klamczucha3 21.10.09, 07:46 Nic sie nie odzywasz, jakos cie nie widac na forum... Wszystko dobrze u Ciebie i malenstwa? Ja wczoraj bylam u ginekologa, wypatrzyl mi .... coreczke Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 22.10.09, 17:55 hej,hej jestem po połowkowym i tez będę miała córeczkę mała kopie od ponad miesiąca jak dzika - nic dziwnego skoro ręce i nogi ma o 2 tygodnie dłuzsze No ale my oboje jestesmy wysocy Brzucha specjalnie nie widać, najwyżej jakis 4ty miesiąc, w początek 6go nikt mi nie wierzy Rozrastam sie na boki - idzie mi w uda Mam 7 kg na plusie mimo, że nie jem dużo i nadal uprawiam sport No ale cóż - siłe wyższa ps. baaardzo się cieszę z tej córeczki Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 23.10.09, 07:54 No to cudnie Ja mam polowkowe 18 listopada wiec wtedy bedzie na 100% wiadomo,ze to Nina. Fajnie jest widziec bo teraz mozemy z mezem sie do niej juz tak osobowo zwracac Moja ma ok 10 cm i fika koziolki jak akrobatka. My tez jestesmy dosc wysocy, ja 170 a maz 190 cm wiec nasza tez powinna byc w miare wysoka Co do kg... hm! Idziemy podobnie! Ja przytylam 5.5 kg ale sie nie za bardzo oszczedzam! Nie potrafie! No mam taki apetyt,ze cos strasznego! Teraz musze zaczac naprawde uwazac bo ponoc najbardziej sie tyje na koncowce. Zdecydowalam jadac kolacje najpozniej o 18.00 a pozniej to najwyzej jakis owoc. Smaruje sie ostro na brzuchu od 4 miesiaca to mi sie cholerstwo na posladkach pojawilo. To teraz mam caly cykl-brzuch,posladki, biust i uda.Po cichu licze na cud genetyki,ze na tym sie skonczy bo moja mama ma minimalne rozstepy a niczym sie nie smarowala. A powiedz,co uprawiasz? Ja,tez jestem przeszczesliwa z tej coreczki! Ania czy KAsia? Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 23.10.09, 17:06 aktualnie jesteśmy na etapie Małgosi Sport uprawiam od wielu lat. Przed ciaża biegałam, ale teraz tylko chodzę 4xtyg. Teraz już tylko po 7km. Do tego troszkę wzmacniam miesnie, ale wszystko z wyczuciem Z wagą u mnie było tak, ze w 5tym miesiecu nagle wskoczyły mi 3kg i to bez specjalnego mojego udziału. Teraz już bardzo uważam na to co i jak jem no i zobaczymy jak wyjdzie Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 25.10.09, 14:02 Malgosia - bardzo ladnie Ja mam wilczy apetyt! Wszystko mi szalenie smakuje! Z ogromna niechcecia wchodze na wage Podziwiam te 7 km, naprawde! Ja sobie zakupilam kijki i bede uprawiac nordic walking! Zaraz wyruszam w droge! Mam nadzieje,ze za bardzo sie nie zasapie, bo teraz rozumiem o czym pisalas! Wchodze po schodach i sapie jak staruszka! I chyba zaczynam czuc ruchy Mlodej! To sa delikatne pukniecia i jakby jakas banka pekala w moim brzuch! Czy to tak sie objawia na poczatku? ciezko mi sie zorientowac... Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 25.10.09, 18:28 myśle, że to właśnie to ja na poczatku czyłam lekkie dotkniecia, a teraz o już wiercenie dziury w brzuchu Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 25.10.09, 21:40 Strasznie fajne uczucie! Pozdrawiam i udanego tygodnia! Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 26.10.09, 07:30 wczoraj wieczorem zobaczyłam jak mój brzuch żył własnym życiem - normalnie jaja Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 26.10.09, 07:30 wczoraj wieczorem zobaczyłam jak mój brzuch żył własnym życiem - normalnie jaja Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 28.10.09, 17:37 Wyobrazam sobie To musi byc niesamowite... Ja sama jestem w szoku jak czuje jak Mloda spacerki uskutecznia w miom brzuchu. Dzis w pracy praktycznie non stop dawala o sobie znac.Zrobila sobie tylko sjeste miedzy 12.00 a 14.00 a potem heja od nowa Czuje,ze mi sie aktywne dziecko szykuje Ale to jest tak cudwne uczucie... Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 29.10.09, 10:39 a najcudowniejsze jest uczucie, że to niej nie tylko nowe życie, ale nowy człowiek z nową świadomością, charakterem, duszą itd... człowiek przed którym jest absolutnie wszystko... kurcze, to jest naprawde CUD!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 30.10.09, 08:17 Oj tak! TO naprawde niesamowite... Nie wiem jak Ty ale we mnie przechodzi jakas rewolucja, nie wiem czy to hormony czy w szybkim tempie rozwija sie instynkt maciezynski ale stalam sie wyjatkowo wrazliwa na krzywde dzieci,na ich choroby,niepelnosprawnosci, wojny itd. Serce mi sie kraje jak to wszystko widze w TV... A wczoraj bylam na sztuce Krzysztofa Warlikowskiego bo przyjechali do Belgii ze spektaklem Apollonia. Gral mlody Stuhr,Chyra, Poniedzialek i Magda Cielecka ... w ciazy! (chyba,ze to kostium ale z 4 metrow wygladalo prawdziwie Sztuka ciezka,mnostwo symboli, odwolan do starozytnosci,jednak troche agresji... Jakos ciezko ja znosilam,sztuka na 4 godziny... Mloda sie wiercila sie strasznie (chyba jej sie nie podobaly te krzyki i bardzo glosna muzyka) i o 22.30 poszlam do domu... To niesamowite jakie zmiany w nas zachodza... I to malenstwo co sie w nas rozwija! Cud natury i milosci rodzicow :- ) Odpowiedz Link Zgłoś
madzia77776 Dziewczyny czym się smarujecie? 30.10.09, 09:28 Smaruje sie ostro na brzuchu od 4 miesiaca to mi sie cholerstwo na > posladkach pojawilo. To teraz mam caly cykl-brzuch,posladki, biust i > uda.Po cichu licze na cud genetyki,ze na tym sie skonczy bo moja > mama ma minimalne rozstepy a niczym sie nie smarowala. Napiszcie mi dziewczyny jak nazywa się środek i ile kosztuje, który stosujecie do smarowania brzucha, biustu i pośladków? Czy jest to środek bezpieczny dla dziecka, ja jestem w 18 tc i też chcę zacząć się smarować, zauważyłam u siebie na biuście czerwone kreski. Dziękuję z góry za informację. Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Dziewczyny czym się smarujecie? 30.10.09, 10:21 Mocna dawka uderzeniowa to oliwka z migdalow, to na noc bo tlustawe (akurat do pizamy)ale bardzo dobrze dziala. Na dzien Mustela 9 miesiecy - szybko sie wchlania, nie jest tlusty, przyjemny w zapachu i ponoc bardzo efektywny.I przeznaczony dla kobiet w ciazy. Oliwka sama w sobie jest 100% z naturalnych skladnikow wiec tez jest bezpieczna! Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Dziewczyny czym się smarujecie? 30.10.09, 10:23 Zapomnialam o cenach. Oliwka- grosze (naprawde) Mustela juz wiecej niz grosze,w aptekach okolo 100 zl ale na Allegro dostaniesz juz od 70 zl! Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Dziewczyny czym się smarujecie? 31.10.09, 09:52 ja stosuję FOLIACTI Ireny Eris. Póki co nie mam rozstępów, ale i brzucha tez specjalnego nie mam ( w szkole rodzenia położna mnie zapytała, gdzie brzuch. Powiedziałam, że jest równourawnienie i mąz nosi!!!!) Słuchajcie, może byśmy sie tak przeniosły na inne forum, bo tu mozemy niepotrzebnie komuś przykrosci narobić naszym ćwierkaniem A przeciez nie chodzi o to, że zapomniałyśmy Choć ja pewnie sobie szybko przypomnę, bo po 6miesiącach karmienia chcemy zrobic drugie dziecko (mam 31 lat, mąz 37 - nie ma na co czekać) ps. też nie mmoge oglądać reklam fundacji zajmujących sie dziećmi. Od razu ryczę Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Dziewczyny czym się smarujecie? 03.11.09, 07:55 Maz nosi,powiadasz? To mile z jego strony 6 miesiecy bedziesz karmic? A co z praca? Masz mozliwosc zostania w domu na tyle czasu? NO to gdzie sie przenosimy? Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Dziewczyny czym się smarujecie? 03.11.09, 18:02 może na "w oczekiwaniu"? należy mi się 20tygodni macierzyńskiego + urlop z 2 lat, więc będzie jakies pół roku. Generalnie albo zajdę w ciążę, albo pójdę na bezpłatny wychowawczy, bo teraz mieszkamy jakies 500km od mojego dotychczasowego miejsca pracy, więc o powrocie nie ma raczej mowy. A z koleji w Nowym Sączu, gdzie teraz mieszkamy, na rozsądną pracę nie ma szans. No ale to temat na za niecały rok. Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Dziewczyny czym się smarujecie? 04.11.09, 17:39 Ale Ci dbrze...20 tygodni... Fajnie Ja mam tylko 15 tyg a potem do roboty. Od stycznia w pracy przejmuje nowe obowiazki i nie osmiele sie prosic dluzej no moze tylko poprsze o etat 4/5... Nie wiem jeszcze... W kazdym badz razie,z tego co kolezanki mowia, to kleska zostawic dziecko po 3 mscach bo wlasnie wtedy najgorszy okres minal, dziecko zaczyna reagowac, usmichac sie gaworzyc, okres kolek minal a tu bec! Trzeba wracac do roboty! Niefajnie to zrobiono Poza tym tyje w oczach,mam tak straszny apetyt,ze wciagam jak odkurzacz! Tragedia! Wszystko mi szalenie smakuje! Boje sie wchodzic na wage Jak ty sobie radzisz z apetytem? Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Dziewczyny czym się smarujecie? 06.11.09, 13:50 ja chyba jakoś (odpukać) opanowałam swoje ciało i przez ostatnie 2 tygodnie stoję w miejscu. Okazuje się, że 2000ckag zupełnie mi systarcza, a jak jem więcej to włazi w podbródek i uda Wszystko przez to, że nie pracuję i zdecydowanie ograniczyłam aktywność. Cały czas chodze na siłownię, ale nie mam stresu w pracy, nie latam z wywieszonym jezykiem miedzy swoim i szefa pokojem itd. Wszystko to co mi wrzuciłam, to tylko dlatego, że nie wiedziałam ile potrzebuję jeść. Niby ogólene zalecenia pokazują,że powinam zjeść np 2400, ale ja zawsze mogłam zjeść mniej niż mówiły tabelki. Whatever, nie chodze głodna, nie mam żadnego poczucia dyskomfortu, zachcianek tez nie miewam, więc póki co stanęłam na tych 7kg i po cichu liczę, że w 10-11 się zamknę. No chyba, że ciało mi jeszcze pokaże kto tu rządzi Jeśli nie masz takiego świra jak ja to się nie matrw tymi kilogramami. Moja szwagierka wrzuciła 25 i po 10tygodniach była u siebie A poza tym coś mi się wydaje, że jesteś znacznie młodsza niż ja (mam skończone 31lat), więc nie będzie Ci trudno zrzucić. Tylko nie jedz świńst typu chipsy i inne fast foody, bo te goowna dorze córeczce nie robią Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Dziewczyny czym się smarujecie? 08.11.09, 18:10 No staram sie nie jesc gownien,ale smakuja mi slodycze ale te dobre.Glownie czekoladki a nigdy za slodkosciami nie bylam! Ale w pracy do kawy musi byc jakies male "co nieco". Przejscie spokojnie kolo maszyny ze slodyczami w pracy na korytarzu bywa nadludzkim wysilkiem. Na razie stanelam na +6 kg ale to dopiero polowa i z dusza na ramieniu staje codziennie rano na wage! A przeciez najwiecej wskakuje w ostatnich 6 tyg - podobno! wiec wszystko przede mna Mlodsza mowisz? Milo slyszec Od kwietnia jestem w wieku Chrystusowym,czyli dwie trojeczki na karku Ale duchem mloda jestem hehe I tak sobie mysle,ze gdyby Mlodej sie nie spieszylo i poczekala 10 dni z przyjsiem na swiat to zrbilaby mamie prezent urodzinowy! choc 10 dni to sporo wiec raczej nie ma co na to liczyc! To jednak fajnie moc nie pracowac i cieszyc sie spokojnie ciaza! zazdroszcze choc mam w miare spokojna prace to jednak zrywam sie o 6.00 i zaluje koszmarnie,ze nie staralam sie o dziecko kilka lat temu zanim zaczelelam pracowac! Durna bylam! Takze koszystaj z tego wolnego Pozdrowienia na nadchodzacy tydzien Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Dziewczyny czym się smarujecie? 09.11.09, 10:05 6kg to spoko z tego co czytałam, to wchodzi głownie w IIgim trymastrze, więc spoko. Ja mam jeszcze tylko 2 tygodnie A Ty też staruszko dasz radę. Trochę mam dość siedzenia na L4, bo czuję się mało przydatna Z drugiej strony, nie bardzo kochałam swoją pracę, która niestety łączyła się z dużym stresem! Nawet jak bym chciała wrócić na 3 miesiące to nie mam możliwości, bo do tej pory pracowaliśmy w Płocku, ale 2 miesiące temu Piotrek dostał fajna propozycję w Nowym Sączu i zdecydowaliśmy się na przeprowadzkę w góry. Tak więc, do aktualnego pracowawcy już raczej nie wrócę. Jedyna szansa, to szybka druga ciąża, choć nie wiem czy dam radę, bo mam wrazenie, że w te już jestem baaaardzo długo, a tu jeszcze 15tygodni!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Dziewczyny czym się smarujecie? 09.11.09, 10:31 Dziewczynki nie przejmujcie sie, ja mimo ze w trakcie staran dopiero z przyjemnoscia przeczytalam Wasz watek. Jest taki przyjemny, ze az zapomnialam o tych zastrzykach ktore mam jutro zaczac OD razu widac sens tego wszystkiego Ja na poczatku grudnia bede miec transfer wiec trzymajcie kciuki. Co do ruchu w ciazy to jesli mi sie uda nie bede miec dylematu, bo mam wymagajacego psa wiec codzienne spacerki obowiazkowe hihi Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Dziewczyny czym się smarujecie? 09.11.09, 10:58 bluemka Dzięki, że to napisałaś! Bałam się, że nasz wątek może sprawiac przykrość, albo drażnić, bo przecież Wy walczycie, a my tu o durnych kilognamach Trzymam kciuki i za zastrzyki (ja przy pierwszym zemdlałam tzn. najpierw go zrobiłam, dopiero później odjechałam) i za transfer (my obie po IUI) Odzywaj się - będziemy wspierać Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Dziewczyny czym się smarujecie? 09.11.09, 14:56 Dzieki za wsparcie, napisze jak beda nowe wiesci Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka.online Re: Dziewczyny czym się smarujecie? 09.11.09, 15:22 no ja tez podczytuję... widziałam gdzies wczesniej wasze nicki no i niestety zazroszcze, ale szykuje sie do 4IUI i moze i dla mnie zdarzy sie niedlugo taki cud... Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka.online Re: Dziewczyny czym się smarujecie? 09.11.09, 15:23 ech i fajnie sie Was czyta Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Dziewczyny czym się smarujecie? 09.11.09, 15:27 przytulam Was mocno Dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 09.11.09, 17:33 Ja tez Was mocno sciskam I tak jak Kavainca,nie zapomnialam skad przybywam! Tez pamietam swoj pierwszy zastrzyk. Przy pierwszym IUI zrobil mi go lekarz rodzinny a przy drugiej IUI zaserwowalam go sobie sama. To byl tylko Pregnyl wiec jednorazowo! Mialam mozliwosc pojechania do mojej kliniki na ten zastrzyk ale wiadomo praca,daleko wiec gierojka stwierdzilam,ze to proscizna,przeciez 100 razy sie to w filmach widzialo jak kobiety sobie takie zastrzyki robily! No i jak zlapalam ten kawalek skory na brzuchu i mialam wbic igle to mi sie slabo zrobilo! Zacisnelam zeby,zamknelam oczy i do dziela! Tak,tak.... mamy tez troche za soba! Szczesciary jestesmy ale ja tez mialam zalamki,zwatpienia,stalam na rozdrozu ale udalo sie choc lekarz to IUI spisal na straty a tu SURPRISE! Takze odwago dziewczeta,cuda sie naprawde zdarzaja atutaj calkiem czesto Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 09.11.09, 19:40 no ja też jestem przykładem takiego CUDU. 46% uszkodzenia chromatyny jądrowej nasienia męża (powyżej 30% to bezpłodność), w podstawowej morfologii 97% nieprawidłowego materiału. Sami nie wiemy jak to sie stało, ale pierwsza IUI była ostatnią (przynajmniej przy pierwszym dziecku) Ktoś nam to wymodlił, albo nie wiem co się stało bo jest Jeśli nasze historie, dośc dramatyczne, ale z szybkim happy endem, pomagają Wam w walce, to bardzo się cieszę. Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 09.11.09, 20:18 No to faktycznie sie Wam udalo Teraz sie modle, zeby i u nas byly cuda, bylby to wspanialy prezent na Swieta. Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 09.11.09, 21:17 grudzień to magiczny czas... Odpowiedz Link Zgłoś
nikulam Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 10.11.09, 07:29 Witajcie Ja też podczytujeKłamczucha zdaje się,ze już pisałyśmy, miałyśmy termin na ten sam dzień i usg genetyczne dzień po dniuMi się termin troche zmienił i zmodyfikowałam suwaczek bo ciągle sobie musiałam obliczać od nowa. Ciesze się,że u Was obu wszystko dobrze i nie znikajcie bo miło się czyta Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_m24 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 10.11.09, 08:23 Ja też lubię Was poczytywaćJestem już po pobraniu komórek i teraz czekam na transfer, więc nie mogę się tez doczekać kiedy i ja dołączę do szczęśliwców Nie znikajcie, naprawdę bardzo miło się Was czyta... Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 10.11.09, 09:07 Dziewczeta,bardzo nam milo,ze nikomu nie sprawiamy przykrosci naszym,jak to napisala Kavainca,"cwierkaniem" Bo naprawde wiemy co przezywanie... Od euforii do zalamania i beznadziei i kolejnej wiary przy nastepnej probie... Kavainca tak sie rozpedzila,ze juz drugie planuje Ja jestem tchorz i na razie mysle jak to bedzie jak Mloda przyjdzie na swiat,a drugie? zobaczymy,moze bedzie tak,ze bedzie tylko jedno! Ale co tam! Szczescie mnie rozpiera i radosc przeogromna mnie wypelnia! To duchowo,a fizycznie dodatkowe kilogramy mnie wypelniaja rowniez Ale jak to mowi moja szefowa,to dla dobra sprawy 18 listopada mam morfologiczne USG i ostatecznie bedzie wiadomo czy kupowac portki czy kiecki Pozdrawiam Was cieplutko i do nastepnego Nikulam-pewnie,ze cie pamietam.Zmienia ci sie data ale i tak "idziemy leb w leb" Odpowiedz Link Zgłoś
nikulam Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 10.11.09, 09:29 Klamczucha---tak "łeb w łeb"U mnie kolejne USG(połówkowe) 16 listopada i też nie mogę się doczekać potwierdzenia,że to na 100% córeczka sobie fika...a dwie sukienki już mam, nie mogłam się powstrzymać Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka.online Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 10.11.09, 11:37 kavainca szczególnie twoja historia napawa mnie nadzieją... Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 10.11.09, 15:07 dla mnie to dowód na to, że medycyna wie jeszcze bardzo mało i nie nalezy bezgranicznie ufac wynikom badań. Mój lekarz nie zaufał i miał rację. Podobno bylismy drugą parą w tej klinice, której udała się IUI mimo w zasadzie beznadziejnych wynikow chromatyny. Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: bluemka78 10.11.09, 15:17 jak pierwszy zastrzyk? pamiętam ten czas - miałam wieeeelki ciąg do seksu to było super Odpowiedz Link Zgłoś
motylek-k Re: bluemka78 10.11.09, 16:14 dziewczyny jakie maiłyście objawy tydzień od IUI Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: bluemka78 10.11.09, 16:23 dokładnie w 7mym dniu ztraciłam kondycję 40tominutowy szybki spacer stał się problemem, choć od lat uprawiam sport. Nagle mój mąz którego zawsze popędzałam był 3 kroki przede mną a ja ledwo szłam i z trudem łapałam oddech. Dyszałam i kreciło mi się w głowie. Wtedy zrzuciłam to na luteinę, która brałam 3x2. Tydzien później okazało się że to nie tylko luteina Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: bluemka78 10.11.09, 16:29 ...i jeszcze, ale nie pamietam czy to bylo tydzien po czy poyniej czulam delikatne napiecie w macicy. To uczucie utrzymywalo sie do konca 4go miesiaca. Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: bluemka78 10.11.09, 19:59 Czesc, no udalo sie dzisiaj zrobic. Rece sie trzesly, ale co tam ktos to musial zrobic No teraz juz pojdzie lzej. Na razie nie czuje zadnych zmian w org. Ja na razie walcze tez z zapaleniem pecherza, ciagle mi to cholerstwo wraca. Mam dostac antybiotyk przed trasferem na wiecej dni niz normalnie sie podaje to moze ostatecznie to zniknie. No i jeszcze dzisiaj cos czuje bol gardla, tego mi tylko brakuje zeby sie rozchorowac kurcze. Musze sie trzymac i nie dac chorobie, wlasnie przygotowauje herbatke z midem i cytrynka oraz rutinoscorbin zaczne lykac. Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: bluemka78 21.11.09, 10:42 Oj jeszcze nie, ja jaestem na dlugim protokole wiec dopiero od wczoraj bralam gonal i menopur. W czwartek kontrola i jak dobrze pojdzie to moze 1 grudnia punkcja bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: bluemka78 21.11.09, 11:12 Generalnie dobrze, troche glowa mi wieczorami dokucza, ale moge brac paracetamol wiec jakos sobie radze. Jezeli chodzi o jakies bole w opdbrzuszu to na razie niespecjalnie. Moze po klku zastrzykach dopiero. Ale za to wczoraj nie wytrzymalam psychicznie i musialam sie wyplakac mezowi w ramie Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: bluemka78 21.11.09, 12:01 No z laptopem to przynajmniej sie nie nudzisz Ja przez weekend tez nie bede miala czasu za duzo myslec, bo mam pod opieka psa znajomej. Tak wiec beda w domu 2 potwory, ktore z pewnoscia nie dadza mi czasu na zbedne rozmyslania, to i dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 10.11.09, 17:23 Motylku, Po pierwszej-nieudanej IUI mialam wszystkie objawy ciazowe,mdlosci,zawroty glowy,zmeczenie itd! Wszystko sobie elegancko wmowilam! Bylam podekscytowana do nieprzytmnosci i swiecie przekonana,ze jestem w ciazy! elegancko to sobie wmowilam! Jakie bylo moje rozczarwowanie kiedy przez telefon powiedziano mi,ze im przykro ale wynik jest negatywny! Po drugiej IUI,ktorej wynikiem jest Mloda,nie czulam NIC! Za lekarzem stracilam wiare ze sie uda bo nie bylo szans,ze ma sie udac! W ogole na siebie nie zwracacalam uwagi! Myslami bylam gdzie indziej i psychicznie szykowalam sie do starcia z moja ginekolog i wyklocania sie o kolejne IUI bo chciano mnie wyekspediowac na IVF (maz mial fatalne wyniki). Jakiez bylo moje zdziwienie gdy tym razem uslyszalam,ze wynik jest pozytywny! Potega umyslu nie ma granic.... Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca jestem w ciemniej d.pie:/ 21.11.09, 09:29 tak kozakowałam i kozakowałam no i mam - od 5 dni leżę że skróconą szyjką!!! W zeszłym tygodniu zaczął mi sie stawiać brzuch no i niestety poszło dalej Póki co leże w łodzi bo tu jest mój lekarz, no ale męza widzę w weekendy. Krótko mówiąc, jestem w ciemnej dupie, no ale lepsze to niż modlenie sie przy inkubatorze! Wiem od szawgierki - neonatologa, że najwieksze niebezpieczeństwo jest do końca 30tc, więc jeszcze 4 tygodnie a potem spokojniej będę spała. Wiecie co - mam gdzies moją siłownie - macieżyństwo powoduje, że to naprawdę nie ma znaczenia, że nie ćwiczę, choc po 15 latach to zapewne duża rewolucja dla mojego organizmu. Leże wiec sobie. Myślałam, że będę miała kłopoty z apetytem, ale nie - nie zużywam, więc organizm sie nie domaga. //lilypie.com][/url] Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: jestem w ciemniej d.pie:/ 21.11.09, 09:50 i jeszcze córka moje wariuje przez 6 miesiecy była dobrze wybujana, więc teraz jest hiperaktywna. Dodatkowo leki na skurcze przxyspieszają moj i jej puls, więc w brzuchu mi sie kotłuje. Niestety te jej ruchy mogą powodować skurcze, choć narazie nie oobserwuję, żeby się do tego dokładała, to jednak zamkniętas koło! echhhh!!! ale co tam - damy redę - jeszcze tylko 98dni! Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: jestem w ciemniej d.pie:/ 21.11.09, 10:47 Trzymajcie sie babki, dacie rade!! Odpowiedz Link Zgłoś
nikulam Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 23.11.09, 09:17 Kavainca---łącze się w bólu leżeniaMi też brzuch się stawia,twardneije, szyjka narazie zamknięta, póki co ma 3cm. Za tydzień kolejne USG.Narazie 3x1 cordafen i magnez.pozdrawiam ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 23.11.09, 09:23 No to witam w klubie Po tygodniu leżenia i leków mam wrażenie, że jest niego lepiej, ale zobaczymy w przyszły poniedziałek. Zastanawiam się nad pessarem - może to jakieś rozwiazanie,żeby nie zwariować Odpowiedz Link Zgłoś
nikulam Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 23.11.09, 12:03 Ja poszłam na konsultacje do drugiego gina, on mi wytlumaczył,że są dwa rodzaje problemów ze skurczami i twardnieniem brzucha a co za tym idzie problemów z szyjką.Bierzesz jakieś leki? Mi mój głowny gin. zapisał cordafen,ale ten drugi się uparł,że chce poobserwować bardziej tą szyjke i generalnie jest przeciwnikiem leków na tym etapie ciąży, jak już to własnie pesser choć on z kolei prowadzi często do infekcjiskończyło się na tym,że mam przyjść do niego na dwa USG tydzień po tygodniu i bedzie obserwował,potem podejmie decyzje co do pessera-tymczasem jak najwiecej leżeć i brać ten cordafen. Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 23.11.09, 12:47 biorę fenoterol i po tygodniu mam wrażenie, że jest troszke lepiej.Jednak psychicznie mnie męczy odliczanie od 30-32tc kiedy to młoda będzie w miare bezpieczna No i chciałabym w miare bezpiecznie pojechac do NS gdzie pracuje mąż. Wiadomo, siedzenie od nd wieczór do pt samotnie w domu, to żadna przyjemność No i dodatkowo strasuje Choć pewnie bardziej strasowałoby mnie siedzienie 350km od mojego lekarza i szpitala. Ech, tak to jest jak sie człowiek przeprowadzi na zadupie w połowie ciąży Odpowiedz Link Zgłoś
darunia69 Re: Kavainca -pytanie? 23.11.09, 13:27 Przepraszam, ze wchodze na Twoj watek ale wiem, ze masz lekarza z Lodzi i chcialam spytac o tego lekarza. Otoz ja mieszkam w Lodzi i od 3 lat staramy sie o dziecko. Zmieniam co chwila lekarzy i zaden nie umie mi pomoc do tego poronilam 4 razy Czy moglabys mi napisac co to za lekarz? I czy uwazasz, ze jest dobry? Chociaz skoro jestes w ciazy to chyba dobry Pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca -pytanie? 23.11.09, 13:44 leczyliśmy się w klinice niepłodności Salve na Szparagowej u dr. Sobkiewicza (ma specyficzny sposób bycia, ale warto to zaakceptować). Myślę, że po takich przejściach czas na klinikę. Z tego co widziałam na stronie (www.salvemedica.pl) teraz pierwsza wizyta jest gratis (płaci nfz), a to już coś. Jeśli umówisz się na np 10dc to również zaczniesz w ramach tej wizyty monitoring cyklu. Odpowiedz Link Zgłoś
magiczna81 Re: Kavainca -pytanie? 23.11.09, 14:07 Kavainca, masz rację, ciężki jest dr Sobkiewicz, ale wierzę, że skuteczny, dlatego na razie się nie zraziłam. Jest małomówny, wizyta trwa chwilkę, ale może to oznacza, że jest konkretny i dobry. U nas jedyne wyjście to IVF/ICSI-tak zalecił, zatem się przygotowujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca -pytanie? 23.11.09, 14:22 magiczna, wiele razy byłam zdegustowana, ale intuicja mi mówiła, że należy mu zaufac mimo wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
darunia69 Re: Kavainca -pytanie? 23.11.09, 15:51 Dziekuje ci bardzo. Rzeczywiscie u niego nie bylam ale to ze wzgledu na koszt (nie pracuje) ale skoro pierwsza wizyta jest na nfz to moze warto sprobowac zeby chociaz zobaczyc co powie a potem bede cos myslec z finansami. Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca -pytanie? 23.11.09, 15:58 zwłaszcza, że pierwsza wizyta jest o 50% droższa, więc dzwoń do kliniki i sie umawiaj. Nas w lutym umowiono do Stefanowicz, bo Sobkiewicz na darmową pierwszą wizytę przyjmuje po nieudanym inf lub poronieniach, więc chyba się kwalifikujecie Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 23.11.09, 19:00 Czesc Dziewczeta, Chwilke mnie tu nie bylo a tu tyle sie dzieje! Kavainca,co sie stalo? Czemu musisz lezec? To z wysilku? Jestem w szoku, bo ja sporo dzwigam i juz zaczelam sie bac Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 24.11.09, 08:13 z szyjka nie wiadomo o co chodzi, choć wysiłek nie pomaga. Chyba trochę za dużo chodziłam i stałam się ofiara swojej świetnej kondycji. Szczerze mówiąc, to mam nadzieję, że to od mojej aktywności, bo to by oznaczało, że lezenie pomoże. Gdzies w połowie 25tc zaczęłam czuć, że mi się brzuch stawia - zmieniał kształt i stawał się twardy, ale to było zupełnie niebolesne i niewyczuwalne chyba, że lezałam. Na szczęście zbliżała się kolejna wizyta u gina. Pojechałam do łodzi i okazało się, że skurcze spowodowały skrócenie szyjki. Na szczęście jest twarda i zamknięta, wiec nie jest żle. Leżę w naszym łódzkim mieszkaniu od 9 dni, od tygodnia biore fenoterol i mam wrażenie, że jest troche lepiej. Już nie kazde wstanie do łazienki kończy sie skurczem, więc leki chyba działają. Zostałam tu, bo chcę się skontrolować 30go, a podróże wg gina mi nie służą. Uważaj, bardzo Cię proszę, z tym noszeniem. 6ty miesiąc jest dośc niebezpieczny, bo dziecko podwaja swoją wagę i nagle zaczyna ciążyć. Mnie cholera sie wydawało, że skoro tyle problemów było z poczeciem, to teraz już bedzie git i będę chasać do końca. A tu guzik prawda! Przez pierwsze dwa dni wyłam, że to moja wina, ale teraz już jest ok! Tylko małża widzę 2 dni w tygodniu Tydzień temu modliłam się, żeby dotrwać do 30tc, ale teraz już jestem lepszej myśli. Może i dotrwam do lutego Mała świruje w moim brzuchu. Zawsze była wybujana, a teraz dupa! Wieczorami daje takiego czadu, a że ma czym machać no i silna się zrobiła, to jest ciężko. Dodatkowo leki antyskurczowe podwyższają jej i mój puls, więc sama rozumiiesz Na szczęscie wzięłam się na sposób i nauczyłam się ją bujać leżąc na boku i poruszając biodrem (potrzeba matką wynalalków) Działa, bo po 20-30 minutach dziecię spi Klamczucha, uważaj na Was (skracania szyjki się nie czuje i nie daje w zasadzie żadnych objawów), bo poco masz się tak meczyć i co gorszea stresować wizją przedwczesnego porodu Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 25.11.09, 07:58 ALe mnie wystraszylas!!! Ciesze sie,ze juz u Ciebie lepiej,spokojniej i chyba mniej nerwowo! Ja niestety mam teraz taka sytuacje,ze musze troche podzwigac,czekam jak brat przyjedzie to mnie odciazy, ludzi bede prosic zeby mi pomagali (bede lapanke uskuteczniac hehe) Wczoraj wieczorem bylam u mojej ginekolog na badaniach. wszystko super! Ciaza przebiega (odpukac) bezproblemowo! Wszystko git! Mloda zdrowa jak rydz, mierzy juz 26 cm (bylam w szoku) i wazy prawie 500 gram! wierzga jak wsciekla jak twoja! Swoja droga nie mam pojecia jak taki maly brzadac ma tyle sily i energii! A na koniec sie mocno zawstydzilam bo jednak szybko tyje. Juz mam 7 kg na plusie a wg mojej gin (chuda jest jak szczypior)to jednak za duzo, ksiazkowo powinnam przybrac polowe z tego a na cala ciaze 12 kg!!! Marzecie scietej glowy! Nigdy witka nie bylam i nie bede ale perspektywa,ze utkna mi na dobre te dodatkowe kg nie jest zachwycajaca Bo te 12 to hop siup i po porodzie znikna a tych pozostalych to juz o wiele gorzej bedzie sie pozbyc... I tak z jednej strony wrocilam przeszczesliwa,ze jestesmy obie zdrowe i w dobrej kondycji a z drugiej lekko zdolowana tym moim "przyrostem" tym bardziej,ze to nieco ponad polowa a najlepsza "zabawa" dopiero przede mna, w sensie, ze najwiecej wskakuje w ostatnich 6 tygodniach... Wiem,ze generalnie to sa pier...ly ale ta cholerna presja bycia szczupla wsiaka w umysl Cudnego dnia zycze,buzka! Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 25.11.09, 08:43 spokojnie wszędzie czytam, że największy przyrost jest w IItrymestrze. Póki co idziesz dokładnie jak ja. Teraz na początku IIItrym mam niecałe 8 na plusie i odkad leżę to raczej chudnę, bo i mięśnie zanikają (to akurat nic fajnego ) i nie specjalnie jem, bo jakos organizm nie potrzebuje. Mój lekarz mówi, że przy moich 178cm mogę wrzucić natet 15, ale jakoś ochoty nie mam . Tu masz fajny tekst o diecie w ciaży, choc może już czytałaś www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/1,79331,7246690,Dieta_w_ciazy___talerz_dla_dwojga.html Mimo wszytko uważaj na szyjkę, bo ja na poprzedniej wizycie tez byłam okazem zdrowia. To oczywiście nie oznacza, że tak musi byc u Ciebie, tylko uważaj. W 6tym miesiacu dziecko nagle podwaja swoją wagę i to jest duże obciążenia dla szyjki Odpowiedz Link Zgłoś
nikulam Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 24.11.09, 07:55 Kavainco---wiesz ja też zauwazyłam,że po lekach jakby mniej mi ten brzuch twardnieje. Musimy leżeć to leżmy i mam nadzieje,że będzie dobrzepozdrawiam ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 24.11.09, 08:16 nikulam, cieszę się! te leki chyba musza mieć jakiś czas na rozbujanie ja zauważyłam poprawę po 6 dniach Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 29.11.09, 16:32 W Pl leci teraz reklama liptona, w której Mann idzie korytarzem niosąc pełen po brzegi kubek herbaty. Bąka przy tym pod nosem: doniose! nie doniose! - i tak w koło. Ze mną tej tak samo. Wątpliwości mieszają się z optymizmem. Leki, mimo maksymalnej dawki, jednego dnia dziłają lepiej, dugiego gorzej. Ale może gdyby nie fenek, było by duuużo gorzej. Zasanawiam się tez czy to nie infekcja, bo przed IUI walczyłam z bakteriami coli, a to gów.o lubi powracać Jutro mam wizytę kontrolną - zestresowana jestem Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 30.11.09, 18:26 idę jutro do szpitała szyjka znów się skróciła i muszą mi podac kropłówkę Generalnie chodzi o to, że córka jest duuużo wieksza i cięższa niz statystycznie, a macica się nie rozciaga, więc idzie po szyjce Nie da się ukryć, że mój brzuch przypomina brzuch normalnej cięzarówki na w 4miesiącu Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 01.12.09, 08:00 Kurcze, Ja sie nie znam ani w zab! ale z tego co piszesz to jakos nie jest za wesolo ale tragicznie przeciez wcale,prawda Jestem w kontakcie z kolezanka z liceum,ktora na dniach ma rodzic. Byla w identycznej sytuacji co Ty! Lekarz twierdzil,ze jak dotrzyma do 7-ego miesiaca to bedzie sukces. Zalozyli jej pessar i miala uwazac na siebie. Na dzien dziesiejszy jest w 40-tym tygodniu z daty miesiaczki a w 42- tym z USG.... Takze roznie bywa! Bedzie dobrze! Nie po tyle przeszlysmy zeby cos sie niedobrego dzialo na ostatniej prostej! Medycyna na pewno wspomoze nature! A wiesz dlaczego macica sie nie rozciaga? Lekarz cos wyjasnial na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
nikulam Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 01.12.09, 08:49 Ojej strasznie mi przykroZ pewnością dadzą Ci ten lek co grzecznie łykamy w tabletkach tyle,ze w kroplówce w większym stężeniu i bedzie dobrze!Nie martw się i jak bedziesz miała mozliwość to odzywaj się proszę z tego szpitala.dobrze,że lekarz jest na tyle świadomy zagrożenia,ze woli "dmuchać na zimne". U mnie narazie bez zmian. Leki chyba działaja, zwłaszcza jak gdzecznie leże. Wczoraj byłam na USG skontrolować szyjkę i przez 2 tyg. nic się nie skóciła,wiec zalecenia się co do mnie nie zmieniły. Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca wróciłam:) 10.12.09, 11:29 wyszłam dzisiaj 3 kroplówki po 24h z fenka i szew okreżny jest dobrze brzuch urósł i młoda ma więcej miejsca szyjka zaszyta, wiec nie ma badata - DONIOSĘ Odpowiedz Link Zgłoś
nikulam Re: wróciłam:) 10.12.09, 14:08 super!fajnie,ze już jesteśmówisz,że szew okrężny? mój lekarz twierdzi,że robi się go do 20tc i on zastanawia się nad założeniem u mnie pessera(nie wiem jak sie to pisze)choć moze się bez tego obejdzie bo od 16 listopada szyjka sie nie skóciła, wiec może będzie ok?za to mam nowy problem, w moczu dużo erytrocytów!nie wiem skąd, nic mnie nie boli i zero dolegliwości,ale lekarz mówi,ze bez antybiotyku sie chyba nie obedzie dzis oddałam mocz na posiew. Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: wróciłam:) 10.12.09, 15:23 ano okreżny u mnie zAKŁasaja do 31tc, ale pessar to też dobre rozwiaqzanie jak mnie zaszywali to miałam mniej niż 5mm szyjki , więc nie było wyjscia. Tylko się modliłam, żeby udało się uspokoic szkurcze, bo bez tego mogłoby mnie rozerwać. Dobrze, że Twoja szyjka sie trzyma, bo jednak sporo stresu mnie kosztowało to wszystko;/ Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: wróciłam:) 15.12.09, 08:14 Czesc Nawet nie wiedzialam,ze bylas w szpitalu! Kurcze,ale fajnie,ze juz wszystko opanowane! Pewnie,ze doniesiesz.Jestes juz na koncowce No niestety u mnie tez za slodko nie jest Co prawda nic dramatycznego bo tylko cukrzyca ciazowa mi sie szykuje! Jestem na jej granicy. Limit to 1.40 a ja mam 1.43 i musze przejsc na diete bo fakt ze szybko tyje! Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: wróciłam:) 15.12.09, 11:49 Ano każda z nas cos musiała wylosować Wiesz co, pozytyw tej diety to to, że nie masz wyjścia, muuuusisz się dobrze odżywiać, co Wam obu wyjdzie na dobre Rozmawiałam w szpitalu z położną, która chciałam wynając do porodu (nie chcę, żeby małż musiał jechać 350 km na sygnale i to jeszcze w środku zimy). Kobieta mnie oswieciła, że mój prowadzący lekarz, a tamtejszy ordynator najprawdopodobniej podejmie decyzję o cc, więc moje przygotowywania do porodu sn psu na budę Cząsto czytałam, że ptg zaleca cc po invitro i nigdy nie zastanawiłam się dlaczego. Z resztą cięszko myslec o swoim dziecku, jako słabszymn z założenia Hovever, ufam mojemu lekarzowy i zrobię tak jak zaleci, bez dyskucji, ale... Nie wiem jak u Was, ale w PL wiele szpitali jest pozamykanych dla zwiedzajacych ze względu na AH1N1. Cos mi się wydaje, że to się nie zmieni do lutego, więc będę w szpitalu sama z córką W sumie mnie to nie smóci, bo to zawsze bezpieczniej dla wszystkich, ale...no nie tak miało być! Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: wróciłam:) 16.12.09, 07:46 No musiala wylosowac Swoja drooga ty jestes bardziej oswiecona w temacie bo ja nie mam pojecia co to takiego to ptg... Swoja droga tez sie szykuje na porod naturalny ale az taka dzielna nie jestem, ja tu dostane znieczulenie okoloponowe, nie ma mowy o meczarniach Tyle tylko,ze wlasnie sie doksztalcilam w dziedzinie cukrzycy ciazowej i wychodzi na to,ze kobiety cierpiace na ta dolegliwosc na 99% rodza olbrzymy, a w zasadzie nie rodza bo wlasnie podpadaja pod CC wiec ja juz sobie niczego nie zakladam! Choc faktycznie wystrzegam sie slodkiego, nie ma co szalec! Nie jest to dobry moment na diete tuz przed swietami gdzie po prostu umieram na widok sernika z orzechami ale co zrobic? To tylko jedne Swieta, Mloda jest wazniejsza! U mnie jeszcze 3 i ^pol miesiaca! Jak ten czas leci... a pamietasz jak zaczynalysmy? Milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: wróciłam:) 16.12.09, 11:08 ptg to Polskie Towarzystwo Ginekologiczne a wiesz, że moja siora urodziła dwoje dzieci: 4,6 i 5kg sn. Oba porody trwały baaardzo krótko Z resztą w PL waga dziecka nie do końca jest wskazaniem do cc. jakoś zupełnie nie mam pociągu do słodyczy i wogóle nie mam zachcianek chyba że zielona herbata jaśminowa za cytryną to zachcianka miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 22.12.09, 11:20 Klamczucho, Dziewczyny Walczące i Oczekujące Zyczę Wam wszyskiego naj, naj, naj...i duuuużo więcej na te Święta i na cały nadchodzący rok. Dla mnie to odtatkie take Święta, albo raczej pierwsze Nie mogę sie juz doczekać, kiedy przytulę moją córeczkę. 29go mam usg, zobaczę bużkę pewnie już całkiem podobną do tego co zobaczymy po narodzinach. Nie ważne czy będzie bardziej podobna do tłustego Ryszarda Kalisza czy będzie raczej przypominała chudą szczurzycę Nie wiem tylko co poczuję, jesli okaże się, że to jednak facet... Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 01.01.10, 14:15 Ja tez dolaczam sie do zyczen Kavainki To beda zyczenia Noworoczne bo od dawna tu nie zagladalam (zalatana okropnie) ale juz wrocilam od rodzicow i powrot do zwyczajnosci Tak jak ty nie moge sie doczekac kiedy moje malenstwo wezme w ramiona.W srode bylam na kontroli i nina ma juz 950 gram i 34 cm a przed nami jeszcze 3 miesiace kopie jak wsciekla to jest przecudowne uczucie kiedy mozna czuc swoje dziecko! Poza tym panika z cukrzyca byla nieco na wyrost, robilam 3 godzinny test na cukier i wyniki wyszly w normie, niemniej jednak mam unikac slodyczy! Troszke sobie zrobilam dyspense na ten swiateczny czas ale od poniedzialku biore sie w ryzy A jak ty sie czujesz? Wszystko dobrze? pozdrawiam noworocznie Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 01.01.10, 15:00 U mnie spoko Swięta intensywne, ale jakoś przeżyłam W środę miałam usg. Młoda 1800 i generalnie jest w normie. Zestresowałam się tylko pierwszym pomiarem główki. Wyszedł na 28+2 (w 31+4). Naczęscie w obwodzie wyszło 32+1 tylko poprostu łeb ma zpłaszczony - jak się go trzyma pod żebrami matki to tak jest Oczywiście wszystie kończyny dłuższe o 10 dni, no ale to ma po rodzicach Zaczynam być już trochę zmęczona. Brzuch jest mały jak na 8miesiąc, ale już mam problem z zakładanie butów (wszystko przez ten łeb) Coś mi się zdaje, że moja córka nie ma najmniejszej ochoty na obrót głową do dołu i głowę będzie miała faktycznie wydłużoną. O porodzie nie wspomnę. Wizyte u gina mam w pn i licze, że jeszcze pojadę do Sącza na jakieś 3 tygodnie, ale może się przeliczę. Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 01.01.10, 18:41 Dolaczam sie do zyczen Noworocznych Kavainca jak sie nie obroci to pewnie lepiej by bylo cc rodzic. Ja sie urodzilam nozkami do przodu i niestety mam przykre z tym zwiazane dolegliwosci przez cale zycie, mialam zwichniete stawy biodrowe przy porodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 01.01.10, 19:57 Mnie chyba i tak grozi cc i juz zaczynam się z tym godzić. Mój lekarz, zdaje się, uważa, że leczenie niepłodnosci, a zwłasza nasze wyniki, są wskazaniem. Szykowałam się do porodu sn, ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że nic z tego nie będzie najlepszego Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 01.01.10, 22:29 Chyba nie jest z tym cc tak zle Ja pewnie tez tak skoncze, bo chyba mam 2 maluchy w brzuszku Ostatecznie 8sty na wizycie bedzie juz pewniej cos widac. Na razie byly tylko 2 pecherzyki Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 02.01.10, 01:44 wow! fantastyczna informacja! baaaaardzo się cieszę i trzymam moooocno kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 02.01.10, 13:54 Dzieki Ja rowniez bede trzymac za Ciebie, malenstwo i pomyslne rozwiazanie Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 03.01.10, 14:06 Bluemka, wielkie gratulacje z powodu blizniakow! Podwojna radosc i szczescie! Ja jak bylam w srode na kontroli to moja coreczka juz glowke miala ulozona w dol choc to jeszcze za wczesnie na prognozowanie! Ja sie nastawilam na porod SN i nie wyobrazam sobie CC ale nie ma co sie przyzwyczajac bo jeszcze 3 miesiace przede mna i wszystko moze sie zdarzyc! Swoja droga nie bardzo rozumiem zaleznosci poczecia wspomaganego technikami medycznymi jak IUI czy IVF a CC. Przeciez ciaza jak ciaza,wiec wydaje mi sie to dziwne! Czytalam w mojej "biblii" o ciazy "W oczekiwaniu na dziecko" i tam wlasnie pisza,ze nie ma absolutnej zaleznosci miedzy wspomaganym zapldnieniem a naturalnym jesli chodzi sposob porodu! Daj znac jak to argumentuje lekarz i czy sa wskazania do CC inne niz zaplodnienie IUI. Gratulacje dla szwagierki, dziecko 5 kg!!! Tutaj to z iejsca cesarka! a nie miala problemow z cukrem? Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 03.01.10, 18:39 Dzieki 8sty dopiero sie to potwierdzi czy na pewno sa oba Co do cc to sa tylko takie chyba mozliwosci, czy tez zalecenia, jesli kobieta chce. Dlaczego? Nie wiem, ale moge sobie gdybac, ze po pierwsze to takie wyczekane ciaze i wiele kobiet moze sie bac o komplikacje naturalnego porodu i przykre efekty dla dziecka. Po drugie tak naprawde nie wiemy czy w naszych organizmach wszystko dziala jak trzeba skoro naturalnie nie zaszlysmy w ciaze wiec moze i jest wieksze ryzyko, ze porod tez nie bedzie jak nalezy. To takie moje gdybania. No i jak jest ciaza mnoga to tez zwiekszaja sie szanse powiklan przy porodzie drugiego dziecka i czesto sie i tak konczy cc. No, a wiadomo lepiej juz jedna strona obie dzidzie urodzic Poza tym uwazam, ze kazda kobieta powinna miec mozliwosc wyboru sposobu porodu, jesli nie ma specjalnych zalecen lekarza. Mam tu pod nosem taka fajna klinike prywatna, gdzie jest super opieka i bardzo zyczliwe podejscie do wszystkich ciezarnych i tych, ktore chca SN rodzic i tych, ktore nawet na zyczenie chca CC. Dodatkowo wszystko w ramach NFZ, co mnie bardzo cieszy. Odpowiedz Link Zgłoś
nikulam Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 04.01.10, 08:38 Ode mnie również dla Was najlepsze życzenia! Zdecydowałam się jednak jechac na Święta do rodziców i jakoś bez większych problemów przezyłam tą 500km podróż. Jestem już po kontroli i USG i szyjka trzyma się dalej nieźle więc może jakoś donosze Gratuluje bliźniaków Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 04.01.10, 08:47 Dzeikuje slicznie za zyczenia! Ten rok na pewno bedzie dla nas wspanialy! Ja to wiem Na pewno donosisz! Ja jestem optymistka! Poza tym wyobraz sobie,ze ja sama samochodem wracajac od rodzicow ze Swiat zrobilam 700 km a maz wyjechal po mnie pociagiem 200 km przed "meta" bo juz nie mialam sily prowadzic a to dlatego,ze zrbilo sie juz ciemno, byla mgla i padal deszcz na utostradzie i juz mi bylo bardzo ciezko! wszyscy znajomi stukali sie w glowe,ze ja sama tyle km w 7-ym mscu ciazy w taka pogode zima... Ale jak mus to mus! Nie ma wyjscia! A dzis do pracy, 6.00 pobudka! Alez mi sie ciezko wstawalo.... Do tego -10°C Brrrrr.... Pozdrawiam Was cieplutko Dziewczeta! Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 06.01.10, 10:58 czesc Dziewczynki Własnie wczoraj przyjechałłam do Nowego Sącza Na poniedziałkowej wizycie gin stwierdził, że wszytko trzyma się super. Ja zobaczył usg (naprawdę uczciwue wykonane) to powiedział, że obie jestesmy zdrowe jak ryby i że moge jechać na 3 tyg. do małża Mało tego, MOGĘ RODZIĆ SN!!! Bardzo się cieszę, no chyba, że młoda się nie odwróci, wtedy siła wyższa Ja myślę, że mój gin nie gardzo wierzył, że przy 97% nieprawidłowych plemników, mozna miec super zdrowe dziecko. Ja tez nadal jestem w szoku:0! Te dzieci 4,6 i 5 kg to były mojej siostry. Nie miała cukrzycy. Oba porody sn i trwały max 2 godziny Farciara Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 07.01.10, 21:30 No i fantastycznie! Gratuluje swietnych wynikow! Oby tak do konca! Siotrze skladam ukony,takie "klocki" urodzila samodzielnie bo zapewne nie miala znieczulenie okolooponowego,prawda? Jak dla mnie bohaterka Powaznie! Ja sie dzis stresowalam bo moja mala wiercila sie non stop od nocy. Ja nie moglam spac od 1.00 a ona za mna,caly dzien sie wiercila i fikala koziolki,ze zaczelam sie ostro niepokoic ze mi dziecko padnie ze zmeczenia. Bylam na skraju zadzwonienia do mojej ginekolog ale w koncu dziecko sie uspokoilo i dalam sobie spokoj bo lekarz pomysli,ze calkiem zdurnialam! Ale wystraszylam sie nie na zarty, dziecko 70 do 80% czasu przesypia a ona CALY dzien dawala czadu! To nie bylo normalne... eraz gnojek maly pewnie spi Jejku,juz sie nie moge jej doczekac Pozdrawiam Was dziewczeta cieplurko Odpowiedz Link Zgłoś
nikulam Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 08.01.10, 08:08 Klamczucha3---moje dzidzia tez robi takie numery,ze czasem wierci się cały czas, a czasem siedzi cicho i musze ja cukierkiem przekupic by się poruszałaMi gin kazał już powoli zacząć liczyć ruchy- 3 razy dziennie, najlepiej ok. godziny po posiłku powinno być min. 10 pozdrawiam ciepło mimo mrozu Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 08.01.10, 10:23 siostra nie miała żadnego znieczulenia.Z resztą to było 18 i 16 lat temu. Ona ma poprostu niski próg bólu i nawet gdyby chcieli dać to nie było potrzeby. Ja też będę rodzić na żywca, bo połóżnik (BTW ten sam u którego rodziła siostra) uważa, że to się często kończy kleszczowo. Podobno 7 na 10 porodów. Mam za to wynajęta super fajną położną, która ma się zająć tym żeby wszystko było jak najlepiej. Postanowiłam, że do męża zadzonie po fakcie, bo nie chcę żeby gnał zestresowany w środku zimy 350km! Sama wiesz jakie u są drogi Moja córka tez bez przerwy wariuje i z całą pewnością nie przesypia większości czasu Ja tez juz przestałam móc spać - chyba mnie organizm trenuje. Jak się dzecko rusza to jest w dobrej formie, gorzej odwrotnie, więc nie martw się następnym razem Odpowiedz Link Zgłoś
nikulam Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 08.01.10, 08:05 Kavainca----Super!Bardzo się ciesze,że wszystko układa się po Twojej myśli i że mogłas przyjechać do swojego M, zawsze to we dwoje (troje) raźniejcudownie też,że z dzidzią wszystko oki.wiesz aj też się martwiłam o te plemniki , u nas troche więcej dobrych bo 15 %,ale lekarz mówił (pewnie po to by mnie uspokoić),że te nieprawidłowe nie dadzą rady zapłodnić więc skoro się udało to musiał dotrzeć ten zdrowy Jeju jekie duze dzieci i to nie cukrzycowe? Ja mam cukrzyce, aż boje się pomyslec jakie moje bedzie.... pozdrawiam ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 08.01.10, 10:45 No nam tez tak mówili, że jeśli coś będzie to zdrowe. Ale trudno było się nie martwić. Teraz tylko myslę co tu zrobić, żeby udało się po raz drugi Mama mnie ostatnio zapytała czy mamy szansę, powiedziałam, że nie mieliśmy z Gośką więc trudno wyrokować. Wiem tylko, że na dziś planuję karmic do końca sierpnia i od września/pażdziernika próbować IUI. Może znów będzie cud Ja tam jestem troszkę zawiedziona, że moja córka taka "normalna" wagowo, bo na połówkowym miała jakies 20% wiecej od przeciętnego dzieciaka, a teraz taka zwykła norma No chyba, że ten jej płaski łeb zaniżył wagę i miała 2kg na które liczyłam Jakoś sie nie boje porodu, ale generalinie nie wiem o czym mówię Wiem, że będzie bolało (do tej pory miałam koszmarne bóle miesiączkowe:/)ale jakoś w szkole rodzienia (tu jest taka siermięźna - góralska) nauczono mnie, że po pierwsze bezpieczeństwo dziecka jest najważniejsze, a po drugie gdyby to było takie straszne to by kobiety nie rodziły wielokrotnie (tu ludzie mają po czworo, a nawet dziewiecioro dzieci:o )!!! Bardziej się boję tego całego sajgonu PO. Zwłaszcza, że ja chcę szybko tutaj wrócić. Bo dziecko potrzebuje tez ojca, a ja męża. Tylko, że tu nikt z rodziny mi nie pomoże ale znów sobie tłumaczę, że czasami kobiety są zdane tylko na siebie, a ja mam małża Z resztą to przecież nasze dziecko to kto ma sie nią zajmować Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 09.01.10, 14:08 Kavainca to piekne wiesci Trzymam kciuki, zeby poszlo galdko i szybciutko Ja wczoraj pierwszy raz widzialam na usg dwa bijace serduszka Normalnie szok, maluszki maja nieco ponad 1cm, podobno to duzo hihi Co do wagi dzieciaczkow to moja mama urodzila SN w wieku 39 lat siostre, ktora wazyla 4,5 kg, to byl dopiero 8 miesiac, no i bez znieczulenia zadnego. Ja to juz sama nie wiem jak bym chciala rodzic czy SN czy CC. Tez najbardziej boje sie sajgonu PO. Dwojka dzieciakow to niezle wyzwanie, wozek w windzie sie pewnie nie zmiesci A smycz od psa bede chyba trzymac w zebach. Nie sadze, zeby babcie zjechaly sie pomoc, bo kazda ma swoje zajecia, a mezus tez pracy po pachy, czasami go nie ma od rana do nocy, albo ze 3 dni. Teraz za to przezywam uciechy dolegliwosci ciazowych, mdlosci ze szok przez cala dobe, najchetniej bym nic nie jadla, albo dala sie nakarmic kroplowka Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 10.01.10, 09:00 kurcze, DWA SERDUSZKA!!! też liczyłasm na bliźniaki, ale dziś myslę, że pewnie miałabym podwójny problem z donoszeniem, choć może nie, bo teraz wszystko jest dobrze. Sajgon PO zdecydowanie jest, ale będzxiesz miała za jednym razem wszystkie dzieci w domu No i fajnie Ostatnio zastanawiałam się, co będzie jak za drugim razem trafi nam się dubel Kurcze, naiwnie myslę, że bedzie drugi raz, bo przecież dziecko powinno mieć rodzeństwo. Twoje już ma Odpowiedz Link Zgłoś
mamafrania04 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 10.01.10, 11:56 Ja też miałam takie myśli decydując się na drugie podejście. Oczywiście mówiłam sobie, że to nie ma znaczenia, ale nie byłam ze sobą do końca szczera. Trochę się bałam, jak to ogarnę. Czasem z jednym bywało trudno, a co dopiero z trójką. No ale los zadecydował za mnie i pod moim sercem rozwija się jedno maleństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 10.01.10, 12:37 gratuluję bijącego serduszka fajnie, że dołączają do nas nowe ciężarówki Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 10.01.10, 17:53 Ja mam jeszcze jeden zamrozony zarodeczek, ale jak teraz wszystko pojdzie dobrze to nie wiem czy po niego bedziemy wracac Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 kava, pytanie do Ciebie? 10.01.10, 20:38 z tego co pamietam, powodem Twojej IUI byla jedynie 3% morfologia z czego wiekszosc to uszkodzenie chromatyny. Interesuje mnie ta druga kwestia - jakim badaniem stwierdza sie te chromatyne i co to w praktyce oznacza. Pytam sie, bo u nas morfologia 2%, lekarz dalej tematu juz nie zglebial, bo stwierdzil ze procedura w takim wypadku jest standardowa: 4 do 6 IUI, a jak to nie pomoze to IVF. Jestem juz po 4 nieudanych IUI, oraz 2 poronieniach w 2007 roku - za ktore lekarz rowniez 'obwinil' kiepska jakosc nasienia. Myslisz ze przed IVF jest sens zglebic temat, na czym konkretnie polega ta kiepska morfologia? Te uszkodzenia chromatyny widac pod mikroskopem? Czy to sie bada w jakis bardziej skomplikowany sposob? z gory dzieki za odpowiedz Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: kava, pytanie do Ciebie? 10.01.10, 22:33 to jakies badanie genetycznie, ale nie kariotypy nie do końca wiem o co chodzi Badanie kosztowało jakies 400zł i było wysyłane do Katowic (leczylismy się w łodzi) Tak sobie myślę, że to badanie nie miało specjalnego znaczenia, bo procedura nam zaproponowana była dokładnie taka jak u Was. Może gdyby było 90% uszkodzenia to by nas odesłali do osrodka adopcyjnego - nie wiem Ja wogóle nie chciałam IUI, od razu chciałam podejść do INF, bo IUI wydawało mi się stratą czasu. Tyle że przestraszyłam się tego wszystkiego, a lekarz to wyczuł i namówił na IUI. Podobno juz jakiejś parze przed nami sie udało. Może to badanie nie ma specjalnej wartości diagnostycznej - nie wiem. wklejam Ci link o chromatynie z bociana: www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=65140&highlight=chromatyna+j%B1drowa Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Re: kava, pytanie do Ciebie? 11.01.10, 10:37 Dzieki za linka. Za 2-3 tygodnie zaczynam stymulacje to ICSI, ale przyznam szczerze ze panowie medycy z bociana zwykle odpowiadaja bardzo enigmatycznie. Czy Ty z rozmow z Twoim lekarzem wywnioskowalas, ze podczas ICSI jest duza szansa wyselekcjonowania plemnikow morfologicznie prawidlowych? Czy tez moze nadal jest to loteria (poniewaz chromatyny nie widac pod mikroskopem)? Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: kava, pytanie do Ciebie? 11.01.10, 11:45 Masz rację co do panów z bociana Ja wywnioskowałam dwie rzeczy: po pierwsze że te 43% uszkodzenia to czubek góry lododowej, bo niestety nie jest tak że jak wychwycone zostało 43% to 57% jest zdrowych - krzywa uszkodzenia jakoś tam spada, ale nikt nie wie jak. Druga sprawa to fakt, że jeśli dojdzie do zapłodnienia i zarodek bedzie się rozwijał to znaczy, że komórkę zapłodnił zdrowy plemnik. Dlatego też wydaje mi się, że badanie jest sztuką dla sztuki, bo tak naprawde nic nie w nosi Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: kava, pytanie do Ciebie? 11.01.10, 11:51 i tak sobie jeszcze myślę: może poto hoduje się te np 10-12 pecherzyków aby zapłodnić wszystkie, a potem często okazuje się, że np tylko 7 się prawidłowo zapłodniło, a po 72h np tylko 3 dzielą się jak należy. No bo przecież bywa i tak. Choć taka wiedzą mam jedynie ze słyszenia. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Re: kava, pytanie do Ciebie? 11.01.10, 14:03 Okazac sie ze zarodek nie jest prawidlowo zbudowany moze do konca 9 tc - to z kolei moja wiedza od mojego lekarza - poniewaz to jest granica embriogenezy, czyli ksztaltowania sie wszystkich kluczowych organow wewnetrzych. Stad poronienia w wyniku wad genetycznych zazwyczaj nastepuja maks do 9 tc. Przynajmniej u mnie tak bylo - potem byly dluuugie poszukiwania przyczyny. U mnie nic nie znaleziono i w koncu zabrano sie za meza (nie pytaj mnie dlaczgo akurat w tej kolejnosci - do dzisiaj mam ochote zabic za to seksistowskiego lekarza!). _________________________________ "do góry uszy, to i pupa ruszy" Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: kava, pytanie do Ciebie? 11.01.10, 15:19 to niestety troszkę loteria Powiem Ci, że jak zobaczyłam wyniki to wogóle nie chciałam leczenia, nie wierzyłam w to że możemy miec zdrowe dziecko. Chciałam od razu iść do ośrodka adopcyjnego. Mąż się nie zgodził. Potem już w ciąży zorjetowałam się, że bałam się zmian w moim ciele. Przed IUI przeszłam też szybką psychoterapię i chyba dzięki niej nie przeszkodziłam lekarzowi a co do lekarzy, to miałam duże szczęście, nawet zwykły położnik zaczął od nasienia mojego, jeszcze wtedy, faceta (stareliśmy się jeszcze 3 lata przed ślubem) Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: kava, pytanie do Ciebie? 11.01.10, 15:23 Odnosnie problemow z nasieniem, to u nas bylo 5% prawidlowej morfologii i troche obnizona ruchliwosc. Nam lekarka od razu powiedziala, ze przy 8% mozna probowac IUI, ale przy takim wyniku to szanse sa takie same jak naturalnie (czyli albo szczescie albo nic) wiec od razu zdecydowalismy sie na in vitro. Na szczescie udane Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 wiesz bluemka 11.01.10, 15:29 u nas co prawda morfologia 2%, ale inne parametry zdrowo powyzej normy - zawsze wychodzilo z tej tradycyjnej wyliczanki, ze spelniaja kryteria do IUI dlatego lekarz zaproponowal IUI. Niestety nie wyszlo - az 4 razy Teraz oczywiscie mysle, ze rzeczywiscie mozna bylo od razu z grubej rury i nie tracic czasu (na szczescie kasy nie trace, bo zarowno IUI jak i IVF mam refundowany), no ale madry Polak po szkodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: wiesz bluemka 11.01.10, 15:43 no ale przynajmniej jestes lepiej przygotowane do tego co będzie Cię czekało w trakcie procedury INV Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 tja ... 11.01.10, 16:32 tez mi pociecha - dobrze wiemy, ze wolalabym w ogole do niej nie podchodzic. i pomyslec ze trzykrotnie w zyciu zaszlam w ciaze od pierwszego strzalu, a teraz taka ryfa! Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 hello :-) 14.01.10, 21:53 Jak tam? Tobie juz tylko poltora miesiaca zostalo! Jak ten czas leci! A pamietam jak pisalas,ze sie udalo! A tu juz niedlugo na mecie! Ja latam po wyprzedazach jak kot z pecherzem a ze zostaje mi tylko pt po pracy i sobota to mam malo czasu! Jaka to przyjenosc kupowac ubranka dla dziecka "Bryka" dla Mlodej (jak to moj maz mowi) stoi w piwnicy, meble tez, teraz jestem na etapie wybierania koloru - i sie nie moge zdecydowac za cholere Poza tym dziecko mi sie wierci i bryka okropnie,strasznie ruchliwa jest ale chyba to jak piszesz lepiej niz jakby nie dawala o sobie znac We wtorek bylam na zajeciach dla przyszlych rodzicow - o karmieniu bylo. Ale czekam na spotkanie z polozna -to mnie najbardziej interesuje! Ja nie mam swojej - tutaj jakos tak sie nie przyjelo, na ktora wypadnie na ta bec . I o dziwo nie boje sie porodu nic a nic! Jakos tak sie porobilo Czuje sie juz troche zmeczona,zwlaszcza,ze pogoda do bani, zimno a rano trzeba sie zwlekac do pracy brrr! Troche mi zaczynaja palce puchnac i lupac w krzyzu Poza tym mam juz duzy brzuch a to dopiero 7-y miesiac, chyba bede sie kulac w 8-mym i toczyc w 9-yum A Wy jak tam dziewczeta? Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: hello :-) 15.01.10, 11:42 ja miałam wczoraj jazdę na izbę przyjęć, żeby zrobić KTG. Moja urocza wiercipiętka postanowiła przespać cały dzień doprowadzając mnie tym do obłędu. Oczywiście jak potrząsnęłam, to i owszem ruszyła się łaskawie, ale żeby z własnej woli to już nie W szpitalu okazało się, że nie mają KTG na izbie, ale owszem mogą zrobić badanie, tylko muszą przyjąć na oddział na 3-4 dni. Niezła paranoja - żeby zrobić badanie za 30zeta chcą przyjąć i zgarnąć od NFZ ze 2tysiaki - oto Polska właśnie Na szczęście na izbie był chociaż detektor i pani powiedział, że wszystko git - puls miarowy! Pojechałam do prywatnego szpitala, zapłaciłam trzy dych i zrobili badanie - oczywiście wszystko gra, tylko młoda senna. Zasnęła po 15 min badania. Za to jak wróciliśmy do domu to dawała czadu przez 6 godzin Wiedziałam,że tak bedzie Uważaj z tymi ubrankami, bo okaże się, że połowy nawet nie założycie Ja juz zapowiedziałam rodzinie, że mam komplet i jak chcą coś kupować to na 3-6 i 6-9miesięczną dziewczynkę. Czuję się jak żuczek gnojarek przewrócony na plecy, choć brzuszek malutki - powiedzmy na 6ty miesiąc. Niby wszystko gra ale w nocy bolą mnie mięsnie - chyba jakies niedokrwienie No i mam przerwy w śnie. Nic strasznego się nie dzieje, ale chyba jestem już trochę zmeczona ciążą Pewnie po wczorajszym dniu Dziewczęta, czekam na kolejne doniesienia z frontu buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: hello :-) 17.01.10, 18:08 Jejku, to rzeczywiscie Mloda narobila ci strachu Ale na szczescie wszystko z nia dobrze! Swoja droga trzeba miec stalowe nerwy i anielska cierpliwosc zeby przejsc badania w Polsce.Do tego mnostwo wolnego czasu i mozliwosc szybkiego transportu! Nie to ze "zapomnial wol jak cieleciem byl" ale kurcze, dobijajce to jest niestety... Ja tez czekam, termin mam na 1 kwietnia a ty? Jeszcze poltora miesiaca.. Wlecze mi sie okropnie i tez zaczyna mi byc ciezko! Weekend sie konczy buuuu Ale co zrobic? Juz ubranek nie kupuje,mam komplet! Teraz czekam na spotkanie z polozna a we wtorek lece do mojej ginekolog. Zobaczymy co mi powie. Musze tez z nia pogadac o porodzie bo jeszcze tego nie przerabialysmy! Milego tygodnia, pa Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: hello :-) 17.01.10, 21:35 U mnie weekend niczym nie różni sie od tygodnia. No oczywiście małż w domu, ale ja funkcjonuję codziennie tak samo Ale to już niedługo Termin mam na 27.02 lub 2.03 - zależy wg jakiej regóły. Prawda jest jednak taka,że jak mi w 38tc (lekarz mówił cos o 10.02) zdejmą szew to już moge zostać na porodówce. Zamówiliśmy wczoraj łóżeczko i juz chyba mamy komplet Dziś jeszcze dokupiłam czapeczkę, szalik i rekawiczki, bo tu u nas zima podobno dłuuuugo trzyma, a ja jakis tydzień po wyjściu ze szpitala, chciałabym wrócic do Sącza. To oczywiście zależy od tego jak sobie będziemy dawali radę, no ale jestem optymistką buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
nikulam Re: hello :-) 18.01.10, 08:14 Hej! kavainca----to rzeczywiscie musiałas się przestarszyć i dobrze zrobiłas,że poszukałaś jednak tego KTG.Ja ze względu na cukrzyce mam zalecenie by chodzić na nie tak od 32-33tc, musze się więc jakoś za chwile zapisać. Dziewcyzny Wy już tak serio wszystko prawie macie?Ja głownie ubranka ,ale tez nie wszystkie,mam takie typowo niemowlece,ale zero typu:bluzy,sweterki,kurtki a w połowie marca może być przecież jeszcze zimno.Denerwuje mnie,ze przez ten zakaz chodzenia musze wszystko kupować przez internet,ale co zrobić.... Miłego dnia i tygodnia Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: hello :-) 18.01.10, 10:25 Ja chyba mam komplet, choc rzeczywistośc może mnie zaskoczyć Tyle, ze my daaardzo dużo dostaliśmy w spadku po znajomych np:wórek, przewikaki, fotelik samochodowy, nosidło,elektroniiczną nianię,rożek i skafander dla młodeji trochę ubrań codziennych. Z większych wydatków kupiliśmy łóżeczko tutrystyczne z bujanymi płozami. Mamy też dostać nawilżacz i farelkę do nagrzewania przed kompielą. Mam też podstawowe kosmetyki i pampersy. Dla siebie duże podkłady poporodowe, wkładki laktacyjne i jednorazowe majtki (połozna poleciła) Reszta wyjdzie w trakcie W końcu Tescko jest całodobowe i zawsze można małża wysłać. BTW Tesco to podobno ciuszki Ceerokee, które sprzedają, są super i podobno rosną razem z dzieckiem Odpowiedz Link Zgłoś
ruda_czarna Kavainca 18.01.10, 21:39 Witaj Kava. Ostatnio sporadycznie wpadam na to forum, kiedyś duzo czytałam i pisałam tez trochę... Pamiętam Cię z wątków o IUI. Zauważyłam że wasz watek się rozrasta i postanowiłam podczytać Gratuluję Ci serdecznie maleństwa sama tez po prawie 4latach się doczekałam i juz jestem w 33tc. No ale do rzczy... podczytując ten wątek zauważyłam że mieszkasz teraz w NS a ja spędziłam tam całą młodośc i tęsknię teraz bo od kilku lat mieszkam na pomorzu... Jak Ci sie podoba w sączu i skąd się przeprowadziłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca 19.01.10, 11:08 Witaj! Fajnie, że też czekasz na dzieciątko Baaardzo Wam gratuluję My to takie powsinogi jesteśmy. Ja jestem Łodzianką, mąż Płodczaninem. Wiele lat jako para mieszkaliśy w łodzi, potem jak nam zrestruturyzowano Orlen, to przenieślismy się do centrali do Płocka. Po ponad 2 latach mąż stracił pracę u potentata a ja zaszłam w ciążę. Poniekąd życie - a konkretnie propozycja zawodowa mojego mężą - nas zmusiła do tej przeprowadzki. To troszke koniec świata, ale baaardzo malowniczy, no i powietrze czyste. Fajnie, że do Krynicy rzut beratem, no i Kraków blisko. Tak więc jest ok Odpowiedz Link Zgłoś
bacha8212 Re: Kavainca 21.01.10, 10:10 Witam wszystkich! Ja również pamiętam Was z wątku o IUI. Jeszcze niedawno razem z Kavanicą cieszyłyśmy się z udanych prób no i teraz to u mnie jest już 36 tydz. Teraz to tylko kwestia może kilku dni a może tygodnia bo już mam rozwartą szyjkę i skróconą. Już nie możemy się doczekać na naszą córkę. Wyprawka i pokój są już gotowe. Czytam ten wątek już od dawna i jestem pełna podziwu dla kłamczuchy, że jeszcze chodzi do pracy, bo ja od samego początku jestem na L4 i nie wyobrażam sobie pracy w ciąży. Dziewczyny życzę Wam szczęśliwych rozwiązań!! Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca 21.01.10, 10:15 bacha8212 fajnie Cię czytać faktycznie minęło szybciutko. Juz za momęcik będzie wielki sajbon w dommu. I cieszę się i streszę tą wielką zmianą Napisz proszę,czy ciąża przebiebała spokojnie? Odpowiedz Link Zgłoś
bacha8212 Re: Kavainca 21.01.10, 18:58 Kava u mnie ciąża przebiegała bardzo fajnie. Na szczęście nie miałam mdłości, ale musiałam się bardzo oszczędzać, gdyż okazało się, że mam duże tyłozgięcie i mogę poronić, a od 6 m-ca szyjka zaczęła mi się rozwierać i dużo leżałam. Pozatym w 7 m-cu miałam ciężką grypę taką że wylądowałam w szpitalu, bo już nie dawałam sobie rady. Teraz czekam tylko na bóle, bo spakowana już jestem od 3 dni Podziwiam cię, że chcesz rodzić naturalnie, bo ja raczej skłaniam się ku CC. Bardzo boję się o to by małej nic się nie stało i dlatego taka decyzja, ale zdaję sobie sprawę z tego, że jeśli bóle nastąpią wcześniej i rozwarcie będzie duże to będą mi mówić żeby rodzić naturalnie. Zobaczymy czas pokażePozdrawiam serdecznie!! Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca 21.01.10, 19:58 ja też miałam tyłozgiecie, ale nikt mi nie powiedział, że to problem. I dobrze, przynajmniej się nie stresiłam od 6go miesiąca też miała problemy z szyjką, ale szybko zaradzili, lezałam tylko niecałe 4 tygodnie, więc luzik. Co do porodu sn, to jakoś się nie boję, ale oczywiście nie wiem co mówię Taki poród wydaje mi się najnaturalniejszy na świecie No i szybko można starac się o drugie dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Kavainca 21.01.10, 21:56 Czesc bacha! Jakby tak sie blizej przyjrzec to calkiem sporo nas tutaj Tych "po przejscich" Wiesz bacha,ja tez siebie podziwiam i szczerze mowiac mam po dziurki w nosie wstawanie w ten ziab i gnanie do pracy! ale co zrobic, niestety tu gdzie mieszkam nie ma zwolnienia "na ciaze"- tego sie po prostu nie praktykuje. Kolezanka z pracy pracowala do 4 stycznia a tydzien pozniej urodzila corke! A ze u mnie ciaza przebiega zasadniczo modelowo (poza podwyzszonym cukrem) to heja i do roboty! Termin mam na 1 kwietnia (zeby bylo smiesznie ) a tydzien przed nalezy mi sie tydzien wolnego ustawowo. Ale sobie wymyslilam,ze bez przesady do cholery! i poprosze moja ginekolog o zwolnienie od 15 marca! niech wymysla na swolnieniu co chce ale juz mi naprawde ciezko i po ludzku nie chce mi sie! A gdzie tu chodzic na spacery,doksztalcac sie ksiazkowo czy sluchac Mozarta z Mloda? Marzenie scietej glowy! Przede mna jeszcze malowanie pokoju i skladanie mebelek! Wlasnie uswiadomilam sobie,ze raczej jeszcze jestesmy w lesie! Ale co tam! To "drobiazgi" w koncu,nie Sciskam Was wszystkie mocno i byle do wiosny! Aaaa, ja tez nastwiam sie na porod SN! Cesarka mnie przeraza! Zreszta jak sie kiedys balam porodu tak teraz wcale! No,prawie wcale chec ujrzenia mojej coreczki i wziecia jej wreszcie w ramiona po 9 miesiacach oczekiwania jaest silniejsza niz caly bol swiata Odpowiedz Link Zgłoś
bacha8212 Re: Kavainca 22.01.10, 09:12 Hej kłamczucha gdzie Ty mieszkasz, że robią problemy ze zwolnieniem?? Ja to od samego początku jestem na L4, bo lekarz powiedział, że po tylu latach starań nie można pozwolić na jakąkolwiek przeszkodę, żeby się nie udało donosić!! Może zmień lekarza. Co do porodu to nawet sobie nie wyobrażacie jak ja się bardzo boję. Opowieści o 12 do 16 godzinnym porodzie mnie przerażają. Wiem że tyle kobiet rodzi naturalnie i wszystkie przez to przeszły to i ja dam radę, ale strach robi swoje. Tylko czasami jak mała daje mi popalić kopiąc po żebrach to myślę sobie, że jest mi obojętne jak będę rodzić byle się tylko pozbyć tego brzucha A ile wasze kruszynki już mają też są duże czy mieszczą się w normie?? Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca 22.01.10, 10:16 moja w połowie 32tc ważyła 1800 czyli sam środek skali tylko nóżki i rączki długie, po rodzicach. Na ostatnie usg ide w 38tc przed zdjęciem szwu. Ja tak liczę na 3500-3800 w zalezności od tego ile wytrzymam bez zabezpieczenia. Moja siostra urodziła dwa wielkoludzy: 4,6 i 5kg oba szybciutko i bez znieczulenia, więc czemu ja mam nie dac rady. Chodzilismy do szkoły rodzenia i to jakoś ukróciło moje strachy, bo wiem, że na porodówkę idę aby bezpiecznie urodzic dziecko i dołóżę wszelkich staraś, żeby tak się stało. Wiem, że 40% mniej bólu to oddychanie przeponowe. Mam tez umówioną fajną położną. Męża raczej nie będzie, bo nie będę od niego oczekiwała żeby gnał do mnie 350km na sygnale w środku zimy. Umówiliśmy sie, że mu powiem po fakcie Ja bym bardzo nie chciała cc, bo po pół roku chcę próbowac ponownie Choć chyba szalona jestem Klamczucha mieszka w Belgii, wiec jest w troche innej sytuacji. Moje zwolnienie tak naprawdę i uczciwie nalezało się w Itrym kiedy rzygałam jak kot i od 26tc kiedy zaczęły sie problemy z szyjką. Ale ponieważ w "międzyczasie" sytuacja życiowa nam się pokomplikowała i małż podjął pracę 500km od mojej, to zlikfidowaliśmy Płockie mieszkanie i przenieśliśmy się pod samiutką słowacką granicę A wracając do porodu: W Nowym Sączu gdzie teraz mieszkam i chodzę do szkoły rodzenia (choć rodzić będe w łodzi) kobiety rodzą po 5-8 razy. I jak to położna powiedziała: jakby to było takie straszne to by więcej nie na porodówkę nie wrcóciły, a wracają Oczywiście tak sobie akadamicko gadam i bohaterkę strugam, bo co ja mogę wiedziec o porodzie Pytałam jeszcze mojego położnina o znieczulenie zewnątrzoponowe, jak mi powiedział że 6 na 10 takich porodów kończy sie kleczczowo, to mi się od razu odechciało Tak więc bedzie na żywca, chyba, że moja mała nie ułoży siętak jak powinna, bo póki co niby dupka na górze, głowa gdzieś nisko, ale nogi z prawej strony i zamiast plecami leży bokiem do brzucha, ale ma jeszcze trochę czasu Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Kavainca 25.01.10, 17:21 No wlasnie,jak Kavainca wspomniala,mieszkam w Belgii a tutaj kobiety jak woly,zaprzegac i do roboty! Nawet nikt cie w kolejce nie przepusci! Zgroza! Nie ma,ze cie w krzyzu napieprza,ze palce masz jak parowki a stopy puchna... Szkoda,naprawde! I wsciekla jestem jak diabli bo choc nie mam zamiaru wykorzystywac systemu to jendak od 7-miesiaca robi sie naprawde ciezko! Od kilku dni nie spie, niewygodnie mi zasnac, przewracam sie z boku na bok (a moja ulubiona pozycja to na brzuchu), wstaje w nocy kilka razy do toalety i w ogole... do tego zimnica i cienica za oknem!Same wiecie... BUUUUUU... Ale co tam, jeszcze 2 miesiace,jakos to zniose! I jak teraz to znosze to nie wiem jak to bedzie jak trzeba bedzie po 3 miesiacach wracac do pracy! Przeraza mnie to! Za to zupelnie nie boje sie porodu! Ja tak jak i Kava, jestem za porodem SN. w ogole jestem za tym co Matka Natura wymyslila! Wierze,ze tak ma byc! Ale oczywiscie jak nie daj Boze cos pojdzie nie tak,to oczywiscie CC bez dwoch zdan. Poza tym taka gierojka nie jestem.Biore znieczulenie zewnatrzoponowe. I troche sie dziwie temu co mowi Kava twoj poloznik,ze po tym znieczuleniu tyle jest porodow kleszczowych.Tutaj o niczym takim nie slyszalam.Jako jedna z ostatnich wrod moich tutejszych znajmych rodze i kazda miala to znieczulenia ale zadna kleszczy! Moze to znowu jakas forma pocieszenia i cudaczna metoda to zachwalania produ bez znieczulenia,tak "na zywca" naprawde! nie wiem,nie bede demonizowac Co do mojej Mlodej to miesic sie w tabelkach Ostatnio wazyla 1200 gram i mierzyla 37 cm, poza tym wody plodowe w dobrej ilosci, lozysko w formie, nie starzeje sie (a to grozba przy wysokim cukrze) wiec odpukac! wszystko GIT Ninka sie rusza jak wsciekla, energiczne dziecko jak cholera! Ostatnio ubodopala sobie najbardziej fikanie koziolkow o 22.00 i 4.00 rano! Takze do pracy wstaje i placze... Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 bacha i klamczucha 26.01.10, 09:00 bacha Tez mieszkam w Belgii i powiedzialabym ze to sa po prostu roznice w podejsciu. Tu rzeczywiscie nikt nie traktuje kobiet w ciazy po macoszemu. Dla przykladu - ja teraz zaczynam IVF. Na pytanie, czy po pozytywnym tescie bede mogla w okolo 6 tc jechac na tygodniowe wakacje: - prosze pani, ciaza po IVF to taka sama ciaza jak kazda inna - prosze zachowywac sie normalnie i robic to, na co ma pani ochote - no ale ja oprocz tego mam dwa poronienia na koncie - poronienia zdarzaja sie polowie kobiet na swiecie - to naturalny proces ... I zeby nie bylo - zmiana lekarza nic tutaj nie da, bo tutaj istnieje cos takiego jak procedury: zwolnienie moze wypisac w okreslonych przypadkach np. przedwczesne skurcze, krwotok, rozwarcie etc. Z pewnoscia zaden lekarz nie wypisze zwolnienia z powodu 'panie doktorze - ja sie boje, bo czekalam na te ciaze 3 lata'. Widzisz - 3 lata temu to podejscie mi sie podobalo - ale wtedy mialam 'czysta karte' i rzeczywiscie bylo git! Teraz niby znam juz przyczyne poronien i wiem, ze to nie z powodu trybu zycia albo podrozowania albo etc ... ale jakos mam pietra ... Klamczucha, Jaki tydzien przed porodem? Macierzynski z tego co wiem mozesz zaczac wczesniej - tyle ze wtedy zostanie Ci go mniej na 'po porodzie'. Odpowiedz Link Zgłoś
nikulam Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 26.01.10, 08:42 Witam ciepło mimo ogromnego mrozu w stolicyTo siedzenie w domu ma i swoje plusy jak widaćWczoraj byliśmy na specjalistycnzym USG i wszystko u naszej Dzidzi dobrze, nawet pierwszy raz odwróciła sie do nas buzią, bo zawsze sie kryłaŚmiesznie wyglądaTo końcówka 31tc i wazy 1950g, lekarz mówił,że to troche ponad 50 centyla, wiec ładnie, bałam się,ze prze tą moja cukrzyce będzie już ogromna Mam dobrą herbatke zieloną z herbaciarni, nazywa się "truskawki w śmietanie",ma któraś ochote? Odpowiedz Link Zgłoś
bacha8212 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 26.01.10, 14:46 Hej dziewczyny! Bardzo Wam współczuję, że u Was w Belgi robią takie problemy. Sama zdaję sobie sprawę z tego, że gdyby nie L4 od samego początku to szybko bym poroniła. Ja w piątek idę na wizytę to zobaczymy co mi lekarz powie. Dzisiaj jednak moja mama powiedziała, że zaczynam się zmieniać i pewnie już długo nie będę czekać na rozwiązanie. Zobaczymy czy to się sprawdziMała daje mi coraz bardziej popalić, brzuch mam ogromny i bardzo mi ciąży. W nocy nie mogę spać bo co 1,5-2 godzin chodzę do toalety. Zanim zasnę to znowu trzeba wstawać i tak już od pewnego czasu. Dobrze że to już końcówka Pozdrawiam wszystkie i życzę zdrówka oraz dużo sił do rozwiązania!! Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 26.01.10, 20:22 Sofi, tak moge sobie przed porodem moge wziac sobie nawet misiac ale zostanie mi to odliczone od maciezynskiego a to mi sie srednio usmiecha Natomiast tydzien wolnego przed planowanym terminem porodu to termin ustawowy i obowiazkowy bo inaczej ci przepadnie! Kolezanka z pietra nizej w pracy rodzila przed 2 tyg to jestem w miare na biezaco! No i jest jak piszesz z kobietami w ciazy, wszystko sie zgadza! Tydzien temu bylam przeziebiona jak diabli! Poszlam do rodzinnego, zmierzyl temp 37,5°C i stwierdzil,ze jest ok temperatury nie mam. Smarkalam jak opetana, ledwo na oczy patrzylam a on sie na koniec pyta czy jestem zdolna isc do pracy!!!! A ja mu najgrzeczniej jak moglam ze nie bardzo (mialam ochote mu nawrzeszczec) wiec wspanialomyslnie dostalam 3 dni!!! Bez komentarza.... Wkurza mnie to,ze w tym kraju bezrobotne ciezarne zyja sobie jak paczki w masle,maja wszelkie swiadczenia,pomoce socjalne itd a ja jak chce uczciwie pracowac i placic podatki to zeby mi cos ulzyc kiedy mi potrzeba to ni cholery! Mozesz sie skichac a nikt ci niczego nie ulatwi! Sie wkurze to sie zwolnie po porodzie! O i tak! I w wojowniczym nastroju jestem przy tych mrozach Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 27.01.10, 20:33 hej dziewczyny myślałam,ze na pare tygodnie pożegnałam się w nd z Sączem, ale nie! Właśnie wróciłam Lekarz powiedział, że jest ślicznie i że chce mnie widzieć dopiero w 39tc na zdjęcie szwu. Jeszcze raz potwierdził, że u mnie to niedorozwój maciucy, a nie niewydolnośc szyjki, co wygląda mi na lepszą opcję Oj ciężko jest w tych ostatnich tygodniach, waga rośnie jak głupia, mimo tego że mam wrażenie, że mniej już jeść nie mogę. Mam 12 na plusie i chyba zaczynaqm puchnąć Poprostu rewelka. Zaczynam się zastanawiać, czy nie było by fajnie zostac od razu na porodówce po tym zdjęciu szwu, no ale na dwoje babka wróżyła: ( A co do znieczulenia, to dokładnie to samo usłyszałam w szkole rodzenia i niestety moje koleżanki mają podobne przejscia Moze to nie pokrywa się dokładnie z odserwacjami mojego gina, bo 60% kleszczowych po zzo to chyba przesada, ale mysle, że coś w tym może być Odpowiedz Link Zgłoś
bacha8212 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 28.01.10, 10:39 Kavanica super że u Ciebie wszystko tak dobrze się układa. Ja jutro idę do lekarza i zobaczymy co on na to wszystko powie u mnie. Ja powiem szczerze, że mam już tak dość tego ciężaru, że chętnie bym urodziła nawet i dziś Zabrałam się dzisiaj za sprzątanie, bo może wtedy brzuch mi się obniży. Tak jak mi wszyscy mówili jak nie trzeba było to brzuch mi opadał i była panika, a teraz jak już by mógł to nawet się na to nie zapowiada. Pogoda też nie nastraja najlepiej, więc huśtawki nastrojów to już norma. Podziwiam swojego męża, że to wszystko znosi tak dzielnie Czy u Was też tak hormony buzują? Pozdrawiam cieplutko! Trzymajcie się dzielnie! Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 28.01.10, 13:08 Moje hormony są ok, ale świruję wchodząc na wagę, bo to co się ze mną dzieje zaprzecza prawom fizyki Musze zacząć szukac niańki, bo jesteśmy tu zupełnie sami i nie wyobrażam sobie, żebyśmy cały czas byli uziemieni Odpowiedz Link Zgłoś
bacha8212 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 29.01.10, 19:47 Witam wszystkich! No i miałam nosa że u mnie już lada dzień. Właśnie wróciłam od lekarza i prawdopodobnie jutro lub pojutrze urodzę, bo rozwarcie mam już na 2 palce i szyjkę bardzo cienką i skróconą. Z mała jest wszystko ok więc spróbuję porodu naturalnego, tym bardziej że jest nieduża bo dopiero ma 2600g. Życzę wam wszystkiego dobrego! Trzymajcie kciuki! Odezwę się jak tylko będę mogła, no chyba że nie urodzę do niedzieli to wcześniej napiszę Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 29.01.10, 21:29 super! kciuki masz wracaj do nas szybko Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 30.01.10, 21:42 Bacha, lekkiego porodu zycze. Probuj SN, bedzie dobrze! Trzymam kciuki tez! Buzka i badz dzielna Odpowiedz Link Zgłoś
bacha8212 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 01.02.10, 09:30 Hej dziewczyny! Ja jeszcze w całości, widać małej nie spieszy się na zewnątrz tak szybko Wprawdzie mam skurcze, ale bardzo rzadko,więc czekam aż będą bardzo częste Nie mam zamiaru czekać na bóle w szpitalu. Oczywiście spróbuję porodu naturalnego, a w razie czegoś to cesarka. Trzymajcie kciuki ja za Was też trzymam! Pozdrawiam!! Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 01.02.10, 12:04 trzymaj się cieplutko jesteśmy z Tobą Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca jak tam dziewczęta? 03.02.10, 10:43 bacha, nadal w domu? ja jakaś rozedrgana jestem Wczoraj dowiedziałam się, że mój szpital zablokował przebywanie położnych z poza dyżuru na oddziale, co w skrócie oznacza, że raczej nie mam z kim rodzic, chyba, że będe miała duuuużego farta. Krótko mnówiąc czuję sie w ciemnej dupie!!! Małża pewnie nie będzie, bo zima jak cholera, a nas będzie dzieliło 350km i ogólnie czuję się opuszczona!!! Mogłabym poprosic przyjaciółkę czy siostrę, ale to dla mnie tak intymne, że jakoś nie dopuszczam do siebie tej mysli Idę zaparzyc melisę Odpowiedz Link Zgłoś
bacha8212 Re: jak tam dziewczęta? 03.02.10, 11:29 Hej Kavanica! Ja jeszcze w domu, ale brzuch mnie pobolewa więc rozwarcie nadal się robi. Jak do soboty nie dostanę bóli lub wody nie odejdą to i tak już idę do szpitala, bo tak się ze swoim lekarzem umówiłam. Coś czuję że u mnie jak u mojej mamy rozwarcie będzie na kilka palców a bóli żadnych bez leków. Mała jest tak nisko że czasami mam wrażenie że zaraz wyjdzie Kava tobie to nie zazdroszczę. Ja to sobie nie wyobrażam, żeby mojego męża przy mnie nie było. Co do siostry i przyjaciółki to też bym nie chciała żeby ze mną były, lepiej już być sama. A może jak pójdziesz jeszcze na wizytę to lekarz ci powie tak jak mi, że to już kwestia kilku dni i twój mąż do Ciebie dojedzie. Mam nadzieję że tak się stanie. Nie dołuj się, będzie dobrze!! Trzymam za Was kciuki! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: jak tam dziewczęta? 03.02.10, 11:34 dzięki za ciepłe słowa u mnie coś bedzie wiadomo jak zdejmą 16go szew - wtedy wszystko się wyjaśni, ale myslę, że mogę przetrzymać jeszcze ze 2 tygodnie - do 02.03 - pierwotnego terminu wpisanego w książeczkę. Zobaczymy, ale już nie jestem taka oważna. Jakos kurde straciłam poczucie bezpieczeństwa, choć pewnie będę miała najlepszą opiekę, bo mój prowadzący jest ordynatorem na tym oddziale. Odpowiedz Link Zgłoś
bacha8212 Re: ja już po:) 09.02.10, 13:24 Cześć dziewczyny! Ja już po wszystkim jestem szczęśliwą mamusią Natalki którą urodziłam 06.02 o godz 16.45 siłami natury i muszę przyznać że wcale nie było tak źle. Jestem bardzo szczęśliwa. Mała jest zdrowa miała 3100g i długa była 55cm. Otrzymała 10 punktów Już jesteśmy w domku razem i jest supcio. Szkoda tylko że dopiero teraz wyszła jej żółtaczka i będę musiała sama się z tym zmierzać bo w szpitalu to zawsze szybciej przechodzi po lampach, ale damy radę. A co u Was słychać?? Jak się czujecie?? Strasznie cicho tu się zrobiło. Pozdrawiam Was serdecznie i życzę również powodzenia!! Odpowiedz Link Zgłoś
nikulam Re: ja już po:) 09.02.10, 14:15 Bacha---GRATULACJE OGROMNE!!! Kavainca, Kłamczucha---co tam u Was?Mam andzieje,ze ciasza oznacza tylko szykowanie się na przyjscie Dzidzi U mnie w maire ok, choć coraz mi ciężej, a w nocy moja mała upodobała sobie budzenie mnie bolesnymi kopniakami.Zastanawiam się keidy bede musiała odstawić cordafen i czy wtedy za chwile nie urodze?Teroretycznie cc mam mieć ok. 18.03,czyli tydzień przed terminem z OM i dwa przed USG z 12tc.Leki z tego co wiem trzeba odstawić jednak wczesniej i starsznie sie tego boje.... Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: ja już po:) 09.02.10, 20:56 Bacha! jak super! Zazdroszcze! Jakie to uczucie, jak bylo? I co tak skromnie piszesz o porodzie!!! Dawaj tu szczegoly! No i wielki szacun za porod SN i bez znieczulenia! Twardzielka z Ciebie! Ja juz sie naprawde tocze, w czwartek ide do mojej ginekolog na kontrole i zebrac o zwolnienie na ostatni miesiac na caly marzec, termin mam na 1.04 ale juz ledwo zyje a do pracy chodze jak zombi bo zle sypiam a wlasciwie prawie w ogole! Mloda kopie jak wariatka, dzis w nocy myslalam,ze mi wyskoczy z brzucha. Silna sie zrobila okrutnie a przed nami jeszcze poltora miesiaca. jak dalej tak bedzie mnie boksowac to jej odstawie "dopalacze" tzn zestaw Centrum Materna Takze dziewczeta,do boju! nikulam bedziesz przede mna ale Kavainca przed nami! Halo, kochana co tam u Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: ja już po:) 10.02.10, 12:26 Bacha, GRATULACJE!!!! Fantastyczna wiadomość Ja sie szykuję. Od piątku mam twardnienie brzucha co pare minut, do tego ból jak na miesiączkę. Wreszcie rozumiem ideę aktywnego porodu - jak chodzę to mniej boli Jutro zdejmują szew i mam naiwną nadzieję, że zacznę rodzić, choć Gośka i tak zrobi co będzie chciała A swoją drogą to nie wiem, gdzie to dziecko sie we mnie miesci - chyba w udach, ale ich nie focę fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2152275,2,1.html Odpowiedz Link Zgłoś
bacha8212 Re: ja już po:) 10.02.10, 17:27 Dziewczyny dzisiaj już jestem w stanie pisać, trochę się z tym wszystkim obrobiłam. Co do porodu to tak jak mówiłam byłam umówiona z lekarzem na sobotę i dlatego też pojechałam do szpitala. Rozwarcie miałam na 2,5 palca, ale bóli żadnych. Lekarz jednak stwierdził, iż szyjka jest bardzo cienka i rodzić już można. Więc zaczęli ze mną działać. Oczywiście najpierw na zapis KTG, a później lewatywa i kroplówka na wywołanie bóli. Przed 11.00 podłączyli kroplówkę no i tym samym zaczęły się bóle. Jak były już takie co 5 min to przebili mi wody i wtedy bóle były coraz mocniejsze. Jednak chyba za bardzo się denerwowałam i nie szło to tak jak powinno, dlatego zaproponowali mi żebym weszła do wanny z hydromasażem, to pomogło mi się rozluźnić. Teraz to już szło ekspresem. Po półgodzinnej kąpieli ledwo wyszłam z wanny, bo bóle były bardzo silne, ale to dobrze bo za pół godzinki byłam już po wszystkim. Jak mała leżała mi na brzuchu to już byłam najszczęśliwszą osobą pod słońcem. Oczywiście jeszcze zostało szycie ale mnie to już nie interesowało. Musieli mnie naciąć, bo bym popękała. jestem poszyta w środku i na zewnątrz ale nie jest źle. Teraz cieszę się, że nie miałam cesarki, bo jak widziałam jak dziewczyny się męczą po to dziękowałam Bogu, że ja rodziłam SN. Dzisiaj mogę stanowczo powiedzieć że poród nie jest taki straszny jak inni mówią. Da się go przeżyć Dzisiaj nasza mała kruszynka jest z nami w domku i życia bez niej sobie nie wyobrażamy.Jak na razie jest bardzo grzeczna śpi i ciągnie cyca Życzę Wam tak samo dobrych wrażeń jak ja miałam Trzymajcie się dzielnie! Odpowiedz Link Zgłoś
joasia_05 Re: ja już po:) 12.02.10, 16:16 Kavainca! Cieszę się, że Cię znalazłam na forum Nie wiem, czy pamiętasz mnie jako użytkownika forum, pisałam w "Choroba Hashimoto a ciąża", długo tam nie zaglądałam... Cieszę się, że u Ciebie wszystko ok i że już wkrótce masz rozwiązanie Ślicznie wyglądasz, w ciele prawie nic nie przytyłaś!!! Jeśli to nie problem... Radziłaś, żeby robić badanie nasienia w dobrej klinice... Czy możesz jakąś polecić w Warszawie? Odradzano nam tę na Chmielnej, o pozostałych nic nie wiemy... I mam też pytanko odnośnie prolaktyny.. Wynik wyszedł mi 18,36 po obciążeniu około 17 razy większy... Ale trafiłam w końcu na fajnego gin-endo, któremu pokazałam wszystkie wyniki badań (LH, FSH, estr, prog, prol, prol po MTC, TSH)i który przepisał norprolac na zbicie prolaktyny, choć (tak jak pisałaś) jego zdaniem TSH i nawet prolaktyna 17 krotnie podwyższona nie mają wpływu na zajście w ciążę... Hm... powiedział, że moje wyniki są dobre i dopóki nie pokażę wyników męża mogę zapomnieć o dalszej diagnostyce np drożność jajowodów itp. Ufam temu lekarzowi, ma b. dużą wiedzę i doświadczenie. Sorka, że zawracam Ci głowę, jeśli będziesz miała chwilkę to odpisz proszę, widzę, że też mieliście problem z "zaciążeniem", ale szczęśliwie się udało Pozdrawiam, Asia Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: ja już po:) 12.02.10, 16:34 joasia, miło Cie czytać i dzięki za ciepłe słowa Nie zmam niestety warszawskich klinik. My bylismy iinseminowani łódzkim Salve. Ja miałam troszkę zbijana PLR, ale główny problem leżał po stronie małża więc naprawde warto chłopa dobrze przebadać. Życze Wam wszystkiego naj i sciskam mocno Ja juz na dniach rodzę Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 13.02.10, 14:45 No to sie niezle wzruszylam czytajac Bacha o twoim porodzie! Pieknie i spokojnie to sie odbylo! Zazdroszcze! A pamietam doskonale jak pisalas,ze udalo sie zajsc w ciaze! To bylo tak nie dawno! A teraz Natalia jest juz z Wami! duzo szczescia i przespanych nocy zycze! Kavainca a ty juz gotowa na porod? Wyobrazcie sobie dziewczeta,ze u mnie lipa! Eksploatacja organizmu dala o sobie znac. Jednak nie bez kozery jest wysylanie dziewczyn na chorobowe pod konniec ciazy, t ojest narawde uzasadnione; Ja nie poszlam i zaluje... Okzaalo sie w czwartek,ze mam skrocona szyjke i mam lezec; Jestem wscieka i przestraszona! Mloda jest dopiero w 33 tyg i to jest za wczesnie! Kavainca,ty tobie tez sie chyba skrocila,prawda? Pessar ci zakladali... Ile ci zostalo skroconej? Moja szyjka ma teraz 5 cm... Juz przelecialam forum i chyba tragicznie nie jest,co? Dostalam utrogesten (3xdobe) i mam odpczywac... Jak bylo u ciebie? Pozdrowka Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Jesteśmy już w trójkę:) 18.02.10, 17:11 W poniedziałek o 23.20 urodziłam Małgosię Mała ważyła 3,2kg i miała 54cm. Dostała 9 w skali Appgar Poród trwał 7 godzin. Poprzedzony był 40 godzinami bólu przepowiadającego Jesteśmy juz w domu Jutro napiszę cóś wiecej, bo dziś padam na ryja Klamczucha, Miałam szew, nie passar. Jak mnie szyli, to nie było nawet 5mm, więc Twoje 5cm brzmi imponująco Odpowiedz Link Zgłoś
joasia_05 Re: Jesteśmy już w trójkę:) 18.02.10, 18:23 Gratulacje Kavainca Najważniejsze, że masz już małą przy sobie Ps. Dzięki za odpowiedź na mój post Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Jesteśmy już w trójkę:) 19.02.10, 11:19 Kochana, gratulacje! Tak myslalam,ze rodzisz bo cos za dlugo Cie nie bylo! Piekna waga i wzrost! Ja marze o takich parametrach dla swojej! z tymi 5 cm to przesadzilam Zle zrozumilam swoja ginke. Ona mi wyjasnila we wtorek przez tel ze mi sie szyjka skrocila o 50% i teraz ma .5 cm !!! No i jestem w stresie! Ona kaze mi odpoczywac i lezec. Nie jezdzic autem i itp Ale jakie mam szanse zeby donosic? Jestem spanikowana bo moja kruszyna ma raptem 2 kg... Jak leze to brzuch mam ok, ale jak tylko wstane od razu sie robi twardy jak kamien. Biore luteine 3x na dobe i lykam magnez ale i tak sie boje! A jak mi ktos wmawia,ze teraz to juz nie ma zagrozenia bo minal 33 tyg (wczoraj zaczelam 34) to mam ochote zabic wzrokiem! Pociesz mnie troszke,ze donosze,co? 40 godzin booli.... Bohaterka jestes Sciskam mocno i ... pozytywnie zazdroszcze szczesliwego finalu Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Jesteśmy już w trójkę:) 19.02.10, 11:20 Zgubilam 1 w opisie szyjki! Ma teraz 1.5 cm Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Jesteśmy już w trójkę:) 19.02.10, 12:01 przy 1,5 cm nie ma tragedii, tylko leż kobieto! 34tc to naprawdę dużo (tylko mnie nnie zabiij) pamietam jak sie mogliłam, żeby donieść do 30-32, a po skonczonym 34 to już byłam całkiem spokojna i kozakowac zaczełam Jakby Ci chcieli załozyc pessara, to zagadzaj się, to przynajmniej bedziesz spokojniejsza psychicznie. Dacie radę Sciakam Was mocno Odpowiedz Link Zgłoś
nikulam Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 19.02.10, 15:39 KAVAICO---GRATULACJE!!!!Zdrówka teraz dla ciebie i Bobaskaale zazdroszcze,ze już jesteś po Kłamczucho--- Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 20.02.10, 10:22 Dziewczeta,dziekuje wam za cieple slowa! Naprawde! No co zrobic? Martwie sie o moja kruszynke! Tyle sie naczytalam,ze najlepiej dla dziecka jest zeby jak najdluzej zostalo w maminym brzuszku,ze teraz mam okropne leki! Ona jest jeszcze taka malenka! Boje sie konsekwencji wczesniactwa... Co do pessara,bardzo chetnie ale moja ginekolog go nie zaproponowala. Czy nie jest na niego za pozno? Musze pogadac o tym w czwartek na nastepnej wizycie. Martwi mnie cholernie ten twardniejacy brzuch. Czasem czuje jej glowke,ze chby jest juz na wyjsciu,ze juz mi sie rozwarcie robi! Powstrzymuje sie resztkami sil zeby do ginekolog nie dzwonic. Wydaje mi sie (albo tak jest naprawde) ze mam lekkie bole jak przed mieszczka co jest objawem zblizajacego sie porodu! Ozaleje chyba... A jak to sie u Ciebie zaczelo? Jak sie zorientowalas,ze to juz? Na ktorym tyg zakonczylas ciaze? Nikulam,a ty jakie leki bierzesz? Lezysz plackiem czy troche jednak chodzisz? Ciezko mi znalezc rownowage miedzy lezeniem a wstawaniem! Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 20.02.10, 14:59 Takie bóle jak przed miesiączka sa charakterystyczne dla problemów z szyjką. To że czujesz główke u dołu, to nic dziwnego. Około 34tc moja młoda już tam była. To jednak zupełnie cos innego niz wstawienie się kanał. Wtedy masz wrażenie jakby potwornie chciało Ci się kupę. U mnie to nastąpiło bezposrednio przed fazą partą. Ja generalnie od końcA 37tc przewidywałam finał. Była jedna noc kiedy brzuch twardniał regularnie co 5 minut, choc było too niebolesne. Potem długo czułam napięcie przedmiesiączkowe. 11go zdjęto mi szew. 12go z 1cm rozwarcia wyszłam ze szpitala. Wróciłam 13go myśląc że rodze. Miałam silne i rególarne bóle, do tego obficie plamiłam. Rodzić tak naprawdę zaczęłam 15go popołudniu. Jedno już wiem napewno. To co wydawało się bólem porodowym, jest 100 razy słabsze od tego co czuje się podczas akcji. Bóle porodowe zginają w pół, powodują drżenie nóg igeneralnie sa nnie do opanowania. A ból jak przed niesiączką, to tylko symptom kłopotów z szyjką. Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 20.02.10, 17:33 Uff,nie masz pojecia jak mi ulzylo! Naprawde dziekuje za wyjasnienia.Uspokoilam sie i juz jest dobrze a na pewno lepiej Do kolejnej wizyy zostaly 4 dni wiec tyle wytrzymam zeby sprawdzic i przekonac sie,ze mam schizy i panikuje Co do boli to moge Ci tylko wierzyc na slowo Ale juz porod za Wami i Twoja coreczka jest juz na swiecie! Ech,to musi byc wspaniale,prawda? Sciskam i dziekje Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 20.02.10, 19:04 no wspaniałe, ale to nie jest tak, że jak widzisz małego zakrwawionego aliena, to od razu kochasz i jestes wzruszona. U mnie tak nie było. Byłam tak cholernie zmęczona po tej Wielkiej Pardubickiej, że tak naprawdę nic, a nic nie czułam. Byłam dość zdziwiona i zmieszona. Zwłaszcza, że dzień wcześniej, jak lezałam na ktg przyniesli noworodka po cesarce, a ja wyłam jak dziecko i mlego leciało mi po cyckach. A przy pierwszym kontakcie z małą poprostu nie czułam nic Dopiero jak nastepnego dnia przypatrzyłam sie goscie i okazało się, że robi miny zupełnie jak mój małż zaczęła rodzić się między nami więź. Przedtem wydawała mi się obca i niepodobna do nikogo Odpowiedz Link Zgłoś
chantal10 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 20.02.10, 22:31 gratuluję pomyślnego rozwiązania!!! Stawiam bezalkoholowego oczywiście Odpowiedz Link Zgłoś
nikulam Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 21.02.10, 07:54 Kłamczucho---ja biore od 17tc cordafen 3x1 tabletke + magnez też 3x1.....co do tego leżenia to na poczatku starałam sie głównie leżeć (mąż woził i odwoził do lekarza i to były moje jedyne wyjścia),ale im ciąża bardziej zaawansowana tym mniej sie stosuje.Przytrafiło mi sie wyjscie do kina czy restauracji,bylam poogladac wozki, do lekarza tez jak maz nie moze to sama sie doczlapie do metra i pojade, do pobliskiego sklepu,w domu i obiad ugotuje i ciuszki poprasuje....ale jakies dlugie spacery czy chodzenie po sklepach to nie,taram sie jednak jak najwiecej polegiwac....DASZ RADE Odpowiedz Link Zgłoś
bacha8212 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 21.02.10, 10:12 Kavanica GRATULACJE Małgosi!! Tak myślałam że pewnie jesteś w szpitalu bo jakoś za cicho było na forum. Super że też to masz za sobą. Życzę żeby mała rosła zdrowo! Jak tam daje mamusi troszkę popalić czy jest spokojna?? Kłamczucha na prawdę nie musisz się martwić bo takie parcia ja miałam dużo wcześniej i to jest nic. Wagą się nie martw bo w 33 tyg 2kg to wcale nie jest tak mało,a teraz z każdym tygodniem dziecko tylko przybiera na wadze. Będzie dobrze tylko się oszczędzaj. Wiem coś o tym że trzeba leżeć, żeby donosić, a później jak już chcesz urodzić to jakoś nic się nie dzieje. Więc proszę się nie stresować, bo stres jest największym wrogiem. Trzymam za was kciuki! A u mnie jakieś fatum czy coś, ledwo wróciłam ze szpitala i już jestem przeziębiona- ta pogoda mnie kiedyś dobije. Poszłam wczoraj do lekarza, bo boje się że małą zarażę. Mam nadzieję, że moje przeciwciała w mleku ją od tego uchronią. Oby, bo inaczej nie wiem co zrobię Życzę wszystkim zdrówka! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 21.02.10, 12:06 bacha o małą sie nie mart, ma najlepszą ochronę na świecie Moja jest spoko. Długo śpi i generalnie jest git. Co niestety nie zmienia faktu, że jestesmy przemeczeni. Głownie tym, że wszędzie sa pororzucane rzeczy i nic nie możemy znależć. Ciągle goście i ciagle coś do załatwienia JAkies zmeczenie materiału mamy Ja tez mam problem, tylko ginekologiczny - chyba moja grzybica dała znać, bo cholera cos mnie swędzi i piecze .JAk Tantum rosa nie zadziała to jutro musze udać sie do gina, tylkoo nie wiem jak tego dokonam Teraz tak już bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
joasia_05 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 21.02.10, 18:48 Kavainca, Tantum Rosa to tylko może złagodzić uciążliwe objawy, nie pomoże w leczeniu. Poproś męża, żeby kupił Ci probiotyk, ja polecam Lacibios Femina, bardzo skuteczny. Patrzyłam przed chwilką na ulotkę i jest napisane, że mogą go przyjmować kobiety karmiące, małej na pewno nie zaszkodzi. On pomaga w walce z drożdżycami i innymi drobnoustrojami. Cena taka sobie: 27zł za 10 kapsułek, ale pewnie będziesz zadowolona z rezultatów Mi ostatnio pomógł przy zapaleniu pęcherza moczowego Bardzo mi się podobał Twój opis pierwszych chwil po przyjściu małej na świat. Rzeczywiście nie musi to być natychmiastowy wybuch głębokich uczuć macierzyńskich. Ponoć z każdym dniem dzidziuś staje się coraz kochańszy i bliższy sercu... Dużo wytrwałości i pogody ducha na najbliższe dni! Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 21.02.10, 19:42 joasia Dzięki za radę Obawiam się jednak, że odjewy sa tak upierdliwe, że probiotyk nic tu nie da. Cała ciażę walczyłam z grzybami, ale ze względu na małą, nie mozna było tylko zaleczyć, a teraz udarzyło ze zdwojona siłą. A może to nie to, sama nie wiem, ale faktycznie nie jest fajnie ! Wolę odwiedzić mojego lekarza, bo w piątek wybywamy do Nowego Sącza, a tam nie mam sprawdzonego lekarza. Póki co wezmę Probiolac, który mam w lodówce - może do rana bedzie lepiej. Maleńka już jest naszym oczkiem w głowie Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Joasia 22.02.10, 07:44 jakoś mi lepiej po tym probiotyku - chyba sie wstrzymam z tym lekarzem przynasjmniej do jutra Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Joasia 22.02.10, 12:53 Dziekuje dziewczynki za cieple slowa i potrzymanie na duchu! Naprawde! Bo sie niezle wystraszylam ta skracajaca sie szyjka. wiem,ze z dnia na dzien jest lepiej ale tak bardzo bym chciala donosic choc do tego 38 tyg... To silniejsze ode mnie! No tak,po wyczerpujacym porodzie malenka coreczka nie wzbudza takich uczuc jakie sobie wyobrazamy przed porodem. Sama nie wiem jak zareaguje choc na dzien dzisiejszy wiem,ze na pewno bede wyla jak bobr Jak na razie leze ale nie jest latwo. Psychicznie lepiej,nie chce sie stresowac bo jak Bacha napisalas,to najgorsze i niepotrzebne. Troche wiary we wlasny organizm i doswiadczenie mojej ginekolog! Wkurza mnie tylko ta bezsilnosc bo teraz jestem na zwolnieniu i moglabym tyyyyyyle rzecy zrobic a tu doooopa zimna! U mnie sloneczko cudnie swieci to i nastroj lepszy! Sciskam cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Klamczucho 22.02.10, 14:09 Właśnie robisz najważniejszą w tej chwili rzecz: leżysz i dbasz o maleństwo. Ściskam mocno ps. Moja Małgosia stała się Matyldą - tak to jest, jak się wysyła chłopa do USC ! Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Klamczucho 22.02.10, 19:37 Taaak,leze i pachne A tak na powaznie to nigdy nie sadzilam,ze zwykle lezenie jest takie trudne. Najwazniejsze,ze dzieki Waszym radom i juz doswiadczeniom - uspokoilam sie i juz tak bardzo nie panikuje! w czwartek bede widziala czy to lezenie daje efekt i szyjka sie nie skraca ajesli juz to minimalnie! A malzonek to tak specjalnie? Z roztargnienia czy jednak swiadomie przemianowal Malgosie na Matylde. Swoja droga imie Matylda to jedno z moich ulubionych Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Klamczucho 22.02.10, 21:40 Długo dyskutowaliśmy i powiedziałam, żeby zrobił wg własnego uznania. Mnie w sumie podoba się ta Matylda Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Klamczucho 23.02.10, 21:22 Osobiscie tez bardzo mi sie podoba to imie! Maz ma dobry gust A tak z innej beczki, to zastanawiam sie czy w mojej sytuacji moge isc na szybkie zakupy? W lodowce zostalo swiatlo i przeciag.... A na meza nie mam co liczyc. Ostatnio kupil wszystko nie tak jak prosilam a polowy zapomial... Gdzie znalezc ta rownowge miedzy lezeniem/odpoczywaniem a ryzykowaniem? Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Klamczucho 24.02.10, 08:08 Leż dziewczyno grzecznie i nie kombinuj Im wcześniej małż nauczy się kupować to co trzeba tym lepiej. Po porodzie będzie jak znalazł Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Klamczucho 25.02.10, 13:22 No i swietnie! Nie mam juz wcale szyjki! w 2 tyg zgladzilam mi sie calkowicie! Ryczec mi sie chce! nigdy w zyciu nie doczekam do 1 kwietnia! Teraz chocby sie walilo i palilo - nie ruszam sie z lozka! Po prostu jesztem zrozpaczona!!! Cholera jasna! Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Klamczucho 25.02.10, 13:42 Kochana Klamczucho, wystarczy, że poleżysz 2 tygodnie i dziecko urodzi się w terminie - nie ma tragedii A nawet jakbyś urodziła dziś to tez żadna tragediia, ale oczywiście leżeć trzeba. Wstawaj jedynie do toalety i łazienki. Niech mąż przed wyjściem do pracy przygotuje Ci wszystko czego mozesz potrzebować: kanapki, książki, leki itp. Im niżej (bardziej na płasko) będziesz leżała tym lepiej dla Twojej szyjki. I pamiętaj, żeby brać magnez (3x2 tabletki) Wiem, że to żadne pocieszenie, ale ja nie miałam szyjki w 27/28tc i dotrwałam, jak wiesz, do 39tc Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Klamczucho 25.02.10, 14:35 Alez ja tak sie oszczedzalam i co? Guzik! W 2 tyg szyjka sie calkiem splascila! To prawda,ze twoja tez juz byla plaska ale trzymal coreczke szew i chronil przed rozwarciem,prawda? Ja nie mam zadnej ochrony... Zaluje,ze mnie nie zaszyli! Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Klamczucho 25.02.10, 15:03 który to tydzień? 35? bo twój suwaczek jest chyba walniety, przynajmniej z dniami Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Klamczucho 25.02.10, 15:21 no 35, suwaczek jest "walniety" z dniami do konca ciazy! tydzien sie zgadza! Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Klamczucho 25.02.10, 15:32 A co powiedział lekarz? Bierzesz jakies leki przeciwskurczowe? Mnie się wydaje, że teraz Twoja głowa jest najważniejsza. Nie jest tak, że szwe zabezpiecza, przed wszelkim złem. Owszem pomaga donosić, ale nie daje gwarancji. Powinnaś przetrwać 3 tygodnie i skończyć 37tc, ale w 35tc tragedii nie ma!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Klamczucho 25.02.10, 16:32 Biore tylko magnez i utrogestan 3x na dobe dopchwowo! Ja myslalam,ze szew wlasnie zapobiega skrocaniu sie szyjki i rozwarciu! Zla jestem,ze go nie mam! Czasem lepiej jak cos sie dzieje za wczasu bo mozna reagowac a teraz to nic! Moge sie modlic zeby rozwarcia nie bylo! Ale tak naprawde to nie wierze,ze przetrwam te 3 tyg... Ludzilam sie,ze jak przystopuje to szyjka sie nie skroci. Wierzylam w to az do dzis. I co? I lipa! Mam sie dalej ludzic czy przyzwyczajac do mysli,ze na dniach bede jechac do szpitala? Ginekolog proponowala szpital albo lezenie w domu. Tragedii nie ma ale Mloda jeszcze sama nie potrafi oddychac.... Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Klamczucho 25.02.10, 17:18 To moze warto położyć się do szpitala? Nie musiałabyś nic robić i jedzonko by podali a jak byłoby baaardzo duże zagrożenie to dostałabyś na czas sterydy na rozwój płucz Malutkiej. Z mojego punktu widzenia szpital nie był taki zły . Stała kontrola i poczucie bezpieczeństwa Szew niby zabezpiecza, ale jak się organizm uprze to sama wiesz... Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Klamczucho 25.02.10, 20:23 Ja mam taka sytuacje rodzinna (nie wdajac sie w szczegoly), ze nie moge isc do szpitala. Musze sobie radzic w domu. Kiepsko sie czuje,mam dola! Nie tak mialo byc :- Wiem, ze to nie dramat ale tak bardzo bym chciala zeby urdzila sie o czasie! Moze jutro bedzie mi lepiej! Moze jakies nowe sily i optymizm we mnie wstapi! No a z tym szwem to jednak zabezpieczenie! wkurza mmnie,ze nie moge nic robic i na nic nie mam wplywu i kontroli! Odpowiedz Link Zgłoś
joasia_05 Re: Joasia 22.02.10, 19:29 No to fajnie Mam pytanko, zbijałaś sobie prolaktynę, brałaś w tym celu może Norprolac? Wzięłam 8 razy po pół tabletki i jakoś marnie się czuję. Od godziny 16 mam ochotę spać i odczuwam dziwne kłucie w głowie...To może być po tym leku? Powinnam zwiększyć dawkę do 1 tabletki, ale boję się, że będę nieprzytomna Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Joasia 22.02.10, 21:37 Brałam bromergon i przechodziłam to koszmarnie Odpowiedz Link Zgłoś
bacha8212 Re: Kłamczucho! 25.02.10, 17:54 Kłamczucho Kava ma racje, szew nie daje gwarancji. Ja też miałam skróconą szyjkę i jakie rozwarcie a donosiłam do 38 tyg. Pewnie gdybym w tą sobotę nie poszła i na własne życzenie nie rodziła, to pewnie jeszcze bym ponosiła brzuch. W ostatnim tygodniu chodziłam i wszystko robiłam a tu nic się nie działo. Tak na prawdę to co ma być to będzie. Zobaczysz będzie dobrze!!! Trzymam mocno kciuki Proszę leżeć i się oszczędzać!! Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Kłamczucho! 25.02.10, 20:53 Bacha, dzieki za pocieszenie Tylko jak idzie to wszystko tak szybko z ta szyjka to ja sie boje,ze i z rzwarciem pojdzie rownie blyskawicznie. Ja moge lezec plackiem nawet i miesiac, tylko zeby tak rzeczywiscie bylo! boje sie,ze narobie sobie nadziei,ze przeciez tak moge TEORETYCZNIE dociagnac i do 40 tyg ale wszystko nie idzie jak trzeba to ciezko myslec pozytywnie! Moze jutro bedzie lepiej Ide spac, zmeczona jestem emocjami i nerwami dnia dziesiejszego! Na dodatek zgaga mnie zabija Dobranoc dziewczeta Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kłamczucho! 26.02.10, 07:03 Wiem, że brak kontroli i wpływu na sytuacją wkurza, ale całe rodzicielstwo to brak kontroli nad rzeczywistością - im szybciej przywykniesz tym lepiej. Odpoczywaj, dużo śpij, czytaj i sprawiaj sobie drobne przyjemnosci bo jak np za 3 tygodnie pojawi sie Wasza Mała to będziesz potrzebowała duuuuużo siły i stalowych nerwów Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kłamczucho! 26.02.10, 09:17 i jeszcze o szwie: mój mieli sciągać 16go lutego. Na moja prośbę zrobiono to tydzień wczesniej, bo poprostu czułam, że będę rodzić i nawet chciałam tego. Szew zciągnięto 11go, a 13go byłam znów w szpitalu ze skurczami i plamieniem. Urodziłam 15go. Gdybym miała szew, to by mi szyjka popękała, przy tych skurczach i byłby jeszcze większy problem w przyszłości Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Kłamczucho! 28.02.10, 10:44 Ciezko pisac na lezaco wiec "na chwile" usiadlam! Chyba juz sie uspokoilam i nie szaleje Co bedzie to bedzie! Trzeba zaufac Matce Naturze i mojej lekarz! nie ma innego wyjscia! Co nie zmienia faktu,ze odliczam dni, teraz od czwartku do czwartku Juz niedlugo i bedzie 36 tydzien... potem jeszcze pare dni i 37 tydzien a potem to juz bedzie dobrze i bede jak Ty kozakowac no wlasnie taki mam okropny charakter,ze musze miec wszystko pod kontrola i na wszystko albo raczej na najwazniejsze rzeczy wplyw. Bezsilnosc mnie wkurza potwornie i niemoc! Ale pewnie trzeba sie przyzwyczajac do mysli,ze rodzicielstwo to niekoniecznie kontrola i panowanie nad wszystkim! co do odpoczywania to od niego juz mnie glowa rozbolala! Plecy mnie od lezenia bola! Cos okropnego takie przymusowe odpoczywabnie! Ale dobrze bedzie! Musi Pozdrawiam cieplutko z deszczowej,wietrznej i obrzydliwiej Belgii :- ) Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kłamczucho! 28.02.10, 11:10 Ja tez wszystko kontrolowałam i chyba dlatego nie mogłam zajść w ciążę - bałam się, że mi się ciało i życie wymknie spod kontroli. A jak pojawiła sie MAtylka, to nagle twierdze, że ja jestem dla niej a nie ona dla mnie Że teraz przez parę miesięcy jestem na słuzbie mojej córki i chocby chciała cycka 5 razy co 5 minut, to jestem w pełnej gotowosci. I jakos zupełnie mnie to nie frustruje i nie drażni - to chyba miłość Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Kłamczucho! 28.02.10, 11:17 Matylka- jakie cudne zdrobnienie Taaak,to na pewno milosc! Ja sama juz sie nie moge doczekac momentu kiedy zobacze i wezme w ramiona moja coreczke bo teraz te emocje sobie tylko wyobrazam.Ale niech sobie jeszcze te 2 tyg posiedzi w moim brzuszku! Cudowne jest to,ze nareszcie bedziemy RODZINA a nie malzenstwem,ktore zyje tylko dla siebie i ,ze wreszcie uslyszymy w domu tupot malych stopek i smiech naszej coreczki! Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kłamczucho! 28.02.10, 12:13 tupot to za rok, póki co to raczej płacz ale patrzenie na spokojną buzią spiącego niemowlaka, to coś niesamowitego A tak poważnie, to w macieżyństwie, najbardziej bałam się i nadal boję tego, że bycie matką przysłoni mi bycie żoną Odpowiedz Link Zgłoś
bacha8212 Re: Kłamczucho! 28.02.10, 13:04 Hej dziewczyny! U mnie nic ciekawego- mało czasu, bo mała jest ostatnio bardzo absorbująca, ale co tam dla niej to czego się nie robi. Ja to podobnie jak Kava boję się, że Natalka zasłoni mi cały świat i nic oraz nikt nie będzie się dla mnie bardziej liczyć niż ona. Popatrzcie dziewczyny tak długo czekałyśmy na to szczęście i teraz ono jest, czy to nie jest piękne Kłamczucho już niedługo i Ty będziesz tulić swoją kruszynkę. Co ma być to będzie ale na pewno będzie dobrze- ja to wiem. Kava ma rację że jak urodzi się maleństwo to nic już nie jest pod kontrolą, cały czas wszystko obraca się wokół dziecka. Przekonasz się Odpowiedz Link Zgłoś
nikulam Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 01.03.10, 12:08 Kłamczucho---ciesze się,ze troche się uspokoiłas mimo tej szyjki, już baaardzo niedaleko więc donosisz! Kavainco--slicznie Twoja córeczka ma na imie, my mimo,ze za niecałe 3 tyg. rodze nadal imienia nie mamy....Własnie jestem na etapie pakowania toreb i jestem przerażona bo spakowałam się w:dla dziecka w torbe turystyczna taka powiedzmy na weekend a siebie w walizke 40x20x60....bede wygladać jakbym na wczasy przyjechała!Po zastanowieniu i przeczytaniu netu chyba sie jednak przepakuje w taka torbe na już i taka na potem, jak myślicie?spakowac w jedna torbe to co dla mnie i dziecka na tuż po porodzie (bede miała cc-wieczorem,a na swoja sale przejde nastepnego dnia rano)a reszte niech mąz doniesie własnie nastepnego dnia? do tej na już planuje włożyć: -dokumenty i wyniki -koszula -szlafrok -skarpetki -kapcie(klapki) -kosmetyki -majtki poporodowe -biustonosz do karmienia -2-3 podkłady - 2 komplety ubranek dla dziecka -2 pieluchy tetrowe -3 pampersy???(ile na ;pierwsza noc?) -rożek a calą reszte "gadzetów" mąz doniesie w drugiej torbie już następnego dnia rano na ta własciwa sale. Czy to dobry pomysł?Czy czegoś mi brakuje w tej pierwszej torbie? Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 01.03.10, 18:16 Dobry pomysł, ja też tak miałam. Tylko jeszcze woda mineralna, choc nie wiem jak jest z piciem po cc. Przygotuj w domu wszystkie ciuchy na wyjście (też swoje - tak mniej więcej rozmiar z 5-6miesiąca) i trzy razy chłopu przypomnij - mój był po pępkowym i przyjechał z samym fotelikiem (w szpitalu dziecko było w ichnich ciuchach, więc nie miałam nic ) Odpowiedz Link Zgłoś
bacha8212 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 02.03.10, 18:03 Nikulam ja też radzę zabrać wodę mineralną bo na pewno będzie ci się chciało pić, co do jedzenia to nic nie bierz bo po cc nic nie wolno jeść- u nas przez 3 doby. Nie wiem po co bierzesz ciuszki i rożek dla małej bo to z reguły szpital daje swoje, dopiero jak wychodzisz to mąż musi przynieś to wszystko. Najważniejsze to koszula szlafrok, kapcie, podkłady, podpaski bella te duże z apteki, majtki jednorazowe, woda mineralna, chusteczki dla dziecka i pampersy. Jak czegoś nie weźmiesz to przecież żadna tragedia do szpitala jest na pewno niedaleko i zawsze ci ktoś może to przywieź. Trzymamy za ciebie kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 02.03.10, 18:59 btw majtek jednorazowych to nie polecam tych fizelinowych (nie przepuszczają powietrza), lepsze są siateczkowe lub najzyklejsze bawełniane "z rynku" po 3-4 zł, żebyś mogła wyrzucić z czystym sumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 03.03.10, 09:51 Czesc Dziewczeta! Jeszcze sie trzymam! Jutro minie 36 tyg Potem-mam nadzieje-jeszcze jeden i bedzie juz dobrze! Slonko pieknie swieci za oknem i mam dobry nastroj U mnie tez juz torba przygotowana- wiadomo - w razie czego zwazywszy sytuacje! Nikulam, teraz twoja kolej Dawaj tu szybciutko imiona jakie masz przygotowane a my tutaj- szanowna komisja - przedyskutujemy i wyrazimy opinie No i chlopak czy dziewczynka? Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 03.03.10, 11:28 Klamczucha, gratuluję, jesteś juz w domu jeszcze tydzień i już ciaza donoszona ale nie spiesz się, bo potem to juz tylko potop Matylka ma jakas alergię i do tego wieczorne kolki Małż dzis wybywa na dwa dni, a ja porami trzesę ze strachu Niby wyszysko ok, ale jakos switować zaczynam Odpowiedz Link Zgłoś
nikulam Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 03.03.10, 12:23 Hej Dziewczyny dziękuję za rady! Wode już zapakowałam do tej peirwszej torbyMajtki mam własnie siateczkowe + na wszelki wypadek 3 pary bawełnianych wieeelkich Ubranka niestety musze mieć wszystkie swojaNa cały pobyt w szpitalu, włacznie z tymi chwile po urodzeniu, tak samo rożek i kocyk....to masakra jest jakas ja musze miec chyba dosłownie wszystko swoje! Imiona to sliski tematWczoraj próbowaliśmy wypisac i oczywiście moje nie pokrywaja się z tymi M-a, mi najbliżej jest póki co do:Kaja,Milena,Luiza,...i te mąz "przełknie"Jego własne propozycje to:aneta,Marta,Klaudia,Laura, Paulina z czego ja "przełkne"Klaudie i Laure, wiec chyba zrobimy losowanie, sama już nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 03.03.10, 12:35 Czad z tymi imionami najgorzej, że i tak z rególy chłop chadza do usc Odpowiedz Link Zgłoś
nikulam Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 03.03.10, 12:43 Własnie!U nas też jest pewnie M pójdzie....a jak to jest z tym gdzie sie idzie? Jesteśmy zameldowani w róznych miejscach, najbliżej do urzedu jest mojego,ale skoro pójdzie M to musi iść do tego gdzie on przynalezy tak? Z wszystkich imion po skresleniu tych "absolutnie nie" zostało: Olga,Kaja,Milena,Adrianna,Martyna,Julianna,Iga, Luiza,Aneta,Marta,Laura,Klaudia....które Wam się najabrdziej podoba? Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 03.03.10, 13:26 Fiu fiu, ale macie rozstrzal imion Rzeczywiscie od wyboru do koloru! Myslalam,ze moze 3 gora 4 sa na tapecie a tu od taki wybor,ze hej! Osobiscie podobaja mi sie Olga i Iga. A od siebie dorzuce Lucje Dziewczeta,ja tu sie pocieszam ile moge ale prawda jest taka, ze calkiem mozliwe,ze ja juz z JAKIMS rozwarciem moge sobie pomykac i polegiwac w domu,prawda? Pewnie to idiotyczne pytanie bo teotetycznie znam odp, ale nie da sie wyczuc-nie ma objawow otwierania szyjki,prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 07.03.10, 09:09 jak tam dziewczyny? u nas walka z alergią, na cholera wie co nikulam jak tam imię? mnie podoba się Olga i Marta - oba są dostojne Może warto rozważyć, jak imie łączy się z nazwiskiem. klamczucho dajesz radę? bacha jak Twój krasnoludek ? Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 07.03.10, 10:27 Tak,Kavainca ma racje,ja tez bralam pod uwage jak imie laczy sie z nazwiskiem choc tak naprawde to imie dla coreczki juz "chodzilo" za mna od dawna A moze Nikulam juz w szpitalu rodzi? Ja sie jeszcze trzymam Ale przyznam szczerze,ze juz troche sobie bardziej poblazam niz po wyjsciu od lekarza, tzn dalej leze i sie oszczedzam ale czesciej wstaje sama po cos i nie wolam taty za kazdym razem.Dzieki Bogu przyjechal z odsiecza Czuje sie dobrze choc ciezko! Kiedys pisalam,ze sie kulam-bzdura to byla! Teraz to sie kulam, a najgorsze jest przekreceanie sie w lozku z boku na bok. W ogole spanie nie idzie mi wcale. Plecy mnie bola, wszystkie kosci mnie bola ale pocieszam sie,ze juz blizej niz dalej! W czwartek ide do mojej ginekolog i szczerze piszac mam wrazenie,ze juz sobie laze z rozwarciem zwazywszy w jakim tempie u mnie t wszystko przebiega. Ale nie chce sie schizowac,dopoki generalnie nic sie nie dzieje (brak skurczow, czopa i wod) to nie jest zle. W czwartek minie 37 tydzien i juz bedzie dobrze. Jaka dawka dzienna magnezu powinna byc przyjmowana na hamowanie ewentualnych skurczow? Pozdrawiam slonecznie Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 07.03.10, 13:26 No tak, ale w jakiej dawce? Ja biore 1 dziennie 450 mlg + 100 mlg znajdujace sie w Centrum Materna. Nie chcialabym przedobrzyc... Nikulam, moja coreczka tez juz jest niczego sobie W 35 tyg wazyla ok 2850 wiec sama widzisz... I tak sobie kalkuluje,ze w czwartek zakreci sie okolo 3200 jak nie wiecej a to bedzie 37 tydzien i wg obliczen mojej gin Mloda jest z waga 10 dni do przodu! To juz zdecydowani na imie? Wstepna selekcja zrobiona? Odpowiedz Link Zgłoś
nikulam Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 07.03.10, 13:05 Hej! Co do imienia to mamy takie neutralne nazwisko,ze chyba każde z tym imion do nas pasuje, tak przynajmniej mi sie wydaje. Wczoraj bylam u mojego gina,zrobił mi USG by ocenić ile mała już wazy (wiadomo dzieci cukrzycowe są duże), łożysko ciągle II stopień,ale moja coreczka ogromna! wczoraj wg. OM 37tc + 3 dni a wg USG wczesnego (ten termin bardziej wiarygodny) 36tc+3dni a mała wazy 3700!Chyba o tydzien przyspieszymy moja cesarke.... Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 07.03.10, 13:28 Kawał baby moja ma 3 tygodnie i waży 3450 Odpowiedz Link Zgłoś
bacha8212 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 11.03.10, 15:05 Nikulam ta mała to kawał babeczki Ale będziesz mieć cesarkę więc nie ma się czym martwić. Kłamczucha a nie mówiłyśmy że będzie dobrze tylko nie trzeba się tak bardzo denerwować. Co do wagi to kruszynka też nie jest mała, jak tak dalej pójdzie to będziesz miała co wyciskać Co do wagi wg USG to ona nie jest adekwatna do rzeczywistości, więc nie masz się co stresować. Trzymam za Was kciuki dziewczyny bo to już bliżej niż dalej Kavanica u nas też nie najlepiej. Znowu małą wysypało na twarzy, wcześniej na pupie, sama już nie wiem z czego to świństwo się bierze, bo ja już prawie nic nie jem. Swoją drogą jak Ty wytrzymujesz tą drastyczną dietę, bo ja ciężko. A jak mała ci śpi w nocy bo moja nawet nieźle. Natalka w 3 tyg i 4dniu miała 3360g. Pozdrawiam wszystkich!! Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 12.03.10, 20:50 To ty Bacha kruszynke urodzilas! w ktorym tyg i ile wazyla? I co to sie dzieje teraz ze nieal wszystkie dzieci maja jakies alergie... Teraz to juz fikam po domu a jutro to i na miasto sie wypuszczam A wieczorem na kolacje do przyszlego chrzestnego idziemy 37 tydzien skonczony,Mloda jest bezpieczna. Wczoraj na wizycie bez zmian, szyjka zgladzona ale twarda i zamknieta, kolejna wizyta 25 marca! Optymistka ta moja ginekolog! Ale przynajmniej juz sie nie stresuje! Oj tak, bedzie co wyciskac wczoraj 3200 kg i 52 cm! Ponoc ma dluuugie nogi! Po tatusiu zapewne Troche zatem przejrzalam garderobe i do torby wrzucilam kilka body i spiochow na 62 cm - w razie czego! Kavainca a ty jak tam z Matylka? Ladnie ci spi? Jak wyglada dzien mamy? Nikulam, ty juz po? milego weekednu Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 13.03.10, 11:57 Klamczucha, cieszę się, że fikasz mówiłam, że tak bedzie Zycie z Matylką...no cóż...dziecko to tajfun wywracający wszystko do góry nogami. Wstaję ok 6.30 żeby zjeść coś zani ssak się obuzi, potem tajfun szaleje przez jakieś 2h. Jest cycek i dwa razy bebilon, bo mała jej na raty. Potem przy dobrych wiatrach spi 2-3h, potem krótkie karmienie z cycka i godzinny spacer (nienawide tego) >potem spi do 16. A potem znów tajfun i kilka karmień do 19. Kąpiel i dobranoc na 4-5h. Ja padam razem z dzieckiem. Szczerze mówiąc już od 17 nmodle się, żebyśmy mogły iść spać . W nocy wstaję ze 2-3 razy na króciutkie karmienia, więc w zasadzie nie przeszkadza mi to, bo i tak wychodzi, że śpię jakies 8 godzin W ciągu dnia znajduję 30min na gimnastykę i jak mąż wraca urywam się na półgodzinny bardzo szybki spacer. W pn przychodzi niania na pare godzin w tygodniu (bo my tu nikogo nie mamy, jak wiecie), więc będzie troszkę łatwiej. Niestety muszę dokarmiać sztucznie, ale nie robię tego zawsze i jedynie po karmieniu. Nie jestem z laktacyjnej inkwizycji , więc jakoś się nie boję, że przestanę karmić cyckiem, zwłaszcza, że odciągam to co zostanie. Na szczęście młada lubi cycka ponad wszystko, więc myslę, że damy radę dwie sroki za ogon pociagnąć Może jak teraz nadgoniła z wagą, to będzie można się z tego wycofać - zobaczymy - pediatra zdecyduje idę walczyć dalej Ucałowania dziewczęta Odpowiedz Link Zgłoś
bacha8212 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 18.03.10, 08:14 Hej dziewczyny Kłamczucha ja urodziłam końcem 38 tyg i mała miała 3100g i 55cm. Super że tak dobrze się miewacie, oby mała była w brzuszku jak najdłużej. Radzę wypocząć bo później gwarantuję że nie będzie na to czasu. Dziewczyny ja jestem już wykończona. Boże jak bardzo bym chciała żeby mała na chwilę wróciła do brzucha. U nas nie dość że jakaś alergia to na dodatek straszne kolki!! To jakiś koszmar, ja już nie daję rady- wczoraj małą płakała a ja razem z nią z tej bezsilności. Żadne leki nie pomagają. Teraz to o sobie nawet nie mam co myśleć. W sobotę mamy chrzciny i nie wiem jak to będzie. Pozdrawiam i przesyłamy całuski dla mam i dla dzidziusii Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 18.03.10, 09:46 bacha jak ja Ciebie dobrze rozumiem u mnie sytuacja niby opanowana, ale też bym chciała, tak na pare godzin, młodą do brzuszkowego domku wsadzić laktacji juz u mnie prawie nie ma i tez chwilami wyję z bezsilności i ze zmęczenia jak sobie dzis pomyslę, że juz, juz chciałam rodzic i w zasadzie na własną prośbę urodziłam w 39tc, to sie po łbie pukam. JAkoś nie kumałam jak mi siostra mówiła, że chyba na łeb upadłam, że juz chcę ; Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 sorry, że się wytrącę 18.03.10, 13:51 Bacha, próbowałaś sab simplex ściągnąć z Czech albo z Niemiec? na kolki? ------------------------------ Czas nas wszystkich odmienia. Na szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: sorry, że się wytrącę 18.03.10, 14:47 Bacha,Kavainca! Nie straszcie mnie,prosze Ja mam wizje maciezynstwa z reklamy hehe! Dziecie slodko spi a ja siedze na tarasie z kawa i gazeta i jest bosko Mi naprawde ciezko jest sobie wyobrazic ze nie chodzac do pracy a zajmujac sie tylko dzieckiem nie ma sie na nic czasu! To jest dla mnie niewyobrazalne! Ja juz sobie wyobrazam,ze Mloda wsadze w auto i hej przed siebie! Juz sie nie moge doczekac spacerow i wspolnych wypadow! Mam serdecznie dosc siedzenia w domu! Po dziurki w nosie! Kava, czemu nie znosisz spacerow? wlasnie sie piekna wiosna zrobila! Jest tak cudnie! Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: sorry, że się wytrącę 18.03.10, 15:28 nie lubie sie włuc noga za nogą... ja albo biegne, albo leze a na poważnie, to jest ciezko, bo człowiek jest niedospany i na nic nie ma siły. mialam ciezka noc, pewnie dlatego tak mówię... jutro moze Cię poczieszę... Ale macierzyństwo nie jest łatwe, nie wyobrażaj sobie sielanki, bo potem bedziesz zawiedziona. Kocham małą, ale czassami uciekamy z męzem z sypalni kiedy tylko otwiera oczy i modlimy sie, żeby nas nie zauważyła i jeszcze pospała chwile Od poniedziałku, na 2-3godz dziennie przychodzi do nas pani, zrobi pare drobiazgów i zabera młoda na spacer. A ja staram się skupic na sobie. Ide na marszobieg, gimnastykuje sie, odpoczywam. Generalnie super Jesli mozecie sobie na to pozwolić ( w sączu to nie sa jakies magiczne pieniądze) to polecam takie rozwizanie. Nawet kosztem nowych butów Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: sorry, że się wytrącę 18.03.10, 15:32 jesli to kolki, to ja polecam termometr w dupsko no i ciszę i spokój po godzinie 16stej. Mało bodzców, zciemnione światło i duuużo tulenia. Podobno po 3cim miesiacu mija Tylko mi sie wydaje, że tu nie o kolki chodzi. ROzdarte dziecko, to czesto dziecko z alergią, a tu tulenie już nie pomoże Odpowiedz Link Zgłoś
bacha8212 Re: sorry, że się wytrącę 19.03.10, 09:41 Hej! U mnie chyba sytuacja troszkę opanowana. Podaje małej espumition i od wczoraj debridat i jest dużo lepiej. Co do spacerów to też się dziwie Kava że ci się nie podobają. Ja to się cieszę że wreszcie zrobiło się ciepło i możemy iść na spacer. Mała śpi więc idę zrobić swoje. Mam mnóstwo pracy bo w niedziele mamy chrzciny. Pozdrawiam bardzo serdecznie Trzymajcie się ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: sorry, że się wytrącę 20.03.10, 13:36 Czesc Dziewczeta, Ja ciagle w dwupaku Jesli Mloda sie zdecyduje wysciubicic swoj nosek jutro to juz bedzie urodzona w znaku barana, jak mamusia Dwie baby barany pod jednym dachem? Maz juz jest przerazony takim obrotem spawy Poza tym juz sie nie moge doczekac wyjscia z domu,spacerow, wyjazdow! Mam po dziurki w nosie siedzenia w domu! No i pogoda wreszcie sie zrobila! Co do niani to sama jeszcze nie wiem! Ja mam swiadomosc,ze bede z dzieckiem na wylacznosc tylko 3 miesiace a potem z powrotem do pracy wiec moze bede chciala spedzac z Mloda jak najwicej czasu ale w praniu wszystko wyjdzie. Na pewno tylko zatrzymam dziewczyne,ktora przychodzi 2xtyg i sprzata i prasuje - wlasnie kosztem nowej pary butow No i juz bym sie chciala ubrac jak "czlowiek" Udanych chrzcin i pieknej pogody zycze Odpowiedz Link Zgłoś
nikulam 11.03.2010 LAURA:) 21.03.10, 08:53 W czwartek 11.03 na świat przyszła moja córeczka Laura.Spędziliśmy w szpitalu 4 doby i od wczoraj jesteśmy w domku. U Laury wykryto niestety wade serdeuszka,ale podobno mało groźną i jest szansa,że sama się "zasklepi" do ukończenia pierwszego roku życia.Bedziemy musieli ją monitorować i robić echo serca. Córeczka jeste przepiękna i to nie tylko zdanie dumnego taty,ale również lekarzy i połoznych ze szpitala Niestety ciągle jest żółtaW szpitalu nie badali nam poziomu biliburiny, zbadałam jej w piatek na własną reke i wyszło 15,3 nie wiem czy nie wrócimy do szpitalajutro powtorze badanie i zobacze czy rośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: 11.03.2010 LAURA:) 22.03.10, 10:08 Nikulam, moje gratulacje dlugo Cie tutaj nie bylo i tak tez myslalm,ze wlasnie rodzisz swoja coreczke! Piekne imie wybraliscie! Co do wady serduszka-badzcie dobrej mysli,lekarze wiedza co mowia. a jesli jednak masz obawy to skonsultuj te diagnoze z innym lekarzem! Tak dla "spokojnosci" A jak przebiegl porod? Juz teraz zostalam sama na "placu boju" Teraz moja kolej! A Mloda ani mysli wyskakiwac Zadnych objawow... A ja rosne i rosne... Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: 11.03.2010 LAURA:) 23.03.10, 12:02 TADAM Gratuluję, witamy w gronie szczęsliwych mamusiek Laura - fajne imię A co do żółtaczki, to żólte dzieci są ładniejsze od sino-różowych - nie martw się Odpowiedz Link Zgłoś
bacha8212 Re: 11.03.2010 LAURA:) 24.03.10, 09:21 Nikulam GRATULUJE!!! Napisz jaka mała się urodziła i jak zniosłaś poród?? Z serduszkiem na pewno będzie dobrze a co do żółtaczki to ja bym się nie martwiła bo moja Natalka też miała bardzo dużo i sama zeszła. Musisz ją przepajać wodą z glukozą. Dziennie najlepiej żeby wypiła 100ml takiego napoju. (Na 100ml wody 1 łyżeczka glukozy.) Zobaczysz będzie dobrze. Kłamczucha czekamy teraz na Ciebie i trzymamy mocno kciuki! Powodzenia A u nas już po chrzcinach. Natalka była grzeczna jak aniołek, ani na chwilkę nie zapłakała. Wczoraj byłyśmy już na szczepieniach i następne dopiero w maju. Bardzo się cieszę że mamy to wszystko za sobą. Teraz mam nadzieję że tylko zdrówko i spacery Czego i Wam życzę!! Pozdrawiamy! Odpowiedz Link Zgłoś
magdakingaklara Re: 11.03.2010 LAURA:) 24.03.10, 14:57 Gratuluje corki) Moja tez ma na imie Lura, piekne imie Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: 11.03.2010 LAURA:) 24.03.10, 15:41 nikulam, trzymam baaardzo mocno kciuki za serduszko u Was problem kardiologiczny, u nas neurologiczny - młodej drżą nóżki - to może być coś, a może nic, tak jak z tym serduszkiem Odpowiedz Link Zgłoś
nikulam Re: 11.03.2010 LAURA:) 01.04.10, 11:18 Dziękuję Kochane za wszystkie miłe słowa!!!!! Kłamczucho---trzymam mocno kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Nina 02/04/2010 :-) 07.04.10, 22:16 No i przyszedl czas na mnie W piatek o 9.29 urodzila sie moja coreczka! Mialam wspanialy porod,mam tylko dobre wspomnienia! Mialam podane znieczulenie i cala noc praktycznie przespalam a polozna przychodzila co godzine i sprawdzala rozwarcie.Bylam podlaczona do monitoringu i sprawdzano tetno dziecka i moje skurcze! Mam porownanie bo jak przyjechalismy do szpitala po 23.00 to godzine czekalam az skurcze beda mocniejsze zeby podac znieczulenie. Bol potworny,ja mialam bole krzyzowe i prawie latalam pod sufit z bolu! Zawsze myslalam,ze mam wysoki prog bolu ale okazalo sie,ze jest albo niski albo te bole sa koszmarnie mocno! W efekcie stwierdzam,ze takie znieczulenie powinno byc swobodnie dostepne rodzacy a nie byc ciagle plantym luksusem. Dzieki temu mialam wspanialy porod i zadnej traumy! Opieka lekarska i pielegniarska tez i opuscialismy szpital przeszczesliwi i radosni! Teraz tylko cierpie bo boli mnie krocze. Bylam nacieta w kilku miejscach i teraz booooli! Jak sobie pomagacie z gojeniem i pielegnacja ran? Ponoc napar z kory debu pomaga.... Odpowiedz Link Zgłoś
bacha8212 Re: Nina 02/04/2010 :-) 08.04.10, 08:33 Kłamczucha GRATULACJE!! Ile mała ważyła?? Co do pielęgnacji krocza to ja przemywałam ranę szarym mydłem i to najlepiej mi wygoiło. Najlepszy efekt będzie jak ściągną ci szwy i wtedy jak ręką odjął będzie dobrze. Super że poród tak mile wspominasz to ważne bo łatwiej będzie się zdecydować na następne dziecko Niech mała zdrowo rośnie!! U nas w miarę ok. Natalka jest grzeczna i nawet kolki już są potroszce opanowane. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nikulam Re: Nina 02/04/2010 :-) 09.04.10, 07:27 GRATULACJE!!!!bardzo sie ciesze,że tak wszystko cudnie się udało! Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Nina 02/04/2010 :-) 18.04.10, 12:01 No i dziewczeta na sie urodzily i czasu na nic nie ma! Ja juz tez rzadko zagladam do internetu! Co do mojej coreczki to wazyla calkiem calkiem 3750 kg i 54 cm (wzrost modelki jak stwierdzila moja szefowa hehe)! a jakie ma stopy? Mam nadzieje,ze nie bedzie musiala robic butow na zamowienie Coreczka jest grzeczna jak aniolek,spi,je jak smok,jest przekochana a ja moge siedziec i gapic sie w nia godzinami! Bacha,pisalas,ze Natalka ma alergie.zlokalizowaliscie przyczyne? Jak sie to objawialo? Moja Nina ( z tego co wyczytalam w necie) ma chyba tradzik niemowlecy od kliku dni. Ma biale krostki na twarzy i lekko wokol nich zaczrwieniona skore! Bidulka okropnie wyglada. Nie wie co skad to sie wzielo... Wyeliminowalam juz czekolade i mleko a teraz czekam czy cos sie zmieni! A wasze coreczki jak rosna? Wszystko dobrze? Sciskam serdecznie! K Odpowiedz Link Zgłoś
bacha8212 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 26.04.10, 15:11 Hej dziewczyny? Co u Was?? Ale tu się cicho zrobiło, widać że każda z nas nie ma czasu na siedzenie przy komputerze U nas jest super. Kolki pomału zaczynają ustawać, już są coraz rzadsze Pogoda jest piękna więc bardzo dużo spacerujemy. Dobrze to robi i mamie i córce, która jest jak aniołek na powietrzu. Mamy jeszcze tylko wysypki ale już wiem że są one z jedzenia. Jak zjem coś bardziej doprawionego lub jakieś nowalijki z nawozu to wtedy ją wysypuje. Kłamczucha pytałaś jakie są te wysypki- to drobne krosteczki takie czerwone, pomaga na to krem robiony na zamówienie z witaminą A. Super ta Twoja mała nawet duża się urodziła, dobrze że miło wspominasz poród bo to ważne- podobno łatwiej jest się wtedy zdecydować na drugie dziecko Niech rośnie zdrowo. Pozdrawiamy i mamusie i dzidziusie Odpowiedz Link Zgłoś
klamczucha3 Re: Kavainca,co tam u Ciebie? 03.05.10, 12:32 Czesc Bacha, Czasem bywam na necie bo teraz przenioslam sie na karmienie piersia i na niemowle ale czasem jeszcze tu zagldam. w koncu tutaj wszystko sie zaczelo! No i trzymam kciuki za starajace sie i jak tylko spojrze na moja coreczke to dziekuje za nia! Moja ninka pieknie spi (cala noc,czasem ja nawet wybudzam na jedzenie), z karmieniem nie ma najmniejszego problemu, jest cudnie Te krostki to pediatra zaliczyl do tradziku niemowlecego! Ma przejsc niedlugo! Bacha,czy ty karmisz piersia? Gdziesz wyczytalam,ze kolki zdarzaja sie czesciej przy karmieniu mlekiem modyfikowanym ale pewna nie jestem.... Odpowiedz Link Zgłoś