Dodaj do ulubionych

Zdjęcia zarodka przed transferem.

30.09.08, 11:39
Dziewczyny jak to jest ze zdjęciami podawanych zarodków, czy dają
zdjęcie na specjalne życzenie? Miałam robione ivf w Invimedzie i o
żadnych zdjęciach nikt nie mówił. Teraz szykuję się do transferu
mrozaczka i zastanawiam się czy można się domagać zdjęcia. W końcu
jest to jakiś sposób skontrolowania tego co robią.
Obserwuj wątek
    • m-a-la Re: Zdjęcia zarodka przed transferem. 30.09.08, 11:57
      Zdjęcia robią, ale nic Ci raczej na ten temat nie wspomną dopóki się nie
      upomnisz. My poprosiliśmy o zdjęcia po nieudanym ICSI i lekarz bez problemu nam
      je wydrukował. Co prawda, nie wiedząc czemu, mieli zdjęcia tylko 2 z 3 podanych
      zarodków...
      ____________________
      I ICSI Invimed sierpień 2008 - 3 bąbelki, żaden z nami nie został...
      II ICSI Invicta grudzień 2008
      • siabaska Re: Zdjęcia zarodka przed transferem. 30.09.08, 12:04
        Dzięki M-a-la. Spróbuję się upomnieć.
        • malesa.m Re: Zdjęcia zarodka przed transferem. 30.09.08, 12:25
          Witam, ja miałam IVF prawie 6 lat temu i mam zdjęcia zarodków smile.
          Jednak miałam 5 prób i dopiero za 4 i 5 razem (w Gamecie)pokazano mi
          zarodki i dali wydruk, ja sie nie dopominałam, sami pokazali i dali.
          Byłam zdziwiona bo 3 pierwsze razy w Baiałymstoku nikt mi czegoś
          takiego nie zaproponował, nie pokazał. Pozdrawiam
          • siabaska Re: Zdjęcia zarodka przed transferem. 30.09.08, 13:06
            Czyli co klinika to inaczej.
            Wolałabym,żeby mi pokazali co mi wkładają, bo tak to pozostaje tylko
            wierzyć i mieć zaufanie, że robią to co mówią że robią. Przy
            transferze świeżych lekarz twierdził, że zarodki są idealne, a
            teraz mrozaczek nie wiadomo jak się podzieli, może zobaczenie go
            doda mi wiary.
            Malesa śliczne dzieciakismile.
    • juliza Re: Zdjęcia zarodka przed transferem. 30.09.08, 15:23
      Ja miałam IVM w invimedzie warszawskim i dostałam zdjęcia zarodków bez
      upominania się. Nawet nie wiedziałam, że cos takiego dają...
      • iw80 Re: Zdjęcia zarodka przed transferem. 30.09.08, 15:59
        ja podobnie jak juliza. dostałam zdjęcie przed transferem i nawet
        nie wiedziałam, że coś takiego rozdają.
        • siabaska Re: Zdjęcia zarodka przed transferem. 01.10.08, 15:29
          Mam wrażenie, że natłok pacjentek tam mają teraz, zwłaszcza u dr D.
          Może przez to zaprzestali dawania zdjęć zarodków. Dzięki dziewczyny,
          w każdym bądź razie będę się upominać.
          Kurcze, a może dają tylko zdjęcia ładnych zarodków, "dobrze
          rokujących"?. Ale uzasadnienie wymyśliłamsmile
          • poziomkowak Re: Zdjęcia zarodka przed transferem. 02.10.08, 18:05
            Ja również miałam transfer w Invimedzie i mi też nie dali zdjęcia zarodków. Też
            się zdziwiłam, kiedy się dowiedziałam od pozostałych dziewczyn, że takie zdjęcie
            dostały przed transferem. Będę to wyjaśniać z dr. Widocznie jak im się zechce to
            dają, jak nie to nie...
    • juliza Re: Zdjęcia zarodka przed transferem. 02.10.08, 19:14
      Ja dostałam czterokmórkowca i pięciokomórkowca. Nie wiem jak rokowały, ale mam
      bliźnięta wink. Do IVM podchodziłam w listopadzie u dr K. Aha, ale te zdjęcia to w
      sumie nic specjalnego... takie czarno-białe kuleczki.
      • aurita Re: Zdjęcia zarodka przed transferem. 02.10.08, 20:38
        nic specjalnego? moja kuleczka zostala juz przedszkolakiem!
        • juliza Re: Zdjęcia zarodka przed transferem. 02.10.08, 21:09
          I to najpiękniejsze zdjęcie Twojego dziecka?
          • batutka Re: Zdjęcia zarodka przed transferem. 02.10.08, 21:33
            ja mialam invitro w invimedzie i sam doktor powiedzial, ze takie zdjecie jest i
            ze nam moze przeslac mailem
            i oczywiscie dostalismy smile
            • jollyb do batutki 02.10.08, 21:56
              ale masz cudne dzieciatkosmile cudne smile ja 33 tc, czekam na moja
              listopadowa corenke
              • batutka Re: do batutki 02.10.08, 21:58
                jollyb napisała:

                > ale masz cudne dzieciatkosmile cudne smile ja 33 tc, czekam na moja
                > listopadowa corenke

                wielkie dzieki smile))
                niod na moje serce smile
                ja jestem w kolejnej ciazy - 34 tydzien, zupelnie naturalnej chociaz szans nam
                nikt nie dawal smile
                Ania przesyla buziaki cioteczce forumowej smile
                zdrowka zycze i szczesliwego rozwiazania smile
                • magda292 Re: do batutki 02.10.08, 22:18
                  ja dostałam w Invikcie, nie prosiłam doktor sam mi dał to zdjęcie,
                  jest na pierwszej stronie w albumie moich dzieci, bo to ich pierwsze
                  zdjęciesmile I niesamowite jest z to, że z takiego zarodka
                  przypominającego chmurkę rodzi się WIELKI MAŁY CZŁOWIEK.
                • jollyb Re: do batutki 02.10.08, 22:43
                  to bedziemy miec dzieciaczki w listopadzie, wiesz juz co? ja ci
                  powiem ze juz sie nie moge doczekac, walcze z cukrzyca ciazowa i w
                  ogole mi juz ciezko. czy ja dobrze rozumiem ze pierwsze masz z in
                  vitro a teraz naturalnie? to moja pierwsza ciaza z ivf, podchodzilam
                  w krakowie, sciskam ciebie i gwiazdeczke
                  • batutka Re: do batutki 03.10.08, 10:51
                    jollyb napisała:

                    > to bedziemy miec dzieciaczki w listopadzie, wiesz juz co? ja ci
                    > powiem ze juz sie nie moge doczekac, walcze z cukrzyca ciazowa i w
                    > ogole mi juz ciezko. czy ja dobrze rozumiem ze pierwsze masz z in
                    > vitro a teraz naturalnie? to moja pierwsza ciaza z ivf, podchodzilam
                    > w krakowie, sciskam ciebie i gwiazdeczke

                    tak, tak - pierwsza ciaza to invitrowa, a druga naturalna - po 6 latach staran
                    nie przypuszczalismy, ze sie moze udac naturalnie smile
                    druga to tez bedzie dziewczynka - bedzie miedzy nimi rok roznicy - na poczatku
                    pewnie bedzie ciezko z dwojka maluchow, no, ale potem corcie beda sie dobrze
                    rozumiec (taka roznica wieku jest super dla rodzienstwa)
                    ja tez juz sie mecze - tym bardziej, ze Ania jest bardzo absorbujaca i poniewaz
                    juz od prawie 2 miesiecy chodzi, to niezle sie za nia musze nabiegac z tym
                    wielkim brzuchem wink
                    moj drugi porod jest wlasnie wyliczony na listopad - wiec bedziemy podobnie
                    rodzic smile
                    a co u Ciebie jest? corcia czy synek?
                    • jollyb Re: do batutki 03.10.08, 11:14
                      corenka Mia Wiktoriasmile kurcze no to my chyba z mezem tez musimy
                      uwazac, zeby natychmiast mala nie miala rodzenstwasmile ja czytalam ze
                      to czesto sie zdarza, po ivf ciaza naturalna... masz jakies zarodki
                      zamrozone?
                      • batutka Re: do batutki 03.10.08, 11:59
                        jollyb napisała:

                        > corenka Mia Wiktoriasmile kurcze no to my chyba z mezem tez musimy
                        > uwazac, zeby natychmiast mala nie miala rodzenstwasmile ja czytalam ze
                        > to czesto sie zdarza, po ivf ciaza naturalna... masz jakies zarodki
                        > zamrozone?

                        oj uwazajcie jesli na razie nie chcecie drugiego dziecka
                        dla nas druga ciaza byla takim zaskoczeniem, szokiem wrecz, ze dlugo nie moglam
                        uwierzyc,ze jestem w ciazy naturalnej
                        nasze wyniki badan (i moje i meza) byly kiepskie i naprawde nikt nam nie dawal
                        szansy na naturalsik
                        a tu taka niespodzianka smile
                        a ja mam w klinice jeszcze 4 zarodki i bede chyba oplacala przechowywanie ich do
                        konca zycia, zeby ich nie wyrzucali
                        nie skorzystac z nich juz pewnie, bo wiecej dzieci nie chce miec, ale tez nie
                        chce zeby je wyrzucali
                        a Ty masz jeszcze jakies zarodki?
                        • jollyb Re: do batutki 03.10.08, 12:03
                          mam 3 z czego 1 bardzo slaby. myslalam ze je wykorzystam, te ktore
                          przezyja rozmrozenie. nawet nie bralam pod uwage ciazy naturalnejsmile
                          ile mialas podanych przy ani? ja 2. a jest jedna corenka. a
                          rozwazalas oddanie do adopcji? to takie trudne spawy....
                          • batutka Re: do batutki 03.10.08, 16:00
                            jollyb napisała:

                            > mam 3 z czego 1 bardzo slaby. myslalam ze je wykorzystam, te ktore
                            > przezyja rozmrozenie. nawet nie bralam pod uwage ciazy naturalnejsmile
                            > ile mialas podanych przy ani? ja 2. a jest jedna corenka. a
                            > rozwazalas oddanie do adopcji? to takie trudne spawy....

                            mi przy Ani podali 2 zarodki
                            a tych co zostaly nie oddam do adopcji - jakos by nie mogla...no sama nie wiem,
                            ale byloby mi bardzo trudno...
                            a ciaze naturalna, jak najbardziej mozesz brac pod uwage- naprawde zdarza sie
                            czesto po invitro smile
                        • siabaska Re: do batutki 03.10.08, 12:20
                          Dziewczyny z tym uważaniem to lepiej nie przesadzać, co ma być to
                          będzie. Ja też myślałam, że jak w końcu udało się nam zmajstrować
                          ciążę, to z następną nie będzie problemu. Więc uważaliśmy przez
                          jakieś 1,5 roku po porodzie. Potem jak przestaliśmy uważać, to się
                          okazało, że wcale prosto nie będzie z drugą ciążą. Po moich
                          doświadczeniach radzę iść za ciosem i robić jedno po drugimsmile
                          • batutka Re: do batutki 03.10.08, 16:02
                            siabaska napisała:

                            > Dziewczyny z tym uważaniem to lepiej nie przesadzać, co ma być to
                            > będzie. Ja też myślałam, że jak w końcu udało się nam zmajstrować
                            > ciążę, to z następną nie będzie problemu. Więc uważaliśmy przez
                            > jakieś 1,5 roku po porodzie. Potem jak przestaliśmy uważać, to się
                            > okazało, że wcale prosto nie będzie z drugą ciążą. Po moich
                            > doświadczeniach radzę iść za ciosem i robić jedno po drugimsmile

                            z tym uwazaniem, to oczywiscie jak piszesz nie trzeba przesadzac, no, ale na
                            samym poczatku po porodzie lepiej sie wstrzymac, zabezpieczyc i dac organizmowi
                            sie zregenerowac
                            ja po porodzie zaszlam w druga ciaze po 4 miesiacach - na szczescie ciaza i
                            dziecko zdrowe, ale np po cesarce lepiej poczekac
                            no i druga sprawa, ze jednak dzieci rok po roku (mimo wielu zalet), to ciazka
                            praca dla rodzicow smile
                            • siabaska Re: do batutki 06.10.08, 12:58
                              No tak, to prawda zapomniałam zupełnie jakie absorbujące jest takie
                              malutkie dziecko. Ale właśnie jak pomyśle o twojej historii Batutko,
                              to żałuję, że robiliśmy uniki przez przeszło rok po porodzie.
            • insomnia0 Re: Zdjęcia zarodka przed transferem. 13.10.08, 14:05
              My rowniez dostaliśmy 2 zdiecia podanych embrionów, zachował się jeden który
              siedzi obok mniewink i tak czasem patrzymy na zdjęcia dwóch i zastanawiamy się z
              którego powstał nasz Synekwink
          • aurita Re: Zdjęcia zarodka przed transferem. 06.10.08, 23:15
            najbrzydsze: nie wiem jak ona to robi ale z kadym dniem jest piekniejsza smile

            To jest najwazniejsze zdjecie. Pierwsze zdjecie mojego dziecka!
    • thorgalla Re: Zdjęcia zarodka przed transferem. 05.10.08, 14:34
      Ja zdjęć nie dostałam ale podczas punkcji obserwowałam na
      monitorze "zassysane" kolejne oocyty.Przed transferem też widziałam
      zarodki ale w niezbyt dużym powiększeniu.
      • mraaau Re: Zdjęcia zarodka przed transferem. 06.10.08, 13:22
        To do punkcji nie usypiają? Jest znieczulenie miejscowe?
        • thorgalla Re: Zdjęcia zarodka przed transferem. 06.10.08, 13:27
          W Danii nieusypiają.
          Znieczulenie w szyjkę macicy i morfina na rozluźnienie ale i tak
          boli jak cholera.
          Da się przeżyć,miałam tak trzy razy.
    • sewanna Re: Zdjęcia zarodka przed transferem. 12.10.08, 01:27
      Czytam wszystkie wątki o in vitro i jestem zdziwiona, ze nikt nie
      zwrócił uwagi na sam zabieg tzw TRANSERU. Jestesmy po pierwszym
      transerze w Novum i faktycznie jestesmy zszokowani!!! Cały cykl
      przygotowań przebiegał bajecznie. Otoczka super czad. Zastrzyki w
      brzuszek, super kasa. USG, badania - pełny profesjonalzim. Nawet
      przed samym transerem - wszystko super, zarodki na monitorze. bajer.
      Ale... słuchajcie wpuszczenie zarodków - to jakaś pomyłka!!! Leże na
      fotelu - jakaś pani w papierze (podobno cewnik) przynosi
      teoretycznie moje zarodki - druga je wpuszcza. Cewnkiem przy sporej
      ilości płynów. Hm czy mam pewność - że zarodki są w cewniku? Hm.
      Druga wątpliwość - a taka kasa - aha mąż idzie w tym czasie płacić
      6100,00 do kasy - natomiast pani doktor (gdybym nie zapytała, to bym
      nie wiedziała - bo jakaś nie rozmowna - bo mąż przyszedł, że 6100,00
      już wpłacone) wpuszcza ze sporą ilością płynu zarodki rozmiaru 0,02
      mm do macicy. I one mają się zagnieździć? Hm. Gdym nie usłyszała, że
      chlupnęłą woda na podłogę, to bym nie wiedziała, ze już po
      transerze. Hm. A skąd ja mam pewność, że zarodki nie plumkneły na
      podłogę razem z tą wodą? Hm. A pani doktor do mnie: "idę sprawdzić,
      czy zarodek nie został na cewniku" Zaraz zaraz za 7500,00 + 600,00
      za przechowanie zarodków - oni tego nie monitorują? To potrafią
      pobrać komórki, które są 8x mniejsze w narkozie i przy USG - a nie
      sprawdzą, by je porządnie umieścić na ściance macicy?! Hm. Jaką mam
      pewność, że wogóle próbowano włozyć zarodki? Jaką mam pewność, że
      one są w cewniku? Nie uważacie, że to coś dziwnego? To nasze
      odczucia. Proszę o odpowiedz i Wasze odczucia wobec transeru.
      Obliczyłam, że skoro firma istenije 10 lat i mają 7000 ciąż to
      dziennie na 10 transerów - tylko jeden się udaje? Czyli nie mają 40%
      skutecznosci, tylko 10%. Czekam na Wasze odpowiedzi.
      • aurita Re: Zdjęcia zarodka przed transferem. 13.10.08, 09:08
        monitorowanie transferu to pic na wode aby podbudowac ego takich egzaltowanych
        panienek jak ty.
        Owszem zarodki wpuszcza sie cewnikiem do macicy.

        A jaka masz pewnosc ze cokolwiek ci pobrali, ze nie pokazuja wszystkim tego
        samego zarodka?
        Opanuj sie.... ledwo w ciazy a juz szaleje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka