spiro34 Re: 35-40 lat 22.02.13, 13:10 Dołączę do dyskusji. Pierwszą córkę urodziłam w wieku 35 lat. Dzisiaj mam 37, nadczynności tarczycy i nawet nie mogę się starać o drugą ciążę. Odpowiedz Link Zgłoś
hilger77 Re: 35-40 lat 22.02.13, 17:21 Hej dziewczyny... w styczniu skonczylam 36 lat, staramy sie od roku. Dopiero w styczniu poszlismy do kliniki leczenia nieplodnosci i jestesmy na poczatku tej drogi. U mnie zdiagnozowano podwyzszone DHEAS (mam 496 jednostek a norme maja tu od 45 do 240 jednostek)..., a moj M robi dzisiaj spermiogram. Omowienie wynikow 28.02, wiec sie szykujemy. Mieszkamy w Niemczech. Zanim znalezlismy prace, mieszkanie i ustabilizowalismy sie finansowo...to potrwalo. Dlatego tak pozno. Moj M ma syna z 1 malzenstwa, mamy dobry kontakt... Dlatego myslalam zawsze ze wina jest po mojej stronie...i okazalo sie to trafne. Gin powiedzial wstepnie, ze prawdopodobnie bede przyjmowac tabletki anty a potem znowu sprobujemy... Odpowiedz Link Zgłoś
olesia301 Re: 35-40 lat 06.03.13, 18:04 W kwieniu idę na HSG, wiecej zabiegow i badan nie przewiduję. Co u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
justin-75 Re: 35-40 lat 06.03.13, 18:39 jakoś tak tutaj pusto się rzeczywiście zrobiło.... ciekawe co się okaże po tym badaniu???? a tak w ogóle to rozmawiałaś z mężem tak na spokojnie? czy czekasz na wynik badania? Odpowiedz Link Zgłoś
olesia301 Re: 35-40 lat 06.03.13, 21:01 Niestety, mąż jest zdecydowanie na nie Żaden argument nie trafia - trochę prawie sie przekonał, że na 1 komórce zrobić, ale lekarz uznał że bez sensu. Pewnie wyjdzie, że drożne. no ale robię, aby mieć spokój do końca życia. Odpowiedz Link Zgłoś
justin-75 Re: 35-40 lat 07.03.13, 18:13 ja w sumie czekam na miesiączkę...powinna być już dziś zobaczymy może mnie posłucha i pojawi się 15. to wtedy transfer bym miała po świętach... ale pewnie się nie uda i podejście odbędzie się w kwietniu Odpowiedz Link Zgłoś
serena75 Re: 35-40 lat 07.03.13, 22:20 Kochane, dawno mnie tu nie było, ale wracam, wracam... Pisałam już na sąsiednim wątku, że wygląda na to, że nasze drugie podejście in vitro, a pierwszy kriotransfer udał się! Moje śnieżynki miały 6 dni, więc na pierwsze badanie krwi skusiłam się 6 dpt (12 dpo)... We wtorek, 5.03 moja beta wynosiła 23,10 mIU/ml, a dzisiaj (8 dpt) 84,9 mIU/ml. Wiem, nie są to wartości porywające, ale jeszcze jest wcześnie i najważniejsze, że ładnie przyrasta. Dziewczyny, nie mogę w to uwierzyć! Po 1,5 roku starań postawiłam już raczej kreskę i zaczęłam planować jakieś miłe zmiany w życiu... Uściski dla Wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
justin-75 Re: 35-40 lat 08.03.13, 08:07 serena GRATULACJE takie cichutkie.... trzymaj się ciepło, dbaj o siebie i życzę ci nieprzespanych nocy od października Odpowiedz Link Zgłoś
ok.sy Re: 35-40 lat 08.03.13, 10:02 serena75 ja rownież gratuluje i trzymam kciuki żeby wszystko było ok! Mnie też tu dawno nie było może dlatego, że chciałam oderwać się troszkę od tych tematów! mam teraz przerwe 3 mies miedzy ivf w sumie to nie wiem czy to 3 ostatnie ivf nastąpi bo coś mi się wydaje, że mój lekarz zwątpił w moje możliwości najlepiej to by chciał żebyśmy od razu podeszli z KD! ale ja mam obawy i cały czas nie mogę się do tego przekonać może dlatego, że mam niedosyt swoich podejść do ivf. Obiecaliśmy sobie, że do ivf podejdziemy tylko raz żeby nie mieć poczucia, że nie spróbowaliśmy wszystkiego a tak naprawde to podeszłam 2 razy i ani razu nie przeszłam pełnego programu w sumie to już nie wiem co robić, dlatego staram się nie myśleć o tym za wiele bo mnie to już zaczeło przerastać (( Odpowiedz Link Zgłoś
serena75 Re: 35-40 lat 08.03.13, 10:40 ok.sy - Kochana, walcz! Zrób to, co podpowiada Ci rozum i serduszko! Wiesz, ja jakoś bardziej wierzę w kriotransfery, kiedy organizm kobiety nie jest już tak przeładowany hormonami po stymulacji... w każdym razie u mnie zadziałało. W międzyczasie przeczytałam w internecie chyba setki publikacji - w niektórych klinikach w USA praktykuje się takie właśnie podejście, tj. po punkcji zarodki od razu idą na zimowisko. W wielu miejscach wyczytałam, że jeśli już dojdzie do ciąży po kriotransferze, to przebiega ona mniej problemowo (niemniej liczba ciąż jest taka sama, jak przy świeżych zarodkach - więc różnica jest w przebiegu samej ciąży). W ogóle mam dużo przemyśleń na ten temat, co robić po transferze, a czego unikać... Trzymam mocno za Ciebie kciuki, cokolwiek zadecydujesz! Powodzenia! PS. A Ty kciukaj, proszę, za mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
johnson76 Re: 35-40 lat 08.03.13, 14:38 serena gratulacje! a ja idę dzisiaj do poleconej przez Ciebie Pani doktor tzn. to już 3 wizyta, pewnie będziemy coś wstępnie ustalać. Trochę się boję, w ogóle finansowo to jakaś studnia bez dna mi się jawi Same badania około 1 tys. (według cennika kliniki), na szczęście udało mi się trochę ich zrobić bezpłatnie. Trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
serena75 Re: 35-40 lat 08.03.13, 16:59 johnson - zgadzam się, finansowo to rzeczywiście spore obciążenie (u nas za wszystko, tj. dwa podejścia IVF wyszło około 15.000 zł), ale jak już się uda, to w ogóle się o tym nie myśli... Nam udało się sporo badań wykonać w LuxMedzie, gdzie mamy pakiety opłacane przez pracodawcę (z moich obliczeń oszczędziliśmy ok. 1.500 zł, więc sporo!). Kochana, o ile wiem moja/nasza Pani Dr niestety wyjeżdża z PL, w Invimedzie przyjmuje tylko do połowy marca. Obiecała "przekierować" mnie na dobrego specjalistę, więc zapewne w Twoim przypadku też tak będzie. Napisz koniecznie, jakie masz wrażenia. Odpowiedz Link Zgłoś
johnson76 Re: 35-40 lat 10.03.13, 11:14 serena - my też sporo badań zrobiliśmy w LuxMedzie w ramach pakietu w każdym razie badania w klinice są najdroższe (można np. zrobić to samo za sporo mniej w Diagnostyce). W piątek właśnie dowiedzieliśmy się, ze to nasza ostatnia wizyta u Pani Doktor Zmartwiło/ wkurzyło nas to trochę. Szkoda, bo jest bardzo kontaktowa, co mnie akurat odpowiada. Niestety ideałów nie ma Pani Dr obaliła wcześniejsze diagnozy (PCOS, LUF) i stwierdziła, ze jestem w tych kilku procentach niewyjaśnionych przyczyn. Trochę zabrakło mi jakiejś głębszej analizy, jakiegoś zatrzymania się nad moim przypadkiem, wiem, ze nie byłam u psychologa, ale tego właśnie po części oczekiwałam. Ale i tak szkoda, ze odchodzi Zaproponowała przejście do Dworniaka, ale się naczytałam o nim, że jest gburowaty. Myślę o Karwackiej lub Rokickim. Do rozważenia mamy jeszcze czy chcemy zrobić 1-2 IUI czy od razu IVF. Sama nie wiem, bo oprócz tej kasy to jeszcze dochodzi obciążenie psychiczne mój M to ciężko znosi, już od dłuższego czasu żyjemy praktycznie tym. Sereno trzymam kciuki za Was Napisz jakiego lekarza w końcu wybrałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
