Dodaj do ulubionych

Wolontariat

10.06.12, 00:06
Wymyśliło mi się spędzenie urlopu w jakimś odległym zakątku w formie wolontariatu. Aby poznać zarówno miejsce, klimat jak i miejscowych... Docelowo myślę o Australii- ale to może nie od razu. Najpierw wypróbowałabym jakieś bliższe miejsce. Termin krótki: 2-3 tygodnie. Mam doświadczenia, ale bardziej długoterminowe ( projekty roczne). Mój wiek też nie jest już najmłodszy ( lata trzydzieste). Może ktoś z Was ma już coś takiego za sobą i podzieliłby się doświadczeniami? :)
Obserwuj wątek
    • Gość: cash only Re: Wolontariat IP: *.phil.east.verizon.net 10.06.12, 04:40
      Zapoznaj sie ze stronami: europa.eu/youth/volunteering_-_exchanges/index_eu_en.html
      • forma_przejsciowa Re: Wolontariat 10.06.12, 09:10
        Dzięki bardzo za linka, na pewno się przyda - choć bardziej miałam nadzieję na czyjąś relację :) Chętnie pogadałabym z kimś kto co takiego zrobił ( poza Europą) - i to najchętniej dla odmiany z kimś z Polski.
        • Gość: Ania Re: Wolontariat IP: *.180.238.180.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 10.06.12, 21:27
          Www.jedenswiat.org.pl. Ostatnio były nawet jakieś programy 50 +. Ja byłam na 2 takich wyjazdach dobre pare lat temu. Bardzo mi się podobało, niektóre przyjaźnie trwają do dziś. teraz wolontariat nie jest juz jednak taki popularny.Pamiętaj ze w większości wypadków musisz sama pokryć koszty przejazdu. Za to ja miałam zapewnione noclegi i wyżywienie na przyzwoitym poziomie oraz wycieczki lokalne. Wszystko jednak zależy od lokalnego organizatora dlatego trzeba dokładnie czytać opisy projektów. Ogólnie fajna sprawa, jak mi dzieci podrosną może znowu pojadę?
          • forma_przejsciowa Re: Wolontariat 11.06.12, 11:01
            Dzięki za linka i za sugestie! Cieszę się, że nie tylko całkiem młodym ludziom chodzą po głowie takie pomysły ;) Jeśli wolno spytać,gdzie byłaś na swoich projektach?. Ja prawdę mówiąc poza opłatami za dojazd spodziewam się też jakichś kosztów pobytu . Ale dla mnie jest to forma spędzania urlopu, a nie darmowe wakacje. Lubię podróżować, ale nie lubię roli turysty- a taki wolontariat jest dla mnie formą zintegrowania się ze społecznością i poznania kraju i jego kultury "od środka". Jak już wcześniej wspominałam, mam za sobą lata takich różnych wojaży długoterminowych- ale wszystko było w bardzo cywilizowanych miejscach, teraz marzy mi się coś bardziej dzikiego - no i siłą rzeczy krótkoterminowego ;)
            • Gość: Ania Re: Wolontariat IP: *.181.201.253.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.06.12, 11:26
              Byłam w Austrii i Hiszpanii, ten w Austrii był zdecydowanie lepiej zorganizowany, super jedzenie, zwiedzanie i bardziej pożyteczna praca. W Hiszpanii było za gorąco i wszystkich to rozleniwiało, sjesta itp, część panieniek z Korei Południowej i Japonii myślało tylko o zakupach w drogich sklepach. Jednak i tu i tu było fajnie. Wyjechałam też z nimi kiedyś na projekt studyjny do Rosji, ale to nie był workcamp, pokryli mi koszty podróży, wyżywienia, zakwaterowania. To był wyjazd mojego życia, chociaż niektóre obrazki wstrząsające, np. wizyta w sierocińcu dla dzieci ulicy. Tych workcampów w Austrii i Hiszpanii już niestety nie ma w ofercie, sprawdzałam, to było jakieś 8, 9 lat temu, jak byłam na studiach, ale pewnie są inne fajne.
              Jestem z Poznania, miałam kiedyś kontakt z wolontariuszami wyjeżdżającymi na inne projekty słyszałam dużo dobrego o workcampach w Finlandii i Szwajcarii, podobno też dobre były ukraińskie i mołdawskie. Ale to też wszystko zależy od organizatora, możesz trafić super, a możesz średnio. Jeżeli chodzi o Gruzję i Armenię, to było chyba jednak trochę gorzej. Za moich czasów były też fajne projekty na Białorusi, teraz z przyczyn politycznych już ich nie ma. W krajach byłego bloku wschodniego było chyba więcej pasji, ale gorzej z organizacją, chociaż wbrew pozorom, warunki socjalne z reguły wcale nie są takie złe. Jednak tam możesz poznać ciekawszych ludzi, myślę też że nie tylko studentów, ale i osoby trochę starsze. Na stronie www organizacji jedneswiat widziałam relacje ludzi z wyjazdów, odnośniki do blogów ( kliknij na EVS), poczytaj, może to pomoże Ci podjąć decyzje i wybrać dobrego organizatora.
              Trzeba też dodać, że opłata za workcamp nie jest, jak niektórzy myślą, jakąś tajemniczą opłatą dla zysku organizacji. Z tego co wiem część idzie na koszty administracyjne biura ( koszty telefonów, czynsz itp), a z części organizowane są workcampy w Polsce, dla tych co przyjeżdżają z kolei do nas. Np. niedaleko mojego miejsca zamieszkania, w obozie zagłady w Żabikowie pod Poznaniem od lat jest realizowany fantastyczny workcamp dla pasjonatów historii.
              • forma_przejsciowa Re: Wolontariat 12.06.12, 11:07
                Dzięki za wszystkie sugestie. Z tego co mówisz wynika, że masz sporo świetnych doświadczeń.

                Ja jednak tym razem myślę o czymś trochę dalszym. Mam za sobą długie pobyty w krajach europejskich i w Stanach, teraz mi się zachciało pozostałych kontynentów. Jest w tej chwili bardzo wiele różnych programów i myślę, że coś sensownego uda się znaleźć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka