14.05.07, 12:45
Witam, czy ktoś z Was ma jakieś doświadczenia jeśli chodzi o ten kraj?
interesują mnie wszelkie przydatne informacje. Dziękuję z góry
Obserwuj wątek
    • gascodavama Re: MAROKO 14.05.07, 14:09
      - W Marrakeszu o siódmej rano było 57 st. C, widać było jak powietrze płynie...
      To było dwa tygodnie temu... - Takim newsem poczęstował nas miejscowy
      przewodnik w roku ubiegłym w połowie sierpnia. Kiedy mówił te słowa, o
      jedenastej, było tylko 34 st.. Mieliśmy widocznie do pogody szczęście bo w
      czasie tygodniowego pobytu maksymalna temperatura była tylko o kilka stopni
      wyższa.

      Pilotowałem objazdówkę na trasie tzw. cesarskich miast: Tanger-Fez-Meknes-Beni
      Mellal-Marrakesz-Casablanca-Rabat-Tanger. W interiorze między Fezem a
      Marrakeszem, w tym w Beni Mellal, gdzie mieliśmy nocleg, komórki nie miały
      zasięgu. Tak się złożyło, że cała 13-osobowa grupa miała telefony Plusa. Zasięg
      był nawet w Cieśninie Gibraltarskiej, chociaż przed wejściem promu do portu w
      hiszpańskim Algeciras, SMS-y zameldowały się kaskadą w telefonie, jakby pękła
      niewidzialna tafla szkła.

      W Fezie musisz bardzo uważać żeby nikt nie zgubił się w labiryncie mediny
      (starego miasta), która jest jednocześnie sukiem (bazarem). Funkcjonującym w
      niezmienionym kształcie od XII wieku! Gdyby nie komórki właśnie, butelki pet i
      rowery byłoby żywcem tak samo jak kilkaset lat temu. Przewodnik to podkreślał i
      był wyraźnie dumny, że medina żyje tak jak kiedyś. Widok postaci w dżelabiji z
      kapturem, wyłaniającej się znienacka z półmroku, nawet zaprawionych w oglądaniu
      horrorów może przyprawić o szybsze bicie serca.

      Odrębny rozdział to plac Dżemaa el-Fna w Marrakeszu, numer 1 na światowej
      liście niematerialnego dziedzictwa ludzkości (a propos, czy ktoś wie jaki jest
      ciag dalszy tej listy?). To cyrk, szpital, hipermarket, wielka garkuchnia w
      jednym; to miejsce gdzie dusza miasta zdaje się być na wyciągnięcie ręki.
      Niesamowity jest szczególnie wieczorem i w nocy. Choć nic tak nie smakuje jak
      szklaneczka mrożonego soku pomarańczowego ze świeżo wyciskanych owoców w samo
      południe, po łazikowaniu pomiędzy kramami, zaklinaczami węży i połykaczami
      ognia. Nie wszyscy dali się skusić, nie bardzo dowierzając skuteczności nadzoru
      miejscowego sanepidu. Ci, którzy ulegli nie żałowali.

      W Casablance można zwiedzać ogromny meczet Hassana II z miejscowym
      przewodnikiem lub przewodniczką. O zapłatę może się upomnieć biuralista w
      kantorku, gdzie się składa zamówienie i sama przewodniczka, po oprowadzaniu.

      Preferowanym językiem jest francuski, bo to dawna metropolia Maroka. Ale po
      angielsku, gdzie mają do czynienia z turystami, też się dogadasz.
      • bartoszpiziak Re: MAROKO 14.05.07, 22:59
        Witam!

        To co napisał Gascodavama - wszystko OK, tylko nie pisał jak jechał z turystami
        z tego co przeczytałem, a to zależy jak będziesz Ty się tam z turystami
        przemieszaczał???

        Jedziesz na typową objazdówkę ze swoim autokarem, jedziesz na pobyt z wyjazdami
        na wycieczki faklutatywne do różnych ciekawych miejsc, których w Maroko nie
        brakuje:) czy jedziesz na jakiś zajebisty tramping - typu low cost, grupa do 8
        osob jazda lokalnymi srodkami transportu itp ???

        Napisz albo na forum albo na priv to Ci coś mysle doradzem co do Maroko możesz
        smialo pytac :) Co moge - pomoge!

        Pozdrawiam
        Bartek

        ***************************************

        www.obiezyswiat.rzeszow.pl
    • pilocik.yahoo Re: MAROKO 15.05.07, 14:51
      jade jako rezydent :)
      • bartoszpiziak Re: MAROKO 15.05.07, 16:45
        wszystko - komplet ciekawostek masz na mailu :)
        zycze milej lektury i powodzenia w Maroku !!!

        ***************************************

        Bartosz Piziak

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka