Dodaj do ulubionych

urlopowałem w Swinoujściu

IP: *.jgora.dialog.net.pl 21.07.05, 13:10
J/w . Nie żałuję tego wyboru. Swinoujście zaskoczyło mnie na plus.
Pomijam kilka drobnostek,takich jak oferowany mi standart kwatery
(jednak po pertraktacjach zmieniono na inną, satysfakcjonującą interesantów,
czyli plus dla właściciela).
czy podaną mailem odległość od morza ( zastosowano chyba inny wzorzec metra
tzn 1 x 3 -ale to nie problem). Na miejscu można bylo bez klopotu
znależc super kwaterę ceny tak do 30 PLN.Stołowałem się w kasynie
przy ul.J.Piłsudskiego,polecam jedzenie naprawdę znakomite i tanio.
Swinoujśćie jest wspaniałe zwłaszcza częśc nadmorska.Plaża jest
piękna i wcale nie zatłoczona (9.07-21.07). Jeśli zawiedzie pogoda
jest gdzie pójść i pozwiedzać. Jeśli ktoś ma możliwość zabrania
rowerów powinien to zrobić ,bliskość granicy i niezmierzona ilość
dróg rowerowych stwarza wiele dodatkowych atrakcji.
Cena wynajmu rowerów w licznych wypożyczalniach 5PLN/h lub 20PLN doba.
I jeszcze jedno co mnnie zaskoczyło na plus, Swinoujśćie jest czystym
miastem,sprząta się także plaże. Piszę o tym bo robiąc w międzyczasie
wypad do Międzyzdroii zastałem tam zupełnie coś innego.
Ceny w Swinoujśćiu, wiadomo,im bliżej morza tym wyższe,czasami jednak
trafiłem na pazerność bez granic np: w tawernie przy marinie cena
loda algida, śmietankowego 2.5 PLN ,u mnie w J.Górze 0.9PLN.
No ale bez lodów można żyć.Chociaż ja jestem lodo-uzależniony
W sumie Swinoujście ueber alles.
Polecam.
Obserwuj wątek
    • Gość: kasia Re: urlopowałem w Swinoujściu IP: 217.153.84.* 21.07.05, 13:34
      chciałam dołaczyc się do pozytywnej opinii o świnoujsciu - byłam tam dwa razy w maju.Kiedy nie ma pogody nie ma sprawy - jest sporo atrakcji.Mój synek " woził się" jeden deszczowy dzień promem miejskim - był wniebowzięty.Sa forty, latarnia morska, rezerwat ptaków...Plaza rzeczywiscie sprzątan( ja widziałam sprzatających wczesnym rankiem)Plusem jest obecnosc Niemców (dbając o ich pieniądze dba się o miasto)Choc ceny moga zbic z nóg najbardziej odpornych ale wystarczy pojechac do Międzyzdrojów i juz wydaje nam sie że w Świnoujści taniocha jak nie wiem...Polecam bardzo wycieczki rowerowe do Niemiec- inny swiat
    • Gość: asia Re: urlopowałem w Swinoujściu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.05, 13:43
      czytają miałam wrażenie że to ja pisałam :), wszystko się zgadza, zawsze jest
      co robić i każdy znajdzie coś dla siebie, rzeczywiście warto zabrać rowery,
      byłam tam dwa razy i zawsze było za mało czasu...
      a międzyzdroje ..hm tak na 5 minut i uciekać
      pozdrawiam
    • yvonne33 Re: urlopowałem w Swinoujściu 21.07.05, 18:08
      Hmmm jak milo czytac o samych pozytywnych wrazeniach z pobytu w moim miescie.
      Zapraszam wszystkich:)
    • Gość: Inwigilator Re: urlopowałem w Swinoujściu IP: *.fn.pl 21.07.05, 18:20
      Miło słyszeć tak pozytywne opinie :) Mieszkam tu od 22 lat i nie zamierzam się
      stąd ruszać ani na krok (no dobra, może czasem gdzieś na mały urlop). Wyznaję
      maksymę - cudze chwalicie, swego nie znacie... Dlatego często śmieję się ze
      znajomych, którzy wyruszają na urlop, aby prażyć się na plaży gdzieś w
      Hiszpanii, na Cyprze lub w Grecji. Przecież tu jest praktycznie to samo :)
      Fantastyczna plaża, ciepłe morze, promenada, stateczki, promy, forty, latarnia
      morska (jedna z najwyższych na świecie)... Żyć - nie umierać :) A ponieważ
      jestem człowiekiem morza (zdecydowanie wolę klimat nadmorski niż góry) żyje mi
      się tu znakomicie :) Również zapraszam do Świnoujścia!
      • Gość: kasia Re: urlopowałem w Swinoujściu IP: 217.153.84.* 21.07.05, 21:16
        a zapomniałam dodac że super atrakcja sa dziki biegajace po wydmach.
        a mieszkańcom zeby nie było tak dobrze- prosze gonic komary od wczesnych
        wylęgów:):)
        bo wybieramy się znów w maju przyszłego roku
        • yvonne33 Re: urlopowałem w Swinoujściu 21.07.05, 21:25
          Te komary rzeczywiscie byly w tym roku w maju ale nie tak duzo.... Od czerwca
          nie ma ich wogole:)
        • Gość: asia Re: urlopowałem w Swinoujściu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.05, 08:32
          a ja w tym roku nie mogę :( przyjechać
    • wojtow Re: urlopowałem w Swinoujściu 22.07.05, 14:06
      Co do bliskości granicy dokąd warto się wybrać ?
      • Gość: jakasia Re: urlopowałem w Swinoujściu IP: 217.153.84.* 22.07.05, 14:28
        w świnoujsciu jest tylko piesze przejście.a warto wybrac sie rowerem do Albecka
        na poczatek a potem dalej ile sił w nogach.mozna tez stateczkiem do albecka
        mozna jechac do berlina ale trzeba jechac na przejście graniczne w okolicach
        szczecina( nie pamietam jak się te przejscie nazywa)
        • Gość: Inwigilator Re: urlopowałem w Swinoujściu IP: *.fn.pl 22.07.05, 16:07
          do Ahlbecku to pikuś ;) lepiej pojechać w lewo za Ahlbeckiem nad jeziorka :)
          przejście graniczne koło Szczecina to Lubieszyn
        • Gość: babajaga Re: urlopowałem w Swinoujściu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 11:58
          Jest jeszcze inna możliwość - autobus nr 9. Za cenę 10 pln (ulgowy 5) można
          przemieszczać się przez cały dzień pomiędzy Międzyzdrojami a Bansin (chyba nie
          mylę się w nazwie) zwiedzając po drodze trzy kurorty niemieckie i Świnoujście.
          Autobus nie przewozi przez granicę, ale przystanek jest przy granicy po
          polskiej i po niemieckiej stronie. Wystarczy się przesiąść.
      • yvonne33 Re: urlopowałem w Swinoujściu 22.07.05, 17:21
        warto pojechac rowerkiem po przekroczeniu granicy do Ahlbeck i dalej sciezką
        rowerowa wzdluz promenady do Heringsdorf i Bansin. A jesli chodzi o drogowe
        przejscia do Niemiec to w poblizu Szczecina oprocz wspomnnianego przez
        Invigilatora Lubieszyna, jeszcze Kołbaskowo :)
    • Gość: babajaga Jestem w Świnoujściu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 12:05
      Faktycznie, zwiedzać jest co. Niestety, pazerność widać na każdym kroku.
      Powiedzmy sobie szczerze - Świnoujście nie jest dla Polaków, tylko dla Niemców.
      Ponadto - mała gastronomia stoi kiepsko. Brak wyboru - wszędzie nieśmiertelny
      gyros i frytki. Brakuje urozmaicenia, choćby naleśników na ostro, czy
      pieczonych ziemniaków - dań osiągalnych w innych kurortach. Brakuje
      urozmaicenia w daniach rybnych - wszędzie to samo. A w byle Kuźnicy można na
      samych rybach przeżyć tydzień i się przy tym kulinarnie nie znudzić.
      Imprezy monotonne i robione "pod emeryta". Nie ma gdzie potańczyć, czy
      posłuchać dobrej muzyki.
      • yvonne33 Re: Jestem w Świnoujściu 24.07.05, 21:16
        Eeeeee przesadzasz..... pojedź do Międzyzdrojów to wtedy podyskutujemy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka