mamcia07 09.08.13, 07:29 Dziewczynki dziś o 10 pierwsze usg. Mam stracha, trzymajcie kciuki, bo już gdzieś wspominałam, że moje problemy ciążowe (3 poronienia) zawsze wychodzą na usg. Oby było w porządku... Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
blue_orchidea Re: Mam stracha... 09.08.13, 10:01 trzymamy mocno kciuki!! napisz nam po wizycie powodzenia Odpowiedz Link
bibliotekarkaczyta Re: Mam stracha... 09.08.13, 10:23 Trzymam kciuki! Ja jestem po dwóch nieudanych ciążach, które kończyły się w 6-7 tygodniu rozumiem Twój strach i obawy, ale musisz uwierzyć, że tym razem się uda! Życzę Ci tego z całego serducha! trzymam kciuki Odpowiedz Link
dzieciusie3 Re: Mam stracha... 09.08.13, 10:41 Pewnie,że będzie dobrze,a który to tydzień? i pamiętaj,ze jeżeli jest to wczesna ciąża to ma prawo jeszcze nic nie być widać Odpowiedz Link
mamcia07 Re: Mam stracha... 09.08.13, 10:47 Właśnie wróciłam i nie wiem co robić...płakać i czekać z nadzieją? "Pęcherzyk ciążowy widoczny ale echo zarodka uwidoczniono w sposób niejednoznaczny ... wskazane powtórzenie badania za1-2 tygodnie- obraz może odpowiadać wczesnej ciąży lub missed abortion" Co mam robić? Wiem czekać ale może któraś z Was mnie pocieszy. Myślicie, że jest jeszcze szansa?! Błagam napiszcie coś bo brak mi sił... Odpowiedz Link
bibliotekarkaczyta Re: Mam stracha... 09.08.13, 10:56 Wiem, że to trudne, ale postaraj się nie płakać, tylko zadbaj teraz o swoje zdrowie psychiczne, relaksuj się i odpoczywaj. Staraj się czymś zająć. Mam znajomą, u której stwierdzono brak echa i miała przyjść za tydzień na powtórne usg i teraz jest wszystko ok. Trzymam mocno kciuki! Odpowiedz Link
psotka80 Re: Mam stracha... 09.08.13, 11:11 ps, mozezs tez isc na bete, po dwoch dniach powtorzyc. bedziesz wiedziala co sie dzieje. to pewne i pomocne badanie, aczkolwiek dla mnie bardzo stresujace Odpowiedz Link
calineczka_11 Re: Mam stracha... 09.08.13, 11:13 mamcia07 musisz się trzymać. W takim momencie optymizm jest najważniejszy. Gdy człowiek się zamartwia i stresuje to wydzielają się "niekorzystne" hormony, które nie pomagają całej tej sytuacji. Wiem, łatwo powiedzieć. Ale dasz radę, nie ma wyjścia i trzeba poczekać. Dobrze, że przyjmujesz jakieś wspomagające środki, to przynajmniej nie będzie gadania, że można to było utrzymać ale czegoś tam nie brałaś. Ja w przyszłą środę ide na rozmowę kwalifikacyjną w sprawie IVF, ale cały czas mam nadzieję, że uda się w międzyczasie naturalnie to "załatwić" i przyjemniej i bez bólu. Pozdrawiam Cię serdecznie i trzymaj się jak tylko możesz optymistycznie. Odpowiedz Link
kama1312 Re: Mam stracha... 09.08.13, 12:46 Zupelnie nie jestem znawcą tematu, bo jeszcze nie udało mi się nigdy zajść w ciążę... Ale rozumując jako zupelny laik wydaje mi sie, że to nie jest powód by sie zalamywać! Czy jest szansa? oczywiście!!!! Ona zawsze jest!!! A poza tym, z tego co widze, to u Ciebie dopiero 5 tydzien.... może miałaś późniejszą owulację, że na usg jeszcze nie wszystko widać, może ciąża do tego się troszeczke wolniej rozwija? Ale to wcale nie musi znaczyć, że nie będzie dobrze!!! czasem w 5 tygodniu zupełnie nie widać ciąży.... a potem się okazuje że wszystko jest super! Czego i Tobie życzę!!! Trzymam kciuki!!! Odpowiedz Link
malpkap Re: Mam stracha... 09.08.13, 12:54 Na tak wczesnym etapie może być widoczny sam pęcherzyk - wiem, że ciężko wytrzymać tydzień, ale musisz być dobrej myśli. Trzymam kciuki! Odpowiedz Link
blankama Re: Mam stracha... 09.08.13, 10:46 Ja również trzymam mocno kciuki i z całego serca życzę aby wszystko było dobrze Odpowiedz Link
blue_orchidea Re: Mam stracha... 09.08.13, 11:06 Kochana z całego serca trzymam kciuki, żeby się udało! Dobrze Ci dziewczyny napisały, żebyś się relaksowała. Staraj się za dużo o tym nie myślec, zajmij się czymś innym. Wiem, że to strasznie trudne, ale inaczej zwariujesz czekając... Trzymaj się!! Odpowiedz Link
psotka80 Re: Mam stracha... 09.08.13, 11:09 hej, czy masz jakies lekarstwa wspomagajace ciaze ? po tylu poronieniach juz by wypadalo. ja rowniez 3 razy poronilam, obecnie jestem w 11 tygodniu ale od pozytywnego testu od razu na lekach. a wszystko profilaktycznie, bo wszelkie badania wyszly jak najbardziej ok. dostaje przedewszystkim heparyne ktora rozrzedza krew, dotlenia nalezycie lozysko i odzywia dobrze zarodek. i udalo sie, widzialam bijace serduszko juz w 6 tygodniu, ciaza caly czas sie rozwija dobrze, a ronilam 6-8 tydzien. dodatkowo duphaston no i lecze tarczyce. nospa jest non stopw torebce zycze powodzenia i trzymam kciuki by tym razem bylo dobrze. aczkolwiek szukalabym lekarza ktory wprowadzi leki. powodzenia Odpowiedz Link
bibliotekarkaczyta Re: Mam stracha... 09.08.13, 11:12 Jak uda mi się teraz zajść to mój gin też wprowadza heparyne, miło przeczytać, że Tobie psotka80 się udało Odpowiedz Link
psotka80 Re: Mam stracha... 09.08.13, 12:02 jest to juz moj maly cukces ale do UDALO sie jest jeszcze daleka droga nie wiem kiedy strach minie i czy wogole minie, staram sie oczywiscie pozytywnie myslec ale chwile zwatpienia sa praktycznie codziennie. jak nic nie boli jest zle, jak boli cos jest jeszcze gorzej i tak kolko graniaste praktycznie ciaze mam bezobjawowa jedynie piersi sie odrobine powiekszyly. nie wiem co to wymioty, oslabienie, zgaga, sennosc i inne wspaniale dolegliowsci ciazowe . jedynie zastrzyki przypominaja mi ze jestem w ciazy bo naprawde czuje sie wspaniale. czasem mam wrazenie ze to nienormalne. z drugiej strony tlumacze sobie ze to nagroda za moje poprzednie straty i niepowodzenia. i tak zyje sobie od wizyty do wizyty Odpowiedz Link
bibliotekarkaczyta Re: Mam stracha... 09.08.13, 12:07 Każda kobieta marzy o takiej bezobjawowej ciąży widocznie rekompensuje Ci wcześniejsze zawirowania, oby tak dalej. Trzymam kciuki! A jak sobie radzisz z tymi zastrzykami? Masz na takie wylewy po nich? Nie wiem czy odważe się sama sobie je aplikować Chyba będę musiała przełamać strach... Odpowiedz Link
psotka80 Re: Mam stracha... 09.08.13, 12:20 jest okej. na poczatku jezdzilam do przychodni, codziennie odwlekalam nauke robienia zastrzykow samej . w wekendy robil mi maz. ktoregos razu wstalam i stwierdzilam ze to bez sensu, usiadlam na lozko w zaciszu i zrobilam , jakos poszlo. igla ma doslownie 1 cm i jest wyjatkowo cienka. sa dni ze mam problem, podchodze ze 3-4 razy bo igla tempa albo skora grubasna ale daje rade, musze, wyjscia nie ma. czasem robia sie siniaki, badz zgrubienia. trzeba zmieniac miejsca. teraz jest latwo bo fald skory jest, ale zastanawiam sie jak bedzie dobrze i brzuch urosnie co wtedy, czy bedzie ten fald rownie latwo zlapac jak teraz ? jeszcze duzo przedemna. chcialabym sie cieszyc ale tak bardzo sie boje.... Odpowiedz Link
bibliotekarkaczyta Re: Mam stracha... 09.08.13, 12:29 Wierze, że się boisz... Ja po drugim poronieniu stanowczo odmówiłam starań i odechciało mi się wszystkiego. Jednak mój mąż dał mi czas i niedawno namówił do starań. Lekarz zaproponował heparyne i Acard i mam nadzieję, że się uda. Chociaż się obawiam, że zbyt wielką nadzieję w to pokładam Myślę, że jak poczujesz ruchy dziecka to już przestaniesz się trochę obawiać. Życzę Ci powodzenia A co do zastrzyków to słyszałam, że można też w ramię albo w udo, ale musiałabyś zapytać też lekarza albo pielęgniarki. Odpowiedz Link
psotka80 Re: Mam stracha... 09.08.13, 12:43 nie ma co sie poddawac dopoki jest rozwiazanie . te leki podobno sprawiaja cuda mi po 3 poronieniu dlugo zajelo zajscie w obecna ciaze. 1,5 roku trwalo dla mnie cala wiecznosc. przeszlam w tym czasie histeroskopie, laparoskopie, 3 inseminacje i nic. o invitro nawet nie myslalam bo ponoc przy poronieniach o nieznanej przyczynie nie ma sensu podchodzic. zbadalam prolaktyne po obciazeniu i sie okazala za wysoka. niby lekarze tego nie lecza ale lekarz znajacy moja historie stwierdzil ze nie zaskodzi jak przeleczymy. kuracja krotka 2 miesieczna i udalo sie. troche tez odpuscilam, zajelam sie planowaniem wakacji i jakos sie udalo. ta ciaza naprawde jest dla mnie zaskoczeniem tym bardziej ze jakosc specjalnie sie nie staralismy. Cuda sie zdarzaja. mam nadzieje, marze z calego serca, ze moj cud bedzie trwal i bedzie w koncu szczesliwe zakonczenie. Odpowiedz Link
bibliotekarkaczyta Re: Mam stracha... 09.08.13, 12:46 Ani się obejrzysz a będziesz kupować wózek i wyprawkę Odpowiedz Link
magnolia234 Re: Mam stracha... 09.08.13, 13:52 Doskonale cie rozumiem, sama jestem po poronieniu I potem dluugich bezowocnych staraniach zakonczonych ivf.... ostatnie 2.5 tygodnia spedzilam w szpitalu ze wzgledu name ostra hiperstymulacje z potwornym bolem brzucha, plecow, obrzekami I ogromnymi problemami z oddychaniem... koszmar jakis: ( jedynym pocieszeniem byla dla mnie pieknie rosnaca beta. I nagle 2 dni temu na USG (5t2d) brak pecherzyka ciazowego w macicy: ((( normalnie brak slow I zalamka totalna.... ponoc jeszcze moze sie ujawnic pecherzyk ale dlaczego to wszystko jest takie trudne: ( nice mam juz sil plakac.... Odpowiedz Link
mamcia07 Re: Mam stracha... 09.08.13, 14:26 Biorę duphaston, euthyrox, jodid i folik...w poniedziałek wizyta u mojej gin i zobaczymy co dalej, będę czekać... Jesteście wspaniałe!!!Dzięki za każde słowo wsparcia, to naprawdę wiele daje Ściskam Was mocno i za Was też trzymam kciuki i czekam... Odpowiedz Link
dzieciusie3 Re: Mam stracha... 09.08.13, 14:32 Ale co Ty się spodziewałaś na tym etapie ciąży? Przecież ledwie zrobiłaś test już byś chciała wszystko widzieć i słyszeć?! Na USG powinno się iść dopiero 2-3 tyg,od zrobionego testu zeby właśnie nie przechodzić tego co Ty i inne dziewczyny które robia podobnie.Oczywiście mamcia07,że zobaczysz i usłyszysz serduszko tylko na pewno nie idź za tydzień!!!!! Będzie dobrze-zobaczysz Odpowiedz Link
psotka80 Re: Mam stracha... 09.08.13, 14:56 mamcia07, juz bierzesz jodid ? moj endokrynolog wspominal ze wlaczymy dopiero o 12 tygodniu. Odpowiedz Link
rigolard Re: Mam stracha... 09.08.13, 16:13 mancia będzie DOBRZE. zmień myslenie. to dziecko jest w Tobie i rośnie. daj mu czas. Odpowiedz Link
katharin Re: Mam stracha... 09.08.13, 20:57 Kochana ja poszłam do lekarza jak byłam w prawie 5 tc, zrobił mi od razu usg pogratulował, nic nie wspominał o tym że ne widać zarodka w pęcherzyku, czy innych rzeczy a ja nie pytałam bo jestem z tego po prostu ciemna dziś ta moja ciąża ma prawie skończony 9 miesiąc trzymaj się, nie zamartwiaj, ciesz się myślą o dziecku, dobrze myśląc przyciągasz dobre fluidy główka do góry tylko tydzień i usłyszysz swojej maleństwo, znowu je zobaczysz! Myśl pozytywnie, będzie dobrze bo musi tak być Odpowiedz Link
mamcia07 Re: Mam stracha... 09.08.13, 21:39 Dziewczyny bez Was pewnie bym się zawyła ze zmartwienia, dzięki, za każde słowo. Buziole!!! Będę czekać cierpliwie i dam znać. Odpowiedz Link
babybump Re: Mam stracha... 10.08.13, 07:29 Skoro bierzesz euthyrox, to masz chora tarczyce i najprawdopodobniej to choroba autoimmulogiczna jest przeczyna Twoich poronien. Czy mialas sprawdzane, cze masz zespol antyfosfolipidowy? Tak czy siak powinnas byc na heparynie lub/i acardzie. Powodzenia. Odpowiedz Link
mamcia07 Re: Mam stracha... 10.08.13, 14:24 nie dostałam od endokrynologa żadnych takich leków, biorę euthyrox 37 i 1,5 tab jodidu. Wyniki w normie więc może dlatego. Sprawdzałam swoje badania jak byłam w ciąży z córcią i usg było w 8 tyg ciąży i było ok. Może tym razem też tak będzie. Chyba niepotrzebnie tak wcześnie poszłam, bo zamiast spokoju to kolejny stres... Odpowiedz Link
cibeles Re: Mam stracha... 11.08.13, 11:37 Mamcia, rozumiem Twój strach, sama jestem po 2 poronieniach ale bądź dobrej myśli. Na forach jest dużo historii, gdzie akcja serca pokazała się dopiero w 8 tyg. Co do lekarstw zgadzam się, z opinia o acardzie i heparynie. Lekarz od krzepliwości krwi do którego chodzę, mówi, że po 2 poronieniach nie ma co ryzykować i lepiej włączyć te leki. Lekarze sami nie wiedzą dlaczego, ale taki zestaw pomaga wielu kobietom, które nie mają ani APS ani trombofilii. Odpowiedz Link