forma-lina Co dalej? 10.03.13, 21:02 Witam ponownie, jestem po poronieniu. W połowie stycznia miałam łyżeczkowanie, w połowie lutego dostałam @. Były starania, niestety czuję, że znowu będzie okres, wraca to, co było przed ciążą - liczenie, celowanie, badanie, zastanawianie się, diagnozowanie. Miałam nadzieję, że od razu w cyklu po pierwszej miesiączce zajdę i będę mieć św. spokój. Natura znów zawodzi. Na kwiecień mam zaplanowaną laparo, ale muszę przełożyć wizytę, bo prawdopodobnie wtedy znów @. Czy warto podchodzić do laparo? Boję się, żeby mnie nie uszkodzili, jednak to interwencja. Ciąża była pewnie po przedmuchaniu jajowodów, bo cykl wcześniej miałam hsg. Czy mogę jeszcze liczyć na naturę? Czy jest szansa, że po poronieniu w organizmie coś drgnie? Piszcie, czy znacie takie przypadki, bo już nie mam siły znowu zaczynać z lekarzami i badaniami. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
olesia301 Re: Co dalej? 12.03.13, 13:03 Kurcze, szkoda, nie wiedziałam Ja zaszłam po laparoskopii od razu, niestety poroniłam - ale dlatego, ze mam jakieś mutacje w krwii. Laparo warto moim zdaniem zrobić. Ja miałam i HSg i kilka IUI i nic. W laparo wyszly różne kwiatki typu endometrioza, zrosty. Czy szybko się zajdzie po poronieniu? nie wiem, jedna tak, jedne nie. Ja czekam już ponad rok. Na razie cisza. Lekarz mi powiedział, że powinnam szybko zajść - i lipa. Ja jednak poprzednio starłam sie 3 lata, to ja tak szybko nie zaskakuję Odpowiedz Link Zgłoś
olesia301 Re: Co dalej? 12.03.13, 14:39 Acha - ja dziś miałam HSG i wszystko ok - chociaż czuję się tak se, brzuch boli. Odpowiedz Link Zgłoś
wyczekujaca Re: Co dalej? 18.03.13, 16:21 Za 2 miesiące 35 lat..., rok starań. Brawo za wytrwałość Wam! szacun! U mnie regularne okresy, test owulacyjne oki, moitoring w ost. miesiącu potwierdził owulacje, męża wyników "pozazdrościć", jak to powiedziała dr, i nic... kolejny @ własnie się wczoraj zaczął i już świruję. Podobno tematy ciążowe uczą cierpliwośći...ale jak się uczyć jak czasu mało...? co proponujecie? Novum? Invimed? inne? co tu robic żeby nie marnowac czasu? MOgę wszystko tylko niech ktoś to mądrze poprowadzi. Polecicie dobrego dr? a może kurna psychologa najpierw? Aj... Odpowiedz Link Zgłoś
olesia301 Re: Co dalej? 18.03.13, 20:21 Podobno Novum jest lepsze, ja nie wiem, nie jestem z Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
cpt1 Re: 35-40 lat 20.03.13, 08:42 Wyczekująca - ja w tym roku 36 lat, 2 lata staran. Stymulacja, monitoringi, hsg w listopadzie(jajowody drozne). W lutym histeroskopia, usuniecie polipow. W marcu IUI i niestety nadal nic. Meza wyniki idealne. U mnie brak owulacji - dlatego stymulacja clo i zastrzykami , ale nie pękają pecherzyki Od 1,5 roku leczymy sie w Novum. Jestem zadowolona. Jesli chcesz moge Ci na priv dac namiary na moja p.doktor. My jestesmy juz zdecydowani na invitro. Jesli wszystko bedzie ok to moze w czerwcu podejdziemy. Odpowiedz Link Zgłoś
justin-75 Re: 35-40 lat 20.03.13, 11:49 Witam was. Jutro wybieram się na wizytę. Jak wszystko będzie ok to w tym cyklu crio... zobaczymy.... Odpowiedz Link Zgłoś
johnson76 Re: 35-40 lat 21.03.13, 11:47 Dziewczyny która z Was leczy się w Invimedzie i kogo polecacie? Moja Pani Dr odeszła z kliniki (tzn. podobno się wyprowadza do innego miasta) i nie wiem do kogo teraz pójść Ona polecała dr Dworniaka, ale się naczytałam, że niemiły, dla pacjentek o mocnych nerwach, bez rozczulania się ... Trochę się boję takiego podejścia. Mam mętlik w głowie i znowu nie wiem co dalej. A podobno od lipca rusza dofinansowanie in vitro. I też nic konkretnie nie wiadomo, jeszcze ... Odpowiedz Link Zgłoś
endopech Re: 35-40 lat 21.03.13, 20:55 hej tu jest o programie ivf...doczytałam się że trzeba mieć udokumentowane leczenie roczne ...mi się już to leczenie wlecze 5 lat co prawda u różnych lekarzy ale...jednak, zresztą jak większość z nas, przecież nikt na ivf nie idzie bo ma taki kaprys !!! . Zobaczymy co się będzie działo . Oby mi się nie przydało ...teraz zabieram ostatniego mrozaczka może zostanie ze mną . www.mz.gov.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
johnson76 Re: 35-40 lat 22.03.13, 11:14 Dzięki za informacje Ja to bym już poleciała się zapisać tylko nie wiem co i jak, i gdzie... Ja mam udokumentowane prawie 2 letnie leczenie, ale nigdy nie podchodziliśmy do IUI, więc zastanawiam się czy wykorzystałam wszystkie możliwości przed ivf. Uff... Odpowiedz Link Zgłoś
serena75 Re: 35-40 lat 21.03.13, 21:13 johnson - jak wiesz, jestem w tej samej sytuacji. Nasza Pani Dr skierowała mnie do Dr Rokickiego, który - podobnie do Dr Dworniaka - podobno nie porywa osobowością. No, ale jest w InviMedzie dyrektorem medycznym, to coś znaczy. Wizytę + usg mam w poniedziałek, 25.03. Oczywiście, dzisiaj już nie wytrzymałam i pojechałam na usg do LuxMedu (przyjmował akurat świetny lekarz!). Na ekranie widać było pęcherzyk płodowy 15 mm, ciałko żółte i... echo Maleństwa 1,8 mm! Wszystko dobrze, tylko jeszcze baaaardzo wcześnie, bo dopiero 5t 6d ciąży. Powodzenia! Na pewno napiszę w poniedziałek, jakie mam wrażenia po wizycie u nowego lekarza... Odpowiedz Link Zgłoś
johnson76 Re: 35-40 lat 22.03.13, 11:22 serena trzymam kciuki za Was Wracając do lekarzy z Invimedu to się tyle różnych opinii naczytałam, że już do nikogo mi się nie chce iść. Chyba jednak wybiorę Dr Dworniaka. Przez tę nieustającą zimę mam jakieś smętne nastroje ... Odpowiedz Link Zgłoś
atram_w Re: 35-40 lat 24.04.13, 10:05 Z lekarzy w Invimedzie mogę polecić dr Karwacką. Bardzo konkretna, może nie jest lekarzem, który trzyma za rękę i słodzi, ale chyba nie o to chodzi, o wszystkim opowiada,przedstawia plan działania.Z dr Rokickim nie miałam styczności, natomiast dr Dworniak wyjątkowo nie przypadł mi do gustu. Byłam u niego na kontrolnym usg przed inseminacją, sprawiał wrażenie gburowatego, i lekko przegapił moment idealny na zrobienie inseminacji (akurat była niedziela). Może było to związane z tym, że nie byłam jego pacjętką, tylko byłam na wizycie w ramach dyzuru, no ale zdanie sobie wyrobiłam. Życzę powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
johnson76 Re: 35-40 lat 24.04.13, 11:47 Ja myślałam o dr Karwackiej, ale w końcu jestem u dr Dworniaka ... Dość oszczędny w słowach, zresztą wcześniej chodziłam do dr Ciszko-Tralik, która z kolei udzielała wyczerpujących informacji, ale obaliła wcześniejsze diagnozy (błyskawicznie po dwóch usg trwających może 1-2 minuty) i sama postawiła: niepłodność idiopatyczna. Tzn. ja sobie to tak mądrze nazwalam, bo Pani doktor powiedziała, że nie zna dokładnej przyczyny, może to być wiek, albo coś gdzieś tam, czego nie możemy teraz zobaczyć i sprawdzić (np. jakość jajeczka)... Wiem, jestem bardzo sceptycznie nastawiona do lekarzy, zwłaszcza tych od leczenia niepłodności, więc w sumie jest mi wszystko jedno kto mnie leczy, jak się uda to będę mu stopy całować A w poniedziałek mieliśmy IUI u dr Dworniaka właśnie, zrobiłam test lh w niedzielę, wyszedł dodatni, zadzwoniłam do dr i umówiliśmy się na poniedziałek. Sam zabieg trwał chwilkę i do dzisiaj mam wrażenie, ze doktor tylko przyszedł, powiedział dzień dobry, usg zrobił i ... poszedł Zapytał tylko czy chcę powtórzyć zabieg i zrobić usg na drugi dzień, ale w sumie on nie widzi sensu, więc widzimy się za 2 tygodnie. No jak on nie widzi to ja chyba też nie widzę sensu ... to się nie upierałam. Miałam swój pregnyl to powiedział, ze w sumie można zapodać. Teraz żałuję, ze się nie umówiłam na to usg, bo byłabym pewna, ze pęcherzyk pękł lub nie. Tak to było Rozpisałam się trochę. Serena czekamy na wieści co u Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
serena75 Re: 35-40 lat 24.04.13, 12:47 Kochane, u mnie wszystko dobrze - Maluszek rośnie i już za mniej więcej tydzień będziemy w II trymestrze. Czas szybka leci... Usg genetyczne mam umówione na 6 maja, a wcześniej - 30 kwietnia - robię test NIFTY (to alternatywa dla zawodnych testów PAPPA i dla amniopunkcji). Drogi jest, to fakt, ale wiarygodność 99%, czyli tak jak w przypadku badań prenatalnych inwazyjnych. Dlatego dość szybko się zdecydowaliśmy (ja w tym roku kończę 38 lat, więc i ryzyko trisomii u mnie większe, niestety). Strasznie mi miło, że pamiętacie o mnie - przeniosłam się już na forum Rówieśnicy/Listopadowe mamy 2013, bo termin mam wyliczony na 14 listopada (ale chciałabym cesarkę, więc pewnie będzie wcześniej). Bardzo mocno trzymam za Was kciuki! Ściskam! Odpowiedz Link Zgłoś
ana_pe Re: 35-40 lat 26.04.13, 15:02 dziewczyny właśnie odebrałam swoje wyniki: FSH 6,49 LH 5,88 Estradiol 19 AMH 3,03 Jestem w szoku ze mam tak wysokie amh. Czy to nie swiadczy o policystycznych jajnikach? Odpowiedz Link Zgłoś
cpt1 Re: 35-40 lat 26.04.13, 15:14 Ja odebrałam swoje: Faza folikularna. Fsh 6,1 (norma 3,5-12,5) LH 8,6 (norma 1,9-12,5 Prolaktyna 25,78 (norma 3,9-29,5) Estradiol 8,32 (norma 12,5-166) Odpowiedz Link Zgłoś
ana_pe Re: 35-40 lat 20.05.13, 10:43 co tu tak cicho? Na jakim jesteście etapie dziewczyny? Ja dopiero ruszam od następnego cyklu, akurat w sam raz wstrzelę się na punkcie i "inkubowanie" na urlopie wakacyjnym pod koniec lipca. Jednocześnie robię prawo jazdy i szukamy z mezem mieszkania wiec mam wrażenie ze to będzie szalony rok. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
olesia301 Re: 35-40 lat 23.05.13, 11:25 Ja właśnie dziś kończę kurs na adopcję i czekać będę Odpuściłam zachodzenie w ciążę. Odpowiedz Link Zgłoś
forma-lina Co sądzicie na ten temat? 08.07.13, 21:11 Czy rodzenie dziecka w naszym wieku jest skazywaniem go na docinki rówieśników? Czy nie będziemy miały siły go wychować? Wiem, że źródło nie jest ambitne, ale jednak... Ciekawi mnie, co sądzicie. www.pomponik.pl/zdjecia/zdjecie,iId,1161627,iAId,85148 Odpowiedz Link Zgłoś
nini6 Re: Co sądzicie na ten temat? 09.07.13, 07:47 Osobiście bardzo żałuję, ze nie mam 10 lat mniej. I tego rozumu co teraz, oczywiście Pierwsze dziecko urodziłam mając 19 lat, drugie 34 a trzecie - 39 (w grudniu zeszłego roku). Nie wiem, czy moje młodsze dzieci będą skazane na docinki rówieśników, ze babcia przyszła po nie do przedszkola, bo nie wyglądam raczej na 40 lat, ale jak mnie boli kręgosłup od noszenia najmłodszego to tylko ja wiem. Jak mi trudno rano wstać z łózka bo bolą mnie wszystkie stawy. Męczę się o wiele szybciej niż przy pierwszym dziecku, tak fizycznie. Czasem przeraża mnie myśl, że na wywiadówki do podstawówki najmłodszego będę chodzić jako pięćdziesięciolatka. Za to cierpliwość i radość z wychowywania dzieci mam o wiele większą niż jako 19-latka. Mieć jeszcze tamtą sprawność i byłoby bosko.... Odpowiedz Link Zgłoś
magnolia234 Re: Co sądzicie na ten temat? 10.07.13, 22:32 male dziecko odmladza, zwlaszcza psychicznie. zreszta zadbana kobieta zawsze wyglada mlodziej niz niezadbana wiec bedzie motywacja na "stare lata" mieszkam za granica i tutaj rodzenie dzieci w okresie 35-40 lat to praktycznie norma wiec na pewno nie bede jedyna "stara" matka w szkole.... zatem nie czuje presji ale nawet zyjac w Polsce najmniej przejmowalabym sie opinia innych....najwazniejsze dla mnie jest byc szczesliwym i spelnionym w zyciu a to wyobrazam sobie tylko majac dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
marika_xs Re: Co sądzicie na ten temat? 12.07.13, 11:13 mama mojej znajomej urodziła 3 dziecko mając 47 lat, ale w życiu bym jej tyle nie dałai radziła sobie świetnie a dziecko jest zdrowe i wysportowane Odpowiedz Link Zgłoś
olesia301 Re: Co sądzicie na ten temat? 15.07.13, 21:41 Dziękuję za tak pozytywne wiadomości ) Odpowiedz Link Zgłoś
anemone77 Re: Co sądzicie na ten temat? 19.07.13, 16:00 dolaczam do bandy Mam 39 lat i staram sie o drugie dziecko, synka urodzilam, gdy mialam 36 lat po 6 latach leczenia nieplodnosci (13 inseminacji 2 inv i 2 kriotransfery) . Teraz mam na liczniku dwa nieudane kriotransfery i kolejne inv, ktorego wyniku jeszcze nie znam i cos mi przeczucie mowi, ze bedzie jedna kreska. Ale jestem STARA A GLUPIA wiec bede brnac dalej w radosne rozkraczanie nog na fotelu ginekologicznym. Co do robienia obciachu dziecku przed szkola, to obaw nie mam, bo wiem, ze dzieciaki sa paskudne i tak czy siak, moga kazdemu wypowiadac, ze -Twoja matka jest gruba -Twoja matka to szkielecior -Twoja matka ma zeza/krzywe zeby/koslawy nos/obciachowe ciuchy.... wiec w sumie "Twoja matka jest stara" to jeszcze nie najgorsza opcja, Jasne, ze wolalabym byc mlodsza, miec wiecej energii, lepiej walczyc ze zmeczeniem, ale na razie z rozbrykanym dwulatkiem sobie jakos radze. Faktem jest, ze po porodzie czulam sie zmeczona, stawy bolaly mnie bardzo przez pare miesiecy. Ale teraz juz jestem gotowa do nowych wyzwan Odpowiedz Link Zgłoś
anemone77 Re: Co sądzicie na ten temat? 19.07.13, 16:39 I mialabym jeszcze pytanie do Starych Bab stymulowanych gonalem do INV !!! Chcialabym poznac jakie dawki u Was byly stosowane. Bo ja bym chciala molestowac lekarza o zwiekszenie dawki a mialam 225... Odpowiedz Link Zgłoś
amika3 Re: Co sądzicie na ten temat? 19.07.13, 19:35 anemone, nie napisałaś jak wygląda u Ciebie sprawa z rezerwą jajnikową, czyli AMH, nie zawsze większa dawka gonadotropin prowadzą do sukcesu, a co za tym idzie większej ilosci i dobrej jakości komórek. Wątpię, żeby lekarz wyraził zgodę na większą dawkę, ja mialam chyba maksymalną 225 gonalu i i jeszcze menopur - stymulka za 8 tys i ani jednej komórki. Dopiero się udalo uzyskać 2 na cyklu naturalnym i z tego jestem w ciąży bliźniaczej... trzeba po prostu znaleźć swój sposób na uparty organizm Odpowiedz Link Zgłoś
anemone77 Re: Co sądzicie na ten temat? 19.07.13, 21:12 Dzieki amika za odpowiedz nie wiedzialam, ze 225 to dawka max. U nas w pierwotnie problem jest po stronie meza, ja mam wyniki ok,nawet amh; ale oczywiscie wiek pogarsza sprawe. W obecnym inv mialam 8 owocytow i z tego tylko 2 zarodki. Odpowiedz Link Zgłoś
magnolia234 Re: Co sądzicie na ten temat? 20.07.13, 13:30 anemone, ja mam 35 lat I dobre amh, jestem obecnie 2 dpt, bylam stymulowana fostimonem, mialam 9 komorek I z tego 7 zarodkow. Tez wyczytalam ze max dawka to 225 a ja bralam 300 wiec podejrzewam ze z gonalem moze byc podobnie ale I tak wszystko zalezy od decyzji lekarza Odpowiedz Link Zgłoś
anemone77 Re: Co sądzicie na ten temat? 20.07.13, 13:57 Dzieki Magnolia i trzymam kciuki !!! niby w slowniku medycznym, ktory dorwalam pisza, ze przy stymulacji do inv nie przekraczac dawki 450UI wiec moze wieksza stymulacja bylaby dla mnie mozliwa. W tym slowniku wspominaja rowniez o dawce 225 jako max ale w przypadku pacjentek u ktore maja cykle bezowulacyjne, a nie podchodza do inv... No zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
endopech Re: Co sądzicie na ten temat? 02.11.13, 11:45 pisze bo interesują mnie dawki jakie brałyście ...ja przy 1ivf brałam 225 menopuru i było 9 zarodków (5 blastocyst) ...teraz zmieniłam klinikę i lekarz proponuje 300 j gonalu bo mówi że kiepskie mam AMH 1,3 ...mam 31 lat i endometrioze tfu tfu...boje się przestymulowania ale z drugiej strony mój nowy lekarz mówi że obraz usg i badania i ilość przebytych operacji a wynik poprzedniej stymulacji nie trzymają się kupy i lepiej być pozytywnie zaskoczonym niż rozczarowanym...a orientujecie się czym się różni gonal od menopuru ? Odpowiedz Link Zgłoś
forma-lina Trochę ponarzekam "z innej beczki" 28.10.13, 17:54 Dziewczyny przepraszam, ale dzisiaj tak mnie wzięła chandra, że odejdę od "naszego" tematu, chociaż pewnie stwierdzicie, że nie mam większych problemów. W styczniu stuknie mi 37, widzę na mojej twarzy, że zaczynam się starzeć. Strasznie poleciała mi twarz, policzki zaczynają mocno opadać, robią się chomiki. Jestem pyzata, więc ma co opaść. Przez to zrobiły mi się bruzdy wargowo-nosowe, mocno widać dolinę łez. Nie wiem, co będzie za 10 lat. W perspektywie macierzyństwa (oby) - to mama będzie babcią. Zaczynam mieć dość tematu niepłodności, mam chandrę, czepiam się więc wszystkiego, dzisiaj swojego wyglądu, jestem załamana. Jak u Was? Piszcie, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
koralik35 Re: Trochę ponarzekam "z innej beczki" 29.10.13, 09:04 łooo matko! Ale Cię napadło. Jeśli Cię to pocieszy to ja w marcu skończę 36 i też mi z jednej strony chomik opada - ciekawe czemu z jednej strony? chyba żeby podkreślić jak było a jak jest forma-linka, a może będzie tak, że ciąża da Ci taki ładny zastrzyk hormonów i tyle szczęścia, że buźka Ci się wypogodzi i wygładzi. Przecież wszyscy mówią, że dzieci odmładzają, więc i na Ciebie tak podziałać mogą. A z tą mamą -babcią - daj spokój, to naprawdę ma aż takie znaczenie? Mój mąż ma 52, więc zostanie tatą mając 53 - jest siwy... Mój ojciec ma dziś 88 lat... i jeszcze całkiem nieźle się trzyma. Daj Ci Boże niech Ci się wszystkie marzenia spełnią i te o dziecku i te o "zatrzymaniu czasu". Trzymaj się. Odpowiedz Link Zgłoś
rousia Re: 35-40 lat -Prawie pierwszy raz tutaj 09.11.13, 16:13 Witam Nie jestem nowa bo czytam to forum już od dawna. Nigdy jednak się nie udzielałam bo jestem z tych co wszystko robią same a porażki duszą w środku. Mamy super syna, który ma 8 lat, jednak jak to bywa zapragnęłam znowu zostać mamą. Miałam 35 lat jak okazało się, że coś nam nie wychodzi. Poszłam do dobrego lekarza, który robił mi masę badań, monitorował itd. Wszystkie wyniki były ok ale ciąży nie było więc zalecił In vitro. Załamałam się ale po kilkumiesięcznej przerwie, w której przeżywałam życiową porażkę odwiedziłam innego lekarza, który robiąc usg zauważył polipy. Zrobiłam zabieg – pozbyłam się ich. Była nadzieja, że przyczyna została usunięta, no ale kilka miesięcy i znowu nic. Następnie HSG, które wykazało, że prawy jajowód jest niedrożny a lewy ledwo przepuścił kontrast. Lekarz twierdzi, że jeden jajowód wystarczy, monitorujemy cykl kiedy owulacja będzie po lewej stronie, biorę ovitrelle i później luteinę no ale znowu kilka miesięcy i nic. Lekarz umawia mnie na radiologiczne udrażnianie jajowodów. Zrobiłam zabieg i teraz jestem drugi cykl po i znowu nic. Nie mam już sił, najgorzej jest jak moje koleżanki, które bez problemów są w ciąży i mają tyle lat co ja, traktują mnie jak poradnie psychologiczną i zawsze do mnie walą ze swoimi lękami i pytaniami bo ja zawsze grzecznie służę pomocą i dobrym słowem, podobno jestem ciepła i wrażliwa i taka życiowa-nie potrafię odmówić ale później zamykam się w pokoju i płacze w poduszkę. Odbieranie synka ze szkoły też jest bolesne jak widzę mamy z brzuszkami, które odbierają swoje pociechy a ja wiem, że moje dziecko nigdy nie będzie miało rodzeństwa choć tak bardzo chce i dopytuje jak widzi inne dzieci z rodzeństwem. Zaczynałam starania jak miałam 35 lat byłam optymistyczną , zawsze uśmiechniętą, ładnie umalowaną i w miarę zgrabną kobietką - teraz mam 37 i nic już z tamtej dziewczyny nie zostało, przytyłam (przez te hormony dawane na wszelki wypadek bo teoretycznie wszystkie wyniki mam katalogowe), nie chce mi się malować, nie chodzę do fryzjera wszystkie finanse przeznaczamy na leczenie i myślę, że jako kobieta się nie sprawdziłam-niech to diabli !!!!!! Dziękuję Wam, że jesteście tutaj (jak widać nawet taki twardziel jak ja kiedyś musi się wygadać), że dajecie nadzieję bo tak wielu z Was się udało, że walczycie i zawsze mówicie, że cuda się zdarzają. Może to prawda, że trzeba mieć nadzieję bo nie wszystko zależy od Nas… Pozdrawiam Was wszystkie i dziękuję że jesteście. Renata Odpowiedz Link Zgłoś
angie1976 Re: 35-40 lat -Prawie pierwszy raz tutaj 09.11.13, 16:54 tak jak bym czytała o sobie... Jestem w podobnej sytuacji...Też 37 lat, 6 letniego syna urodzonego naturalnie...Pomału tracę nadzieję, a na in vitro nie jestem gotowa i nie wiem czy kiedykolwiek będę. Póki co zaczęłam oglądać program Czekając na dziecko In vitro na TLC. Jeśli będziesz miała ochotę pogadać/popisać to daj znać (prześlę Ci wówczas adres mailowy) Pozdrawiam Cię serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
rousia Re: 35-40 lat -Prawie pierwszy raz tutaj 09.11.13, 17:47 Cześć Dziękuję, że tak szybko odpisałaś. Mam dziś doła - moje chłopaki pojechali do sklepu stąd ten dzisiejszy post. Kurcze faktycznie mamy podobną historię. Oczywiście bardzo chcę poznać jak się starasz, może wymienimy się doświadczeniami i wzajemnie sobie pomożemy, może jeszcze nie wszystko stracone... Pozdrawiam cieplutko Renata Odpowiedz Link Zgłoś
angie1976 Re: 35-40 lat -Prawie pierwszy raz tutaj 09.11.13, 18:34 Dziś pogoda też niesprzyjająca i niestety będzie taka przez dłuższy czas. Życzę Ci lepszego humoru. A skąd jesteś? podaję ci mój adres mailowy aniafr_xl@wp.pl, nie zawsze tu zaglądam... Odpowiedz Link Zgłoś