Dodaj do ulubionych

niepłodność jajowodowa

IP: *.peerte.com.pl 18.09.01, 14:22
Chciałabym zapytać, czy jest ktoś wśród Was z podobnym problemem, tzn drożne
jajowody, ale ich zdolność do zapłodnienia została uszkodzona po stanach
zapalnych i czy wśród tych osób są takie, które przeszły zabieg in vitro, i z
jakim rezultatem? Właśnie zostałam zakwalifikowana do zapłodnienia
pozaustrojowego i nie wiem, czy ta przeszkoda, może dać mi szansę powodzenia?
Czy raczej czeka mnie długa droga do upragnionej ciąży? Leczenie podjęłam w
Novum u dr Wojewódzkiego. Uświadomcie mnie też proszę, jak znosicie kurację
hormonalną fizycznie, tzn. czy dolegliwości są do wytrzymania przy codziennych
zajęciach i pracy zawodowej? Jeszcze jedno. Jeżeli otrzymujecie z Novum
zwolnienie lekarskie, to czy pieczątka przychodni jasno sugeruje,że jest to
orodek leczenia niepłodności. Bardzo chciałabym ukryć ten fakt przed moją
wścibską kadrową i pozostałym personelem. Czy może klinika ma na to jakąś
metodę? Dziękuję z góry za rady. Jesteście godne pochwały za Wasze trudy i na
pewno 100 razy wartościowsze od tych przypadkowych matek, które poczęły swe
niechciane dzieci gdzieś na pijackiej imprezie a rodzina niech martwi się, co
dalej. Życzę dalszej wytrwałości i jestem z Wami.
Obserwuj wątek
    • Gość: AsiaW Re: niepłodność jajowodowa IP: 212.160.138.* 20.09.01, 09:44
      Nie mogę niestety odpowiedzieć na twoje pytanie, ale za to mam własne. Za namowš forumowiczek zmieniam lekarza, 2.10.01 mampierwszš wizytę u pana W. napisz mi proszę jak go odbierasz. Troszke już rozmawiałam na jego temat z innymi, ale każda opinia jest bardzo cenna! Pamietasz moze swojš pierwszš wizytę u niego? Bardzo cieplutko pozdrawiam! I trzymam kciuki! AsiaW
      • Gość: ula Re: niepłodność jajowodowa IP: *.peerte.com.pl 20.09.01, 09:58
        Asiu, nasz P. Doktor wydaje się może rzeczywiście trochę chłodny, ale jego
        wiedza i fachowość mile mnie zaskoczyły. Dotychczasowe wizyty u ginekologów
        wrocławskich, gdzie stawiałam swoje pierwsze kroki odnośnie braku potomstwa,
        porównując, były tylko zbywaniem mnie i ukrywaniem wiedzy byle jak najwięcej
        zarobić. Straciłam 2 lata. Nie wspomnę o badanich, które zrobiłam sobie nie na
        zlecenie lekarzy, ale dzięki własnemu uporowi. Właściwie przypinałam ich do
        muru, że chcę przebadać to czy tamto. A oni zawsze twierdzili , że jestem
        zdrowa i najlepiej jak kupię sobie kamasutrę w księgarni, to ona nam pomoże.
        Sugerowali nawet , że wraz z mężem nie jesteśmy na tyle wykształceni, aby
        zadawać pytania bardziej fachowe, które nasuwały się nam po przeczytaniu
        niektórych lektur. Teraz wiem, że miałam absolutną rację, a zdrowa taka wcale
        nie jestem. Dlatego bardzo się cieszę, że są lekarze tacy, jak dr W., którzy
        poświęcają swoją wiedzę naszym problemom.
        • Gość: Ola Re: niepłodność jajowodowa IP: 212.244.46.* 20.09.01, 10:06
          Niepł. jajowodowa jest jedną z wytycznych do IVF jeśli nie da się jej wyleczyć.
          Zabieg pomija udział jajowodów w zapłodnieniu. Na temat samego zabiegu
          dziewczyny wypowiedziały się w wątku "IVF" - zajrzyj tam, ja niestety wiem
          niewiele bo jestem jeszcze przed IVF. Pozdrawiam, Ola
          • Gość: AsiaW Re: niepłodność jajowodowa IP: 212.160.138.* 20.09.01, 10:32
            Uleczko twoje info w 100% potwierdza opinie o tym lekarzu, bardziej zależy mi na fachowo�ci niż bleblaniu, wspólczuciu itp... dlatego go wybrałam. Możesz mi jeszcze napisać czy mozliwe jest wybranie godzin wizyt? Pracuję 8-16 /na szczęscie w Wa-wie/ i nie bardzo mogę urywać się z pracy sad((.
            • Gość: EwaP Re: wizyty IP: *.cofund.org.pl 20.09.01, 10:54
              Trzeba wczesniej zamawiać wizytę, wtedy daje się jeszcze wybrać godzinę. Ja jak wiem, że mam mieć wizytę
              w 12-14 dniu to dzwonię się zapisać jak tylko zaczyna się miesiączka.
              Gorzej jest jak trzeba się umówić z dnia na dzień ale na pewno jakies miejsce się znajdzie, tylko już nie ma
              wyboru godzin.
              Ja też pracuję etatowo i leczę się od kilku lat. Czasami jest to uciążliwe, szczególnie jak człowiek się zwalnia z
              pracy a tu kolejka i tzrba czekać. Ale cóż to nie wina lekarzy. Można się tego nauczyć i przyzwyczaić. Za to
              tracę strasznie dużo urlopów na inseminacje lub transfery, bo w takich sytuacjach nie chcę wracać do pracy.
            • Gość: ula Re: niepłodność jajowodowa IP: *.peerte.com.pl 20.09.01, 10:59
              Asiu, niestety będziesz musiała pogodzić się z faktem opuszczania dni lub
              godzin w pracy. Ja mieszkam we Wrocławiu i zazdroszczę Ci, że masz klinikę tak
              blisko i w razie czegoś niepokojącego zawsze możesz zwrócić się do nich o
              pomoc. Nie wspomnę już o kosztach. Jeżeli chodzi o pory wizyt, to nie wiem,
              ponieważ mnie interesują tylko te ok. godz. 13, bo tak mniej więcej udaje mi
              się dojechać z Wrocławia, gdy wyjadę z domu gdzieś o 7 rano. Radzę zaoszczędzić
              na urlopie.
              • Gość: AsiaW Re: niepłodność jajowodowa IP: 212.160.138.* 20.09.01, 11:14
                Ja obecnie leczę się "państwowo" /refundacja/ i wcišż zwalniam się z pracy. Miałam nadzieję, że prywatnie chociaż godziny wizyt nie bedš kolidowały z pracš. A swojš drogš jak wy to godzicie? Ja po prawie roku leczenia już boję się, że w końcu zwolniš mnie z pracy. Pozdrowienia AsiaW
                • Gość: ula Re: niepłodność jajowodowa IP: *.peerte.com.pl 20.09.01, 11:36
                  Słyszałam, że to leczenie nie jest w ogóle refundowane. Czy to znaczy, że
                  otrzymałaś skierowanie od lekarza z przychodni? Na czym ta refundacja polega i
                  ileona wynosi?
                  • Gość: AsiaW Re: niepłodność jajowodowa IP: 212.160.138.* 20.09.01, 12:01
                    a to było tak... Poszłam prywatnie ale jak lekarka przedstawiła mi przyblizony koszt miesięczny leczenia to tak zbladłam, że zaproponowała mi wizyty u siebie w szpitalu. Sama mnie zapisała /przyszpitalna klinika rozrodczo�ci/ i chodzę do niej. Do tej pory nie zapłaciłam ani grosika robiłam: monitoring cyklu USG - kilka razy, badania hormonalne, badania nasienia, badania czysto�ci, teraz mamy skierowanie na hsg też za darmo i na test Kramera - ruchliwo�ć plemników w �luzie też za darmo. Jak mšzek robił swoje badania to sama zaprowadziła go do androloga, powiedziała, że to jej pacjent. itp... Ale sš też minusy ona przyjmuje tylko raz w tygodniu w dzikich godzinach 13-14 i tylko 5 pacjentek! Ale nigdy nie ma kolejek i nie muszę stać po numerek, po prostu dzwonię i przychodzę. No ale muszę się zerwać z pracy na godzinkę i to do�ć często! AsiaW
    • Gość: Bacia Jajowody po laparoskopi? IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.01, 08:20
      W styczniu miałam robioną laparoskopie ,która wykazała lekkie przytkanie
      jajowodów,które podczas zabiegu udałosię udrożnić .Lekaż twierdzi żewszystko
      jest o.k ,ale niestety nadal borykam się z niepłodnością.Czy jajowody po
      zabiegu mogą stać się znowu niedrożne???Proszę o pomoc dziewczyny ,które miały
      problem podobny do mojego.Z góry dziękuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka