Witam wszystkich serdecznie
Podczytuję to forum od około 1,5 roku, a dzisiaj postanowiłam do Was napisać pierwszy raz.
Z moim m staramy się o dzidziusia od prawie roku i bez efektu. Do tej pory nie chorowałam, m też nie, nie przyjmowałam też leków, ale ciąży nie ma. Powoli zaczynam się martwić

Nie byłam u lekarza, i tak się zastanawiam czy jest sens starania się?, czy czas najwyższy wybrać się do specjalisty? Nadmieniam, że ok 7 lat jedyne co leczyłam to tarczycę (miałam biopsję itp, naświetlania).
Proszę o radę od czego zacząć? czy najpierw do gina (rok temu gin mówił, że wszystko ze mną ok), czy lepiej od razu wybrać specjalistę od niepłodności.
Jakie były Wasze pierwsze kroki, jakie badania, nie znam Waszych terminologii więc proszę o jasne i pełne nazwy badań bo jestem żółtodziobem.
M raczej zdrowy. Jeżeli chodzi o dni płodne to z internetowego kalkulatora wypadło mi, że od 4 września do 12 września. @ miałam od 26.08 do 31.08. Cykle nieregularne. Obecnie jestem chora kaszel,gardło, katar czy warto się starać w tym miesiącu czy sobie odpuścić wzięłam polopirynę, cholinex i stosuję domowe sposoby leczenia. Z góry dziękuje za odpowiedzi

i pozdrawiam wszystkie starające się.