Dodaj do ulubionych

Kavainca,co tam u Ciebie?

21.10.09, 07:46
Nic sie nie odzywasz, jakos cie nie widac na forum...
Wszystko dobrze u Ciebie i malenstwa?
Ja wczoraj bylam u ginekologa, wypatrzyl mi .... coreczke smile
Obserwuj wątek
    • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 22.10.09, 17:55
      hej,hej
      jestem po połowkowym i tez będę miała córeczkęsmile
      mała kopie od ponad miesiąca jak dzika - nic dziwnego skoro ręce i
      nogi ma o 2 tygodnie dłuzszesmile No ale my oboje jestesmy wysocysmile
      Brzucha specjalnie nie widać, najwyżej jakis 4ty miesiąc, w początek
      6go nikt mi nie wierzysmile Rozrastam sie na boki - idzie mi w udasad
      Mam 7 kg na plusie mimo, że nie jem dużo i nadal uprawiam sportuncertain
      No ale cóż - siłe wyższasmile
      ps. baaardzo się cieszę z tej córeczki
      smilesmilesmile
      • klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 23.10.09, 07:54
        No to cudnie smile
        Ja mam polowkowe 18 listopada wiec wtedy bedzie na 100% wiadomo,ze
        to Nina.
        Fajnie jest widziec bo teraz mozemy z mezem sie do niej juz tak
        osobowo zwracac wink
        Moja ma ok 10 cm i fika koziolki jak akrobatka. My tez jestesmy dosc
        wysocy, ja 170 a maz 190 cm wiec nasza tez powinna byc w miare
        wysoka smile

        Co do kg... hm! Idziemy podobnie! Ja przytylam 5.5 kg ale sie nie za
        bardzo oszczedzam! Nie potrafie! No mam taki apetyt,ze cos
        strasznego! Teraz musze zaczac naprawde uwazac bo ponoc najbardziej
        sie tyje na koncowce.
        Zdecydowalam jadac kolacje najpozniej o 18.00 a pozniej to najwyzej
        jakis owoc.
        Smaruje sie ostro na brzuchu od 4 miesiaca to mi sie cholerstwo na
        posladkach pojawilo. To teraz mam caly cykl-brzuch,posladki, biust i
        uda.Po cichu licze na cud genetyki,ze na tym sie skonczy bo moja
        mama ma minimalne rozstepy a niczym sie nie smarowala.

        A powiedz,co uprawiasz?
        Ja,tez jestem przeszczesliwa z tej coreczki! smile
        Ania czy KAsia? smile
        • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 23.10.09, 17:06
          aktualnie jesteśmy na etapie Małgosismile
          Sport uprawiam od wielu lat. Przed ciaża biegałam, ale teraz tylko
          chodzę 4xtyg. Teraz już tylko po 7km. Do tego troszkę wzmacniam
          miesnie, ale wszystko z wyczuciemsmile
          Z wagą u mnie było tak, ze w 5tym miesiecu nagle wskoczyły mi 3kg i
          to bez specjalnego mojego udziału. Teraz już bardzo uważam na to co
          i jak jem no i zobaczymy jak wyjdzieuncertain
          • klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 25.10.09, 14:02
            Malgosia - bardzo ladnie smile
            Ja mam wilczy apetyt! Wszystko mi szalenie smakuje!
            Z ogromna niechcecia wchodze na wage wink
            Podziwiam te 7 km, naprawde!
            Ja sobie zakupilam kijki i bede uprawiac nordic walking! Zaraz
            wyruszam w droge!
            Mam nadzieje,ze za bardzo sie nie zasapie, bo teraz rozumiem o czym
            pisalas! Wchodze po schodach i sapie jak staruszka!
            I chyba zaczynam czuc ruchy Mlodej! To sa delikatne pukniecia i
            jakby jakas banka pekala w moim brzuch! Czy to tak sie objawia na
            poczatku? ciezko mi sie zorientowac... smile
            • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 25.10.09, 18:28
              myśle, że to właśnie tosmile
              ja na poczatku czyłam lekkie dotkniecia, a teraz o już wiercenie
              dziury w brzuchusmile
              • klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 25.10.09, 21:40
                Strasznie fajne uczucie! smile
                Pozdrawiam i udanego tygodnia!
                • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 26.10.09, 07:30
                  wczoraj wieczorem zobaczyłam jak mój brzuch żył własnym życiem -
                  normalnie jajasmile
                  kiss
                • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 26.10.09, 07:30
                  wczoraj wieczorem zobaczyłam jak mój brzuch żył własnym życiem -
                  normalnie jajasmile
                  kiss
                  • klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 28.10.09, 17:37
                    Wyobrazam sobie smile
                    To musi byc niesamowite...
                    Ja sama jestem w szoku jak czuje jak Mloda spacerki uskutecznia w
                    miom brzuchu.
                    Dzis w pracy praktycznie non stop dawala o sobie znac.Zrobila sobie
                    tylko sjeste miedzy 12.00 a 14.00 a potem heja od nowa smile
                    Czuje,ze mi sie aktywne dziecko szykuje smile

                    Ale to jest tak cudwne uczucie...
                    • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 29.10.09, 10:39
                      a najcudowniejsze jest uczucie, że to niej nie tylko nowe życie, ale
                      nowy człowiek z nową świadomością, charakterem, duszą itd...
                      człowiek przed którym jest absolutnie wszystko...
                      kurcze, to jest naprawde CUD!!!!
                      • klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 30.10.09, 08:17
                        Oj tak! TO naprawde niesamowite...
                        Nie wiem jak Ty ale we mnie przechodzi jakas rewolucja, nie wiem czy
                        to hormony czy w szybkim tempie rozwija sie instynkt maciezynski ale
                        stalam sie wyjatkowo wrazliwa na krzywde dzieci,na ich
                        choroby,niepelnosprawnosci, wojny itd. Serce mi sie kraje jak to
                        wszystko widze w TV...
                        A wczoraj bylam na sztuce Krzysztofa Warlikowskiego bo przyjechali
                        do Belgii ze spektaklem Apollonia. Gral mlody Stuhr,Chyra,
                        Poniedzialek i Magda Cielecka ... w ciazy! (chyba,ze to kostium ale
                        z 4 metrow wygladalo prawdziwie wink
                        Sztuka ciezka,mnostwo symboli, odwolan do starozytnosci,jednak
                        troche agresji... Jakos ciezko ja znosilam,sztuka na 4 godziny...
                        Mloda sie wiercila sie strasznie (chyba jej sie nie podobaly te
                        krzyki i bardzo glosna muzyka) i o 22.30 poszlam do domu...
                        To niesamowite jakie zmiany w nas zachodza...
                        I to malenstwo co sie w nas rozwija! Cud natury i milosci rodzicow :-
                        )
                        • madzia77776 Dziewczyny czym się smarujecie? 30.10.09, 09:28
                          Smaruje sie ostro na brzuchu od 4 miesiaca to mi sie cholerstwo na
                          > posladkach pojawilo. To teraz mam caly cykl-brzuch,posladki, biust
                          i
                          > uda.Po cichu licze na cud genetyki,ze na tym sie skonczy bo moja
                          > mama ma minimalne rozstepy a niczym sie nie smarowala.

                          Napiszcie mi dziewczyny jak nazywa się środek i ile kosztuje, który
                          stosujecie do smarowania brzucha, biustu i pośladków? Czy jest to
                          środek bezpieczny dla dziecka, ja jestem w 18 tc i też chcę zacząć
                          się smarować, zauważyłam u siebie na biuście czerwone kreski.
                          Dziękuję z góry za informację.
                          • klamczucha3 Re: Dziewczyny czym się smarujecie? 30.10.09, 10:21
                            Mocna dawka uderzeniowa to oliwka z migdalow, to na noc bo tlustawe
                            (akurat do pizamy)ale bardzo dobrze dziala.
                            Na dzien Mustela 9 miesiecy - szybko sie wchlania, nie jest tlusty,
                            przyjemny w zapachu i ponoc bardzo efektywny.I przeznaczony dla
                            kobiet w ciazy. Oliwka sama w sobie jest 100% z naturalnych
                            skladnikow wiec tez jest bezpieczna!
                            Powodzenia smile
                            • klamczucha3 Re: Dziewczyny czym się smarujecie? 30.10.09, 10:23
                              Zapomnialam o cenach.
                              Oliwka- grosze (naprawde)
                              Mustela juz wiecej niz grosze,w aptekach okolo 100 zl ale na Allegro
                              dostaniesz juz od 70 zl!
                              • kavainca Re: Dziewczyny czym się smarujecie? 31.10.09, 09:52
                                ja stosuję FOLIACTI Ireny Eris. Póki co nie mam rozstępów, ale i
                                brzucha tez specjalnego nie mam ( w szkole rodzenia położna mnie
                                zapytała, gdzie brzuch. Powiedziałam, że jest równourawnienie i mąz
                                nosi!!!!)
                                Słuchajcie, może byśmy sie tak przeniosły na inne forum, bo tu
                                mozemy niepotrzebnie komuś przykrosci narobić naszym ćwierkaniemsmile
                                A przeciez nie chodzi o to, że zapomniałyśmysmile Choć ja pewnie sobie
                                szybko przypomnę, bo po 6miesiącach karmienia chcemy zrobic drugie
                                dziecko (mam 31 lat, mąz 37 - nie ma na co czekać)
                                ps. też nie mmoge oglądać reklam fundacji zajmujących sie dziećmi.
                                Od razu ryczęuncertain
                                • klamczucha3 Re: Dziewczyny czym się smarujecie? 03.11.09, 07:55
                                  Maz nosi,powiadasz? To mile z jego strony wink
                                  6 miesiecy bedziesz karmic? A co z praca? Masz mozliwosc zostania w
                                  domu na tyle czasu?
                                  NO to gdzie sie przenosimy?
                                  • kavainca Re: Dziewczyny czym się smarujecie? 03.11.09, 18:02
                                    może na "w oczekiwaniu"?

                                    należy mi się 20tygodni macierzyńskiego + urlop z 2 lat, więc będzie
                                    jakies pół roku.
                                    Generalnie albo zajdę w ciążę, albo pójdę na bezpłatny wychowawczy,
                                    bo teraz mieszkamy jakies 500km od mojego dotychczasowego miejsca
                                    pracy, więc o powrocie nie ma raczej mowy. A z koleji w Nowym Sączu,
                                    gdzie teraz mieszkamy, na rozsądną pracę nie ma szans. No ale to
                                    temat na za niecały rok.
                                    • klamczucha3 Re: Dziewczyny czym się smarujecie? 04.11.09, 17:39
                                      Ale Ci dbrze...20 tygodni... Fajnie smile
                                      Ja mam tylko 15 tyg a potem do roboty.
                                      Od stycznia w pracy przejmuje nowe obowiazki i nie osmiele sie
                                      prosic dluzej sad no moze tylko poprsze o etat 4/5...
                                      Nie wiem jeszcze...
                                      W kazdym badz razie,z tego co kolezanki mowia, to kleska zostawic
                                      dziecko po 3 mscach bo wlasnie wtedy najgorszy okres minal, dziecko
                                      zaczyna reagowac, usmichac sie gaworzyc, okres kolek minal a tu
                                      bec! Trzeba wracac do roboty!
                                      Niefajnie to zrobiono sad

                                      Poza tym tyje w oczach,mam tak straszny apetyt,ze wciagam jak
                                      odkurzacz! Tragedia! Wszystko mi szalenie smakuje!
                                      Boje sie wchodzic na wage wink
                                      Jak ty sobie radzisz z apetytem?
                                      • kavainca Re: Dziewczyny czym się smarujecie? 06.11.09, 13:50
                                        ja chyba jakoś (odpukaćwink) opanowałam swoje ciało i przez ostatnie 2
                                        tygodnie stoję w miejscu. Okazuje się, że 2000ckag zupełnie mi
                                        systarcza, a jak jem więcej to włazi w podbródek i udauncertain
                                        Wszystko przez to, że nie pracuję i zdecydowanie ograniczyłam
                                        aktywność. Cały czas chodze na siłownię, ale nie mam stresu w pracy,
                                        nie latam z wywieszonym jezykiem miedzy swoim i szefa pokojem itd.
                                        Wszystko to co mi wrzuciłam, to tylko dlatego, że nie wiedziałam ile
                                        potrzebuję jeść. Niby ogólene zalecenia pokazują,że powinam zjeść np
                                        2400, ale ja zawsze mogłam zjeść mniej niż mówiły tabelki. Whatever,
                                        nie chodze głodna, nie mam żadnego poczucia dyskomfortu, zachcianek
                                        tez nie miewam, więc póki co stanęłam na tych 7kg i po cichu liczę,
                                        że w 10-11 się zamknę. No chyba, że ciało mi jeszcze pokaże kto tu
                                        rządziuncertain
                                        Jeśli nie masz takiego świra jak ja to się nie matrw tymi
                                        kilogramami. Moja szwagierka wrzuciła 25 i po 10tygodniach była u
                                        siebiesmilesmilesmile A poza tym coś mi się wydaje, że jesteś znacznie
                                        młodsza niż ja (mam skończone 31lat), więc nie będzie Ci trudno
                                        zrzucić. Tylko nie jedz świńst typu chipsy i inne fast foody, bo te
                                        goowna dorze córeczce nie robiąuncertain
                                        • klamczucha3 Re: Dziewczyny czym się smarujecie? 08.11.09, 18:10
                                          No staram sie nie jesc gownien,ale smakuja mi slodycze ale te
                                          dobre.Glownie czekoladki a nigdy za slodkosciami nie bylam!
                                          Ale w pracy do kawy musi byc jakies male "co nieco". Przejscie
                                          spokojnie kolo maszyny ze slodyczami w pracy na korytarzu bywa
                                          nadludzkim wysilkiem.
                                          Na razie stanelam na +6 kg ale to dopiero polowa i z dusza na
                                          ramieniu staje codziennie rano na wage!
                                          A przeciez najwiecej wskakuje w ostatnich 6 tyg - podobno! wiec
                                          wszystko przede mna smile

                                          Mlodsza mowisz? Milo slyszec wink Od kwietnia jestem w wieku
                                          Chrystusowym,czyli dwie trojeczki na karku wink
                                          Ale duchem mloda jestem hehe wink
                                          I tak sobie mysle,ze gdyby Mlodej sie nie spieszylo i poczekala 10
                                          dni z przyjsiem na swiat to zrbilaby mamie prezent urodzinowy! choc
                                          10 dni to sporo wiec raczej nie ma co na to liczyc!
                                          To jednak fajnie moc nie pracowac i cieszyc sie spokojnie ciaza!
                                          zazdroszcze smile choc mam w miare spokojna prace to jednak zrywam
                                          sie o 6.00 i zaluje koszmarnie,ze nie staralam sie o dziecko kilka
                                          lat temu zanim zaczelelam pracowac! Durna bylam!
                                          Takze koszystaj z tego wolnego smile
                                          Pozdrowienia na nadchodzacy tydzien smile

                                          https://bd.lilypie.com/5vW0p2/.png
                                          • kavainca Re: Dziewczyny czym się smarujecie? 09.11.09, 10:05
                                            6kg to spokosmile
                                            z tego co czytałam, to wchodzi głownie w IIgim trymastrze, więc
                                            spoko. Ja mam jeszcze tylko 2 tygodniesmile A Ty też staruszkowink dasz
                                            radę.
                                            Trochę mam dość siedzenia na L4, bo czuję się mało przydatnasad
                                            Z drugiej strony, nie bardzo kochałam swoją pracę, która niestety
                                            łączyła się z dużym stresem!
                                            Nawet jak bym chciała wrócić na 3 miesiące to nie mam możliwości, bo
                                            do tej pory pracowaliśmy w Płocku, ale 2 miesiące temu Piotrek
                                            dostał fajna propozycję w Nowym Sączu i zdecydowaliśmy się na
                                            przeprowadzkę w góry. Tak więc, do aktualnego pracowawcy już raczej
                                            nie wrócę. Jedyna szansa, to szybka druga ciąża, choć nie wiem czy
                                            dam radę, bo mam wrazenie, że w te już jestem baaaardzo długo, a tu
                                            jeszcze 15tygodni!!!!
                                            kiss
                                            • bluemka78 Re: Dziewczyny czym się smarujecie? 09.11.09, 10:31
                                              Dziewczynki nie przejmujcie sie, ja mimo ze w trakcie staran dopiero
                                              z przyjemnoscia przeczytalam Wasz watek. Jest taki przyjemny, ze az
                                              zapomnialam o tych zastrzykach ktore mam jutro zaczac smile OD razu
                                              widac sens tego wszystkiego smile Ja na poczatku grudnia bede miec
                                              transfer wiec trzymajcie kciuki. Co do ruchu w ciazy to jesli mi sie
                                              uda nie bede miec dylematu, bo mam wymagajacego psa wiec codzienne
                                              spacerki obowiazkowe hihi
                                              • kavainca Re: Dziewczyny czym się smarujecie? 09.11.09, 10:58
                                                bluemka
                                                Dzięki, że to napisałaś!
                                                Bałam się, że nasz wątek może sprawiac przykrość, albo drażnić, bo
                                                przecież Wy walczycie, a my tu o durnych kilognamachuncertain
                                                Trzymam kciuki i za zastrzyki (ja przy pierwszym zemdlałam tzn.
                                                najpierw go zrobiłam, dopiero później odjechałamwink) i za transfer
                                                (my obie po IUI)
                                                Odzywaj się - będziemy wspieraćsmile
                                                • bluemka78 Re: Dziewczyny czym się smarujecie? 09.11.09, 14:56
                                                  Dzieki za wsparcie, napisze jak beda nowe wiesci smile
                                                  • biedronka.online Re: Dziewczyny czym się smarujecie? 09.11.09, 15:22
                                                    no ja tez podczytuję... widziałam gdzies wczesniej wasze nicki wink no
                                                    i niestety zazroszcze, ale szykuje sie do 4IUI i moze i dla mnie
                                                    zdarzy sie niedlugo taki cud...
                                                  • biedronka.online Re: Dziewczyny czym się smarujecie? 09.11.09, 15:23
                                                    ech i fajnie sie Was czyta
                                                  • kavainca Re: Dziewczyny czym się smarujecie? 09.11.09, 15:27
                                                    przytulam Was mocno Dziewczynykiss
    • klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 09.11.09, 17:33
      Ja tez Was mocno sciskam smile
      I tak jak Kavainca,nie zapomnialam skad przybywam!
      Tez pamietam swoj pierwszy zastrzyk. Przy pierwszym IUI zrobil mi
      go lekarz rodzinny a przy drugiej IUI zaserwowalam go sobie sama.
      To byl tylko Pregnyl wiec jednorazowo! Mialam mozliwosc pojechania
      do mojej kliniki na ten zastrzyk ale wiadomo praca,daleko wiec
      gierojka stwierdzilam,ze to proscizna,przeciez 100 razy sie to w
      filmach widzialo jak kobiety sobie takie zastrzyki robily!
      No i jak zlapalam ten kawalek skory na brzuchu i mialam wbic igle
      to mi sie slabo zrobilo! Zacisnelam zeby,zamknelam oczy i do
      dziela!
      Tak,tak.... mamy tez troche za soba!
      Szczesciary jestesmy ale ja tez mialam zalamki,zwatpienia,stalam na
      rozdrozu ale udalo sie choc lekarz to IUI spisal na straty a tu
      SURPRISE! smile
      Takze odwago dziewczeta,cuda sie naprawde zdarzaja atutaj calkiem
      czesto wink
      • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 09.11.09, 19:40
        no ja też jestem przykładem takiego CUDU.
        46% uszkodzenia chromatyny jądrowej nasienia męża (powyżej 30% to
        bezpłodność), w podstawowej morfologii 97% nieprawidłowego
        materiału. Sami nie wiemy jak to sie stało, ale pierwsza IUI była
        ostatnią (przynajmniej przy pierwszym dzieckusmile)
        Ktoś nam to wymodlił, albo nie wiem co się stałosmile
        bo jestsmile
        Jeśli nasze historie, dośc dramatyczne, ale z szybkim happy endem,
        pomagają Wam w walce, to bardzo się cieszę.
        kiss
        • bluemka78 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 09.11.09, 20:18
          No to faktycznie sie Wam udalosmile Teraz sie modle, zeby i u nas byly
          cuda, bylby to wspanialy prezent na Swieta.
          • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 09.11.09, 21:17
            grudzień to magiczny czas...smile
    • nikulam Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 10.11.09, 07:29
      Witajciesmile
      Ja też podczytujesmileKłamczucha zdaje się,ze już pisałyśmy, miałyśmy
      termin na ten sam dzień i usg genetyczne dzień po dniusmileMi się
      termin troche zmienił i zmodyfikowałam suwaczek bo ciągle sobie
      musiałam obliczać od nowa. Ciesze się,że u Was obu wszystko dobrze i
      nie znikajcie bo miło się czytasmile
      • marysia_m24 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 10.11.09, 08:23
        Ja też lubię Was poczytywaćsmileJestem już po pobraniu komórek i teraz czekam na
        transfer, więc nie mogę się tez doczekać kiedy i ja dołączę do szczęśliwcówsmile
        Nie znikajcie, naprawdę bardzo miło się Was czyta...
        • klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 10.11.09, 09:07
          Dziewczeta,bardzo nam milo,ze nikomu nie sprawiamy przykrosci
          naszym,jak to napisala Kavainca,"cwierkaniem" smile
          Bo naprawde wiemy co przezywanie...
          Od euforii do zalamania i beznadziei i kolejnej wiary przy
          nastepnej probie...

          Kavainca tak sie rozpedzila,ze juz drugie planuje smile
          Ja jestem tchorz i na razie mysle jak to bedzie jak Mloda przyjdzie
          na swiat,a drugie? zobaczymy,moze bedzie tak,ze bedzie tylko jedno!
          Ale co tam! Szczescie mnie rozpiera i radosc przeogromna mnie
          wypelnia! To duchowo,a fizycznie dodatkowe kilogramy mnie
          wypelniaja rowniez wink
          Ale jak to mowi moja szefowa,to dla dobra sprawy smile

          18 listopada mam morfologiczne USG i ostatecznie bedzie wiadomo czy
          kupowac portki czy kiecki wink
          Pozdrawiam Was cieplutko i do nastepnego smile

          Nikulam-pewnie,ze cie pamietam.Zmienia ci sie data ale i
          tak "idziemy leb w leb" wink
          • nikulam Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 10.11.09, 09:29
            Klamczucha---tak "łeb w łeb"smileU mnie kolejne USG(połówkowe) 16
            listopada i też nie mogę się doczekać potwierdzenia,że to na 100%
            córeczka sobie fikasmile...a dwie sukienki już mam, nie mogłam się
            powstrzymaćsmile
    • biedronka.online Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 10.11.09, 11:37
      kavainca szczególnie twoja historia napawa mnie nadzieją...
      • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 10.11.09, 15:07
        dla mnie to dowód na to, że medycyna wie jeszcze bardzo mało i nie
        nalezy bezgranicznie ufac wynikom badań. Mój lekarz nie zaufał i
        miał rację. Podobno bylismy drugą parą w tej klinice, której udała
        się IUI mimo w zasadzie beznadziejnych wynikow chromatyny.
        • kavainca Re: bluemka78 10.11.09, 15:17
          jak pierwszy zastrzyk?
          pamiętam ten czas - miałam wieeeelki ciąg do seksusmile to było supersmile
          • motylek-k Re: bluemka78 10.11.09, 16:14
            dziewczyny jakie maiłyście objawy tydzień od IUI
            • kavainca Re: bluemka78 10.11.09, 16:23
              dokładnie w 7mym dniu ztraciłam kondycjęuncertain
              40tominutowy szybki spacer stał się problemem, choć od lat uprawiam
              sport. Nagle mój mąz którego zawsze popędzałam był 3 kroki przede
              mną a ja ledwo szłam i z trudem łapałam oddech. Dyszałam i kreciło
              mi się w głowie. Wtedy zrzuciłam to na luteinę, która brałam 3x2.
              Tydzien później okazało się że to nie tylko luteinasmile
            • kavainca Re: bluemka78 10.11.09, 16:29
              ...i jeszcze, ale nie pamietam czy to bylo tydzien po czy poyniej
              czulam delikatne napiecie w macicy. To uczucie utrzymywalo sie do
              konca 4go miesiaca.
          • bluemka78 Re: bluemka78 10.11.09, 19:59
            Czesc, no udalo sie dzisiaj zrobic. Rece sie trzesly, ale co tam
            ktos to musial zrobic smileNo teraz juz pojdzie lzej. Na razie nie
            czuje zadnych zmian w org. Ja na razie walcze tez z zapaleniem
            pecherza, ciagle mi to cholerstwo wraca. Mam dostac antybiotyk przed
            trasferem na wiecej dni niz normalnie sie podaje to moze ostatecznie
            to zniknie. No i jeszcze dzisiaj cos czuje bol gardla, tego mi tylko
            brakuje zeby sie rozchorowac kurcze. Musze sie trzymac i nie dac
            chorobie, wlasnie przygotowauje herbatke z midem i cytrynka oraz
            rutinoscorbin zaczne lykac.
            • kavainca Re: bluemka78 21.11.09, 09:33
              jak u Ciebie Kobieto - już po?
              • bluemka78 Re: bluemka78 21.11.09, 10:42
                Oj jeszcze nie, ja jaestem na dlugim protokole wiec dopiero od
                wczoraj bralam gonal i menopur. W czwartek kontrola i jak dobrze
                pojdzie to moze 1 grudnia punkcja bedzie smile
                • kavainca Re: bluemka78 21.11.09, 10:47
                  a jak sie czujesz?
                  • bluemka78 Re: bluemka78 21.11.09, 11:12
                    Generalnie dobrze, troche glowa mi wieczorami dokucza, ale moge brac
                    paracetamol wiec jakos sobie radze. Jezeli chodzi o jakies bole w
                    opdbrzuszu to na razie niespecjalnie. Moze po klku zastrzykach
                    dopiero. Ale za to wczoraj nie wytrzymalam psychicznie i musialam
                    sie wyplakac mezowi w ramie wink
                    • bluemka78 Re: bluemka78 21.11.09, 11:13
                      A Ty lezec kobieto mialas smile
                      • kavainca Re: bluemka78 21.11.09, 11:30
                        pewnie, że leże
                        z laptopemsmile
                        • bluemka78 Re: bluemka78 21.11.09, 12:01
                          No z laptopem to przynajmniej sie nie nudzisz smile Ja przez weekend
                          tez nie bede miala czasu za duzo myslec, bo mam pod opieka psa
                          znajomej. Tak wiec beda w domu 2 potwory, ktore z pewnoscia nie
                          dadza mi czasu na zbedne rozmyslania, to i dobrze smile
                          • kavainca Re: bluemka78 21.11.09, 12:05
                            i dobrzesmile
                            kiss
                            • bluemka78 Re: bluemka78 21.11.09, 12:38
                              kiss smile
    • klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 10.11.09, 17:23
      Motylku,
      Po pierwszej-nieudanej IUI mialam wszystkie objawy
      ciazowe,mdlosci,zawroty glowy,zmeczenie itd! Wszystko sobie
      elegancko wmowilam! Bylam podekscytowana do nieprzytmnosci i
      swiecie przekonana,ze jestem w ciazy! elegancko to sobie wmowilam!
      Jakie bylo moje rozczarwowanie kiedy przez telefon powiedziano
      mi,ze im przykro ale wynik jest negatywny!

      Po drugiej IUI,ktorej wynikiem jest Mloda,nie czulam NIC!
      Za lekarzem stracilam wiare ze sie uda bo nie bylo szans,ze ma sie
      udac! W ogole na siebie nie zwracacalam uwagi! Myslami bylam gdzie
      indziej i psychicznie szykowalam sie do starcia z moja ginekolog i
      wyklocania sie o kolejne IUI bo chciano mnie wyekspediowac na IVF
      (maz mial fatalne wyniki).
      Jakiez bylo moje zdziwienie gdy tym razem uslyszalam,ze wynik jest
      pozytywny!
      Potega umyslu nie ma granic.... smile
    • kavainca jestem w ciemniej d.pie:/ 21.11.09, 09:29
      tak kozakowałam i kozakowałam no i mam - od 5 dni leżę że skróconą
      szyjkąsad!!!
      W zeszłym tygodniu zaczął mi sie stawiać brzuch no i niestety poszło
      dalejuncertain
      Póki co leże w łodzi bo tu jest mój lekarz, no ale męza widzę w
      weekendysad.
      Krótko mówiąc, jestem w ciemnej dupie, no ale lepsze to niż modlenie
      sie przy inkubatorze!
      Wiem od szawgierki - neonatologa, że najwieksze niebezpieczeństwo
      jest do końca 30tc, więc jeszcze 4 tygodnie a potem spokojniej będę
      spała.
      Wiecie co - mam gdzies moją siłownie - macieżyństwo powoduje, że to
      naprawdę nie ma znaczenia, że nie ćwiczę, choc po 15 latach to
      zapewne duża rewolucja dla mojego organizmu. Leże wiec sobie.
      Myślałam, że będę miała kłopoty z apetytem, ale nie - nie zużywam,
      więc organizm sie nie domaga.
      //lilypie.com]https://lbdf.lilypie.com/8JXbp2.png[/url]
      • kavainca Re: jestem w ciemniej d.pie:/ 21.11.09, 09:50
        i jeszcze
        córka moje wariuje
        przez 6 miesiecy była dobrze wybujana, więc teraz jest hiperaktywna.
        Dodatkowo leki na skurcze przxyspieszają moj i jej puls, więc w
        brzuchu mi sie kotłuje. Niestety te jej ruchy mogą powodować
        skurcze, choć narazie nie oobserwuję, żeby się do tego dokładała, to
        jednak zamkniętas koło! echhhh!!!
        ale co tam - damy redę - jeszcze tylko 98dni!
        • bluemka78 Re: jestem w ciemniej d.pie:/ 21.11.09, 10:47
          Trzymajcie sie babki, dacie rade!!
    • nikulam Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 23.11.09, 09:17
      Kavainca---łącze się w bólu leżeniasmileMi też brzuch się
      stawia,twardneije, szyjka narazie zamknięta, póki co ma 3cm. Za
      tydzień kolejne USG.Narazie 3x1 cordafen i magnez.pozdrawiam ciepło
      • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 23.11.09, 09:23
        No to witam w klubieuncertain
        Po tygodniu leżenia i leków mam wrażenie, że jest niego lepiej, ale
        zobaczymy w przyszły poniedziałek.
        Zastanawiam się nad pessarem - może to jakieś rozwiazanie,żeby nie
        zwariowaćsmile
        • nikulam Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 23.11.09, 12:03
          Ja poszłam na konsultacje do drugiego gina, on mi wytlumaczył,że są
          dwa rodzaje problemów ze skurczami i twardnieniem brzucha a co za
          tym idzie problemów z szyjką.Bierzesz jakieś leki? Mi mój głowny
          gin. zapisał cordafen,ale ten drugi się uparł,że chce poobserwować
          bardziej tą szyjke i generalnie jest przeciwnikiem leków na tym
          etapie ciąży, jak już to własnie pesser choć on z kolei prowadzi
          często do infekcjisadskończyło się na tym,że mam przyjść do niego na
          dwa USG tydzień po tygodniu i bedzie obserwował,potem podejmie
          decyzje co do pessera-tymczasem jak najwiecej leżeć i brać ten
          cordafen.
          • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 23.11.09, 12:47
            biorę fenoterol i po tygodniu mam wrażenie, że jest troszke
            lepiej.Jednak psychicznie mnie męczy odliczanie od 30-32tc kiedy to
            młoda będzie w miare bezpiecznauncertain
            No i chciałabym w miare bezpiecznie pojechac do NS gdzie pracuje
            mąż. Wiadomo, siedzenie od nd wieczór do pt samotnie w domu, to
            żadna przyjemnośćuncertain No i dodatkowo strasujeuncertain Choć pewnie bardziej
            strasowałoby mnie siedzienie 350km od mojego lekarza i szpitala.
            Ech, tak to jest jak sie człowiek przeprowadzi na zadupie w połowie
            ciążyuncertain
            • darunia69 Re: Kavainca -pytanie? 23.11.09, 13:27
              Przepraszam, ze wchodze na Twoj watek ale wiem, ze masz lekarza z Lodzi i
              chcialam spytac o tego lekarza. Otoz ja mieszkam w Lodzi i od 3 lat staramy sie
              o dziecko. Zmieniam co chwila lekarzy i zaden nie umie mi pomoc do tego
              poronilam 4 razy sad
              Czy moglabys mi napisac co to za lekarz? I czy uwazasz, ze jest dobry? Chociaz
              skoro jestes w ciazy to chyba dobry smile
              Pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam.
              • kavainca Re: Kavainca -pytanie? 23.11.09, 13:44
                leczyliśmy się w klinice niepłodności Salve na Szparagowej u dr.
                Sobkiewicza (ma specyficzny sposób bycia, ale warto to
                zaakceptować). Myślę, że po takich przejściach czas na klinikę.
                Z tego co widziałam na stronie (www.salvemedica.pl) teraz pierwsza
                wizyta jest gratis (płaci nfz), a to już coś. Jeśli umówisz się na
                np 10dc to również zaczniesz w ramach tej wizyty monitoring cyklu.
                • magiczna81 Re: Kavainca -pytanie? 23.11.09, 14:07
                  Kavainca, masz rację, ciężki jest dr Sobkiewicz, ale wierzę, że
                  skuteczny, dlatego na razie się nie zraziłam. Jest małomówny, wizyta
                  trwa chwilkę, ale może to oznacza, że jest konkretny i dobry. U nas
                  jedyne wyjście to IVF/ICSI-tak zalecił, zatem się przygotowujemy.
                  • kavainca Re: Kavainca -pytanie? 23.11.09, 14:22
                    magiczna,
                    wiele razy byłam zdegustowana, ale intuicja mi mówiła, że należy mu
                    zaufac mimo wszystko.
                    • darunia69 Re: Kavainca -pytanie? 23.11.09, 15:51
                      Dziekuje ci bardzo. Rzeczywiscie u niego nie bylam ale to ze wzgledu na koszt
                      (nie pracuje) ale skoro pierwsza wizyta jest na nfz to moze warto sprobowac zeby
                      chociaz zobaczyc co powie a potem bede cos myslec z finansami.
                      • kavainca Re: Kavainca -pytanie? 23.11.09, 15:58
                        zwłaszcza, że pierwsza wizyta jest o 50% droższa, więc dzwoń do
                        kliniki i sie umawiaj.
                        Nas w lutym umowiono do Stefanowicz, bo Sobkiewicz na darmową
                        pierwszą wizytę przyjmuje po nieudanym inf lub poronieniach, więc
                        chyba się kwalifikujecie
    • klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 23.11.09, 19:00
      Czesc Dziewczeta,
      Chwilke mnie tu nie bylo a tu tyle sie dzieje!
      Kavainca,co sie stalo?
      Czemu musisz lezec? To z wysilku?
      Jestem w szoku, bo ja sporo dzwigam i juz zaczelam sie bac sad
      • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 24.11.09, 08:13
        z szyjka nie wiadomo o co chodzi, choć wysiłek nie pomaga. Chyba
        trochę za dużo chodziłam i stałam się ofiara swojej świetnej
        kondycji. Szczerze mówiąc, to mam nadzieję, że to od mojej
        aktywności, bo to by oznaczało, że lezenie pomoże.
        Gdzies w połowie 25tc zaczęłam czuć, że mi się brzuch stawia -
        zmieniał kształt i stawał się twardy, ale to było zupełnie
        niebolesne i niewyczuwalne chyba, że lezałam. Na szczęście zbliżała
        się kolejna wizyta u gina. Pojechałam do łodzi i okazało się, że
        skurcze spowodowały skrócenie szyjki. Na szczęście jest twarda i
        zamknięta, wiec nie jest żle.
        Leżę w naszym łódzkim mieszkaniu od 9 dni, od tygodnia biore
        fenoterol i mam wrażenie, że jest troche lepiej. Już nie kazde
        wstanie do łazienki kończy sie skurczem, więc leki chyba działają.
        Zostałam tu, bo chcę się skontrolować 30go, a podróże wg gina mi nie
        służą.
        Uważaj, bardzo Cię proszę, z tym noszeniem. 6ty miesiąc jest dośc
        niebezpieczny, bo dziecko podwaja swoją wagę i nagle zaczyna
        ciążyć. Mnie cholera sie wydawało, że skoro tyle problemów było z
        poczeciem, to teraz już bedzie git i będę chasać do końca. A tu
        guzik prawda! Przez pierwsze dwa dni wyłam, że to moja wina, ale
        teraz już jest ok! Tylko małża widzę 2 dni w tygodniusad
        Tydzień temu modliłam się, żeby dotrwać do 30tc, ale teraz już
        jestem lepszej myśli. Może i dotrwam do lutegosmile
        Mała świruje w moim brzuchu. Zawsze była wybujana, a teraz dupa!
        Wieczorami daje takiego czadu, a że ma czym machać no i silna się
        zrobiła, to jest ciężko. Dodatkowo leki antyskurczowe podwyższają
        jej i mój puls, więc sama rozumiieszuncertain
        Na szczęscie wzięłam się na sposób i nauczyłam się ją bujać leżąc na
        boku i poruszając biodrem (potrzeba matką wynalalkówsmile) Działa, bo
        po 20-30 minutach dziecię spismile
        Klamczucha, uważaj na Was (skracania szyjki się nie czuje i nie daje
        w zasadzie żadnych objawów), bo poco masz się tak meczyć i co
        gorszea stresować wizją przedwczesnego poroduuncertain
        kiss
        • klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 25.11.09, 07:58
          ALe mnie wystraszylas!!!
          Ciesze sie,ze juz u Ciebie lepiej,spokojniej i chyba mniej nerwowo!
          Ja niestety mam teraz taka sytuacje,ze musze troche podzwigac,czekam
          jak brat przyjedzie to mnie odciazy, ludzi bede prosic zeby mi
          pomagali (bede lapanke uskuteczniac hehe)

          Wczoraj wieczorem bylam u mojej ginekolog na badaniach.
          wszystko super! Ciaza przebiega (odpukac) bezproblemowo!
          Wszystko git! Mloda zdrowa jak rydz, mierzy juz 26 cm (bylam w
          szoku) i wazy prawie 500 gram! wierzga jak wsciekla jak twoja! Swoja
          droga nie mam pojecia jak taki maly brzadac ma tyle sily i energii!

          A na koniec sie mocno zawstydzilam bo jednak szybko tyje. Juz mam 7
          kg na plusie a wg mojej gin (chuda jest jak szczypior)to jednak za
          duzo, ksiazkowo powinnam przybrac polowe z tego a na cala ciaze 12
          kg!!! Marzecie scietej glowy! Nigdy witka nie bylam i nie bede ale
          perspektywa,ze utkna mi na dobre te dodatkowe kg nie jest
          zachwycajaca sad
          Bo te 12 to hop siup i po porodzie znikna a tych pozostalych to juz
          o wiele gorzej bedzie sie pozbyc...
          I tak z jednej strony wrocilam przeszczesliwa,ze jestesmy obie
          zdrowe i w dobrej kondycji a z drugiej lekko zdolowana tym
          moim "przyrostem" tym bardziej,ze to nieco ponad polowa a
          najlepsza "zabawa" dopiero przede mna, w sensie, ze najwiecej
          wskakuje w ostatnich 6 tygodniach...
          Wiem,ze generalnie to sa pier...ly ale ta cholerna presja bycia
          szczupla wsiaka w umysl sad

          Cudnego dnia zycze,buzka!
          • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 25.11.09, 08:43
            spokojnie
            wszędzie czytam, że największy przyrost jest w IItrymestrze. Póki co
            idziesz dokładnie jak ja. Teraz na początku IIItrym mam niecałe 8 na
            plusie i odkad leżę to raczej chudnę, bo i mięśnie zanikają (to
            akurat nic fajnego uncertain) i nie specjalnie jem, bo jakos organizm nie
            potrzebuje.
            Mój lekarz mówi, że przy moich 178cm mogę wrzucić natet 15, ale
            jakoś ochoty nie mam uncertain. Tu masz fajny tekst o diecie w ciaży, choc
            może już czytałaśsmile
            www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/1,79331,7246690,Dieta_w_ciazy___talerz_dla_dwojga.html
            Mimo wszytko uważaj na szyjkę, bo ja na poprzedniej wizycie tez
            byłam okazem zdrowia. To oczywiście nie oznacza, że tak musi byc u
            Ciebie, tylko uważaj. W 6tym miesiacu dziecko nagle podwaja swoją
            wagę i to jest duże obciążenia dla szyjkiuncertain
    • nikulam Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 24.11.09, 07:55
      Kavainco---wiesz ja też zauwazyłam,że po lekach jakby mniej mi ten
      brzuch twardnieje. Musimy leżeć to leżmy i mam nadzieje,że będzie
      dobrzesmilepozdrawiam ciepło
      • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 24.11.09, 08:16
        nikulam,
        cieszę się!
        te leki chyba musza mieć jakiś czas na rozbujanie
        ja zauważyłam poprawę po 6 dniach
        smile
    • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 29.11.09, 16:32
      W Pl leci teraz reklama liptona, w której Mann idzie korytarzem
      niosąc pełen po brzegi kubek herbaty. Bąka przy tym pod nosem:
      doniose! nie doniose! - i tak w koło.
      Ze mną tej tak samo. Wątpliwości mieszają się z optymizmem.
      Leki, mimo maksymalnej dawki, jednego dnia dziłają lepiej, dugiego
      gorzej. Ale może gdyby nie fenek, było by duuużo gorzej.
      Zasanawiam się tez czy to nie infekcja, bo przed IUI walczyłam z
      bakteriami coli, a to gów.owink lubi powracaćsad
      Jutro mam wizytę kontrolną - zestresowana jestem uncertain
      kiss
    • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 30.11.09, 18:26
      idę jutro do szpitałasad
      szyjka znów się skróciła i muszą mi podac kropłówkę
      Generalnie chodzi o to, że córka jest duuużo wieksza i cięższa niz
      statystycznie, a macica się nie rozciaga, więc idzie po szyjcesad
      Nie da się ukryć, że mój brzuch przypomina brzuch normalnej
      cięzarówki na w 4miesiącusad
      • klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 01.12.09, 08:00
        Kurcze,
        Ja sie nie znam ani w zab!
        ale z tego co piszesz to jakos nie jest za wesolo ale tragicznie
        przeciez wcale,prawda smile
        Jestem w kontakcie z kolezanka z liceum,ktora na dniach ma rodzic.
        Byla w identycznej sytuacji co Ty! Lekarz twierdzil,ze jak dotrzyma
        do 7-ego miesiaca to bedzie sukces. Zalozyli jej pessar i miala
        uwazac na siebie.
        Na dzien dziesiejszy jest w 40-tym tygodniu z daty miesiaczki a w 42-
        tym z USG....
        Takze roznie bywa!
        Bedzie dobrze! Nie po tyle przeszlysmy zeby cos sie niedobrego
        dzialo na ostatniej prostej!
        Medycyna na pewno wspomoze nature! smile

        A wiesz dlaczego macica sie nie rozciaga?
        Lekarz cos wyjasnial na ten temat?
        https://bd.lilypie.com/5vW0p2/.png
      • nikulam Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 01.12.09, 08:49
        Ojej strasznie mi przykrosadZ pewnością dadzą Ci ten lek co grzecznie
        łykamy w tabletkach tyle,ze w kroplówce w większym stężeniu i bedzie
        dobrze!Nie martw się i jak bedziesz miała mozliwość to odzywaj się
        proszę z tego szpitala.dobrze,że lekarz jest na tyle świadomy
        zagrożenia,ze woli "dmuchać na zimne".
        U mnie narazie bez zmian. Leki chyba działaja, zwłaszcza jak
        gdzecznie leże. Wczoraj byłam na USG skontrolować szyjkę i przez 2
        tyg. nic się nie skóciła,wiec zalecenia się co do mnie nie zmieniły.
        • kavainca wróciłam:) 10.12.09, 11:29
          wyszłam dzisiajsmile
          3 kroplówki po 24h z fenka i szew okreżny
          jest dobrze brzuch urósł i młoda ma więcej miejsca
          szyjka zaszyta, wiec nie ma badata - DONIOSĘsmile
          • nikulam Re: wróciłam:) 10.12.09, 14:08
            super!fajnie,ze już jesteśsmilemówisz,że szew okrężny? mój lekarz
            twierdzi,że robi się go do 20tc i on zastanawia się nad założeniem u
            mnie pessera(nie wiem jak sie to pisze)choć moze się bez tego
            obejdzie bo od 16 listopada szyjka sie nie skóciła, wiec może będzie
            ok?za to mam nowy problem, w moczu dużo erytrocytów!nie wiem skąd,
            nic mnie nie boli i zero dolegliwości,ale lekarz mówi,ze bez
            antybiotyku sie chyba nie obedziesad dzis oddałam mocz na posiew.
            • kavainca Re: wróciłam:) 10.12.09, 15:23
              ano okreżnysmile
              u mnie zAKŁasaja do 31tc, ale pessar to też dobre rozwiaqzaniesmile
              jak mnie zaszywali to miałam mniej niż 5mm szyjki uncertain, więc nie było
              wyjscia. Tylko się modliłam, żeby udało się uspokoic szkurcze, bo
              bez tego mogłoby mnie rozerwać.
              Dobrze, że Twoja szyjka sie trzyma, bo jednak sporo stresu mnie
              kosztowało to wszystko;/
              • klamczucha3 Re: wróciłam:) 15.12.09, 08:14
                Czesc smile
                Nawet nie wiedzialam,ze bylas w szpitalu!
                Kurcze,ale fajnie,ze juz wszystko opanowane!
                Pewnie,ze doniesiesz.Jestes juz na koncowce smile
                No niestety u mnie tez za slodko nie jest sad
                Co prawda nic dramatycznego bo tylko cukrzyca ciazowa mi sie szykuje!
                Jestem na jej granicy. Limit to 1.40 a ja mam 1.43 i musze przejsc
                na diete sad bo fakt ze szybko tyje!
                • kavainca Re: wróciłam:) 15.12.09, 11:49
                  Ano każda z nas cos musiała wylosowaćuncertain
                  Wiesz co, pozytyw tej diety to to, że nie masz wyjścia, muuuusisz
                  się dobrze odżywiać, co Wam obu wyjdzie na dobresmile

                  Rozmawiałam w szpitalu z położną, która chciałam wynając do porodu
                  (nie chcę, żeby małż musiał jechać 350 km na sygnale i to jeszcze w
                  środku zimy). Kobieta mnie oswieciła, że mój prowadzący lekarz, a
                  tamtejszy ordynator najprawdopodobniej podejmie decyzję o cc, więc
                  moje przygotowywania do porodu sn psu na budęuncertain
                  Cząsto czytałam, że ptg zaleca cc po invitro i nigdy nie
                  zastanawiłam się dlaczego. Z resztą cięszko myslec o swoim dziecku,
                  jako słabszymn z założeniauncertain
                  Hovever, ufam mojemu lekarzowy i zrobię tak jak zaleci, bez
                  dyskucji, ale...uncertain
                  Nie wiem jak u Was, ale w PL wiele szpitali jest pozamykanych dla
                  zwiedzajacych ze względu na AH1N1. Cos mi się wydaje, że to się nie
                  zmieni do lutego, więc będę w szpitalu sama z córkąuncertain
                  W sumie mnie to nie smóci, bo to zawsze bezpieczniej dla wszystkich,
                  ale...no nie tak miało być!
                  • klamczucha3 Re: wróciłam:) 16.12.09, 07:46
                    No musiala wylosowac wink
                    Swoja drooga ty jestes bardziej oswiecona w temacie bo ja nie mam
                    pojecia co to takiego to ptg...
                    Swoja droga tez sie szykuje na porod naturalny ale az taka dzielna
                    nie jestem, ja tu dostane znieczulenie okoloponowe, nie ma mowy o
                    meczarniach smile
                    Tyle tylko,ze wlasnie sie doksztalcilam w dziedzinie cukrzycy
                    ciazowej i wychodzi na to,ze kobiety cierpiace na ta dolegliwosc na
                    99% rodza olbrzymy, a w zasadzie nie rodza bo wlasnie podpadaja pod
                    CC wiec ja juz sobie niczego nie zakladam!
                    Choc faktycznie wystrzegam sie slodkiego, nie ma co szalec!
                    Nie jest to dobry moment na diete tuz przed swietami gdzie po prostu
                    umieram na widok sernika z orzechami ale co zrobic?
                    To tylko jedne Swieta, Mloda jest wazniejsza!
                    U mnie jeszcze 3 i ^pol miesiaca!
                    Jak ten czas leci... a pamietasz jak zaczynalysmy? wink
                    Milego dnia smile
                    • kavainca Re: wróciłam:) 16.12.09, 11:08
                      ptg to Polskie Towarzystwo Ginekologiczne wink

                      a wiesz, że moja siora urodziła dwoje dzieci: 4,6 i 5kg sn. Oba
                      porody trwały baaardzo krótkosmile Z resztą w PL waga dziecka nie do
                      końca jest wskazaniem do cc.

                      jakoś zupełnie nie mam pociągu do słodyczy i wogóle nie mam
                      zachcianek chyba że zielona herbata jaśminowa za cytryną to
                      zachcianka wink
                      miłego dniawink
    • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 22.12.09, 11:20
      Klamczucho, Dziewczyny Walczące i Oczekującesmile
      Zyczę Wam wszyskiego naj, naj, naj...i duuuużo więcej na te Święta i
      na cały nadchodzący rok.
      Dla mnie to odtatkie take Święta, albo raczej pierwszesmile
      Nie mogę sie juz doczekać, kiedy przytulę moją córeczkę.
      29go mam usg, zobaczę bużkę pewnie już całkiem podobną do tego co
      zobaczymy po narodzinach. Nie ważne czy będzie bardziej podobna do
      tłustego Ryszarda Kalisza czy będzie raczej przypominała chudą
      szczurzycęwink Nie wiem tylko co poczuję, jesli okaże się, że to
      jednak facet...smile
      • klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 01.01.10, 14:15
        Ja tez dolaczam sie do zyczen Kavainki smile
        To beda zyczenia Noworoczne bo od dawna tu nie zagladalam (zalatana
        okropnie) ale juz wrocilam od rodzicow i powrot do zwyczajnosci sad

        Tak jak ty nie moge sie doczekac kiedy moje malenstwo wezme w
        ramiona.W srode bylam na kontroli i nina ma juz 950 gram i 34 cm a
        przed nami jeszcze 3 miesiace smile kopie jak wsciekla to jest
        przecudowne uczucie kiedy mozna czuc swoje dziecko!
        Poza tym panika z cukrzyca byla nieco na wyrost, robilam 3 godzinny
        test na cukier i wyniki wyszly w normie, niemniej jednak mam unikac
        slodyczy! Troszke sobie zrobilam dyspense na ten swiateczny czas
        ale od poniedzialku biore sie w ryzy smile
        A jak ty sie czujesz? Wszystko dobrze?
        pozdrawiam noworocznie smile
        • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 01.01.10, 15:00
          U mnie spokosmile
          Swięta intensywne, ale jakoś przeżyłamsmile
          W środę miałam usg. Młoda 1800 i generalnie jest w normie.
          Zestresowałam się tylko pierwszym pomiarem główki. Wyszedł na 28+2
          (w 31+4). Naczęscie w obwodzie wyszło 32+1 tylko poprostu łeb ma
          zpłaszczony - jak się go trzyma pod żebrami matki to tak jestsmile
          Oczywiście wszystie kończyny dłuższe o 10 dni, no ale to ma po
          rodzicachsmile
          Zaczynam być już trochę zmęczona. Brzuch jest mały jak na 8miesiąc,
          ale już mam problem z zakładanie butów (wszystko przez ten łebwink)
          Coś mi się zdaje, że moja córka nie ma najmniejszej ochoty na obrót
          głową do dołu i głowę będzie miała faktycznie wydłużoną. O porodzie
          nie wspomnę.
          Wizyte u gina mam w pn i licze, że jeszcze pojadę do Sącza na jakieś
          3 tygodnie, ale może się przeliczę.
          kiss
          • bluemka78 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 01.01.10, 18:41
            Dolaczam sie do zyczen Noworocznych smile
            Kavainca jak sie nie obroci to pewnie lepiej by bylo cc rodzic. Ja
            sie urodzilam nozkami do przodu i niestety mam przykre z tym
            zwiazane dolegliwosci przez cale zycie, mialam zwichniete stawy
            biodrowe przy porodzie.
            • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 01.01.10, 19:57
              Mnie chyba i tak grozi cc i juz zaczynam się z tym godzić.
              Mój lekarz, zdaje się, uważa, że leczenie niepłodnosci, a zwłasza
              nasze wyniki, są wskazaniem. Szykowałam się do porodu sn, ale
              wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że nic z tego nie będzie

              najlepszegosmile
              • bluemka78 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 01.01.10, 22:29
                Chyba nie jest z tym cc tak zle smile Ja pewnie tez tak skoncze, bo
                chyba mam 2 maluchy w brzuszku smile Ostatecznie 8sty na wizycie bedzie
                juz pewniej cos widac. Na razie byly tylko 2 pecherzyki smile
                • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 02.01.10, 01:44
                  wow!
                  fantastyczna informacja!
                  baaaaardzo się cieszę i trzymam moooocno kciukismile
                  • bluemka78 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 02.01.10, 13:54
                    Dziekismile Ja rowniez bede trzymac za Ciebie, malenstwo i pomyslne
                    rozwiazanie smile
                    • klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 03.01.10, 14:06
                      Bluemka, wielkie gratulacje z powodu blizniakow!
                      Podwojna radosc i szczescie!
                      Ja jak bylam w srode na kontroli to moja coreczka juz glowke miala
                      ulozona w dol choc to jeszcze za wczesnie na prognozowanie!
                      Ja sie nastawilam na porod SN i nie wyobrazam sobie CC ale nie ma
                      co sie przyzwyczajac bo jeszcze 3 miesiace przede mna i wszystko
                      moze sie zdarzyc!
                      Swoja droga nie bardzo rozumiem zaleznosci poczecia wspomaganego
                      technikami medycznymi jak IUI czy IVF a CC. Przeciez ciaza jak
                      ciaza,wiec wydaje mi sie to dziwne! Czytalam w mojej "biblii" o
                      ciazy "W oczekiwaniu na dziecko" i tam wlasnie pisza,ze nie ma
                      absolutnej zaleznosci miedzy wspomaganym zapldnieniem a naturalnym
                      jesli chodzi sposob porodu!
                      Daj znac jak to argumentuje lekarz i czy sa wskazania do CC inne
                      niz zaplodnienie IUI.
                      Gratulacje dla szwagierki, dziecko 5 kg!!! Tutaj to z iejsca
                      cesarka! a nie miala problemow z cukrem?

                      https://bd.lilypie.com/5vW0p2/.png
                      • bluemka78 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 03.01.10, 18:39
                        Dziekismile 8sty dopiero sie to potwierdzi czy na pewno sa oba smile
                        Co do cc to sa tylko takie chyba mozliwosci, czy tez zalecenia,
                        jesli kobieta chce. Dlaczego? Nie wiem, ale moge sobie gdybac, ze po
                        pierwsze to takie wyczekane ciaze i wiele kobiet moze sie bac o
                        komplikacje naturalnego porodu i przykre efekty dla dziecka. Po
                        drugie tak naprawde nie wiemy czy w naszych organizmach wszystko
                        dziala jak trzeba skoro naturalnie nie zaszlysmy w ciaze wiec moze i
                        jest wieksze ryzyko, ze porod tez nie bedzie jak nalezy. To takie
                        moje gdybania. No i jak jest ciaza mnoga to tez zwiekszaja sie
                        szanse powiklan przy porodzie drugiego dziecka i czesto sie i tak
                        konczy cc. No, a wiadomo lepiej juz jedna strona obie dzidzie
                        urodzic smile

                        Poza tym uwazam, ze kazda kobieta powinna miec mozliwosc wyboru
                        sposobu porodu, jesli nie ma specjalnych zalecen lekarza.
                        Mam tu pod nosem taka fajna klinike prywatna, gdzie jest super
                        opieka i bardzo zyczliwe podejscie do wszystkich ciezarnych i tych,
                        ktore chca SN rodzic i tych, ktore nawet na zyczenie chca CC.
                        Dodatkowo wszystko w ramach NFZ, co mnie bardzo cieszy.
    • nikulam Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 04.01.10, 08:38
      Ode mnie również dla Was najlepsze życzenia!
      Zdecydowałam się jednak jechac na Święta do rodziców i jakoś bez
      większych problemów przezyłam tą 500km podróż. Jestem już po
      kontroli i USG i szyjka trzyma się dalej nieźle więc może jakoś
      donoszesmile
      Gratuluje bliźniakówsmile
      • klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 04.01.10, 08:47
        Dzeikuje slicznie za zyczenia!
        Ten rok na pewno bedzie dla nas wspanialy! Ja to wiem smile
        Na pewno donosisz! Ja jestem optymistka!
        Poza tym wyobraz sobie,ze ja sama samochodem wracajac od rodzicow ze
        Swiat zrobilam 700 km a maz wyjechal po mnie pociagiem 200 km
        przed "meta" bo juz nie mialam sily prowadzic a to dlatego,ze zrbilo
        sie juz ciemno, byla mgla i padal deszcz na utostradzie i juz mi
        bylo bardzo ciezko! wszyscy znajomi stukali sie w glowe,ze ja sama
        tyle km w 7-ym mscu ciazy w taka pogode zima... Ale jak mus to mus!
        Nie ma wyjscia! A dzis do pracy, 6.00 pobudka! Alez mi sie ciezko
        wstawalo.... Do tego -10°C Brrrrr....
        Pozdrawiam Was cieplutko Dziewczeta!
    • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 06.01.10, 10:58
      czesc Dziewczynki
      Własnie wczoraj przyjechałłam do Nowego Sączasmile
      Na poniedziałkowej wizycie gin stwierdził, że wszytko trzyma się
      super. Ja zobaczył usg (naprawdę uczciwue wykonane) to powiedział,
      że obie jestesmy zdrowe jak ryby i że moge jechać na 3 tyg. do
      małżasmile Mało tego, MOGĘ RODZIĆ SN!!!smilesmilesmile Bardzo się cieszę, no
      chyba, że młoda się nie odwróci, wtedy siła wyższauncertain
      Ja myślę, że mój gin nie gardzo wierzył, że przy 97% nieprawidłowych
      plemników, mozna miec super zdrowe dziecko. Ja tez nadal jestem w
      szoku:0!
      Te dzieci 4,6 i 5 kg to były mojej siostry. Nie miała cukrzycy. Oba
      porody sn i trwały max 2 godzinysmile Farciarasmilesmilesmile
      • klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 07.01.10, 21:30
        No i fantastycznie!
        Gratuluje swietnych wynikow! Oby tak do konca!
        Siotrze skladam ukony,takie "klocki" urodzila samodzielnie bo
        zapewne nie miala znieczulenie okolooponowego,prawda? Jak dla mnie
        bohaterka smile Powaznie!
        Ja sie dzis stresowalam bo moja mala wiercila sie non stop od nocy.
        Ja nie moglam spac od 1.00 a ona za mna,caly dzien sie wiercila i
        fikala koziolki,ze zaczelam sie ostro niepokoic ze mi dziecko
        padnie ze zmeczenia. Bylam na skraju zadzwonienia do mojej
        ginekolog ale w koncu dziecko sie uspokoilo i dalam sobie spokoj bo
        lekarz pomysli,ze calkiem zdurnialam!
        Ale wystraszylam sie nie na zarty, dziecko 70 do 80% czasu
        przesypia a ona CALY dzien dawala czadu! To nie bylo normalne...
        eraz gnojek maly pewnie spi smile
        Jejku,juz sie nie moge jej doczekac smile
        Pozdrawiam Was dziewczeta cieplurko smile
        • nikulam Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 08.01.10, 08:08
          Klamczucha3---moje dzidzia tez robi takie numery,ze czasem wierci
          się cały czas, a czasem siedzi cicho i musze ja cukierkiem przekupic
          by się poruszałasmileMi gin kazał już powoli zacząć liczyć ruchy- 3
          razy dziennie, najlepiej ok. godziny po posiłku powinno być min. 10
          pozdrawiam ciepło mimo mrozusmile
        • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 08.01.10, 10:23
          siostra nie miała żadnego znieczulenia.Z resztą to było 18 i 16 lat
          temu. Ona ma poprostu niski próg bólu i nawet gdyby chcieli dać to
          nie było potrzeby. Ja też będę rodzić na żywca, bo połóżnik (BTW ten
          sam u którego rodziła siostra) uważa, że to się często kończy
          kleszczowo. Podobno 7 na 10 porodów. Mam za to wynajęta super fajną
          położną, która ma się zająć tym żeby wszystko było jak najlepiej.
          Postanowiłam, że do męża zadzonie po fakcie, bo nie chcę żeby gnał
          zestresowany w środku zimy 350km! Sama wiesz jakie u są drogiuncertain

          Moja córka tez bez przerwy wariuje i z całą pewnością nie przesypia
          większości czasusmile Ja tez juz przestałam móc spać - chyba mnie
          organizm trenuje.
          Jak się dzecko rusza to jest w dobrej formie, gorzej odwrotnie, więc
          nie martw się następnym razemsmile
      • nikulam Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 08.01.10, 08:05
        Kavainca----Super!Bardzo się ciesze,że wszystko układa się po Twojej
        myśli i że mogłas przyjechać do swojego M, zawsze to we dwoje
        (troje) raźniejsmilecudownie też,że z dzidzią wszystko oki.wiesz aj też
        się martwiłam o te plemniki , u nas troche więcej dobrych bo 15
        %,ale lekarz mówił (pewnie po to by mnie uspokoić),że te
        nieprawidłowe nie dadzą rady zapłodnić więc skoro się udało to
        musiał dotrzeć ten zdrowysmile
        Jeju jekie duze dzieci i to nie cukrzycowe? Ja mam cukrzyce, aż boje
        się pomyslec jakie moje bedzie....
        pozdrawiam ciepło
        • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 08.01.10, 10:45
          No nam tez tak mówili, że jeśli coś będzie to zdrowe. Ale trudno
          było się nie martwić. Teraz tylko myslę co tu zrobić, żeby udało się
          po raz drugismile Mama mnie ostatnio zapytała czy mamy szansę,
          powiedziałam, że nie mieliśmy z Gośką więc trudno wyrokować. Wiem
          tylko, że na dziś planuję karmic do końca sierpnia i od
          września/pażdziernika próbować IUI. Może znów będzie cudsmile

          Ja tam jestem troszkę zawiedziona, że moja córka taka "normalna"
          wagowo, bo na połówkowym miała jakies 20% wiecej od przeciętnego
          dzieciaka, a teraz taka zwykła normauncertain No chyba, że ten jej płaski
          łeb zaniżył wagę i miała 2kg na które liczyłamsmile
          Jakoś sie nie boje porodu, ale generalinie nie wiem o czym mówięuncertain
          Wiem, że będzie bolało (do tej pory miałam koszmarne bóle
          miesiączkowe:/)ale jakoś w szkole rodzienia (tu jest taka
          siermięźna - góralskawink) nauczono mnie, że po pierwsze
          bezpieczeństwo dziecka jest najważniejsze, a po drugie gdyby to było
          takie straszne to by kobiety nie rodziły wielokrotnie (tu ludzie
          mają po czworo, a nawet dziewiecioro dzieci:o )!!!
          Bardziej się boję tego całego sajgonu PO. Zwłaszcza, że ja chcę
          szybko tutaj wrócić. Bo dziecko potrzebuje tez ojca, a ja męża.
          Tylko, że tu nikt z rodziny mi nie pomożeuncertain ale znów sobie tłumaczę,
          że czasami kobiety są zdane tylko na siebie, a ja mam małżasmile
          Z resztą to przecież nasze dziecko to kto ma sie nią zajmowaćsmile
          kiss
          • bluemka78 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 09.01.10, 14:08
            Kavainca to piekne wiesci smile Trzymam kciuki, zeby poszlo galdko i
            szybciutko smile smile
            Ja wczoraj pierwszy raz widzialam na usg dwa bijace serduszka smile
            Normalnie szok, maluszki maja nieco ponad 1cm, podobno to duzo hihi
            Co do wagi dzieciaczkow to moja mama urodzila SN w wieku 39 lat
            siostre, ktora wazyla 4,5 kg, to byl dopiero 8 miesiac, no i bez
            znieczulenia zadnego. Ja to juz sama nie wiem jak bym chciala rodzic
            czy SN czy CC. Tez najbardziej boje sie sajgonu PO. Dwojka
            dzieciakow to niezle wyzwanie, wozek w windzie sie pewnie nie
            zmiesci smile A smycz od psa bede chyba trzymac w zebach. Nie sadze,
            zeby babcie zjechaly sie pomoc, bo kazda ma swoje zajecia, a mezus
            tez pracy po pachy, czasami go nie ma od rana do nocy, albo ze 3 dni.
            Teraz za to przezywam uciechy dolegliwosci ciazowych, mdlosci ze
            szok przez cala dobe, najchetniej bym nic nie jadla, albo dala sie
            nakarmic kroplowka wink
            • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 10.01.10, 09:00
              kurcze, DWA SERDUSZKA!!!smile
              też liczyłasm na bliźniaki, ale dziś myslę, że pewnie miałabym
              podwójny problem z donoszeniem, choć może nie, bo teraz wszystko
              jest dobrze.
              Sajgon PO zdecydowanie jest, ale będzxiesz miała za jednym razem
              wszystkie dzieci w domusmile No i fajniesmile
              Ostatnio zastanawiałam się, co będzie jak za drugim razem trafi nam
              się dubelsmile Kurcze, naiwnie myslę, że bedzie drugi raz, bo przecież
              dziecko powinno mieć rodzeństwo. Twoje już masmile
              kiss
              • mamafrania04 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 10.01.10, 11:56
                Ja też miałam takie myśli decydując się na drugie podejście. Oczywiście mówiłam sobie, że to nie ma znaczenia, ale nie byłam ze sobą do końca szczera. Trochę się bałam, jak to ogarnę. Czasem z jednym bywało trudno, a co dopiero z trójką. smile No ale los zadecydował za mnie i pod moim sercem rozwija się jedno maleństwo.
                • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 10.01.10, 12:37
                  gratuluję bijącego serduszkasmile

                  fajnie, że dołączają do nas nowe ciężarówkismile
                  • bluemka78 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 10.01.10, 17:53
                    smile Ja mam jeszcze jeden zamrozony zarodeczek, ale jak teraz wszystko
                    pojdzie dobrze to nie wiem czy po niego bedziemy wracac wink
                  • sofi75 kava, pytanie do Ciebie? 10.01.10, 20:38

                    z tego co pamietam, powodem Twojej IUI byla jedynie 3% morfologia z czego
                    wiekszosc to uszkodzenie chromatyny.

                    Interesuje mnie ta druga kwestia - jakim badaniem stwierdza sie te chromatyne i
                    co to w praktyce oznacza.

                    Pytam sie, bo u nas morfologia 2%, lekarz dalej tematu juz nie zglebial, bo
                    stwierdzil ze procedura w takim wypadku jest standardowa: 4 do 6 IUI, a jak to
                    nie pomoze to IVF. Jestem juz po 4 nieudanych IUI, oraz 2 poronieniach w 2007
                    roku - za ktore lekarz rowniez 'obwinil' kiepska jakosc nasienia.
                    Myslisz ze przed IVF jest sens zglebic temat, na czym konkretnie polega ta
                    kiepska morfologia? Te uszkodzenia chromatyny widac pod mikroskopem? Czy to sie
                    bada w jakis bardziej skomplikowany sposob?

                    z gory dzieki za odpowiedz
                    • kavainca Re: kava, pytanie do Ciebie? 10.01.10, 22:33
                      to jakies badanie genetycznie, ale nie kariotypy
                      nie do końca wiem o co chodzi
                      Badanie kosztowało jakies 400zł i było wysyłane do Katowic
                      (leczylismy się w łodzi)
                      Tak sobie myślę, że to badanie nie miało specjalnego znaczenia, bo
                      procedura nam zaproponowana była dokładnie taka jak u Was.
                      Może gdyby było 90% uszkodzenia to by nas odesłali do osrodka
                      adopcyjnego - nie wiem
                      Ja wogóle nie chciałam IUI, od razu chciałam podejść do INF, bo IUI
                      wydawało mi się stratą czasu. Tyle że przestraszyłam się tego
                      wszystkiego, a lekarz to wyczuł i namówił na IUI. Podobno juz
                      jakiejś parze przed nami sie udało.
                      Może to badanie nie ma specjalnej wartości diagnostycznej - nie
                      wiem.
                      wklejam Ci link o chromatynie z bociana:
                      www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=65140&highlight=chromatyna+j%B1drowa
                      • sofi75 Re: kava, pytanie do Ciebie? 11.01.10, 10:37

                        Dzieki za linka.

                        Za 2-3 tygodnie zaczynam stymulacje to ICSI, ale przyznam szczerze
                        ze panowie medycy z bociana zwykle odpowiadaja bardzo enigmatycznie.

                        Czy Ty z rozmow z Twoim lekarzem wywnioskowalas, ze podczas ICSI
                        jest duza szansa wyselekcjonowania plemnikow morfologicznie
                        prawidlowych? Czy tez moze nadal jest to loteria (poniewaz
                        chromatyny nie widac pod mikroskopem)?
                        • kavainca Re: kava, pytanie do Ciebie? 11.01.10, 11:45
                          Masz rację co do panów z bocianauncertain

                          Ja wywnioskowałam dwie rzeczy:
                          po pierwsze
                          że te 43% uszkodzenia to czubek góry lododowej, bo niestety nie jest
                          tak że jak wychwycone zostało 43% to 57% jest zdrowych - krzywa
                          uszkodzenia jakoś tam spada, ale nikt nie wie jak.

                          Druga sprawa to fakt, że jeśli dojdzie do zapłodnienia i zarodek
                          bedzie się rozwijał to znaczy, że komórkę zapłodnił zdrowy plemnik.

                          Dlatego też wydaje mi się, że badanie jest sztuką dla sztuki, bo tak
                          naprawde nic nie w nosiuncertain
                          • kavainca Re: kava, pytanie do Ciebie? 11.01.10, 11:51
                            i tak sobie jeszcze myślę:
                            może poto hoduje się te np 10-12 pecherzyków aby zapłodnić
                            wszystkie, a potem często okazuje się, że np tylko 7 się prawidłowo
                            zapłodniło, a po 72h np tylko 3 dzielą się jak należy. No bo
                            przecież bywa i tak. Choć taka wiedzą mam jedynie ze słyszenia.
                            • sofi75 Re: kava, pytanie do Ciebie? 11.01.10, 14:03
                              Okazac sie ze zarodek nie jest prawidlowo zbudowany moze do konca 9
                              tc - to z kolei moja wiedza od mojego lekarza - poniewaz to jest
                              granica embriogenezy, czyli ksztaltowania sie wszystkich kluczowych
                              organow wewnetrzych.

                              Stad poronienia w wyniku wad genetycznych zazwyczaj nastepuja maks
                              do 9 tc. Przynajmniej u mnie tak bylo - potem byly dluuugie
                              poszukiwania przyczyny. U mnie nic nie znaleziono i w koncu zabrano
                              sie za meza (nie pytaj mnie dlaczgo akurat w tej kolejnosci - do
                              dzisiaj mam ochote zabic za to seksistowskiego lekarza!).
                              _________________________________
                              "do góry uszy, to i pupa ruszy"
                              • kavainca Re: kava, pytanie do Ciebie? 11.01.10, 15:19
                                to niestety troszkę loteriauncertain
                                Powiem Ci, że jak zobaczyłam wyniki to wogóle nie chciałam leczenia,
                                nie wierzyłam w to że możemy miec zdrowe dziecko. Chciałam od razu
                                iść do ośrodka adopcyjnego. Mąż się nie zgodził. Potem już w ciąży
                                zorjetowałam się, że bałam się zmian w moim ciele. Przed IUI
                                przeszłam też szybką psychoterapię i chyba dzięki niej nie
                                przeszkodziłam lekarzowismile

                                a co do lekarzy, to miałam duże szczęście, nawet zwykły położnik
                                zaczął od nasienia mojego, jeszcze wtedy, faceta (stareliśmy się
                                jeszcze 3 lata przed ślubem)
                                • bluemka78 Re: kava, pytanie do Ciebie? 11.01.10, 15:23
                                  Odnosnie problemow z nasieniem, to u nas bylo 5% prawidlowej
                                  morfologii i troche obnizona ruchliwosc. Nam lekarka od razu
                                  powiedziala, ze przy 8% mozna probowac IUI, ale przy takim wyniku to
                                  szanse sa takie same jak naturalnie (czyli albo szczescie albo nic)
                                  wiec od razu zdecydowalismy sie na in vitro. Na szczescie udane smile
                                  • sofi75 wiesz bluemka 11.01.10, 15:29

                                    u nas co prawda morfologia 2%, ale inne parametry zdrowo powyzej
                                    normy - zawsze wychodzilo z tej tradycyjnej wyliczanki, ze spelniaja
                                    kryteria do IUI dlatego lekarz zaproponowal IUI. Niestety nie
                                    wyszlo - az 4 razy sad
                                    Teraz oczywiscie mysle, ze rzeczywiscie mozna bylo od razu z grubej
                                    rury i nie tracic czasu (na szczescie kasy nie trace, bo zarowno IUI
                                    jak i IVF mam refundowany), no ale madry Polak po szkodzie.
                                    • kavainca Re: wiesz bluemka 11.01.10, 15:43
                                      no ale przynajmniej jestes lepiej przygotowane do tego co będzie Cię
                                      czekało w trakcie procedury INV
                                      • sofi75 tja ... 11.01.10, 16:32

                                        tez mi pociecha - dobrze wiemy, ze wolalabym w ogole do niej nie
                                        podchodzic.

                                        i pomyslec ze trzykrotnie w zyciu zaszlam w ciaze od pierwszego
                                        strzalu, a teraz taka ryfa!
                                        • kavainca Re: tja ... 11.01.10, 21:21
                                          No wiem, wiem Dziewczynosmile
                                          i kciuki zaciskamkiss
                                        • kavainca Re: tja ... 11.01.10, 21:21
                                          No wiem, wiem Dziewczynosmile
                                          i kciuki zaciskamkiss
                                          • klamczucha3 hello :-) 14.01.10, 21:53
                                            Jak tam?
                                            Tobie juz tylko poltora miesiaca zostalo!
                                            Jak ten czas leci! A pamietam jak pisalas,ze sie udalo! A tu juz
                                            niedlugo na mecie! smile
                                            Ja latam po wyprzedazach jak kot z pecherzem a ze zostaje mi tylko
                                            pt po pracy i sobota to mam malo czasu! Jaka to przyjenosc kupowac
                                            ubranka dla dziecka smile
                                            "Bryka" dla Mlodej (jak to moj maz mowi) stoi w piwnicy, meble tez,
                                            teraz jestem na etapie wybierania koloru - i sie nie moge
                                            zdecydowac za cholere wink
                                            Poza tym dziecko mi sie wierci i bryka okropnie,strasznie ruchliwa
                                            jest ale chyba to jak piszesz lepiej niz jakby nie dawala o sobie
                                            znac smile
                                            We wtorek bylam na zajeciach dla przyszlych rodzicow - o karmieniu
                                            bylo. Ale czekam na spotkanie z polozna -to mnie najbardziej
                                            interesuje!
                                            Ja nie mam swojej - tutaj jakos tak sie nie przyjelo, na ktora
                                            wypadnie na ta bec smile. I o dziwo nie boje sie porodu nic a nic!
                                            Jakos tak sie porobilo wink
                                            Czuje sie juz troche zmeczona,zwlaszcza,ze pogoda do bani, zimno a
                                            rano trzeba sie zwlekac do pracy brrr! Troche mi zaczynaja palce
                                            puchnac i lupac w krzyzu wink
                                            Poza tym mam juz duzy brzuch smile a to dopiero 7-y miesiac, chyba
                                            bede sie kulac w 8-mym i toczyc w 9-yum smile

                                            A Wy jak tam dziewczeta?
                                            • kavainca Re: hello :-) 15.01.10, 11:42
                                              ja miałam wczoraj jazdę na izbę przyjęć, żeby zrobić KTG. Moja
                                              urocza wiercipiętka postanowiła przespać cały dzień doprowadzając
                                              mnie tym do obłędu. Oczywiście jak potrząsnęłam, to i owszem ruszyła
                                              się łaskawie, ale żeby z własnej woli to już nieuncertain
                                              W szpitalu okazało się, że nie mają KTG na izbie, ale owszem mogą
                                              zrobić badanie, tylko muszą przyjąć na oddział na 3-4 dni. Niezła
                                              paranoja - żeby zrobić badanie za 30zeta chcą przyjąć i zgarnąć od
                                              NFZ ze 2tysiakiuncertain - oto Polska właśnieuncertain
                                              Na szczęście na izbie był chociaż detektor i pani powiedział, że
                                              wszystko git - puls miarowy!
                                              Pojechałam do prywatnego szpitala, zapłaciłam trzy dych i zrobili
                                              badanie - oczywiście wszystko gra, tylko młoda senna. Zasnęła po 15
                                              min badania. Za to jak wróciliśmy do domu to dawała czadu przez 6
                                              godzinsmile Wiedziałam,że tak bedziesmile

                                              Uważaj z tymi ubrankami, bo okaże się, że połowy nawet nie
                                              założyciesmile
                                              Ja juz zapowiedziałam rodzinie, że mam komplet i jak chcą coś
                                              kupować to na 3-6 i 6-9miesięczną dziewczynkę.
                                              Czuję się jak żuczek gnojarek przewrócony na plecy, choć brzuszek
                                              malutki - powiedzmy na 6ty miesiąc. Niby wszystko gra ale w nocy
                                              bolą mnie mięsnie - chyba jakies niedokrwienieuncertain No i mam przerwy w
                                              śnie. Nic strasznego się nie dzieje, ale chyba jestem już trochę
                                              zmeczona ciążąuncertain Pewnie po wczorajszym dniuuncertain
                                              Dziewczęta, czekam na kolejne doniesienia z frontu
                                              buziakismile
                                              • klamczucha3 Re: hello :-) 17.01.10, 18:08
                                                Jejku, to rzeczywiscie Mloda narobila ci strachu smile
                                                Ale na szczescie wszystko z nia dobrze!
                                                Swoja droga trzeba miec stalowe nerwy i anielska cierpliwosc zeby
                                                przejsc badania w Polsce.Do tego mnostwo wolnego czasu i mozliwosc
                                                szybkiego transportu! Nie to ze "zapomnial wol jak cieleciem byl"
                                                ale kurcze, dobijajce to jest niestety...
                                                Ja tez czekam, termin mam na 1 kwietnia a ty?
                                                Jeszcze poltora miesiaca.. Wlecze mi sie okropnie i tez zaczyna mi
                                                byc ciezko! Weekend sie konczy buuuu sad
                                                Ale co zrobic? wink
                                                Juz ubranek nie kupuje,mam komplet!
                                                Teraz czekam na spotkanie z polozna a we wtorek lece do mojej
                                                ginekolog. Zobaczymy co mi powie.
                                                Musze tez z nia pogadac o porodzie bo jeszcze tego nie
                                                przerabialysmy!
                                                Milego tygodnia, pa
                                                • kavainca Re: hello :-) 17.01.10, 21:35
                                                  U mnie weekend niczym nie różni sie od tygodnia.
                                                  No oczywiście małż w domu, ale ja funkcjonuję codziennie tak samouncertain
                                                  Ale to już niedługosmile
                                                  Termin mam na 27.02 lub 2.03 - zależy wg jakiej regóły. Prawda jest
                                                  jednak taka,że jak mi w 38tc (lekarz mówił cos o 10.02) zdejmą szew
                                                  to już moge zostać na porodówce.
                                                  Zamówiliśmy wczoraj łóżeczko i juz chyba mamy kompletsmile
                                                  Dziś jeszcze dokupiłam czapeczkę, szalik i rekawiczki, bo tu u nas
                                                  zima podobno dłuuuugo trzyma, a ja jakis tydzień po wyjściu ze
                                                  szpitala, chciałabym wrócic do Sącza. To oczywiście zależy od tego
                                                  jak sobie będziemy dawali radę, no ale jestem optymistkąsmile
                                                  buziaczki
                                                  • nikulam Re: hello :-) 18.01.10, 08:14
                                                    Hej!
                                                    kavainca----to rzeczywiscie musiałas się przestarszyć i dobrze
                                                    zrobiłas,że poszukałaś jednak tego KTG.Ja ze względu na cukrzyce mam
                                                    zalecenie by chodzić na nie tak od 32-33tc, musze się więc jakoś za
                                                    chwile zapisać.
                                                    Dziewcyzny Wy już tak serio wszystko prawie macie?Ja głownie
                                                    ubranka ,ale tez nie wszystkie,mam takie typowo niemowlece,ale zero
                                                    typu:bluzy,sweterki,kurtki a w połowie marca może być przecież
                                                    jeszcze zimno.Denerwuje mnie,ze przez ten zakaz chodzenia musze
                                                    wszystko kupować przez internet,ale co zrobić....
                                                    Miłego dnia i tygodniasmile
                                                  • kavainca Re: hello :-) 18.01.10, 10:25
                                                    Ja chyba mam komplet, choc rzeczywistośc może mnie zaskoczyćuncertain
                                                    Tyle, ze my daaardzo dużo dostaliśmy w spadku po znajomych np:wórek,
                                                    przewikaki, fotelik samochodowy, nosidło,elektroniiczną nianię,rożek
                                                    i skafander dla młodejsmilei trochę ubrań codziennych. Z większych
                                                    wydatków kupiliśmy łóżeczko tutrystyczne z bujanymi płozami. Mamy
                                                    też dostać nawilżacz i farelkę do nagrzewania przed kompielą.
                                                    Mam też podstawowe kosmetyki i pampersy. Dla siebie duże podkłady
                                                    poporodowe, wkładki laktacyjne i jednorazowe majtki (połozna
                                                    poleciła) Reszta wyjdzie w trakciesmile W końcu Tescko jest całodobowe
                                                    i zawsze można małża wysłać. BTW Tesco to podobno ciuszki Ceerokee,
                                                    które sprzedają, są super i podobno rosną razem z dzieckiemsmile
    • ruda_czarna Kavainca 18.01.10, 21:39
      Witaj Kava. Ostatnio sporadycznie wpadam na to forum, kiedyś duzo
      czytałam i pisałam tez trochę... Pamiętam Cię z wątków o IUI.
      Zauważyłam że wasz watek się rozrasta i postanowiłam podczytać smile
      Gratuluję Ci serdecznie maleństwa sama tez po prawie 4latach się
      doczekałam i juz jestem w 33tc.
      No ale do rzczy... podczytując ten wątek zauważyłam że mieszkasz
      teraz w NS smile a ja spędziłam tam całą młodośc i tęsknię teraz bo od
      kilku lat mieszkam na pomorzu...
      Jak Ci sie podoba w sączu i skąd się przeprowadziłaś?
      • kavainca Re: Kavainca 19.01.10, 11:08
        Witaj!
        Fajnie, że też czekasz na dzieciątkosmile Baaardzo Wam gratulujęsmile

        My to takie powsinogi jesteśmy.
        Ja jestem Łodzianką, mąż Płodczaninem. Wiele lat jako para
        mieszkaliśy w łodzi, potem jak nam zrestruturyzowano Orlen, to
        przenieślismy się do centrali do Płocka. Po ponad 2 latach mąż
        stracił pracę u potentatawink a ja zaszłam w ciążę. Poniekąd życie - a
        konkretnie propozycja zawodowa mojego mężą - nas zmusiła do tej
        przeprowadzki. To troszke koniec świata, ale baaardzo malowniczy, no
        i powietrze czyste. Fajnie, że do Krynicy rzut beratem, no i Kraków
        blisko. Tak więc jest oksmile
        kiss
        • bacha8212 Re: Kavainca 21.01.10, 10:10
          Witam wszystkich!
          Ja również pamiętam Was z wątku o IUI. Jeszcze niedawno razem z Kavanicą
          cieszyłyśmy się z udanych prób no i teraz to u mnie jest już 36 tydz. Teraz to
          tylko kwestia może kilku dni a może tygodnia bo już mam rozwartą szyjkę i
          skróconą. Już nie możemy się doczekać na naszą córkę. Wyprawka i pokój są już
          gotowe.
          Czytam ten wątek już od dawna i jestem pełna podziwu dla kłamczuchy, że jeszcze
          chodzi do pracy, bo ja od samego początku jestem na L4 i nie wyobrażam sobie
          pracy w ciąży.
          Dziewczyny życzę Wam szczęśliwych rozwiązań!!smile
          • kavainca Re: Kavainca 21.01.10, 10:15
            bacha8212smile
            fajnie Cię czytaćsmile
            faktycznie minęło szybciutkosurprised. Juz za momęcik będzie wielki sajbon
            w dommu. I cieszę się i streszę tą wielką zmianąsmile
            Napisz proszę,czy ciąża przebiebała spokojnie?
            • bacha8212 Re: Kavainca 21.01.10, 18:58
              Kava u mnie ciąża przebiegała bardzo fajnie. Na szczęście nie miałam mdłości,
              ale musiałam się bardzo oszczędzać, gdyż okazało się, że mam duże tyłozgięcie i
              mogę poronić, a od 6 m-ca szyjka zaczęła mi się rozwierać i dużo leżałam.
              Pozatym w 7 m-cu miałam ciężką grypę taką że wylądowałam w szpitalu, bo już nie
              dawałam sobie rady. Teraz czekam tylko na bóle, bo spakowana już jestem od 3
              dnismile Podziwiam cię, że chcesz rodzić naturalnie, bo ja raczej skłaniam się ku
              CC. Bardzo boję się o to by małej nic się nie stało i dlatego taka decyzja, ale
              zdaję sobie sprawę z tego, że jeśli bóle nastąpią wcześniej i rozwarcie będzie
              duże to będą mi mówić żeby rodzić naturalnie. Zobaczymy czas pokażesmilePozdrawiam
              serdecznie!!smile
              • kavainca Re: Kavainca 21.01.10, 19:58
                ja też miałam tyłozgiecie, ale nikt mi nie powiedział, że to
                problem. I dobrze, przynajmniej się nie stresiłamsmile
                od 6go miesiąca też miała problemy z szyjką, ale szybko zaradzili,
                lezałam tylko niecałe 4 tygodnie, więc luzik.
                Co do porodu sn, to jakoś się nie boję, ale oczywiście nie wiem co
                mówięsmile Taki poród wydaje mi się najnaturalniejszy na świeciesmile No i
                szybko można starac się o drugie dzieckosmile
          • klamczucha3 Re: Kavainca 21.01.10, 21:56
            Czesc bacha!
            Jakby tak sie blizej przyjrzec to calkiem sporo nas tutaj wink
            Tych "po przejscich"

            Wiesz bacha,ja tez siebie podziwiam i szczerze mowiac mam po
            dziurki w nosie wstawanie w ten ziab i gnanie do pracy! ale co
            zrobic, niestety tu gdzie mieszkam nie ma zwolnienia "na ciaze"-
            tego sie po prostu nie praktykuje. Kolezanka z pracy pracowala do 4
            stycznia a tydzien pozniej urodzila corke! A ze u mnie ciaza
            przebiega zasadniczo modelowo (poza podwyzszonym cukrem) to heja i
            do roboty!
            Termin mam na 1 kwietnia (zeby bylo smiesznie wink) a tydzien przed
            nalezy mi sie tydzien wolnego ustawowo. Ale sobie wymyslilam,ze bez
            przesady do cholery! i poprosze moja ginekolog o zwolnienie od 15
            marca! niech wymysla na swolnieniu co chce ale juz mi naprawde
            ciezko i po ludzku nie chce mi sie! A gdzie tu chodzic na
            spacery,doksztalcac sie ksiazkowo czy sluchac Mozarta z Mloda?
            Marzenie scietej glowy!

            Przede mna jeszcze malowanie pokoju i skladanie mebelek!
            Wlasnie uswiadomilam sobie,ze raczej jeszcze jestesmy w lesie!
            Ale co tam! To "drobiazgi" w koncu,nie smile

            Sciskam Was wszystkie mocno i byle do wiosny!

            Aaaa, ja tez nastwiam sie na porod SN! Cesarka mnie przeraza!
            Zreszta jak sie kiedys balam porodu tak teraz wcale! No,prawie
            wcale wink chec ujrzenia mojej coreczki i wziecia jej wreszcie w
            ramiona po 9 miesiacach oczekiwania jaest silniejsza niz caly bol
            swiata smile
            • bacha8212 Re: Kavainca 22.01.10, 09:12
              Hej kłamczucha gdzie Ty mieszkasz, że robią problemy ze zwolnieniem?? Ja to od
              samego początku jestem na L4, bo lekarz powiedział, że po tylu latach starań nie
              można pozwolić na jakąkolwiek przeszkodę, żeby się nie udało donosić!! Może
              zmień lekarza.
              Co do porodu to nawet sobie nie wyobrażacie jak ja się bardzo boję. Opowieści o
              12 do 16 godzinnym porodzie mnie przerażają. Wiem że tyle kobiet rodzi
              naturalnie i wszystkie przez to przeszły to i ja dam radę, ale strach robi
              swoje. Tylko czasami jak mała daje mi popalić kopiąc po żebrach to myślę sobie,
              że jest mi obojętne jak będę rodzić byle się tylko pozbyć tego brzuchasmilesmile
              A ile wasze kruszynki już mają też są duże czy mieszczą się w normie??
              • kavainca Re: Kavainca 22.01.10, 10:16
                moja w połowie 32tc ważyła 1800 czyli sam środek skalismile tylko nóżki
                i rączki długie, po rodzicach. Na ostatnie usg ide w 38tc przed
                zdjęciem szwu. Ja tak liczę na 3500-3800 w zalezności od tego ile
                wytrzymam bez zabezpieczenia. Moja siostra urodziła dwa wielkoludzy:
                4,6 i 5kg oba szybciutko i bez znieczulenia, więc czemu ja mam nie
                dac rady.
                Chodzilismy do szkoły rodzenia i to jakoś ukróciło moje strachy, bo
                wiem, że na porodówkę idę aby bezpiecznie urodzic dziecko i dołóżę
                wszelkich staraś, żeby tak się stało.
                Wiem, że 40% mniej bólu to oddychanie przeponowe. Mam tez umówioną
                fajną położną. Męża raczej nie będzie, bo nie będę od niego
                oczekiwała żeby gnał do mnie 350km na sygnale w środku zimy.
                Umówiliśmy sie, że mu powiem po fakciesmile
                Ja bym bardzo nie chciała cc, bo po pół roku chcę próbowac ponownie
                Choć chyba szalona jestemwink

                Klamczucha mieszka w Belgii, wiec jest w troche innej sytuacji.
                Moje zwolnienie tak naprawdę i uczciwie nalezało się w Itrym kiedy
                rzygałam jak kot i od 26tc kiedy zaczęły sie problemy z szyjką. Ale
                ponieważ w "międzyczasie" sytuacja życiowa nam się pokomplikowała i
                małż podjął pracę 500km od mojej, to zlikfidowaliśmy Płockie
                mieszkanie i przenieśliśmy się pod samiutką słowacką granicęsmile

                A wracając do porodu:
                W Nowym Sączu gdzie teraz mieszkam i chodzę do szkoły rodzenia (choć
                rodzić będe w łodzi) kobiety rodzą po 5-8 razy. I jak to położna
                powiedziała: jakby to było takie straszne to by więcej nie na
                porodówkę nie wrcóciły, a wracająsmile
                Oczywiście tak sobie akadamicko gadam i bohaterkę strugam, bo co ja
                mogę wiedziec o porodziesmile
                Pytałam jeszcze mojego położnina o znieczulenie zewnątrzoponowe, jak
                mi powiedział że 6 na 10 takich porodów kończy sie kleczczowo, to mi
                się od razu odechciałouncertain
                Tak więc bedzie na żywca, chyba, że moja mała nie ułoży siętak jak
                powinna, bo póki co niby dupka na górze, głowa gdzieś nisko, ale
                nogi z prawej strony i zamiast plecami leży bokiem do brzucha, ale
                ma jeszcze trochę czasusmile
              • klamczucha3 Re: Kavainca 25.01.10, 17:21
                No wlasnie,jak Kavainca wspomniala,mieszkam w Belgii a tutaj
                kobiety jak woly,zaprzegac i do roboty!
                Nawet nikt cie w kolejce nie przepusci! Zgroza!
                Nie ma,ze cie w krzyzu napieprza,ze palce masz jak parowki a stopy
                puchna... Szkoda,naprawde! I wsciekla jestem jak diabli bo choc nie
                mam zamiaru wykorzystywac systemu to jendak od 7-miesiaca robi sie
                naprawde ciezko! Od kilku dni nie spie, niewygodnie mi zasnac,
                przewracam sie z boku na bok (a moja ulubiona pozycja to na
                brzuchu), wstaje w nocy kilka razy do toalety i w ogole... do tego
                zimnica i cienica za oknem!Same wiecie... BUUUUUU... sad
                Ale co tam, jeszcze 2 miesiace,jakos to zniose!
                I jak teraz to znosze to nie wiem jak to bedzie jak trzeba bedzie
                po 3 miesiacach wracac do pracy! Przeraza mnie to!

                Za to zupelnie nie boje sie porodu! Ja tak jak i Kava, jestem za
                porodem SN. w ogole jestem za tym co Matka Natura wymyslila!
                Wierze,ze tak ma byc! Ale oczywiscie jak nie daj Boze cos pojdzie
                nie tak,to oczywiscie CC bez dwoch zdan.
                Poza tym taka gierojka nie jestem.Biore znieczulenie
                zewnatrzoponowe.
                I troche sie dziwie temu co mowi Kava twoj poloznik,ze po tym
                znieczuleniu tyle jest porodow kleszczowych.Tutaj o niczym takim
                nie slyszalam.Jako jedna z ostatnich wrod moich tutejszych znajmych
                rodze i kazda miala to znieczulenia ale zadna kleszczy! Moze to
                znowu jakas forma pocieszenia i cudaczna metoda to zachwalania
                produ bez znieczulenia,tak "na zywca" naprawde!
                nie wiem,nie bede demonizowac smile

                Co do mojej Mlodej to miesic sie w tabelkach smile
                Ostatnio wazyla 1200 gram i mierzyla 37 cm, poza tym wody plodowe w
                dobrej ilosci, lozysko w formie, nie starzeje sie (a to grozba przy
                wysokim cukrze) wiec odpukac! wszystko GIT smile
                Ninka sie rusza jak wsciekla, energiczne dziecko jak cholera!
                Ostatnio ubodopala sobie najbardziej fikanie koziolkow o 22.00 i
                4.00 rano! Takze do pracy wstaje i placze... sad
              • sofi75 bacha i klamczucha 26.01.10, 09:00

                bacha

                Tez mieszkam w Belgii i powiedzialabym ze to sa po prostu roznice w
                podejsciu. Tu rzeczywiscie nikt nie traktuje kobiet w ciazy po
                macoszemu. Dla przykladu - ja teraz zaczynam IVF.
                Na pytanie, czy po pozytywnym tescie bede mogla w okolo 6 tc jechac
                na tygodniowe wakacje:
                - prosze pani, ciaza po IVF to taka sama ciaza jak kazda inna -
                prosze zachowywac sie normalnie i robic to, na co ma pani ochote
                - no ale ja oprocz tego mam dwa poronienia na koncie
                - poronienia zdarzaja sie polowie kobiet na swiecie - to naturalny
                proces ...
                I zeby nie bylo - zmiana lekarza nic tutaj nie da, bo tutaj istnieje
                cos takiego jak procedury: zwolnienie moze wypisac w okreslonych
                przypadkach np. przedwczesne skurcze, krwotok, rozwarcie etc. Z
                pewnoscia zaden lekarz nie wypisze zwolnienia z powodu 'panie
                doktorze - ja sie boje, bo czekalam na te ciaze 3 lata'.

                Widzisz - 3 lata temu to podejscie mi sie podobalo - ale wtedy
                mialam 'czysta karte' i rzeczywiscie bylo git! Teraz niby znam juz
                przyczyne poronien i wiem, ze to nie z powodu trybu zycia albo
                podrozowania albo etc ... ale jakos mam pietra ...

                Klamczucha,

                Jaki tydzien przed porodem? Macierzynski z tego co wiem mozesz
                zaczac wczesniej - tyle ze wtedy zostanie Ci go mniej na 'po
                porodzie'.
    • nikulam Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 26.01.10, 08:42
      Witam ciepło mimo ogromnego mrozu w stolicysmileTo siedzenie w domu ma
      i swoje plusy jak widaćsmileWczoraj byliśmy na specjalistycnzym USG i
      wszystko u naszej Dzidzi dobrze, nawet pierwszy raz odwróciła sie do
      nas buzią, bo zawsze sie kryłasmileŚmiesznie wyglądasmileTo końcówka 31tc
      i wazy 1950g, lekarz mówił,że to troche ponad 50 centyla, wiec
      ładnie, bałam się,ze prze tą moja cukrzyce będzie już ogromnasmile
      Mam dobrą herbatke zieloną z herbaciarni, nazywa się "truskawki w
      śmietanie",ma któraś ochote?
      • bacha8212 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 26.01.10, 14:46
        Hej dziewczyny! Bardzo Wam współczuję, że u Was w Belgi robią takie problemy.
        Sama zdaję sobie sprawę z tego, że gdyby nie L4 od samego początku to szybko bym
        poroniła.
        Ja w piątek idę na wizytę to zobaczymy co mi lekarz powie. Dzisiaj jednak moja
        mama powiedziała, że zaczynam się zmieniać i pewnie już długo nie będę czekać na
        rozwiązanie. Zobaczymy czy to się sprawdzismileMała daje mi coraz bardziej popalić,
        brzuch mam ogromny i bardzo mi ciąży. W nocy nie mogę spać bo co 1,5-2 godzin
        chodzę do toalety. Zanim zasnę to znowu trzeba wstawać i tak już od pewnego
        czasu. Dobrze że to już końcówkasmile
        Pozdrawiam wszystkie i życzę zdrówka oraz dużo sił do rozwiązania!!

        • klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 26.01.10, 20:22
          Sofi, tak moge sobie przed porodem moge wziac sobie nawet misiac
          ale zostanie mi to odliczone od maciezynskiego a to mi sie srednio
          usmiecha sad
          Natomiast tydzien wolnego przed planowanym terminem porodu to
          termin ustawowy i obowiazkowy bo inaczej ci przepadnie!
          Kolezanka z pietra nizej w pracy rodzila przed 2 tyg to jestem w
          miare na biezaco!

          No i jest jak piszesz z kobietami w ciazy, wszystko sie zgadza!
          Tydzien temu bylam przeziebiona jak diabli! Poszlam do rodzinnego,
          zmierzyl temp 37,5°C i stwierdzil,ze jest ok temperatury nie mam.
          Smarkalam jak opetana, ledwo na oczy patrzylam a on sie na koniec
          pyta czy jestem zdolna isc do pracy!!!! A ja mu najgrzeczniej jak
          moglam ze nie bardzo (mialam ochote mu nawrzeszczec) wiec
          wspanialomyslnie dostalam 3 dni!!! Bez komentarza....


          Wkurza mnie to,ze w tym kraju bezrobotne ciezarne zyja sobie jak
          paczki w masle,maja wszelkie swiadczenia,pomoce socjalne itd a ja
          jak chce uczciwie pracowac i placic podatki to zeby mi cos ulzyc
          kiedy mi potrzeba to ni cholery! Mozesz sie skichac a nikt ci
          niczego nie ulatwi! Sie wkurze to sie zwolnie po porodzie! O i tak!
          I w wojowniczym nastroju jestem przy tych mrozach smile
          • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 27.01.10, 20:33
            hej dziewczyny
            myślałam,ze na pare tygodnie pożegnałam się w nd z Sączem, ale nie!
            Właśnie wróciłamsmile Lekarz powiedział, że jest ślicznie i że chce
            mnie widzieć dopiero w 39tc na zdjęcie szwu. Jeszcze raz
            potwierdził, że u mnie to niedorozwój maciucy, a nie niewydolnośc
            szyjki, co wygląda mi na lepszą opcjęsmile
            Oj ciężko jest w tych ostatnich tygodniach,
            waga rośnie jak głupia, mimo tego że mam wrażenie, że mniej już jeść
            nie mogę. Mam 12 na plusie i chyba zaczynaqm puchnąćuncertain Poprostu
            rewelka. Zaczynam się zastanawiać, czy nie było by fajnie zostac od
            razu na porodówce po tym zdjęciu szwu, no ale na dwoje babka wróżyła:
            (
            A co do znieczulenia, to dokładnie to samo usłyszałam w szkole
            rodzenia i niestety moje koleżanki mają podobne przejsciauncertain
            Moze to nie pokrywa się dokładnie z odserwacjami mojego gina, bo 60%
            kleszczowych po zzo to chyba przesada, ale mysle, że coś w tym może
            byćuncertain
            • bacha8212 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 28.01.10, 10:39
              Kavanica super że u Ciebie wszystko tak dobrze się układa. Ja jutro idę do
              lekarza i zobaczymy co on na to wszystko powie u mnie. Ja powiem szczerze, że
              mam już tak dość tego ciężaru, że chętnie bym urodziła nawet i dziśsmile Zabrałam
              się dzisiaj za sprzątanie, bo może wtedy brzuch mi się obniży. Tak jak mi
              wszyscy mówili jak nie trzeba było to brzuch mi opadał i była panika, a teraz
              jak już by mógł to nawet się na to nie zapowiada.
              Pogoda też nie nastraja najlepiej, więc huśtawki nastrojów to już norma.
              Podziwiam swojego męża, że to wszystko znosi tak dzielniesmile Czy u Was też tak
              hormony buzują? Pozdrawiam cieplutko! Trzymajcie się dzielnie!
              • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 28.01.10, 13:08
                Moje hormony są ok, ale świruję wchodząc na wagę, bo to co się ze
                mną dzieje zaprzecza prawom fizykiuncertain
                Musze zacząć szukac niańki, bo jesteśmy tu zupełnie sami i nie
                wyobrażam sobie, żebyśmy cały czas byli uziemieniuncertain
                • bacha8212 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 29.01.10, 19:47
                  Witam wszystkich!
                  No i miałam nosa że u mnie już lada dzień. Właśnie wróciłam od lekarza i
                  prawdopodobnie jutro lub pojutrze urodzę, bo rozwarcie mam już na 2 palce i
                  szyjkę bardzo cienką i skróconą. Z mała jest wszystko ok więc spróbuję porodu
                  naturalnego, tym bardziej że jest nieduża bo dopiero ma 2600g.
                  Życzę wam wszystkiego dobrego! Trzymajcie kciuki! Odezwę się jak tylko będę
                  mogła, no chyba że nie urodzę do niedzieli to wcześniej napiszęsmile
                  • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 29.01.10, 21:29
                    super!
                    kciuki maszsmile
                    wracaj do nas szybkosmile
                    • klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 30.01.10, 21:42
                      Bacha, lekkiego porodu zycze.
                      Probuj SN, bedzie dobrze!
                      Trzymam kciuki tez!
                      Buzka i badz dzielna smile
                      • bacha8212 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 01.02.10, 09:30
                        Hej dziewczyny! Ja jeszcze w całości, widać małej nie spieszy się na zewnątrz
                        tak szybkosmile Wprawdzie mam skurcze, ale bardzo rzadko,więc czekam aż będą bardzo
                        częstesmile Nie mam zamiaru czekać na bóle w szpitalu. Oczywiście spróbuję porodu
                        naturalnego, a w razie czegoś to cesarka. Trzymajcie kciuki ja za Was też
                        trzymam! Pozdrawiam!!
                        • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 01.02.10, 12:04
                          trzymaj się cieplutko
                          jesteśmy z Tobąsmile
                          • kavainca jak tam dziewczęta? 03.02.10, 10:43
                            bacha, nadal w domu?
                            ja jakaś rozedrgana jestemuncertain
                            Wczoraj dowiedziałam się, że mój szpital zablokował przebywanie
                            położnych z poza dyżuru na oddziale, co w skrócie oznacza, że raczej
                            nie mam z kim rodzic, chyba, że będe miała duuuużego farta.
                            Krótko mnówiąc czuję sie w ciemnej dupie!!!sad
                            Małża pewnie nie będzie, bo zima jak cholera, a nas będzie dzieliło
                            350km i ogólnie czuję się opuszczona!!!
                            Mogłabym poprosic przyjaciółkę czy siostrę, ale to dla mnie tak
                            intymne, że jakoś nie dopuszczam do siebie tej mysliuncertain
                            Idę zaparzyc melisęuncertain
                            • bacha8212 Re: jak tam dziewczęta? 03.02.10, 11:29
                              Hej Kavanica! Ja jeszcze w domu, ale brzuch mnie pobolewa więc rozwarcie nadal
                              się robi. Jak do soboty nie dostanę bóli lub wody nie odejdą to i tak już idę do
                              szpitala, bo tak się ze swoim lekarzem umówiłam. Coś czuję że u mnie jak u mojej
                              mamy rozwarcie będzie na kilka palców a bóli żadnych bez leków. Mała jest tak
                              nisko że czasami mam wrażenie że zaraz wyjdziesmile
                              Kava tobie to nie zazdroszczę. Ja to sobie nie wyobrażam, żeby mojego męża przy
                              mnie nie było. Co do siostry i przyjaciółki to też bym nie chciała żeby ze mną
                              były, lepiej już być sama. A może jak pójdziesz jeszcze na wizytę to lekarz ci
                              powie tak jak mi, że to już kwestia kilku dni i twój mąż do Ciebie dojedzie. Mam
                              nadzieję że tak się stanie. Nie dołuj się, będzie dobrze!! Trzymam za Was
                              kciuki! Pozdrawiamsmile
                              • kavainca Re: jak tam dziewczęta? 03.02.10, 11:34
                                dzięki za ciepłe słowa
                                u mnie coś bedzie wiadomo jak zdejmą 16go szew - wtedy wszystko się
                                wyjaśni, ale myslę, że mogę przetrzymać jeszcze ze 2 tygodnie - do
                                02.03 - pierwotnego terminu wpisanego w książeczkę.
                                Zobaczymy, ale już nie jestem taka oważna. Jakos kurde straciłam
                                poczucie bezpieczeństwa, choć pewnie będę miała najlepszą opiekę, bo
                                mój prowadzący jest ordynatorem na tym oddziale.
                                • bacha8212 Re: ja już po:) 09.02.10, 13:24
                                  Cześć dziewczyny!
                                  Ja już po wszystkim jestem szczęśliwą mamusią Natalki którą urodziłam 06.02 o
                                  godz 16.45 siłami natury i muszę przyznać że wcale nie było tak źle. Jestem
                                  bardzo szczęśliwa. Mała jest zdrowa miała 3100g i długa była 55cm. Otrzymała 10
                                  punktówsmile Już jesteśmy w domku razem i jest supcio. Szkoda tylko że dopiero
                                  teraz wyszła jej żółtaczka i będę musiała sama się z tym zmierzać bo w szpitalu
                                  to zawsze szybciej przechodzi po lampach, ale damy radę.
                                  A co u Was słychać?? Jak się czujecie?? Strasznie cicho tu się zrobiło.
                                  Pozdrawiam Was serdecznie i życzę również powodzenia!!smile
                                  • nikulam Re: ja już po:) 09.02.10, 14:15
                                    Bacha---GRATULACJE OGROMNE!!!
                                    Kavainca, Kłamczucha---co tam u Was?Mam andzieje,ze ciasza oznacza
                                    tylko szykowanie się na przyjscie Dzidzismile
                                    U mnie w maire ok, choć coraz mi ciężej, a w nocy moja mała
                                    upodobała sobie budzenie mnie bolesnymi kopniakami.Zastanawiam się
                                    keidy bede musiała odstawić cordafen i czy wtedy za chwile nie
                                    urodze?Teroretycznie cc mam mieć ok. 18.03,czyli tydzień przed
                                    terminem z OM i dwa przed USG z 12tc.Leki z tego co wiem trzeba
                                    odstawić jednak wczesniej i starsznie sie tego boje....
                                    • klamczucha3 Re: ja już po:) 09.02.10, 20:56
                                      Bacha!
                                      jak super! smile
                                      Zazdroszcze!
                                      Jakie to uczucie,
                                      jak bylo?
                                      I co tak skromnie piszesz o porodzie!!!
                                      Dawaj tu szczegoly!
                                      No i wielki szacun smile za porod SN i bez znieczulenia! Twardzielka
                                      z Ciebie! smile
                                      Ja juz sie naprawde tocze, w czwartek ide do mojej ginekolog na
                                      kontrole i zebrac o zwolnienie na ostatni miesiac na caly marzec,
                                      termin mam na 1.04 ale juz ledwo zyje a do pracy chodze jak zombi
                                      bo zle sypiam a wlasciwie prawie w ogole!
                                      Mloda kopie jak wariatka, dzis w nocy myslalam,ze mi wyskoczy z
                                      brzucha. Silna sie zrobila okrutnie a przed nami jeszcze poltora
                                      miesiaca. jak dalej tak bedzie mnie boksowac to jej
                                      odstawie "dopalacze" tzn zestaw Centrum Materna smile
                                      Takze dziewczeta,do boju!
                                      nikulam bedziesz przede mna smile
                                      ale Kavainca przed nami!
                                      Halo, kochana co tam u Ciebie?
                                      • kavainca Re: ja już po:) 10.02.10, 12:26
                                        Bacha, GRATULACJE!!!!
                                        Fantastyczna wiadomośćsmile

                                        Ja sie szykuję. Od piątku mam twardnienie brzucha co pare minut, do
                                        tego ból jak na miesiączkę. Wreszcie rozumiem ideę aktywnego porodu -
                                        jak chodzę to mniej bolismile Jutro zdejmują szew i mam naiwną
                                        nadzieję, że zacznę rodzić, choć Gośka i tak zrobi co będzie
                                        chciałasmile
                                        A swoją drogą to nie wiem, gdzie to dziecko sie we mnie miesci -
                                        chyba w udach, ale ich nie focęsmile
                                        fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2152275,2,1.htmlkiss
                                        • bacha8212 Re: ja już po:) 10.02.10, 17:27
                                          Dziewczyny dzisiaj już jestem w stanie pisać, trochę się z tym wszystkim obrobiłam.
                                          Co do porodu to tak jak mówiłam byłam umówiona z lekarzem na sobotę i dlatego
                                          też pojechałam do szpitala. Rozwarcie miałam na 2,5 palca, ale bóli żadnych.
                                          Lekarz jednak stwierdził, iż szyjka jest bardzo cienka i rodzić już można. Więc
                                          zaczęli ze mną działać. Oczywiście najpierw na zapis KTG, a później lewatywa i
                                          kroplówka na wywołanie bóli. Przed 11.00 podłączyli kroplówkę no i tym samym
                                          zaczęły się bóle. Jak były już takie co 5 min to przebili mi wody i wtedy bóle
                                          były coraz mocniejsze. Jednak chyba za bardzo się denerwowałam i nie szło to tak
                                          jak powinno, dlatego zaproponowali mi żebym weszła do wanny z hydromasażem, to
                                          pomogło mi się rozluźnić. Teraz to już szło ekspresem. Po półgodzinnej kąpieli
                                          ledwo wyszłam z wanny, bo bóle były bardzo silne, ale to dobrze bo za pół
                                          godzinki byłam już po wszystkim. Jak mała leżała mi na brzuchu to już byłam
                                          najszczęśliwszą osobą pod słońcem. Oczywiście jeszcze zostało szycie ale mnie to
                                          już nie interesowało. Musieli mnie naciąć, bo bym popękała. jestem poszyta w
                                          środku i na zewnątrz ale nie jest źle. Teraz cieszę się, że nie miałam cesarki,
                                          bo jak widziałam jak dziewczyny się męczą po to dziękowałam Bogu, że ja rodziłam SN.
                                          Dzisiaj mogę stanowczo powiedzieć że poród nie jest taki straszny jak inni
                                          mówią. Da się go przeżyćsmile
                                          Dzisiaj nasza mała kruszynka jest z nami w domku i życia bez niej sobie nie
                                          wyobrażamy.Jak na razie jest bardzo grzeczna śpi i ciągnie cycasmile
                                          Życzę Wam tak samo dobrych wrażeń jak ja miałamsmile Trzymajcie się dzielnie!
                                        • joasia_05 Re: ja już po:) 12.02.10, 16:16
                                          Kavainca!

                                          Cieszę się, że Cię znalazłam na forum smileNie wiem, czy pamiętasz mnie jako użytkownika forum, pisałam w "Choroba Hashimoto a ciąża", długo tam nie zaglądałam... Cieszę się, że u Ciebie wszystko ok i że już wkrótce masz rozwiązanie smile Ślicznie wyglądasz, w ciele prawie nic nie przytyłaś!!!

                                          Jeśli to nie problem... Radziłaś, żeby robić badanie nasienia w dobrej klinice... Czy możesz jakąś polecić w Warszawie? Odradzano nam tę na Chmielnej, o pozostałych nic nie wiemy...

                                          I mam też pytanko odnośnie prolaktyny.. Wynik wyszedł mi 18,36 po obciążeniu około 17 razy większy... Ale trafiłam w końcu na fajnego gin-endo, któremu pokazałam wszystkie wyniki badań (LH, FSH, estr, prog, prol, prol po MTC, TSH)i który przepisał norprolac na zbicie prolaktyny, choć (tak jak pisałaś) jego zdaniem TSH i nawet prolaktyna 17 krotnie podwyższona nie mają wpływu na zajście w ciążę... Hm... powiedział, że moje wyniki są dobre i dopóki nie pokażę wyników męża mogę zapomnieć o dalszej diagnostyce np drożność jajowodów itp. Ufam temu lekarzowi, ma b. dużą wiedzę i doświadczenie.

                                          Sorka, że zawracam Ci głowę, jeśli będziesz miała chwilkę to odpisz proszę, widzę, że też mieliście problem z "zaciążeniem", ale szczęśliwie się udało smile

                                          Pozdrawiam, Asia
                                          • kavainca Re: ja już po:) 12.02.10, 16:34
                                            joasia,
                                            miło Cie czytać
                                            i dzięki za ciepłe słowasmile
                                            Nie zmam niestety warszawskich klinik. My bylismy iinseminowani
                                            łódzkim Salve. Ja miałam troszkę zbijana PLR, ale główny problem
                                            leżał po stronie małżauncertain więc naprawde warto chłopa dobrze przebadać.
                                            Życze Wam wszystkiego naj i sciskam mocnokiss
                                            Ja juz na dniach rodzęsmile
    • klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 13.02.10, 14:45
      No to sie niezle wzruszylam czytajac Bacha o twoim porodzie!
      Pieknie i spokojnie to sie odbylo! Zazdroszcze!
      A pamietam doskonale jak pisalas,ze udalo sie zajsc w ciaze! To
      bylo tak nie dawno!
      A teraz Natalia jest juz z Wami! duzo szczescia i przespanych nocy
      zycze!

      Kavainca a ty juz gotowa na porod?

      Wyobrazcie sobie dziewczeta,ze u mnie lipa!
      Eksploatacja organizmu dala o sobie znac. Jednak nie bez kozery
      jest wysylanie dziewczyn na chorobowe pod konniec ciazy, t ojest
      narawde uzasadnione;
      Ja nie poszlam i zaluje...
      Okzaalo sie w czwartek,ze mam skrocona szyjke i mam lezec;
      Jestem wscieka i przestraszona! Mloda jest dopiero w 33 tyg i to
      jest za wczesnie!
      Kavainca,ty tobie tez sie chyba skrocila,prawda? Pessar ci
      zakladali...
      Ile ci zostalo skroconej?
      Moja szyjka ma teraz 5 cm... Juz przelecialam forum i chyba
      tragicznie nie jest,co?
      Dostalam utrogesten (3xdobe) i mam odpczywac...
      Jak bylo u ciebie?
      Pozdrowka smile
    • kavainca Jesteśmy już w trójkę:) 18.02.10, 17:11
      W poniedziałek o 23.20 urodziłam Małgosięsmile Mała ważyła 3,2kg i
      miała 54cm. Dostała 9 w skali Appgarsmile Poród trwał 7 godzin.
      Poprzedzony był 40 godzinami bólu przepowiadającego uncertain

      Jesteśmy juz w domusmile
      Jutro napiszę cóś wiecej, bo dziś padam na ryjawink

      Klamczucha,
      Miałam szew, nie passar.
      Jak mnie szyli, to nie było nawet 5mm, więc Twoje 5cm brzmi
      imponującosmile
      • joasia_05 Re: Jesteśmy już w trójkę:) 18.02.10, 18:23
        Gratulacje Kavainca smileNajważniejsze, że masz już małą przy sobie smile
        Ps. Dzięki za odpowiedź na mój post wink Pozdrawiam!
      • klamczucha3 Re: Jesteśmy już w trójkę:) 19.02.10, 11:19
        Kochana, gratulacje!
        Tak myslalam,ze rodzisz bo cos za dlugo Cie nie bylo!
        Piekna waga i wzrost!
        Ja marze o takich parametrach dla swojej!

        z tymi 5 cm to przesadzilam sad
        Zle zrozumilam swoja ginke. Ona mi wyjasnila we wtorek przez tel ze
        mi sie szyjka skrocila o 50% i teraz ma .5 cm !!! sad
        No i jestem w stresie!
        Ona kaze mi odpoczywac i lezec. Nie jezdzic autem i itp
        Ale jakie mam szanse zeby donosic?
        Jestem spanikowana bo moja kruszyna ma raptem 2 kg...
        Jak leze to brzuch mam ok, ale jak tylko wstane od razu sie robi
        twardy jak kamien.
        Biore luteine 3x na dobe i lykam magnez ale i tak sie boje!
        A jak mi ktos wmawia,ze teraz to juz nie ma zagrozenia bo minal 33
        tyg (wczoraj zaczelam 34) to mam ochote zabic wzrokiem!

        Pociesz mnie troszke,ze donosze,co? smile


        40 godzin booli.... Bohaterka jestes smile
        Sciskam mocno i ... pozytywnie zazdroszcze szczesliwego finalu smile
        • klamczucha3 Re: Jesteśmy już w trójkę:) 19.02.10, 11:20
          Zgubilam 1 w opisie szyjki!
          Ma teraz 1.5 cm
          • kavainca Re: Jesteśmy już w trójkę:) 19.02.10, 12:01
            przy 1,5 cm nie ma tragedii, tylko leż kobieto!
            34tc to naprawdę dużo (tylko mnie nnie zabiijwink)
            pamietam jak sie mogliłam, żeby donieść do 30-32, a po skonczonym 34
            to już byłam całkiem spokojna i kozakowac zaczełamsmile
            Jakby Ci chcieli załozyc pessara, to zagadzaj się, to przynajmniej
            bedziesz spokojniejsza psychicznie.
            Dacie radęsmile
            Sciakam Was mocnokiss
    • nikulam Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 19.02.10, 15:39
      KAVAICO---GRATULACJE!!!!Zdrówka teraz dla ciebie i Bobaskasmileale
      zazdroszcze,ze już jesteś posmile
      Kłamczucho---
      • klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 20.02.10, 10:22
        Dziewczeta,dziekuje wam za cieple slowa! Naprawde!
        No co zrobic? Martwie sie o moja kruszynke! Tyle sie naczytalam,ze
        najlepiej dla dziecka jest zeby jak najdluzej zostalo w maminym
        brzuszku,ze teraz mam okropne leki!
        Ona jest jeszcze taka malenka! Boje sie konsekwencji wczesniactwa...

        Co do pessara,bardzo chetnie ale moja ginekolog go nie
        zaproponowala. Czy nie jest na niego za pozno?
        Musze pogadac o tym w czwartek na nastepnej wizycie.

        Martwi mnie cholernie ten twardniejacy brzuch. Czasem czuje jej
        glowke,ze chby jest juz na wyjsciu,ze juz mi sie rozwarcie robi!
        Powstrzymuje sie resztkami sil zeby do ginekolog nie dzwonic.
        Wydaje mi sie (albo tak jest naprawde) ze mam lekkie bole jak przed
        mieszczka co jest objawem zblizajacego sie porodu!
        Ozaleje chyba...

        A jak to sie u Ciebie zaczelo? Jak sie zorientowalas,ze to juz? Na
        ktorym tyg zakonczylas ciaze?

        Nikulam,a ty jakie leki bierzesz? Lezysz plackiem czy troche jednak
        chodzisz? Ciezko mi znalezc rownowage miedzy lezeniem a wstawaniem!




        https://bd.lilypie.com/5vW0p2/.png
        • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 20.02.10, 14:59
          Takie bóle jak przed miesiączka sa charakterystyczne dla problemów z
          szyjką. To że czujesz główke u dołu, to nic dziwnego. Około 34tc
          moja młoda już tam była. To jednak zupełnie cos innego niz
          wstawienie się kanał. Wtedy masz wrażenie jakby potwornie chciało Ci
          się kupę. U mnie to nastąpiło bezposrednio przed fazą partą.
          Ja generalnie od końcA 37tc przewidywałam finał. Była jedna noc
          kiedy brzuch twardniał regularnie co 5 minut, choc było too
          niebolesne. Potem długo czułam napięcie przedmiesiączkowe. 11go
          zdjęto mi szew. 12go z 1cm rozwarcia wyszłam ze szpitala. Wróciłam
          13go myśląc że rodze. Miałam silne i rególarne bóle, do tego obficie
          plamiłam. Rodzić tak naprawdę zaczęłam 15go popołudniu.
          Jedno już wiem napewno. To co wydawało się bólem porodowym, jest 100
          razy słabsze od tego co czuje się podczas akcji. Bóle porodowe
          zginają w pół, powodują drżenie nóg igeneralnie sa nnie do
          opanowania. A ból jak przed niesiączką, to tylko symptom kłopotów z
          szyjką.
          • klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 20.02.10, 17:33
            Uff,nie masz pojecia jak mi ulzylo!
            Naprawde dziekuje za wyjasnienia.Uspokoilam sie i juz jest dobrze a
            na pewno lepiej smile
            Do kolejnej wizyy zostaly 4 dni wiec tyle wytrzymam zeby sprawdzic
            i przekonac sie,ze mam schizy i panikuje smile

            Co do boli to moge Ci tylko wierzyc na slowo smile
            Ale juz porod za Wami i Twoja coreczka jest juz na swiecie!
            Ech,to musi byc wspaniale,prawda?
            Sciskam i dziekje smile
            • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 20.02.10, 19:04
              no wspaniałe, ale to nie jest tak, że jak widzisz małego
              zakrwawionego aliena, to od razu kochasz i jestes wzruszona. U mnie
              tak nie było. Byłam tak cholernie zmęczona po tej Wielkiej
              Pardubickiej, że tak naprawdę nic, a nic nie czułam.
              Byłam dość zdziwiona i zmieszona. Zwłaszcza, że dzień wcześniej, jak
              lezałam na ktg przyniesli noworodka po cesarce, a ja wyłam jak
              dziecko i mlego leciało mi po cyckach. A przy pierwszym kontakcie z
              małą poprostu nie czułam nic uncertain
              Dopiero jak nastepnego dnia przypatrzyłam sie goscie i okazało się,
              że robi miny zupełnie jak mój małż zaczęła rodzić się między nami
              więź. Przedtem wydawała mi się obca i niepodobna do nikogo uncertain
              • chantal10 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 20.02.10, 22:31
                gratuluję pomyślnego rozwiązania!!!
                Stawiam
                https://sp.wasilkow.pl/radio/pliki/szampan.jpg
                bezalkoholowego wink oczywiście big_grin
    • nikulam Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 21.02.10, 07:54
      Kłamczucho---ja biore od 17tc cordafen 3x1 tabletke + magnez też
      3x1.....co do tego leżenia to na poczatku starałam sie głównie leżeć
      (mąż woził i odwoził do lekarza i to były moje jedyne wyjścia),ale
      im ciąża bardziej zaawansowana tym mniej sie stosuje.Przytrafiło mi
      sie wyjscie do kina czy restauracji,bylam poogladac wozki, do
      lekarza tez jak maz nie moze to sama sie doczlapie do metra i
      pojade, do pobliskiego sklepu,w domu i obiad ugotuje i ciuszki
      poprasuje....ale jakies dlugie spacery czy chodzenie po sklepach to
      nie,taram sie jednak jak najwiecej polegiwac....DASZ RADEsmile
      • bacha8212 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 21.02.10, 10:12
        Kavanica GRATULACJE Małgosi!! Tak myślałam że pewnie jesteś w szpitalu bo
        jakoś za cicho było na forum. Super że też to masz za sobą. Życzę żeby mała
        rosła zdrowo! Jak tam daje mamusi troszkę popalić czy jest spokojna??
        Kłamczucha na prawdę nie musisz się martwić bo takie parcia ja miałam
        dużo wcześniej i to jest nic. Wagą się nie martw bo w 33 tyg 2kg to wcale nie
        jest tak mało,a teraz z każdym tygodniem dziecko tylko przybiera na wadze.
        Będzie dobrze tylko się oszczędzaj. Wiem coś o tym że trzeba leżeć, żeby
        donosić, a później jak już chcesz urodzić to jakoś nic się nie dzieje. Więc
        proszę się nie stresować, bo stres jest największym wrogiem. Trzymam za was
        kciuki!smile

        A u mnie jakieś fatum czy coś, ledwo wróciłam ze szpitala i już jestem
        przeziębiona- ta pogoda mnie kiedyś dobije. Poszłam wczoraj do lekarza, bo boje
        się że małą zarażę. Mam nadzieję, że moje przeciwciała w mleku ją od tego
        uchronią. Oby, bo inaczej nie wiem co zrobięsad
        Życzę wszystkim zdrówka! Pozdrawiamsmile
        • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 21.02.10, 12:06
          bacha
          o małą sie nie mart, ma najlepszą ochronę na świeciesmile
          Moja jest spoko. Długo śpi i generalnie jest git. Co niestety nie
          zmienia faktu, że jestesmy przemeczeni. Głownie tym, że wszędzie sa
          pororzucane rzeczy i nic nie możemy znależć. Ciągle goście i ciagle
          coś do załatwienia uncertain JAkies zmeczenie materiału mamysad
          Ja tez mam problem, tylko ginekologiczny - chyba moja grzybica dała
          znać, bo cholera cos mnie swędzi i piecze sad .JAk Tantum rosa nie
          zadziała to jutro musze udać sie do gina, tylkoo nie wiem jak tego
          dokonamsad Teraz tak już bedziesmile
          kiss
          • joasia_05 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 21.02.10, 18:48
            Kavainca,
            Tantum Rosa to tylko może złagodzić uciążliwe objawy, nie pomoże w leczeniu. Poproś męża, żeby kupił Ci probiotyk, ja polecam Lacibios Femina, bardzo skuteczny. Patrzyłam przed chwilką na ulotkę i jest napisane, że mogą go przyjmować kobiety karmiące, małej na pewno nie zaszkodzi. On pomaga w walce z drożdżycami i innymi drobnoustrojami. Cena taka sobie: 27zł za 10 kapsułek, ale pewnie będziesz zadowolona z rezultatów winkMi ostatnio pomógł przy zapaleniu pęcherza moczowego smile
            Bardzo mi się podobał Twój opis pierwszych chwil po przyjściu małej na świat. Rzeczywiście nie musi to być natychmiastowy wybuch głębokich uczuć macierzyńskich. Ponoć z każdym dniem dzidziuś staje się coraz kochańszy i bliższy sercu... Dużo wytrwałości i pogody ducha na najbliższe dni!
            • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 21.02.10, 19:42
              joasia
              Dzięki za radęsmile Obawiam się jednak, że odjewy sa tak upierdliwe, że
              probiotyk nic tu nie da. Cała ciażę walczyłam z grzybami, ale ze
              względu na małą, nie mozna było tylko zaleczyć, a teraz udarzyło ze
              zdwojona siłą. A może to nie to, sama nie wiem, ale faktycznie nie
              jest fajnieuncertain ! Wolę odwiedzić mojego lekarza, bo w piątek wybywamy
              do Nowego Sącza, a tam nie mam sprawdzonego lekarza.
              Póki co wezmę Probiolac, który mam w lodówce - może do rana bedzie
              lepiej.
              Maleńka już jest naszym oczkiem w głowiesmile
              kiss
              • kavainca Joasia 22.02.10, 07:44
                jakoś mi lepiej po tym probiotyku - chyba sie wstrzymam z tym
                lekarzem przynasjmniej do jutrasmile
                • klamczucha3 Re: Joasia 22.02.10, 12:53
                  Dziekuje dziewczynki za cieple slowa i potrzymanie na duchu!
                  Naprawde!
                  Bo sie niezle wystraszylam ta skracajaca sie szyjka.
                  wiem,ze z dnia na dzien jest lepiej ale tak bardzo bym chciala
                  donosic choc do tego 38 tyg... To silniejsze ode mnie!

                  No tak,po wyczerpujacym porodzie malenka coreczka nie wzbudza
                  takich uczuc jakie sobie wyobrazamy przed porodem. Sama nie wiem
                  jak zareaguje choc na dzien dzisiejszy wiem,ze na pewno bede wyla
                  jak bobr smile

                  Jak na razie leze ale nie jest latwo. Psychicznie lepiej,nie chce
                  sie stresowac bo jak Bacha napisalas,to najgorsze i niepotrzebne.
                  Troche wiary we wlasny organizm i doswiadczenie mojej ginekolog!
                  Wkurza mnie tylko ta bezsilnosc bo teraz jestem na zwolnieniu i
                  moglabym tyyyyyyle rzecy zrobic a tu doooopa zimna! smile

                  U mnie sloneczko cudnie swieci to i nastroj lepszy!
                  Sciskam cieplutko!
                  • kavainca Klamczucho 22.02.10, 14:09
                    Właśnie robisz najważniejszą w tej chwili rzecz: leżysz i dbasz o
                    maleństwo.
                    Ściskam mocno kiss
                    ps.
                    Moja Małgosia stała się Matyldą - tak to jest, jak się wysyła chłopa
                    do USC wink!
                    • klamczucha3 Re: Klamczucho 22.02.10, 19:37
                      Taaak,leze i pachne wink
                      A tak na powaznie to nigdy nie sadzilam,ze zwykle lezenie jest
                      takie trudne.
                      Najwazniejsze,ze dzieki Waszym radom i juz doswiadczeniom -
                      uspokoilam sie i juz tak bardzo nie panikuje!
                      w czwartek bede widziala czy to lezenie daje efekt i szyjka sie nie
                      skraca ajesli juz to minimalnie!

                      A malzonek to tak specjalnie? Z roztargnienia czy jednak swiadomie
                      przemianowal Malgosie na Matylde.
                      Swoja droga imie Matylda to jedno z moich ulubionych smile
                      • kavainca Re: Klamczucho 22.02.10, 21:40
                        Długo dyskutowaliśmy i powiedziałam, żeby zrobił wg własnego
                        uznania. Mnie w sumie podoba się ta Matylda smile
                        • klamczucha3 Re: Klamczucho 23.02.10, 21:22
                          Osobiscie tez bardzo mi sie podoba to imie!
                          Maz ma dobry gust smile

                          A tak z innej beczki, to zastanawiam sie czy w mojej sytuacji moge
                          isc na szybkie zakupy? W lodowce zostalo swiatlo i przeciag....
                          A na meza nie mam co liczyc. Ostatnio kupil wszystko nie tak jak
                          prosilam a polowy zapomial...

                          Gdzie znalezc ta rownowge miedzy lezeniem/odpoczywaniem a
                          ryzykowaniem?
                          • kavainca Re: Klamczucho 24.02.10, 08:08
                            Leż dziewczyno grzecznie i nie kombinuj wink Im wcześniej małż nauczy
                            się kupować to co trzeba tym lepiej. Po porodzie będzie jak znalazłsmile
                            • klamczucha3 Re: Klamczucho 25.02.10, 13:22
                              No i swietnie!
                              Nie mam juz wcale szyjki! w 2 tyg zgladzilam mi sie calkowicie!
                              Ryczec mi sie chce!
                              nigdy w zyciu nie doczekam do 1 kwietnia!
                              Teraz chocby sie walilo i palilo - nie ruszam sie z lozka!
                              Po prostu jesztem zrozpaczona!!! Cholera jasna!
                              • kavainca Re: Klamczucho 25.02.10, 13:42
                                Kochana Klamczucho,
                                wystarczy, że poleżysz 2 tygodnie i dziecko urodzi się w terminie -
                                nie ma tragediismile A nawet jakbyś urodziła dziś to tez żadna
                                tragediia, ale oczywiście leżeć trzeba.
                                Wstawaj jedynie do toalety i łazienki. Niech mąż przed wyjściem do
                                pracy przygotuje Ci wszystko czego mozesz potrzebować: kanapki,
                                książki, leki itp. Im niżej (bardziej na płasko) będziesz leżała tym
                                lepiej dla Twojej szyjki. I pamiętaj, żeby brać magnez (3x2 tabletki)
                                Wiem, że to żadne pocieszenie, ale ja nie miałam szyjki w 27/28tc sad
                                i dotrwałam, jak wiesz, do 39tc smile
                                • klamczucha3 Re: Klamczucho 25.02.10, 14:35
                                  Alez ja tak sie oszczedzalam sad i co? Guzik!
                                  W 2 tyg szyjka sie calkiem splascila!
                                  To prawda,ze twoja tez juz byla plaska ale trzymal coreczke szew i
                                  chronil przed rozwarciem,prawda?
                                  Ja nie mam zadnej ochrony...
                                  Zaluje,ze mnie nie zaszyli!
                                  • kavainca Re: Klamczucho 25.02.10, 15:03

                                    który to tydzień? 35? bo twój suwaczek jest chyba walniety,
                                    przynajmniej z dniami uncertain
                                    • klamczucha3 Re: Klamczucho 25.02.10, 15:21
                                      no 35, suwaczek jest "walniety" z dniami do konca ciazy!
                                      tydzien sie zgadza!
                                      • kavainca Re: Klamczucho 25.02.10, 15:32
                                        A co powiedział lekarz? Bierzesz jakies leki przeciwskurczowe?
                                        Mnie się wydaje, że teraz Twoja głowa jest najważniejsza.
                                        Nie jest tak, że szwe zabezpiecza, przed wszelkim złem. Owszem
                                        pomaga donosić, ale nie daje gwarancji.
                                        Powinnaś przetrwać 3 tygodnie i skończyć 37tc, ale w 35tc tragedii
                                        nie ma!!!!
                                        • klamczucha3 Re: Klamczucho 25.02.10, 16:32
                                          Biore tylko magnez i utrogestan 3x na dobe dopchwowo!
                                          Ja myslalam,ze szew wlasnie zapobiega skrocaniu sie szyjki i
                                          rozwarciu!
                                          Zla jestem,ze go nie mam!
                                          Czasem lepiej jak cos sie dzieje za wczasu bo mozna reagowac a
                                          teraz to nic!
                                          Moge sie modlic zeby rozwarcia nie bylo!
                                          Ale tak naprawde to nie wierze,ze przetrwam te 3 tyg... Ludzilam
                                          sie,ze jak przystopuje to szyjka sie nie skroci. Wierzylam w to az
                                          do dzis. I co? I lipa!
                                          Mam sie dalej ludzic czy przyzwyczajac do mysli,ze na dniach bede
                                          jechac do szpitala?
                                          Ginekolog proponowala szpital albo lezenie w domu.
                                          Tragedii nie ma ale Mloda jeszcze sama nie potrafi oddychac....
                                          • kavainca Re: Klamczucho 25.02.10, 17:18
                                            To moze warto położyć się do szpitala?
                                            Nie musiałabyś nic robić i jedzonko by podali smile a jak byłoby
                                            baaardzo duże zagrożenie to dostałabyś na czas sterydy na rozwój
                                            płucz Malutkiej.
                                            Z mojego punktu widzenia szpital nie był taki zły smile. Stała kontrola
                                            i poczucie bezpieczeństwa smile

                                            Szew niby zabezpiecza, ale jak się organizm uprze to sama wiesz...
                                            • klamczucha3 Re: Klamczucho 25.02.10, 20:23
                                              Ja mam taka sytuacje rodzinna (nie wdajac sie w szczegoly), ze nie
                                              moge isc do szpitala.
                                              Musze sobie radzic w domu.
                                              Kiepsko sie czuje,mam dola! Nie tak mialo byc :-
                                              Wiem, ze to nie dramat ale tak bardzo bym chciala zeby urdzila sie
                                              o czasie!
                                              Moze jutro bedzie mi lepiej! Moze jakies nowe sily i optymizm we
                                              mnie wstapi!
                                              No a z tym szwem to jednak zabezpieczenie! wkurza mmnie,ze nie moge
                                              nic robic i na nic nie mam wplywu i kontroli!
                • joasia_05 Re: Joasia 22.02.10, 19:29
                  No to fajnie smileMam pytanko, zbijałaś sobie prolaktynę, brałaś w tym celu może Norprolac? Wzięłam 8 razy po pół tabletki i jakoś marnie się czuję. Od godziny 16 mam ochotę spać i odczuwam dziwne kłucie w głowie...To może być po tym leku? Powinnam zwiększyć dawkę do 1 tabletki, ale boję się, że będę nieprzytomna tongue_out
                  • kavainca Re: Joasia 22.02.10, 21:37
                    Brałam bromergon i przechodziłam to koszmarnie uncertain
                    • bacha8212 Re: Kłamczucho! 25.02.10, 17:54
                      Kłamczucho Kava ma racje, szew nie daje gwarancji. Ja też miałam skróconą szyjkę
                      i jakie rozwarcie a donosiłam do 38 tyg. Pewnie gdybym w tą sobotę nie poszła i
                      na własne życzenie nie rodziła, to pewnie jeszcze bym ponosiła brzuch. W
                      ostatnim tygodniu chodziłam i wszystko robiłam a tu nic się nie działo. Tak na
                      prawdę to co ma być to będzie. Zobaczysz będzie dobrze!!! Trzymam mocno kciukismile
                      Proszę leżeć i się oszczędzać!!
                      • klamczucha3 Re: Kłamczucho! 25.02.10, 20:53
                        Bacha, dzieki za pocieszenie smile
                        Tylko jak idzie to wszystko tak szybko z ta szyjka to ja sie
                        boje,ze i z rzwarciem pojdzie rownie blyskawicznie.
                        Ja moge lezec plackiem nawet i miesiac, tylko zeby tak rzeczywiscie
                        bylo!
                        boje sie,ze narobie sobie nadziei,ze przeciez tak moge TEORETYCZNIE
                        dociagnac i do 40 tyg ale wszystko nie idzie jak trzeba to ciezko
                        myslec pozytywnie!
                        Moze jutro bedzie lepiej smile
                        Ide spac, zmeczona jestem emocjami i nerwami dnia dziesiejszego!
                        Na dodatek zgaga mnie zabija smile
                        Dobranoc dziewczeta smile
                        • kavainca Re: Kłamczucho! 26.02.10, 07:03
                          Wiem, że brak kontroli i wpływu na sytuacją wkurza, ale całe
                          rodzicielstwo to brak kontroli nad rzeczywistością - im szybciej
                          przywykniesz tym lepiej. Odpoczywaj, dużo śpij, czytaj i sprawiaj
                          sobie drobne przyjemnosci bo jak np za 3 tygodnie pojawi sie Wasza
                          Mała to będziesz potrzebowała duuuuużo siły i stalowych nerwów smile
                          • kavainca Re: Kłamczucho! 26.02.10, 09:17
                            i jeszcze o szwie:
                            mój mieli sciągać 16go lutego. Na moja prośbę zrobiono to tydzień
                            wczesniej, bo poprostu czułam, że będę rodzić i nawet chciałam tego.
                            Szew zciągnięto 11go, a 13go byłam znów w szpitalu ze skurczami i
                            plamieniem. Urodziłam 15go. Gdybym miała szew, to by mi szyjka
                            popękała, przy tych skurczach i byłby jeszcze większy problem w
                            przyszłościuncertain
                          • klamczucha3 Re: Kłamczucho! 28.02.10, 10:44
                            Ciezko pisac na lezaco wiec "na chwile" usiadlam!
                            Chyba juz sie uspokoilam i nie szaleje smile
                            Co bedzie to bedzie!
                            Trzeba zaufac Matce Naturze i mojej lekarz! nie ma innego wyjscia!
                            Co nie zmienia faktu,ze odliczam dni, teraz od czwartku do
                            czwartku smile
                            Juz niedlugo i bedzie 36 tydzien... potem jeszcze pare dni i 37
                            tydzien a potem to juz bedzie dobrze i bede jak Ty kozakowac smile

                            no wlasnie taki mam okropny charakter,ze musze miec wszystko pod
                            kontrola i na wszystko albo raczej na najwazniejsze rzeczy wplyw.
                            Bezsilnosc mnie wkurza potwornie i niemoc!
                            Ale pewnie trzeba sie przyzwyczajac do mysli,ze rodzicielstwo to
                            niekoniecznie kontrola i panowanie nad wszystkim!

                            co do odpoczywania to od niego juz mnie glowa rozbolala!
                            Plecy mnie od lezenia bola! Cos okropnego takie przymusowe
                            odpoczywabnie!
                            Ale dobrze bedzie! Musi smile
                            Pozdrawiam cieplutko z deszczowej,wietrznej i obrzydliwiej Belgii :-
                            )
                            • kavainca Re: Kłamczucho! 28.02.10, 11:10
                              Ja tez wszystko kontrolowałam uncertain i chyba dlatego nie mogłam zajść w
                              ciążę - bałam się, że mi się ciało i życie wymknie spod kontroli. A
                              jak pojawiła sie MAtylka, to nagle twierdze, że ja jestem dla niej a
                              nie ona dla mnie smile Że teraz przez parę miesięcy jestem na słuzbie
                              mojej córki i chocby chciała cycka 5 razy co 5 minut, to jestem w
                              pełnej gotowosci. I jakos zupełnie mnie to nie frustruje i nie
                              drażni - to chyba miłość smilesmilesmile
                              • klamczucha3 Re: Kłamczucho! 28.02.10, 11:17
                                Matylka- jakie cudne zdrobnienie smile
                                Taaak,to na pewno milosc! Ja sama juz sie nie moge doczekac momentu
                                kiedy zobacze i wezme w ramiona moja coreczke bo teraz te emocje
                                sobie tylko wyobrazam.Ale niech sobie jeszcze te 2 tyg posiedzi w
                                moim brzuszku!
                                Cudowne jest to,ze nareszcie bedziemy RODZINA a nie
                                malzenstwem,ktore zyje tylko dla siebie i ,ze wreszcie uslyszymy w
                                domu tupot malych stopek i smiech naszej coreczki! smile
                                • kavainca Re: Kłamczucho! 28.02.10, 12:13
                                  tupot to za rok, póki co to raczej płacz uncertain ale patrzenie na
                                  spokojną buzią spiącego niemowlaka, to coś niesamowitego smile
                                  A tak poważnie, to w macieżyństwie, najbardziej bałam się i nadal
                                  boję tego, że bycie matką przysłoni mi bycie żoną uncertain
                                  • bacha8212 Re: Kłamczucho! 28.02.10, 13:04
                                    Hej dziewczyny!
                                    U mnie nic ciekawego- mało czasu, bo mała jest ostatnio bardzo absorbująca, ale
                                    co tam dla niej to czego się nie robi. Ja to podobnie jak Kava boję się, że
                                    Natalka zasłoni mi cały świat i nic oraz nikt nie będzie się dla mnie bardziej
                                    liczyć niż ona. Popatrzcie dziewczyny tak długo czekałyśmy na to szczęście i
                                    teraz ono jest, czy to nie jest pięknesmile Kłamczucho już niedługo i Ty będziesz
                                    tulić swoją kruszynkę. Co ma być to będzie ale na pewno będzie dobrze- ja to
                                    wiem. Kava ma rację że jak urodzi się maleństwo to nic już nie jest pod
                                    kontrolą, cały czas wszystko obraca się wokół dziecka. Przekonasz sięsmile
    • nikulam Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 01.03.10, 12:08
      Kłamczucho---ciesze się,ze troche się uspokoiłas mimo tej szyjki,
      już baaardzo niedaleko więc donosisz!smile
      Kavainco--slicznie Twoja córeczka ma na imie, my mimo,ze za niecałe
      3 tyg. rodze nadal imienia nie mamy....Własnie jestem na etapie
      pakowania toreb i jestem przerażona bo spakowałam się w:dla dziecka
      w torbe turystyczna taka powiedzmy na weekend a siebie w walizke
      40x20x60....bede wygladać jakbym na wczasy przyjechała!Po
      zastanowieniu i przeczytaniu netu chyba sie jednak przepakuje w taka
      torbe na już i taka na potem, jak myślicie?spakowac w jedna torbe to
      co dla mnie i dziecka na tuż po porodzie (bede miała cc-wieczorem,a
      na swoja sale przejde nastepnego dnia rano)a reszte niech mąz
      doniesie własnie nastepnego dnia? do tej na już planuje włożyć:
      -dokumenty i wyniki
      -koszula
      -szlafrok
      -skarpetki
      -kapcie(klapki)
      -kosmetyki
      -majtki poporodowe
      -biustonosz do karmienia
      -2-3 podkłady
      - 2 komplety ubranek dla dziecka
      -2 pieluchy tetrowe
      -3 pampersy???(ile na ;pierwsza noc?)
      -rożek
      a calą reszte "gadzetów" mąz doniesie w drugiej torbie już
      następnego dnia rano na ta własciwa sale. Czy to dobry pomysł?Czy
      czegoś mi brakuje w tej pierwszej torbie?
      • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 01.03.10, 18:16
        Dobry pomysł, ja też tak miałam.
        Tylko jeszcze woda mineralna, choc nie wiem jak jest z piciem po cc.
        Przygotuj w domu wszystkie ciuchy na wyjście (też swoje - tak mniej
        więcej rozmiar z 5-6miesiąca) i trzy razy chłopu przypomnij - mój
        był po pępkowym i przyjechał z samym fotelikiem smile (w szpitalu
        dziecko było w ichnich ciuchach, więc nie miałam nic smile )
        • bacha8212 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 02.03.10, 18:03
          Nikulam ja też radzę zabrać wodę mineralną bo na pewno będzie ci się chciało
          pić, co do jedzenia to nic nie bierz bo po cc nic nie wolno jeść- u nas przez 3
          doby. Nie wiem po co bierzesz ciuszki i rożek dla małej bo to z reguły szpital
          daje swoje, dopiero jak wychodzisz to mąż musi przynieś to wszystko.
          Najważniejsze to koszula szlafrok, kapcie, podkłady, podpaski bella te duże z
          apteki, majtki jednorazowe, woda mineralna, chusteczki dla dziecka i pampersy.
          Jak czegoś nie weźmiesz to przecież żadna tragedia do szpitala jest na pewno
          niedaleko i zawsze ci ktoś może to przywieź. Trzymamy za ciebie kciukismile
          • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 02.03.10, 18:59
            btw majtek jednorazowych to nie polecam tych fizelinowych (nie
            przepuszczają powietrza), lepsze są siateczkowe lub najzyklejsze
            bawełniane "z rynku" po 3-4 zł, żebyś mogła wyrzucić z czystym
            sumieniem.
            • klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 03.03.10, 09:51
              Czesc Dziewczeta!
              Jeszcze sie trzymam! Jutro minie 36 tyg smile
              Potem-mam nadzieje-jeszcze jeden i bedzie juz dobrze!
              Slonko pieknie swieci za oknem i mam dobry nastroj smile

              U mnie tez juz torba przygotowana- wiadomo - w razie czego
              zwazywszy sytuacje!

              Nikulam, teraz twoja kolej smile
              Dawaj tu szybciutko imiona jakie masz przygotowane a my tutaj-
              szanowna komisja - przedyskutujemy i wyrazimy opinie wink
              No i chlopak czy dziewczynka?
              • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 03.03.10, 11:28
                Klamczucha, gratuluję, jesteś juz w domu smile jeszcze tydzień i już
                ciaza donoszona smile ale nie spiesz się, bo potem to juz tylko potop uncertain

                Matylka ma jakas alergię i do tego wieczorne kolki uncertain
                Małż dzis wybywa na dwa dni, a ja porami trzesę ze strachu uncertain
                Niby wyszysko ok, ale jakos switować zaczynam uncertain uncertain uncertain
                • nikulam Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 03.03.10, 12:23
                  Hej Dziewczyny dziękuję za rady!
                  Wode już zapakowałam do tej peirwszej torbysmileMajtki mam własnie
                  siateczkowe + na wszelki wypadek 3 pary bawełnianych wieeelkichsmile
                  Ubranka niestety musze mieć wszystkie swojasadNa cały pobyt w
                  szpitalu, włacznie z tymi chwile po urodzeniu, tak samo rożek i
                  kocyk....to masakra jest jakas ja musze miec chyba dosłownie
                  wszystko swoje!
                  Imiona to sliski tematsmileWczoraj próbowaliśmy wypisac i oczywiście
                  moje nie pokrywaja się z tymi M-a, mi najbliżej jest póki co
                  do:Kaja,Milena,Luiza,...i te mąz "przełknie"smileJego własne propozycje
                  to:aneta,Marta,Klaudia,Laura, Paulina z czego ja "przełkne"Klaudie i
                  Laure, wiec chyba zrobimy losowanie, sama już nie wiem.
                  • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 03.03.10, 12:35
                    Czad z tymi imionami smile
                    najgorzej, że i tak z rególy chłop chadza do usc uncertain
                    • nikulam Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 03.03.10, 12:43
                      Własnie!U nas też jest pewnie M pójdzie....a jak to jest z tym gdzie
                      sie idzie? Jesteśmy zameldowani w róznych miejscach, najbliżej do
                      urzedu jest mojego,ale skoro pójdzie M to musi iść do tego gdzie on
                      przynalezy tak?
                      Z wszystkich imion po skresleniu tych "absolutnie nie" zostało:
                      Olga,Kaja,Milena,Adrianna,Martyna,Julianna,Iga,
                      Luiza,Aneta,Marta,Laura,Klaudia....które Wam się najabrdziej
                      podoba?smile
                      • klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 03.03.10, 13:26
                        Fiu fiu, ale macie rozstrzal imion smile
                        Rzeczywiscie od wyboru do koloru!
                        Myslalam,ze moze 3 gora 4 sa na tapecie a tu od taki wybor,ze hej!
                        Osobiscie podobaja mi sie Olga i Iga. A od siebie dorzuce Lucje smile

                        Dziewczeta,ja tu sie pocieszam ile moge ale prawda jest taka, ze
                        calkiem mozliwe,ze ja juz z JAKIMS rozwarciem moge sobie pomykac i
                        polegiwac w domu,prawda? sad
                        Pewnie to idiotyczne pytanie bo teotetycznie znam odp, ale nie da
                        sie wyczuc-nie ma objawow otwierania szyjki,prawda?
                      • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 07.03.10, 09:09
                        jak tam dziewczyny?
                        u nas walka z alergią, na cholera wie co uncertain
                        nikulam
                        jak tam imię? mnie podoba się Olga smile i Marta smile - oba są dostojne smile
                        Może warto rozważyć, jak imie łączy się z nazwiskiem.
                        klamczucho
                        dajesz radę?
                        bacha
                        jak Twój krasnoludek smile?
                        • klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 07.03.10, 10:27
                          Tak,Kavainca ma racje,ja tez bralam pod uwage jak imie laczy sie z
                          nazwiskiem choc tak naprawde to imie dla coreczki juz "chodzilo" za
                          mna od dawna smile
                          A moze Nikulam juz w szpitalu rodzi?

                          Ja sie jeszcze trzymam smile
                          Ale przyznam szczerze,ze juz troche sobie bardziej poblazam niz po
                          wyjsciu od lekarza, tzn dalej leze i sie oszczedzam ale czesciej
                          wstaje sama po cos i nie wolam taty za kazdym razem.Dzieki Bogu
                          przyjechal z odsiecza wink
                          Czuje sie dobrze choc ciezko! Kiedys pisalam,ze sie kulam-bzdura to
                          byla! Teraz to sie kulam, a najgorsze jest przekreceanie sie w
                          lozku z boku na bok. W ogole spanie nie idzie mi wcale. Plecy mnie
                          bola, wszystkie kosci mnie bola ale pocieszam sie,ze juz blizej niz
                          dalej!
                          W czwartek ide do mojej ginekolog i szczerze piszac mam wrazenie,ze
                          juz sobie laze z rozwarciem zwazywszy w jakim tempie u mnie t
                          wszystko przebiega. Ale nie chce sie schizowac,dopoki generalnie
                          nic sie nie dzieje (brak skurczow, czopa i wod) to nie jest zle.
                          W czwartek minie 37 tydzien i juz bedzie dobrze.

                          Jaka dawka dzienna magnezu powinna byc przyjmowana na hamowanie
                          ewentualnych skurczow?

                          Pozdrawiam slonecznie smile
                          • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 07.03.10, 11:33
                            3X2 do 38tc
                            • klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 07.03.10, 13:26
                              No tak, ale w jakiej dawce?
                              Ja biore 1 dziennie 450 mlg + 100 mlg znajdujace sie w Centrum
                              Materna.
                              Nie chcialabym przedobrzyc...

                              Nikulam, moja coreczka tez juz jest niczego sobie smile
                              W 35 tyg wazyla ok 2850 wiec sama widzisz...
                              I tak sobie kalkuluje,ze w czwartek zakreci sie okolo 3200 jak nie
                              wiecej a to bedzie 37 tydzien i wg obliczen mojej gin Mloda jest z
                              waga 10 dni do przodu!

                              To juz zdecydowani na imie? Wstepna selekcja zrobiona? smile
                          • nikulam Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 07.03.10, 13:05
                            Hej!
                            Co do imienia to mamy takie neutralne nazwisko,ze chyba każde z tym
                            imion do nas pasuje, tak przynajmniej mi sie wydaje.
                            Wczoraj bylam u mojego gina,zrobił mi USG by ocenić ile mała już wazy
                            (wiadomo dzieci cukrzycowe są duże), łożysko ciągle II stopień,ale
                            moja coreczka ogromna! wczoraj wg. OM 37tc + 3 dni a wg USG wczesnego
                            (ten termin bardziej wiarygodny) 36tc+3dni a mała wazy 3700!Chyba o
                            tydzien przyspieszymy moja cesarke....
                            • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 07.03.10, 13:28
                              Kawał baby smile
                              moja ma 3 tygodnie i waży 3450 uncertain
                              • bacha8212 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 11.03.10, 15:05
                                Nikulam ta mała to kawał babeczkismile Ale będziesz mieć cesarkę więc nie ma się
                                czym martwić.
                                Kłamczucha a nie mówiłyśmy że będzie dobrze tylko nie trzeba się tak bardzo
                                denerwować. Co do wagi to kruszynka też nie jest mała, jak tak dalej pójdzie to
                                będziesz miała co wyciskaćsmile Co do wagi wg USG to ona nie jest adekwatna do
                                rzeczywistości, więc nie masz się co stresować.
                                Trzymam za Was kciuki dziewczyny bo to już bliżej niż dalejsmile
                                Kavanica u nas też nie najlepiej. Znowu małą wysypało na twarzy, wcześniej na
                                pupie, sama już nie wiem z czego to świństwo się bierze, bo ja już prawie nic
                                nie jem. Swoją drogą jak Ty wytrzymujesz tą drastyczną dietę, bo ja ciężko. A
                                jak mała ci śpi w nocy bo moja nawet nieźle. Natalka w 3 tyg i 4dniu miała 3360g.
                                Pozdrawiam wszystkich!!smile
                                • klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 12.03.10, 20:50
                                  To ty Bacha kruszynke urodzilas! w ktorym tyg i ile wazyla?
                                  I co to sie dzieje teraz ze nieal wszystkie dzieci maja jakies
                                  alergie...

                                  Teraz to juz fikam po domu a jutro to i na miasto sie wypuszczam smile
                                  A wieczorem na kolacje do przyszlego chrzestnego idziemy wink
                                  37 tydzien skonczony,Mloda jest bezpieczna.
                                  Wczoraj na wizycie bez zmian, szyjka zgladzona ale twarda i
                                  zamknieta, kolejna wizyta 25 marca! Optymistka ta moja ginekolog!
                                  Ale przynajmniej juz sie nie stresuje!
                                  Oj tak, bedzie co wyciskac wczoraj 3200 kg i 52 cm! Ponoc ma
                                  dluuugie nogi! Po tatusiu zapewne smile
                                  Troche zatem przejrzalam garderobe i do torby wrzucilam kilka body
                                  i spiochow na 62 cm - w razie czego!

                                  Kavainca a ty jak tam z Matylka? Ladnie ci spi? Jak wyglada dzien
                                  mamy?
                                  Nikulam, ty juz po?

                                  milego weekednu smile
                                  • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 13.03.10, 11:57
                                    Klamczucha, cieszę się, że fikasz kiss
                                    mówiłam, że tak bedzie smile

                                    Zycie z Matylką...no cóż...dziecko to tajfun wywracający wszystko do
                                    góry nogami.
                                    Wstaję ok 6.30 żeby zjeść coś zani ssak się obuzi, potem tajfun
                                    szaleje przez jakieś 2h. Jest cycek i dwa razy bebilon, bo mała jej
                                    na raty. Potem przy dobrych wiatrach spi 2-3h, potem krótkie
                                    karmienie z cycka i godzinny spacer (nienawide tego) >potem spi do
                                    16. A potem znów tajfun i kilka karmień do 19. Kąpiel i dobranoc na
                                    4-5h. Ja padam razem z dzieckiem. Szczerze mówiąc już od 17 nmodle
                                    się, żebyśmy mogły iść spać uncertain. W nocy wstaję ze 2-3 razy na
                                    króciutkie karmienia, więc w zasadzie nie przeszkadza mi to, bo i
                                    tak wychodzi, że śpię jakies 8 godzin smile
                                    W ciągu dnia znajduję 30min na gimnastykę i jak mąż wraca urywam się
                                    na półgodzinny bardzo szybki spacer.
                                    W pn przychodzi niania na pare godzin w tygodniu (bo my tu nikogo
                                    nie mamy, jak wiecie), więc będzie troszkę łatwiej.

                                    Niestety muszę dokarmiać sztucznie, ale nie robię tego zawsze i
                                    jedynie po karmieniu. Nie jestem z laktacyjnej inkwizycji wink, więc
                                    jakoś się nie boję, że przestanę karmić cyckiem, zwłaszcza, że
                                    odciągam to co zostanie. Na szczęście młada lubi cycka ponad
                                    wszystko, więc myslę, że damy radę dwie sroki za ogon pociagnąć smile
                                    Może jak teraz nadgoniła z wagą, to będzie można się z tego wycofać -
                                    zobaczymy - pediatra zdecyduje
                                    idę walczyć dalej
                                    Ucałowania dziewczęta kiss
                                    • bacha8212 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 18.03.10, 08:14
                                      Hej dziewczynysmile
                                      Kłamczucha ja urodziłam końcem 38 tyg i mała miała 3100g i 55cm. Super że tak
                                      dobrze się miewacie, oby mała była w brzuszku jak najdłużej. Radzę wypocząć bo
                                      później gwarantuję że nie będzie na to czasu.
                                      Dziewczyny ja jestem już wykończona. Boże jak bardzo bym chciała żeby mała na
                                      chwilę wróciła do brzucha. U nas nie dość że jakaś alergia to na dodatek
                                      straszne kolki!! To jakiś koszmar, ja już nie daję rady- wczoraj małą płakała a
                                      ja razem z nią z tej bezsilności. Żadne leki nie pomagają. Teraz to o sobie
                                      nawet nie mam co myśleć. W sobotę mamy chrzciny i nie wiem jak to będzie.
                                      Pozdrawiam i przesyłamy całuski dla mam i dla dzidziusiismile
                                      • kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 18.03.10, 09:46
                                        bacha
                                        jak ja Ciebie dobrze rozumiem uncertain
                                        u mnie sytuacja niby opanowana, ale też bym chciała, tak na pare
                                        godzin, młodą do brzuszkowego domku wsadzić uncertain
                                        laktacji juz u mnie prawie nie ma i tez chwilami wyję z bezsilności
                                        i ze zmęczenia uncertain

                                        jak sobie dzis pomyslę, że juz, juz chciałam rodzic i w zasadzie na
                                        własną prośbę urodziłam w 39tc, to sie po łbie pukam. JAkoś nie
                                        kumałam jak mi siostra mówiła, że chyba na łeb upadłam, że juz chcę ;

                                        kiss
                                      • julia56 sorry, że się wytrącę 18.03.10, 13:51
                                        Bacha, próbowałaś sab simplex ściągnąć z Czech albo z Niemiec? na
                                        kolki?
                                        ------------------------------
                                        Czas nas wszystkich odmienia. Na szczęście.
                                        • klamczucha3 Re: sorry, że się wytrącę 18.03.10, 14:47
                                          Bacha,Kavainca!
                                          Nie straszcie mnie,prosze smile
                                          Ja mam wizje maciezynstwa z reklamy hehe!
                                          Dziecie slodko spi a ja siedze na tarasie z kawa i gazeta i jest
                                          bosko wink
                                          Mi naprawde ciezko jest sobie wyobrazic ze nie chodzac do pracy a
                                          zajmujac sie tylko dzieckiem nie ma sie na nic czasu! To jest dla
                                          mnie niewyobrazalne!
                                          Ja juz sobie wyobrazam,ze Mloda wsadze w auto i hej przed siebie!
                                          Juz sie nie moge doczekac spacerow i wspolnych wypadow! Mam
                                          serdecznie dosc siedzenia w domu! Po dziurki w nosie!
                                          Kava, czemu nie znosisz spacerow? wlasnie sie piekna wiosna
                                          zrobila! Jest tak cudnie!
                                          • kavainca Re: sorry, że się wytrącę 18.03.10, 15:28
                                            nie lubie sie włuc noga za nogą...
                                            ja albo biegne, albo leze smile
                                            a na poważnie, to jest ciezko, bo człowiek jest niedospany i na nic
                                            nie ma siły.
                                            mialam ciezka noc, pewnie dlatego tak mówię...
                                            jutro moze Cię poczieszę...
                                            Ale macierzyństwo nie jest łatwe, nie wyobrażaj sobie sielanki, bo
                                            potem bedziesz zawiedziona.
                                            Kocham małą, ale czassami uciekamy z męzem z sypalni kiedy tylko
                                            otwiera oczy i modlimy sie, żeby nas nie zauważyła i jeszcze pospała
                                            chwile smile
                                            Od poniedziałku, na 2-3godz dziennie przychodzi do nas pani, zrobi
                                            pare drobiazgów i zabera młoda na spacer. A ja staram się skupic na
                                            sobie. Ide na marszobieg, gimnastykuje sie, odpoczywam. Generalnie
                                            super smile
                                            Jesli mozecie sobie na to pozwolić ( w sączu to nie sa jakies
                                            magiczne pieniądze) to polecam takie rozwizanie. Nawet kosztem
                                            nowych butówsmile
                                        • kavainca Re: sorry, że się wytrącę 18.03.10, 15:32
                                          jesli to kolki, to ja polecam termometr w dupskosmile
                                          no i ciszę i spokój po godzinie 16stej.
                                          Mało bodzców, zciemnione światło i duuużo tulenia.
                                          Podobno po 3cim miesiacu mijasmile

                                          Tylko mi sie wydaje, że tu nie o kolki chodzi.
                                          ROzdarte dziecko, to czesto dziecko z alergią, a tu tulenie już nie
                                          pomoże uncertain
                                          • bacha8212 Re: sorry, że się wytrącę 19.03.10, 09:41
                                            Hej! U mnie chyba sytuacja troszkę opanowana. Podaje małej espumition i od
                                            wczoraj debridat i jest dużo lepiej. Co do spacerów to też się dziwie Kava że ci
                                            się nie podobają. Ja to się cieszę że wreszcie zrobiło się ciepło i możemy iść
                                            na spacer. Mała śpi więc idę zrobić swoje. Mam mnóstwo pracy bo w niedziele mamy
                                            chrzciny.
                                            Pozdrawiam bardzo serdeczniesmile Trzymajcie się ciepłosmile
                                            • klamczucha3 Re: sorry, że się wytrącę 20.03.10, 13:36
                                              Czesc Dziewczeta,
                                              Ja ciagle w dwupaku wink
                                              Jesli Mloda sie zdecyduje wysciubicic swoj nosek jutro to juz
                                              bedzie urodzona w znaku barana, jak mamusia smile Dwie baby barany
                                              pod jednym dachem? Maz juz jest przerazony takim obrotem spawy smile

                                              Poza tym juz sie nie moge doczekac wyjscia z domu,spacerow,
                                              wyjazdow! Mam po dziurki w nosie siedzenia w domu! No i pogoda
                                              wreszcie sie zrobila!
                                              Co do niani to sama jeszcze nie wiem! Ja mam swiadomosc,ze bede z
                                              dzieckiem na wylacznosc tylko 3 miesiace a potem z powrotem do
                                              pracy wiec moze bede chciala spedzac z Mloda jak najwicej czasu ale
                                              w praniu wszystko wyjdzie. Na pewno tylko zatrzymam
                                              dziewczyne,ktora przychodzi 2xtyg i sprzata i prasuje - wlasnie
                                              kosztem nowej pary butow wink

                                              No i juz bym sie chciala ubrac jak "czlowiek" smile
                                              Udanych chrzcin i pieknej pogody zycze smile
    • nikulam 11.03.2010 LAURA:) 21.03.10, 08:53
      W czwartek 11.03 na świat przyszła moja
      córeczka Laura.Spędziliśmy w szpitalu 4 doby i od wczoraj jesteśmy
      w domku. U Laury wykryto niestety wade serdeuszka,ale podobno mało
      groźną i jest szansa,że sama się "zasklepi" do ukończenia pierwszego
      roku życia.Bedziemy musieli ją monitorować i robić echo serca.
      Córeczka jeste przepiękna i to nie tylko zdanie dumnego taty,ale
      również lekarzy i połoznych ze szpitalasmile
      Niestety ciągle jest żółtasadW szpitalu nie badali nam poziomu
      biliburiny, zbadałam jej w piatek na własną reke i wyszło 15,3 nie
      wiem czy nie wrócimy do szpitalasadjutro powtorze badanie i zobacze
      czy rośnie.
      • klamczucha3 Re: 11.03.2010 LAURA:) 22.03.10, 10:08
        Nikulam, moje gratulacje smile
        dlugo Cie tutaj nie bylo i tak tez myslalm,ze wlasnie rodzisz swoja
        coreczke!
        Piekne imie wybraliscie!
        Co do wady serduszka-badzcie dobrej mysli,lekarze wiedza co mowia.
        a jesli jednak masz obawy to skonsultuj te diagnoze z innym
        lekarzem! Tak dla "spokojnosci" smile
        A jak przebiegl porod?

        Juz teraz zostalam sama na "placu boju" wink
        Teraz moja kolej! A Mloda ani mysli wyskakiwac wink Zadnych
        objawow... A ja rosne i rosne...
      • kavainca Re: 11.03.2010 LAURA:) 23.03.10, 12:02
        TADAM smile
        Gratuluję, witamy w gronie szczęsliwych mamusiek smilesmilesmile
        Laura - fajne imię smile
        A co do żółtaczki, to żólte dzieci są ładniejsze od sino-różowych -
        nie martw się smile
        • bacha8212 Re: 11.03.2010 LAURA:) 24.03.10, 09:21
          Nikulam GRATULUJE!!! Napisz jaka mała się urodziła i jak zniosłaś poród?? Z
          serduszkiem na pewno będzie dobrze a co do żółtaczki to ja bym się nie martwiła
          bo moja Natalka też miała bardzo dużo i sama zeszła. Musisz ją przepajać wodą z
          glukozą. Dziennie najlepiej żeby wypiła 100ml takiego napoju. (Na 100ml wody 1
          łyżeczka glukozy.) Zobaczysz będzie dobrze.
          Kłamczucha czekamy teraz na Ciebie i trzymamy mocno kciuki! Powodzeniasmile
          A u nas już po chrzcinach. Natalka była grzeczna jak aniołek, ani na chwilkę nie
          zapłakała. Wczoraj byłyśmy już na szczepieniach i następne dopiero w maju.
          Bardzo się cieszę że mamy to wszystko za sobą. Teraz mam nadzieję że tylko
          zdrówko i spacerysmile Czego i Wam życzęsmile!! Pozdrawiamy!
      • magdakingaklara Re: 11.03.2010 LAURA:) 24.03.10, 14:57
        Gratuluje corkismile)
        Moja tez ma na imie Lura, piekne imie
      • kavainca Re: 11.03.2010 LAURA:) 24.03.10, 15:41
        nikulam,
        trzymam baaardzo mocno kciuki za serduszko kiss
        u Was problem kardiologiczny, u nas neurologiczny - młodej drżą
        nóżki - to może być coś, a może nic, tak jak z tym serduszkiem uncertain
        kiss
        • nikulam Re: 11.03.2010 LAURA:) 01.04.10, 11:18
          Dziękuję Kochane za wszystkie miłe słowa!!!!!
          Kłamczucho---trzymam mocno kciuki!smile
    • klamczucha3 Nina 02/04/2010 :-) 07.04.10, 22:16
      No i przyszedl czas na mnie smile
      W piatek o 9.29 urodzila sie moja coreczka!
      Mialam wspanialy porod,mam tylko dobre wspomnienia!
      Mialam podane znieczulenie i cala noc praktycznie przespalam a
      polozna przychodzila co godzine i sprawdzala rozwarcie.Bylam
      podlaczona do monitoringu i sprawdzano tetno dziecka i moje skurcze!
      Mam porownanie bo jak przyjechalismy do szpitala po 23.00 to
      godzine czekalam az skurcze beda mocniejsze zeby podac
      znieczulenie. Bol potworny,ja mialam bole krzyzowe i prawie latalam
      pod sufit z bolu! Zawsze myslalam,ze mam wysoki prog bolu ale
      okazalo sie,ze jest albo niski albo te bole sa koszmarnie mocno!
      W efekcie stwierdzam,ze takie znieczulenie powinno byc swobodnie
      dostepne rodzacy a nie byc ciagle plantym luksusem.

      Dzieki temu mialam wspanialy porod i zadnej traumy! Opieka lekarska
      i pielegniarska tez i opuscialismy szpital przeszczesliwi i radosni!
      Teraz tylko cierpie bo boli mnie krocze. Bylam nacieta w kilku
      miejscach i teraz booooli!
      Jak sobie pomagacie z gojeniem i pielegnacja ran?
      Ponoc napar z kory debu pomaga....
      • bacha8212 Re: Nina 02/04/2010 :-) 08.04.10, 08:33
        Kłamczucha GRATULACJE!! Ile mała ważyła?? Co do pielęgnacji krocza to ja
        przemywałam ranę szarym mydłem i to najlepiej mi wygoiło. Najlepszy efekt będzie
        jak ściągną ci szwy i wtedy jak ręką odjął będzie dobrze. Super że poród tak
        mile wspominasz to ważne bo łatwiej będzie się zdecydować na następne dzieckosmile
        Niech mała zdrowo rośnie!!
        U nas w miarę ok. Natalka jest grzeczna i nawet kolki już są potroszce
        opanowane. Pozdrawiamsmile
      • kavainca Re: Nina 02/04/2010 :-) 08.04.10, 10:13
        gratulacje
        witamy w klubie smile
        kiss
      • nikulam Re: Nina 02/04/2010 :-) 09.04.10, 07:27
        GRATULACJE!!!!bardzo sie ciesze,że tak wszystko cudnie się udało!
        • klamczucha3 Re: Nina 02/04/2010 :-) 18.04.10, 12:01
          No i dziewczeta na sie urodzily i czasu na nic nie ma!
          Ja juz tez rzadko zagladam do internetu!
          Co do mojej coreczki to wazyla calkiem calkiem smile 3750 kg i 54 cm
          (wzrost modelki jak stwierdzila moja szefowa hehe)! a jakie ma
          stopy? Mam nadzieje,ze nie bedzie musiala robic butow na
          zamowienie smile
          Coreczka jest grzeczna jak aniolek,spi,je jak smok,jest przekochana
          a ja moge siedziec i gapic sie w nia godzinami!

          Bacha,pisalas,ze Natalka ma alergie.zlokalizowaliscie przyczyne?
          Jak sie to objawialo?
          Moja Nina ( z tego co wyczytalam w necie) ma chyba tradzik
          niemowlecy od kliku dni. Ma biale krostki na twarzy i lekko wokol
          nich zaczrwieniona skore! Bidulka okropnie wyglada.
          Nie wie co skad to sie wzielo... Wyeliminowalam juz czekolade i
          mleko a teraz czekam czy cos sie zmieni!


          A wasze coreczki jak rosna? Wszystko dobrze?
          Sciskam serdecznie!
          K smile
    • klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 18.04.10, 12:21
      I nowa sygnaturka smile
      • bacha8212 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 26.04.10, 15:11
        Hej dziewczyny? Co u Was?? Ale tu się cicho zrobiło, widać że każda z nas nie ma
        czasu na siedzenie przy komputerzesmile
        U nas jest super. Kolki pomału zaczynają ustawać, już są coraz rzadszesmile Pogoda
        jest piękna więc bardzo dużo spacerujemy. Dobrze to robi i mamie i córce, która
        jest jak aniołek na powietrzu. Mamy jeszcze tylko wysypki ale już wiem że są one
        z jedzenia. Jak zjem coś bardziej doprawionego lub jakieś nowalijki z nawozu to
        wtedy ją wysypuje.
        Kłamczucha pytałaś jakie są te wysypki- to drobne krosteczki takie
        czerwone, pomaga na to krem robiony na zamówienie z witaminą A. Super ta Twoja
        mała nawet duża się urodziła, dobrze że miło wspominasz poród bo to ważne-
        podobno łatwiej jest się wtedy zdecydować na drugie dzieckosmile Niech rośnie zdrowo.
        Pozdrawiamy i mamusie i dzidziusiesmile
        • klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 03.05.10, 12:32
          Czesc Bacha,
          Czasem bywam na necie bo teraz przenioslam sie na karmienie piersia
          i na niemowle ale czasem jeszcze tu zagldam. w koncu tutaj wszystko
          sie zaczelo! No i trzymam kciuki za starajace sie i jak tylko
          spojrze na moja coreczke to dziekuje za nia!

          Moja ninka pieknie spi (cala noc,czasem ja nawet wybudzam na
          jedzenie), z karmieniem nie ma najmniejszego problemu, jest
          cudnie smile
          Te krostki to pediatra zaliczyl do tradziku niemowlecego! Ma
          przejsc niedlugo!
          Bacha,czy ty karmisz piersia?
          Gdziesz wyczytalam,ze kolki zdarzaja sie czesciej przy karmieniu
          mlekiem modyfikowanym ale pewna nie jestem.... smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka