Moje kochane, gdy już wszystkiego popróbujecie i inseminacji i invitro warto
naprawdę warto zainteresować się szczepionkami z limfocytów męża. Właśnie
wróciłam ze szpitala poznałam tam jedną kobietę, która w wieku 42 w piątek
urodziła dzidziusia. Starała się o ciąże 20 lat !!!!!!!!!!!!!!!!!!!. Mnóstwo
badań, wizyt coraz to u innych specjalistów, mnóstwo pieniędzy. Gdy miała już
wszystkiego dość odpuściła sobie leczenie na rok i dowiedziała się o
szczepionkach prof. Malinowskiego, nie chciała w to wierzyć, ale stwierdziła że
to chyba już jedyna szansa miała wtedy 39 lat. Pojechali chociaż mieli bardzo
ciężką sytuację finansową, prof. na sam początek kazał wykonać badania za 1200,
zapożyczyli się zrobili, zakwalifikowali się do szczepień. Pani ta miała serię
szczepień przerwę pół roczną i ponownie szczepienia przypominające i zaszła w
ciąże. Tutaj starania o dzidziusia trwały tylko rok. A w ten piątek co był
urodziła chłopczyka, śliczny widziałam zdjęcie. Często przyczyna jest taka, że
kobieta nawet nie wie że była w ciąży, dochodzi do zapłodnienia, ale organizm
odrzuca zarodki. Powiem że u mnie przyczyna była podobna tyle że ja wiedziałam
że do niego zachodzi mój organizm odrzucał zarodek trochę później, w tydzień po
spóźniającej się miesiączce wykonywałam test i okazywało się że jestem w ciąży,
ale poziom BHCG już malał. U mnie łatwiej było to stwierdzić. Ja jestem teraz w
16 tygodniu ciąży i piszę to wszystko bo być może to jest nadzieja dla
wszystkich starających się o dzidziusia. Prof Malinowski przyjmuję w Ganymedzie
w Łodzi nr telefonu nie mam ale był już kiedyś na forum podawany.
Dziewczyny trzymam kciuki za was wszystkie

)))
Buziaczki
AGA
P.S. Musiałam to napisać i to tak rano w niedziele bowiem też przeżywałam to co
Wy