Dodaj do ulubionych

niedrożność jajowodów

17.06.05, 15:11
to ostatnia diagnoza gina i płacz bo teraz to żadna IUI tylko ew.INV i
niewielkie szanse bo i lata nie te. M ma szanse on naturel ale ze mną tylko w
ten spasób, chyba, że laparoskopia tylko gin mówi, że to nic nie daje. Co
prawda zatkane są na końcach i nie do końca bo w obu w końcu kontrast się
wylewa ale dopiero po chwili i malutkim cieniutkim strumykiem.Więc nic tylko
beczenie i już. Nie wiem chyba światopogląd mi nie przeszkadza w INV ale te
szanse to przegrana.........Tak jeszcze nie wszystko wiem np. o owu, jakości
jajeczek itp. Wiem tylko hormony OK, ale bekterie i nadżerka - ale mała. Moje
zwątpienie sięga zenitu. Chyba potrzebuję rady i z kimś pogadać bo nie mam z
kim zostałam z tym prawie sama (oprócz mojego dzielnego M. Chcecie to
mailujcie!
Obserwuj wątek
    • beatrice73 Re: niedrożność jajowodów 17.06.05, 15:15
      truskaweczko, taka sama diagnoze dostalam miesiac temu po HSG, potem
      skierowanie na laparo i dzis wlasnie jestem dzien po tym zabiegu z diagnoza ze
      ze sa drozne, a na poczatku tez uslyszalam ze jest nieciekawie, ze niewiadomo
      czy sie dadza udroznic i ze prawdopodobnie czeka nas invitro , a teraz z
      nadzieja czekam na moja iui. nie placz, to jeszcze nie ostateczna diagnoza,
      uwierz mi bo twoj post to prawie jak moje odczucia sprzed miesiaca!!!
      pozdrawiam cie mocno.
      • truskaweczka7 Re: niedrożność jajowodów 17.06.05, 15:22
        dzięki, ale skoro Twój gin wysłał Cię na udrażnianie to czemu mój od razu to
        skreślił mimo, że nie miał jeszcze wyników hsg. Opowiedz może na priva jak
        robiłaślaparo czy prywatnie czy normalnie ile czekałaś ile kasy itd. mail jak
        widać truskaweczka7@gazeta.pl
        • monia515 Re: niedrożność jajowodów 17.06.05, 15:30
          A ile masz lat? Nie rozumiem? Jak to lata nie te na INV...?
          Poza tym, to prawda, możesz zrobic laparo. A jak Twój lekarz od razu Cie
          skreśla, to go zmień... ale się nie poddawaj.
          Pozdrawiam,
          monika
          (12 lat starań... i nic)
          • truskaweczka7 Re: niedrożność jajowodów 17.06.05, 15:36
            lat mam dosyć dużo bliżej 40 niż 30, a gin jest ponoć najlepszy we Wrocku i
            określił, że laparo nie jest skuteczna nie odnosił tego do mnie tylko takie ma
            zdanie o tym zabiegu, a może ktoś wie jak i gdzie to we Wrocku zrobić
            • monia515 Re: niedrożność jajowodów 17.06.05, 15:41
              I w czym ten wiek przeszkadza? Ja ma również bliżej 40stki i cały czas próbuję-
              mam endometrizę, ciągle zlepione jajowody- 3 razy odrażniane, niepekajace
              pęcherzyki itp i dalej walczę. No i cały czas mam w zanadrzu in vitro- to
              bedzie ostateczność. Tylko nie rozumiem dlaczego piszesz, że Twój wiek obniża
              szansę na in vitro. Własnie w tym wieku najczęściej ten zabieg jest
              przeprowadzany- jak wszystko innne zawiedzie.
              • truskaweczka7 Re: niedrożność jajowodów 17.06.05, 15:47
                poczytałam w jakiś artykułach i tam określano szanse powodzenia in vitro do 30-
                stki po 30-stce do 40 w takich przedziałach i powyżej i wyszło ok10-15 %
                • monia515 Re: niedrożność jajowodów 17.06.05, 15:51
                  A ja właśnie dopiero teraz mam piękne pęcherzyki- kiedyś nie miałam w ogóle
                  jajeczkowania- więc chyba szanse mam wieksze niż 10 lat temu. Nie wierzę w
                  takie statystyki....
                  Pozdrawiam,
                  monika
                  • truskaweczka7 Re: niedrożność jajowodów 17.06.05, 16:00
                    dzięki ja chyba teraz też lepiej funkcjonuje niż przedtem
                    Trzymam za Ciebie kciuki - napisz jak Ci idzie
                    • monia515 Re: niedrożność jajowodów 17.06.05, 16:04
                      OK. Będę się odzywać. POWODZENIA.
          • truskaweczka7 Re: niedrożność jajowodów 17.06.05, 15:40
            bo już do Wrocka muszę dojechać z pipidówki ale gdzieś dalej tez pojadę czego
            się nie robi?
    • wiktoria33 Re: niedrożność jajowodów 17.06.05, 16:08
      truskaweczko nie łam sie !
      kazda z nas ma czasem chwile zwatpienia, rezygnacji i wtedy tylko ryczec sie
      chce.. takze dobrze cie rozumiemy
      ale
      sama wiesz jak to jest nadzieja umiera ostatnia, natura jest tak przewrotna ze
      czasem czyni cuda i daje ciaze wlasnie tam gdzie wydawaloby sie ze nic z tego
      a po drugie
      jutro wstaniesz i ...znowu zaczniesz próby , glowa do gory
      patrz ilu z nas sie udaje
      pare dni wczesniej wypisywaly ze niemozliwe i ze one juz mają dosc a tu
      buch ..2 kreski!!
      czego tobie i sobie i innym formkom życze!!
      buziaki
      • wiktoria33 Re: niedrożność jajowodów 17.06.05, 16:09
        aha, i jeszcze jedno tu gdzies byl taki watek gdzie dziewczyna pisala ze jej
        sie same jajowody udrożniły i lekarz był w szoku!
        • klara_76 Re: niedrożność jajowodów 17.06.05, 16:57
          U mnie tez rozpoznano miesiac temu niedroznosc jajowodow. I teraz czekam na
          laparo. Wiem, ze zdania lekarzy sa podzielone, bo nie zawsze udraznianie sie
          udaje, poza tym opoznia to w czasie wykonanie ew. ivf (a z tego co piszesz, to
          czas w Twoim przypadku ma kolosalne znaczenie). Ale z drugiej strony, czasem
          sie zdarzaja niespodzianki i nawet obustronna niedroznosc w czasie laparoskopii
          sie nie potwierdza. Ja uwazam, ze trzeba sprobowac. Bo ivf to naprawde
          ostatecznosc.
    • beatrice73 Re: niedrożność jajowodów 17.06.05, 17:10
      najlepsza droga na laparo jest: udac sie na prywatna wizyte do lekarza
      liczacego sie w szpitalu, tam uczciwie porozmawiac, i poprosic o laparoskopie
      (ja tak zrobilam) pierwszy termin dostalam po 3 tyg, potem musieli przesunac ze
      wzgledu na @, bo nie moze byc nawet plamienia w czasie tego zabiegu. bedzie
      dobrze, zobaczysz, tylko... pogadaj z innym lekarzem i upieraj sie na zabieg. w
      szpitalu jest bezplatny, jedyne koszty to wizyta prywatna u lekarza przed
      wyznaczeniem daty smile) powodzenia, trzymam kciuki! a co do wrocka, to nie mam
      mglistego pojecia. ale moze zaluz post-laparo we wrocku, to si ktos odezwie.
      trzymaj sie, pozdrawiam smile
      acha, tez jestem po 30 smile
      • truskaweczka7 Re: niedrożność jajowodów 17.06.05, 17:31
        beqatrice73 dzięki muszę się zorientować w którym szpitalu we Wrocku to robią i
        na jakim sprzęcie bo to też istotne, musze to zrobić panstwowo bo finansowo nie
        wydolę jeszcze muszę się dogadać z lekarzem bo nie wiem czy nie ma jakiejś
        rejonizacji bo nie jestem z samego Wrocka. Pocieszyłyście mnie, że jest nas
        więcej tych ponad 30-stek na forum.
        • tekla12 Re: niedrożność jajowodów 17.06.05, 21:28
          Czy ten "najlepszy we Wrocławiu" to dr Polak? Jeśli tak, to myślę, że wie co
          mówi. Poza tym ważna jest domniemana przyczyna niedrożności - czasami trzeba
          zrobić pełną laparoskopię, a nie tylko ginekologiczną. Z kolei jeśli jesteś
          bliżej 40 niż 30 to z każdym rokiem maleją szanse na ciążę nie tylko z ivf ale
          i naturalną.
          • lomre Re: niedrożność jajowodów- u kogo? 17.06.05, 22:06
            U kogo robiłaś HSG? Mój też we wrocku to powiedział: że najtaniej w sumie i
            najpewniej jest in vitro, udrażnianie jest mało skuteczne i już sie go nie
            poleca, nie ma szans na ciążę w inny sposób, a w ogóle to jestem "stara" i czas
            goni. Miałam doła ogromnego - teraz dzięki dziewczynom jest mi trochę lepiej.
            Miałam już raz laparo i po 3 mies. byłam w ciąży -ale niestety nie za długo i
            znowu jestem w punkcie wyjścia.
            • karolina19751 Re: niedrożność jajowodów- u kogo? 17.06.05, 23:59
              HEJ DZIEWCZYNKI, JA RÓWNIEŻ MAM NIEDROŻNE JAJOWODY POMIMO LAPARO ROBIONEJ 2
              LATA TEMU. JESZCZE NIGDY NIE BYŁAM W CIĄŻY I NIE WIDZĘ NA TO SZERSZYCH
              HORYZONTÓW. JESTEM ZAŁAMANA MOIM ORGANIZMEM I JUŻ CHYBA TYLKO IN VITRO KTÓRE
              RAZ JUŻ NIE WYSZŁO. POWODZENIA!
    • truskaweczka7 Re: niedrożność jajowodów 18.06.05, 01:13
      już mi trochę przeszło dzięki Wam - pocieszyłyście mnie. Poszłam sobie z M na
      sałatkę owocową. Poczytałam co piszecie i zrezygnowałam z laparo teraz
      zastanawiam się co powie gin dalej i jak będzie z dalszymi badaniammi i inv.
      KAROLINKA 19751 pozdrawiam i trzymam kciuki, czytałam że pierwsze inv często
      nie wychodzi.
    • lomre Re: niedrożność jajowodów 18.06.05, 19:26
      Truskaweczko7 piszę jeszcze raz moją prośbę. Napisz proszę u kogo robiłaś HSG.
      Czy nie u dr. Wojciechowskiego w szpitalu? Może on wszystkie straszy? Może
      wcale nie jest tak źle?
      • truskaweczka7 Re: niedrożność jajowodów 21.06.05, 01:40
        sorry, że odpisuję Ci dopiero teraz, ale wyjeżdżałam. Masz rację robiłam u
        Niego, przy mnie tą samą diagnozę jeszcze jednej dziewczynie ale inna wyszła od
        Niego uszczęśliwiona - także nie mówi tego chyba wszystkim, że są niedrożne?!
        • lomre Re: niedrożność jajowodów 22.06.05, 20:14
          Fajnie, że odpisałaś. Ze mną były jeszcze dwie. Jedna miała tak drożne, że nic
          nie mógł powiadzieć. Druga miała kontrast sączący i jej też powidział, że tylko
          in vitro. O laparo ani innych pomysłach nawet nie wspomniał, mi zasugerował, że
          operacje to niepewne i przestarzałe metody - teraz się ich nie stosuje. W
          każdym razie ja odebrałam to aż nazbyt jasno. Gdyby coś, to napisz na
          lomre@gazeta.pl
          • truskaweczka7 do lomre 22.06.05, 22:31
            wysłałam Ci maila tylko nie wiem czy poszło zobacz na poczcie - proszę
      • truskaweczka7 do lomre 22.06.05, 15:00
        odpowiedziałam Ci późno ale wcześniej wyjeżdźałam podbijam wątek bo nie wiem
        czy przeczytałaś. Acha ale jeszcze jedno nie zawsze w przypadku niedrożnych
        jajowodów możliwa jest ivf
        • klara_76 Do truskaweczka7 22.06.05, 19:53
          Zaniepokoilo mnie to stwierdzenie, ze nie zawsze w przypadku niedroznosci
          mozliwa jest ivf!!!? Czy wiesz, w jakich sytuacjach? Bardzo prosze o odpowiedz.
          Pozdrawiam, Klara
          • truskaweczka7 klara76 22.06.05, 21:59
            zgadza się, to czy mmożna ivf zależy od stanu macicy, jeśli są duże mięśniaki
            to nie ma sensu robienie zabiegu bo i tak nie zagnieźdźi się fasolka, poza tym
            chyba taka wyściułka w środku - nie pamiętam nazwy - może być nie taka jak
            trzeba. Przekazuję co wiem, ale ja jestem nowa i jeszcze nie we wszystkim się
            orientuję - może któraś z Was to przerabiała?
          • truskaweczka7 do klara 76 22.06.05, 22:34
            napisz na maila to powiem Ci dokładnie o co mi chodzi, ja to chyba będę
            właśnie ten scenariusz przerabiać!
            mój mail:
            truskaweczka7@gazeta.pl
            • paula242 Re: do klara 76 22.06.05, 22:46
              jeśli chodzi o in vitro to z tego co ja wiem to w jednym przypadku nie jeest
              możliwe przynajmniej tak mi powiedział lekarz,wtedy gdy kobieta nie ma komórki
              jajowej.A jeśli chodzi o jakieś zrosty czy mięśniaki to wszystko jest
              do "skorygowania"i właśnie po to są te wszystkie badania a w szczególności
              laparoskopia
              • truskaweczka7 Re: do klara 76 22.06.05, 22:55
                laparoskopią mięśniaki? to już zgupiałam, mój gin chce robić histeroskopię na
                tmięśniaki. Oszaleć można! to właśnie u gina usłyszałam, że mięśniaki duże mogą
                być podstawą nieudanego ivf - teraz po twojej wypowiedzi to już nic nie wiem.
                • paula242 Re: do klara 76 23.06.05, 10:47
                  Ja przez histeroskopie miałam usuniętego polipa.Nie chce wprowadzać cię w błąd
                  bo co lekarz to inaczej mówi.
                  • truskaweczka7 Re: do klara 76 23.06.05, 12:11
                    zauważyłam, że tak jest - wychodzi na to, że najpierw trzeba skończyć
                    ginekologię co najmniej żęby móc chorować
                    • klara_76 do truskaweczki 23.06.05, 18:43
                      Napisalam do Ciebie na priv!
                      Klara
                      • truskaweczka7 Re: do truskaweczki 23.06.05, 21:28
                        dzięki dopiero teraz mam chwilkę do poczytania, ech ta praca i M.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka