Kochane dziewczyny, postanowiłam napisać parę słów na tym właśnie forum, bo
jakoś dziwnie zebrało mi się na refleksje i wspomnienia. Jeszcze nie tak
dawno, bo 9 miesięcy temu, byłam jedną z Was, czekałam na upragnioną ciążę,
mierzyłam temperaturkę, szpikowałałam się clo i luteiną, marzyłam i czekałam
na dziecko jak na największy i najcudowniejszy dar od losu i życia. Zawsze
wspierałyście mnie dobrą radą i życzliwym słowem, ja również starałam się nie
być obojętna na Wasze problemy. W listopadzie po udanym teście ciążowym
szalałam ze szczęścia, a Wy, moje Kochane, razem ze mną. Nigdy nie zapomnę
ile dostałam od Was życzeń, gratulacji, i jak wiele one dla mnie znaczyły...
Do tej pory nie opuściłam tego forum, cały czas czytam z uwagą Wasze posty,
każdy dzień zaczynam od zajrzenia co u Was słychać, czasem coś napiszę,
czasem próbuję Was wesprzeć dobrą radą i słowem. Nie robię tego zbyt często,
bo chwilami po prostu brakuje mi sił psychicznych, kiedy czytam, że znów
którejś się nie udało, że tyle czasu spóźniła się miesiączka, tyle było
nadziei i..... .Wiem jakie to trudne i ciężkie do przeżycia. Nie sposób
powiedzieć przyszłej matce (bo wszystkie jesteście przecież PRZYSZŁYMI
MATKAMI), żeby nie myślała o ciąży, wyluzowała się, dała sobie spokój ze
staraniami, odłożyła to na kilka najbliższych cykli. Wiem, że to jest zadanie
nie do wykonania. Można tylko życzyć z całego serca cierpliwości,
cierpliwości i jeszcze raz cierpliwości w dążeniu do celu.
Od kilku miesięcy zaczęłam też odwiedzać inne fora (min. ciąża i poród,
edziecko, fora na temat karmienia itd.). Naszła mnie w związku z tym jedna
refleksja, którą chciałam się z Wami podzielić. Otóż to forum, na którym
[piszę w tej chwili, to NASZE forum, jest chyba najbardziej przyjaznym i
przytulnym forum wśród wszystkich. Nigdzie nie ma tyle zrozumienia, tyle
radości z powodu udanej ciąży jednej z nas (nawet jeśli czasem taka wiadomość
sprawia ból), nigdzie chyba zainteresowana osoba nie otrzymuje tyle
odpowiedzi na swoje problemy, co tutaj. Dla dziewczyn z forum ciąża i poród
(choć absolutnie ich nie krytykuję!!!), fakt zostania matką jest tak
oczywisty i jasny, jak słońce. Dla nich, zrobienie testu ciążowego jest
równoznaczne niemal zawsze z pozytywnym wynikiem. Większosć dziewczyn pisze
tam o sobie, o swoich przeżyciach, radościach, czasem smutkach. Cięzko jest
uzyskać jakieś informacje na tematy, które nurtują innych. Wiele postów jest
po prostu pozostawionych bez odpowiedzi...Smutne to, ale prawdziwe... One na
pewno cieszą się z ciąży, z dziecka, to nie ulega wątpliwości, ale dla nich
jest to coś oczywistego, dla nas - z forum niepłodność, to gwiazdka z nieba.
I tak sobie myślę, że nieszczęścia jednak zbliżają ludzi do siebie bardziej
niż radości. Dlaczego ten sam fakt, nie jest tak samo silnie przeżywany przez
wszystkich??? Kurcze, sama nie wiem, co o tym myśleć... Wiem tylko jedno,
DZIĘKUJĘ WAM DZIEWCZYNY KOCHANE, I NIE ZMIENIAJCIE SIĘ NIGDY!!!! Tyle w Was
serdeczności, miłości i ciepła... Pamiętajcie, żebyście zawsze takie
pozostały, nawet kiedy będziecie mamami 5 dzieci

Ja, ze swej strony powiem
tyle, że próbowałam zadomowić się na różnych forach, pisać w przeróżnych
sprawach, ale... to nie to co tu. Zostaję z Wami kochane dziewczyny i nie
potrzeba mi wierniejszych przyjaciół . Życzę Wam jak najlepiej i czekam na
kolejne informacje o udanych ciążach! Jola i 31 tygodniowy Adaś.