Dodaj do ulubionych

Jedzie Polak za granicę

IP: *.chello.pl 18.04.08, 21:57
Witam!
Czytacie te oszustwa typu 20 dolarów( 45 zł) napiwku za całą imprezę?
W rzeczywistości to jest kilka razy więcej,ale żadne biuro tego nie napisze,bo
sie boi, że odstraszy klientów. Efekt? Polacy robią z siebie dziadów , bo
uważają,że jak zapłacili za wycieczkę, to jest wszystko. Klasyczny przykład to
Kenia. jedzie ekipa i uważa,ze ma idiotę za kierownicą. Najczęściej ten facet
jest lepiej wykształcony niż klient, ale ma strasznego pecha: Pan Bóg kazał mu
urodzić się czarnym! No coś okropnego!
Mało tego, nie dają nic polskiemu pilotowi, bo przecież biuro mu płaci, a w
dodatku przecież ma płatne wakacje.
Proponuję więc zamiast płacić haracz kilku pośrednikom nauczyć się
przynajmniej jednego języka, nie bać się pająków, mrówek, węży, ameby, i
innych wyimaginowanych strachów i jechać samemu. Oszczędność oczywista. Jeśli
to za dużo, to niestety trzeba odżałować. A co najgorsze, nawet płacić
czarnemu!!!
Pocieszające jest to,ze po powrocie do Polski zawsze można wszystkich wyśmiać
i pokazać,że my i tak jesteśmy cwańsi. np płacąc w wycofanych z obiegu
banknotach. I to jest dopiero smieszne. Hahahaha!
Obserwuj wątek
    • voyager747 Re: Jedzie Polak za granicę 18.04.08, 22:42
      Rozumiem, że Ty dajesz wszystkim po 20 usd za przeniesienie walizki 2m?
      Na lotnisku w Nairobi miejscowy złapał moją walizkę i postawił ją na taśmę,
      następnie zażądał za to 20 euro. Myślisz, że to dobra cena i godny napiwek ?
      Kierowca, z którym byliśmy na safari dostał od wszystkich ( razem 7 osób coś ok.
      100 usd i był zadowolony), za dwa dni.
      Co innego godny napiwek a co innego naciągacze, ja rozróżniam takie przypadki,
      naciągaczy nie toleruję niestety.
      Nie wszyscy Polacy tak robią jak piszesz i nie można generalizować, jak zawsze
      zresztą.
      • Gość: Kasik Re: Jedzie Polak za granicę IP: *.chello.pl 19.04.08, 10:50
        Voyager masz rację. Trzeba odróżniać te dwie sytuacje, jak ktoś nie potrafi to współczuję. Niech sobie szasta kasą na prawo i lewo pokazując jaki to on ma gest, da biednemu Murzynowi, niech się cieszy, on jest przecież panisko, choc pewnie na co dzień żałuje swojemu dziecku lizaka ale raz kiedyś na wakacjach chce się pokazać - znam takich ludzi i co gorsza miałam nieprzyjemność z nimi podróżować. Pieniądze na swoje wyjazdy ciężko zarabiam i nie mam zamiaru płacić choćby te 20 euro za przeniesienie kawałek walizki, wolałabym już sama sobie ją przenieść!
        • voyager747 Re: Jedzie Polak za granicę 19.04.08, 11:11
          Jak trafisz na wyłudzaczy, to nie masz szans, bo zanim się zorientujesz o co
          chodzi, to już gość leci gdzieś z Twoją walizą. Ci spokojni i sympatyczni
          dostają napiwki ( zawsze czytam w przewodniku ile i za co),a wyłudzacze nie. W
          hotelu boy dostał wtedy chyba 2 euro i był zadowolony,2 a 20 to spora różnica.
          • wojtek37k Re: Jedzie Polak za granicę 19.04.08, 14:17
            Przeciwnicy dawania napiwków , zawsze znajdą wytłumaczenie np.
            naciągacze , aby ich nie dawać . Koleżanka ostatnio mi opawiadała
            jak polityk z Polski (taki z pierwszych stron gazet) przyjechał do
            Egiptu-Sharm wybrał sie razem z kolegami (8 osób) na nurkowanie ,
            intro , snurki i takie tam cała imprezę postawiło mu biuro podróży z
            którym do Egiptu przyjechał , no VIP przecież , to płacic nie musi .
            Rejs trwał 6h były napoje , jedzenie , wszystkie atrakcje , po
            zakończonej imprezie , R.K. dał 20 Le (słownie : dwadzieścia funtów
            egipskich ) to jakieś 10 pln , mojej znajomej (instruktor
            nurkowania) i mówi jej podziel się z kapitanem i załogą , bardzo nam
            się podobało . No Panisko z niego do potęgi . Napiwki się daje ,
            inny za waliżkę , inny za całodzienną imprezę , ale się daje ,
            szczypawy jedne.
            Pozdrawiam Wojtek
            • voyager747 Re: Jedzie Polak za granicę 19.04.08, 15:43
              20 euro za walizkę dajesz? Ja nie, bo to zdecydowanie za dużo i nie jest tyle
              warte.Jeśli sam się wyrywa nie proszony i potem chce 20 euro, to małe
              przegięcie, chyba. W takie opowieści, że ktoś coś widział i ten tyle dał, to
              równie dobrze można wierzyć jak i nie.
              • wojtek37k Re: Jedzie Polak za granicę 19.04.08, 22:25
                Za walizke nie daję 20 Eu , daje 1-2 Eu/$ , ale tym że
                bywaja "wymuszacze" nie można tłumaczyć tego , że się nie daje
                wcale . Moja historia jest prawdziwa , stawiam pieniądze przeciw
                orzechom , że tak było , wiesz dlaczego - bo polscy politycy nie
                wyróżniają niczym pozytywnym w porównaniu ze średnią krajową , a
                większość ich (polityków) zachowuje się zdecydowanie poniżej
                średniej krajowej . Ja napiwki daję , cały czas na wakacjach :
                pokojowemu , kelnerowi , barmanowi , bagażowemu , recepcjoniście ,
                przewodnikowi , kierowcy , schodzi mi na to niewiele , na cały pobyt
                30-40 $/eu , przy cenach wyjazdów zagranicznych to niewielka kwota ,
                a zdecydowanie podnosi jakość wypoczynku , barman z reguły już
                drugiego - trzeciego dnia jest zorientowany w moich upodobaniach ,
                kelner tak samo i tak jest przyjemniej .
                Pozdrawiam Wojtek
                • wojtek37k Re: voyager 19.04.08, 22:30
                  Masz jaką obsesję z tą walizką , dwoma metrami , 20-tu eu ,
                  lotniskiem , no i Nairobi . Mnie jeszcze taki naciągacz się nie
                  trafił , a wyjeżdżam często za granicę , może dlatego że w Nairobi
                  nie byłem , tak to pewnie dlatego .
                  • voyager747 Re: voyager 19.04.08, 23:46
                    To nie jest obsesja, ale to akurat zapamiętałem i założyciel wątku wspomniał o
                    "czarnych", więc od razu mi się przypomniało.
                    Jeszcze w Tunezji chcieli mnie naciągnąć na jakaś sporą kasę, już nie pamiętam
                    za co, ale chyba 10 euro chcieli, dostali 2.
                    • kreola4 Dawanie napiwkow. 20.04.08, 06:18
                      Bez generalizowania Czarnybwanakubwa ma duzo racji.
                      Wiekszosc Polakow znajdzie tysiace powodow (oczywiscie
                      slusznych :) aby nie dac napiwkow pilotowi, pokojowce,
                      noszacemu walizki i innym pracujacym w uslugach.
                      Z moich obserwacji wynika, ze ci niedajacy uwazaja, ze
                      juz zaplacili za wycieczke wcale nie tanio i nie beda
                      powiekszali swoich strat. Takich zauwazylam wiecej.

                      Sa i ci ktorzy normalnie daja napiwki. Przyklad z walizka
                      i napiwkiem 20 Euro jest niefortunny. Wiadomo, ze daje sie
                      napiwki rozsadne. Daje sie 1-2 euro za walizke. 20 euro
                      nikt nie daje :). Niezaleznie od roszczen "walizkowego".

                      W uslugach napiwki sie daje czy sie to nam, Polakom, podoba
                      czy nie. Z nich zyja ludzie. Nie powodujmy odruchu niecheci
                      i obawy u pilota wycieczki gdy dowiedzial sie, ze bedzie
                      prowadzil cala wycieczke polskich turystow :).
            • Gość: maciejkaa9 Re: smutna prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 11:14
              napiwek to sprawa honoru, wg mnie to przejaw osobistej kultury.
              A moja znajoma(nota bene w znacznie lepszej sytuacji finansowej niz ja) skąpi na
              napiwki. Ja mam tu na mysli przede wszystkim restauracje. W Polsce sytuacja taka
              zawsze psuje mi dobry nastrój po dobrym obiedzie. Za granicą dałam kiedyś
              wyższy napiwek, tzn. za nas obie, bo było mi po prostu wstyd.
              Zasada jest wg mnie taka: stać Cię na uslugę = stać Cię na napiwek. Jeżeli nie,
              nie korzystaj z usługi.
              Często wydaje mi się, że ludzie żyjący skromnie mają większy gest, od tych
              dobrze sytuowanych, bo lepiej też rozumieją innych, ciężko zarabiających na
              swoje utrzymanie.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka