IP: *.gdynia.mm.pl 14.07.05, 18:11
We wrześniu jadę na safari do Kenii + pobyt na wybrzezu 3 tyg.w okolicach
Mombasy , czy ktoś może mi slużyć radą na co uważać, co koniecznie wziąć ze
sobą, co zobaczyć, jakie wycieczki zrobić, itd. Będę wdzięczna za wszystkie
sugestie !!
Obserwuj wątek
    • Gość: kevin_lomax Re: Kenia IP: *.crowley.pl 14.07.05, 21:00
      A mozna zapytac z jakim buirem sie wybierasz i ile taka przyjemnosc cie
      kosztowala. Ja sam szukam jakiejs ciekawej oferty. na razie znalazlem africa
      safari club i tui.
      • rychu15 Re: Kenia 14.07.05, 21:14
        Odradzam korzystanie z osrodka ASC w okolicach Mombasy.Osrodek skladajacy sie z
        kompleksu chyba 6 hoteli o roznej kategoryzacji byl zapewne dobry jakies 20 lat
        temu.Obecnie jest zniszczony i nic nie wskazuje ze bedzie remontowany.Cena jaka
        mozna zaplacic to okolo 750euro/2tyg.z przelotem - wiecej nie warto wykladac.
        Jest on proponowany w Polsce przez kilka biur turyst.np.Africa Tours czy Med
        Tours.r.
        • Gość: Zosia Re: Kenia IP: *.gdynia.mm.pl 14.07.05, 21:23
          No ładnie !!!!!! Właśnie tam jadę .... Ale dzięki za informację.
        • rychu15 Re: Kenia 14.07.05, 22:41
          Nie zalamuj sie.Ja tez przeplacilem i nawet zatailem ten fakt przed innymi
          Polakami przebywajacymi w tym czasie w kompleksie ASC.Wez ze soba reczniki
          plazowe bo ich na miejscu nie uswiadczysz a tych z pokoju nie wolno wynosic.Sam
          musialem kupic takowy w sklepiku hotelowym za 50 euro .Ma za to wyhaftowana
          maszynowo zebre. Teraz jest na widocznym miejscu w bielizniarce i nie wolno sie
          w niego wycierac.Woda w lazienkach jest slona a do mycia zebow dostaje sie
          slodka w dzbanku ale ktore biuro turyst. chcialoby sie takimi bzdurami
          zajmowac.Czeka Cie jeszcze duzo niespodzianek na miejscu jak chociazby taka ze
          za jajko czy jogurt na sniadanie trzeba bulic osobno.... r.
          • Gość: Zosia Re: Kenia IP: *.gdynia.mm.pl 15.07.05, 23:04
            Rychu, bardzo ci dziekuje za informacje ! Takie "niespodzianki" lepiej zniesc
            jak sie do nich czlowiek przygotuje psychicznie :) czy cos jeszcze mozesz mi
            powiedziec ? Byles na safari ? Wykupilam to 7 dniowe out of africa...
          • atamanek Re: Kenia 16.07.05, 13:03
            Witam :>

            Dziwne, by w kraju, gdzie woda jest deficytowym towearem do kapania uzywano
            innej niz slonej wody. Nie bylam zaskoczona tym faktem, wszak za sciana jest
            ocean. Do mycia zebow i tak uzywalam butekowanej.
            To samoz jogurtami- to nie Europa czy Stany, gdzie najmodniejszym jedzeniem an
            sniadanie sa platki i jogurcik. Tam sa inne nawyki zywieniowe, inna kultura,
            wiec nie dziwmy sie,z e nie podaja nam jajecznicy na bekonie i schaboszczakow na
            obiad.
        • atamanek Re: Kenia 16.07.05, 13:00
          Witam :>

          A ja nei zgodze sie z Rychu (jak zwykle zreszta;)
          Hotele ASC w MOmbasie sa ok. Za taka cene warto tam poleciec, miec dach nad
          glowa i planowac sobie wypady z wybrzeza.
          Chyba z ceny 750 EU trudno zejsc i oczekiwac luksusow? :>
          • Gość: Zosia Re: Kenia IP: *.gdynia.mm.pl 16.07.05, 21:29
            Oh, to mnie strasznie pocieszyłaś , bo juz byłam na pół załamana ... ! Dzięki :)
      • Gość: Zosia Re: Kenia IP: *.gdynia.mm.pl 14.07.05, 21:18
        Jadę z Medturem, bardzo fajne biuro, polecone mi przez kolezankę ale to mój
        pierwszy wyjazd z nimi. Jak chcesz mogę ci dać namiary.
        Kosztowała mnie ta przyjemność sporo, sama wycieczka przeszło 16.000 zł /2
        osoby nie licząc wydatków na miejscu... ale co tam, podobno jest kapitalnie ! A
        ty jedziesz pierwszy raz do Afryki ?
        • Gość: kevin_lomax Re: Kenia IP: *.crowley.pl 14.07.05, 21:28
          Jesli nie liczyc egiptu..to tak pierwszy. w tym roku bylem na odminikanie i
          bylo bajkowo. a planuje cos na poczatke naspenego roku. troche czasu jeszcze
          mam. chcialbym jechac z tui bo to jednak zawsze pewny wyjazd. o africa club - w
          polsce reprezentuej go medtur slyszalem sporo dobrych rzeczy, ale zle opinie o
          ich hoitelach tez od mnie dotarly. sam nie wiem jeszcze poszperam w ofertach.
          bardoz bym chcial safari w tanzanii i wypoczynek na zanzibarze, ale nei widzie
          rozsadnych ofert na tak iwyjazd.
        • Gość: jnbgirl Re: Kenia IP: *.amc / *.sentechsa.net 15.07.05, 16:39
          Uwazam ze 16000 PLN to bardzo duzo! Sama swego czasu zorganizowalam sobie
          wyjazd do RPA i wyszlo mnie to ok. 1000 funtow na miesiac pobytu (wliczajac
          takze przelot z Londynu do Johannesburga). Wycieczka byla takze objazdowa - i
          wciaz trwa bo jestem tu od prawie roku ;)

          • Gość: Msafiri Re: Kenia IP: *.acceptus.pl 15.07.05, 16:50
            czesc bylem (a wczesniej pracowalem) w kenii i tz na safari 5 tygodniowym po
            czasci samemu organizowanym po czasci z firmami lokalnymi (dobrymi!!!) i wyszlo
            mi na dwie osoby raptem troche wiecej wiec 16000 pln za daw tygodnie w hotelu
            nawet z jedna czy dwiema wycieczkami do tsavo to baaardzo duzo. Moja rada -
            starajcie sie jak najbardziej wyrywac z getta. Hotele sa takie same na calym
            swiecie a kenia to kraj niezwykly...
            • Gość: Zosia Re: Kenia IP: *.gdynia.mm.pl 15.07.05, 23:09
              Msafiri ! Czesc ! No tak, ale powiedz mi cos wiecej jak sie wyrywac z tego
              getta... gdzie pojechać ? czy jest bezpiecznie? jak pojechać ? no, jak tam
              byles tak dlugo to jestes kopalnią wiedzy !! :)))
              • Gość: Msafiri Re: Kenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 11:41
                najlepiej wsiasc w autobus i pojechac np do watamu i malindi, poleciec (jednak
                caly czas odradzam droge ladawa) do Lamu. Poza tym polecam parki narodowe i
                rezerwaty najblizej mombasy sa Tsavo West i Tsavo East. Mozna oczywiscie
                bardziej w glab ladu: Masaai Mara, Nakuru, Baringo, Bogoria, Samburu,
                Aberdares. Piekna oczywiscie jest zachodnia Kenia bez turystow, fantastyczne
                uprawy herbaty w Kericho. Fajnie tez jest przejechac sie pociagiem Mombasa -
                Nairobi. Jesli jestes w hotelu kolo Mombasy to chyba ogranicz sie do wybrzeza -
                to co napisalem na poczatku.
    • Gość: j Re: Kenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 20:37
      2lata temu te hotele sie palily .Do swoich wydatkow dolicz jeszcze koszt
      napojow i napiwki.Nie zapomnij o lariamie i szczepieniach.Jesli jedzie teraz
      to nie jest dobry termin . Czy teraz nie jest pora deszczowa?Pozdrawiam
      • Gość: Zosia Re: Kenia IP: *.gdynia.mm.pl 15.07.05, 23:11
        nie j. teraz nie jadę . Dopiero we wrześniu. Zaszczepiłam sie juz na wszystko
        co mozliwe :) i lariam tez juz mam .A jest dużo komarów ?
        • Gość: j Re: Kenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 13:01
          Komarow bylo malo ale nie wiem , jak jest we wrzesniu. Jesli jedziesz na 3
          tygodnie to sie zanudzisz.Przepiekne sa widoki na safari , to jest
          niepowtarzalne. Jakie wybraliscie safari?
          • Gość: j Re: Kenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 13:04
            Spokojnie mozna podrozwac ich busikami pomimo tego , ze ciagle strasza , ze
            napadaja bialych. Ja spotkalam sie tylko z milym nastawieniem do turystow.
          • Gość: Zosia Re: Kenia IP: *.gdynia.mm.pl 16.07.05, 21:22
            Cześc :)

            wybralismy 7 dniowe safari out of africa. Mam nadzieję , że się nie zanudzę bo
            chce robić różne wycieczki. Słyszałam tez o lotach balonem...
      • atamanek Re: Kenia 16.07.05, 13:09
        Witam :)

        Tak, kenia to kraj niezwykly. Nie warto siedziec przy basenie gotelowym z
        drinkiemw reku.
        Polecam Ci wyprawe do malindi i Gedi. Oczywiscie jak masz 7 dniowe safari, to i
        zobaczysz kawalek dzikiej Afryki ze zwierzakami. Zwiedz sobie stary Fort Jesus w
        Mombasie, mzoe nawet skusisz sie na rejs lodzia blisko brzegow starej Mombasy,
        mnie choroba morska wtedy tak zlapala, z e hej ;)
        Nasze wakacje sa dobrym terminem na pobyt w parku masai mara, wtedy na przelomie
        lipca i sierpnia mozna zaobserwowac wielka wedrowke gnu przez rzeke Mare.
        bajeczne widowisko!

        Komary moga Cie scigac na wybrzezu, ale na wyzynach zadnego nei widzialam.
        Przyda sie polarek, bo wczesne ranki sa tam dosc chlodne, mimo, ze to srodek
        Afryki :)
        • Gość: Zosia Re: Kenia IP: *.gdynia.mm.pl 16.07.05, 21:38
          Oh dzieki, dzieki za te sugestie ! Polar wezmę , jasne ... choć nie
          pomyślałabym , że przyda się w afryce. I napewno bedę chciała zrobić te
          wycieczki. Czy slyszałaś o lotach balonem ? Czy warto ? Czy można mieć zaufanie
          do sprzętu i obsługi ? Ile myślisz powinnam wziąć gotówki ze sobą skoro za
          jogurt i jajko trzeba słono płacić ?
          • atamanek Re: Kenia 17.07.05, 08:37
            Witam :)

            Na wyzynach i w okolicach gor nawet w samym srodku Afryki jest zimno, wiec
            polarek sie przyda :)
            Tak, w Masai Mara byly loty balonem, kosztowaly kilkaset dolcow. Wylot przed
            wschodem slonca, by moc go ogladac z powietrza. Impreza trwala do obiadu, ktory
            byl serwowany w buszu. Nie korzystalam z tej przyjemnosci :)
            Zaufanie, hmmm.. to rzecz inna dla kazdego. Trudno mi sie w tym temacie wypowiadac.
            Nie wiem, czy majac tyle specjalow ichniejszej kuchni, bedziesz miala ochote na
            jogurt czy jajka na bekonie;)
            Uwazam, ze bedac w danym kraju, trzeba sporobowac jedzenia, ktore nam serwuja a
            zrezygnowac na ten czas z naszych nawykow zywieniowych. Ale to moje zdanie :)
            Co do samych pieniedzy, wezmiesz 1000$ a wezmiesz o 500 wiecej mysle, ze na
            moiejscu to sama sprawdzisz. Kazdy ma inne wydatki, inny poziom zakupow. Mi na
            koniec zabraklo kasy na liczne pierdolki, ktorym sie nie moglam oprzec widzac je
            u autentycznych rzemieslnikow, wiec wymienilam z pieknego recznika plazowego na
            ozdobe z tanczacymi Murzynkami z trawy. recznik moge sobie bez problemu kupic w
            kraju a ozdoby nie. Zreszta to byl trafiony "zakup". tancerki wdziecznie
            przypominaja mi swoim szelestem o tych tygodniach w Kenii- to bylo moje marzenie
            od najmlodszych lat- Kenia. Niedlugo tam wroce, z synem :)
            • Gość: Zosia Re: Kenia IP: *.gdynia.mm.pl 17.07.05, 21:07
              Dziękuję ci bardzo za te ważne dla mnie info. Dla mnie jest to pierwszy wypad
              do takiej prawdziwej czarnej Afryki, ale myslę, że nie ostatni... dlatego chcę
              się naprawdę dobrze przygotować żeby były tylko same przyjemne niespodzianki. Z
              jedzeniem masz absolutnie rację, chociaż było już tak z moimi podróżami, że nie
              mogłam przełknąć lokalnych specjałów i chodziłam głodna hihihihi ale potem to
              sie też fajnie wspomina, nie zawsze przeciez musimy mieć pełne brzuchy ! Jak
              wrócę w pażdzierniku podzielę się moimi wrażeniami :) Jeszcze raz dziękuje za
              wskazówki !!! Zosia
              • atamanek Re: Kenia 17.07.05, 22:23
                Witam :)

                Ja tez przed wyjazdem do Kenii kolo pol roku bardzo intensywnie zbieralam
                wszelkie info na temat tego kraju, az zebral sie gruby segregator i kilka
                ksiazek. Oczywiscie od dziecinstwa zbieralam rozne rzeczy zwiazane z Afryka.
                Chyab najfajniejszy czas jest wlasnie przed samym wyjazdem, te wyobrazenia.
                Pozniejsze weryfikacje sa tez mile, jednak juz takie prawdziwe :)
                • Gość: Zosia Re: Kenia IP: *.gdynia.mm.pl 18.07.05, 22:23
                  Cześć ! :)

                  Tak, to prawda, że teraz, przed wyjazdem to fajny czas ... chłonę wszystko co
                  dotyczy Kenii i uczę się robić zdjęcia nowym aparatem , żeby dobrze uchwycić
                  pędzącego lwa, gnu, słonia i te wszystkie inne zwierzęta które zobaczę ...
    • Gość: Ewa Re: Kenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.05, 16:01
      Zosiu! Byłam w Kenii z ASC i nie zgadzam się z krytyką tego pobytu. No cóż o
      gustach sie nie dyskutuje. Dla mnie to były wakacje życia. Bardzo podobały mi
      sie hotele może dlatego, że nie znoszę luksusu jednakowego na całym świecie a
      pod Mombasa udało im sie zachowac kolonialny klimacik. Za nic poza napojami do
      obiadu i kolacji nie płaciłam!!!! Jedzenie było fantastyczne!!!! Do dziś na to
      wspomnienie leci mi ślinka. Hotel traktowalismy jako bazę wypadową:
      wynajmowaliśmy samochód z kierowcą ( nie w hotelu a w lokalnych biurach podróży
      mieszczących sie na skrzyżowaniu) i zwidzaliśmy różne ciekawe miejsca (Gedi,
      Watamu, wioski Giriamu i Masajów) Korzystalismy również z atrakcji, które były w
      cenie pobytu: 1 dniowe safari, płynięcie łodzią na rafę zmożliwością
      snorkowania, rezerwat Bamburi). Odradzam wliczany w cenę Busch- tour wyjatkowa
      cepelia w towarzystwie Niemców rzucających lizaki dzieciom przez okno busika. Z
      lokalnym biurem podróży pojechalismy na drugie safari i w miejsce z którego
      zobaczyliśmy ośnieżony szczyt Kili. Wspaniałe wycieczki robilismy również do
      okolicznych wiosek i szkoły. Bralismy "afrykańskie taksówki" czyli rowery z
      miękkim bagażnikiem. Bardzo polecam odwiedzenie szkoły (warto wziąć prezenty) i
      mszę w pobliskiej wiosce Szanzu. Nigdy nie zapomnę śpiewów na tej mszy. Słowem
      obok lekko słonej wody pod prysznicem mieliśmy tyle wspaniałych przeżyć, że na
      takie drobiazgi nie zwracaliśmy uwagi. Zazdroszczę Ci że tam jedziesz!
      • Gość: Zosia Re: Kenia IP: *.gdynia.mm.pl 18.07.05, 22:13
        Ewa, jak cudownie, że napisałaś mi o tych wycieczkach i co odwiedzić , i że te
        hotele nie są takie straszne jak sobie to zaczęłam wyobrażać ... Wszystko
        dokładnie przepisałam do mojedo segregatorka "Kenia" :) i napewno jak tam będę
        pozdrowię te miejsca od Ciebie !!!! Myślałam tez na temat tych prezentów dla
        dzieci... czy wziąć tylko cukierki czy może coś jeszcze te dzieci chciałyby
        dostać ? Może długopisy ? zeszyty ? jakieś maskotki ? Nie mam pojęcia z czego
        ucieszyłyby się ... masz jakieś pomysły ?
        Jeżeli woda w łazienkach jest lekko słona to co robiłaś ze skórą , żeby nie
        mieć nieprzyjemnego uczucia na skórze ? I czy wynajmowanie samochodu z kierowcą
        nie jest niebezpieczne ? Słyszałam duzo o ich gościnności itd a jednak trochę
        miałabym stracha... Napisz mi , że niesłusznie ! :)
        Ja też zazdroszcze sobie ,że tam jadę hihihihi nie mogę doczekać się już
        września... chodzę po sklepach i kupuję różne ciuchy tylko z myślą o Kenii :)
        Pozdrawiam , Zośka

        • atamanek Re: Kenia 18.07.05, 22:34
          Witam :)

          Niebezpiecznie jest, jesli nie uwazamy.
          Chociaz pamietam jak wybralam sie na wiejska zabawe do wioski w okolicach
          Mombasy. Zaprosil mnie sympatyczny ogrodnik z hotelu, alez sie wytanczylam, az
          podeszwa w jednym bucie mi odpadla. Teraz mysle, ze to bylo nie5rozwazne
          zachowanie z mojej strony, ale coz, raz czlowiek zyje ;)
          • Gość: Zosia Re: Kenia IP: *.gdynia.mm.pl 18.07.05, 22:55
            Witam :)

            Agnieszko, czy stosowałaś jakieś środki przeciw komarowe ? Będę brać Lariam ,
            ale czy stosowałaś jeszcze jakieś odstraszacze ? Słyszałam o preparacie Mugga
            który podobono jest do kupienia w wawie ale gdzie dokładnie ?? wiesz ?
            I czy spałaś pod moskitierą ? CZy mam ją wziąć ze sobą ? Gdzie ją kupić ?

            Zosia
            • atamanek Re: Kenia 18.07.05, 23:49
              Witam :)

              Nie bralam lariamu przed wyjazdem.
              na miejscu kupilam u hotelowego lekarza opakowanie, ale jak sie pozniej okazalo,
              byl przetrminowany.
              Pierwszje nocy spalam przy zapalonym swietle i w zapachu calego areozolu max
              off, jakim spsikalam siebie i caly pokoj ;))
              Spac oczywiscie tez nie spalam, nasluchujac komarow, nawet sny mialam lekko
              zwichniete, snily mi sie komary oklbrzymy.
              A przeciez malaryczne komary sa male, maja charakterystyczna postawe ciala
              (polecam strone Janusza, pasjonata wypraw do Afryki- www.yahodeville.com/
              tam jest mnostwo wiadomosci o malarii i nie tylko).
              Nastepne noce byly spokojniejsze, a te na wyzynach zupelnie spokojne.
              Mialam ze soba max off, ktory ma najsilniejsze stezenie srodka na komary DEET, w
              Polsce oprocz max off dostepny jest autan i wlasnie mugga.
              Jednak z doswiadczenia takich wyjazdow w tropiki polecam Ci zaopatrzenie sie na
              miejscu w danym kraju. Taniej i skuteczniej na ichnie odmiany komarow.
              Podobnie jest z moskitiera, te kupione w kraju sa malo przydatne.
              W hotelu ASC nie bylo mioskitier.
      • rychu15 Re: Kenia 18.07.05, 22:55
        Rzadko zagladam na te strony zapewne dlatego ze moja znajomosc z internetem
        jest slaba i taka chyba juz zostanie do konca zycia.Mam swoje lata i stosowne
        wymagania zwiazane z wiekiem. Kiedy bylem mlody wystarczal mi namiot na
        spedzenie wakacji miska z zimna woda byle jaki posilek i latryna wykopana w
        ziemi.Teraz odcinam kupony z zycia i wymagania mam o wiele wyzsze zwazywszy ze
        pobyt tu i tam spedzam za swoje pieniadze.KOmpleks ASC wspominam z mieszanymi
        uczuciami bo nie tak wyobrazalem sobie wakacje w Kenii tym bardziej ze z Afryka
        spotkalem sie kilkakrotnie duzo wczesniej.Nie jestem malkontentem latwo
        przyswajam sie do nowych czasem przykrych sytuacji ale irytuja mnie
        niedociagniecia gdzie musze sie myc w slonej wodzie spac w brudnej poscieli
        siedziec na rozklekotanym stolku przy barze lezec na rozlatujacym sie
        drewnianym lezaku na rozprutym materacu kapac sie w brudnym betonowym basenie
        jesc posilki na ceratowo-plastikowej podstawce .......Czy wymieniac jeszcze
        inne - nie ma sensu.Jesli placi sie za pobyt w granicach 3tys.zl jest wszystko
        w porzadku bo nie mozna w tej cenie zadac wszystkiego ale jesli jest to kwota
        8tys. to zmienia postac rzeczy.
        Ja w pakiecie mialem 1dniowe safari do Tsavo /mozna sobie podarowac/ i 3dniowe
        samolotowe do Masai Mara.Dolot odbywa sie malymi samolocikami zabierajacymi
        20osob.Przy odrobinie szczescia lot przebiega spokojnie.Jwsli trafi sie na
        turbulencje w okolicach Kilimandzaro lepiej zostac w hotelu.Powaznie.Jeden
        Anglik lecacy z nami /mial 85 lat i byl autentycznym lordem jak sie pozniej
        okazalo/ narobil w szorty.Nie musze mowic jak to deprymujaco wplynelo na
        reszte uczestnikow lotu. Samo safari nie zrobilo na mnie porazajacego
        wrazenia.Aczkolwiek moje nocne spotkanie z hipopotamem zerujacym w kampie o
        wlos nie skonczylo sie tragicznie dla mnie.Cale szczescie ze w poblizu byl
        wartownik ze sztucerem i w pore zareagowal nakazujac mi isc sciezka a nie na
        skroty do domku.Na sawannie mozna bylo spotkac mnostwo dzikich zwierzat ale
        byly i takie sytuacje kiedy 1 lwa obserwowalo kilkanascie bialych land roverow
        ustawionych w okrag aby jeden drugiemu nie przeszkadzal. Wszyscy
        stwierdzilismy /towarzystwo miedzynarodowe/ ze safari 3 dniowe jest optymalnym
        safari.Dluzsze przerodziloby sie w mordege przy takich ekstremalnych
        warunkach /wyboje w dzien przerazliwe goraco kurz w nocy chlodno a nawet
        zimno/.Na szczescie byla slodka woda w lazienkach do kapania a na sniadania dla
        wszystkich uczestnikow bez wyjatkow sadzone na bekonie za friko.Jedzenie
        zdecydowanie lepsze niz w hotelach co bylo dla nas zaskoczeniem.Podane bardziej
        wykwintnie na snieznobialych obrusach przez swietnie ubranych kelnerow. Moge z
        cala odpowiedzialnoscia stwierdzic ze nie ma w Kenii kuchni narodowej.To co sie
        podaje w restauracjach moze przypominac kuchnie europejska a wiec kazdy cos dla
        siebie znajdzie odpowiedniego.Za napoje i drinki sie placi stanowczo za duzo
        jak na sposob podania i ich oryginalnosc.Mozna skladac tylko swoj podpis na
        rachunkach a rozliczyc sie bezgotowkowo przy wyjezdzie /zasada ta obowiazuje
        takze w kampach na safari - podaje sie nazwe hotelu i nr.pokoju/
        Kenia nie posiada godnych zobaczenia zabytkow w okolicy Mombasy.Fort Jesus
        utkwil mi w pamieci bo wdepnalem tam w g.... wchodzac do wiezyczki gdzie
        zrobiono sobie publiczny szalet. Mozna pokusic sie i zwiedzic tamtejszy bazar
        oraz wytwornie rzezb gdzie kupi sie wyroby z hebanu a nie podrobki na plazy.
        Polecam uczestniczenie w mszy sw.Cala ceremonia trwa dosc dlugo ale naprawde
        warto to przezyc.Za kilka dolarow taksowka dostac sie mozna do kosciolka a
        wlasciwie baraku z hotelu ASC.Murzyni beda wdzieczni ze ktos bialy zechcial z
        nimi uczestniczyc w ceremonii.
        Jesli zdecydowalas sie na wakacje w kompleksie ASC to zapewne skorzystasz z
        linii lotniczch ASA.Jedno jest zwiazane z drugim.Uwazaj na powrot bo na
        lotnisku kaza klasc na wage doslownie wszystko co masz w rekach /walizki
        torebki kamery reklamowki/ Za nadbagaz placisz jak za zboze cos kolo 6$/kg -
        mozna placic karta.
        Tak czy siak jesli to jest Twoj pierwszy tak daleki i egzotyczny wypad bedziesz
        miala zapewne mnostwo wrazen czego Ci z calego serca zycze.
        Ps.Jezeli lubisz lody to idac plaza w kierunku Mombasy napotkasz lodziarnie
        prowadzona przez Wlocha.Robi przepyszne lody. Kulka kosztuje 1E - sa warte tej
        ceny.Pozdrawiam.r.
        • Gość: Zosia Re: Kenia IP: *.gdynia.mm.pl 18.07.05, 23:22
          Rychu, dzięki za list ! Wiesz jak to jest .... każdy jedzie gdzieś z jakimiś
          wyobrażeniami, jakimś nastawieniem , czasami rzeczywiście mogą nas denerwować
          ceraty zamiast obrusów, rozwalające się stołki i inne niedociągnięcia zwłaszcza
          jak się płaci tak słono za wyjazd. Dobrze , że napisałeś do mnie o tym
          wszystkim , bo teraz wiem , czego mogę się spodziewać. Troszkę przestraszyłam
          się tych lotów , bo oczywiście będę korzystać z tych przelotów .... no i mam
          wykupione nie 3 dniowe optymalne safari ale, kurcze, aż 7 dniowe ! Mam
          nadzieję ,że wytrzymam ... Czy zwykły polar wystarczy na te zimne noce ?
          Dzięki za Twoje uwagi i sugestie !

          P. S. Lubię lody :)

          Zosia

          Pozdrawiam, Zosia
        • Gość: Msafiri rychu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.05, 23:43
          skoro lubisz wygodki i namioty to trzeba bylo pojechac na prawdziwe safari pod
          namiotami a nie do hotelowego getta. 3 dniowe safari to minimum a nie max.
          wlasnie na tym polega safari - czyli podroz, ze sie jedzie, poznaje nowe
          tereny,najlepsze safari w kenii to takie ktore daja mozliwosc obejrzenia
          roznorodnosci tego pieknego kraju Masai Mara, Nakuru, Baringo Bogoria,
          Samuburu, Turkana, tsavo, ambseli i inne. Martwi mnie twoja opinia ze nie ma w
          Kenii kuchni narodowej to wybitnie pokazuje ze jezdzenie do takich gett
          hotelowych mozna wylacznie porownac z lizaniem przez szybe. OCZYWISCIE ZE JEST
          KUCHNIA NARODOWA moze nie jest tak wykwintna i roznorodna ale jest. Czy Ty po
          pobycie w Kenii slyszales o ugali, nyama choma, sukumawiki, kechumbari,
          mandazi????
          Dla twojej informacji: ze wszystkich zwierzat to hipopotam zabija najczesciej
          bo na ladzie jest bardzo niebezpieczny kiedy poczuje ze jest odgrodzony od
          wody, wlasnie wiekszosc pseudo turystow tak konczy bo nie maja zielonego
          pojecia o zwyczajach zwierzat ktore ogladaja; to ze w lodgu jest sniadanie za
          friko to normalka tak jest wszedzie, podobnie w lodgu jest drogo, pamietaj te
          butelke tuskera ktos musial przywiesc z nairobi, ktos musial podprowadzic setki
          kilometrow lini energetycznej czy postawic generator.
          Na zakonczenie prosba nie uzywaj slowa murzyn poniewaz dla Afrykanczykow jest
          to obrazliwe.
        • atamanek Re: Kenia 18.07.05, 23:53
          Witam.

          Czytajac Twoje posty mam wrazenie, ze jestes wiecznie niezadowolonym
          czlowiekiem, dla ktorego najlepszym rozwiazaniem byloby siedzenie w domu.
          Nie miescie mi sie w glowie, jak kenijskie Masai Mara moze sie nie podobac,
          chyba tylko zmanierowanym turystom.
    • Gość: Ewa Re: Kenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 12:45
      Co do hoteli to napisze tak: mój był super, pościel idealnie czysta, jedzenie
      świetne, obsługa przemiła. Przykro mi, że Rychu trafił gorzej. Mam nadzieję, że
      sama sie przekonasz jak tam jst cudownie.
      Każde prezenciki uciesza te dzieci. Należy jednak pamietać, że w klasie jest
      około 100 dzieciaków, więc albo cos dla wszystkich albo coś ogólnie dla klasy.
      Dzieci tak dużo bo od kilku lat wprowadzono obowiązek nauczania a model rodziny
      to 2+8.
      Murzynka z lokalnego biura podróży nazywała się Unice ( może inna pisownia) i
      nie tylko nie obawialiśmy się brać samochodu z kierowcą (najlepszy był William)
      ale nawet dawało nam to zwiekszone poczucie bezpieczeństwa. To jego pytalismy
      cZy możemy wejść do danej wioski, czy nic nam nie grozi, ile należy zostawić
      wodzowi. Bez tego "przewodnika" prawdopodobnie nigdy nie odważylibyśmy sie sami
      penetrować wiosek, albo bylibysmy skazani na odwiedzenie cepeliowskiej wioski
      masajskiej przy szosie do Tsavo. Jesli będziesz chciała to zawiozą Cie do
      prawdziwych miejsc, gdzie oczywiście też bedziesz musiała uiścić drobna opłate
      ale przynajmniej zobaczyśz coś autentycznego.
      Co do wody pod prysznicem to uzywałam balsamów Avonu również dlatego , że w
      Pascalu przeczytałam, że odstraszaja komary.
      Z powodzeniem pilismy wódke o nazwie Kenia Rum (z rumem nie ma nic
      wspólnego)kupowaną w sklepie u hindusa.
      Nasze leżaki były całe, ręczniki czyste zmieniane codziennie, oczywiście po
      rzuceniu ich na podłogę. Bardzo podobały nam się wystepy wieczorne na które
      czasami chodziliśmy. Mówie tu o zespołach jazzujacych, których nie powstydziłby
      sie niejeden europejski klub.Transport między hotelami jest tak zorganizowany
      żewybieralismy to co nas interesowało a omijaliśmy dancingi (co kto lubi).
      Polar na safari tak, woda w sprayu tez, po powrocie niezła dieta odchudzająca!!!
      Powodzenia!
      • Gość: Zosia Re: Kenia IP: *.gdynia.mm.pl 19.07.05, 23:31
        Mam nadzieje , ze trafie na Twój hotel a nie na taki w ktorem mieszkał rychu.
        Jak myslisz, czy na safari warto wziąć moskitierę ?? Nie wiem nawet czy jeśli
        ją zabierzemy będziemy mogli ja zainstalować w tych bungalowach w których
        mieszkamy.
        • atamanek Re: Kenia 20.07.05, 08:23
          Witam :)

          Na safari raczje mniej potrzebna jak wlasnie na wybrzeze :)
          Safari jest w wyzej polozonych terenach a tam juz komary sa rzadkoscia :)
          • Gość: Zosia Re: Kenia IP: *.gdynia.mm.pl 20.07.05, 22:13
            To super ! Zaoszczedzilam 400 zl :) i dzięki za podzielenie sie
            doświadczeniami !!!!

            Pozdrowienia,

            Zosia

        • Gość: Ewa Re: Kenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 16:57
          Moskitiery były na wyposażeniu namiotów. Płyny antykomarowe kupiliśmy w sklepie
          Podróżnik przy Grójeckiej w Warszawie.
          • Gość: Zosia Re: Kenia IP: *.gdynia.mm.pl 20.07.05, 22:11
            Ewa, za wszystkie info !! Duzo mi pomogłaś !!
            Pozdrawiam,

            Zośka
    • italylover Re: Kenia 04.12.14, 12:40
      Obecnie przebywamy w Kenii, wszystko opisujemy na naszym blogu :)
      intopassion.pl/jogging-w-kenii/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka