Chciałam zapytać czy któraś z was poddała się adopcji zarodka? jakie
ma odczucia? i czy planuje w przyszłości powiedzieć o tym swojemu
dziecku?
Ja jestem mamą właśnie takiego maleństwa i nigdy nie odczułam,że nie
jest ono moje. Jest przekochane i przecudowne i chyba nie powiemy
mu,że nie jest naszym biologicznym dzieckiem. W końcu to ja go
nosiłam pod sercem długich 9 mieisięcy i to ja urodziłam. A
najważniejsze jest to, że to my go wychowujemy

))