Dodaj do ulubionych

a ja już nie wiem co robić...

07.11.06, 13:50
Cześc dziewczyny, ja jestem na forum po raz pierwszy... I Tak czytam Wasze
wypowiedzi i wielu skrótów nie rozumiem... co to jest FSH? IVI to
inseminacja...? staramy się o maluszka od 2,5 roku... część badań mamy już za
sobą, może poradzicie co dalej... bedzie mi raźniej Justyna
Obserwuj wątek
    • tymonka30 Re: a ja już nie wiem co robić... 07.11.06, 14:51
      FSH to hormon folikulotropowy, pobudza dojrzewanie pęcherzyków jajnikowych i
      wydzielanie estrogenów. Co dalej... to zależy co do tej pory robiłaś smile
      • malinka74 Re: a ja już nie wiem co robić... 07.11.06, 14:56
        nareszcie ktoś się odezwał, jak miło, dziękuję, jestem tu pierwsz raz, mam za
        soba leczenie hormonalne (zbijanie prolaktyny), test po stosunku i trzy
        nieudane inseminacje, teraz czekam na HSG... ale już mam coraz mniej sił, co
        będzie dalej...? przyczyny wciąż nie znam... mąż ma dobre wyniki...
        • tymonka30 Re: a ja już nie wiem co robić... 07.11.06, 17:28
          No i właśnie to HSG Ci bardzo dużo powie. Także ciesz się, że masz skierowanie.
          To jest kolejny krok jak się nie udaje a niby wszystko okej. Okej czyli znaczy,
          że masz normalnie owu?
          • malinka74 Re: a ja już nie wiem co robić... 08.11.06, 07:39
            ja nie wiem, czy mam normalne owu... ten lekarz chyba jakoś dziwnie prowadzi
            mój przypadek... cykle mam zegarowe, tylko niestety krótkie-27 dni... Niby
            przed inseminacjami na usg pokazywały sie ładne pęcherzyki, ale czy to
            gwarancja, że jest owulacja...? nie wiem...pewnie jeszcze do końca tygodnia HSG
            uda się wykonać-czeka mnie wizyta w Matce Polce w Łodzi... troszkę się boję...
            powinnam...?
            • tymonka30 Re: a ja już nie wiem co robić... 08.11.06, 08:16
              Myślę, że lekarz, który robi inseminację musiał być pewien, że była owu,
              inaczej byłby zdziercą. Niektóre dziewczyny podchodzą po 6 razy do insem. i
              dopiero wtedy się udaje. Ale bardzo dobrze, że udajesz się na to HSG, może się
              okazać, że jest jakiś inny problem i w ogóle bez sensu wydawać kasę na jakieś
              zabiegi, które mogą się nigdy nie skończyć ciążą. A zabiegu się nie bój,
              przeżyjesz, pamiętaj o celu jakiemu on służy - robisz go po to, żeby mieć
              dzieciątko!!!! smile Daj znać koniecznie po.
              • malinka74 Re: a ja już nie wiem co robić... 08.11.06, 09:05
                bardzo dziękuję za wsparcie, to dobrze, że jesteś i dodajesz otuchy... o wiele
                raźniej... na pewno sie odezwię... jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam
                • mimi282 Re: a ja już nie wiem co robić... 08.11.06, 10:07
                  ja miałam jeszcze krótsze cykle, bo 26 dniowe. owulację też miałam, wiec to
                  chyba nie jest jakis duży problem te twoje 27 dniowe cykle. głowa do góry.
                  odezwij sie.
                  • wiktoria33 Re: a ja już nie wiem co robić... 08.11.06, 10:49
                    hej smile
                    jesli mialas IUI tzn ze robil ci monitorowanie owulacji (przynajmniej powinien
                    robic) tzn spróbuj sobie przypomniec jaki byl pęcherzyk i czy bylo ciałko zólte
                    i poszukac wydruków z USG bo tam na pewno jest to pokazane
                    moze problem lezy w tym ze pecherzyk pęka
                    czy brałas kiedykolwiek zastrzyk z pregnylu?
                    jak wygladała twoja IUI - opisz dokladnie to powiemy Ci cos wiecej
                    Pozdrawiam
                    • wiktoria33 pomylka 08.11.06, 10:50
                      mialo byc "moze problem lezy w tym ze pecherzyk NIE pęka"
                    • malinka74 Re: a ja już nie wiem co robić... 08.11.06, 14:10
                      nie miałam robionego monitorowania owulacji... sad inseminacje wyglądały
                      nastepująco:najpierw brałam clostilbegyt, potem tak gdzieś w połowie cyklu
                      jechałam z mężem do lekarza, lekarz brał 400 zł i plemniczki od mojego męża,
                      przygotowywał je, potem robił mi usg dopochwowo, na którym pokazywały się za
                      każdym razem conajmniej dwa duże pęcherzyki i podawał mi nasienie do jamy
                      macicy... i tak było trzy razy i nic to nie dało... Ja nie wiem, czy te
                      pecherzyki pękały i czy miały ciałko żółte... nie miałam też nigdy zastrzyku z
                      pregnylu (nie wiem, na co on działa) tak to wszystko wygląda... co Wy na to...?
                  • malinka74 Re: a ja już nie wiem co robić... 08.11.06, 14:04
                    HSG wyznaczono na piątek... może coś się dowiem...Dziekuję za wsparcie...
                    A co u Ciebie nie gra? z czym jest problem? miło mi poznać, jestem Justyna

    • kaka154 HSG w szpitalu Matki Polki 08.11.06, 10:54
      Witaj
      Ja miałam HSG w szpitalu Matki Polki. Nie ma obaw. Wszysto do przezycia. U mnie
      bez bólu i wyniki bardzo dobre, a przy okazji przeszłam krótki acz tresciwy
      kurs dotyczacy wszystkich problemów niepłodnościwink Zabierz ze sobą papier
      toaletowy i sztućcewink A nawet jakbys nie miała jak ja, to zawsze jest sklepik
      na dole.
      Ja miałm HSG przed inseminacjam, niestety trzy IUI nie udane. Problem to
      niepekające pęcherzyki i wyniki m też nie najlepsze. Pozdrawiam
      • malinka74 Re: HSG w szpitalu Matki Polki 08.11.06, 14:14
        cześć, dziękuję za pomocne informacje,HSG czeka mnie 10 listopada...będę
        pamietać o tych przyborach, o których piszesz... rozumiem, ze mam być
        przygotowana tak jak na pobyt w szpitalu... ja też już jestem po trzech IVI i
        nic... a dlaczego pęcherzyki nie pękają...? można im jakoś pomóc pęknąć...?
        • kaka154 Re: HSG w szpitalu Matki Polki 08.11.06, 14:25
          Czesc
          Pecherzyki zazwyczaj pekają bez problemów, czesto podaje sie zastrzyk Pregnyl
          domięśniowo (tańszy) lub ovidrelle podskórnie (droższy) aby pęcherzyki dojrzały
          i pekły. Niestety u mnie te zastrzyki nie podziałały.I 3 IUI miałam ze skłuciem
          pecherzyków ale niestety tez niudana. Skłucie w plytkiej narkozie.

          Powinnaś miec po stymulacji clo zrobione usg czy pęcherzyki pekły, czy nie
          tworzą się zmiany torbielowe.

          Co do badania HSG to ja byłam w szpitalu 3 dni... da sie przezyc, i mozna sie
          odchudzic na jedzonku szpitalnymwink Ale nie jest źle. To był mój pierwszy pobyt
          w szpitalu więc bardzo byłam wystraszona. Ale po fakcie moge powiedziec ze nie
          ma sie czego bać.

          Pozdrawiam

          malinka74 napisała:

          > cześć, dziękuję za pomocne informacje,HSG czeka mnie 10 listopada...będę
          > pamietać o tych przyborach, o których piszesz... rozumiem, ze mam być
          > przygotowana tak jak na pobyt w szpitalu... ja też już jestem po trzech IVI i
          > nic... a dlaczego pęcherzyki nie pękają...? można im jakoś pomóc pęknąć...?
          • malinka74 Re: HSG w szpitalu Matki Polki 08.11.06, 14:40
            właśnie czytam, że dziewczyny miały na drugi dzień po IUI robione usg, żeby
            sprawdzić, czy pęcherzyki pękły.. mnie jakoś lekarz tego nie
            zaproponował...przecież bym pojechała do Łodzi, to żaden kłopot... do szpitala
            idę w piątek i lekarz powiedział, że tego samego dnia wyjdę... Jestem nieco
            przestraszona, bo też mam rzadko kontakt ze szpitalem, ale mąż pojedzie ze mną,
            to będzie raźniej... Najgorsze jest to, że tak naprawdę to nie wiem, co mi
            jest...A powiedz, jak u Ciebie...? będziesz jeszcze próbować IUI? co mówią
            lekarze...?
          • tymonka30 Re: HSG w szpitalu Matki Polki 08.11.06, 14:41
            Bedzie dobrze. Czekam na wynik badania. A swoją drogą to trochę dziwne, że gin
            nie sprawdzał czy pęcherzyki pękły...
            • malinka74 Re: HSG w szpitalu Matki Polki 08.11.06, 14:43
              a ja o tym nie wiedziałam, szkoda... teraz mam żal, ale co było, minęło...
              trzeba patrzeć przed siebie, a nie wstecz...
              Dzięki, że jesteście, to naprawdę pomaga...
              • wiktoria33 malinka 09.11.06, 11:23
                Malinka
                w nastepnym cyklu koniecznie zrob monitorowanie owulacji
                (to kilka- 3 lub 4 badania usg zeby sprawdzic czy pecherzyk peka )
                1 raz np w 10dc potem w 13 lub 12 w zaleznosci od wielkosci pecherzyka i raz np
                w 14 lub 15tym dniu. Podczas ostatniego badania widac pekniety (zapadniety)
                pecherzyk lub znika on wogole i jest płyn w Zatoce Dauglasa- tylko to
                potwierdzi czy mialas OWU!
                przyjmuje sie ze pecherzyk jest dojrzaly i peka jak ma 19-22mm (choc to tez
                sprawa personalna)
                PO CO robic HSG jesli nie wiesz czy wogole masz OWULACJE??? Po co strzelac z
                dziala kiedy wystarczy pistolecik?
                Jestem w szoku dla niekompetencji twojego gina!
                jak ma byc ciaza jesli nie wiaddomo czy jest OWU?
                tym bardziej ze bralas clo - przy clo zazwyczaj lekarze daja cos na pekniecie

                ps
                wcale nie prawda ze cyt:"zazwyczaj pecherzyk pęka" mnie przez kilka lat nie
                pekaly ale rosly pieknie (tzw zespól LUF)
                pozdrawiam
                • malinka74 Re: malinka 09.11.06, 12:26
                  dziękuję Wiktorio za wskazówki, ale HSG mam już umówione na jutro, więc jakby
                  klamka zapadła... a powiedz, żeby monitorować owulację trzeba się położyć do
                  szpitala, tak...?jestem już trochę skołowana tym wszystkim, może powinnam
                  zmienić lekarza...? porozmawiam jutro z nim, może się coś wyjaśni...
                  rzeczywiście, okazuje się, że to co mi robił to tak trochę błądzenie w
                  ciemności...A co u Ciebie...?
                  • tekla12 Re: malinka 09.11.06, 12:41
                    Po 3 nieudanych iui dobrze wiedzieć czy jajowody są drożne. Swoją drogą
                    zastanawiam się nad wskazaniami do iui, zwykle to obniżone parametry nasienia.
                    Nic o tym nie piszesz albo ja nie doczytałam.
                    • malinka74 Re: malinka 09.11.06, 12:51
                      cześć Teklo... jak lekarz zobaczył wyniki badań mojego męża to powiedział, że
                      mieszczą się w normie, ale później robił mi test po stosunku (do 12 godzin-
                      więc pruliśmy 60 km do Łodzi jak się najszybciej dało... ) i plemniczki były
                      nieżywe i na tej podstawie stwierdział, że mój śluz je zabija... A opowiedz
                      troszkę o sobie... miło mi poznać Justyna
                      • tekla12 Re: malinka 09.11.06, 13:15
                        Malinko, o mnie troszkę powiedzieć się nie da, bo jestem forumowym dionazaurem.
                        W związku z tym i zgodnie z moją najlepszą wiedzą poradzę - zmień lekarza.
                        • tymonka30 Re: malinka 10.11.06, 09:31
                          smile
                • kaka154 wiktoria33 09.11.06, 13:37
                  Wiekszosc dziewczyn nie ma problemów z niepekającymi pecherzykami, tym bardziej
                  że podawany jest pregnyl bądż ovitrelle. Mozna to zauważyc jeśli chociażby
                  prześledzi sie to forum.
                  Ja mam problem z pekaniem, Ty tez ale to nie znaczy że tak jest często.
                  A monitoring po podaniu clo należy prowadzić i bez potwierdzenia że pecherzyki
                  pekły nie ma mowy że owu była na pewno, ale to już napisane...
                  Ja robiłam HSG przed IUI. Mój gin twierdzi że nie ma co robic IUI jak nie
                  wiadomo czy jajowody drożne...
                  Pozdrawiam
                  • wiktoria33 kaka i mailnka 09.11.06, 13:54
                    Kaka o co Ci chodzi?
                    Po pierwsze rozrozniasz chyba pękanie po podaniu pregnylu czy ovitrelle od
                    pękniecia bez leków - "samoistnego"/ naturalnego?
                    widze ze pomieszalas te 2 sprawy mowiąc " wiekszosc nie ma ..tymbardziej jesli
                    podawany jest pregnyl.."
                    Problem z pekaniem samoistnym, ktory my mamy jest bardzo czesty u dziewczyn
                    ktore sie leczą( LUF, PCO i endometrioza chociazby )wiec nie wiem na jakiej
                    podstawie twierdzisz ze wiekszosc nie ma z tym problemów i pękanie jest u nich
                    wywolanie lekami.
                    Skoro Malinka mowi ze nigdy nie brala nic na pekniecie i nawet nie wie czy jej
                    pekły bo nie miala sprawdzenia monitorowaniem to poradzilam jej aby najpierw
                    sprawdzono czy jej wogole samoistnie pekają. I tak jak ty uwazam ze nalezy
                    zrobic HSG przed IUI (czego ona nie miala) ale przed HSG trzebaby bylo
                    monitorowac owu i zobaczyc czy pekają... bo moze Malince do szczescia 2 kresek
                    zabrakło jednego zastrzyku pregnylu.

                    Mailnka skoro jestes umowiona na HSG to dobrze i trzymamy kciuki, odezwij sie
                    czy drozne.
                    Monitorowania nie robi sie w szpitalu bo to zwykle dopochwowe USG
                    pozdrawiam
                    • kaka154 Re: kaka i mailnka 09.11.06, 14:10
                      Wiktoria, zakładam że jesli cykl jest stymulowany to podawany jest zastrzyk z
                      pregnylu lub ovitrellu (bo ja tak miałam) i WTEDY w wiekszości pecherzyki
                      pękaja.
                      Mnie nie pekaja mimo zastrzyków;-( i ja miałam trzecią IUI ze skłuciem
                      pecherzyków, ale też nie udanasad((

                      Teraz chyba sie dogadałysmy...


                      wiktoria33 napisała:

                      > Kaka o co Ci chodzi?
                      > Po pierwsze rozrozniasz chyba pękanie po podaniu pregnylu czy ovitrelle od
                      > pękniecia bez leków - "samoistnego"/ naturalnego?
                      > widze ze pomieszalas te 2 sprawy mowiąc " wiekszosc nie ma ..tymbardziej
                      jesli
                      > podawany jest pregnyl.."
                      > Problem z pekaniem samoistnym, ktory my mamy jest bardzo czesty u dziewczyn
                      > ktore sie leczą( LUF, PCO i endometrioza chociazby )wiec nie wiem na jakiej
                      > podstawie twierdzisz ze wiekszosc nie ma z tym problemów i pękanie jest u
                      nich
                      > wywolanie lekami.
                      > Skoro Malinka mowi ze nigdy nie brala nic na pekniecie i nawet nie wie czy
                      jej
                      > pekły bo nie miala sprawdzenia monitorowaniem to poradzilam jej aby najpierw
                      > sprawdzono czy jej wogole samoistnie pekają. I tak jak ty uwazam ze nalezy
                      > zrobic HSG przed IUI (czego ona nie miala) ale przed HSG trzebaby bylo
                      > monitorowac owu i zobaczyc czy pekają... bo moze Malince do szczescia 2
                      kresek
                      > zabrakło jednego zastrzyku pregnylu.
                      >
                      > Mailnka skoro jestes umowiona na HSG to dobrze i trzymamy kciuki, odezwij sie
                      > czy drozne.
                      > Monitorowania nie robi sie w szpitalu bo to zwykle dopochwowe USG
                      > pozdrawiam
                      >
                      • wiktoria33 kaka 09.11.06, 14:40
                        wlasnie wink dopiero teraz sie dogadalysmy
                        mnie nie chcialy pękac naturalnie tylko dopiero po pregnylu .. ale nie
                        wiedzialam ze do IUI skłuwają pecherzyki,
                        myslałam, ze po pregnylu pękają zawsze - a mialas dane 5000 czy 10000jednostek?
                        buziaki i trzym sie
                        a jakie teraz plany?
                        • kaka154 Re: kaka 10.11.06, 22:39
                          smile))

                          Ja mialam podawany pegnyl 5000, albo ovitrelle nie wiem jaka dawka... Niestey
                          nie pekaly. Ja mialam IUI ze skluciem, bo u mnie mimo wlaśnie zastrzyków nie
                          dochodzilo do pekniecia. Ale i tak mimo "uwolnienia" pecherzyków nie udane.
                          A teraz jem tabl antykoncepcyjne, i miejmy nadzieje na in vitro dokladnie ISCI
                          w grudniu.

                          Malinka jakie to HSG??? Wyniki pewnie w pn, ale jak wrażenia???

                          Pozdrawiam
                          wiktoria33 napisała:

                          > wlasnie wink dopiero teraz sie dogadalysmy
                          > mnie nie chcialy pękac naturalnie tylko dopiero po pregnylu .. ale nie
                          > wiedzialam ze do IUI skłuwają pecherzyki,
                          > myslałam, ze po pregnylu pękają zawsze - a mialas dane 5000 czy
                          10000jednostek?
                          > buziaki i trzym sie
                          > a jakie teraz plany?
                          >
                      • malinka74 Re: kaka i mailnka 09.11.06, 14:42
                        dziewczyny, tylko się nie sprzeczajcie...tego, co było już nie cofnę, zrobię
                        HSG, a później się zobaczy...Dam znać na pewno... dzięki za wsparcie...mam
                        nadzieję, że będzie w porządku... pozdrawiam
                        • tekla12 Re: kaka i mailnka 09.11.06, 14:46
                          hsg to naprawdę dobry pomysł i w CZMP dobrze robiony. Trzymam kciuki za "w
                          porządku". Pokaż się szybciutko po zabiegu, pozdrawiam T.
                          • malinka74 Re: kaka i mailnka 13.11.06, 07:31
                            cześć dziewczyny... już po wszystkim... dało się przeżyć, a najważniejsze, że
                            jajowody są drożne smile bardzo się cieszę i dziękuję za ciepłe myśli... tylko
                            znów nie wiem, co dalej... może przydałoby mi się monitorowanie owulacji, żeby
                            dowiedzieć się czy pęcherzyki pekają... czy spalać nadzieję na kolejnych IUI?
                            Jeszcze nie konsultowałam się z lekarzem... a może powinnam spróbować iść do
                            innego lekarza...?bo przecież nadal nie wiem, w czym tkwi problem...
                            • tymonka30 Re: kaka i mailnka 13.11.06, 08:16
                              Ja bym chyba zmieniła gina, wzięła wszystkie wyniki, żeby nie zaczynał całkiem
                              od nowa, bo ten dziwny że nie monitorował cykli. Hurra, że jajowody
                              drożne!!!! smile))
                              • kaka154 Re: kaka i mailnka 13.11.06, 09:35
                                cześc
                                Super ze wszystko OK. Mówią, ze po HSG zwiekaszają sie szanse na zajscie...smile
                                Mnie sie nie udało ale warto próbowac.
                                Co do lekarza. To bardzo dziwne że podając clo nie było monitoringu. Może z nim
                                porozmawiaj i/albo zmień lekarza. Pozdrawiam
                                • malinka74 Re: kaka i mailnka 15.11.06, 13:05
                                  cześc Kaka... a Ty gdzie się leczysz...? może mi coś doradzisz... słyszałam o
                                  klinice Gameta w Łodzi... masz o niej jakieś informacje...? warto...?
                                  a Jeśli warto to u kogo...? poradź coś, proszę...

                                  • kaka154 mailnka 15.11.06, 13:19
                                    Czesc
                                    Jakbys trafiła... Leczę sie w gamecie u profesora radwana...
                                    jest to mój pierwszy lekarz od niepłodności.
                                    Klinike raczej chwala, choc niektórzy wystarczy że poszperasz po forum,
                                    odradzaja ja. Ja poznałam dziewczyne która zaszła u nich w ciąże przy drugiej
                                    IUI, i jeszcze jedna której się udało 1 in vitro, ale znam tez takie którym sie
                                    kolejne in vitro nie udawały.
                                    Poszukaj na forum, na pewno co nieco znajdziesz...
                                    Ja jestem zadowolona i pełna nadziei że in vitro sie powiedzie...
                                    Mogę dodać że obsługa jest OK, czuje sie tam bardzo dobrze, maja profesjonalny
                                    sprzęt i lekarzy. Niestety ceny nie należą do najniższych ale czego się nie
                                    robi. Jeśli chodzi o mnie to trafiłam tam po niecałym roku starania się i od
                                    razu miałam HSG, badanie nasienia, potem monitoring i IUI... podoba mi sie ze
                                    profesor konsekwentnie dazy do celu... jaki jest upragniony dzidziuś smile))

                                    Acha do profesora na pierwsza wizytę sa bardzi długie terminy, ja na pierwszej
                                    wizycie byłam u dr Michała radwana (syna) a teraz jestem raz u prof raz u dr.
                                    Jak bys miala jakieś pytania możesz równiez na maila gazetowego.
                                    Pozdrawiam
                                    • lena842 Re: mailnka 15.11.06, 14:18
                                      bardzo drogie jest zaplodnienie in vitro
                            • tekla12 Re: kaka i mailnka 13.11.06, 10:36
                              Malinko, jeśli po 3 iui nie wiesz co to jest fsh to NAPRAWDE powinnaś spróbować
                              zacząć się leczyć u kompetentnego lekarza. Niestety gini z CZMP stosują dziwne
                              praktyki w leczeniu i diagnostyce niepłodności, źle ustawione leczenie może
                              utrudnić a wręcz uniemożliwić zajście w ciążę np. jeśli inseminacja jest robiona
                              za późno. Wspaniale, że jajowody drożne!
    • wiktoria33 malinka 13.11.06, 11:36
      Malinka
      gratulacje ze drozne - jeden kamien z serca mniej smile))
      moje zdanie jest takie jak innych dziewczyn
      po pierwsze znajdź kompetentnego lekarza! bo taki ktory szpikuje cie clo i
      bierze kase za iui bez potwierdzenia czy pecherzyk pekl to KONOWAł!!
      powiedz skad jestes a dziewczyny Ci doradza kogos
      (duzo o lekarzach i klinikach jest na bocianie)
      jak lekarz bedzie kompetentny to cie odpowiednio pokieruje i zbada co trzeba
      po drugie tok postepowania wg mnie teraz:
      powinnas zbadac wszystkie hormony (ktore i w jakie dni dowiesz sie na forum)
      i w tym samym cyklu monitorowanie owulacji

      pozdrawiam
      • malinka74 Re: malinka 14.11.06, 07:47
        dziekuję... rzeczywiście po tym jak czytam wasze wypowiedzi i rady chyba
        rzeczywiście nie ma sensu trzymać się tego lekarza... mieszkam 60 km od Łodzi w
        małej miejscowości na styku województw łódzkiego i wielkopolskiego...
        chciałąbym, żebyjakiś naprawdę sensowny lekarz Nam pomógł...
    • lena842 Re: a ja już nie wiem co robić... 15.11.06, 14:15
      ja tez nie moge sobie poradzic mam depresje przez to wszystko 4 lata probuje i
      nic niewiem czemu przeciez schudlam ile mi kazal lekarz bralam duphaston kazal
      przestac bo juz jesyt ok teraz biore clostilbegyt na wywolanie jajeczowania
      celem zajsciaa w ciaze i czekam twierdza lekarze ze ze mna ok juz jest wszystko
      a zreszta okres spoznia mi sie 3 dni moze sie udalo bo ostatnio mialam co 24
      dni ale mam dziwne przeczucie ze dostane tak sie cos tylko dziwnie czuje bo nie
      bola mnie piersi jak za zwyczaj i nie mam napadow furii tylko spie jem i marudze
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka