Dodaj do ulubionych

dzisiaj byla moja druga iui

11.07.07, 22:15
dziewczyny drogie , wypiescilam 3 pecherzyki gotowe do peknieciasmile moj maz po
oczyszczeniu mial 41,5 miliona plemniczkow z czego 75% szybkich i
mobilnychsmile tamtym razem 30 milionow ale tylko 30% mobilnych.
sama iui nieprzyjemnie szczypalo no ale ..czego sie nie robi dla dzidzi.
jutro powtorka no i bede dawac znac co i jak. pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • citri Re: dzisiaj byla moja druga iui 12.07.07, 08:38
      Wynik niezły! musi sie udać!!!!!!
    • sjena1 Re: dzisiaj byla moja druga iui 12.07.07, 08:41
      boszzzzzzzzz ile plemników gdzie on to miesci wink
    • fran29 Re: dzisiaj byla moja druga iui 12.07.07, 10:35
      Gdzie robiłaś inseminację? Ja wczoraj miałam w Invimedzie, niestety mój lekarz
      był na wyjeździe, więc iui przeprowadził inny. Nikt nie sprawdził czy
      pęcherzyki pękły czy nie (były 2). Ja z wrażenia się nie upomniałam. Dopiero
      wczoraj wieczorem bolał mnie brzuch, był wzdety na maksa, czasami mam tak przy
      owulacji, ale nie jestem pewna czy to to. Ogólnie jestem wkurzona, czuję się
      trochę potraktowana "aby zbyć", bo inseminacja była na nasze własne życzenie,
      lekarz zalecił in vitro. Dzięki Bogu, że zapytałam o wynik nasienia po obróbce,
      bo też nikt by mi nic nie powiedział. Lekarz bąknął, że nawet przed obróbką nie
      było takie złe (a ostatnio było tak słabe, że nadawało się tylko do in vitro).
      Zrobili mi wydruk. Przed: ruchliwych 60%, postępowa 50%, postępowa szybka 20%.
      Po obróbce wszystko poprawiło się o 10%. Nie wiem, czy rzeczywiście te wyniki
      wyszły całkiem dobrze. Teraz czekam 2 tygodnie, ale nie robię sobie zbytniej
      nadziei. Lekarz powiedział, że 5%...
      • aniaresz Re: dzisiaj byla moja druga iui 12.07.07, 11:15
        U mnie do iui było podane 60mln plemniczków po spreparowaniu. Niestety myślałam że musi się udać bo wychodowałam 3 piękne pęcherzyki ale klapa u mnie była i się nie udało. Nie wiem od czego zależy powodzenie, czasem podają dużo mniej nasienia i się udaje, regół nie ma. Powodzenia dla wszystkich oczekujących. Ja dopiero w październiku będę podchodzić do 2 iui bo muszę odpocząć psychicznie od tego wszystkiego/ leków, monitoringów i badań/
        • zoska55 Re: dzisiaj byla moja druga iui 12.07.07, 12:15
          witam was dziewczyny, ja tydzień temu miałam swoja 4 IUI - podwojne podanie
          wyhodowałam wtedy 4 piękne pęcherzyki dwa z nich miały aż po 27mm. A mój mąż tez
          wyniki ok. Pomału zaczynam nastawiać sie na laparoskopie bo jej jeszcze nie
          miałam, chociaż drożność jest po obu stronach potwierdzona hsg. Obecnie biore od
          16dc luteine i jeszcze tydzień i sie okaże co w trawie piszczy. Chociaz szukam
          jakiego kolwiek znaku to nic nie zauwazam więc nie moge się nastawiac w końcu
          potęga podswiadomosci. Pozdrawiam i na pewno bede dawała znac jak się sprawy
          potocza.
          • fran29 Re: dzisiaj byla moja druga iui 12.07.07, 12:59
            To trzymam kciuki. Kurde, mi nawet luteiny ani duphastonu nie dali. Wrrr...
            • fran29 Re: dzisiaj byla moja druga iui 12.07.07, 13:01
              Aha, jeśli chodzi o laparoskopię to dlaczego miałabyś ją robić? Skoro masz
              drożne jajowody, a pęcherzyki pękają... Nie wiem, czy jest sens. To jest
              operacja. Ja jak się okazuje przeszłam ją niepotrzebnie (tak stwierdzili w
              Invimedzie, a laparo miałam wcześniej robioną w szpitalu). To trzy tygodnie
              wyjęte z życia.
    • jollyb Re: dzisiaj byla moja druga iui 12.07.07, 13:03
      hej dziewczyny to trzymajmy kciuki za siebie nawzajem, ja dzisiaj jade na druga
      iui zeby poprawic. dla mnie z roznych wzgledow zyciowych to jest jak na razie
      ostatnia proba zajscia w ciaze. nie umiem powiedziec kidy bedzie nastepnasad
      iui robilam w kanadzie wiec pewno nic wam nie pomoge co do adresu czy lekarza.
      generalnie jestem bardzo smutna, o ironio losu niby staramy sie o dzidzi a moje
      malzenstwo wisi na wlosku...szkoda gadac.w kazdym razie zazdroszcze mezwo ktorzy
      biora czynny udzial w waszych iui i leczeniu, moj oddaje nasienie i na tym jego
      rola sie konczysadwczoraj nawet nie zapytal jak bylo.niby strasznie chce dziecka
      ale najlepiej zeby pojawilo sie o drazu na talezru zdrowe i piekne , a to
      wszystko przez co ja przechodze teraz on stara sie nie zauwazac bo tak mu
      wygodniej, to jest na zasadzie "radz sobie sama dziewczyno", jestem bardzo
      samotna. sciskam was
      • dobdob0106 Re: dzisiaj byla moja druga iui 12.07.07, 13:08
        Ja też czuję się strasznie samotna z tym problemem, z M nie rozmawiamy na ten
        temat, i wszystko jakoś nie tak miało być.
      • fran29 Re: dzisiaj byla moja druga iui 12.07.07, 13:15
        Ściaskam również smile Może Twój partner tak właśnie reaguje na te problemy, nie
        potrafi sobie z tym poradzić i zamyka się w sobie. My staramy się od dwóch lat
        i przez ten czas, kiedy przychodzi @ to ja płaczę po nocach, to ja przeżywam,
        załamuję się...a mój M uważa, że to przesada, że nie ma żadnego problemu, bo
        wkrótce się uda... Jak mnie to wkurza, to wkrótce trwa już tak długo, a w
        naszym otoczeniu ciągle ktoś zachodzi w ciążę na zasadzie, że oznajmia
        wszystkim, że od następnego miesiąca starają się o bobasa, po czym po miesiącu-
        dwóch są rozanielone telefony, że TAK, UDAŁO SIĘ. Tylko nam jakoś to tyle czasu
        zajmuje. Ale teraz kiedy poszliśmy do Invimedu i dwóch lekarzy stwierdziło, że
        naturalnie nie ma szans, a nawet IUI jest właściwie bezsensowna, to mój M
        trochę zmiękł. Stwierdził, że musimy spróbować IUI, a jak się nie uda to
        zbieramy na in vitro. Ale wczoraj, kiedy dostałam biogram nasienia, które wg
        lekarza jest całkiem ok, no to mój mężuś już wieczorem stwierdził, że obejdzie
        się bez in vitro... A mnie normalnie trafia szlag! Facecie chyba nie przyjmują
        tego wiadomości, bo w jakiś sposób to godzi w ich męskość, że nie są w
        stanie "zrobić dziecka". To jest przykre, ale może w podświadomości tak to
        właśnie działa.sad
      • zoska55 Re: dzisiaj byla moja druga iui 12.07.07, 14:36
        wiesz ja nie jestem lekarzem. On powiedział ze będę podchodzić do 6 IUI jesli
        nie będzie efektu to wtedy laparoskopia. Staramy się już 2,5 roku i bez efektu
        przyczyna musi być gdzie indziej może faktycznie należy zobaczyć może tam jest
        przyczyna
    • dobdob0106 Re: dzisiaj byla moja druga iui 12.07.07, 13:11
      I jeszcze powodzenia dziewczyny , jak rano wchodzę na forum i widzę że którejś
      się udało to znowu ta iskierka nadzieji chociaż na chwile się pojawia.
    • jollyb Re: dzisiaj byla moja druga iui 12.07.07, 15:42
      zaraz jade do kliniki na drugie podejscie iui. wczoraj sie poklocilam z mezem,
      on nie rozumie ze ja potrzebuje atencji i uwagi szczegolnie teraz. ja jestem tu
      zupelnie samotna , przyjechalam dla niego nie mam przyjaciol tutaj, nie mam
      rodziny, wszystko zawsze zalatwiam sama , wszedzie chodze sama, badanie
      droznosci jajowodow tez bylam w szpitalu sama. mojego meza takie kobiece sprawy
      nie obchodza i nie interesuja. ja zazdroszcze nawet tego podejscia waszych
      mezow gdy on mowi: uda sie. moj ostatnio zaczyna mowic ze "trZeba sie pogodzic
      ze nie bedziemy miec dziecka" . jemu jest latwo mowic bo ma juz syna z 1
      malzenstwa a ostatnio z eks zona jest w lepszych kontaktach niz ze mna. no
      coz , lekazre mowia ze nie nalezy sie stresowac, jesli chodzi tu o stres to ta
      iui na pewno sie nie uda. a potem pewno my sie rozstaniemy. przepraszam za ten
      smutek ale dzisiaj jest mi wyjatkowo zle
      • citri jollyb :* 12.07.07, 16:36

      • fran29 Re: dzisiaj byla moja druga iui 12.07.07, 16:54
        Kochana, będzie dobrze, życie nas często zaskakuje. W każdym bądź razie trzymam
        kciukasy!!! Ja już postanowiłam, że jak nie wyjdzie ta IUI to będzie in vitro
        do skutku. I kropka. Skoro nie da się inaczej. Muszę spróbować wszystkich
        możliwości. A najlepsze jest w tym to, że ja od dzieciństwa byłam otoczona
        dziećmi, a wręcz ich nadmiarem...Ciągle miałam na głowie opiekę nad braćmi (mam
        aż trzech młodszych) i tylko marzyłam, że jak dorosną to będę miała święty
        spokój od dzieci wink) No to teraz mam wink
    • jollyb Re: dzisiaj byla moja druga iui 12.07.07, 20:01
      juz wrocilam z kliniki i jestem po 2 iui, lekarz powiedzial ze uwolnily sie dwa
      jajeczka .powiedzicie mi w jaki sposob on to widzi na usg? czy te pecherzyki po
      peknieciu sa puste i to widac? zastanawiam sie jaka jest roznica. jesli tkoras
      sie w tym dobrze orientuje to prosze napiszcie i nie wiem jeszcze czy brac na
      wlasna reke duphaston? kanadyjski lekarz nie przepisal nic a polski mowi przez
      telefon zeby brac duphaston sama juz nie wiem co robic. moze nic?
      • aniaresz Re: dzisiaj byla moja druga iui 12.07.07, 23:19
        Niestety też jestem z tym wszystkim sama i czasem jest mi trudno. Do 1 iui nasienie zawoziłam z domu i po 3 godz sama jechałam na zabieg, a mój m pojechał poprostu do pracy. Nawet się nic nie pytał po iui jak było i wogóle, a ja też się specjalnie nie odzywałam. Tylko po 2 tyg jak test wyszedł uujemny to się poryczałam strasznie, to mnie pocieszał że przyjdzie i na nas czas. Także tacy ONI są ci nasi mężowie. Jollyb, tobie trochę współczuję bo w innym kraju to też ci nie jest łatwo, przytulam. I nie dołuj się. będzie dobrze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • jollyb Re: dzisiaj byla moja druga iui 13.07.07, 00:59
      czytalam teraz watek "anioly sa" , och zeby moj maz napisal takie slowa...ale to
      jest po prostu nierealne w jego przypadku, nierealne. no coz jakos sie trzymam,
      moj maz nie oddzywa sie do mnie od dwoch dni bo sie obrazil, nie zapytal jak
      bylo na iui, nie widzi jak bardzo ja sie zle czuje i jak zle wygladam , a ja nie
      mam komu o tym opowiedziec. musze chodzic do pracy , bo tu nie ma l
      L4, a potem w domu jest jeszcze gorzej niz w pracy
      jesli ta iui nie wyjdzie dla mnie to bedzie znak. prawdziwy znak ze musze
      zmienic swoje zycie zanim bedzie za pozno,a jesli wyjdzie to pewno tez wroce do
      polski,pozdrawiam
      • jollyb Re: dzisiaj byla moja druga iui 13.07.07, 17:55
        hej dziewczynki czekam sobie spokojnie, nie mierze tempki, nie patrze na sluz,
        zupelnie inaczej niz w zeszlym miesiacu. co ma byc niech bedzie.to dopero 2
        dzien po iuismile ale tym razem mam inne podejscie. cieszy mnie mysl o poworcie do
        polski jesli sie nie uda iui, czyms musze sie pocieszacsmile dam wam znac za
        tydzien co i jak.
        i jeszcze jedno pytanie ktora z was zamierza testowac okolo 25 lipca???????
        razem razniej
        • yasmin27 Re: dzisiaj byla moja druga iui 13.07.07, 18:19
          jollyb mocno ściskam i przytulam! mam nadzieje, że będzie dobrze. Cieszę się, że
          jesteś pozytywnie nastawiona i jedynie czego Ci życzę to i wysokiej bety i 2
          kreseczek na sikańcu. Ja jak na razie przygotowuje się psychicznie do
          laparoskopii, a później mam nadzieję, że też poleci z górki smile
          Pozdrawiam gorąco!
    • jollyb Re: dzisiaj byla moja druga iui 13.07.07, 18:21
      YASMIN jak to jest ze wiecej ciepla i dobra dostaje od obcych osob na tym forum
      niz od mojego wlasnego meza??
      • yasmin27 Re: dzisiaj byla moja druga iui 13.07.07, 18:29
        nie wiem kochana i sama się często nad tym zastanawiam. Czasem gdy jest mi źle i
        daje upust swoim emocjom przez łzy mój M. też tego nie rozumie, nie stara
        pocieszyć. Czasem myślę, że on mnie obwinia o to wszystko, bo przecież ON ma
        dobre wyniki, a wina leży po mojej stronie.. Boję się, że po jakimś czasie też
        zabraknie mu chęci do walki i zostanę z tym sama.
        • jollyb Re: dzisiaj byla moja druga iui 13.07.07, 18:41
          ja zostalam sama.moj ma synusia z pierwszego malzenstwa, ktory jest dla niego
          NAJWAZNIEJSZY a ja jestem dla niego ulomna. nie chce jzu wiecej takiego zycia ,
          dlatego mysle ze musze odejsc od niego. jest dla mnie zimny jak lod od kilku
          miesiecy. wroce do pracy do szkoly i bede najlepszym nauczycielem na swiecie,
          az poczuje sie lepiej i zapomne o tym co mnie spotkalo od strony mojego meza.
          • yasmin27 Re: dzisiaj byla moja druga iui 13.07.07, 18:49
            doskonale Cię rozumiem, szczególnie teraz gdy buzujące hormony, huśtawka nerwów
            i stres się kumuluje, do tego brak wsparcia najbliższej osoby.. a na dodatek Ty
            biedna w obcym kraju. Wierzę jednak, że wszystko się ułoży, a mężulo zrozumie,
            że źle robi. Mocno przytulam. Głowa do góry! smile
    • jollyb Re: dzisiaj byla moja druga iui 13.07.07, 19:06
      yasmin podasz mi maila??? to sie wyplacze w mailu...
      • yasmin27 Re: dzisiaj byla moja druga iui 13.07.07, 19:08
        yasmin027@gmail.com
        pisz śmiało, bo nic tak nie pomaga jak rozmowa.
    • ewa-krystyna Re: dzisiaj byla moja druga iui 15.07.07, 06:25
      Jollyb, napisz do mnie na ewa2007@hotmail.com ... tez mieszkam w Kanadzie i moze
      gdzies blisko,wiec bedzie nam latwiej razem... staramy sie juz 9 cykli,jestem po
      pierwszych badaniach a w sierpniu czeka mnie laparoskopia... prosze odezwij sie!
    • magnolka123 Re: dzisiaj byla moja druga iui 15.07.07, 10:01
      Jollyb trzymam kciuki za pozytywną betę i poprawę relacji z M.
      W moim małżeństwie od dłuższego czasu też się psuje. W leczeniu mamy przerwę ,
      bo oczekuję na sierpniową laparoskopię .
      Dotychczas nie brałam żadnych leków. Jak czytam o nastrojach , które mogą
      towarzyszyć przy stymulacji , to boję się , że nie wytrzymam tego psychicznie.
      O dzidzię chyba bardziej staram się dla M. niż by zaspokoić własne
      potrzeby .Wielokrotnie czuję się osamotniona w tych staraniach.Co raz częściej
      dochodzę do wniosku , że to wszystko nie ma sensu. Do tego mój zegar biologiczny
      nie cyka , ale bije.
      Pozdrawiam.
    • jollyb Re: dzisiaj byla moja druga iui 16.07.07, 16:25
      hej dziewczynki dzisiaj 6 dzien po iui, nie czuje nic innego niz zawsze. moze
      jeszcze sprobuje w sierpniu iui a potem to juz chyba tylko in vitro ale
      prawdopodobnie w polsce bo koszta kanadyjskie nas porazily cena.
      a jak jest wasz stosunek do in vitro?/ dla mnie to zaden wyrok, to po prostu
      kolejny krok w staraniach.
      acha i jeszcze jedno, pierwszy raz w zyciu w czasie owulacji a wiec w dniu gdy
      mialam iui czulam takie bardzo dziwne ciagniecie w dole brzucha , no doslownie
      jakby sie cos rozciagalo. nigdy wczesniej tak nie bylo. ale coz juz teraz
      zaczynaja mnie bolec miesnie ud co dla mnie jest oznaka zblizajacego sie
      wstretnego okresu. ewa napisalam mailasmile
    • jollyb Re: dzisiaj byla moja druga iui 19.07.07, 17:41
      dzisiaj 9 dzien po iui, objawow zero tak jak za pierwszym razem, sciskam i dam
      znac bo bede testowac we wtorek rano
      • dronka3 musi się udać 19.07.07, 20:56
        trzymam kciuki za powodzenie smile
        • jollyb Re: musi się udać 19.07.07, 21:29
          zaczely mnie bolec miesnie ud wiec okres sie zbliza, u mnie to jak w bankusad o
          kurcze!!!!
        • 777_7s Re: musi się udać 19.07.07, 22:14
          Pewno że się uda Głowa do góry
          • jollyb Re: musi się udać 19.07.07, 22:25
            wiecie co ja to sobie juz mysle ze to z cudem graniczy zebym ja byla w ciazy,
            tyle lat staran i nie zanleziono ani jednej przyczyny dlaczego sie nam nie
            udaje... Boze kochany no doslownie zalamka
            • luna67 Re: musi się udać 19.07.07, 23:17
              Jollyb, mam lot za dwie godziny na Majorke, ale jeszcze nabazgrze troche do
              ciebie, gdyz mnie troche przypominasz, tez na obczyznie no i moj M tez ma
              dziecko(dwujke).

              U mnie tez nie znaleziono przyczyny, borykam sie juz z tym pare lat, faktem
              jest, ze mam juz dzieci z pierwszego malzenistwa (tak jak moj M), ale jak sie
              zasmakowalo najpiekniejszego instynktu na swiecie, jakim jest macierzynstwo, no
              to chcialo by sie jeszcze raz go przezyc, razem z ukochana osoba.

              Los niestety z nas zakpil, przeczuwam, ze skonczylo sie na mojej wspanialej
              trojce i jego dwujce, no i tak pozostanie, nad czym bardzo ubolewam/wamy. Pokoj
              dziecinny stoi pusty juz drugi roksad(((((((((

              Jestes napewno mlodsza odemnie, wiec masz wiecej czasu i szansy, wiec glowa do
              gory i naprzod, cos czuje, ze zostanie to w najblizszej przyszlosci u ciebie
              wynagrodzonesmile, czego tobie z calego serca zycze.

              Ps
              No musze juz konczyc, moze odezwe sie jeszcze z Majorki. Ach i jeszcze jedno,
              dzisiaj mialam o godz. 20:00 Bete, jutro sa wyniki (moj M zadzwoni, gdyz ja juz
              nie mam sily), wiec trzymaj za mnie kciuki, chociaz ja juz wiem co
              bedziesad((((((( a moze......? (ach ta nadzieja.....)
              • julcia2222 Re: musi się udać 20.07.07, 08:46
                Jollyb, śledzę Twój wątek bardzo uważnie, bo tego samego dnia miałam 2 iui w
                życiu i też mam wrażenie, że nic z tego sad((. Objawów nie mam totalnie żadnych
                i staram sie już o tym nie myśleć...Rzadko tu sie odzywam, ale czytam
                codziennie, cóż też już nie wiem co o tym wsyzstkim myśleć. Trzymam za Ciebie
                kciuki, ja nawet chyba nie będe robić testu, bo to nie ma sensu. Pozdrawiam wink
                • jollyb Re: musi się udać 20.07.07, 13:43
                  dziekuje dziewczyny. luna zycze ci cudownego pobytu na majorce, jak ja ci
                  zazdroszczesad a co do wynikow trzymam za ciebie mocno kciuki...
                  julcia-ja chyba tez testu nie bede robic, nie wiem poczekam na okres pewniesad ja
                  juz nie przezyje telefonu do laboratorium w sprawie bety, ostatnim razme musialm
                  sie z pracy zwolnic tak mi sie chcialo wyc po uslyszanym wyniku.
                  czasem jestem zla i mam ochote klnac na caly swiat. czaem jstem smutna i smutek
                  jest jak ocean, czaem mam nadzieje choc moj wspanialy lekazr z pl mowi do mnie
                  przez telefon: "pani jolu ja pani nie zycze nadziei bo ona odchodzi i przychodzi
                  ja pani zycze cierpliwosci i bedzie dobrze, cierpliwosci"
                  a eks zona mojego meza ponawia atak frontalny. wczoraj podobno mu powiedziala
                  ze rodzine to on ma tylko z nia bo z nia ma dziecko, a ja jestem smieciem
                  prawda? bezplodnym i bezuzuytecznym. a tak w ogole to po co on mi takie rzeczy
                  gada? co za glupi chlop. no nic musze sie zaczac w weekend pakowac bo wracam do
                  polski, czy ktoras z was jest z krakowa? chetnie sie spotkam. caluski
                  • dronka3 Re: musi się udać 20.07.07, 14:56
                    a może jeszcze nie wszystko przesądzone smile przecież kiedyś musi się udać smile
    • jollyb niestety 22.07.07, 19:19
      12 dzien po iui, rano zrobilam test nie bylo nawet cienia cienia drugiej kreski,
      znowu sie nie udalo...
      • yasmin27 Re: niestety 22.07.07, 20:18
        jollyb tak mi przykro! tak mocno trzymałam za Ciebie kciuki sad -Kasia
        • zuzanna833 Re: Jollby 22.07.07, 21:16
          HMMM ja miałam swoja IUI dzień po tobie i tez nic z tego nie bedzie. czuje to
          juz teraz. Kompletnie żadnych objawów.Załapałam małego dołka, ale musimy byc
          dzielne, pozdrawiam buziaczki
          • jollyb Re: Jollby 22.07.07, 21:59
            no i co dalej dziewczyny? szkoda mi juz czasu i piniedzy na iui. jutro jade po
            bilet do polski, rano zadzwonie do kliniki w krakowie i umowie sie na wizyte,
            boje sie tylko ze jesli in vitro nie zadziala to co mi pozostanie??
            a eks mojego meza jest taka szczesliwa ze wyjezdzam... ona nie wie ze na in
            vitro , mysli ze niedlugo z naszym malzenstwem bedzie koniec. hm... ale tym sie
            martwic juz nie bede, mam teraz na glowie wazniejsze sprawy. sciskam
            • dronka3 Re: Jollby 25.07.07, 12:00
              kochana, wierzę, że in vitro da Ci możliwość bycia Mamą... ja też się nad tym
              zastanawiam i przy najbliższej okazji zapytam mojego doktorka o zabieg. przykro
              mi, że tym razem się nie udało... wiem, co czujesz...
    • magnolka123 Re: Jollyb 25.07.07, 18:26
      Szkoda , że IUI nie powiodła się sad(( Mam nadzieję,że starania w Polsce będą
      owocne. Życzę miłości w małżeństwie. Pozdrawiam smile))
    • jollyb Re: dzisiaj byla moja druga iui 25.07.07, 18:52
      DZIEWCZYNKI DZIEKUJE ZA SLOWA OTUCHY.
    • jollyb Re: dzisiaj byla moja druga iui 25.07.07, 18:55
      za wczesnie mi sie wcisnelosmile dzieki za slowa otuchy i za dobre rady. mam
      nadzieje ze dr janeczko to jest to, i nareszcie bede opowiadac o swoich
      problemach i odczuciach po polsku a nie denerwowac sie ze nie potrafie sie
      jasno wyrazac terminami medycznymi po angielsku. zobaczymy co powie moj nowy
      lekarz, potem maz przyleci na weekend , zamrozimy plemniczki i bede dzialac,
      tylko mi smutno ze sama bede przez to przechodzic. wie tylko moja jedna
      najblizsza przyjaciolka z polski o in vitro bo wiele osob by mnie nie
      zrozumialo, szczegolnie gdy mieszkasz w malenkim religijnym miasteczku. wam tez
      moje drogie zycze pomyslnych decyzji i efektow.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka