Dodaj do ulubionych

Ciąża z Hashimoto i niedoczynnością tarczycy

25.11.11, 16:19
Cześć Dziewczyny, to moj 1. watek na tym forum.
Chciałam porozmawiać z osobami, które donosiły ciąże i urodziły zdrowe dziecko (albo sa juz w późniejszej nieco ciąży) z Hashimoto i niedoczynnością a wcześniej poroniły.

ja poroniłam juz 2 razy w ciagu roku - wszystkie badania , nawet te bardziej skomplikowane wychodzą mi dobrze
jedyne co jest leczone, to niedoczynność tarczycy, któremu towarzyszy hashimoto

w kolejnej ciazy lekarz proponuje acard + clexane.

Jesli są tu takie forumki, to do nich kieruje pytanie : jakie dokładnie miałyście stosowane leczenie? jakie leki ? jak były prowadzone ciąże.

dzięki za odpowiedzi smile
Obserwuj wątek
    • niunia.n123 Re: Ciąża z Hashimoto i niedoczynnością tarczycy 25.11.11, 16:57
      hej
      Ja tak zapytam cię na marginesie czy czy haszimoto utrudnia zajscie w ciąze ja mam tsh w normie i ft3 ft4 w normie i endokrynolog mowił że jezeli to mam w normie to jest ok.czy tak naprawde jest
      • migotka.s Re: Ciąża z Hashimoto i niedoczynnością tarczycy 25.11.11, 19:21
        nie, ja w ciaze zachodze bez problemu - w tym roku byłam juz dwa razy
        problem jest z donoszeniem
        1. poronienie odeszły wody w 15 tc (zakazenie)
        2. obumarcie i brak akcji serca w 8 tc
        w obu ciazach serce było
    • alatoja Re: Ciąża z Hashimoto i niedoczynnością tarczycy 25.11.11, 18:36
      Ja w pierwsza ciaze zaszlam majac Hashimoto i niedoczynnosc (wykryte w 2 miesiacu ciazy), bralam tylko euthyrox, co miesiac kontrolowalam TSH, FT3, FT4. Obylo sie bez problemow.
      W 2 ciazy poronilam w 6 tygodniu.
      W kolejna ciaze zaszlam dzieki invitro (problemy z zajsciem zwiazane z brakiem jajowodu, bo w miedzyczasie byla jeszcze ciaza pozamaciczna i wysokim FSH - dlatego invitro). W zwiazku z tym, ze to bylo in vitro bralam przez 3 miesiace standardowe leki na podtrzymanie - luteina, duphason. Obecnie 33 tydzien. Od poczatku ciazy biore euthyrox i jodid na tarczyce, dbam, zeby te hormony byly w normie.
      Moja siostra z niedoczynnoscia i Hashimoto najpierw poronila dwie ciaze (jedna w 6 tygodniu, druga w 3 miesiacu) kolejne dwie donosila bez problemu i urodzila 2 synkow. Bez zadnych lekow na podtrzymanie. Brala jedynie euthyrox na tarczyce i kontrolowala hormony. Zycze powodzenia!
      • migotka.s Re: Ciąża z Hashimoto i niedoczynnością tarczycy 25.11.11, 19:30
        ja pierwsza ciaze poroniłam w 15 tc i to nie miało zwiazku z tarczycą
        ale tarczyce miałam juz chorą - to wyszło zaraz po poronieniu

        w drugiej ciazy leczona eutyroxem a jednak poroniłam - moze za pozno została zmieniona moja dawka na wyzszą - dawka poszła w góre w 4 tygodniu od zapłodnienia czyli dwa tygodnie po teście z moczu... tsh miałam wtedy 4,8 rosło szybko

        lekarz rozważa podanie w 3 ciaży clexane + acard (choc nie mam zespołu, ale to ze nie wychodzi w badaniach nie oznacza, ze czegos nie mam)

        kurcze, przykład Twojej siostry daje nadzieje....
        • alatoja Re: Ciąża z Hashimoto i niedoczynnością tarczycy 25.11.11, 20:00
          Wydaje mi sie, ze skoro twoje poronienie w 15 tc skoro bylo spowodowane zakazeniem, nie mialo zwiazku z tarczyca. Mnie w obecnej ciazy w 6 tygodniu TSH skoczylo do 6,8 i nie moglam go gwaltownie obnizac, powoli zwiekszalam dawki leku i wszystko bylo w porzadku. Byc moze mialas po prostu pecha. Musisz byc dobrej mysl, alei i dmuchac na zimne. Bierz leki na podtrzymanie (nie zaszkodza, a moze pomoga), oszczedzaj sie, idz na zwolnienie, kontroluj tarczyce. Zycze ci powodzenia!
          • migotka.s Re: Ciąża z Hashimoto i niedoczynnością tarczycy 25.11.11, 20:12
            o tym pechu tez mi mowią - że moze po prostu ta ciąża była nieudana jeszcze z innych powodów, ale leki typu aspiryna i heparyna dadzą i tak...

            mnie bardzo nastraszyli na forum Hashimoto - ze sama jestem sobie winna bo za pozno dawkę zwiekszyłam - ze mogłam sama to zrobić a nie czekac na lekarza
            lekarka tak nie uwaza, ale moze mowi tak tylko dlatego, zeby mnie nie dołowac.....
            • alatoja Re: Ciąża z Hashimoto i niedoczynnością tarczycy 25.11.11, 20:39
              No wydaje mi sie, ze raczej lekarka moze miec racje, bo ja zdiagnozowalam swoja chorobe w 2 miesiacu pierwszej ciazy, wiec przez pierwszych kilka tygodni w ogole nie bralam lekow i nie poronilam. Moja siostra odkryla, ze ma niedoczynnosc i Hashimoto juz po urodzeniu pierwszego dziecka, wiec tez pierwsza ciaze bez lekow donosila ( w trakcie drugiej brala juz euthrox).
              Ja chodze do b. dobrego endokrynologa i on nie robil afery z tego, ze mam 6,8 TSH w drugiej ciazy, tylko powoli kazal je obnizac, a wiedzial, ze ciaza wyczekana, bo staralam sie o drugie dziecko prawie 3 lata. Faktem jest, ze przy hashimoto po zajsciu w ciaze trzeba od razu skontrolowac hormony i zwiekszac dawke, bo TSh idzie w gore, pod koniec ciazy trzeba zwykle zmniejszac, a po urodzeniu dziecka mozna wpasc nawet w nadczynnosc (mnie sie to przydarzylo).
              Nie martw sie na zapas, poronienie przez zakazenie nie ma zwiazku z tarczyca, natomiast ta ciaza z 8 tygodnia, byc moze rzeczywiscie nie rozwijala sie po prostu prawidlowo, to sie niestety zdarza. Wydaje mi sie, ze za wczesnie jeszcze, aby w twoim przypadku mowic o jakies niepokojacej prawidlowosci. Stosuj sie do zalecen lekarki, jesli masz do niej zaufanie i badz dobrej mysli.
              • migotka.s Re: Ciąża z Hashimoto i niedoczynnością tarczycy 25.11.11, 21:43
                alatoja, dzięki smile

                ja ciagle szukam przyczyn, bo taki pech to się nie miesci w mojej głowie... dwie ciaze w ciagu roku to troszkę dla mnie za duzo....
    • noemi29 Re: Ciąża z Hashimoto i niedoczynnością tarczycy 25.11.11, 22:18
      Ja mam Hashimoto i zdrowego 2,5 latka. To moja pierwsza i donoszona ciąża. Wiedziałam o niej bardzo, bardzo szybko (miałam monitoring cyklu) i bardzo szybko endokrynolog zwiększył mi dawkę hormonów. Poza tym luteina. Nic więcej.
      • migotka.s Re: Ciąża z Hashimoto i niedoczynnością tarczycy 27.11.11, 11:45
        noemi29 napisała:

        > Ja mam Hashimoto i zdrowego 2,5 latka. To moja pierwsza i donoszona ciąża. Wie
        > działam o niej bardzo, bardzo szybko (miałam monitoring cyklu) i bardzo szybko
        > endokrynolog zwiększył mi dawkę hormonów. Poza tym luteina. Nic więcej.
        no u mnie albo zwiekszenie było za pozno (koło 5/6 tc liczac od 1 dnia om) albo jeszcze cos innego....
    • migotka.s skutki uboczne 27.11.11, 11:44
      Dziewczyny, a miałyscie jakies skutki uboczne po tych lekach ? czy one są bezpieczne dla dziecka ?
      • alatoja Re: skutki uboczne 27.11.11, 14:37
        euthyrox jest jak najbardziej bezpieczny dla dziecka, a wrecz jemu potrzebny do prawidlowego rozwoju, dlatego trzeba go brac.
        • migotka.s Re: skutki uboczne 27.11.11, 14:47
          alatoja napisała:

          > euthyrox jest jak najbardziej bezpieczny dla dziecka, a wrecz jemu potrzebny do
          > prawidlowego rozwoju, dlatego trzeba go brac.
          eutyroz tak, jak najbardziej smile pytałam o acard + clexane smile
          • ciemnookadziewczyna Re: skutki uboczne 28.11.11, 13:59
            U mnie w drugiej ciąży w 10 tygodniu wykryto niedoczynność (tsh 62) i hashimoto.
            Od razu dostałam letrox i jodid, od początku bralam duphaston. Urodziłam zdrową córeczkę w tej chwili ma rok i 3 miesiące sprawdzamy hormony jest ok.
            Dodam że u mnie był problem z zajściem w ciążę ale przed ciążą nie wiedziałam ze mam niedoczynnosc.
            • migotka.s Re: skutki uboczne 28.11.11, 14:44
              Kochane, ja wiem, ze hormony tarczycy podawane w jakiejkolwiek formie nie sa szkodliwe smile a wręcz neizbędne i zbawiennesmile

              pytam o leki przeciwzakrzepowe - o podawanie aspiryny acardu heparyny ewentualnie sterydów smile
              • arpona Re: skutki uboczne 03.12.11, 13:35
                Migotka, zdania lekarzy nt. stosowania sterydów i leków przeciwzakrzepowych w ciąży są różne - ale w klinikach niepłodności stosuje się te leki wręcz rutynowo, zatem nie ma chyba większego zagrożenia, pod warunkiem, że prowadzi cię rozsądny lekarz (o co wcale niełatwo).
                • migotka.s Re: skutki uboczne 05.12.11, 16:18
                  dzieki smile w miedzy czasie troche poszukałam, poczytałam pogadałam tu i tak i faktycznie nie ma co się bać - jesli pod kontrolą lekarza
                  moj jest raczej dobry, no przynajmniej ja mu ufam
            • migotka.s Re: skutki uboczne 28.11.11, 14:45
              ciemnookadziewczyna napisała:

              > U mnie w drugiej ciąży w 10 tygodniu wykryto niedoczynność (tsh 62) i hashimoto
              >

              WOW ! i donosiłaś jak sie domyślam ???

              no to u mnie przy leczeniu było na początku ciazy 4,8 i dawka zwiększona na 100 eyturoxu
              • ciemnookadziewczyna Re: skutki uboczne 28.11.11, 15:11
                Tak donosiłam urodziłam w terminie zdrową córeczkę teraz ma 15 miesięcy.
                Pierwsza ciąża bez problemowa ale też nie miałam niedoczynności.
                • migotka.s Re: skutki uboczne 28.11.11, 15:37
                  Kurcze, niesamowite przy takim tsh - czyli moja endo może miec racje mówiąc, ze mój skok na 4,8 i podanie większej dawki nie musiało miec wpływu na poronienie

                  dzieki, ciemnooka - dajesz nadzieję smile
                  • ciemnookadziewczyna Re: skutki uboczne 28.11.11, 15:50
                    Moja endo powiedziała że to cud że jest jeszcze ta ciąża.
                    Ale córa dała radę smile
                    • migotka.s Re: skutki uboczne 28.11.11, 17:37
                      U mnie cudów nie było sad

                      Zazdroszcze Ci, ale tak pozytywnie i mam nadzieje, ze u mnie sie w koncu uda smile

                      ja lecze tarczyce od 1. poronienia
                      • koala0405 Re: skutki uboczne 16.12.11, 14:24
                        Od wczesnego dzieciństwa chorowałam na nadczynność tarczycy a po wielu latach mam obecnie niedoczynność. 12 lat temu po 6 latach starań urodziłam córkę a w ubiegłym roku bez starania synka. Chciałabym jeszcze jedno dziecko ale pół roku starań i nie udaje się niestety a chciałabym zdążyć przed ukończeniem 40 lat /raptem zostały mi dwa lata/. Obecnie wszystkie wyniki badań mam w normie, zaczęłam testować owulację i nic.
                        • neyla86 Re: skutki uboczne 18.02.14, 21:14
                          Zagrożenie poronieniem wzrasta jak ANTY-TPO jest wysokie. Ja tak mam przy Hashimoto, reszta wyników w normie (dt3, ft4, anty-tgm tsh). Biore letrox, jestem pod kontrolą endo. i gina, a mimo to poroniłam już 2 razy.
                          • mireleczka17 Re: skutki uboczne 25.02.14, 14:44
                            neyla86 ja też mam Hashimoto, a mimo to endokrynolog nie przepisał mi żadnych laków, powiedział że jak mam prawidłowe TSH to nie muszę nic brać, mimo to że mówiłam mu że mam problem z zajściem w ciąże....czy to może mieć jakiś wpływ?
                            • bebelu Re: skutki uboczne 25.02.14, 15:03
                              mireleczka17 napisał(a):

                              > neyla86 ja też mam Hashimoto, a mimo to endokrynolog nie przepisał mi żadnych l
                              > aków, powiedział że jak mam prawidłowe TSH to nie muszę nic brać, mimo to że mó
                              > wiłam mu że mam problem z zajściem w ciąże....czy to może mieć jakiś wpływ?

                              Zasadniczy, tyroksyna należy Ci się jak psu micha, zwłaszcza jeśli masz jakiekolwiek objawy. Zrób test na niedoczynnośc (poniżej masz link) i zdecydowanie poszukaj takiego endokrynologa, który jednak się przejmie.
                              www.chorobytarczycy.eu/test#0
                              • mireleczka17 Re: skutki uboczne 25.02.14, 21:26
                                bebelu z testu wyszło, że mam niedoczynność, tyle że lekarz w Klinice powiedział, że Hashimoto nie ma wpływu na problemy z zajściem w ciąże....sama nie wiem co już robić.
                                • bebelu Re: skutki uboczne 25.02.14, 22:16
                                  mireleczka17 napisał(a):

                                  > bebelu z testu wyszło, że mam niedoczynność, tyle że lekarz w Klinice po
                                  > wiedział, że Hashimoto nie ma wpływu na problemy z zajściem w ciąże....sama nie
                                  > wiem co już robić.

                                  Tak, podobno nie ma, ale tylko w sytuacji gdy jest leczone... (moje jest leczone, a po ciąży ani śladu, ale to temat na inny wątek). Przynajmniej załóż swój wątek z wynikami tarczycowymi (TSH, Ft3, Ft4, ATPO, ATG, USG) na forum tarczycowym, poczytaj wątki innych, a może to jest to. Wiesz lekarz też człowiek, może się jednak mylić (doświadczenie Hashimotek pokazuje, że wcale nie tak rzadko), a tyroksyna droga nie jest, może jednak warto pójść w tym kierunku.
    • zajacowna Re: Ciąża z Hashimoto i niedoczynnością tarczycy 28.02.14, 14:15
      Migiotka.. pierwsze i najwazniejsze jest to jakie mialas ft3 i ft4 ... i czy w trakcie ciazy zwiekszalas dawki...
      Zachodzac w ciaze z niedoczynnoscia, hormony powinny byc ustawione jak w zegarku, a pozniej obserwowane co 2 tygodnie przez madrego endokrynologa.
      Dawka z kazdym miesiacem ciazy zwiekszana.
      Jesli bylas w ciazy i bylas niedoczynna to nic dziwnego ze poronilas..(acz zdazaja sie kobiety niedoczynne cala ciaze i rodza zdrowe dzieci)
    • apple_mama Re: Ciąża z Hashimoto i niedoczynnością tarczycy 10.03.14, 15:55
      Dziewczyny, ja też z Hashimoto..
      Czy wasz endokrynolog mówił coś a'porpos tego, że w ciąży z hashimoto TSH nie powinno przekraczać 2,0 ??
      • mireleczka17 Re: Ciąża z Hashimoto i niedoczynnością tarczycy 11.03.14, 21:00
        apple_mama napisał(a):

        > Dziewczyny, ja też z Hashimoto..
        > Czy wasz endokrynolog mówił coś a'porpos tego, że w ciąży z hashimoto TSH nie p
        > owinno przekraczać 2,0 ??

        Mi powiedział tylko tyle, że przy Hashimoto moja górna granica TSH to 2,5.
        • bebelu Re: Ciąża z Hashimoto i niedoczynnością tarczycy 12.03.14, 08:58
          Lekarze sobie, a rzeczywistość sobie, wystarczy poczytać jedno z forum tarczycowych na gazecie i znaleźć lekarza naprawdę znającego się na prowadzeniu osób z Hashimoto, a okaże się, że żadne z tych zaleceń nie jest właściwe.
          Jeśli już w ogóle opierać się na TSH u osoby z Hashimoto to nie powinno ono przekraczać 1.
          W ciąży w ogóle nie opieramy się na TSH tylko na Ft3 i Ft4, ponieważ TSH, nawet u osoby zdrowej, jest w ciąży fizjologicznie zaniżone.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka