truskaweczka7
17.06.05, 15:11
to ostatnia diagnoza gina i płacz bo teraz to żadna IUI tylko ew.INV i
niewielkie szanse bo i lata nie te. M ma szanse on naturel ale ze mną tylko w
ten spasób, chyba, że laparoskopia tylko gin mówi, że to nic nie daje. Co
prawda zatkane są na końcach i nie do końca bo w obu w końcu kontrast się
wylewa ale dopiero po chwili i malutkim cieniutkim strumykiem.Więc nic tylko
beczenie i już. Nie wiem chyba światopogląd mi nie przeszkadza w INV ale te
szanse to przegrana.........Tak jeszcze nie wszystko wiem np. o owu, jakości
jajeczek itp. Wiem tylko hormony OK, ale bekterie i nadżerka - ale mała. Moje
zwątpienie sięga zenitu. Chyba potrzebuję rady i z kimś pogadać bo nie mam z
kim zostałam z tym prawie sama (oprócz mojego dzielnego M. Chcecie to
mailujcie!