Dodaj do ulubionych

Rozwód a ten trzeci

17.05.07, 13:03
Witam! Postaram się w skrócie opisać moją historie- zeby Was nie
zanudzić...otóż jestem po ślubie ponad 20 lat- mamy dorosłego syna, nasze
małżeństwo praktycznie od początku było nieudane- kryzys narastał, a od
własciwie 5 lat to tylko mieszamy pod jednym dachem i nic wiecej pomiedzy nami
nie istnieje. 2 lata temu poznałam kogoś, spotykalismy sie co pewnien czas i
stawało sie to z czasem coraz częstsze- znów pisząc w skrócie- kochamy się i
chcemy być razem. Problem pojawił się w sądzie- mąż dowiedział się że mam
kogoś i teraz powiedział że nie da mi rozwodu i oczywiście wszelkimi sposobami
doprowadzi do tego aby udowodnić mnie winę- ja oddałam pozew o rozwód bez
orzekania o winie(pomimo tego ze to mąż jest alkoholikiem i znęcał się nademna
i dzieckiem od samego początku)- jestem już po pierwszej sprawie na której
własnie mąż to wszystko powiedział -że mnie kocha i nie da mi rozwodu i po
spotkaniach u mediatora (niepotrzebnych zresztą)bo mąż znów to samo tam
powiedział. Moje pytanie do Was - co mam teraz zrobić zeby uzyskać w koncu ten
rozwód ( na adwokata za bardzo mnie nie stać)i czy rzeczywiscie rozwód będzie
z mojej winy ( nigdy męża nie zdradziłam gdy jeszcze nasze małżenstwo w
jakikolwiek sposób funkcjonowało )....napiszcie mi proszę coś konstruktywnego
...bo przedemną kolejna sprawa niebawem (a mąż podobno jeszcze wziął już sobie
adwokata) - czyli będe musiała stawić mu czoło a jestem już u kresu sił
psychicznych zeby przez to wszystko przejść...................Pozdrawiam Aga
Obserwuj wątek
    • mloda.krk Re: Rozwód a ten trzeci 17.05.07, 14:15
      Wiesz co ...dziwne jest Twoje myslenie.
      Dlaczego nie odeszlas od meza 5 lat temu i nie podalas za przyczyne alkoholizmy
      meza i jego znecanie sie nad Wami ??

      A teraz jak masz kochanka , to nie chcesz rozwodu ze swojej winy ??
      Skoro 5 lat temu nie przeszkadzal Ci alkoholizm meza az tak zeby sie z nim
      rozwiesc, to i teraz nie powinien Ci przeszkadzac az tak ,zeby podac to jako
      przyczyne rozpadu malzenstwa .

      Moze oczekiwalas innego postu,ale taka jest prawda.
      Wina jest Twoja.
      Pytanie tylko dlaczego nie chcesz miec orzeczenia sadu o niej .
      • jarek766 Re: Rozwód a ten trzeci 17.05.07, 14:38
        Poczytaj sobie Kobieto Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy nim znów zasiądziesz przed
        klawiaturą i zaczniesz pisać takie bzdury ........Tobie Agusiu też doradzam
        uważną lekturę tego aktu prawnego.....
    • amazonka111 Re: Rozwód a ten trzeci 17.05.07, 14:50
      myslę, że w tym przypadku nie ma znaczenia czy sąd orzeknie twoją winę czy nie.
      Ciesz się tym, że otrzymasz ten rozwód i że masz z kim układać sobie życie na
      nowo. Nie zmienisz zachowania swojego ex bo on eweidętnie robi ci na złość a ty
      okazując mu swoje niezadowolenie czy złość dajesz mu tylko poczucie wygranej. A
      tak naprawde to ty wygrałaś podejmując słuszną decyzje o rozwodzie. Napeno
      wszystko się uda i będziesz bardzo szczęśliwa w nowym związku. pozdrawiam
      amazonka.

    • majkel01 Re: Rozwód a ten trzeci 17.05.07, 18:54
      byc moze zostanie orzeczony rozwod w winy obu stron.
      Zalezy kiedy zwiazalas sie z ta osoba. Jesli po rozpadzie wiezi malzenskich to
      nie bedzie sie liczylo jako zawinienie (bo jak mozna zawinic w rozpadzie czegos
      co nie istnieje). Jesli jednak wiezi (fizyczna, gospodarcza, emocjonalna) trwaly
      nadal to twoje zachowanie powinno zostac potraktowane jako zawinienie. Sad nie
      stopniuje winy skutkiem czego nawet maly stopien zawinienie oznacza orzeczenie
      rozwodu z winy obu stron. Jesli potrafisz udowodnic negatywne zachowanie meza w
      trakcie trwania zwiazku malzenskiego wowczas masz szanse na uzyskanie jego winy.
      Jesli udowodnisz mu zawienienie Sad orzeknie rozwod z jego wylacznej winy lub z
      winy obu stron (jesli on tez ci cos udowodni). Jesli maz dowiedzie twojej
      wylacznej winy wowczas Sad moze oddalic powodztwo (rozwodu nie moze zadac osoba
      wylacznie winna jesli drugi z malzonkow nie wyraza zgody na rozwod) lub orzec
      rozwod z twojej winy (jesli uzna ze odmowa przez meza zgody na rozwod jest
      sprzeczna z zasadami wspolzycia spolecznego).
    • pollinia Re: Rozwód a ten trzeci 19.05.07, 22:54
      Weszłam na to forum, bo sama borykam się z problemami małżeńskimi. Wiem jak
      trudno jest powiedzieć sobie, że już nic więcej nie można zrobić i trzeba się
      rozstać. Borykasz się wtedy z milionem pytań w postaci, a może jednak coś
      przeoczyłam, może jakaś moja winna w tym jest? Pewnie dlatego takie ważne dla
      Ciebie jest orzekanie winy w sądzie, chciałabyś przekonać cały świat, że
      zrobiłaś co mogłaś. I wierzę, że tak było.Nie przejmuj się tak bardzo.Myślę, że
      najważniejsze jest to, że mimo nieudanego małżeństwa dostałaś druga szansę, że
      możesz sobie poukładać życie od nowa i na tym bym się skupiła. Wiesz co jest
      też przykrego w ludziach? CZasami niemym krzykiem wołamy o pomoc a inni np
      młoda, podcianają nam skrzydła, wbijają gwóżdź do trumny i kopią leżącego.
      Szkoda słów. Podziwiam Cię, wiele kobiet na Twoim miejscu tkwiłoby w maraźmie
      do końca życia, a Ty wzięłaś sprawy w swoje ręće i upominasz się o swoje
      szczęście. Życzę Ci powodzenia i wytrwałości a mężowi opamiętania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka