Dodaj do ulubionych

Ciaze pozamaciczne4 razy?Co lekarz to inna diagnoz

30.01.09, 20:02
Najbardziej dołuje mnie fakt, że diagnozy lekarzy, tych ponoc
dobrych i polecanych są bardzo rozbieżne, ba! wręcz negują sie
wzajemnie.
Przekonuje sie, że czasem na forum wiecej można mądrych rzeczy i
spójnych usłyszeć niż w gabinetach!
Czy ciąze, kończące się własciwie w terminie @, (jest hcg 1-2 dni i
potem spada na łeb na szyje i jest krwawienie)moga byc
pozamacicznymi???Tak powiedział mi 1 lekarz,ze to mogły być
wszystkie pozamaciczne, za to dziś drugi powiedział ze to bzdura i
nic podobnego, bo pozamaciczna chwile się rozwija, ale że niema
warunków, leci mówiąc brzydko, ale daje też specyficzne objawy. A
moje 4 ciąze to klasyczne biochemiczne, a nie pozamaciczne.
Co o tym myslicie?
Obserwuj wątek
    • maretina szukaj pszczolaasia 30.01.09, 20:12
      ona miala podobny problem. 4 pozamaciczne, nie udalo sie ustalic ich przyczyny.
      dlatego zalecono jej in vitro. od 7 miesiecy jest mama blizniat.
      jesli biochemiczne, to jakie badania robilas?
      ja mialam kilka biochemicznych, obecnie mam dwoje dzieci, jezdzilam do prof.
      Wołczyńskiego z bialegostoku.
      • zabcia35 Re: szukaj pszczolaasia 30.01.09, 20:29
        maretinka robiłam wszystkie hormony, wraz z tarczycą, przeciwciała
        p/ tarczycowe, antykardiolipin, p/ plemnikowe, układ krzepniecia,
        bad nasienia, kariotyp.
        Wiesz, ja zupełnie niewiem co myslec bo 1 i 2 lekarz cieszą sie
        dobra opinią a wykluczają sie stawiajac inne sprzeczne diagnozy.
        Powiedz mi ile miałas tych biochemicznych i czy powtarzały sie jedna
        po drugiej? Po jakim czasie udało Ci sie zajsc w ciążę i czy kazali
        Ci odczekać 3 miesiące od ostatniej biochemicznej?
        • maretina Re: szukaj pszczolaasia 30.01.09, 21:46
          miałam dwie biochemiczne pod rzad, przed nimi raz poronilam ok 7-9 tc, potem
          poroniłam ciaze bardzo wczesna, ale widoczny byl juz malutki pecherzyk ciazowy.
          jedynie po pierwszym poronieniu zakonczonym lyzeczkowaniem mialam zalecenie
          odczekania dwoch pelnych cykli, po biochemicznych mialam zawsze "zielone
          swiatlo" od lekarza na ciaze, chyba, ze robilam jakies badania.
          w ciaze, ktora donosilam zaszlam jakies 3 tygodnie po poronieniu, dzieki
          Wołczyńskiemu donosilam, potem kolejna, i jak na moje potrzeby dwoje dzieci to
          wystarczajacy "dorobek".
    • agnieszka.krak Re: Ciaze pozamaciczne4 razy?Co lekarz to inna di 30.01.09, 20:28
      pozamaciczna nie zawsze daje specyficzne objawy, nawet pękniety jajowód nie
      dawał u mnie właściwie zadnych objawów, tylko spadajaca morfologia. Poza ta
      ciąża byłam jeszcze kilka razy wczesniej i wszystkie "leciały", a podczas
      poronienia zawsze mocno bolała mnie okolica prawego jajnika, wiec moze
      faktycznie umieszczały sie w jajowodzie, tym bardziej ze przy becie hcg ok 1000
      sladu pecherzyka w maciciy nie było i od czasu laparotomii, kiedy usunięto mi
      prawy jajowód nie zaszłam juz w ciąze. A i in vitro nie chroni przed
      pozamaciczna, moja własnie była po ICSI.
      • maretina Re: Ciaze pozamaciczne4 razy?Co lekarz to inna di 30.01.09, 21:48
        calkowicie nie chroni, ale zmniejsza ryzyko do minimum.to optymalna metoda, na
        powtarzajace sie niewyjasnione ciaze ektopowe.
    • aada.live Re: Ciaze pozamaciczne4 razy?Co lekarz to inna di 30.01.09, 21:29
      Cześć.
      Od wielu lat staramy się o dziecko i po raz któryś z kolei miałam mieć IUI,
      rozpoczęłam jak zwykle stymulacje a kilka dni przed okazało się że w tym
      miesiącu nie poddam się IUI( z przyczyn innego pochodzenia). Przyszedł czas na @
      a tu nic, zrobiłam test i dwie krechysmile Po 2 tygodniach zaczęło mnie boleć w
      prawym boku a za kilka dni pojawiło się plamienie i ból stawał się nie do
      wytrzymania. Poleciałam do gina i już mi nie kazał jechać do domu tylko prosto
      do szpitala bo to jest ciąża pozamaciczna. Nie wiedział gdzie się usadowiła bo
      była nie widoczna. W szpitalu co dzień badali B hcg a ta rosła ( mieli nadzieję
      że ciąża zacznie sama obumierać). Wreszcie wzięli mnie na stół i usunęli.Była w
      prawym jajowodzie. Nie usunęli go ale nie wiadomo czy jest on teraz drożny, czy
      nie porobiły się zrosty na nim.Lekarz powiedział, że teraz niestety mam większe
      szanse na kolejną taką ciążę niż przeciętna kobieta i jeśli się to powtórzy
      będzie trzeba usunąć ten jajowód. To było potworne przeżycie. Od tego czasu (
      minął rok) ciągle boli mnie w prawym boku. Od owu do @ tak mnie czasami boli że
      wieczorami zwijam się w kłębek ( boli ciągle ale czasami mniej). Mój ginekolog (
      również on mnie operował) mówi że nic tam się nie dzieje i wszystko jest O.K.
      Tylko dlaczego mnie boli?? A najgorsze jest to, jak spóźnia się @ i do tego jest
      ten ból to ja wariuję, wyobrażam sobie że znów mnie to spotka, panicznie się
      tego bojęsad Myślę że przez ten strach przed ciążą pozamaciczną normalnej ciąży
      nigdy się nie doczekamsad
      • tymonka30 aada.live 31.01.09, 16:57
        Na pocieszenie, mój szyty jajowód po cp też cały czas odkąd usunięto cp mi
        dokucza, bardzo czuję to miejsce, co m-c mam schize czy nie będzie powtórki z
        wątpliwej rozrywki. Przecież to była normalna operacja, jajowód już nigdy nie
        będzie jak przed. Czuję go też na zmiane pogody.
    • ochra Re: Ciaze pozamaciczne4 razy?Co lekarz to inna di 30.01.09, 22:14
      Nie ma żadnych przesłanek żeby myśleć że to były ciąże pozamaciczne,
      po co dodajesz sobie stresów?
      • zabcia35 Re: Ciaze pozamaciczne4 razy?Co lekarz to inna di 31.01.09, 11:49
        ochrunia, ja właśnie też uważam, że to raczej nie pozamaciczne tylko
        biochemiczne. Diagnoze ze to mogły być pozamaciczne postawił mi
        lekarz, który słynie jako androlog, specjalista od wspomaganego
        rozrodu.On powiedział, ze koniecznie musze zrobić hsg najlepiej
        jeszcze w tym cyklu. Biorac pod uwage jego powiedzmy autorytet i
        moje wątpliwości skonsultowałam to z innym lekarzem który podważył
        to co tamten powiedział.
        Boże święty ileż warte są wizyty u lekarzy specjalistów, skoro ich
        diagnozy tak diametralnie się różnią.
        Muszę sama zdając się na swój rozum, Wasze doświadczenia i to co
        mówią lekarze wybrać to co wydaje się najbardziej logiczne i trzyma
        sie kupy.
        W poniedziałek odbiore wyniki p/ciał p/jadrowych i antykoagulant
        toczniowy. W ten sposób zakończe diagnostyke hormonów,
        immunologiczną. Jedyne czego nie robiłam to posiewu z kanału szyjki
        i tego hsg.
        Jak myslicie czy powinnam zrobić to hsg? Strasznie sie tego boje
        • ochra Re: Ciaze pozamaciczne4 razy?Co lekarz to inna di 31.01.09, 12:20
          Żabcia, to jest tak, że nic nie można o ciąży powiedzieć dopóki nie
          zobaczy się jej na USG. Jak beta wzrośnie do ok. 1000 a ciąży nie
          widać w macicy to można podejrzewać że jest to ciąża pozamaciczna.
          Twój lekarz powiedział tak prawdopodobnie żeby cię skłonić do
          badania HSG. Jestem w podobnej sytuacji, jedna ciąża biochemiczna i
          to samo usłyszałam: nie wiadomo gdzie był zarodek więc lepiej zrobić
          HSG i dla świetego spokoju je zrobię. Moja dr nie chce mnie leczyć
          bez tego badania.
          • zabcia35 Re: Ciaze pozamaciczne4 razy?Co lekarz to inna di 31.01.09, 13:11
            Ja też skłaniam się by to zrobić choć tylko jeden z 4 lekarzy
            sugerował to badanie i to niestety ten od diagnozy pozamacicznej.
            Nic niewiem o tym badaniu i boje sie zarówno znieczulenia i kontrastu
            • aada.live Re: Ciaze pozamaciczne4 razy?Co lekarz to inna di 31.01.09, 17:43
              HSG to naprawdę nic wielkiego. Dali mi tzw głupiego Jasia, zawieźli na wózku na salę zabiegową. Tam kazali się położyć złapać się za kostki i podciągnąć nogi do pupy.Dali w żyłę delikatne znieczulenie. Wprowadzili kontrast co nie bolało tylko czułam lekkie rozpieranie w podbrzuszu i to wszystko, prześwietlenie i odjazd spowrotem na oddział. Badanie trwało z 15 min. Potem przez dwa dni bolał brzuch tak jak w czasie @ Nie ma czego się baćsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka