kierowca a pilot

24.06.10, 18:07
A możne podyskutujmy też na inny temat. Jak układa się wam - nam praca z
kierowcami autokarów. Bo z tym tez jest różnie
    • tarlaff Re: kierowca a pilot 24.06.10, 19:57
      Rożnie - jak to z ludźmi. Są sympatyczni i komunikatywni, są mruki i lenie.
      Każdy z nich też ma swój sposób pracy i komunikacji z pilotem i tego raczej
      nigdy nie udało mi się zmienić podczas kilkudniowej lub krótszej imprezy - nawet
      jeśli wszystko mówiłem dwa razy i od razu informowałem o wszystkich zmianach i
      starałem się być jeszcze bardziej niż wobec uczestników.

      Zauważam dwa systematyczne zjawiska:
      -pilot jest na słabszej pozycji, jeśli jedzie 1szy raz i nie ma pewności siebie
      w nieznanych miejscach, kierowca np. zna je dobrze.
      -z parką kierowców trudniej się skumplować niż z pojedynczym na krótszej imprezie

      No i na szczęście mi się nie zdarzyło, ale kiedy "musimy się zatrzymać, bo
      coś się popsuło
      ", co najczęściej czuć, a po ustaleniach z biurem okazuje
      się, że optymalnym wariantem jest szybka naprawa drutem czy czymś własnoręcznie
      przez kierowcę,
      to pilot też może poczuć się na łasce i niełasce kierowcy i jego ochoty do
      sprawnej roboty.
      • free-znowak Re: kierowca a pilot 24.06.10, 23:45
        Jesteś na forum Piloci Wycieczek. Tuż nad spisem tytułów wątków masz
        prostokąt (wyszukiwarka) z napisem wewnątrz: "szukaj". Wpisz tam
        słowo "kierowca", potem lekko w prawo zaznacz: "w temacie" i
        potwierdź "OK".
        Od góry znajdą się: najpierw temat w którym właśnie piszemy (Twój),
        a potem kolejno wszystkie które tu już wałkowano! Najciekawsze
        to: "Kierowcy :(" - 44 wpisy, "Czy na wycieczce potrzebny jest
        kierowca" - 34 wpisy, "Współpraca z kierowcami" 24 wpisy i "Znojmo-
        posiłki/bony dla kierowców/pilota" - 19 wpisów.
      • irininaos Re: kierowca a pilot 24.06.10, 23:55
        Tarlaff ma dużo racji.
        A co gdy pilot "nowy" i kierowcy też?.. Różaniec...i nagrobek ="Bohaterom"
        Jeśli po 5 min. od spotkania z kierowcami nie jesteś w stanie zapanować nad NIMI
        to D..., nie pilot.
        Ta praca przebiega CAŁY czas w warunkach ekstremalnych(duuże uproszczenie/ 1600
        stron opisu).
        Jeśli się na nią decydujesz musisz wiedzieć na co się porywasz.
        Ale pilot jest dyrygentem i ma przygotować partyturę by wyszło "koncertowo", z
        kierowcami też.
        Ta praca czasem boli...
        • frog5dh Re: kierowca a pilot 25.06.10, 09:24
          Ja problemu nie mam z kierowcami, ale pamiętaj, że na 1000 jedna łajza się znajdzie. I na dzień dobry, pan i władca domku na kółkach jest nie zadowolony, bo pracodawca właśnie takim zleceniem mu szyki pomieszał, bo miał mieć bardziej intratne zlecenie niż z grupą dzieciaków.I żeby nie te dzieci to połowa autokarów by w ogóle nie jeździła i chyba ktoś o tym zapomina. Wyżywa się na wszystkich i na wszystkim. Kolejne pytanie kto wyciąga grupie bagaże z autokaru, bo w tym przypadku kierowca to miał gdzieś (żeby nie mówić brzydko) nawet palcem nie kiwnął. ( a mieliśmy właśnie godzinę 23 z minutami)
          • irininaos Re: kierowca a pilot 28.06.10, 08:38
            Co do bagaży to nie wiem czy są jakieś ustalenia w tej materii. Ja zawsze
            "grzecznie" proszę by byli przy wkładaniu i wyciąganiu bagaży, bo od momentu
            "przyjęcia" tychże przewoźnik przejmuje odpowiedzialność materialną.
            Kiedyś trafił mi się oporny- "co nie będzie kręgosłupa męczył", ale po dwóch
            dniach "zrozumiał swój błąd" i pomagał wyciągać walizki.
            Wychodzę z założenia, iż kierowcy przyjmują bagaż- osobiście, a przy wdawaniu
            -asystują. Wszystko zależy od grupy; kierowców i humoru- czyli - od pilota,
            który buduje atmosferę.
            Pozdrawiam.
      • andzial2 Re: kierowca a pilot 28.06.10, 18:18
        Włąsnie różnie to bywa z kierowcami, ale ja na szczęście do tej pory miałam
        fajnych. Chodzi o to, że spoko nie wywyższali się i razem współpracowaliśmy.
        Chyba 2 razy miałam takiego mruka, ale jakoś dałam radę. Najważniejsze żeby się
        dogadać i iść wspólnym frontem
        • agnestal Re: kierowca a pilot 05.07.10, 21:14
          Ja właśnie wróciłam z imprezy, na której miałam 4 kierowców (ja i 2
          autokary). Jeden z nich 3 razy zapytał: czy będziemy się kochać?
          Autentycznie!!! Oczywiscie odmówiłam. Przez 10 dni musiałam niestety
          znosić ich podteksty i brzydkie kawały.
          • sztompel Re: kierowca a pilot 05.07.10, 23:54
            Nigdy nie miałem problemu z kierowcami :) Zawsze staram się zbudować
            przyjazną atmosferę i dać odczuć, że razem tworzymy załogę autokaru, i
            od nas razem zależy czy wycieczka będzie udana.
            Zawsze konsultuję przed odjazdem trasę oraz czas pracy, tak aby nie być
            niemile zaskoczonym 100 km od celu podróży, że właśnie tacho się
            kończy.
            Pilnuję, aby kierowcy mieli co jeść i gdzie spać, jeżeli organizator
            miał to zapewnić.
Pełna wersja