Dodaj do ulubionych

przeniesiony wątek grudniowych INV - kolejny

    • kaka154 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV - kolejny 13.03.07, 12:55
      SLoneczko a jak twoje zapalenie, wyleczona, a bierzesz caly czas luteine??
      • szyszka39 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV - kolejny 13.03.07, 18:52
        Słoneczko, dzisiaj bylismy u gina. Dostalam antyki. po 21 dniach mamy sie
        zjawic u niego i dostaniemy recepte na leki do stymulacji. Na jajnikach nie mam
        torbieli, jajnik prawy byl z duza iloscia jajeczek, dokladnie nie wiem ile, bo
        usg trwalo bardzo krotko. Okolo 5-6 szt bylo. Gin twierdzi ze poprzednia
        stymulacja wzmocnila te jajeczka i ze powinno byc teraz wiecej. Co do lekow i
        dawek jeszcze nic nie wiem. Dr ma sie zastanowic co z namo poczac. Kurcze zeby
        tylko ten lewy jajnik w koncu ruszyl i zeby bylo wiecej jajeczek.....bardzo sie
        boje. Na zebranie kasy mamy 21 dni, jakos damy rade, w koncu kredyt tez mozna
        wziasc. Pytalam o usg przy transferze- powiedzial ze jak bede chciala to mi
        takie zrobi ale on osobiscie nie robi takiego bo uwaza ze to dluzej trwa, a
        czas przy podawaniu jajeczek jest bardzo wazny bo one sa b. delikatne. Juz sama
        nie wiem co o tym myslec.Pozdrawiam i dziekuje za wsparcie, teraz mam 21 dni
        odpoczynku, zamierzam troche stracic na wadzesmile
        • szyszka39 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV - kolejny 13.03.07, 18:55
          Zapomnialam o becie napisac. Pokazalam mu wynik i powiedzialamz ze pewnie cos
          sie zaczelo dziac, a on powiedzial ze nic sie nie dzialo..... Byl bardzo
          stanowczy, tak wiec nie wiem o co chodzilo nie dopytywalam bo sie glupio
          poczulam ze sobie tyle nadziei narobilam a tu nic sie nie dzialo. No nic
          nastepnym razem bede czekac do 14dpt
          • kaka154 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV - kolejny 13.03.07, 19:21
            Szyszka dobrze że ruszasz od razu do dzielasmile
            Trzymam kciuki za większą ilość oocytów i wysoką betę kolejnym razem.
            Pozdrawiam
            • hania2005 Re: podwójne szczęście:) 14.03.07, 15:00
              Cześć dziewczyny, jestem po wizycie i mam DWA maluszki - 8mm i 9mm!!
              Jestem taka szczęśliwa. No ochłonąć nie mogęsmile
              Kurcze, no chyba jeszcze nie dowierzamsmile
              • majorka79 Re: podwójne szczęście:) 14.03.07, 15:17
                haniu, gratulacje!!! cudownie~!
                szyszka, twój doktor wydaje się mówić i postępować bardzo rozsądnie. następnym
                razem się uda, zobaczysz!!!
              • majorka79 Re: podwójne szczęście:) 14.03.07, 15:18
                nie widać mojego postusad((((
                • lilyan Re: podwójne szczęście:) 14.03.07, 15:36
                  majorka79 napisała:

                  > nie widać mojego postusad((((


                  no to zaczyna nam się wątek spowalniać...

                  haniu bardzo się cieszę, że masz tyle szczęścia smile mam nadzieję, że ja też będę
                  mogła za jakiś czas powiedzieć, że mam dwójkę... ale ja jeszcze sobie poczekam,
                  stymulacja mi się odwleka, bo po zastrzyku nie dostałam @. stymulację zacznę
                  dopiero jak będzie @, więc nawet nie wiem ile będę czekać. Na razie się
                  zestresowałam, bo mam dwie małe torbiele w jednym jajniku. mam nadzieję, że się
                  wchłoną bez problemu jak przyjdzie @. a ja myślałam, zę @ się zbliża, bo mnie
                  ten jajnik bolał... teraz chociaż wiem czemu tak bolał.
                  • szyszka39 Re: podwójne szczęście:) 14.03.07, 16:25
                    Majorko, mi tez sie tak wydaje. Jak sobie pomysle o natepnym transferze to juz
                    sama nie wiem co wybrac jak mi sie bedzie pytal jak robimy.
                    Majorko co u ciebie? Kiedy jedziesz po mrozaki, cos sie wyjasnilo?
                    • szyszka39 Re: podwójne szczęście:) 14.03.07, 16:26
                      Haniu ogromnie sie cieszesmile)))))
                      Super wiadomoscismile)
                    • majorka79 Re: podwójne szczęście:) 14.03.07, 16:30
                      nic się nie wyjaśniło, niestetysad
                      biorę tabletki antyk., od 8 dni plamię, czuję sie jak na @, boli mnie brzuch,
                      co chwila płaczę, jest beznadziejniesad
                      • szyszka39 :] 14.03.07, 17:14
                        Wiesz, ja przez cala stymulacje nie odczuwalam dzialania hormonow. Jednak
                        teraz, jak sie nie udalo, po kolejnej wizycie i po tym jak decyzja zapadla o
                        nastepnej tez nie czuje sie radosnie. Nerwy mnie strasznie szrpia, i teraz
                        dopiero odczuwam dzialanie zastrzykow, to nie jest normalne! Gdzies to wszystko
                        w nas siedzi i sie zbiera. Najbardzie mnie jednak boli brak zrozimienia ze
                        strony najblizszych, podeszli do tego -bylo monelo,bedzie nastepne i napewno
                        sie uda- a we mnie to siedzi i rosnie bo wiem ze juz niedlugo znowu bede sie
                        denerwowac czy sie udasad
                        Pozdrawiam
                      • sloneczko271 Re: podwójne szczęście:) 16.03.07, 13:14
                        majorka79 napisała:

                        > nic się nie wyjaśniło, niestetysad
                        > biorę tabletki antyk., od 8 dni plamię, czuję sie jak na @, boli mnie brzuch,
                        > co chwila płaczę, jest beznadziejniesad

                        majorko kochanie ty moje, przytulam cię mocno do serduszka. i proszę cię nie
                        płakuchnaj już. zobaczysz że twoje mrożaczki zostaną z tobą jak tylko je
                        zabierzesz z klinikismile a to juz niedługosmile a kiedy masz tą wizyte u
                        psychologa? zapisałaś się już?
                    • sloneczko271 Re: podwójne szczęście:) 16.03.07, 13:12
                      szyszka39 napisała:

                      > Majorko, mi tez sie tak wydaje. Jak sobie pomysle o natepnym transferze to
                      juz
                      > sama nie wiem co wybrac jak mi sie bedzie pytal jak robimy.
                      > Majorko co u ciebie? Kiedy jedziesz po mrozaki, cos sie wyjasnilo?

                      szyszko ja bym na twoim miejscu wybrała z usg.
              • szarlota1 Re: podwójne szczęście:) 14.03.07, 20:54
                Haniu,

                gratuluje podwojnego szczescia smile

                Pozostale dziewczyny - wierze, ze Wam tez sie uda. Trzymam kciuki.
                • kaka154 Re: podwójne szczęście:) 15.03.07, 10:41
                  Haniu gratulacje!!!!!!!!!!!!
                  Witam w klubie mam z podwójnym szczęściem i podwójnymi lękamismile))))))
                  Ściskam mocno
                  • hania2005 Re: podwójne szczęście:) 15.03.07, 10:54
                    Dziewczyny, ja sie bardzo ciesze, ale oczywiście i podwójnie obawiam.
                    Dr powiedział że to 7 tc. Nic nie mówił o serduszkach, a dziewczyny piszą tu o
                    biciu serduszek juz w 6tc. Moja koleżanka wczoraj tez dziwiła sie, że serduszka
                    nie słyszałam. Wiem, że to dwójka, że sa mniejsze,może później bedzie słychać?
                    W końcu dr powiedział, że jest wszystko Ok i mam jechac dopiero 30 marca. Chyba
                    gdyby coś bylo nie tak, to wizyta byłaby wczesniej, prawda?
                    Kurcze, to sie zaczęło...........martwienie.
                    • kaka154 Re: podwójne szczęście:) 15.03.07, 11:06
                      Kochanie nic się nie martw, moim zdaniem musimy czasami zaufać lekarzom, choc
                      ja też miewam wątpliwości...
                      A w którym dniu mialas transfer dokladnie??
                    • sloneczko271 Re: podwójne szczęście:) 16.03.07, 13:19
                      hania2005 napisała:

                      > Dziewczyny, ja sie bardzo ciesze, ale oczywiście i podwójnie obawiam.
                      > Dr powiedział że to 7 tc. Nic nie mówił o serduszkach, a dziewczyny piszą tu
                      o
                      > biciu serduszek juz w 6tc. Moja koleżanka wczoraj tez dziwiła sie, że
                      serduszka
                      >
                      > nie słyszałam. Wiem, że to dwójka, że sa mniejsze,może później bedzie
                      słychać?
                      >
                      > W końcu dr powiedział, że jest wszystko Ok i mam jechac dopiero 30 marca.
                      Chyba
                      >
                      > gdyby coś bylo nie tak, to wizyta byłaby wczesniej, prawda?
                      > Kurcze, to sie zaczęło...........martwienie.

                      haniu nic się nie martwsmile każed dziecko rozwija się inaczej a przy blizniakach
                      to może to narmalne że serduszko troszke pózniej zaczyna bić. a może już biło
                      tylko ci ginek tego nie pokazał? napewno gdyby było coś nie tak to by ci kazał
                      przyjechać wcześniej. więc głowa do górybig_grin wszystko będzie dobrzesmile))
              • sloneczko271 Re: podwójne szczęście:) 16.03.07, 13:10
                hania2005 napisała:

                > Cześć dziewczyny, jestem po wizycie i mam DWA maluszki - 8mm i 9mm!!
                > Jestem taka szczęśliwa. No ochłonąć nie mogęsmile
                > Kurcze, no chyba jeszcze nie dowierzamsmile

                jacie kręcę!!! haniusmile)))))))))))))))) ogromniaste gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!
                smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) ale niespodzianka! big_grin
                superowo! smile))
          • sloneczko271 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV - kolejny 16.03.07, 13:08
            szyszka39 napisała:

            > Zapomnialam o becie napisac. Pokazalam mu wynik i powiedzialamz ze pewnie cos
            > sie zaczelo dziac, a on powiedzial ze nic sie nie dzialo..... Byl bardzo
            > stanowczy, tak wiec nie wiem o co chodzilo nie dopytywalam bo sie glupio
            > poczulam ze sobie tyle nadziei narobilam a tu nic sie nie dzialo. No nic
            > nastepnym razem bede czekac do 14dpt

            może ci tak powiedział żebyś już o tym nie myślała tylko odrazu bez
            rozpamiętywania podeszła do kolejnego ivf pozytywnie nastawionasmile
        • sloneczko271 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV - kolejny 16.03.07, 13:06
          szyszko skarbiesmile))
          bardzo się cieszę że tak szybko podchodzicie do kolejnej próbybig_grin super!
          teraz napewno się udasmile będzie więcej jajeczek i wszystko będzie grało. teraz
          będziesz miała blizniaki-zobaczyszbig_grin i już niedługo spojżysz na to z tej
          strony że jednak musiało tak być żebyś miała odrazu blizniakibig_grin
          trzymam za was mocno kciukibig_grin a teraz wypoczywaj i zbieraj siły na kolejne
          podejście i na całą ciążęsmile))
      • sloneczko271 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV - kolejny 16.03.07, 13:02
        kaka154 napisała:

        > SLoneczko a jak twoje zapalenie, wyleczona, a bierzesz caly czas luteine??

        niby troche podleczone ale jak mi się tabletki skończyły to czuje że to
        zapalenie znowu wracasad a luteine cały czas biore, nawet kazał mi profesor
        brać luteine podczas brania tych tabletek na stan zapalny pochwy.
    • kaka154 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV - kolejny 15.03.07, 11:02
      Cześć dziewczyny, która z was zalozy nowy wątek?????

      Szarlota dziekuję za wyjaśnienie, zrobilam jak mówilaś z tą luteiną (a fe nikt
      mnie nie ostrzegl że ta luteina jest taka ohydna). A mój "wspanialy" gin
      stwierdzil że nie ma po co robić ani wymazu ani posiewusad
      Szyjka dluga i zamknięta. Glowa może boleć, i brzuch też. Chlopskie podejście
      do sprawy...
      ale rzuciliśmy okiem na maleństwa, jedno spalo jak mops, a drugie szalalo jak
      ostatniosmile)))))))
      I mam kartę ciązy zalożoną, i mam zrobić cukier i przeciwciala rh. Ja mam grupe
      krwii A rh+ więc nie wiem po co te przeciwciala, i kolejny raz hbs.

      SLoneczko a jak Twoje decyzje odnośnie lekarza?
      Pozdrawiam
      • sloneczko271 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV - kolejny 16.03.07, 13:30
        kakuś co do mojej decyzij odnośnie lekarza to się cały czas jeszcze wacham. nie
        wiem co mam zrobić??? ale postanowiłam że jak teraz pojade do profesora to z
        nim o tym pogadam i zobaczymy co z tego wszystkiego wyjdzie.
        z jeden strony to mi się podoba w gamecie że jest wszystko pod ręką: mają dobre
        usg i odrazu wszystkie badania można zrobić. ale wkurza mnie to że nie możesz
        przyjechać na wizyte kiedy ci się podoba (jak jest np. nagły przypadek) bo np.
        akurat jest sobota a w sobote profesor przyjmuje tylko pacjentki na pierwszą
        wizyte. no i martwi mnie to że pózniej i tak chyba trzeba znowu zmienić na sam
        koniec lekarzasad bo ania mi mówiła że jak rozmawiała z (tą dziewczyną co z
        wami była w pokoju w szpitalu) nie pamiętam ej imienia, to ona do samego końca
        jezdziła do gamety i albo ją przyjmował profesor albo michał ale na sam koniec
        i tak jej powiedzieli że musi zmienić lekarza na takiego co jest na oddziale
        położnictwa w matce polce, bo oni i tak by przy porodzie nie mogli być bo to
        jest zupełnie inny oddział. i polecili jej tego ginka który też w gamecie robi
        usg (taki młody, łysy facet, nie wiem jak on ma na nazwisko).
        coprawda ona sobie go pózniej chwaliła, on był podobno przy porodzie ale ja nie
        wiem jak to wszystko rozwiązać bo nie uśmniecha mi się znowu na sam koniec
        ciąży zmieniać lekaża.
        nie mam pojęcia co zrobić?????
    • kaka154 Haniu!!!!!!!!! 15.03.07, 11:26
      Haniu mialaś transfer 21 lutego, więc jesteś w 5tc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Chyba że ja coś pomylilam, ale liczylam kilka razy i 3 tygodnie od transferu
      plus 2 to daje 5, a nie 7!!!!!!!
      • hania2005 Re: Haniu!!!!!!!!! 15.03.07, 12:20
        No właśnie ja tez tak liczyłam, ale dr powiedział wyraźnie 7 i tak zapisał..
        Nie wiem o co chodzi, czemu tak? No ale jesli to 5tc to serduszek mogło nie być
        słychać.
        A tak w ogole, to jest mi cięzko, słabo, nie mam apetytu, męcze sie okropnie i
        tylko bym spała.....smile
        H.
        • kaka154 Re: Haniu!!!!!!!!! 15.03.07, 12:25
          kochana ja nie wiem dlaczego tak powiedzial, ale zdecydowanie coś mu się
          pomieszalo, jak dla mnie dodal dwa razy po dwa tygodnie.
          A na pocieszenie to ja dokladnie w 5tc, liczone tak jak wyliczylam u ciebie,
          mialam dwa pęcherzyki dokladnie 8mm i 9mm i odpowiada to dokladnie 5 tc, nie sa
          male są w porzadku pecherzyki i jak najbardziej nie widac jeszcze serduszka. U
          mnie serduszka bylo widać po ponad kolejnych dwóch tygodniach.
          Niestety zle samopoczucie bedzie CI jakiś czas towarzyszyć, ja tak mialam caly
          czas, choć każda przechodzi to inaczej. Pozdrawiam i bądź dobrej myśli wink
          • hania2005 Re: Haniu!!!!!!!!! 15.03.07, 13:17
            dziekuje kakuś! Uspokoiłaś mniesmile
            teraz moge chyba sie zdrzemnąćsmile
            • szarlota1 Przeziebienie? 16.03.07, 10:43
              Wygląda na to, że dopadło mnie wstętne grypisko. Dziś w nocy nie mogłam spać
              (bardzo wysokie tętno), i miałam dreszcze. Dziwne, bo nie mam typowych objawów
              grypy: kaszlu, kataru, gorączki. To chyba jakieś wirusowe zapalenie. Czuję się
              bezsilna. Wypiłam dziś herbatkę z lipy i czosnek. Może pomoże. Strasznie się
              boję o maluchy...

              -
              tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20723;34/st/20070908/dt/6/k/13c5/preg.p
              ng"></a>
              • sloneczko271 Re: Przeziebienie? 16.03.07, 13:42
                szarlotko to witaj w klubiewink
                mnie też dopadło jakieś głupie przeziębienie. byłam w poniedziałek i we wtorek
                na spacerku i przecież było ciepło, ja byłam normalnie ubrana a i tak organizm
                jest jakiś słabszy chyba bo od środy poprostu zdychałam w łóżkusad
                głowa to myślałam że mi pęknie! gardło mnie też strasznie bolało. do tego
                zapchany nos i wymioty co 5 minutsad przez 2 dni myślałam że umre i dlatego się
                ostatnio nic do was nie odzywałam bo poprostu nie miałam na to siły. dopiero
                dzisiaj poczułam się troche lepiej bo już mnie głowa i gardło przynajmniej nie
                boli i wymiotuje też już znacznie żadziej, nos mam tylko jeszcze cały czas
                bardzo zapchany ale mam nadzieję że z dnia na dzień będzie lepiej.
                i też się ogromnie boję o moje maleństwosad mam nadzieję że mu to moje
                przeziębienie nie zaszkodziłouncertain tabletki brałam tylko homeopatyczne. jedno co
                mnie pocieszała to to że gorączki nie miałam.
                • batutka Re: Przeziebienie? 16.03.07, 22:34
                  czesc dziewczynki - dawno mnie tu nie bylo, bo maz mnie zawiozl do rodzicow na
                  czas tego mojego okropnego remontu w mieszkaniu, bo juz mialam dosyc tego
                  halasu. Posiedzialam troche u rodzicow, ale wrocilam i juz jestemsmile
                  ja czuje sie dobrze, chociaz oczywiscie caly czas leze zeby ten moj nieszczesny
                  krwiaczek sie wchlonal - a tak bym chciala pospacerowac na swiezym powietrzusmile

                  w piatek mam nastepne usg wiec zobaczymy jak tam sprawuje sie moj urwiseksmile

                  a Wy dziewczynki - faktycznie uwazajcie na te przeziebienia, teraz wygrzewac sie
                  w domku proszesmile
                  • kaka154 Re: Przeziebienie? 17.03.07, 12:04
                    Szrlota SLoneczko wspólczuję wam... Ja caly czas wlaśnie boję się jakiegos
                    przeziębienia, choróbska... jeszcze mnie jak wam pisalam ten gronkowiec
                    postraszyl.
                    Pijcie herbatę z cytryną, z malinami, mleko z miodem i maslem, i jedzcie dużo
                    owoców. Ja caly czas uwzględanim to w diecie. Tylko czosnek odstawilam bo mimo
                    że kiedyć byl moim ulubionym warzywem teraz się do niego nie zbliżam.
                    Ja od poniedzialku czuję się dobrze, spacerowalam codziennie w ta piekną
                    pogodę, ale od dziś już leje i zrobilo sie smutno, mam tylko nadzieje że bóle
                    glowy nie wrócą.
                    Buziaki
                    Pozdrawiam Was wszystkie
                    • hania2005 Re: 17.03.07, 12:48
                      Cześć Kobietki!
                      Jak tam Wam weekend mija? Przeziębionym zycze zdrówka!
                      Mnie nic nie boli i oczywiście zastanawiam sie czy to dobrze. Tylko mnie ciągle
                      mdli i spać sie chce. Chodzimy z synkiem na spacery, duzo odpoczywam, ale w
                      domu tez coś robić musze, bo ja lubie jak jest po mojemu zrobionesmile Umówiłam
                      się z moim mężem na mycie okien po niedzieli, a ja bedę tylko nadzorowaćsmile))
                      Wiecie co, mój synek jest taki szczęśliwy, no a mąż puchnie z dumy, tylko
                      martwimy sie czy donosze oba maluchy do końca. Powiedzieliśmy juz kilku
                      najbliższym osobom o podwójnym szczęściu, ale mam jakieś obawy, czy mam prawo
                      sie chwalić? czy to nie za wcześnie, ale wiecie jak trudno wytrzymaćsmile
                      A Wy kiedy sie przyznawałyście do swojego odmiennego stanu?
                      pozdrawiam
                      • kaka154 Re: 17.03.07, 13:05
                        Cześć Hania
                        Ja powiedzialam mamie juz na początku, a wszystkiem powiedzieliśmy jak
                        zobaczyliśmy dwa serduszka bijące, czyli jakieś dwa tygodnie później.
                        Powiedzieliśmy bo i tak by się wszyscy dowiedzieli bo wzięlam zwolnienie z
                        pracy, no i na zwolnieniu napisane że ciąża, tzn. literka B. O bliźniętach
                        mieliśmy nie mówić. ALe w rodzinie męża nie potrafią utrzymać tajemnicy.
                        Mnie też nic nie bolalo, więc sie nie martw. Dopiero teraz od dwóch tygodni
                        brzuch mnie pobolewa, tak że prawie codziennie biorę no-spe.
                        Trzymaj się cieplutko. Buziaki
                        • szarlota1 Re: 17.03.07, 19:16
                          Sloneczko
                          czy juz lepiej sie czujesz, bo mi chyba przeszlo przeziebienie. Wykurowalam sie
                          czosnkiem, cytrynka i miodem. Jesli chodzi o luteine, to ja zwykle stosowalam
                          luteine dopochwowa, ale kilka razy wzielam dopochwowo luteine doustna i mam
                          wrazenie ze po tym zaczelo mi sie pieczenie. Zaraz potem mialam robiona
                          cytologie i wlasnie czekam na wynik. Teraz od czasu do czasu piecze, choc nie
                          tak czesto jak ja bralam. Sek w tym ze luteina dopochwowa jest znacznie drozsza
                          niz ta podjezykowa.

                          Haniu,
                          u mnie prawie od poczatku wiedziala najblizsza rodzina plus szefowa w pracy. A
                          jak zanioslam do pracy pirewsze zwolnienie, to juz wszyscy sie domyslili.
                          Osobiscie mysle, ze to takie szczescie, ze nie potrafilabym dlugo sie z tym
                          kryc.

                          Pozdrowionka
                          • kaka154 Re: 18.03.07, 11:41
                            Cześć dziewczyny

                            Mnie wczoraj zawialo, pól buzi, policzka i oko i ucho mnie bolalo... w nocy
                            smarowalam się amolem i dziś lepiej!

                            Sloneczko nawet nie widzialam wcześniej twoich odpowiedzi. Ja też się waham, co
                            z tymi lekarzami...
                            Ten polożnik w gamecie, i od usg to kaczmarek. Ale ja bym wolala żeby mi usg
                            robil kozarzewski. Wiem że w przychodni diasonw lodzi przyjmuje kozarzewski i
                            są tam lekarze, którzy pracują w matce polce na porodówce.
                            zastanwama się nad pójściem do kolejnego lekarza... chcialabym żeby bylo jak
                            najlepiej, w koncu moje dzidziusie rodzą się raz.
                            Pozdrawiam was serdecznie
                            • batutka bole glowy, ach te bole:-( 18.03.07, 21:28
                              czesc dziewczyny - wpadlam tu sie tylko przywitac i zaraz zmykam - myslalam,ze
                              troche posiedze na forum, ale niestety okropnie bolo mnie glowa i nie moge sie
                              patrzec w monitor. Od kilku dni te bole sa coraz czestszesad
                              staralam sie nic nie brac, ale chyba jednak wysle meza po apap, bo ile mozna
                              cierpiec

                              sciskam Was i zycze zdrowka - a ja do lozeczkasmile
                              • kaka154 Re: bole glowy, ach te bole:-( 18.03.07, 21:32
                                batutka nie pocieszę cię, na mnie apap dzialal przez godzinę, spróbuj amolu...
                                • julia56 Witam, moje kochane... 19.03.07, 11:18
                                  Podczytuję. smile) I trzymam kciuki, żeby Wasze ciąże minęły bezstresowo. Całusy.
                                  • kaka154 Re: Witam, moje kochane... 19.03.07, 12:07
                                    cześć Julia co slychac U ciebie??
                                    jak wyszlo kolejen badanie, tzn posiew?? czy już coś pisalas a ja przegapilam?
                                    pozdrawiam
                                    • szarlota1 Re: Witam, moje kochane... 19.03.07, 12:17
                                      Czesc dziewczyny,
                                      czy ktoras juz czuje ruchy maluszkow? U mnie caly czas cos pluska, bulgocze,
                                      tak jakby sobie plywaly i sie wiercily. To chyba jeszcze nie sa wyrazne ruchy,
                                      ale moze takie poczatki smile

                                      W srode wybieram sie z ciekawosci do mojego lekarza rejonowego, moze zrobi mi
                                      wczesniej USG zeby nie czekac do 21 tyg. Zaczely mi sie jakies bole serca, to
                                      pewnie przez ucisk na zebra. Jak nie urok to przemarsz wojsk smile
                                      • hania2005 Re: Witam, moje kochane... 19.03.07, 12:39
                                        Cześć, dziewczyny,
                                        a mnie mdli, niedobrze mi, ale wymiotować nie moge. chce mi się jeść, ale jak
                                        spojrze na jedzenie, to......fuj...smile I tak wkoło!
                                        Staram sie nie myslec za bardzo o nastepnej wizycie, ale trudno nie zastanawiac
                                        sie, czy usłyszę obydwa serduszka.
                                        Pozdr.
                                        • julia56 Re: Witam, moje kochane... 19.03.07, 12:44
                                          Cześć, Kakuś, posiewu jeszcze nie robiłam. W ten piątek oddaję materiał. smile
                                          • kaka154 Re: Witam, moje kochane... 19.03.07, 13:31
                                            Szarlota ja też czuję bulgotaniesmile
                                            Mnie wczoraj bolal brzuch z lewej strony, wie wiem czy coś nie tak zjadlam, czy
                                            tez male zaczynają sie już tak porządni rozpychaćwink ALe bylam zaniepokojona,
                                            bo bolalo w zależności od pozycji ciala jeszcze, ale w sumie caly dzień. WIęc
                                            znowu biore no-spe.
                                            Szarlota gdzie w wawie można obejrzeć wózek implast spider???
                                            Bo prawdopodobnie będziemy w warszawie za tydzień i planuje coś pooglądać, a i
                                            tak wiekszosc rzeczy kupie póxniej przez net. Planuję wstapić do zalineczki a
                                            gdzie jeszcze to nie wiem.

                                            Julia to życzę żeby wszystko bylo OK!!!!! Trzymaj sie skarbie.

                                            Hania teraz to już tak będzie, że po jednym usg czlowiek już po chwili zaczyna
                                            myśleć o przyszlym sad a potem przez cale życie juz będziemy myslec o naszych
                                            maleństwach.
                                        • sloneczko271 Re: Witam, moje kochane... 19.03.07, 14:21
                                          hania2005 napisała:

                                          > Cześć, dziewczyny,
                                          > a mnie mdli, niedobrze mi, ale wymiotować nie moge. chce mi się jeść, ale jak
                                          > spojrze na jedzenie, to......fuj...smile I tak wkoło!
                                          > Staram sie nie myslec za bardzo o nastepnej wizycie, ale trudno nie
                                          zastanawiac
                                          >
                                          > sie, czy usłyszę obydwa serduszka.
                                          > Pozdr.

                                          haniusmile)) to widze że zaczeły ci się mdłościbig_grin to dobry znakbig_grin ale ci już
                                          współczuje-ja strasznie wymiotowałam bleee. ale mam nadzieję że ty przejdziesz
                                          przez to lepiej niż ja.
                                      • sloneczko271 Re: Witam, moje kochane... 19.03.07, 14:19
                                        szarlotuśsmile)) superowo! że już czujesz pomalutku ruchy dzieciaczkówbig_grin
                                  • sloneczko271 Re: Witam, moje kochane... 19.03.07, 14:17
                                    julia56 napisała:

                                    > Podczytuję. smile) I trzymam kciuki, żeby Wasze ciąże minęły bezstresowo.
                                    Całusy.

                                    a co juluś u ciebie skarbie słychać??? ty nie tylko podczytuj tylko szybko pisz
                                    nam co i jak u ciebie? big_grin
                              • sloneczko271 Re: bole glowy, ach te bole:-( 19.03.07, 14:16
                                batutka napisała:

                                > czesc dziewczyny - wpadlam tu sie tylko przywitac i zaraz zmykam - myslalam,ze
                                > troche posiedze na forum, ale niestety okropnie bolo mnie glowa i nie moge sie
                                > patrzec w monitor. Od kilku dni te bole sa coraz czestszesad
                                > staralam sie nic nie brac, ale chyba jednak wysle meza po apap, bo ile mozna
                                > cierpiec
                                >
                                > sciskam Was i zycze zdrowka - a ja do lozeczkasmile

                                o kurcze!!! batutko mam nadzieję że się już lepiej czujesz?
                                widzę że coś nas pokolei zaczynają dopadać choróbskasad
                                kakuś a jak twoje ucho? mam nadzieję że już cię nie boli?
                            • sloneczko271 Re: 19.03.07, 14:14
                              kaka154 napisała:
                              > Ten polożnik w gamecie, i od usg to kaczmarek. Ale ja bym wolala żeby mi usg
                              > robil kozarzewski. Wiem że w przychodni diasonw lodzi przyjmuje kozarzewski
                              i
                              > są tam lekarze, którzy pracują w matce polce na porodówce.
                              > zastanwama się nad pójściem do kolejnego lekarza... chcialabym żeby bylo jak
                              > najlepiej, w koncu moje dzidziusie rodzą się raz.
                              > Pozdrawiam was serdecznie

                              kakuś skarbie, dobrze wiedziedz że jest taka przychodnia w łodzi gdzie
                              przyjmuje ktoś kto pracuje na porodówce w matce polce. jak będziesz wiedziała
                              coś więcej na ten temat to koniecznie daj mi znać. a ten kaczmarek to on nie
                              robił usg (tej dziewczynie która leżała z wami w pokoju) wiem że ona zawsze na
                              usg umawiała się do kozarzeskiego a do tego kaczmarka to tylko chodziłą na samą
                              wizyte ale to dopiero na sam koniec ciąży.
                              powiem ci kakuś że dla mnie gameta pod względem leczenia niepłodności jest
                              super! ale jeszcze powinni pomyśleć żeby zrobić np. gdzieś obok taką małą
                              klinike która by już prowadziła pacjentki w ciąży i które by pózniej rodziły w
                              matce polce. wtedy każda z nas miała by jakiś wybór i np. ja bym wtedy była
                              dużo spokojniejsza i napewno bym jezdziła do takiej kliniki a tak to oni
                              doprowadzają kobiety do ciąży i pózniej praktycznie wszyscy muszą sobie radzić
                              dalej sami i wiem że dużo osób nie wie co pózniej ze sobą zrobić. no bo
                              zmieniać tak co troche tego lekarza to nie jest zbyt fajnieuncertain tymbardziej na
                              koniec ciąży kiedy człowiek się zaczyna bać tego wszystkiego a tu jeszcze
                              zmiana lekarzasad
                              jak kakuś znajdziesz jakiegoś fajnego lekarza który odbiera porody w matce
                              polce to daj mi znać co i jak-ok?
                              a może wiesz kto jest ordynatorem na porodówce w matce polce???
                          • sloneczko271 Re: 19.03.07, 14:04
                            szarlotko ja w sobote też już się czułam lepiej i się już cieszyłam że mi
                            przeszło i niestety zaczełam się cieszyć za wcześnieuncertain bo w sobote mieliśmy 2
                            imprezki w rodzinie. najpierw pojechaliśmy do mojego taty bo miał 60-te
                            urodziny a pózniej pojechaliśmy do mojego teścia bo miała imieniny i niestety
                            niby się dobrze czułam ale jednak organizm jeszcze był słaby bo znowu mi
                            wszystko wróciłosad niby po dworze nie chodziłam, tyle co przeszłam do
                            samochodu ale najwidoczniej to wystarczyłosad
                            teraz postanowiłam że leże w łóżku cały tydzień i nosa na dwór nie wychylam
                            dopuki mi do końca nie przejdzie. coprawda dziś już się lepiej czuje ale i tak
                            z łóżka nie wychodze, nie ma głupich! tym razem musze się wyleczyć do końcasmile
                            boję się tylko o moją dzidzie czy jej to moje przeziębienie nie zaszkodzisad
                            ale tego się dowiem dopiero 27 marca bo wtedy jade na usg, którego się
                            oczywiście boję jak cholera! bo niedosyć że to jest usg genetyczne to jeszcze
                            to moje przeziębienie.
                            wogóle musze wam powiedzieć że ja jakoś straciłam ostatnio odporność. chyba mi
                            mój dzidziuś całą odporność zabiera ale niech zabiera byle by on był zdrowysmile
                      • sloneczko271 Re: 19.03.07, 13:54
                        hania2005 napisała:

                        > Cześć Kobietki!
                        > Jak tam Wam weekend mija? Przeziębionym zycze zdrówka!
                        > Mnie nic nie boli i oczywiście zastanawiam sie czy to dobrze. Tylko mnie
                        ciągle
                        >
                        > mdli i spać sie chce. Chodzimy z synkiem na spacery, duzo odpoczywam, ale w
                        > domu tez coś robić musze, bo ja lubie jak jest po mojemu zrobionesmile Umówiłam
                        > się z moim mężem na mycie okien po niedzieli, a ja bedę tylko nadzorowaćsmile))
                        > Wiecie co, mój synek jest taki szczęśliwy, no a mąż puchnie z dumy, tylko
                        > martwimy sie czy donosze oba maluchy do końca. Powiedzieliśmy juz kilku
                        > najbliższym osobom o podwójnym szczęściu, ale mam jakieś obawy, czy mam prawo
                        > sie chwalić? czy to nie za wcześnie, ale wiecie jak trudno wytrzymaćsmile
                        > A Wy kiedy sie przyznawałyście do swojego odmiennego stanu?
                        > pozdrawiam

                        haniusmile)) u mnie wszyscy najblizsi odrazu wiedzieli jak tylko beta wyszła
                        pozytywna bo u mnie wszyscy wiedzieli o icsi i czekali razem zemną na tą betebig_grin
                    • sloneczko271 Re: Przeziebienie? 19.03.07, 13:52
                      kakuś skarbie, to się łatwo tak mówi z tą dietą przy przeziębieniuuncertain
                      ja mleka to poprostu nie przełknesad a czosnek to tak jak ty (kiedyś
                      uwielbiałam a teraz patrzeć na niego nie mogę) sad
                      jedynie sok z malin pije i mój mąż kupił mi w aptece takie tabletki do ssania
                      na przeziębienie-to są tabletki homeopatyczne i nie ma przy nich skutków
                      ubocznych.
                      • sloneczko271 Re: :-D 19.03.07, 14:25
                        powiem wam że aż się dziwię że jeszcze ten nasz wąteczek działa??? big_grin
                        bo już dawno przekroczyłyśmy 500 postówsmile))
                        załóżcie już skarby moje nowy wąteczek ,,grudniuweczek" smile))
                      • sloneczko271 Re: Przeziebienie? 19.03.07, 14:25
                        ooo już mój ostatni post nie wszedłuncertain chyba się zaczyna ciąć na poważniesmile
                        • asiat99 Po usg 19.03.07, 15:43
                          W ptk byliśmy na usg. Naszej fasolince serduszko bije i ma 6,4 mm.
                          Kolejne usg za 2 tygodnie. Strasznie się cieszę. Tylko ciągle brzuch pobolewa,
                          kłuje,strzyka,ciągnie i ciągle się z tego powodu niepokoje i nie potrafię do
                          końca cieszyć, bo mam lęki że coś nie tak.
                          • szyszka39 do Asiat 19.03.07, 16:44
                            Asiat, juz napisalam na innym watka,ale powtorze prosbe: napisz ni jak
                            wygladaly twoje stymulacje, czy tymi samymi lekamy, czy u tych zamych lekarzy i
                            ile mialas jajeczek po punkcji a ile sie zaplodnilo i zamrozili, dziekismile
                            Mowicie ze przydalby sie nowy wateczek?
                            Ja proponuje ktoras z ostatnich szczesciar o to poprosicsmile
                            Haniu moze ty? Chyba jestes ostatnia!!!!
                            • hania2005 Re: nowy wąteczek 19.03.07, 18:24
                              Dziewczyny kochane, a więc się odważyłam i założyłam nowy wąteczek.
                              Zapraszam, zapraszam, przeskakujcie tam!!
                              Hania
                              • azova Re: nowy wąteczek 20.03.07, 16:52
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=59314297
                                szukałam i znalazłam...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka