agusia471
17.05.07, 13:03
Witam! Postaram się w skrócie opisać moją historie- zeby Was nie
zanudzić...otóż jestem po ślubie ponad 20 lat- mamy dorosłego syna, nasze
małżeństwo praktycznie od początku było nieudane- kryzys narastał, a od
własciwie 5 lat to tylko mieszamy pod jednym dachem i nic wiecej pomiedzy nami
nie istnieje. 2 lata temu poznałam kogoś, spotykalismy sie co pewnien czas i
stawało sie to z czasem coraz częstsze- znów pisząc w skrócie- kochamy się i
chcemy być razem. Problem pojawił się w sądzie- mąż dowiedział się że mam
kogoś i teraz powiedział że nie da mi rozwodu i oczywiście wszelkimi sposobami
doprowadzi do tego aby udowodnić mnie winę- ja oddałam pozew o rozwód bez
orzekania o winie(pomimo tego ze to mąż jest alkoholikiem i znęcał się nademna
i dzieckiem od samego początku)- jestem już po pierwszej sprawie na której
własnie mąż to wszystko powiedział -że mnie kocha i nie da mi rozwodu i po
spotkaniach u mediatora (niepotrzebnych zresztą)bo mąż znów to samo tam
powiedział. Moje pytanie do Was - co mam teraz zrobić zeby uzyskać w koncu ten
rozwód ( na adwokata za bardzo mnie nie stać)i czy rzeczywiscie rozwód będzie
z mojej winy ( nigdy męża nie zdradziłam gdy jeszcze nasze małżenstwo w
jakikolwiek sposób funkcjonowało )....napiszcie mi proszę coś konstruktywnego
...bo przedemną kolejna sprawa niebawem (a mąż podobno jeszcze wziął już sobie
adwokata) - czyli będe musiała stawić mu czoło a jestem już u kresu sił
psychicznych zeby przez to wszystko przejść...................Pozdrawiam Aga