Do tej pory nie zdawałam sobie z tego sprawy ale dziś uświadomiłam sobie,że
nie będzie mi dane zostac mamą.Kiedyś pare lat temu powiedziałam pewnej osobie
cos czego nie powinnam powiedziec,spodziwała sie dziecka i trudno mi w to dziś
uwierzyc,że takie słowa mogły mi przejśc przez gardło,otóż życzyłam jej
poronienia.To było podłe i teraz dopiero to do mnie dotarło ,iedy
rozpatrywałam przyczyne niemozności zajścia w ciąze.Wiem,że powiedzie jaka ja
jestem głupia ale to prawda.Bóg mnie teraz karze za to co wypowiedziałam i
sama sobie jestem winna.Byłam dziś na wizycie u ginekkologa z wynikami badań i
sa ok ale ja wiem o co tu tak naprawde chodzi! Jestem wściekła sama na
siebie,pełna goryczy i żalu i gdybym tylko mogła cofnąc czas