Dodaj do ulubionych

10 dpt test sikany negatywny, czy to koniec?

01.04.08, 13:33
Dziewczyny, mimo, że lekarz mnie przed tym przestrzegał - w 10 dniu
po transferze zrobiłam test sikany i oczywiściw wyszła jedna wyraźna
krecha - czyli test negatywny. Załamka. Na betę idę pojutrze, ale
czy są jeszcze w ogóle jakieś szanse??? Od ponad dwóch godzin
płaczę,nie mogę się uspokoić. Nie wiem co mnie podkusiło, żeby
zrobić ten test - może w duchu wierzyłam, że wyjdą dwie krechy. To
było moje pierwsze ICSI, wolno się stymulowałam, mam endometriozę i
nie wiem co dalej... Jak znaleźć sens życia jak się nie uda, ja nie
wiem skąd Wy czerpiecie siłę. U nas jedyną nadzieją jest właśnie in
vitro.
Obserwuj wątek
    • miceel Re: 10 dpt test sikany negatywny, czy to koniec? 01.04.08, 14:37
      Za wcześieej na test sikany , zrób beta-HCG.Jeszcze nie ma się czym
      martwic.Pozdrawiam
      • aniak.1982 Re: 10 dpt test sikany negatywny, czy to koniec? 01.04.08, 15:24
        Dzięki Miceel!
        Mam nadzieję, że jeszcze nie wszystko stracone. Chociaż na teście
        sikanym piszą, że ma 99% skuteczności i powinno się go robić w dniu,
        w którym ma być okres, a u mnie jest dziś 32 dzień cyklu. No, ale
        może przy cyklu in vitro jest inaczej. Sama już nie wiem co mysleć,
        mam strasznie spuchnięte powieki od płaczu, chyba pójdę się
        zdrzemnąć... może obudzę się w lepszym nastroju.
    • samanta25 Re: 10 dpt test sikany negatywny, czy to koniec? 01.04.08, 15:25
      Lepiej zrób test z krwi tzn. betę. Ja testowałam w 11dpt i druga
      kreska była ledwo widoczna a HCG wynosiło 201 mUI/ml

      ********
      80 cykl starań 3 ICSI w P. sad
      4 ICSI nOvum - niech TEN CUD trwa
      • aniak.1982 Re: 10 dpt test sikany negatywny, czy to koniec? 01.04.08, 15:43
        Na betę idę w czwartek. Żałuję, że ten test sikany zrobiłam, chociaż
        może to mnie trochę przygotuje psychicznie na ewentualną porażkę po
        becie.
        • rodzynek1000 Re: 10 dpt test sikany negatywny, czy to koniec? 01.04.08, 16:22
          Posłuchaj - testy sikane stwierdzają w 99% że jest ciąża a nie że
          nie ma. Tzn, jak są 2 krechy - na 99% ciąża, jak jest jedna krecha -
          to nadal nic nie wiadomo. A mi dwa razy żadna kreska nie wyskoczyła,
          więc mam do nich podejrzany stosunek. Dodatkowo my tu wiemy, że np
          po pregnylu często pokazuje ciążę, chociaż jej nie ma. To dopiero
          jest rozczarowanie. Trzymaj się i czekamy na wyniki bety.
          • aniak.1982 Re: 10 dpt test sikany negatywny, czy to koniec? 01.04.08, 22:41
            Dzięki za głos rozsądku, mną to już emocje kierują i ti głównie
            negatywne niestety. W czwartek na pewno napiszę jak moje beta.
            Pozdrawiam.
            • martucha90 Re: 10 dpt test sikany negatywny, czy to koniec? 02.04.08, 08:18
              Powodzenia aniak, oby się udało!
              • kotekk75 Re: 10 dpt test sikany negatywny, czy to koniec? 02.04.08, 10:04
                Mnie to sie wydaje że się pospieszyłas z tym testem i teraz
                niepotrzebnie tak to przezywasz. Może masz jeszcze za niski poziom
                Bhcg żeby wyszedł test, ja w 12 dpt robilam Bhcg to wynik był ponad
                37 więc nie wiem czy test by pokazał ciążę. Wierze w to że jutro
                zrobisz badanie i beta będzie pozytywna. Trzymam kciuki.
                • aniak.1982 Re: 10 dpt test sikany negatywny, czy to koniec? 02.04.08, 13:33
                  Jesteście kochane! Bardzo dziękuję Wam za wsparcie. Jutro napiszę
                  jaka jest beta.
                  • balbina11 Re: 10 dpt test sikany negatywny, czy to koniec? 02.04.08, 20:22
                    Ja robiłam "sikańca" w 11 dpt i wyszła 1 krecha, beta w 12 dpt negatywna, ale ja
                    to już wiedziałam. Teraz czekam na mrozaczki.
                  • iw80 Re: 10 dpt test sikany negatywny, czy to koniec? 02.04.08, 20:50
                    ja robiłam test w 11-tym dniu i druga kreska prawie niewidoczna (ja
                    ją widziałam a mój mąż nie) a następnego dnia już widoczna. 10-ty
                    dzień to za wcześnie na test. spokojnie poczekaj na 12-ty dzień po
                    trnsferze i zrób test hcg. sikańca tak naprwadę powinno się robić w
                    14-tym dniu po transferze. trzymam kciuki
                    • aniak.1982 Re: 10 dpt test sikany negatywny, czy to koniec? 02.04.08, 22:56
                      Dzięki za odzew. Super, że istnieje to forum.
                      Tak bardzo chciałabym Wam jutro przekazać pozytywne wieści.
                      Trzymajcie kciuki!!!
                      • dobdob0106 Re: 10 dpt test sikany negatywny, czy to koniec? 03.04.08, 09:59
                        Masz już te dobre wieści ?
                        • aniak.1982 Re: 10 dpt test sikany negatywny, czy to koniec? 03.04.08, 16:04
                          U mnie porażka - beta 0,1 w 12 dpt. Lekarz kazał jeszcze jutro
                          powtórzyć, żeby mieć pewność na 100%, ale to już tylko formalność.
                          Dziś na głos z mężem płakaliśmy... Nie możemy się z tym pogodzić.

                          Mrozaków nie mamy. Ja mam endometriozę - może błąd polegał na tym,
                          że nie miałam przed in vitro laparoskopii i mi nie usunęli ognisk
                          choroby, tylko 3 miesiące przed brałam Diphereline, żeby ją uśpić...
                          Nie wiem. Można gdybać, tylko co dalej... Totalna załamka. Nie wiem
                          co dalej.
                          • kotekk75 Re: 10 dpt test sikany negatywny, czy to koniec? 03.04.08, 18:21
                            Tak mi przykro wyobrażam sobie co czujesz.Ja zaszlam w ciąże przy
                            pierwszym podejściu ale zarodek obumarł w 6tc nie moglam i nie moge
                            sie pogodzic z tym do tej pory. Nie mam tez mrozaków przygotowuje
                            sie teraz do drugiego ICSI z nadzieja ze sie uda. Przytulam mocno i
                            nie zalamuj sie.
                            • aniak.1982 Re: 10 dpt test sikany negatywny, czy to koniec? 03.04.08, 21:51
                              Kotekk75, a tak Tobie zazdrościłam tej bety..., a każda z nas dźwiga
                              swój krzyż. Myślałam, że jesteś w ciąży... Ale to że byłaś jest w
                              jakimś sensie pocieszjące, bo znaczy że jesteś "zdolna do zajścia",
                              a ja tego nawet nie wiem. Ale poronienie to musi być straszna
                              tragedia. Ja dziś się czuję, jak w żałobie.
                              Nie wiem, czy mogę spytać - ale jaki był u Ciebie powód in vitro? U
                              mnie endometrioza i b. złe wyniki męża. Nie wiem co lepsze - leczyć
                              tę endometriozę analogami (sztuczna menopauza) czy laparoskopia???
                              Zdania lekarzy są podzielone. Nie wiem też czy ta stymulacja nie
                              zaszkodziła jajnikom. Nie wiesz ile trzeba czekać do kolejnego in
                              vitro - 3 miesiące, pół roku? Mój lekarz wyjechał, pójdę do niego w
                              pon. lub wt.,a tu tyle pytań się kłębi i to najważniejsze - dlaczego
                              się nie udało? Zarodki obumarły, nie mogły się zagnieździć,
                              zaszkodziła im endometrioza lub insulinooporność - tego się pewnie
                              nigdy nie dowiem.
                              Pozdrawiam sedecznie i z całych sił będę za Ciebie trzymała kciuki.
                              Wierzę, że tym razem się uda.
                              • dobdob0106 Re: 10 dpt test sikany negatywny, czy to koniec? 04.04.08, 09:56
                                Nie zadręczaj się , ja nie miałam endometrizy , teoretycznie
                                wszystko było ok, 14 komórek , tylko 5 się zapłodniło, 2 dostałam ,
                                a pozostałe 3 nie przeżyły . Lekarz powiedział , że tak bywa i że
                                jedynym znakiem że wszystko jest w porządku jest dziecko. Taki już
                                nasz los. Pozdrawiam.
                              • kotekk75 Re: 10 dpt test sikany negatywny, czy to koniec? 04.04.08, 10:34
                                Witaj Aniak.1982. U mnie powód in vitro byl taki że wogóle powodu
                                nie bylo moje wyniki w porządku męża tez wiec nie wiadomo dlaczego
                                nie zachodziłam w ciąże naturalnie, a po drugie to już mój wiek
                                sklonil mnie do tego też (33l).Z tą endometrioza to róznie lekarze
                                podchodza do tego jedni zalecaja analogi inni odradzaja i mówia ze
                                najlepszym lekarstwem jest zajście w ciąże heh ale jak tu zajść.Do
                                kolejnego podejscia mysle ze trzeba poczekac ze 2 mies aby sie
                                wszystko unormowalo. To dlaczego sie nie udalo u mnie u Ciebie tego
                                nie powie nam zapewne nikt najprawdopodobniej wada zarodka ale
                                powodow moze byc wiele.Pozdrawiam Cie i nie poddawaj sie napewno uda
                                ci sie zajść w ciąże.
                                • kar1980 Re: DO Aniak1982 04.04.08, 13:23
                                  Czesc wyobrazam sobie jak to boli....bardzo Ci wspołczuje i
                                  Sciskam!!!Pisze do Ciebie bo tez mam endometrioze do tej pory mowili
                                  ze z nami wszystko dobrze ale odkad trafilismy do kliniki wyszło ze
                                  maz słabe nasienie a u mnie endometrioza ja na poczatku nie
                                  wiedziałam nawet co to jest nawet teraz lekarz nie powiedział mi
                                  ktory mam stopien czy Ty wiesz?I tak sobie mysle bo jestem po 3 iui
                                  ze moze dlatego sie one nie udaja zastanawiałam sie nad in vitro ale
                                  moze w takim razie to tez nie ma sensu czy Ty jakos ja leczysz bo mi
                                  lekarz narazie nic na nia nie radzi i czy ona jakos Ci dokucza?
                                  Wspomne ze jestem po dwoch samoistnych poronieniach i trace nadzieje
                                  ze wogole moze sie udac....
                                  • aniak.1982 Re: DO Aniak1982 04.04.08, 13:51
                                    Witam! Nie znam stopnia endometriozy, bo nie miałam laparoskopii, a
                                    tylko ona pozwala na dokładne zdiagnozowanie tej choroby. Może po
                                    tej porażce lekarz się zdecydujena laparo, ale do tej pory był temu
                                    przeciwny, bo - jak twierdzi - to i tak odrasta, a nie zawsze po tym
                                    jest lepiej i często trzeba wyciąć dużą część jajnika. Ja leczyłam
                                    się zastrzykami Diphereline przez 4 miesiące - to taka sztuczna
                                    menopauza, nie masz okresu i endometrioza usypia, ale przy kolejnych
                                    okresach, a szczególnie stymulacjihormonalnej do IUI, IVF/ICSI znów
                                    się ją rozbudza przez hormony. To takie trochę błędne koło, ale nie
                                    ma reguł - przecież Dziewczynom z endometriozą udaje się niekiedy
                                    zajść naturalnie, po iui, po pierwszej lub kolejnej próbie in vitro.
                                    U mnie iui nie warto było robić - mąż ma b. kiepskie wyniki, mi
                                    pęcherzyki prawie nigdy nie pękają (nawet po pregnylu), a jak się
                                    dowiedziałam przy punkcji do In vitro - większość jest pustych. Tak
                                    więc my z mężem od razu zdecydowaliśmy się na ICSI, bo inne metody
                                    byłyby stratą czasu, a endometrioza jest niestety nieuleczlna. Ja ją
                                    niestety czuję - w czasie okresu kłucie jajników, szczególnie
                                    lewego, w toalecie też ją czuję przy załatwianiu się - takie
                                    naciąganie i ból. Trudno mi Tobie cokolwiek poradzić. Myślę, że
                                    jeżeli wyniki Twojego męża nie są aż tak złe i Ty dobrze się
                                    stymulujesz i pękacjąją Tobie pęcherzyki, to kilka razy warto
                                    spróbować iui, a potem to już tylko ICSI.
                                    • aniak.1982 Re: DO Aniak1982 04.04.08, 14:04
                                      Kotekk75, ja niestety straciłam wiarę w powodzenie drugiego icsi.
                                      Nie wiem, może to chwilowe, bo rana jest jescze bardzo świeża, ale
                                      boję się, że jak się nie zna powodu porażki, to ta sama przyczyna
                                      może znów spowodować niezagnieżdżenie się zarodków. Mimo słabej
                                      wiary nie poddam się, spróbuję jeszcze raz. Tylko, żeby te zmęczone
                                      endometriozą i stymulacją jajniki jeszcze coś wyprodukowały - teraz
                                      to lewy jajnik nie wyprodukował ani jednej, a porawy tylko trzy, a
                                      pęcherzyków było dużo, tylko pustych. Dlatego się tak boję o
                                      przyszłość, bo już teraz nie było prosto.
                                      Czekam na powtórny wynik bety, dziś będąc w szpitalu na badaniu krwi
                                      widziałm mnóstwo kobiet w ciąży i z małymy dziećmi i myslałam, że mi
                                      serce pęknie. Jest we mnie tyle negatywnych emocji - smutek, lęk,
                                      żal, a nie pomaga ani płacz ani rozmowy z najbliższymi.
                                      • kar1980 Re: DO Aniak1982 04.04.08, 14:34
                                        aniak.1982 dziekuje Ci za odpowiedź jakies serce bije z Twoich
                                        wypowiedzismile jak piszesz i strasznie mi Cie szkoda Trzymaj sie i
                                        nie poddawaj!!!Zycze Ci z całego serca zeby było dobrze.Jezeli
                                        chodzi o odczuwanie to ja tak samo przy załatwianiu no i przed @
                                        boli bardzo kurcze przechlapane z tego co czytałam to tak naprawde
                                        nie wiadomo skad sie bierze u mnie lekarz powiedział ze moge byc
                                        słaba odpornosciowo ale tak naprawde jestem zielona w tym temacie.
                                        • aniak.1982 Re: DO Aniak1982 05.04.08, 00:15
                                          Moja powtórna beta bez zmian. Teraz odstawiłam leki, czekam na
                                          okres i idę do lekarza poradzić się co dalej.

                                          Cały czas nurtuje mnie pytanie laparo czy analogii, co jest lepsze
                                          na endometriozę?

                                          Z tą odpornością to może być trochę racji - ja mam skłonność do
                                          infekcji.

                                          Już się jakoś pogodziłam z tą porażką, tylko teraz pytanie co
                                          dalej... Na pewno chcemy spróbować jeszcze raz, ale co zrobić żeby
                                          uniknąć porażki? To loteria.
                                          • ewa.sz3 Re: DO Aniak1982 05.04.08, 08:10
                                            Aniu w moim przypadku laparoskopia była zdecydowanie lepsza - jednak
                                            w dużej mierze zależy to od umiejscowienia ognisk endo. Analogi
                                            usypiają ogniska endo - a poprez laparo przynajmniej na jakiś czas
                                            można się ich pozbyć.
                                            Oczywiście przedyskutuj to ze swoim lekarzem i przemyśl to sobie na
                                            spokojnie. Jeżlei będziesz miała jakieś pytania pisz na priva. U
                                            mnie endo stwierdzono jakieś niecałe trzy lata temu.
                                            Pozdr. e.
                                            • kotekk75 Re: DO Aniak1982 05.04.08, 10:17
                                              Tak ewa ma racje przedyskutuj z lekarzem co bedzie lepsze mnie też
                                              sie wydaje że laparoskopia jest lepsza bo mozna usunąć większosc
                                              ognisk. Czytałam nie raz że dziewczyny z endo które nie mialy szans
                                              na ciąże zaszly, jednak sie udaje.Trzeba walczyć póki mamy jeszcze
                                              na to czas.
                                              A co do kobiet w ciąży i malych dzieci to nadal jak patrze to mam
                                              łzy w oczach bo nie moge sie pogodzic z tym że po 12 latach walki
                                              odebrano mi to na co tak długo czekalam.
                                              Pozdrawiam
                                              • blond-aspirynka DO Aniak1982 05.04.08, 20:34
                                                czesc aniu,
                                                ja lecze sie na endo wlasciewie od czerwca 2007. w wkietniu rok temu poronilam
                                                -wlasnie przez endo. mam 4 stopien i lekazrz powiedzial ze tylko i wylacznie
                                                laparo a dopiero pozniej analogi!!!!!!przy laparo usuna oginska endo, a pozniej
                                                trzeba to co zostalo uspic!!!zaraz po laparo zaczelam analogi i w styczniu
                                                skonczylam. teraz oczekuje na okres i dopeiro wtedy starania.
                                                gdzie sie leczysz?moze zmien lekarza i idz do specjalisty od endo!!!
                                                • aniak.1982 Re: DO Aniak1982 06.04.08, 00:58
                                                  Dziewczyny, dzięki za odzew. Ja brałam przed ICSI analogi przez 3
                                                  miesiące - przez cztery miesiące nie miałam okresu, czułam ulgę -
                                                  objawy endometriozy mocno się zmniejszyły, ale niestety teraz - po
                                                  ponad dwóch miesiącach znów je czuję. Czy po laparo nie będzie też
                                                  takiego szybkiego nawrotu? Trochę się tej laparo obawiam, bo boję
                                                  się, że wytną jajnik lub dużą część janików i wtedy jeszcze gorzej
                                                  pójdzie stymulacja - koleżanka miała mieć usuwaną torbiel
                                                  endometrialną i obudziła się bez całego jajnika. Poza tym boję się,
                                                  że coś mi spartaczą i powstaną dodatkowe zrosty. Napiszcie czy moje
                                                  obawy są niesłuszne? Mi lekarz powiedział, że torbiele endo są na
                                                  tyle małe, że nie trzeba jeszcze laparo, bo często przynosi ona
                                                  więcej szkód niż korzyści. No, ale może zmieni zdanie, zobaczymy.
                                                  Albo ja go zmienię, ale już tyle razy zmieniałam, a ten wydaje mi
                                                  się dobry - a co do endo są dwie szkoły i jedni mówią laparo a inni
                                                  wręcz przeciwnie, są też tacy , co mówią, że laparo i tak nie
                                                  wykryje wszystkich ognsk i zrostów i lepiej od razu rozciąć brzuch i
                                                  wtedy usunąć zmiany.

                                                  Dziewczyny, Wy przed in vitro miałyście właśnie laparo i analogii?
                                                  Udało Wam się zaciążyć?

                                                  Ale tak na wzelki wypadek - macie namiary na jakiegoś dobrego speca
                                                  od endo w Poznaniu??? Będę bardzo wdzięczna, nie zaszkodzi przecież
                                                  skonsultować się z kimś innym. Z góry dzięki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka