Dodaj do ulubionych

czerwcowe invitro

    • camila111 Re: 12 dpt beta 186,7:) 26.06.11, 17:52
      Cześć dziewczyny, z samego rana pojechałam do szpitala i zrobiłam bete, 1,5 h czekania na tak piękny wynik. Teraz wznoszę modły żeby tak dobrze pozostało już do końca... Wam również życzę wysokiej bety w dniu testowania.
      PS. Sikańca dziś też zrobiłam i będe miała na pamiątkę smile dwie ukochane kreseczki
      • z_oe Re: 12 dpt beta 186,7:) 26.06.11, 19:23
        Hip hip hurra camila, super, wielkie i szczere gratulacjesmilesmilesmile:smilesmile Ale Ci fajowosmile Dbaj o siebie Nasza ciezarna kobitko!
        • urszula1988r Re: po transferze 26.06.11, 19:44
          dziewczyny czy tez mialyscie tak ze przestalo was wszystko bolec na 2 dni i zas zaczol bolec brzuch tak bardzo ze wstac nie moglyscie? mnie najbardziej boli z prawej strony i to tak mocno ze sie nawet dotknac nie mogeuncertain
          • z_oe Re: po transferze 26.06.11, 19:52
            Ula nie znam sie na tym, mam bole podbrzusza od 2dpt , czasem sie nasilaja, nie moge dlugo chodzic czy odkurzac bo mnie zaraz "ciagnie w dol"...moze to skutki uboczne hormonow,ktore bierzemy? U mnie od wczoraj -3dpt-doszlo dziwne uczucie parcia na pecherz , tak jakby byl pelny a nie jest): glupieje z tego powodu
            • urszula1988r Re: po transferze 26.06.11, 20:02
              jutro zadzwonie do lekarza i zapytam czy to normalne uncertain z lataniem do wc mam to samo co chwile bym chodzila uncertain dzisiaj zrobilam test ciazowy i wyszla jedna kreseczka;/ zastanawiam sie co mi wyjdzie w srode czy tak samo sad ciekawe kiedy bedzie w razie czego druga proba. bo przed tym podejsciem 2 tyg przed @ musialam brac spray do nosa to mysle ze chyba dopiero w sierpniu by zaczeli sad(((((((((
              • z_oe Re: po transferze 26.06.11, 20:05
                Ty jestes 10dpt prawda? Mozesz zrobic np. we wtorek z samego ranasmile Trzymam kciukasy kochana, Ja sie brzuchem nie martwie, bo wiadomo "cosik"sie tam u Nas w srodku dzieje, w dodatku te zastrzyki-to wszystko dziala na Nas w ten czy inny sposob.
                Mi lekarz powiedzial-jak ma byc ciaza to bedzie-po kosciach sie nie rozejdzie-wczesniej czy pozniej wyjdzie na jawsmile No tak, tylko,ze to czekanie wykancza buuu
                • urszula1988r Re: po transferze 26.06.11, 20:12
                  tak jestem w 10 dpt. powiem ci ze jak nigdy boje sie tych testowsad ja sie boje kazdego obawu hehe niewiem czemu jakos taka juz przewrazliwiona jestem indifferent w sumie twoj lekarz ma racje tylko ciekawe czy on by byl taki spokojny gdyby przechodzil to samo co my indifferent jeszcze w horoskopie przeczytalam ze w sierpniu czekamnie " niespodziewana" ciaza uncertain
                  • z_oe Re: po transferze 26.06.11, 20:18
                    Moze horoskop mial kogos innego na mysli..np. kogos z rodziny, przyjaciolsmile
                    Ula wiem,ze mozna zwariowac,ale czas jednakowo jest Naszym wrogiem i .
                    Dzis byla u mnie tesciowa i mowi,ze w goracej wodzie jestem kapana i mam przystopowac. Troche przykro mi sie zrobilo, bo kto jak kto ale kobieta powinna zrozumiec druga kobiete.Odpowiedzialam,ze znam dziesiatki kobiet ( z forum) w podobnej lub tej samej sytuacji i zadna z Nich od transferu do testu nie zachowala spokoju, wiec jestem normalna smile
                    • urszula1988r Re: po transferze 26.06.11, 20:22
                      i dobrze jej powiedzialas ja usluszalam gorsze slowa np ze nasze dziecko bedzie zjeba.. bo z probowki poprostu siadlam i ryczalam jak bobr a to jeszcze bylo jak mialam inseminacje chyba 2 wtedy nawet sami niewiedzielismy ze bedzie invitro od tamtej pory nikt w rodzinie nie wie ze podchodzimy do in vitro ze wszystkim musimy radzic sobie sami i jest nam cholernie ciezko
                      • z_oe Re: po transferze 26.06.11, 20:27
                        Wiem kochana, dlatego tak wazne sa te fora dla Nas, porozmawiac o powaznych sprawach i byle czym z dziewczynami takimi jak My,
                        Otoczenie nie rozumie "parcia na dziecko", uwaza,ze to sa fanaberie itp. Moja tesciowa wie, mieszka obok Nas, wiec sie nie dalo ukryc,natomiast moja mama nie wiem, bo wiem jakby ta rozmowa sie skonczyla-niestety. Postawie ja przed faktem dokonamym, poprostu dam znac,ze jestem w ciazysmile

                        I co kochana robisz testowanko w srode czy wtorek? Wtorek bedzie 12dpt...ech jeny co za zycie///
                        • urszula1988r Re: po transferze 26.06.11, 20:30
                          ja sciemniam wszystkim ze mam problemy z zoladkiem i musze jezdzic do lekarza bo mase badan mi daje i co chwile inne leki jakos lykaja uncertain chyba dopiero w srode chociaz niewiem czy wytrzymam uncertain a ty kochana kiedy masz testowanie?
                          • z_oe Re: po transferze 26.06.11, 20:35
                            Ty sie mnie nawet nie pytaj,bo dostaje drgawek-Ja dopiero 7 lipca ...jeny kupa czasu przede mna):
                            Ula trzymam kciukasy za srode, za piekne widoki na tesciesmile
                            • urszula1988r Re: po transferze 26.06.11, 20:39
                              jeju wspolczuje ci kochana ale dasz radewink dzieki wielkie kiss pozdrawiam
                            • alatoja Re: po transferze 27.06.11, 19:38
                              zoe, z tym sikancem to troche dziwnie, bo bo kilku dawkach pregnylu mimo wszystko moim zdaniem moze wyjsc, w Polsce w przypadku kuracji pregnylem po transferze robi sie bete, po 2 dniach znowu beta i patrzy sie czy przyrosla, jezeli tak to oznacza ciaze.
                              • z_oe Re: po transferze 27.06.11, 19:42
                                Ale wyczytalam,ze 10.000 pregnylu "siedzi"w ogranizmie 15 dni, 5.000 10 dni, Ja biore dawki po 1500....
                                1 lipca wychodzi 10dpt)mam ostatni pregnyl-mysle,ze spokojnie moglabym test zrobic 3 lub 4...byloby 14dpt. Jak myslisz?
                                W Holandii nie robia bety-niestety nawet nie moge zrobic odplatnie, nie maja tu prywatnych laboratoriow ):
                                • 19kasia Re: po transferze 27.06.11, 20:15
                                  U mnie prawdopodobnie kicha. Zrobiłam dziś po południu kolejnego sikańca i nawet "cienia" krechy nie było. A to już 11 dpt. Myślę że gdyby miało coś być to już by było, mimo że mocz nie z rańca. Jutro beta, ale to już taka bardziej formalność sad
                                  I co dalej...???
                                  • z_oe Re: po transferze 27.06.11, 20:29
                                    Nie ufalabym , wynik moze byc falszywy. Mocz nie byl z rana to po pierwsze, po drugie 11dpt...tez roznie z tym bywa. U jednych jest blada krecha u innych nie. Glowa do gory , idz na bete i spokojnie czekaj.
                                    Kiedy mialabys dostac @? Ja powinnam miec 3 lipca, jak nie przyjdzie to robie tesciksmile
                                    • 19kasia Re: po transferze 27.06.11, 21:38
                                      Zyje już tylko tymi testami, zapomniałam że w ogóle istnieje coś takiego jak @ i musiałam dobrze poszperać w kalendarzu, by móc określić jej termin -08.07. Mam długi cykl (33dni) więc zwariowałabym gdybym tyle musiała jeszcze czekać. Zresztą jutro muszę zrobić betę - zalecenie lekarza. I nieunikniona chwila prawdy.
                                      Fakt - naczytałam się teraz trochę o przypadkach innych dziewczyn i różnie to jest. Niektóre z nich nawet w 12 dniu miały betę nieco ponad 20, więc mam jeszcze złudzenia, ale raczej nikłe.
                                      Dzięki z_oe za wsparcie, obyś miała rację. I powodzenia oczywiście, trzymam kciuki!
                                      • z_oe Re: po transferze 27.06.11, 21:45
                                        Kasia jestesmy na takim etapie,ze juz nigdzie przed tym nie uciekniemy-tak czy siak juz niedlugo dowiemy sie co tam w brzuszkach sie dzieje.
                                        Ja mam czasem naloty,ze sie nie martwie,probuje sobie wmowic,ze jak nie teraz to przeciez nastepnym i nastepnym razem sie uda. Ale to takie trudne, bo wiadomo chcialoby sie juz i terazsmile
                                        Ja sie wyglupilam i kupilam wczoraj skarpetki-ale buciki- biale ze wstazka rozowa..nie wiem czemu rozowa-tak bardzo boje sie miec coreczke ,ze nastawiam sie tylko i wylacznie na chlopaka...
                                        • 19kasia Re: po transferze 27.06.11, 22:06
                                          Podziwiam Twoja odwage i determinacje.
                                          Ja za pierwszym razem tez marzylam sobie jak to bedzie, juz myslami robilam przemeblowanie w domu, wybieralam imiona (bo mialy byc blizniaki), wyobrazalam sobie ze dziele sie swoja nowina z rodzina, znajomymi itd.... Czekalam cierpliwie na bete, nie robilam zadnych sikancow, bo bylam pewna ze jestem w ciazy.
                                          I moja beta powalila mnie, ale mialam swiadomosc, ze jesli sie nie uda to mamy jeszcze mrozaczki.
                                          Teraz boje sie myslec o tym co by bylo gdyby... Predko odganiam wciaz powracajace mysli, ze moze jednak sie uda, bo tak bardzo boje sie kolejnego zawodu.
                                          Stad te nerwy, bezmyslne testy i panika.
                                          I ten brak plamienia, o ktorym wszyscy pisza, ze to implantacja.
                                          Masakra. Mam nadzieje ze zasne tej nocy i ze niemile panie z laboratorium nie kaza mi znow czekac caly dzien na wynik.
                                          Z_oe - mowisz ze chlopczyk - ja tam marze o blizniakach. Oby nasze marzenia sie spelnily smile

                                          • z_oe Re: po transferze 28.06.11, 05:20
                                            Kasia nie zalamuj mnie, Ja tez nie mam (nie mialam) tego plamienia,ale jak czytan na necie to nie wszystkie kobitki je mialy i sa z brzuszkami.
                                            Mam nadzieje...sama nie wiem.
                                            My ruszamy z kopyta od razu po tescie, chce by do punkcji itp doszlo jeszcze w kolejnym cyklu-lipcu.
                                            Za starzy jestesmy na przerwe-Ja 35 ,maz 40 lat-na no tu czekac-ech zycie.
                                            Trzymam kciukasy za sliczna betke!!
                                            • 19kasia Re: po transferze 28.06.11, 14:21
                                              No i dupa! Beta poniżej 2. Już obie popłakałam, poużalałam się nad sobą, wyklęłam tę cholerną niesprawiedliwość i... trzeba walczyć dalej. Jeszcze niedawno mówiłam, że jeśli się nie uda to już koniec, a tymczasem nie zastanawiałam się ani chwili. Napisałam maila do dr z pytaniem co dalej. Kazał się zgłosić na wizytę po @, wtedy ustalimy dalsze leczenie.
                                              I znów czekanie, badania, zastrzyki, zwolnienia w pracy, unikanie odpowiedzi na wścibskie pytania znajomych, niepewność, lęk, pytania - ile komórek, czy będzie je czym zapłodnić, czy będą się dzielić, czy będzie co zamrozić, itd... niekończąca się opowieść
                                              Jeszcze te moje długie cykle dodatkowo wydłużają czas. Ile jeszcze jestem w stanie wytrzymać???
                                              Z_oe teraz Twoja kolej, musisz poprawić statystyki, bo jak na razie kiepsko nam idzie. Mocno Ci kibicuję, żeby choć Tobie się udało, co tam - musi się udać!
                                              • camila111 Re: po transferze 28.06.11, 14:26
                                                Kasia jedyne co moge powiedziec to przykro mi... sad który masz dziś dpt?
                                                Ale cieszę sie że masz już plan i szybko działasz.
                                                • 19kasia Re: po transferze 28.06.11, 14:35
                                                  Dzięki camila. Dziś 12 dpt, koniec złudzeń. Do @ całe 10 dni, a jak na złość pewnie jeszcze się spóźni sad
                                                  • 19kasia Re: po transferze 28.06.11, 14:41
                                                    Camila- o ile dobrze kojarzę czytałam Twoją historię także na innym wątku. Za którym razem Ci się udało i co słychać u maluszka (maluszków)?
                                                  • camila111 Re: po transferze 28.06.11, 15:17
                                                    Pierwsze IVF - @ nawet nie doczekałam testowania. Pózniej jedno crio - udało się na 2 tygodnie od testowania i poronienie. Kolejne crio nie doszło do skutku bo mrozaczki nie przertwały rozmrażania. No i drugie IVF - nowa klinika na miejscu, stymulacja do dupy bo nie ma zadnych mrozaczków, tylko dwa, byłam wsciekła na cały swiat, spisałam tą procedurę na straty a tu taka niespodzianka. Jeszcze sie nie cieszę bo ciągle mam planienie które już mnie delikatnie mówiąc wku... boję się. wizyte mam 14 lipca wiec musze jakoś do niej dotrwac i mam wielką nadzieję w komplecie.
                                                    bedzie dobrze musisz w to wierzyć.
                                                  • 19kasia Re: po transferze 28.06.11, 15:30
                                                    Wierzę i Ty też musisz. Dużo przeszłaś, teraz sobie przypomniałam, więc tylko mogę się domyślać co czujesz. Wypytuję o te "razy" tak dla podtrzymania samej sieie na duchu, że skoro Wam się udaje to i mnie kiedyś musi.
                                                    camila bedzie dobrze - zasłużyłaś sobie na to, ściskamsmile
                                                  • karrotka3 Re: po transferze 28.06.11, 16:11
                                                    Kasia, bardzo mi przykro bo trzymałam za Ciebie kciuki. Wiem dobrze co czujesz bo przechodziłam to dwa razy - dwa pełne programy i za każdym razem brak mrozaczków i klapa. Postanowiliśmy że trzeci raz to bedzie nasz ostatni bo na wiecej nie mam juz psychicznie sily a dwa to finanse. Trzymaj się ciepło i odpocznij trochę po bo ten czas jest potrzebny i pomaga nabrać nowej energii
                                              • z_oe Re: po transferze 28.06.11, 14:52
                                                cho.lera kasia i co Ja mam Ci kochana napisac-zycie jest do du.
                                                Nie poddawaj sie, bo bedziesz tego zalowac. Wal do przodu poki mozesz, pozniej juz jak wszystko wyczerpiesz,powiesz zrobilam co moglam....
                                                Nie ma tak dobrze,by sie za 1 lub 2 razem udawalo-takie rzeczy to tylko w filmach albo u tych co maja wiecej aniolow strozow niz my...
                                                Mi sie juz odechcialo testowac...teraz poki co mam nadzieje i wole sie jej trzymac. Boje sie,ze ten test wszystko popsuje
                                                • 19kasia Re: po transferze 28.06.11, 15:03
                                                  Nie poddaję się i Ty z_oe też tego nie rób, w końcu komuś musi się udać.
                                                  Niektórzy mówią - pozytywne myślenie - g... prawda. Najlepiej byłoby je w ogóle wyłączyć i cierpliwie czekać, tylko jak to zrobić??
                                                  • z_oe Re: po transferze 28.06.11, 16:51
                                                    Kasia nie robimy tego ot tak sobie, przeciez wczesniej czy pozniej sie musi udac,bo jakby inaczej.
                                                    Ja mam spokojne i przespane nocki,bo refunduja mi 6 icsi na naturalnym i pozniej jakby co 2 pelne stymulacje ...wiec jest tego troche.
                                                    W Pl. za wszystko sie placi i nie kazdego stac na kilka prob-to jest dolujace, bo za kazdym nieudanym transferem ida bardzo duze pieniadze- w glowie sie nie miesci.

                                                    Dzis 6dpt...holender wypatruje plamien i jak na zlosc sucho i czysto...pewnie popij woda buuuuu
                                                  • urszula1988r Re: po transferze 28.06.11, 17:11
                                                    jeju dziewczyny jestem z wami jak czytam ze znowu jednej z nas sie nie udalo to mi sie plakac chce smile to wszystko jest cholernie niesprawiedliwe kobiety ktore chcialyby dziecko i oddaly by wszystko nie moga a takie france co porzucaja dzieci albo wyrzucaja do smietnika to maja !!uncertain ja jutro sie dowiem juz co i jak ale wydaje mi sie ze sie nie udalo crying(((( trzymajcie sie kochane kiss
                                                  • z_oe Re: po transferze 28.06.11, 17:13
                                                    Ula mam nadzieje,ze zle Ci sie wydajesmile Bedzie dobrze-daj znac, trzymam kciuki!
                                                  • urszula1988r Re: po transferze 28.06.11, 17:23
                                                    oby sad napewno dam znacsmile
                                                  • urszula1988r Re: po transferze 28.06.11, 17:24
                                                    obycrying napewno dam znac smile trzymajcie sie kochane
                                                  • 19kasia Re: po transferze 28.06.11, 17:42
                                                    Nawet nie wiem skąd biorę siły. Jest to dla mnie potężny dramat, ale skoro od razu myślę o nastepnym podejściu, to znaczy że jeszcze nie wszystko stracone, że jestem dość silna, by dalej walczyć. Dziś kilka z Was napisało, że udało się za 3 razem. Nie pozostaje mi nic innego jak wierzyć w magiczną moc tej cyferki smile "Gdy Bóg drzwi zamyka, to otwiera okno"- tego się będę trzymać i Wam też radzę, żeby nie zwariować.
                                                    Urszula - wiem, że złe nowiny mocno dołują, że ktoś kto czeka na wynik chciałby krzepić się dobrymi wiadomościami. Ale gdy już musimy stawić czoło porażce to takie wyrzucenie swoich myśli tu na forum bardzo pomaga, a wszystkie słowa płynące od Was bardzo podnoszą na duchu. I za nie serdeczne dzięki.
                                                    Mi się nie udało, ale z Tobą nie musi być tak samo, mocno w to wierzę, trzymaj się ciepło.
                                                  • thursday.next Re: po transferze 28.06.11, 20:40
                                                    Kasiu, przykro mi sad . Zbieraj siły, mam nadzieję że los Ci wkrótce wynagrodzi smutne chwile.
                                                  • liza31 Re: po transferze 28.06.11, 22:47
                                                    Kasia, nie poddawaj się. Ja mocno wierzę w to, że sie w końcu uda! Życzę Ci dużo siły i cierpliwości. Ja tez jestem po przejsciach i wiem co piszę. Głowa do góry smile
      • thursday.next Re: 12 dpt beta 186,7:) 26.06.11, 21:34
        camilla - piękna beta!!! serdecznie gratuluję
    • z_oe Re: czerwcowe invitro 29.06.11, 13:09
      Zrobilam z siebie idiotke na calego.
      Zakupilam testy ciazowe ,12 sztuk. No i nie bylabym soba gdybym nie sprawdzila czy i jak dzialaja,bo takich jeszcze nigdy nie mialam-paskowe.
      No i wyszla 2 krecha slaba..widoczna. Na tescie pisze,ze wykjrywa ciaze na 5 dni przed spodziewana @. Ja jestem 4 dni przed @
      Nic sobie z tego nie robie, bo mialam 5 dni temu podany pregnyl 1500, z tego co wnioskuje moze sie utrzymac w organizmie nawet i do 5 dni. Pewnie stad niby ta 2 krechasmile..no i co z tego...przynajmniej mam ladny widok przed 10 minsmile
      Transfer mialam 22 czerwca...
      3 lipca -w dniu spodziewanej @ -jak nie przyjdzie-powtorze test.
      Acha no i nie boje sie porazki, bo wiem,ze jak nie teraz to uda sie za kolejnym i kolejnym i kolejnym razem...icsi do skutku-oto moje motto!
      • camila111 Re: czerwcowe invitro 29.06.11, 13:33
        hihih fajnie musiało to wyglądac jak kupowałas tyle testów. Z-oe bedzie dobrze może i teraz wynik jest fałszywy przez pregnyl ale może niesmile Fajnie że masz takie podejście. fajnię że macie tyle podejśćwink 3mam kciuki nieustannie za Ciebie i reszte dziewczyn.

        U mnie bez zmian, plamienie ciagle jest. W brzuchu dziwne uczucie, nie jak na @ ale coś tam sie dzieje.

        Ciekawe co u reszty zaciążonych, pewnie są juz po pierwszej wizycie, odezwijcie się
        • z_oe Re: czerwcowe invitro 29.06.11, 13:48
          camila testy zamowilam i zaplacilam przez neta. Wstydzilam sie isc do apteki i zapakowac az tyle hihi...pomyslalaby babka,ze zbiorowo bede z kims testowac hahhaha.

          Ja podchoddze do tego z lekkim przymrozeniem oka, pewnie,ze chcialabym,ale jak nie wyjdzie teraz to wyjdzie pozniej- tak to juz jest,ze Ja nie mam niczego ot tak od razu buuu
          Trzymam kciukasy za Ciebie kochana!
          • urszula1988r Re: czerwcowe invitro 29.06.11, 17:23
            witam dziewczynysmile no i mam przerabane na calej lini://// wczoraj bylam na probraniu krwi dzisiaj mialam dzwonic do lekarza jak wyniki dzwonilam kilka razy i nie moglam sie dodzwonic jak juz sie dowdzwonilam kazali zadzwonic za 1,5 godziny bo jeszcze wyniki ze szpitala nie przyszly wiec zadzwonilam pozniej i okazalo sie ze te pipy gdziez zgubily moja probke krwi i jutro mam jechac po raz kolejny 50 km zeby pobrali ja 2 raz no poprostu masakra na domiar wszystkiego dzisiaj przyszla @ i jestem tolatnie zalamana juz chyba dam sobie z tym wszystkim spokoj moze lepiej zaadoptowac jakiegos maluszka i pomuc jemu niz meczyc sie jak i tak nigdy nam nic nie wychodzi:///
            • z_oe Re: czerwcowe invitro 29.06.11, 17:36
              Ula serce sie kraje jak czytam Twoj w[is. Dziewczyno nie poddawaj sie, adopcja to fajna sprawa,ale prosze Cie poki mozecie idzicie do przodu-nie poddawaj sie. Ja wiem,ze latwo wystukac to w klawiature-gorzej zrobic, ale przeciez takie jest zycie-jak nie walczysz to nie dostaniesz nic.
              Przytulam
              • urszula1988r Re: czerwcowe invitro 29.06.11, 17:50
                jak dla mnie to juz za dlugo trwa moja psycha juz tego nie wytrzymuje ,w pracy, w domu powstrzymuje sie od placzu zeby ludzie i rodzice nic nie widzieli i sie nie wypytywali ale juz poprostu nie moge niewiem co zrobie dalej moj maz ciagle naciska na dalesze proby ale on tego wogole nie przezywa ze mna stoi gdzies z boku i sie przyglada jedyne co potrafi powiedziec to nie placz itp. zamiast mnie jakos podtrzymac na duchu woli gadac z kolegami o autach moze dlatego ze to nie jego wina, ze on juz ma dziecko juz sama niewiem co rozbic i jak sobie z tym poradzic
                • z_oe Re: czerwcowe invitro 29.06.11, 18:05
                  Ula skarbie tak nie mozna myslec. Nie chcesz dziecka dla meza ale przede wszystkim dla siebie. Badz egositka i walcz . Nie mozna sie poddac. Wiem,ze jest ciezko gdy jestes z tym wszystkim sama, ale od tego sa takie miejsca jak te, moze gdzies tu, wsrod tych "Naszych"dziewczyn spotkasz dziewczyna z Twojej miejscowosci, lub taka ktora mieszka blisko i umowicie sie na kawe...
                  Niedole ,porazki, radosci, smutki lzej jest gdy mozesz sie tym z kims podzielic .
                  Z doswiadczenia wiem,ze nie wszystko mozesz powiedziec facetowi, bo On sie nie zna na plamieniach, owulacjach, bolach jajnikach, poza tym czy Oni wiedza co to sa jajniki, cialka zolte, komorki jajowe i z czym to "sie je"?
                  Wierze,ze kazda starajaca sie kobieta zostanie mama...dla jednej przychodzi to bez problemu i szybko...inna stara sie duzo dluzej.
                  Przytulam smutasku
                  • urszula1988r Re: czerwcowe invitro 29.06.11, 18:18
                    chcialabym miec twoja sile i wiare naprwde kazda z obecnych tutaj powinna brac z ciebie przyklad napewno postaram sie cos zrobic zeby dac rade dalej walczyc pozdrwaiam kiss
                    • edytka8080 Re: czerwcowe invitro 29.06.11, 20:11
                      ja walcze juz 10 długich lat przeszłam dwie inseminacje ,cztery in vitra i jeden crio i walcze nadal sie nie poddaje
                      • z_oe Re: czerwcowe invitro 29.06.11, 20:26
                        Witaj Edytka, a mozesz napisac jakie macie "problemy"? Jezeli in-vitro nie wypalilo mysleliscie nad icsi?
                        I podoba mi sie to,ze walczysz..tak powinno byc-do konca z nadzieja!
                      • edytka8080 Re: czerwcowe invitro 29.06.11, 21:29
                        umnie wszysko ok i u męza a ciązy niema
                        • edytka8080 Re: czerwcowe invitro 29.06.11, 21:33
                          teraz sie lecze w łodzi u prof HENRYKA TCHÓRZEWSKIEGO imunologa
                      • ania_ac Re: czerwcowe invitro 06.07.11, 19:29
                        edytka8080 napisała:

                        > ja walcze juz 10 długich lat przeszłam dwie inseminacje ,cztery in vitra i jede
                        > n crio i walcze nadal sie nie poddaje
                        gratuluję wytrwałości. Jesteś WIELKA!!!!
            • thorgalla Re: czerwcowe invitro 29.06.11, 20:34
              urszula1988r napisała:
              > witam dziewczynysmile no i mam przerabane na calej lini
              https://www.cosgan.de/images/midi/traurig/a020.gif A może to tylko krwawienie?
              A jeżeli jednak się nie udało to nie możesz się poddawać.Popłaczesz,wyładujesz złość a potem trzeba dalej walczyć.Całkowicie Cię rozumiem.
              Właściwie w jakiej części kraju mieszkasz i gdzie się leczysz.Ja w szpitalu w Holbæk.
              Może być na priva.
              • urszula1988r Re: czerwcowe invitro 30.06.11, 16:23
                na 100% @ dzisiaj juz konkretna uncertain bylam dzisiaj na becie i jutro sie dowiem to co juz wiemy uncertain sad((
                • z_oe Re: czerwcowe invitro 30.06.11, 16:45
                  Ula przykro mi ): W ktorym tc jestes? Kurcze no,do kitu z tym wszystkim...
                  • urszula1988r Re: czerwcowe invitro 30.06.11, 17:15
                    co to tc?
                    • z_oe Re: czerwcowe invitro 30.06.11, 17:25
                      hahhaha sorry,normalnie na mozg mi siada od tych hormonow kochana mialo byc dc (dzien cyklu) smile
      • sztu.czka Re: czerwcowe invitro 29.06.11, 17:19
        z_oe jesteś szalona! Zazdroszczę Ci takiego podejścia...
        Ja też zrobiłam test (jutro mam wyznaczoną betę, a dziś jest 11 dpt, więc powinno już wyjść) i niestety porażka. Zatem dołączam do grona tych, którym się nie udało sad I na dodatek podali mi jedyne dwa zarodki, które powstały sad Zatem jeśli zdecyduję się na kolejne podejście, to trzeba będzie wszystko zaczynam od początku. Kolejne nerwy, czas i 12 tys. sad sad sad Nawet nie chcę o tym myśleć...
        • z_oe Re: czerwcowe invitro 29.06.11, 17:23
          sztuczka kochanie moje ,Ty mi tu nie wypisuj glupot. U jednej sikaniec wychodzi wczesniej niz beta (zalezy jaki test kupilas) u innej nie. Wiec szoruj jutro na bete i pochwal sie Nam pieknymi wynikamismilesmile)smile Negatywnych wiadomosci jutro forum nie przyjmuje zrozumiano?!?!
          • sztu.czka Re: czerwcowe invitro 29.06.11, 17:44
            z_oe, kochana jesteś i zazdroszczę Ci takiej wiary - większej niż moja sad Kupiłam test co to podobno wykazuje ciążę na 6 dni po zapłodnieniu... Ale oczywiście zrobię jutro betę i na pewno potwierdzę wynik crying Już mam tego dosyć sad
            • z_oe Re: czerwcowe invitro 29.06.11, 17:58
              Oj sztuczka, nie wierze,ze masz calkowicie dosc-dzisiaj , tu i teraz napewno,ale jutro gdy rano wstaniesz powiesz...o nie mili panstwo nie dajemy za wygrana, wczesniej czy pozniej pojawia sie w domu nieprzespane noce, pampersy pelne "niespodzianek", obslinione meble w trakcie zabkowania, moje odrosty i zarosniete brwismile
              Zobaczysz!
              Widzisz Ja mam synka-jest calym moim swiatem- nie wyobrazam sobie innego. Bylo trudno,ale z pomoca Boza urodzil sie zdrowy.
              Ja nie wierze w lekarzy i ich medyczne sztuczki, bo prawde mowiac medycyna wspomaga ale nie "daje"
              Kiedys-dawno temu bylam w ciazy z urocza mala dziewczynka. Byla wspaniala ...
              Ktorejs nocy mialam sen...rano poszlam na kontrole -ostatnia, tuz przed porodem. Na usg zobaczylam cialko mojej maluskiej,bez oznak zycia...serduszko przestalo bic. Moja mala odeszla w moim snie-lekarz rozlozyl rece i powiedzial,ze sie zdarza .
              Widzisz kochana sztuczko,My bylismy 2 tyg przed terminem porodu...stracilam wszystko- wtedy blagalam Boga by zabral mi oddech.
              Ale On zdecydowal inaczej- zrobil mi na zlosc i kazal zyc z tym bolem.
              Po 15 latach staran Aniol zszedl na ziemie i nazwal mnie mama...do dzis sie Nim opiekuje i dziekuje Bogu za najpiekniejszego aniolka jakiego mozna sobie wyobrazic w ludzkiej postaci.

              Dzis znow skromnie prosze Boga o blogoslawienstwo...mam nadzieje,ze je otrzymam.
              • urszula1988r Re: czerwcowe invitro 29.06.11, 18:03
                jeju kochana wspolczuje ci naprwde duzo przeszlas i jestem pelna podziwu dla ciebie ze dalej masz tyle wiary i sily pozdrawiam goracosmile
              • 19kasia Re: czerwcowe invitro 29.06.11, 18:14
                Z_oe - przeszłaś samą siebie. Przeczytałam Twoje wyznanie i popłakałam się jak bóbr. Więc jedno dzieciątko już masz, drogie odeszło, a o kolejne walczysz? Niesamowite to wszystko, a Twoja historia tym bardziej mobilizuje mnie do dalszej walki. Nawet jeśli się nigdy nie uda, chcę wiedzieć, że zrobiłam wszystko co mogłam, by zostać mamą.

                Urszula - jeszcze jest nadzieja, wiesz dobrze, że dopiero beta to wiarygodny wynik, a jeśli nie teraz to następnym. Walcz kobieto, nie poddawaj się. Widzisz co piszą dziewczyny, więc na pewno warto!

                Sztuczka to samo do Ciebie - wiem co mówię. Ja też myślałam że to już koniec, a gdy odebrałam negatywny od razu zaczęłam planować następne podejście. Zobaczysz - znajdziesz w sobie siłę i tego Ci życzę i zresztą nam wszystkim.
                • sztu.czka Re: czerwcowe invitro 29.06.11, 18:17
                  Kasia, dziękuję! Bez Was pewnie nawet nie poszłabym na tą jutrzejszą betę. Dziękuję, że jesteście!
              • sztu.czka Re: czerwcowe invitro 29.06.11, 18:15
                zo_e, dziękuję! Podnosisz mnie na duchu. Faktycznie, przeszłaś już dużo więcej niż ja... A ja tu użalam się nad sobą, a jak widać ludzie mają gorsze doświadczenia... Ja też już raz byłam w ciąży. Staraliśmy się z mężem i staraliśmy i jak już się udało to Bóg nie pozwolił nam cieszyć się tym szczęściem długo ii maleństwo też nie przyszło na świat. Jak ból trochę przeszedł, zaczęliśmy się starać z mężem ponownie. I tak mija właśnie 5 rok. I jakoś z każdym kolejnym miesiącem wiary w to, że się uda mam coraz mniej. Coraz mniej ma też tej wiary duchowej, jakoś nie jestem w stanie poukładać sobie tego świata, w którym tyle niesprawiedliwości i bólu. Oj, szkoda gadać. Naprawdę muszę chyba odpocząć...
                Ale dziękuję Ci kochana za twoje wsparcie i dobre słowa. Bardzo mocno trzymam kciuki, żeby Ci się udało!!!
              • thursday.next Re: czerwcowe invitro 29.06.11, 23:35
                zoe - ja także wierzę, że Leona zesłał mi Bóg... tak samo jak moją Kropeczkę, która na dzisiejszej wizycie mierzyła dumne 5,5 mm i miała widoczne serduszko smile
                • z_oe Re: czerwcowe invitro 30.06.11, 05:28
                  No kochana 5.5mm to juz wielgachna kropkasmile Niech zdrowo rosnie cale 9 miesiecysmile Fajnie Ci hihi rozpieszczaj sie ile mozeszsmile
                • 19kasia Re: czerwcowe invitro 30.06.11, 13:09
                  .. też bym chciała taką Kropeczkę z serduszkiem smile Pozdrowienia dla Kropki i jaj Mamy!
    • 19kasia Re: czerwcowe invitro 29.06.11, 18:27
      Bardzo dużo się dziś dzieje na tym wątku. Te wszystkie nasze testy zbiegły się w czasie. Strasznie fajnie, że nie jesteśmy same z tym wszystkim, że jest komu się zwierzyć, bo kto nas lepiej zrozumie/ Tak sobie myślę - gdyby można było się spotkać i pogadać normalnie, to by dopiero było wsparcie!
      • z_oe Re: czerwcowe invitro 29.06.11, 18:45
        Dziewczyny gdybysmy sie mialy spotkac po tych wszystkich stymulkach ,porodach i karmieniach piersia-to bylaby normlanie impreza na 102!

        Nie poddawac sie, walic do lekarza, zadawac debilne pytania i oczekiwac madrych odpowiedzi.
        Co Nas nie zabije to Nas wzmocni|!

