buba1
06.11.03, 14:19
Muszę się Wam pożalić, za mną 2 lat starań, 2 poronienia w 5 tyg., aktualnie
ponownie 3 miesiąc starań no i czekam, odliczam dni do owu, mieliśmy
próbować wczoraj, mąż trochę nie przygotowany (co mu się wcześniej nie
zdarzyło), chciał żebyśmy to przełożyli na dziś rano - no i dzisiaj też nie
wyszło. Oboje się popłakaliśmy, ja oczywiście z wyrzutami, że czekam na te
dni, on że to przez stres spowodowany m.in. tym że musi się "spisać".
Jesteśmy kilka lat po ślubie, mamy po 30 lat, więc to chyba jeszcze nie
problem wieku u faceta.
Jestem zła, bo same wiecie jak to jest kiedy się czeka na owu, a potem na to
że @ nie przyjdzie. Nie wiem co robić, nie robimy chyba tego za często bo co
2 dzień, ale owu jest prawdopodobnie dziś.
Pocieszcie mnie. Może jeszcze wieczorem się uda...