        Ja tam jak mowilam testuje od dzis do konca-az sie testy skoncza- w czasie @ tez (jak sie przypaleta),bo wiem,ze niektore ciezaroweczki maja @ w pierszym miesiacach ciazy...do upadlego az w koncu dziecie sie pojawi smile A co- kto mi zabroni he?smilesmile Wiara czyni dziewczyny cuda!
        • sztu.czka Re: czerwcowe invitro 29.06.11, 18:53
          oj tak, marzę o spotkaniu jak już wszystkie będziemy conajmniej podwójne wink Dla mnie Wasza obecność znaczy bardzo dużo, naprawdę. W rzeczywistości nie mogę porozmawiać na ten temat z nikim, oprócz M. Bardzo Wam dziękuję!!!
          • liza31 Re: czerwcowe invitro 29.06.11, 23:40
            sztuczka, ja miałam podobny przypadek jak Ty. Naszemu maleństwu tez nie udało się przyjśc na świat, ciężko mi o tym pisać. Potem 4 lata walki i udalo się. Mamy dzieciątko smile Jutro mam transfer, walczymy o następne. Jeśli mogę prosić to proszę o kciuki...
            Nigdy nie wolno się poddawać dziewczyny! Ściskam.
            • z_oe Re: czerwcowe invitro 30.06.11, 05:27
              Liza nie musisz prosic o kciukismile My tu je trzymam czy Tobie sie podoba czy niesmile
              Bedzie dobrze...lec po maluszka,bo gdzie Mu bedzie lepiej jak nie u mamy smile
              • 19kasia Re: czerwcowe invitro 30.06.11, 13:12
                Kciuki zaciśnięte, ale chyba musimy wymyśleć jakiś lepszy sposób bo coś te kciuki osttnio nie działająsmile
                • liza31 Re: czerwcowe invitro 30.06.11, 16:06
                  Jestem już po... Chociaz mam wrażenie, że kilka minut pózniej "coś" mi wyciekło. Teraz rwe sobie włosy z głowy i myśle po co kucnęlam zapinając buty? Mam nadzieję, ze maluchy nie wypadły... Myślicie, że to juz jakaś schiza? Czy może to po prostu poranna luteina. Ściskam mocno!
                  • z_oe Re: czerwcowe invitro 30.06.11, 16:19
                    Obstawiam na poranna luteine-schizy przyjda juz niedlugosmile
                    Dzieciaczki nie wypadna. Lekarz mi wytlumaczyl po chlopsku-ze te nasze ziarenka sa jak kawalki orzechow w pascie orzechowej do tego w szkolnej kanapcesmile Nie ma szans ,ze wypadnasmile Bedzie dobrzesmile
                    • urszula1988r Re: czerwcowe invitro 30.06.11, 16:27
                      moj lekarz tez mi powiedzial ze nie wypadna bo sa scisniete jak kanapka hehe buziaczki
                      • z_oe Re: czerwcowe invitro 30.06.11, 17:00
                        Czyli moj lekarz mowil prawdesmile hihi
                        • urszula1988r Re: czerwcowe invitro 30.06.11, 17:08
                          hehesmile jak tam dzisiaj sie trzymacie dziewczyny? ja juz lepiej planuje juz druga probe byc moze pod koniec lipca jutro musze jeszcze dowiedziec sie jakie sa wyniki choc juz dla nas oczywiste i na wizyte sie umowic i wtedy dowiem sie wszystko dokladnie smile pozdrawiam goracokiss
                          • z_oe Re: czerwcowe invitro 30.06.11, 17:11
                            Ula no i to sie chwali-cios za ciosem, oby do przodu. Mam nadzieje,ze wypali u Ciebie jeszcze w lipcusmilesmile
                            • urszula1988r Re: czerwcowe invitro 30.06.11, 17:19
                              tez mam taka nadzieje smile teraz czekam na twoje wyniki oby ci sie udalo kiss
                              • urszula1988r Re: czerwcowe invitro 30.06.11, 17:35
                                wczoraj mialam plamienie wiec sie nie liczy dzisiaj jest pierwszy dc.
                          • sztu.czka Re: czerwcowe invitro 30.06.11, 18:29
                            wiem, że miało nie być dziś złych wiadomości... Niestety dziś przyszło potwierdzenie, że tym razem znowu porażka sad Zatem wczorajszy test nie kłamał. No nic, jakoś trzeba się podnieść... Trzymam kciuki za te, które jeszcze mają szanse!
                            • urszula1988r Re: czerwcowe invitro 30.06.11, 18:43
                              przykro mi ze tobie rowniez sie nie udalo cos pechowy dla nas ten czerwiec://
                              • sztu.czka Re: czerwcowe invitro 30.06.11, 18:50
                                czerwiec, kwiecień, luty... W ogóle jakoś pechowe ostatnie pięć lat sad
                                • urszula1988r Re: czerwcowe invitro 30.06.11, 18:54
                                  moze sierpien bedzie bardziej udanysmile napewno kiedys nam sie uda . musi!!!! smile dzisiaj jestem pelna optymizmu smile caluski
                                  • sztu.czka Re: czerwcowe invitro 30.06.11, 19:07
                                    Dzięki kochana, ale ja chyba muszę jednak odpocząć. Musiałabym zaczynać całą procedurę od początku, a mój organizm już chyba więcej w najbliższym czasie nie zniesie. No nic, trzymam za Ciebie kciuki - i za sukces i za wytrwałość kiss
                                    • urszula1988r Re: czerwcowe invitro 30.06.11, 19:15
                                      to odpocznij kochana i od nowa walcz i nie podawaj sie ja bede walczyc do konca. tak dzisiaj postanowilam i tego bede sie trzymac. jak juz zaczelismy walczyc to bedziemy nie ma co teraz przerywac wszystkiego i czekac bog wie na co. moze chociaz tym razem uda mi sie ze beda mrozaczkismile pozdrawiam goracokiss
                                      • z_oe Re: czerwcowe invitro 30.06.11, 20:07
                                        Sztuczka bardzo mi przykro.Nabierz sil, odpocznij po tych wszystkich hormonach i wracaj do kliniki...przytulam z calego serca
                        • 19kasia Re: czerwcowe invitro 30.06.11, 19:09
                          To na pewno luteina. Ze mnie to diabelstwo też wyciekało dniami i nocami, nic przyjemnego.
                          Ale schize rozumiem. Ja nawet bałam się iść do toalety, bo pomyślała, że jak mocniej pocisnę... smile Laseczki - mocno trzymam kciuki, dbajcie o siebie, choć pewnie co ma być to będzie.
                          Dziś cały dzień pobolewa mnie brzuch, jak na @. prawidłowo miała się pojawić dopiero 8 lipca. Czyżby hormony ją przyspieszyły? Nie ukrywam, że byłoby mi to na rękę.
                          • 19kasia Re: czerwcowe invitro 30.06.11, 19:15
                            Jakoś mi się popier... Nie w tym miejscu chciałam umieścić swoją wypowiedź. To oczywiście było do Lizy.
                            Urszula tak trzymaj, nie można się poddawać.
                            Sztuczka - strasznie mi przykro, ale wierzę, że kiedyś i dla nas zaświeci słońce. Mocno przytulam
                          • urszula1988r Re: czerwcowe invitro 30.06.11, 19:18
                            mi po transferze caly czas cos wyplywalo hehe ale wiem co to bylo tongue_out crinone wink
    • liza31 Re: czerwcowe invitro 30.06.11, 22:40
      Dzięki za słowa pociechy moje kochane współtowarzyszki smile Chyba trochę się przestraszyłam.
      W ogóle dzisiaj byłam przez to mocno rozkojarzona i na niczym nie mogłam sie skoncentrować.
      Dziewczyny nie poddajemy się! Uściski.
      • z_oe Re: czerwcowe invitro 01.07.11, 21:24
        Oczywiscie,ze sie nie poddajemy...Dzis mialam kryzys dnia 9pt...poplakalam sie o 4.30 rano -no odbilo mi...Teraz juz jest super i sie bardzo ciesze,ze jest mi dane to wszystko przechodzic. Jest wiele par ,ktore borykaja sie z bezplodnoscia i finansowo nie moga sobie pozwolic na takie dylematy i schizy jakie My tu mamy...wiec glowa do gory-idziemy do przodu i dziekujemy Bogu za kazda wykorzystana szansesmile
        • liza31 Re: czerwcowe invitro 02.07.11, 19:35
          Ja tez jestem w lekkim napięciu, bo podejrzewam, że nie bedzie mnie stac na kolejną próbę... Przynajmniej przez najbliższe ładne kilka miesięcy. Beznadziejnie wyglada to w Polsce, niestety...
          Mam nadzieję, że humorek w dalszym ciągu dobry smile To napięcie powoduje takie schizy, tez je mam. I ciągle czuję mały stresik. Jak się go pozbyć? Pozdrawiam.
          • urszula1988r Re: czerwcowe invitro 02.07.11, 20:38
            kochana niejprzejmuj sie my mimo to ze jestesmy za granica tez mamy lekki problem z kasa uncertain stresiku chyba sie nie da pozbyc niestety smile u mnie humorek dalej dopisuje mam nadzieje ze juz tak zostanie pewne jest to ze do nastepnego razu anpewno bedzie smile pozdrawiam goraco
        • urszula1988r Re: czerwcowe invitro 02.07.11, 20:39
          i tak trzymaj kochana smile
        • urszula1988r Re: czerwcowe invitro 02.07.11, 20:41
          i tak trzymaj kochanasmile
          • z_oe Re: czerwcowe invitro 02.07.11, 21:57
            U mnie po ptakach no.
            Dzis mam 10dpt i z rana nie bylo widac kreski, no zesz...test powtorzylam przed chwila, nawet nie drgnie ):
            No coz 1 proba icsi zaliczona-szykujemy sie do drugiej.
            W wtorek mam bete -bylaby w 14dpt, ale chyba nie wykorzystam skierowania, zatrzymam na nastepny raz.
            Nie placze-duzo sobie przetlumaczylam.
            Dziewczyny trzymam za Was kochane wielgasne kciuki-niech Wam sie uda, niech betki rosna a testy pokazuje piekne 2 kreski.
            Bedzie dobrzesmile
            • karrotka3 Re: czerwcowe invitro 02.07.11, 22:16
              z_oe a ile to bylo przypadkow ze dziewczynom testy wychodzily negatywne nawet i w 12dpt a potem zrobiona beta pokzala ciaze! Takze nie skreslaj jeszcze tego podejscia, poki nie ma @ jest nadzieja i trzymam mocno kciuki!!!
              • z_oe Re: czerwcowe invitro 02.07.11, 22:33
                korrotka, tak,ale w wiekszosci przypadkow wlasnie w 10dpt pokazuja 2 krechy no...sama juz nie wiem..kupilam podpaski -czekam):
                • 19kasia Re: czerwcowe invitro 02.07.11, 22:58
                  Podpaski na pewno się kiedyś przydadzą, ale nie koniecznie terazsmile Jeszcze nic nie jest przesądzone. Trzymam kciuki za drugą krechę!
    • liza31 Re: czerwcowe invitro 02.07.11, 23:43
      A może ten test zrobiony jest przedwczesnie? Znam przypadek mojej koleżanki, kiedy @ nie przyszła 2 testy były nagatywne, a okazalo sie, ze jest w ciąży (obecnie w 5-tym) miesiącu smile Nie poddawaj się jeszcze. Trzymam kciuki!
      • camila111 Re: czerwcowe invitro 03.07.11, 09:20
        z_oe podpisuję się pod dziewcznami, póki nie ma @ to jeszcze jest nadzieja. Trzymamy kciuki i w 14 dpt leć na betę!!! całusy
        • z_oe Re: czerwcowe invitro 03.07.11, 09:35
          Dzisiaj jest 28dc, powinna sie pojawic @ ,mam nadzieje,ze bedzie wszystko oke i betka prawde mi powie smile Trzymajcie sie dziewczynkismile
          • coco7710 Re: czerwcowe invitro 03.07.11, 09:39
            z_oe ja Ci dam@ nie ma sio...jutro rob betke i bedzie db trzymam kciuki za Ciebiewink
            • z_oe Re: czerwcowe invitro 03.07.11, 09:51
              coco nie moge jutro, mam skierowanie na wtorek-trzeba czekac. Wtorek bedzie 13dpt-wiec juz betka powinna cosik wykazac prawda?
              • 19kasia Re: czerwcowe invitro 03.07.11, 13:58
                No musi wykazac! jak na razie rozumiem - @ nie ma? Dobry znak smile Trzymaj sie kochana
                • urszula1988r Re: czerwcowe invitro 03.07.11, 18:14
                  kochane zbytnio sikaczami nie ma co sie przejmowac moja sis robila test w 4 miesiacu ciazy i miala jedna kreske bo chciala sprawdzic na czy testy daja dobre wyniki hehe wiec nic straconego nejlepiej poczekac na betesmile buziaczki
                  • z_oe Re: czerwcowe invitro 03.07.11, 18:28
                    Dziewczyny poki co @ nie ma,nie wiem jak myslicie z powodu pregnylu moze sie spoznic? Juz sama nie wiem, glowa mala normlanie.
                    Nie wiem jak jest po nieudanym icsi-kiedy przychodzi @..w czas lub czy sie sponia...ech.
                    Trzymajcie sie moje pszczolki kochane
                    • liza31 Re: czerwcowe invitro 04.07.11, 10:00
                      Trzymam mocno kciuki smile
                      • coco7710 Re: czerwcowe invitro 04.07.11, 10:11
                        z_oe powodzenia sciskam kciukasywink @przychodzi normalnie po 1lub 2dniach po odstawieniu leków...ale u Ciebie nie przyjdzie zobaczyszwink
                        • z_oe Re: czerwcowe invitro 04.07.11, 10:22
                          Dzieki dziewczyny, wlasnie dzwonilam do kliniki, dzis mam 12dpt, mimo wszystko baba kazala mi robic test sikany lub z krwi w czwartek-15dpt..ona nie chce slyszec o wczesniejszym testowaniu buuu. Mam to skierowanie wiec trzymam chyba do czwartku. Dlaczego nie pozwala robic bety w 13dpt? przeciez duzo dziewczyn ja robi i wychodzi tak lub nie...ech
                          • 19kasia Re: czerwcowe invitro 04.07.11, 14:53
                            Z_oe - napięcie rośniesmile Uszy do góry, będzie dobrze!
                          • camila111 Re: czerwcowe invitro 04.07.11, 14:56
                            Może z_oe przez ten pregnyl?? Kiedy miałaś ostatni zastrzyk? Gdyby nie on to już dziś powtarzałabyc pierwszą betę. no ale może dzieki tym zastrzykom w Twoim brzuszku już grasuję malusia fasolka. Juz tyle wytrzymałas to postaraj się jeszcze jakoś wytrzymać to czwartku... 3mam kciuki!!!

                            • z_oe Re: czerwcowe invitro 04.07.11, 19:10
                              powiem tak moje kochane , wspoltowarzyszki doli i niedoli. Zastrzyk mialam 6 dni temu, na 6 dzien od zastrzyku zrobilam sikanca-negatywny-wiadomo,ze wiarygodny bo pregnyl1500 jest w organizmie do 4 dni-klinika mi powiedziala. Po tym negatywnym tescie (w niedziele o 7 rano)dostalam ostatni zastrzyk z pregnylu...i teraz mam czekac do czwartku na sikanca-wedlug kliniki. No ...czyli dooopa blada, w niedziele byl 10dpt i test sikany negatywny..wiec Ja jestem po ptakach.
                              Zobacze jeszcze w czwartek,ale cuda kochane to tylko w filmach ):
                              Wczoraj czyli w niedziele mialam 28dc, ustawowo @ miala przyjsc ale nie ma...mysle,ze pregnyl ja przytrzymuje ):
    • camila111 dziewczyny z pozytywnymi betami... 04.07.11, 15:12
      ... napiszcie co u Was słychać, jak sie czujecie, czy miałyscie juz pierwsza wizyte??
      ciekawa jestem co u Was.

      Ja cierpliwie czekam na tą pierwszą wizytę. Modlę się, żeby dotrwać do tej pierwszej i niejedynej ciążowej wizyty. Już wiem, że mam odstawić Dostinex, resztę leków ciągle brać.
      Ja ogólnie czuje sie dobrze, czasami brzuch mnie pobolewa i jest mi słabawo - kręci mi się w głowie. Poza tym jest ok.

      Ja już przebieram nogami która następna, mam nadzieję, że jeszcze parę kobietek do nas dołączy!!!
      • karrotka3 Re: dziewczyny z pozytywnymi betami... 04.07.11, 16:00
        Hej, moja wizyta jutro i troche sie denerwuje bo prawie nie mam objawow..Moze potem bede sie z tego cieszyc ale na razie to taka niewiadoma.W ostatnie dni cos tam mnie zaklulo na dole, raz z jednej a raz z drugiej strony. W sumie to teraz troche zaluje ze bete powtarzalam tylko w 14dpt po tym jak pierwsza zrobilam w 11dpt ale czy to cos by dalo..Dzis jest 28 dpt.Cama a Ty ile razy powtarzałas betke?
        • camila111 Re: dziewczyny z pozytywnymi betami... 04.07.11, 18:50
          Super karotka, to już jutro masz wizytę. Koniecznie zamelduj jak będziecie już po smile
          Ja robiłam betę w 10 i 12 dpt. Nie ma sensu chyba robić więcej bo to nic nie zmieni - natura i tak zdecyduję co będzie dla nas najlepsze.
          Pozdrawiam
          • urszula1988r kolejna proba...?? 04.07.11, 19:20
            witam dziewczynysmile jutro jade do lekarza i dowiem sie kiedy bedziemy miec kolejen podjecie smile mysle ze juz w sierpniu smilesmilesmile pozdrawiam goraco i trzymam kciuki za pozytywne betykiss
            • z_oe Re: kolejna proba...?? 04.07.11, 19:38
              Ula trzymam kciuki za jutrzejsza wizyte, koniecznie daj znacsmile
              Ja juz mam dosc tego czekania, naprawde. Zazdroszcze kobietom,ktore naturalnie zachodza w ciaze, bo nie zyja w takim napieciu-dowiaduja sie o dzidzi jakos normalnie,nie musza czekac 2 tyg.po transferze, schizowac i sie denerwowac...chyba mam dola no ):
              • camila111 Re: kolejna proba...?? 04.07.11, 20:16
                Ula ja również3mam kciuki za kolejne podejście.
                Z_oe nie dołować mi się proszę. wszystkojestna dobrej drodze smile jesteś taka dzielna, że te 3 dni czekania to dla Ciebie pestka. Głowa do góry. kiss
                • z_oe Re: kolejna proba...?? 04.07.11, 20:27
                  hehehe camilko kochana mam kryzys dnia 12-tego , bo im blizej tym bardziej sie ciagnie, poza tym dzisiaj przez fona uslyszalam,ze to iz mi sie @ spoznie nie oznacza zadnej nadziei wiec mam sie nie cieszyc,ze jej nie ma...no zesz..w morde. Jakos wesprzec mnie powinna ta klinika ,dodac sil i nadziei a nie dolowac do konca buuu
                  • liza31 Re: czerwcowe ivf 05.07.11, 14:52
                    z_oe jeszcze dwa dni, wytrzymaj! Dalej trzymam kciuki!
                    Jejku, mam wrażenie, że niedługo zostanę tutaj sama jak palec. U mnie 5 dpt, narazie żadnych objawów. Trochę bolał mnie brzuch przez pierwsze trzy dni po transferku, ale to pewnie jeszcze po punkcji. Teraz cisza. Dziewczyny miałyście już jakieś objawy na moim etapie? Trzymam bardzo mocno kciuki za Was wszystkie, i te czekające i te ze szczęśliwą betką i te, które się nie poddają i dzielnie idą do przodu smile
                    • z_oe Re: czerwcowe ivf 05.07.11, 14:55
                      Liza zaraz po transferze poczulam straszne zmeczenie, wielki bol glowy, bylam jak balon bez powietrza, przespalam 4 godz. Bol brzucha utrzymywal sie kilka dni, ciagnal w dol, rwal...jak przed @ ale jeszcze bardziej nasilony. No i bol glowy -taki tepy-mam do dzisiaj.
                      Brzuch czasem jak dlugo pochodze to daje o sobie znac-boli i ciagnie...rwie.
                      Trzymam kciuki za Ciebie no i obiecuje,ze nie zostaniesz sama...My tu jetesmy caly czassmile
                      • karrotka3 Re: czerwcowe ivf 05.07.11, 15:12
                        z_oe a co z Twoja dzisiejsza betka? Najpierw dali Ci skierowanie a potem nie pozwolili jej dzisiaj zrobic? Co w koncu planujesz - bete dopiero w czwartek? Dzisiaj spokojnie by Ci juz wyszla albo moze powtorz test sikany? Mocno trzymam kcuki!
                        • z_oe Re: czerwcowe ivf 05.07.11, 15:43
                          Robie jednak bete w czwartek, skierowanie mama od rodzinnego-klinika nie pozwala wczesnie robc. Sikanca moze jutro z rana zrobie, wczoraj robilam (no nie wytrzymalam) i jest taka blada krecha,ze az strach ...ale jest. Boje sie,ze to nadal pregnyl buszuje):
                          • 19kasia Re: czerwcowe ivf 05.07.11, 15:46
                            Sama pisałaś, że pregnyl tak długo nie działa. Z_oe - blada, czy nie - krecha to krecha!
                            Szkoda że nie możesz zrobić tej betki szybciej, bo czuje że będzie rozsądnych rozmiarów smile
                            • camila111 Re: czerwcowe ivf 05.07.11, 15:49
                              No z_oe dobre wieści, jest bladziochasmile ja tez miałam bladzizne i beta była 57. I tego Tobie życzę!!!
          • karrotka3 Re: dziewczyny z pozytywnymi betami... 05.07.11, 15:08
            Ja juz po wizycie i bedzie dwojeczka.Wciaz nie wierze ze sie udalo i to jeszcze podwojnie! To pierwsze USG to niezapomniane przezycie, uslyszec bicie serduszek - zycze tego kazdej z Was. Camila a Twoja wizyta kiedy - jakoś w polowie lipca o ile dobrze pamietam?
            • camila111 Re: dziewczyny z pozytywnymi betami... 05.07.11, 15:33
              WOW!!!! Ale super wieści!! Dwójeczka!!! I tak trzymaj karrotka do końca.

              Tak ja mam wizytę w połowie lipca a dokładnie 14.07.
              Przypomnij mi kiedy miałaś transfer i ilu dniowe zarodki miałas podane? ciekawe czy u nas też już będzie słychać bicie serduszka.

              Liza na pewno nie zostaniesz tu sama, mam nadziję, że wątek nie umrze śmiercią naturalną tylko będzie trwał jak np. wrześniowe starania a trwa do dziś wink

              Z_oe trzymam kciukasy. Jeszcze tylko dwa dni. Wynik bety będziesz znała w tym samym dniu?bo kiedyś pisałaś że na wynik się czeka? wiesz ile? ja czekałam 1,5h a robiłam w niedziele w labie w szpitalu. Życzę Tobie żebyś wynik też miała tak szybko!!!
              • 19kasia Re: dziewczyny z pozytywnymi betami... 05.07.11, 15:43
                Karotka - wspaniałe wieści! Pielęgnuj i siebie i te swoje dwa seduszka smile Jak bardzo chciałabym też kiedyś usłyszeć ich bicie sad
                Liza - nie zostaniesz sama, ja będę tu jeszcze długo. W piątek wizyta - dowiem się co i jak.
                Gdyby to ode mnie zależało to już dzisiaj mogłabym zacząć pakować w siebie zastrzyki.
                Z_oe - w czwartek wielki dzień. Już nie mogę się doczekać, kiedy usłyszymy dobre wieści od Ciebie smile
                • karrotka3 Re: dziewczyny z pozytywnymi betami... 05.07.11, 15:47
                  Kasiu dziekuje! Uwierz ze uslyszysz! Widzisz, nie kazdej z nas dane jest ze udaje sie za pierwszym razem czego sama jestem przykladem ale nie wolno sie poddawac poki starcza nam sil. Wierze w to ze Twoja kolejna proba bedzie szczesliwa i tego Ci z calego serca zycze!
              • karrotka3 Re: dziewczyny z pozytywnymi betami... 05.07.11, 15:43
                To na pewno bedzie slychac juz serduszko bo ja transfer mialam tydzien przed Toba (6.06) 3 dniowe zarodki a Twoja wizyta jest 9 dni po mojej wiec akurat. Trzymam kcuki za serduszko a nawet dwa smile
                • camila111 Re: dziewczyny z pozytywnymi betami... 05.07.11, 15:52
                  Dzieki Karrotka za odpowiedź. Ciekawa jestem już strasznie co u mnie w środku się dzieje. Po Twoich super wieściach już nie mogę doczekać się mojej wizyty. Mam nadzieje, że będzie wszystko cacy i tez usłyszymy bicie a może bicia. smile
            • z_oe Re: dziewczyny z pozytywnymi betami... 05.07.11, 15:47
              Karotka wszystkiego naj...szczeslwia mamusiu-podwojna mamusiu. Dbaj o siebie, rozpieszczaj-niech maluchy zdrowo rosnasmilesmilesmilesmilesmile
              • karrotka3 Re: dziewczyny z pozytywnymi betami... 05.07.11, 15:50
                z_oe dziekuje! Ja mocno wierze ze i Ty bedziesz kolejna mamusia! Trzymam kciuki za czwartkowa betke!
                • urszula1988r Re: dziewczyny z pozytywnymi betami... 05.07.11, 16:42
                  karrotka gratuluje kiss oby kazdej z nas jak najszybciej sie udalo smile dzisiaj bylam u lekarza w sierpniu kolejna probasmile od 19 zaczynam brac spray do nosa mam nadzieje ze w horoskopie sie nie mylili smile
                • liza31 Re: dziewczyny z pozytywnymi betami... 06.07.11, 10:48
                  karrotka, gratulacje! To szczęśliwa nowina!!!!!! Bardzo się cieszę smile
                • liza31 Re: dziewczyny z pozytywnymi betami... 06.07.11, 11:02
                  Karrotka3, kiedyś wspominałaś, że czekając na wyniki pojechałas gdzieś w ramach relaksu. Ja mam propozycję krótkiego wypadu nad morze (ok. 260 km), nie pytałam lekarza czy mogę się teraz gdzieś wypuszczać. U mnie dzisiaj jest 6dpt, wypad byłby w 10 dpt. Jestem może przewrażliwiona i mam mały stresik.
                  • karrotka3 Re: dziewczyny z pozytywnymi betami... 06.07.11, 12:58
                    Liza, tak pojechalam na weekend nad jezioro ponad 100km w jedna strone, wtedy byly najwieksze upaly i to mi duzo dalo bo nie myslalam i szyciej zlecial czas (to był 6-7 dpt). Oczywiscie bardzo na siebie uwazalam, nie przemeczalam sie, siedzialam w cieniu no i nie kapalam sie w jeziorze jako jedyna wink Mysle ze mozesz jechac tylko dbaj o siebie
                    • liza31 Re: dziewczyny z pozytywnymi betami... 06.07.11, 22:47
                      Dzięki bardzo! Nie miałam się kogo poradzić, a nie chciałam juz zawracać głowy lekarzowi.
                      Uważaj na siebie i na swoją ukochaną dwójkę smile Trzymaj za mnie kciuki.
                • ania_ac Re: dziewczyny z pozytywnymi betami... 06.07.11, 19:55
                  GRATULACJE
              • urszula1988r Re: dziewczyny z pozytywnymi betami... 05.07.11, 16:46
                kochana mam nadzieje ze tobie rowniez sie udalo i ze betka bedzie wyskoka smile pozdrawiam
                • urszula1988r Re: dziewczyny z pozytywnymi betami... 05.07.11, 16:51
                  z_oe kochana mam nadzieje ze tobie rowniez sie udalo i ze betka bedzie wyskoka smile pozdrawiam
                  • liza31 Re: dziewczyny z pozytywnymi betami... 06.07.11, 10:50
                    Ja też trzymam kciuki i czekam na wieści smile
                    • liza31 Re: dziewczyny z pozytywnymi betami... 06.07.11, 11:03
                      Karrotka3, kiedyś wspominałaś, że czekając na wyniki pojechałas gdzieś w ramach relaksu. Ja mam propozycję krótkiego wypadu nad morze (ok. 260 km), nie pytałam lekarza czy mogę się teraz gdzieś wypuszczać. U mnie dzisiaj jest 6dpt, wypad byłby w 10 dpt. Jestem może przewrażliwiona i mam mały stresik. Co myślicie?
                      • camila111 Re: dziewczyny z pozytywnymi betami... 06.07.11, 12:38
                        Jedź, dobrze zrobi ci taki wyjazd. w któtym dniu będziesz testowała? Przez taki wyjazd zawsze czas szybciej zleci smile
                        • liza31 Re: dziewczyny z pozytywnymi betami... 06.07.11, 22:49
                          dzięki smile Testuję w następny czwartek. Bardzo proszę o pozytywne fluidy i kciuki smile Ściskam mocno Ciebie i maluszka lub maluszków smile
    • z_oe Porazka tym razem 06.07.11, 16:01
      No coz, dzis przyszla @..,
      Jakos mnie to z nog nie zwalilo, jutro z rana dzwonie do kliniki i jedziemy drugi raz po maluszka. Widocznie porod w marcu mi nie byl pisany, moze i dobrze,bo pogoda deszczowasmile Bede rodzic w kwietniusmilesmile
      Dziewczyny za wszystkie testujace trzymam kciuki ,by rodzily w marcusmile Nie chce ,by w kwietniu ,przy moim porodzie byly szpitale zapelnionesmile Czekam tylko na pozytywne i wysokie bety u Was!
      • camila111 Re: Porazka tym razem 06.07.11, 19:33
        Kurczę z_oe tak mi przykro. Cieszę się, że masz takie nastawienie a nie inne, że możecie szybko jechać na kolejną próbę, ale z drugiej strony i tak mi szkoda że musisz czekać bo czekanie nie jest dobre jak się przeciąga.Życzę Ci z całego serca żebyś urodziła w kwietniusmile i ani miesiąca później!!!
        • coco7710 Re: Porazka tym razem 06.07.11, 19:38
          z_oe dobry duszku nasz tulam mocnowinki trzymaj s dzielnie niesamowita kobietowinkKwiecien no fakt ładny miesiacwink
          • liza31 Re: Porazka tym razem 06.07.11, 22:44
            Ja tez tulę mocno i cieszę się, że masz dobre nastawienie co do najbliższej przyszłości. Głowa do góry!
      • z_oe Re: Porazka tym razem 07.07.11, 07:55
        Krew pojawila sie szybko i szybko sie ulotnila-holender no. Dziewczyny jade dzisiaj na bete, niech sie dzieje wola nieba., Ja juz nie wiem co myslec. Dzis jest 15dpt...skad to lekkie krwawienie wczoraj-ze stresu? Mialam slub to moze i dlatego...chyba,ze to organizm jaja sobie robi po hormonach. Nic jade, nie place za badanie wiec nic nie trace..przekonam sie. Trzymajcie kciuki moje pszczolki kochane za mnie no!
        • camila111 Re: Porazka tym razem 07.07.11, 10:23
          Z_oe jestes niesamowitasmile Ale stracha nam napędziłaś. Jedź na bete i daj znac jak wynik? Co to ma byc raz jest krew raz jej nie ma... w kulki sobie organizm leci i to w takim momenciewink

          Ślub?? przepraszam kogo? Twój?smile Czy stresowałas się ślubem jakiś znajomych?
          Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze!!!
        • liza31 Re: Porazka tym razem 07.07.11, 13:07
          z_oe ale napięcie!!! Trzymam kciuki! Daj znać!
          • z_oe Re: Porazka tym razem 07.07.11, 19:59
            Jezu dziewczyny .
            Pojechalam na ta bete, pytam sie kiedy wyniki, pani mowi ze 3 dni robocze a tu zaraz weekend. Kazala dzwonic w poniedzialek-moze bede miala szczescie a jak nie to wtorek buuuu.
            Wracalam po becie, mysle...kupie test, bo dzis termin testowania wedlug kliniki. Kupilam ten elektroniczny co wyskakuje ile tyg ciazy. Z sercem na ramieniu czekam...wyskakuje-ciaza 1-2 tygodnie. Rozplakalam sie i zamiast do meza dzwonie do tesciowej i wyje jej do sluchawki,ze jestem w ciazy i co mam robicsmile Normalnie szoku dostalam.
            Maz wrocil z pracy ,poplakal sie jak male dzieckosmile
            Wszystko bylo oke...zadzwonilam do kliniki powiedzialam rezultat-1 usg na 25 lipca.
            Po godz.15-stej znow plamienie...jezu i co teraz?
            Dziewczyny poleci mi?
            Co mam robic?
            Leze caly czas na sofie, nogi w gorze.... nie jest to okres ale plamienie-takie jak wczoraj- nawet mniej wiecej o tej samej godzinie. Co sie dzieje?
            • 19kasia Re: Porazka tym razem 07.07.11, 20:31
              Kurcze Z_oe ale emocje nam fundujesz! Super, strasznie się cieszęsmile
              A to plamienie - inne dziewczyny którym się udało też czasem pisały o takim plamieniu, więc miejmy nadzieję, że to nic strasznego.
              Czułam że Ci się uda. Hip, hip, hura!!! Ściskam cie mocno!
              • z_oe Re: Porazka tym razem 07.07.11, 20:37
                Kasiu mniejmy nadzieje buuu. Te dziewczyny pisaly o brazowych plamieniach.Ja mam czerowne dzisiaj, wczoraj bylo lekko rozowe, dzis juz pojawily sie czerwone. Jestem 4 dni po spodziewanej miesiaczce, Jak myslisz gdyby nie bylo ciazy i organizm szykowalby sie do okresu test nie pokazalby dzisiaj ciazy prawda??? Ludzie co za dzien buuuu
                • coco7710 Re: Porazka tym razem 07.07.11, 21:43
                  z_oe czasem zdarza s plamienie jest nawet czasem niby okres jesli masz wez sobie luteine dopochw.mi ona pomaga nie stresuj s czas pokaze mniejmy nadzieje,ze organizm Ci s uspokoi i pomalu ustapią te plamienia, niektore dziewczyny maja dluzszy czas plamienia i jest ok.powodzenia i trzymaj s dzielnie kobietowink
                • thursday.next Re: Porazka tym razem 07.07.11, 21:58
                  zo_e ja też Ci wciąż kibicuje - codziennie zaglądam żeby spr. smile , ale musze napisać że nie zazdroszcze tych zagranicznych darmowych programów ivf - jesli samemu nie mozna isc wczesniej na bete bo na wszystko trzeba miec zlecenie, jak sie czeka 3 dni na bete i w ogole do wszystkiego trzeba sie dostosowac, jednak wole leczenie w PL ...
                  • z_oe Re: Porazka tym razem 08.07.11, 06:35
                    Krwawienie sie nie rozkrecilo, jest cos w rodzaju czerwonego plamienia, brzuch boli-ale bolal od poczatku transferu. Dzwonilam do kliniki ,poplakalam sie gdy mi pani po drugiej stronie powiedziala,ze nie dostane luteiny czy duphaston,bo ciaza ma byc silna i sie sama utrzymac albo poleciec. Po 12 tyg. ciazy wspomagaja dzis dla mnie za wczesnie na pomoc....Boze dopomoz. Juz mi sie nic nie chce, slabo mi normalnie
    • mi-a6 Re: czerwcowe invitro 07.07.11, 01:09
      z_oe czytałam ten wątek od wielu tygodni. Jesteś tu najlepszą dobrą duszyczką, która zawsze znajdzie dobre słowo. Przytulam Cię mocno i wierzę, że kwiecień będzie fajny. Zawsze to w końcu więcej słońca dla maluszka. Ściskam bardzo i czekam na wysoką betę.
      • 19kasia Re: czerwcowe invitro 07.07.11, 14:39
        Przyłączam się do dziewczyn, trzymam kciuki i też czekam z niecierpliwością na Twoj wynik.
        Może jednak marzec ?
        • urszula1988r Re: czerwcowe invitro 07.07.11, 16:22
          z_oe ja rowniez trzymam kciuki mam nadzieje ze sie udalo kiss
          kochane mam problem moj lekarz caly czas dawal mi gonal od 2 dnia cyklu a teraz mowil ze od 19 lipca do 8 sierpnia mam brac tylko spray do nosa @ ma przyjsc kolo 29 a on mowil ze wie i ze mam sie tym nie przejmowac uncertain dlaczego kolo 10 dnia cyklu a nie od 2 jak zawsze? tego nie rozumie i strasznie sie denerwuje
          • z_oe Re: czerwcowe invitro 07.07.11, 20:01
            Ula nie denerwuj sie lekarz wie co robi, nie na darmo tyle lat przesiedzial nad ksiazkami i tracil swoj czaSsmile Bedzie dobrze kochana- musi byc tak czy siak prawda?smile
            • liza31 Re: czerwcowe invitro 08.07.11, 11:54
              z_oe denerwuję się chyba bardziej od Ciebie wink Będzie dobrze kochana!!!
              U mnie 8 dpt, od dwóch dni chwilowe bóle brzucha jak na @, nie wiem czy to dobrze czy źle.
              ściskam wszystkie wspóltowarzyszki smile
              • z_oe Re: czerwcowe invitro 08.07.11, 13:12
                Nie denerwuje sie, jest mi bardzo przykro,ze wiedzac iz jestem w ciazy nikt nie chce mi na tym wczesnym etapie pomoc np. dac luteine, by dac szanse mojemu dziecku.
                Krwawienie jest, mam dzis wieczorem dzwonic do poloznej i czekac do poniedzialku, zrobic bete i test ,sprawdzic czy nadal dzidzia jest czy juz jej nie ma ): Nic mi sie nie chce...glowa z bolu mi chyba peknie.
                Trzymam za Was kciuki-niech sie udasmile
                • camila111 Re: czerwcowe invitro 08.07.11, 14:35
                  Z_oe ale nam fundujesz nerwy. Wierzę, że wszystko będzie dobrze, nie ma innej opcji.

                  Dziwna ta Twoja klinika i podejście. Wiedziąc jak takie osoby jak my przeżywają leczenie i staranie się a jak już się uda to w ogóle jest paranoja to oni mają takie nastawienie. Zero leków na podtrzymanie - jakaś masakra sad Przeciez wiadomo, że skoro się leczysz z powodu niepłodności to jak w końcu sie uda to trzeba pomóc temu maleństwu zwłaszcza, że się wie że wyszły 2 kreski. A nie czekać czy samo da rade przetrwać czy nie.

                  Mam wielką nadzieję, że u Ciebie i reszty dziewczyn wszystko zakończy sie happy endem!!!

                  A ja jestem tak wypompowana pracą, że już mam dosyć, a jeszcze muszę czekać do końca pracy. Sezon urlopowy w pełni. Na szczęście koleżanka z pokoju od poniedziałku będzie w pracy i juz wszystko się ułoży. Ale jak tylko poukładam sprawy w pracy i wszystko z nami bedzie ok to idę na zwolnienie, dosyć mam nerwów, nawet nie mam czasu zjeść drugiego sniadaniawink
                • liza31 Re: czerwcowe invitro 08.07.11, 16:17
                  z_oe myślę, że teraz spokój jest najważniejszy. Dziwię się, ze ta klinika ma takie podejście, bo zamiast pomóc pozwala na dodatkowy stres, tym bardziej, że test wyszedł pozytywnie. Bardzo się z Tobą łączę i jestem dobrej myśli, że będzie u Ciebie dobrze.
    • zuzanna.paulina Re: czerwcowe invitro 08.07.11, 12:49
      Czesc... jestem wlasnie po pierwszym nieudanym in vitro... mam juz 42 lata , dostalam okres 12 dni po podaniu zarodkow... Wiedzialam, ze szanse sa tylko 15% ale i tak mam dola...
      Po stymulacji udalo sie pobrac 14 jajeczek, ale z nich po zaplodnieniu rozwinelo sie tylko 4 tzw w pelni dobre zarodki...2 niby "super" podano, pozostale dwa zamrozono...Za poltora miesiaca chce by podano mi pozostale dwa po rozmrozeniu...jesli przetrwaja... Mam tez "w magazynie" 6 wlasnych jajeczek pobranych rok temu- wtedy moj partner z przyczyn losowych niedojechal.... Zastanawiam sie czy ich tez nie sprobowac zaplodnic za poltora miesiaca, czy tez poczekac i na jesien zrobic jeszcze jedna stymulacje i wtedy probowac wszystkie na raz... Dylemat mam dlatego, ze boje sie, ze moze byc, ze zaden zarodek nie przetrzyma rozmrazania, wiec znowu miesiac bedzie stracony...
      Teraz postanowilam sie odchudzic... Waze 64 kg i dla mnie jest to za duzo.Nie jestem gruba ale tluszczyk zaczal sie zbierac na brzuchu a to moze zaklocac . Mam drobna budowe kosci i optymalnie jest dla mnie 57kg... (wtedy BMI 19,2) przynajmniej mam co robic zamiast biernie czekac ten miesiac... Co wy o tym sadzicie?
      • z_oe Re: czerwcowe invitro 08.07.11, 13:09
        Witaj zuzanna, nie przesadzalabym z odchudzaniem,bo zamiast pomoc mozesz zaszkodzic. Powinnas dobrze ogranizm przygotowac na przyjecie zarodka a nie ekstremalnie sie odchudzac i odbierac sobie naturalne witaminy itp. Zasiegnelabym porady lekarza w tej sprawie, Ja bym sie bala ryzykowac. Powodzenia smile
        • zuzanna.paulina Re: czerwcowe invitro 08.07.11, 15:50
          Nie zamierzam sie ekstremalnie odchudzac. Nie mam sklonnosci do otylosci. Chce odstawic tzw niezdrowa zywnosc, tzn cukier i biala make oraz wszystko z nimi zwiazane. (slodycze oprocz ciemnej czekolady,ciasta, makarony,kluski, bialy chleb itp)W klinice informuja, ze otylosc jest niewskazana i szczegolnie niekorzystne jest odkladanie sie tluszczu na brzuchu i okolicy. To owej slynnej oponki trzeba sie pozbyc... nie sadze by tego typu dieta, gdy sie je zdrowo moglaby zaszkodzic. Zreszta specjalnie ostatnio dbalam by tluszczyku nie gubic ale nic to nie pomoglo... tonacy brzytwy sie chwyta...
          • z_oe Re: czerwcowe invitro 09.07.11, 14:34
            Zuzanna kazda z Nas podchodzi inaczej do kazdej proby, dla kazdej z Nas liczy sie cos innego, Ty stosujesz diete i jest Ci z tym dobrze-najwazniejsze to robic cos co daje nadzieje i pewnosc. Zycze powodzenia i upragnionego dzidziusiasmile
            • urszula1988r Re: czerwcowe invitro 09.07.11, 15:57
              heja dziewczyny jak sie dzisiaj czujecie? z_oe co tam u ciebie kochana? ja codziennie mam sile bole glowy z rana zawroty niewiem czemu wkoncu zadnych lekow nie bioreuncertain ale ciagle staram sie wierzyc ze sierpien bedzie udanym miesiacem smilepozdrawiam goraco
              • z_oe Re: czerwcowe invitro 09.07.11, 17:18
                Czesc Ula,
                U mnie nic nowego, mam @ ,juz sie lekko stopuje, wczoraj myslalam,ze sie wykrwawie):
                Juz jest po wszystkim.
                Z ta glowa to roznie...moze od napiecia i stresu mysleniowego? Ja mam tepy bol glowy od dnia transferu i utrzymuje sie do dzisiaj. Tez nie biore lekow.
                • urszula1988r Re: czerwcowe invitro 09.07.11, 17:49
                  no to dobrzesmile kiedy robisz bete kochaniutka? to moze przez ten stes juz sama niewiem trudno przezyje jakos smile
                  • z_oe Re: czerwcowe invitro 09.07.11, 19:01
                    Ula Ja juz nie mam potrzeby robic bete, po pozytwynym tescie i potwierdzeniu ciazy na drugi dzien dostalam plamienia,ktore rozkrecilo sie w @/// Zaczynam kolejne starania ): Trzymam kciukasy za Ciebie
                    • urszula1988r Re: czerwcowe invitro 09.07.11, 19:23
                      kochana ta @ moze jeszcze nic nie znaczy skoro test byl pozytywny to moze jeszcze dzidzia jest smile ja narazie mam schizy ze jestem w ciazy hehe bo tydzien po wpolzylismy z mezem i jakos mi sie wydaje ze moze udalo sie zaplodnic te 3 jajeczka ktore zostaly uncertain wiem glupia jestem ale przez ten bol glowy, zawroty i raz za ile niedobrze mi wydaje mis ie ze moze akurat uncertain
                • thursday.next Re: czerwcowe invitro 09.07.11, 18:44
                  z_oe b. mi przykro, wiem że zagranicą czasem nie daja progesteronu, ale myślałam że chociaż ivf traktuję wyrozumiale... naprawdę może i ivf jest refundowane, ale sposób podejścia do niego pozostawia wiele do życzenia - to takie troche oszustwo wg mnie - niby Ci pozwalają, refundują, a potem się nikt nie przejmuje. Musisz mieć w sobie pokłady cierpliwości, chociaż mam nadzieję że jak najszybciej nie będziesz musiała z niej dłużej korzystać... Trzymaj się kochana!!!
                  • z_oe Re: czerwcowe invitro 09.07.11, 19:29
                    thursday kochana uslyszalam sucho przez telefon cos o naturalnej selekcji, zachodzilam sie z placzu,nie wiedzialam czy cos tej babie milego powiedzialam...moje dziecko mi przeciekalo a Ona mowila,ze tak musi byc.
                    Nie wierze w cud na tym etapie, wczoraj mialam wielki krwotok nie tylko sama krew...roznosci ):, wiec juz po wszystkim. Zaczynam od nowa w lipcu, cios za ciosem. Kolezanka ma mi "zalatwic" i wyslac luteine, mam nadzieje,ze bede mogla pomoc dzidzi sie utrzymac.
                    • urszula1988r Re: czerwcowe invitro 09.07.11, 19:52
                      no to strasznie mi przykro kochana niewiem co za pojeb.... lekarz strasznie mi przykro kochana miejmy nadzieje ze uda ci sie nastepnym razem kiss trzymam kciuki za ciebie
                      • liza31 Re: czerwcowe invitro 09.07.11, 20:47
                        Ja tez będę trzymac kciuki, żeby było dobrze! Póki co ściskam mocno i utulam.
                        Wygląda na to, że czerwcowa zostałam jeszcze ja i tez mam takie mieszane uczucia. Wczoraj miałam nerwowy wieczór i noc, sąsiedzi urzadzili sobie głosną i wręcz chamską imprezę. Nie wiem jaka noc czeka nas dzisiaj. Boję się, że ta nerwówka też na mnie źle wpłynie.
                        W kazdym razie trzymajcie kciuki. Ja ściskam Was wszystkie mocno.
                        • z_oe Re: czerwcowe invitro 09.07.11, 20:50
                          Liza pewnie,ze trzymamy kciukasy-zakoncz czerwcowe starania pozytywnie, bo bedziesz miala ze mna do czynienia smilesmile
                          • camila111 Re: czerwcowe invitro 11.07.11, 12:46
                            Z_oe ale u ciebie jest zamieszanie. Mam nadzieję, że w końcu wszystko się unormuje. tego Ci z całego serca życze!!!

                            liza a kiedy Ty testujesz?

                            Thursday a jak Ty się miewasz?miewacie?
                            • liza31 Re: czerwcowe invitro 11.07.11, 15:43
                              Ja testuję w czwartek, mam nadzieję, że @ nie przyjdzie do tej pory. Strasznie się boję, bo to chyba moja ostatania próba, na następną nie będzie mnie już stać. Także proszę o wielkie kciuki smile Ja tez za Wasz wszystkie trzymam, żeby było już wszystko dobrze smile Buziaki!
                              • z_oe Re: czerwcowe invitro 11.07.11, 16:56
                                Liza dzisiaj wieczorem zapale swieczke za Twoje bobo...niech zostanie z Toba smile Bedzie dobrze kochanie!
                              • camila111 Re: czerwcowe invitro 11.07.11, 17:52
                                No to w czwartek wielki dzień smile Ty testujesz a my idziemy w końcu na pierwszą wizytę. Jeszcze 3 dni...

                                3mam kciukasy!!!
                                • liza31 Re: czerwcowe invitro 12.07.11, 13:48
                                  Dzięki dziewczyny moje kochane! Ściskam Was mocno smile
                                  • ania_ac Re: czerwcowe invitro 12.07.11, 20:28
                                    hej Dziewczyny
                                    Dziś jest 12 dpt. Czuję sie całkiem dobrze, wczoraj i dzis lekko pobolewał mnie brzuch.
                                    W czwartek jadę na bete, mam nadzieję że będzie bardzo wysoka.
                                    Trzymam za Was kciuki i przesyłam fluidy
                                    • camila111 Re: czerwcowe invitro 13.07.11, 08:57
                                      No to jutro wielki dzień - dwie testującesmile
                                      ania podziwiam że wytrzymujesz do 14 dpt z betą a zrobiłam juz 10 dpt smile trzymam kciuki za wysoka betę.
                                      Ja jutro dam znać jak po mojej pierwszej wizycie.

                                      Czekam z niecierpliwością na wyniki obu betsmile
                                      • edytka8080 Re: czerwcowe invitro 13.07.11, 09:04
                                        trzymam za was w kciuki dziewczyny zeby betka byla wysoka !
    • nena_v Re: czerwcowe invitro 13.07.11, 12:12
      Moje drogie dziewczyny, dopisuje sie dopiero teraz do tego watku, ktory od dluzszego czasu czytuje. Moje ivf bylo w czerwcu, test zrobiony dzis rano - pozytywny smile. Wiem, ze do dopiero poczatek drogi i jeszcze sporo moze sie zdarzyc, wiec ciesze sie z rezultatu, ale i jestem pelna obaw.
      To bylo moje 1-sze ivf, stymulacja gonalem, 20 probranych komorek, 11 dojrzalych, potem info z kliniki, ktore mnie podlamalo, ze tylko 3 sie zaplodnily: 2 przez icsi, 1 przez ivf (mialam pol na pol icsi/ivf), wszystkie dzielnie sie rozwijaly do dnia 3, w dniu 5 tylko 2 zostaly, a przed podaniem pare godzin pozniej tylko jedna (ivf-owska), nic nie zostalo do mnozenia, blatocysta podana sredniej jakosci, pomyslalam, ze ta cala stymulacja to byla jakas slabizna. Potem nic sobie nie robiac tego samego dnia dzwigalam koszyk z jedzeniem (pare kilo) i gralam na badmintona. W dniu 9 spodziewanej implantacji zadnego bolu, krwawienia, tylko slabo mi bylo, fale zimna i goraca na przemian (ja tak mam przy zmianach hormonow w cyklu), piersi uwaga przestaly bolec, choc zostaly powiekszone. Wiadomo, jak kazda z nas doszukiwalam sie znakow ciazy, ale wczoraj wieczorem jak wzielam to na logike to stwierdzilam, ze te powiekszone piersi to mogl byc po prostu progesteron, ktory biore. W dodatku wieczorem zaczely sie buzowania w brzuchu, jakby na okres. Mam nadzieje, ze powialo troche optymizmem, przesylam Wam moc ciazowych fluidkow (ciagle oszolomiona) smile
      • camila111 Re: czerwcowe invitro 13.07.11, 12:54
        witaj,
        jak dobre wieści od samego początkusmile bedziesz robiła betę?
        Miejmy nadzieję, że wszytko będzie dobrze i ciąża będzie spokojnie przebiegała.
        • nena_v Re: czerwcowe invitro 13.07.11, 13:31
          Hej Camila111, dzieki i jak rowniez trzymam kciuki za Twoja ciaze i betke. Ja nie wybieram sie na bete, bo tutaj w Anglii tego nie robia, chyba, ze sa jakies sensacje - np. krwawienie, a test sikany pozytywny. Wiec czekam tylko na USG, ktore bede miala - olaboga - dopiero za miesiac, bo wczesniej jestem albo ja albo maz w rozjazdach (a sie uparl, ze chce ze mna pojsc). Nic, co ma byc to bedzie, ale jakos jestem pozytywnie nastawiona.
          • camila111 Re: czerwcowe invitro 13.07.11, 15:02
            Myślę, że będzie dobrze. Ja juz bete zrobiłam teraz czekam na pierwsze usg. za 24h będę wychodziła z pracy i jechała do lekarzasmile

            Troche masz czekania na pierwsza wizytę, niepowiem. Ale jakies leki bierzesz do czasu pierwszej wizyty? Ja czekałam na wizytę 3 tygodnie także prawie tak samo jak ty. Jeszcze jednego tygodnia nie wytrzymałabym juz smile

            ciekawe co u reszty, pozostałe ciężarówki jakoś mało aktywe sąsad halo jesteście?
            • nena_v Re: czerwcowe invitro 13.07.11, 15:56
              Po transferze dostalam czopki z progesteronem (cyclogest) rano i wieczorem, ktore wlasnie mi sie wczoraj skoczyly, wiec od dzis juz nic nie biore. Daj znac jutro czy blizniaki czy jedyneczka wink
              • liza31 Re: czerwcowe invitro 13.07.11, 16:50
                Ja mam mały stresik... Nie czuję własciwie żadnych specjalnych objawów. Czułam ból brzucha w 6,7,8 dpt. Ale czy w ogóle można doparywać się już jakichś objawów na tym etapie? Napięcie rośnie coraz bardziej. W dalszym ciągu proszę o wielkie kciuki... Ściskam.
                • liza31 Re: czerwcowe invitro 13.07.11, 16:52
                  ps. Ciągle tylko płynie ze mnie co pewien czas coś przezroczystego, ale może to luteina. Chyba powoli wariuję przed jutrzejszym dniem wink
                  • z_oe Re: czerwcowe invitro 14.07.11, 07:18
                    Liza pieknych widokow na tescie.... wszystkie myslimy o Tobie i trzymamy kciukasy smile smile smile smile
                • nena_v Re: czerwcowe invitro 13.07.11, 22:21
                  no ja trzymam kciuki, powodzenia jutro!
                  • liza31 Re: czerwcowe invitro 14.07.11, 18:27
                    Nie udało się sad
                    Chcialam Wam podziękowac za wsparcie, jestescie wszystkie kochane!
                    Narazie idę sobie jeszcze popłakać. Żal ogromny, ale trzeba zyć dalej.
                    Z oe życzę dużo szczęścia w lipcu i pięknego dzidziula w kwietniu, a i wszystkim pozostałym dużo szczęścia. Ciężarówkom szczęśliwego rozwiązania.
                    • camila111 Re: czerwcowe invitro 14.07.11, 18:33
                      liza tak mi przykro, kurcze... ale to niesprawiedliwe sad Popłacz sobie odreaguj to wszystko a jak już uznasz, że jest odpowiedni moment to zakasaj rękawy i bierzcie się znów ostro za starania, niestety niektóre z nas muszą na to szczęście trochę dłużej poczekać. Ale myślę że poźniej będzie to sowicie wynagrodzone. 3maj się ciepło.
                    • z_oe Re: czerwcowe invitro 14.07.11, 18:56
                      Liza robilas bete czy test sikany. Masz krwawienie... znaki interpunkcyjne mi nie dziala zesz w morde, mlody cos narobil buuu. Liza jaki masz plan dzialania, co dalej... Tak mi przykro, no kurcze do kitu z tym lipcem no.
                      • liza31 Re: czerwcowe invitro 14.07.11, 21:26
                        Robiłam betę. Krwawienia narazie nie ma, ale pewnie lada moment nadejdzie... Przyjmowałam duphaston, więc może on jakoś przyhamował.... Nie mam pojęcia co dalej. Nie mam już pieniędzy na ten cel sad Nie wiem czy jeszcze kiedyś uda mi się uzbierać... U nas w Polsce niestety trzeba radzić sobie samemu, politycy są beduszni i bez zrozumienia. Nie ma żadnej refundacji. I tak sobie myślę, że przy dzisiejszej powszechnej przypadłości jaką jest problem z zaciązeniem nikt tego nie zrozumie kto sam tego nie przechodził. Taka mam dzisiaj smutną refleksję, ale taka jest u nas smutna rzeczywistość. Z oe kibicuję Ci, zeby tym razem się udało smile
                        • z_oe Re: czerwcowe invitro 15.07.11, 11:10
                          Liza co u Ciebie, jak sie czujesz?????????
                          • liza31 Re: czerwcowe invitro 15.07.11, 20:12
                            Jestem jeszcze nieco przybita, ale staram się powoli wracac do smutnej rzeczywistości. Miałam mały przebłysk, że w zasadzie mogłabym pożyczyć pieniądze na jeszcze jedną próbę, tylko w razie gdyby nie daj Boże znów nie wyszło chyba całkiem pogrążyłabym się...
                            A co u Ciebie? Jak się czujesz? Zaczynasz już starania? Jestes bardzo dzielna i jestem pewna, że będzie to wynagrodzone smile Ściskam mocno!
                            • z_oe Re: czerwcowe invitro 15.07.11, 22:01
                              Liza wcale nie jestem pewna siebie tak naprawde. Korzystam z pakietu ubezpieczenia,ktore daje mi 6 podejsc do icsi na naturalnym, to jedyne pocieszenie, gdyby w Pl. bylo tak samo nie czulabys sie teraz tak podle ):, bo nie dosc,ze utopilas w nieudanej probie grube pieniadze to na dzien dzisiejszy nie masz mozliwosci szybkiego powrotu na "ring"do dup...z tym wszystkim.
                              Mi sie za pierwszym razem nie udalo, byl zal, bo wszystko "polecialo",ale nadzieja pozostaje i czekam na @...zaczynam 2 podejscie.
                              W Pl. nie pozwolilabym sobie na taki luksus mysleniowy, co Ja plote-nie byloby mnie stac nawet na jedno podejscie, wiec jak czytam o Waszych staraniach to naprawde jestem godna podziwu,
                              • liza31 Re: czerwcowe invitro 16.07.11, 16:32
                                To naprawdę boli... Ciułaliśmy te pieniądze kilka ładnych miesięcy odmawiając sobie prawie wszystkiego. Jesteśmy z tym sami, bo nie chcieliśmy nikomu o tym mówić. Pewnie wiele osób jest w takiej sytuacji jak my i dlatego nie mogę się z tym pogodzić dlaczego Polska jest pod tym względem tak zacofana i bez zrozumienia dla osób z takimi problemami. Z_oe zazdroszczę Ci, ze nie siedzisz w tym durnym kraju. Z całego serca mocno Ci kibicuję smile
                        • nena_v Re: czerwcowe invitro 15.07.11, 12:17
                          Wyobrazam sobie jak fatalnie sie czujesz..bardzo mi Cie zal! Nie znam Twojej historii nieplodnosci, ale jesli Ty masz owulacje, a Twoj maz nasienie, to zawsze jest szansa na poczecie naturalne, ja sie wlasnie tej mysli trzymalam w razie gdyby ivf nie wyszlo, a sa takie przypadki na forum. Rowniez slyszalam wokol historie jak po dluugich latach nagle niespodziewanie ciaza sie trafiala. Ktos tu tez wspominal o szpitalu w Kielcach gdzie mial stymulacje za darmo, wiec za cale ivf zaplacil 6500zl, moze to opcja dla Ciebie? Pozdrawiam cieplo.
                          • z_oe Re: czerwcowe invitro 15.07.11, 14:39
                            Propozycja szpitalu w Kielcach trafna, z tego co wiem to sie nie placi za stymulacje-calkowicie darmowe, dochodzi tylko oplata za punkcje i transfer ,wiec warto sie doszukac co i gdziesmile
                          • liza31 Re: czerwcowe invitro 15.07.11, 20:22
                            Dzięki za info, nawet nie słyszałam o Kielcach. Musze poszperać i poczytać więcej na ich temat. Dla mnie to spora odleglość, ale w tej sytuacji to niewielki problem.
                            U mnie sytuacja jest bardzo dziwna. Jedno poronienie z ciąży naturalnej kilka lat temu, póżniej ciąża z ivf, teraz totalna porażka. Mąż podobno ma nasienie super, ja też mam owulację, co miesiąc to bardzo odczuwam. Wyniki koniecznych badań mamy dobre. Lekarz sam się dziwi dlaczego od paru lat mamy problem. Jedyny kłopot, o ktorym wiem to jeden niedrożny jajowód. Mąż mnie pociesza, że zawsze można próbowac naturalnie, ale zbyt długo to trwa i jest to raczej niemozliwością. Ech...
                    • nena_v Re: czerwcowe invitro 14.07.11, 19:21
                      Przykro mi rowniez, ale jestem pewna, ze Twoj moment nadejdzie, mnostwo tu dziewczyn, ktorym po wielu ale jednak probach sie udalo. I na Ciebie przyjdzie kolej!
                      Jedna rzecz, ktora mnie zaniepokoila - niektore dziewczyny pisaly, ze mialy podany zarodek bez monitorowania USG, wydaje mi sie, ze przy dobrym IVF tak nie powinno byc, wtedy nic dziwnego, ze trzeba 5-ciu IVF. Wiadomo, nie zawsze mozna zwalic wine na procedure, ale warto zapytac siebie czy przystepuje sie do dobrego programu.
                      • camila111 Re: czerwcowe invitro 14.07.11, 19:44
                        wiesz co niezgodzę się z Tobą. Miałam dwie procedury w dwóch różnych klinikach. Jedna w bardzo dobrej klinice w Białymstoku- nie miałam transferu przy użyciu usg i criotransfer sie udał jednak po 3 tygodniach od transferu poroniłam. Teraz miałam kolejną próbę w innej klinice i transfer też był bez użycia usg i się udało jestem w ciąży z bliźniakami. Lekarz przed transferem spytał się czy wcześniej byly jakieś problemy przy ET powiedziałam mu że mam wąskie wejście do szyjki macicy, wziął cieńsza igłę i ładnie zapodał mi zarodki. wydaje mi się że nie ma reguły jak powinno wyglądać wzorowe invitro, bo jak czytam wpisy dziewczyn z róznych klinik to wychodzi na to że każda ma inne podejście w trakcie stymulacji, podczas i po punkcji oraz w trakcie i po ET. po prostu trzeba trafić na ten moment i na pewno będzie dobrze.
                        • nena_v Re: czerwcowe invitro 14.07.11, 20:08
                          Wydaje mi sie, ze transfer z uzyciem USG pozwala lekarzowi dokladnie zobaczyc gdzie kladzie zarodek, a kladzie sie w nagrubszym miejscu endo. Czytalam tez w necie, ze taka metoda jest lepsza, wiec ja myslalam, ze to sie powszechnie stosuje. Ale oczywiscie moge sie mylic, bo nie wiem jak jest z sukcesem, bo w statystyki nie wnikalam, a jak widac nawet dobre kliniki nie stosuja.
    • camila111 Re: nowe wieści 14.07.11, 18:29
      Jestem już po swojej pierwszej wizycie ciążowej... ja jeszcze w to nie wierzę!!!!
      Dziewczyny noszę pod sercem bliźniaki. Są dwa bąble!!!

      Ciekawe jak nasze dwie testujące? odezwijcie się dziewczyny.
      • z_oe Re: nowe wieści 14.07.11, 18:54
        O kurcze Camila jak super hehehe. Cudowna wiadomosc, no czuje sie jak ciocia internetowa hehehe. Pieknie, gratuluje z calego serducha Nasza Ty podwojna ciezaroweczko!!!!!
      • nena_v Re: nowe wieści 14.07.11, 19:15
        Wow! A to Ci los w dzieciach wynagrodzil smile Gratuluje!
      • ania_ac Re: nowe wieści 14.07.11, 19:23
        hej dziewczyny
        Moja beta pozytywna. Wizyta w klinice umówiona na 29 lipca. Jestem lekko w szoku, ale mega szczęśliwa...
        • camila111 Re: nowe wieści 14.07.11, 19:29
          Super!!!! strasznie miło czytać takie wpisy!!! Zdrowia życzę!!!
        • nena_v Re: nowe wieści 14.07.11, 19:44
          Ja rowniez dolaczam sie do gratulacji, wspaniala wiadomosc!!
      • liza31 Re: nowe wieści 14.07.11, 21:28
        Camila, gratulacje!!!!!!! Jesteś podwójną szczęściarą smile
        • coco7710 Re: nowe wieści 15.07.11, 07:55
          camilka moje gratulacje!!!!!mam pytanko w której klinice w BS podchodziłas do inv?Mam wrażenie ,że wszystkim s udaje tylko nie mi...
          • camila111 Re: coco 15.07.11, 10:48
            Ja podchodziłam w Artemidzie u prof.Wołczyńskiego, którego oczywiście goraco polecam. tyle, że ja miałam dośc nietypową procedurę, ponieważ mój lekarza ze Sz-na współpracuje z ta kliniką i prawie całą stymulację miałam na miejscu i jak był odpowiedni moment to jechałam do BS i tam już byłam pod opieką lekarzy z Artemidy - jeszcze dwa dni stymulacji, ovitrell, punkcja w szpitalu, po 5 dniach ET i na drugi dzien do domu. Spędziłam tam 10 dni. Mieszkalismy w supraślu (30min od kliniki i szpitala). Moim zdaniem warto tam pojechać, tam są dobrzy specjaliści - 3 kliniki do wyboru i tam swój początek ma pierwsze dziecko z IVFsmile
            • camila111 Re: coco 15.07.11, 10:58
              Coco!!! zapomniałam o jeszcze jednej waznej sprawie, prosze mi się tutaj nie poddawać!!! Musisz wierzyć, że w końcu i wam się uda wiem, że mi teraz łatwo mówić, ale ja też miałam chwile załamania i powoli zaczynałam przyzwyczajać się do myśli że może te dzieci to w sumie nam nie potrzebne... widocznie nie dane nam, ale wiem że oklamywałam samą siebie. Po prostu chciałam zacząć normalnie żyć, bo ciągle tylko stymulacja odlicznie i takie tam.
              Jeśli czegoś się bardzo chce to naprawde się udaje. Wiem że to niesprawiedliwie że my musimy na ten cud czekać a inne kobitki mają na zawołanie albo w ogólne są zaskoczone że są w ciązy.
              także kobietko będe tu zaglądała i napewno w niedalekiej przyszłości przeczytam wątkek, że Wam sie udałosmile 3mam mocno kciuki.
              • karrotka3 Re: coco 18.07.11, 20:33
                Witajcie,
                Nie zagladalam tu troche bo bylam na urlopie. Z_oe, liza - bardzo mi przykro, przytulam Was i nie poddawajcie sie i walczcie dalej, bede trzymac kciuki za Was oraz pozostale dziewczyny oczywiscie tez!
                Camila - co za wspaniala wiadomosc!!!Gratuluje dwojeczki kochana i witaj w klubie! smile Twoja historia jest niesamowita bo mialas tylko te 2 zarodki, pesymistyczne nastawienie ze wogole sie uda a tu prosze jaki cud - dwojeczka! Piekna historia!! Dbaj o siebie teraz i mlauszki podwojnie! smile
                Czy przenioslas sie na jakis inny watek albo forum?
                • camila111 Re: coco 19.07.11, 09:18
                  Ale szczęściara z Ciebie z tym urlopemsmile ja narazie chodzę do pracy ale na nastepnęj wizycie biorę już zwolnienie, bo u mnie w pracy jak jest spokój to jest fajnie ale jak coś się pierdzieli to nerwy na maksa i nie ważne czy jesteś w ciąży czy nie. No i pod koniec sieprnia jedziemy nad morze.
                  A co do mojego szcześcia to rzeczywiście można to tak nazwać, stymulacja beznadziejna, tylko te dwa zarodki, tak naprawde spisałam tą procedure na straty a tu taka niespodzianka. Na razie jestem przeszczęśliwa ale równiez mega przestraszona.
                  Jeszcze nigdzie sie nie przeniosłam, ale pewnie zawitam do przyszłaych mam lutowych i marcowychsmile a moze na jakies forum o bliźniakach, jakby co to napisze do ciebie na priva. Ja mam termin na 2 marca 2012.
                  A Ty jak sie czujesz? na kiedy masz termin?
                  Pozdrawiam
                  • karrotka3 Re: coco 20.07.11, 09:48
                    Ja czuje sie dobrze tylko ostatnio zaczely dopadac mnie mdlosci. Dziwilam sie wczesniej ze nie mam tych "przyjemnych" objawow zamiast sie cieszyc a tu masz..Ale zniose wszystko bo dlugo na to czekalam! Termin mam koniec lutego, jakos tydzien przed Toba ale wiesz ze z blizniakami to zazwyczaj bywa wczesniej. Napisalam do Ciebie na priva, pozdrawiam!
    • camila111 Re: czerwcowe invitro 20.08.11, 14:18
      Chciałam dodać otuchy tym dziewczynom które ciągle się starają...
      W czwartek byłam na drugim usg i widziałam moje maluchy mają po prawie 6 cm i mają się dobrze. Jestem przeszczęśliwa,że w końcu są z nami. Oczywiście drżę nam nimi jak wariatka, ale już teraz wierzę że musi być dobrze, nie ma innej opcji. Już mogę i chcę chwalić się wszystkim naszą ciąża!!! Rodzina zwariowała.
      W następny poniedziałek idziemy na usg genetyczne.

      Walczcie o swoje szczęście bo warto!!!
      • urszula1988r Re: czerwcowe invitro 20.08.11, 15:55
        no to super ciesze sie ze jestes szczesliwa mam nadzieje ze i ja niedlugo bede tak szczesliwa jak ty smile we wtorek mam wyciaganie jajeczek smile juz sie doczekac nie mogesmile
        • coco7710 camilla111 22.08.11, 10:09

          gratulacje camilka wpadaj tu czasem i zagrzewaj do walkiwink gratulacje jeszcze raz maluszków wink
          • camila111 Re: camilla111 29.08.11, 15:47
            No to jestem po usg genetycznym i wszystko jest ok, dzieciaczki mają po 79mm i 82mm pozostałe parametry w normiesmile lekarz kazał wracać do domu i cieszyć się ciążą. Testu pappa nie robiliśmy.
            Od tygodnia jestem na zwolnieniu więc bede tu częściej zaglądała i kibicowała!!!
            • nie_diabelek Re: camilla111 29.08.11, 16:44
              Gratuluje!!! Naprawdę super dwójeczka Ci rośnie smile
              • camila111 Re: camilla111 29.08.11, 18:26
                dziękujemy!!!
                Tobie też gratuluję i wierzę, że wszystko z Twoim maluszkiem i Tobą będzie dobrze!
                • coco7710 Re: camilla111 30.08.11, 09:19
                  super wieściwinkcamilko dbaj o siebie i odpoczywaj dla swoich maluszkówwink ja od września startuje w BS....czekam tylko na @ i walcze dalej...
                  • urszula1988r Re: camilla111 07.11.11, 12:55
                    witam kochane nie wiem czy jeszcze ktos tutaj zaglada ale chcialam was powiadomic ze nam sie udalo jestem obecnie w 13 tygodniu ciazy blizniaczej smile strasznie sie ciesze i mam nadzieje ze i wam sie udalo smile mi sie udalo za 2 podejsciem smile w sierpniu smile pozdrawiam kiss
                    • 19kasia Re: camilla111 08.11.11, 11:22
                      I tak dlugo siedzialas w ukryciu?? wink Fantastyczna wiadomosc, strasznie sie ciesze, gratuluje i zycze zdrowka Mamusi i Malenstwom!
                      Ja za pare dni dowiem sie czy moj drugi raz okaze sie szczesliwy.
                      • meg.29 Re: camilla111 10.11.11, 19:17
                        Witam jestem nowa. Do tej pory tylko Was podczytywalam, ciesze się, że wielu się w końcu udało i trzymam kciuki za oczekujace. Jestem 3dpt z mrozaczkow. Proba ze świerzynek zakończyla się niestety niepowodzeniem. Teraz oczywiście mam wielką nadzieję, że może tym razem sie uda.
                        Transfer miałam w poniedziałek a już od wtorku lekkie bole podbrzusza i czasem ukłucia jajników. Czy to normalne? Dodam, że punkcje miałam w czerwcu, więc to nie bol po punkcji. We wtorek pojawiło się leciutkie plamienie - jednorazowe ale wczoraj i dzis mam lekko różowo - beżowy śluz. Czy któraś z Was może miała coś takiego?
                        Proszę o odpowiedz, oczywiście mam schizę na maxa.
                        Pozdrawiam serdecznie.
                        • 19kasia Re: camilla111 11.11.11, 20:48
                          Ja też nalezalam kiedys do tego watku. Niestety criotransfer nie udal sie i teraz podeszlam do drugiego programu i wlasnie wczoraj zobaczylam dwie piekne krechy na tescie. Dzis powtorzylam- wciaz sa. Jutro beta, nie moge sie doczekac smile
                          Schize rozumiem oczywiscie, wiec spiesze z pomoca- ja tez mialam klucie w podbrzuszu, a po paru dniach dziwne uczucie - jakby zblizal sie okres (tlumacze sobie ze moze wtedy nastepowalo zagniezdzenie). Poza tym myslalam ze to klucie to po punkcji (wczesniej przy mrozaczkach go nie mialam). Nie plamilam i nie plamie, ale wiem ze czasem sie to zdarza. Moze powinnas zbadac progesteron, czy aby nie jest za niski. Plamienia tez czasem sa oznaka implantacji czego z calego serca Ci zycze.
                          • camila111 Re: camilla111 13.11.11, 11:35
                            urszula, kasia cieszę się że udało sie Wam za drugim razem cudowne są takie wieści.
                            A ja leżę moja szyjka skraca sięi jestem uziemiona no alenic jak trzeba to trzeba...

                            Zyczę zdrówka!!!
                            • 19kasia Re: camilla111 13.11.11, 14:22
                              Przynajmniej wyleżysz sie za wszystkie czasysmile Trzymam kciuki za Twoje, nasze, wszystkie malenstwa!
                              • urszula1988r Re: camilla111 13.11.11, 17:17
                                camilla11 a ktory to tydzien?? ja jestem w 13 badanie czy skraca mi sie szyjka macicy mam miec dopiero 28 grudnia uncertain 19kasia gratulacje smile trzymam kciuki za kazda z nas kiss
                                • camila111 Re: camilla111 14.11.11, 13:19
                                  ja jestem w 25 tc a długość szyjki mam sprawdzaną na każdej wizycie badaniem ginekologicznym i usg a wizyty na początku miałam co 4 tygodnia a teraz co 2 tygodnie. Na początku miałam 41mmi stopniowo zmiejszała się i terazjest 23mm na szczęście zamknięta. szyjka to ważna sprawa więc moe poproś lekarza żeby sprawdzał ci ją częściej.
                                  • urszula1988r Re: camilla111 14.11.11, 14:03
                                    no to ty masz fajnie mnie by rzadziej sprawdzali ale mam bole brzucha i non stop chodze do gin uncertain na poczatku 2 razy mialam usg ale tylko na wode w brzuchu a nie na ciaze chociaz pokazali mi malenstwa a tak to mialam tylko 2 usg jedno w 10 tyg drugie w 13tyg . a teraz mam dopiero w 20 tyg najgorsze to to ze jestem za granica i oni tez mowili ze bede miec co 4 tyg a robia calkiem cos innego w 10 tyg robili mi usg od srodka i przez brzuch a teraz tylko brzuch bo spr malenstwa czy sa zdrowe a tak to wogle nic nie robia zadnego badania krwi ani nic martwie sie jak diabli tym nawet poszlam z bolem pupy przy wyproznianiu a lekarz zamiast mi pomoc to dzwonil po innych lekarzach czy to normalne i tamci powiedzieli ze tak to mowi mi ze mam sie nie martwic i blonnik jesc no bez kituuncertain a jak im cos mowie ze brzuch mam twardy jak siedze albo ze kluje mnie to mam sie nie przejmowac i siedziec w domu nic wiecej uncertain
                                    • meggii04 Re: camilla111 07.01.12, 21:23
                                      Witam dziewczyny,
                                      właściwie to chyba jeszcze raczkuję w kwestii in vitro, bo dopiero ostatnia wizyta w klinice uświadomiła mi,że nie ma co tracić czasu na kolejne starania i co miesiąc opłakiwać pojawiającego się@.Wg. badań oboje powinniśmy być już dawno rodzicami,a tu 5 bezowocnych lat starań,nieustanne wizyty u różnych lekarzy,bezsensowne wołanie o pomoc!Zdecydowaliśmy się spróbować in vitro i wiążę z tym wielkie nadzieje,tyle tylko,że bardzo boję się rozczarowania (po przeczytaniu postów na forum),bo czas nieubłagalnie płynie i lata też...Zaczynam brać jutro leki antykoncepcyjne,bo tak mi kazał lekarz.Czy jest może ktoś,kto jest krok dalej i udzieli mi kilka odpowiedzi w razie jakichś wątpliwości?Gorąco pozdrawiam wszystkie starające się o dzidzi!
                                      • z_oe Re: camilla111 07.01.12, 21:31
                                        Hej meggi idz na nowy watek IVF styczen-luty tam sa dziewczyny w Twojej sytuacji, ktore tez wlasnie zaczynaja przygode z in-vitro, bedziecie wspolnie na bierzaco sie wspierac . Powodzenia i glowa do gory, nie taki diabel straszny jak go maluja, chociaz beda sytuacje stresowe, wzloty i upadki, ale jest tu tyle dobrych duszyczek,ze dasz rade przejsc przez to wszystko .smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka