Dodaj do ulubionych

Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska?

29.01.05, 16:52
wpisujcie sie dolnoślązaczki- zawsze to blizej, moze ci sami lekarze, i
mozliwe spotkania nie tylko przez monitor zapraszam.
Obserwuj wątek
    • pkaneta Re: Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska? 31.01.05, 09:13
      Oczywiście Ciuforku że się dopisuję!! W moim przypadku starań ciąg dalszy. A
      tak przy okazji - widziałam zdjęcia Twojego synusia - jest słodziutki i
      śliczniutki. Gratuluję smile)I oczywiście pozdrawiam.
      • ciuforek Re: Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska? 31.01.05, 10:06
        pkanetko dziekuję na ciebie zawsze ,mozna
        liczyc
        -
    • ania239 Re: Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska? 01.02.05, 10:15
      Cześć,
      jestem nowa na forum i wlasnie będę zaczynała starania, tylko mam jedną obawę.
      Czy będę wstanie zapewnic mu dobre warunki, chodzi o sytuację materialną. mój
      mąż zarabia njniższą a ja jeszcze mniej, bo pracuję na 3/4 etatu. proszę
      rozwiejcie moje wąpliwości. Ja marzę o tej dzidzi jak o niczym na świecie, ale
      nie wiem co robić.

      ania
      • ania239 Re: Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska? 01.02.05, 10:16
        a i skąd jesteście dokładnie??

        ania
        • pkaneta Re: Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska? 01.02.05, 12:28
          Aniu nigdy nie ma najlepszej chwili na powiększenie rodziny - zawsze jest
          jakieś "ale". Dziecku najbardziej potrzebna jest kochająca i wspierająca
          rodzinka. Nie przeczę - pieniądze też są ważne, ale nie mogą być najważniejsze.
          Ja staram się już czwarty cykl o maleństwo - mam nadzieję że niedługo się
          doczekam. Mieszkam i pracuję w Jeleniej Górze. A Ty?? Głowa do góry. Myśl
          pozytywnie a napewno wszystko będzie ok. I odzywaj się. Na dziewczyny z forum
          zawsze można liczyć - pamiętaj o tym. A w grupie zawsze raźniej i łatwiej
          znaleźć jakieś rozwiązanie nawet dla najtrudniejszego problemu. Gorąco
          pozdrawiam
        • ania239 Re: Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska? 01.02.05, 12:57
          ja jestem ze Świdnicy

          pozdrawiam ania
          • ciuforek Re: Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska? 01.02.05, 22:09
            Abyśmy lepiej sie poznały proponuje taki schemat:
            1. Ciuforek- Kasia- Jawor- 23 lata- 1 dziecko- synek- i sie staram o drugie!
            2. Pkanetko wpisz się,
            3. Reno 78 wpisz się;
            4. Ania 239 wpisz sie;
            pozdrawiam was serdecznie.
            • reno78 Re: Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska? 01.02.05, 23:00
              ciuforek napisała:
              Abyśmy lepiej sie poznały proponuje taki schemat:
              1. Ciuforek- Kasia- Jawor- 23 lata- 1 dziecko- synek- i sie staram o drugie!
              2. Pkanetko wpisz się,
              3. Reno 78 - Renata - Zgorzelec - 27 lat - staram się o pierwsze
              4. Ania 239 wpisz sie;
              pozdrawiam was serdecznie.

              • pkaneta Re: Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska? 02.02.05, 08:35
                Dopisuję się

                > ciuforek napisała:
                > Abyśmy lepiej sie poznały proponuje taki schemat:
                > 1. Ciuforek- Kasia- Jawor- 23 lata- 1 dziecko- synek- i sie staram o drugie!
                > 2. Pkaneta- Aneta- Jelenia Góra- 31 lat- 1 dziecko- córeczka- też staram się
                o drugie
                > 3. Reno 78 - Renata - Zgorzelec - 27 lat - staram się o pierwsze
                > 4. Ania 239 wpisz sie;
                > pozdrawiam was serdecznie.
                >
                • ania239 Re: Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska? 02.02.05, 15:27
                  ja tez się wpiszę:

                  > > Abyśmy lepiej sie poznały proponuje taki schemat:
                  > > 1. Ciuforek- Kasia- Jawor- 23 lata- 1 dziecko- synek- i sie staram o dru
                  > gie!
                  > > 2. Pkaneta- Aneta- Jelenia Góra- 31 lat- 1 dziecko- córeczka- też staram
                  > się
                  > o drugie
                  > > 3. Reno 78 - Renata - Zgorzelec - 27 lat - staram się o pierwsze
                  > > 4. Ania 239 - Ania - Świdnica - 23lata - będę starać się o pierwsze ale za
                  jakiś miesiąc
                  > > pozdrawiam was serdecznie.
            • pkaneta Re: Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska? 02.02.05, 08:33
              Ok, dopisuję się smile

              > Abyśmy lepiej sie poznały proponuje taki schemat:
              > 1. Ciuforek- Kasia- Jawor- 23 lata- 1 dziecko- synek- i sie staram o drugie!
              > 2. Pkaneta- Jelenia Góra- 31 lat sad- 1 dziecko- córeczka- i się też staram
              o drugie
              > 3. Reno 78 wpisz się;
              > 4. Ania 239 wpisz sie;
              > pozdrawiam was serdecznie.
              >
              • pkaneta Re: Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska? 02.02.05, 08:34
                Sorki Reno - ominęłam Ciebie sad Wiesz, to ten wiek winkJuż mi się na oczy rzuca -
                wpisuję jeszcze raz
    • reno78 Re: Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska? 01.02.05, 12:53
      Witam i pozdrawiam ze Zgorzelca.
      Renata.
      • martuniunia1 Re: Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska? 10.02.05, 12:21
        Witam, tu Marta 27 z Wroclawia, staram sie o pierwsze.... Polecam Dr Malgorzate
        Pawelec -adiunkta z II Kliniki we Wroclawiu przy ul. Chalbinskiego, jest
        swietna!!!
        • xaga Re: Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska? 10.02.05, 12:49
          Hej Marta. Ja tez jestem z Wrocławia i też mam 27 lat i tez staram się o
          pierwszesmile Jakbyś chciała pogadać to mój numer gg 2339750. Nie mogę zabardzo
          pisac na forum. pozdrawiam
          • ciuforek Re: Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska? 12.02.05, 22:16
            czesc dziewczeta co porabiacie. jakos tak tu cicho. odezwijcie sie cos
            troszeczku. kasia
          • jo26 Re: Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska? 16.02.05, 14:31
            Witajcie dziewczyny,
            Mam na imię Asia-26 lat- Legnica
            Staram sie do dziecko w sumie to juz z rok
            Z przerwą, gdyż 07-10-2004 roku poroniłam swoja dzidzie w 6-7 tygodniu.
            i teraz od trzech miesiecy ponownie, ale niestety nic poza rozregulowanym
            organizmem nie osiągnełam.
            Poszukuje dobrego lekarza najlepiej w Legnicy. Ja wczesniej leczyłam sie w
            Jaworze u doktór Kielar - Mielczarek, lecz niestety zawiodłam sie na niej, po
            poronieniu nie dostałam nawet antybiotyków, co pozniej przypłaciłam zapaleniem
            przydatków.Ale ma ona dobre opinie wsród dziewczyn musze przyznac jest rozsądna
            kobietą i z doświadczeniem, jeddnak w moim przypadku sie nie sprawdziła. sad
            Moze któras zna jakiegos dobrego lekarza w Legnicy, oprócz CZeszejko -
            Sochackiej to tez dobry lekarz, ale jak sama mi stwierdziła juz od ciężarnych.
            Pozdrawiam was wszystkie,
            Całuski
            • ciuforek Re: Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska? 16.02.05, 22:08
              cześć asia jesteś z Jawora? jeśli masz zcas i uda ci sie mnie złapać to napisz
              na gg. mój numer to:3514670
            • bach28 Re Legnica 22.02.05, 19:37
              CZeść jestem Baśka mam 28 lat i 3 letniego synka. Niedawnno zaczeliśmy z mężem
              starania o kolejengo dzidziusia, nietety nie udało się. To była martwa ciąża.
              Od zabiegu minęło ponad 2 m-ce i myślę o kolejnej próbie. Jestem z Legnicy. Jo
              26 Napisz proszę kiedy zaczynasz kolejne starania. Co do lek ja od wielu lat
              chodziłam do A. Jędzrzejczyk- Musiak, ale do tej pory nie miałam większych
              problemów, samo zaś poronienie i jej podejście jest dla mnie nieciekawe. Na
              konsultacjach byłam u Wojtasiak - Zawadzkiej słyszałam dużo dobrych opinii na
              jej temat. Ogólnie wizyta ok dokładnie zbadała ale dość dużo zaplacilam za
              wizytę.
              Napisz proszę jakie są Twoje doswiadczenia z ginami po poronieniu ich teorie
              itp.
              Pozdrawiam B


              • ciuforek Re: Re Legnica 22.02.05, 19:49
                bach zapraszam wieczorkiem około 21 na gg mój numer 3514670. kasia
                • bach28 Do ciuforka 23.02.05, 19:50
                  Bardzo Ci dziękuję ale niestety nie mogę. Wieczorem to ja tylko na 5 minutek na
                  forum.
                  Ale dzięki serdeczne pozdrawiam Baśka
    • pkaneta Re: Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska? 17.02.05, 09:01
      Kochany Ciuforku - i inne dolnoślązaczki. No niestety - od dzisiaj zaczynam 6
      cykl starań o swoją fasolinkę- mam nadzieję że tym razem szczęście mi dopisze.
      Już za kilka dni zamówię teściki u Ewci, będę mierzyć temperaturkę i badać
      śluzik - kiedyś wreszcie musi się udać. Mam też pytanko - czy są może tutaj
      jakieś dziewczynki z Jeleniej Góry?? Czekam na info. I serdecznie pozdrawiam
      • sulia Re: Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska? 22.02.05, 09:17
        Cześć Pkaneto, ja co prawda nie jestem z Jeleniej ale niedaleko Ciebie -
        mieszkam w SZklarskiej Porębie.Jestem w trakcie 5 cyklu starań, mam nadzieję,
        że w końcu doczekamy się z moim ukochanym na wymarzoną fasolkę.
        Napisz, czy w jeleniej jest jakiś lekarz, który specjalizuje się w takich
        problemach, czy chodzisz do zwykłego ginka?
        Pozdrawiam Ania
        • pkaneta Re: Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska? 22.02.05, 09:45
          Bardzo się cieszę że się odezwałaś. Mieszkamy niedaleko siebie i bardzo ale to
          bardzo polecam Ci doktora Błażko. On pomógł mi bardzo przy pierwszej ciąży i
          wcześniej. Jest super specjalistą i bardzo wielu kobietom już pomógł. Najlepiej
          o tym świadczą pielgrzymki kobitek do jego gabinetu. Przyjmuje dwa razy w
          tygodniu- bodajże w środy i piątki. A godziny przyjęć to 16-18 - ale to tylko
          teoria. Zawsze przyjmuje od 14 - aż do ostatniej pacjentki - co przeważnie daje
          godzinę 23. Jest naprawdę wspaniały. Przyjmuje na ulicy Studenckiej 11 -
          niedaleko Akademii Ekonomicznej.Jeśli będziesz chciała to dam Ci jego telefon.
          Napisz coś o sobie. Pozdrawiam. Aneta
          • sulia Re: Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska? 22.02.05, 10:38
            Anetko, ja chodzę do ginka w szklarskiej i jak na razie widzę, że bardzo się
            stara, ale może trzeba będzie udać się na konsultację - to mam już namiar na
            kogoś wiarygodnego w jeleniej.
            Mam coś napisać o sobie, hmm - mam już dwie córki 18 i 17 lat, sama w
            pażdzierniku kończę 35, a w tamtym roku dopadła mnie niespotykana miłość
            (ojciec moich cóek nie żyje)planujemy we wrześniu ślub a już od jakiegoś czasu
            staramy się o dzidziusia.Po latach brania anty nie miałam jajeczkowania, jestem
            więc na clo,mój ukochany też się zbadał (on nie ma dzieci) i u niego wszystko
            ok.Teraz jak nic nie wyjdzie to chyba będę badała sobie drożność jajowodów -
            wiesz ze względu na wiek to nie mamy za dużo czasu na czekanie, trzeba działać.
            Pozdrawiam Ania
            • pkaneta Re: Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska? 22.02.05, 10:52
              To narazie trzymam z całych sił kciuki za Ciebie. Napewno Wam się uda i
              niedługo będziecie się cieszyć maleństwem. W razie czego naprawdę warto nawet
              dla samych konsultacji spotkać się z innym lekarzem. Ja właśnie rozpoczęłam 6
              cykl starań - i cały czas mam nadzieję. Mam już jedną córcię - właśnie kończy 6
              lat i bardzo by chciała już mieć rodzeństwo. To trzymajmy się razej - w grupie
              jest zawsze raźniej. Życzę Ci powodzenia. Aneta
    • ciapek7 Re: Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska? 22.02.05, 19:46
      jestem monia, 33 lata, z wrocka, staram się regularnie , pzreplatając badaniami
      od ponad roku w przychodni mediconcept u dra Jarosza, jest też ktoś , kto tam
      chodzi ?
      • jo26 Do bach28 23.02.05, 09:25
        Droga Basiu, ja niestety po swoim poronieniu tez nie mam zbyt dobrych wspomnien.
        Po tym jak zostałam w szpitalu potraktowana i po prostu z krwawieniem mnie nie
        przyjeli bo nikomu nie chciało sie mnie zbadac i po prostu kazali mi isc
        najpierw po skierowanie do swojego lekarza. Ja swoje poronienie przeszłam w
        domu i nie miałam czyszczonej macicy, bo sama sie dobrze wyczysciła.
        Co do lekarzy to byłam raz u doktor Jedrzejczyk-Musiak, wrazenie takie sobie,
        ale musze isc jeszcze raz bo chce zbadac hormony. Ogólnie zawsze jezdziłam do
        Jawora do lekarza do doktor Kielar-Mielczarek, naprawde godna polecenia, na kase
        chorych ale porzadna babka.(no moze cos tam u mnie przeoczyła z tymi
        antybiotykami, ale mimo wszystko jest najlepszym lekarza którego znam) Jednak po
        poronieniu, kiedy akurat to sie stało to ona nie przyjmoowała stwierdziłam ze
        lekarz musi byc na miejcu.
        Ostatnio byłam na wizycie prywatnej u doktor Sosnowska-Raczkowiak 60 z ł wizyta,
        fakt dobry lekarz odpowie na wszystkie pytania wytłumaczy, no ale w gabin na
        izerskiej nawe nie ma USG, to dla mnie bezensu płacic za wizyte i nawet usg nie ma.
        Słyszałam wiele dobrego na temat Iwaszko-Prawda, przyjmuje tez pannstwowo, wiec
        chyba sie do niej wybiore, jak cos to dam ci znac co i jak.
        My staramy sie po poronieniu 3 cykl, jednak teraz mój mąż wyjechał wiec
        zawieszamy staranie na 6 mies. Powiem ci basiu ze od kiedy zaczelismy starania
        po poronieniu moj organizm oszalał mam okres 2 razy w miesiacu, jakies plamienia
        zamiast @ nie wiem co sie dzieje chyba to hormony. Wiec moze i dobrze ze mamy
        przerwe.Ale po prostu te trzy miesiace wszystko liczyłam obserwowałam i nici z tego.
        Jak masz ochote to dawaj mi znac co i jak z twoimi staraniami, a moze znajdziesz
        jakiegos dobrego lekarza.
        POzdrawiam serdecznie
        Asia
        • zebra51 Legnica i okolice 23.02.05, 09:55
          Cześć kobietki! Jestem z Jawora, ale na razie mieszkam we Wrocławiu i tu chodzę
          do lekarza. Udało mi się zajść w ciążę praktycznie za pierwszym podejściem
          (codzienne "próby" między 9 a 13 dc). Mam do Was pytanie, czy szpital w Legnicy
          jest godny polecenia, czy są tam jakieś dobre położne? zamierzam przenieść się
          na końcówkę ciąży do Jawora i nie wiem gdzie rodzić sad
          Kasiu do którego lekarza chodzisz w Jaworze?
          • bach28 Re: Legnica i okolice 23.02.05, 19:47
            Witaj. Ja jestem z L-cy i mam 3 letniego synka. Rodziłam też w tutejszym
            szpitalu. Z moich wspomnień nie jest tak źle ale wszystko napewno zależy od
            zmiany na jaką trafisz. Ja rodziłam w tyg rano więc było dużo lekarzy i
            położnych itp. myślę że warto jest rodzić z kimś mężem, partnerem, mamą,
            siostrą itp. Mój mąż był przy porodzie cały czas i myślę że pewnie też dlatego
            było w porządku. Położne były miłe pomagały, po urodzeniu synkiem zajął się mąż
            niespuszczając go z oka nawet na sekundę podczas wszystkich zabiegów itp.
            Poza tym moja ginka prowadząca też pracowała w szpitalu i personel też inaczej
            do takiej pacjentki podchodzi (niestety). Gorzej wydaje mi się że było na
            połozniczym tamtejsza opieka jest już wg mnie mniej przyjemna a wydawałoby się
            że to czysta radośc zajmować się maleńkimi nowonarodzonymi szkrabami.
            Życzę powodzenia i pozdrawiam gorąco Baśka.
        • bach28 Re: Do jo26 23.02.05, 19:38
          Witaj. Moje doświadczenia ze szpitalem nie są aż tak tragiczne. Bardzo Ci
          współczuję bo samo poronienie to ogromny stres a jak do tego dochodzi jeszcze
          fatalna opieka medyczna to można się nieźle podłamać. Ja nie poroniłam sama
          miałam zabieg a skierowała mnie na niego właśnie doktor Jedrzjczyk. Ja już mam
          3 letniego synka,1a ciąża była właśnie przez nią prowadzona właściwie bez
          większych problemów, więc nawet przez myśl mi nie przyszło że tym razem skończy
          się to tragedią. Nie spodobało mi się głównie to że po zabiegu gdy chciałam się
          do niej zarejestrować na badanie to ona mi powiedziała że właściwie to nie
          muszę się badać i standardowo że niepotrzebne żadne doodatkowe wyniki nawet
          głupi mocz czy krew nie wspominając o toxo itp.Dlatego też postanowiłam iść na
          kosultację do kogoś innego i polecono mi doktor Wojtasiak-Zawadzką. Ona nie
          jest z L-cy pracuje w lubińskiej Feminie a tu przyjmuje 2 razy w tyg, ma usg
          zbadała mnie dość dokładnie wysłuchała poradziła żebym sobie zrobiła jednak
          jakieś badania nawet dla spokoju ducha zapłaciłam 80zł. Co do doktor Iwaszko-
          Prawdy też słyszałam dobre opinie i ona przyjmuje chyba na Piekarskiej można
          się wybrać i spróbować. Powiedz mi jeszcze Asiu jakie robiłaś badania dokładnie
          włącznie z hormonami. Co do prób to wiesz że im bardziej się chce tym gorzej
          wychodzi więc myśle że to nawet lepiej że narazie macie przerwę odpoczniesz
          trochę fizycznie i psychicznie a potem napewno się uda.
          Odezwj się pozdrawiam cię gorąco Baśka.
          • jo26 Re: Do bach28 24.02.05, 09:12
            Witaj Basiu,

            Wiem wiem masz racje z tymi próbami przez te 3 miesiące mój organizm oszalał po
            prostu wszystko mi sie poprzestawiało a i tak z dzidzi nici. I teraz mam 6
            misiecy na to zeby odpoczac psychicznie i przedewszystkim doprowadzic go do
            stanu uzyteczności.

            Mi tez moja doktor powiedziała ze nic nie trzeba sie badac. Jednak ja uwazałam
            całkiem innaczej. I wiem niestety to kosztowne ale postanowiłam zrobic sobie
            badania. na toxo okazało sie ze byłam chora i obecnie wytwarzam przeciwciała na
            ta chorobe, ale czy była to przyczyna to trudno powiedziec. Pozniej zrobiłam
            sobie na chlamydie bo to tez dziadostwo, ale ze ciezko jest w Legnicy zrobic
            wymaz z szyjki na chlamydie to zrobiłam sobie z krwi w szpitalu koszt około 70
            zł wyszło ze nie miałam i nie mam.Jako ze to moja pierwsza ciaza zrobiłam grupe
            krwi,jest ok nie ma konfliktu.
            Nastepnie TSH to ten hormon tarczycy, ale to juz "wyzebrałam" u lekarza
            ogólnego. Tez nie wyszedł za ciekawie bo w najnizej normie.
            Pozatym gdybym nie zronbiła standardowych badan moczu nie wiedziałabym ze po tym
            poronieniu (bo lekarka zapomniała mi przepiasc antybiotyków) jak dostałam
            zapalenia jajników poszło mi na cewke moczkowa i ciagle mam krew w moczu
            najprawdopodonbniej jest to albo cos z cewka moczowa albo z nerkami. Ale to juz
            lecze teraz u lekarza ogólnego, bo moja gin stwierdziła ze teraz to juz nie jej
            działaka. Najprawdopodbniej mam jakies bakterie bo wiesz z układu rozdrodczego
            do układu moczowego to naprawde niedługa droga.
            I tak to u mnie jest , niestety samo poronienie było koszmarem, ale to co teraz
            sie dzieje ze mna p[rzechodzi ludzkie pojecie.
            Mam @ co 2 tygodnie, jakies plamienia. Zamiast normalnej @ 5 dniowej mam 2
            dniowe plamienia niesamowite bóle jajników i w ogóle.Najprawdopodbniej bede
            musiała wziasc jakies hormony zeby to wyleczyc, ale pewnie zanim zaczne sie
            leczyc powinnam zmierzyc poziom wszystkich hormonów i tak sie zastanawiam czy ta
            jeddrzejczyk mi da skierowanie czy znowu bede musiała sama je robic.
            Mój mąż wyjechał na pół roku do Iraku wiec mój sters sie jeszcze podwaja.
            pilnuj żeby u ciebie nie doszło do zapalenia przydatków bo to naprawde pozniej
            stwarza problemy. Nie wiem czy kiedys to przeszłaś. U mnie było tak że w czasie
            stosunku bardzo mnie bolało, czasmi mnie tak jakby swedziały i kuły, i przy
            badaniu ginekologicznym myslałam ze padne na fotelu z bólu.Jakby nie daj boze
            cos sie takiego u ciebie pojawiło od razu pedz do lekarza.
            Jutro ide do Jedrzejczak wiec dam ci znac co i jak. Mam znajomą położna i ona
            mówi ze z Jedrzejczak jest róznie niektórym mogła innym nie dała rady pomóc.
            Natomiast mówi ze jest naprawde dobra w badaniu USG to znaczy ze dobrze
            odczytuje to co zobaczy.
            POzdrawiam cie serdecznie i ciepło i jeszcze sie odezwe co mi tam ona jutro powie.
            Pa,pa
            Asia
            • bach28 Re: Do jo26 24.02.05, 12:46
              Hej. Ja brałam 2 razy antybiotyk po zabiegu. Jeden przepisany przez lekarza w
              szpitalu, ale po nim miałam jeszcze straszne bóle brzucha, więc Jędrzejczykowa
              przepisała mi jeszcze jeden i czopki waśnie na przydatki. Po tym mi przeszło.
              Co do badań to te zwykłe zrobiłam sobie sama, przymierzam się do toxo ale to
              znowu kasa konkretna no i może coś uda mi się tak jak i Tobie wyzebrać u
              ogólnego. Ja do Jędzej. wybieram się 7 marca. Zeby się zbadać ale też po
              szczegóły dotyczące mojego dzidziusia, który to był tydzień itp. bo nic z
              tamtego okresu nie pamiętam. Teraz juz w miarę mogę na ten temat rozmawiać i
              chcę usłyszeć szczegóły. Napisz co tam ona Ci powiedziała ciekawego, trzymam
              kciuki.
              Pozdrawiam gorąco Baśka
    • kriepka Re: Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska? 27.02.05, 20:27
      witam, ja tez jestem tu nowa. ania_26_wrocław_staram sie o pierwsze. staramy
      sie juz pol roku, ale przy ostatnuim cyklu 90-dniowym to mega trudne. pewnie po
      6 latach pigulek takie numery... gdybym wiedziala wczesniej ze tak to moze
      wygladac. zaluje ze nie zaliczylam jakiejs wpadki na studiach smile ciezko byc
      perfekcjonistka, ktorej zawsze wszystko wychodzi. a tu, trzeba miec duzo pokory
      i cierpliwosci... a ja nie jestem cierpliwa, szczegolnie ze trzy z moich
      kolezanek juz czekaja (4mc i 2X3mc)... jak ja im zazdroszcze. no nic... robie
      badanka i moze w miedzyczasie co sie uda ... smile
      fluidki dla wszystkich starajacych sie!
      • ciapek7 Re: Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska? 27.02.05, 21:01
        cześć Aniu, ja wpisałam się parę dni temu,jestem z wrocka, mam 33 lata,
        starania trwają ponad rok, leczę się w Mediconcepcie, a Ty ... ?
        • jo26 Re: do Bach 28.02.05, 09:46
          Witaj Basiu,

          No cóż piatkowa wizyta nie dała mi żadnych konkretnych odpowiedzi, niestety,
          Otóż pani Jedzrzejczak była tak zmeczona i zblazowana, że az mi sie odechciało
          wszystkiego, jak na nia popatrzyłam.
          Dałam jej moje wyniki na toxo a ona mi na to po co pani to zrobiła, to bezsensu
          a ja jej na to ze przeciez gdyby sie okazało że obecnie choruje to przeciez
          trzeba sie leczyc a ona mi na to że jak długo jest lekarzem to nie było jeszcze
          u niej kobity która była by chora.
          pozniej przedstawiłam jej problem swój no dla mnie ogromny, a ona ze czasami tak
          jest zrobiła mi usg i powiedziała ze trzeba brac leki.
          Delikatnie powiedziałam jej ze moze przed lekami to sprawdzic poziom hormnów a
          ona a ma pani tyle pieniedzy. Wiec juz sie wkurzyłam i powiedziałam jej ze ona
          mi nie płaci za te badania tylko panstwo na które ja regularnie płace ze swojej
          pensji. No i troche ja rozruszałam, wiec uderzyłysmy w dyskusje. Finał był taki
          ze przepisała mi 3 rodzaje leków i powiedziała ze po nich wszystko powinno sie
          unormowac jak nie to mam przyjsc po 3 miesiacach i wtedy da mi skierowanie.
          Ale wiesz co chyba powróce do tej swojej lekarki z Jawora, ona jedan jest
          najlepsza z tych wszystkich zawsze potrafi mi wszystko wytłumaczyc. To takie
          głupie uczucie idziesz do lekarza a ona na dzien dobry mówi ze jest zmeczona.
          No i tak to jest zobaczymy jak to bedzie z nami
          Pozdrawiam i przesyłam całuski pa,pa
          ASia
          • bach28 Re: do jo26 28.02.05, 19:39
            Hej! niestety jak przyjmowała prywatnie to jakoś bardziej wykazywała chęć do
            pracy od kiedy przyjmuje an KasęCH faktycznie ma kupę pacjentek no ale mogła
            sie tego spodziewać. Też zauważyłam różnicę w jej zachowaniu od kiedy przyjmuje
            w szpitalu.
            Ja teraz intensywnie poszukuję pracy i mój system nerwowy jest w strzępach.
            Facet- pracodawca, każe mi jechać jutro do Wrocławia i w ten sam dzień
            wieczorem do W-wy na 3 dni na jakieś durne szkolenia a ja nie wiem nawet za ile
            będę tam pracować. Nie mam co zrobić z dzieckiem ale kogo to obchodzi mam na to
            1 dzień i nic mi się nie chce tylko wyć.
            Pa Baska



            • jo26 Re: do jbach28 01.03.05, 10:13
              Witaj,

              Bidulka ty jestes, ale teraz ci pracodawcy są, robia sobie z człowiekiem co
              chcą, i ogólnie maja ludzi daleko w d...........
              Ja pracuje juz dobre 4 lata w jednej firmie przez cztery lata zarabiam tyle samo
              650 zł netto i ciagle słysze ze moi szefowie o mnie pamietaja ze jak beda
              podwyzki to napewno dostane, natomiast wszysce faceci którzy ze mną pracuja juz
              dostali po 2 a ja zadnej bo dla mnie nie ma pieniedzy, że juz nie wspomne o
              innych aspektach dyskryminacji.
              Ale jak to moj szef powiedzial trzeba sie cieszyc ze jest praca.
              ale dobra mniejsza z tym.
              Moze zanim zaczniej jezdzic szkolic sie i wydawac na to kase to najpierw popros
              o umowe którą dostaniesz po szkoleniu tak zeby ja obejzec. No inie wygłupiaj sie
              ale spytaj o warunki zatrudnienia i o płace to naprawde nic wstydliwego.
              POzdrawiam i trzymaj sie ciepłu,
              i nie daj sie
              ASia
              • bach28 Re: do jo 03.03.05, 20:42
                Hej!
                No jeżdzę na szkolenia ale na szczęście do Jeleniej i jutro to może ostatni
                raz. W sumie warunki takie sobie ale nie mogę zrezygnować bo zjedzą mnie
                wyrzuty sumienia. Szef nawet fajny "ludzki" za to żonka strasznie toksyczna
                istota. Strasznie tęsknie za moim Domelkiem bo to nasze takie pierwsze
                rozstanie od jego urodzenia ale pociesza mnie to że on nie rozpacza jak
                wychodzę z domu. Niedługo ma 3 urodzinki i jak patrzę na niego to jestem w
                szoku że czas tak szybko leci (po sobie tego nie widzę ha ha ha). Będe pracować
                w puncie Plusa w Carefurze więc jeśli kiedyś przechodziłabyś przypadkiem to
                wstąp na bliższe poznanie.zapraszam
                W poniedziałek zawitam u Jedrzejczykowej dam znać jak u mnie poszła wizyta.
                Pa Baśka
                • jo26 Re: do bach 04.03.05, 08:50
                  Witaj,

                  Szkol sie szkol moja droga, widze ze cerofur robi furrore, ja tez złozyłam tam
                  podanie, no ale cóz nie zechcieli mnie, bo obecnie mam powyzej uszu swojej
                  obecnej pracy.
                  Pewnie ze jak tylko bede miała chwilke to wpadne tam na blizsze zapoznanie..W
                  centrum Plus Gsm, tak?
                  chyba nie ma sensu zebys wyjezdzała do Jedrzejczykowej z jakimis badaniami, ona
                  mnie do siebie zraziła, szczególnie ze po tych jej tabletkach czuje sie
                  fatalnie, wiem ze to nie jej wina, bo kazdy organizm reaguje innaczej, ale chyba
                  mnie poo prostu źle zdiagnozowała.
                  Pozdrawiam
                  Daj znac jak tam u lekarza, a tak apropo to sobie dziasiaj wyliczyłam ze włąsnie
                  byłabym w 7 miesiacu ciąży, przykre to jakos dla mnie.
                  Jeszcze raz pozdrawiam
                  ASia
                  • bach28 Re: do jo 06.03.05, 11:04
                    Powiem Ci że u mnie jak zwykle pod górkę jak od od pół roku non stop. Praca
                    jeszcze nie do końca moja bo nie mam umowy a już mi się nie chce. Nie mam co
                    zrobić z moim synkiem (mojej mamy tu nie ma a teściowie niechętni). Praca
                    zapowiada się upiornie bo przez pierwszy okres non stop czyli od 7-22
                    porażka.Żoneczka szefa juz mi działa na nerwy i już ścieła się z nia ta moja
                    koleżanka z którą ja będę pracować i która mnie poleciła. Ja już pracowałam
                    kiedyś w takim punkcie więc wiem jak to wygląda,najchętniej rzuciłabym to w
                    cholerę. Poza tym ciągle myśle o kolejnym dziecku odliczam kolejne cykle i tak
                    naprawdę to o tym marzę i już bym chciała próbować, a praca mi to uniemozliwia.
                    Mam doła takiego jak wielki kanion. Co do poronionej ciąży doskonale wiem co
                    czujesz. Ja też co jakiś czas myślę o tym który to byłby miesiąc i jaka byłabym
                    szczęśliwa, frustracja jest tym większa że widzę co jakiś czas znajome z
                    widzenia mamusie takie wiesz że spacerów w parku (mamy dzieci w tym samym wieku)
                    itp., które są właśnie w kolejnej ciąży. Strasznie mi żal. Niby czas leczy rany
                    i może faktycznie boli mniej ale..................................
                    Pozdrawiam Baśka.
                    • jo26 Re: do bach28 08.03.05, 10:02
                      witaj,

                      Oj widze humor nie bardzo dopisuje, to tak samo jak u mnie.
                      Mnie moja obecna praca meczy bardziej niz mozna sobie wyobrazić, po prostu jak
                      mam rano wstac i tam isc to az mi sie ż....... chce. PO prostu nie wiem ile
                      jeszcze siły bede miała. Chodze tutaj tylko z tego powodu ze moze jak w koncu
                      uda mi sie zajsc w ciaze to bede miała chociaz jakies swiadczenia.
                      No własnie druga kwestia........... kolezanki.... ja akurat mam albo juz z
                      duzymi dzieciaczkami albo co druga która spotykam juz z wielkim brzuchem i
                      ciagłe pytania a Wy kiedy............. znowu ż....... mi sie chce na takie
                      pytania. I tak powiem szczerze omijam je wielkim łukiem bo nie chce byc nie miła
                      bo to nie jest w mojej naturze, ale jakos samo tak wychodzi ....... bo po prostu
                      zła jestem nma swój los..........
                      A do tego wszystkiego ta ciągła zima i znowu ż...... sie chce.
                      Moze jak wiosna przyjdzie to nam sie jakos te marne humory poprawia, co?
                      Jestem przekonana ze moze (no chociaz u mnie to przynajmniej za 7 miesięcy) ale
                      podejde tam do ciebie do pracy i powiem udało sie , a wtedy ty wychylisz swój
                      brzusio i powiesz nooooooooo........... mi też.
                      A tak na poważnie to moze i dobrze ze pojdziesz do pracy, bo wtedy człowiek ma
                      mniej czaasu na ciagłe dołowanie sie to i moze z ciaza bedzie łatwiej.
                      Mam nadzieje że jakos uda ci sie rozwiązać problem opieki z twoim synkiem.
                      Jak masz tylko ochote to pisz do mnie, ale moze lepiej na adres aow@interia.pl
                      pozdrawiam i aby do wiosny
                      ASIa
                      • bach28 Re: do jo26 11.03.05, 20:51
                        Hej co tam u Ciebie pisałam na poczte mam nadzieję że odebrałaś mój adres
                        maribas@wp.pl
                        pa
        • kriepka Re: Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska? 12.03.05, 11:45
          witam! hmm, na razie to nie wiem czy mozna to juz nazwac leczenem. leczenie
          kojarzy mi sie jakos tak negatywnie. zrobilam badania hormonow i wyszlo ze mam
          olbrzymia prolaktyne i malo progesteronku, wiec na razie biore bromergon na
          obnizenie tego pierwszego i luteine na podwyzszenie drugiego. mam jedna
          zaprzyjazniona ginekolozke i pania endokrynolog z polecenia. mam nadzieje ze to
          wystarczy. marzy mi sie ciaza na poczatku lata... bez meczenia sie w upalach i
          z brzuszkiem pod cieplymi golfkami w zimie... smile ... rozmarzylam sie...
          a Ty? dlugo sie juz starasz? i jak oceniasz swoja kinike? ja slyszalam ze przy
          krzyckiej jest jakas sympatyczna klinika.
          tymczasem, zycze fasolkowych sukcesow!
          • ciapek7 Re: Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska? 12.03.05, 14:14
            witaj kriepka, a ja właśnie zobaczyłam wczoraj na teście 2 krechy smile jestem
            pacjentką dra Jarosza z przychodni przy Krzyckiej, starania trwały od roku,
            przeszłam przez wszystkie możliwe badania i lekarz dał mi 3 na działanie , no
            i ... udało mi się. Jednak od dzisiaj nocy dopadła mnie straszna biegunka,
            trwająca do teraz , co mnie oczywście zmartwilo, zadzwonilam do mojego gina,
            ponieważ jescze nie byłam u niego , a wizytę miałam na 5 kwietnia dopiero,
            pogratulował mi i kazał zjawić się w najbliższy wtorek, co troszke mnie
            uspokoiło, więc polecam Ci ten Mediconcept , może wiruski ciążowe są tam po
            prostu obecne ?
            • kriepka Re: Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska? 14.03.05, 00:58
              gratulacje!!!!! rewelka po prostu!
              nie przejmuj sie, ze zdrowkiem bedzie na pewno wszystko ok! ja wlasnie
              przechodze koszmarna grype, wiec na szczescie, w tym przypadku, dzidzi nie ma i
              moge sie spokojnie faszerowac lekami.
              hmmm, jak mi sie skonczy @ na pewno skocze do mediconceptu, tym bardziej ze mam
              bliziutko!
              pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz BAAAARDZO gratulje!!!!!!!!!!!!!!!!!
              tzrymaj(cie) sie zdrowo i dzielnie!
              • ciapek7 Re: Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska? 14.03.05, 12:41
                dziękuję smile już mi dzisiaj lepiej , no i byłam w pracy normalnie. A Tobie
                duuużo zdrowia i nie bierz żadnych świństw na bazie ibuprofenu ! A jak masz
                zamiar wybrać się do Mediconceptu, to rejestruj się już, bo najbliższe wolne
                terminy po 5 kwietnia ! Trzymaj się cieplutko !
                • bach28 Re: do jo 18.03.05, 20:18
                  Hej jak tam co słychać ja pracuję i nie mam siły ani czasu na nic więcej
                  porażka. Przyjechała do nan moja mama i pilnuje mojego Domelka-synka ale po
                  Swiętach jedzie i zacznie się dym. Przez jakis czas bolał mnie brzuch w dolnej
                  części martwiłam się i nawet wybierałam się do gina ale nie miałam fizycznie
                  jak przez tą pracę no przeszło mam nadzieję że to nic poważniejszego.Wizytę u
                  Jędzrz. przełożyłam oczywiście z braku czasu na 4 kwietnia. Odezwij się co u
                  Ciebie słychać
                  Pa Bach





    • diament79 Re: Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska? 07.04.05, 15:26
      Ja się staram. Aneta z JG smile Pozdrawiam wszystkie starające!
      • izapi Re: Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska? 11.04.05, 11:46
        Hej Dolnoślązaczkismile)Czy któraś rodziła (lub słyszała) o szpitalu w Lubaniu??
        Nie wiem czy to dobry szpital,a chodzę do lekarza stamtąd (dr Kukuła).Dajcie
        znąc proszę.Pozdrawiam
        • bania79 Wrocław 11.04.05, 11:58
          Ja też staram się z Wrocławia. Basia, 26 lat, pierwszy dzidziuś. Musimy się
          wspierać dziewczyny! Pozdrowienia...
        • pkaneta Re: Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska? 11.04.05, 12:41
          Moja bratowa też jest klientką doktora Kukuły i rodziła w Lubaniu. Miała
          cesarkę. Opiekę w szpitalu sobie chwaliła - lekarza też. Jak chcesz to dowiem
          się czegoś więcej?? Pozdrawiam. Aneta
    • izapi Szpital w Lubaniu! 11.04.05, 12:45
      Bardzo proszę o bliższe informacje na temat porodu w LubaniusmileJak tam jest,
      jaka opieka i w ogóle wszystko.Aaa i prosze też coś na temat dr Kukuły.Z góry
      dziekuje.Pozdrawiam serdecznie
      • izapi Re: Szpital w Lubaniu! 13.04.05, 07:38
        Pkaneto!Zapytałas kuzynki o szpital w Lubaniu?Czekam na informacjesmilePozdrówka i
        łaciata krówkawink
    • pkaneta Re: Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska? 14.04.05, 08:14
      Przepraszam że tak długo czekałaś na odpowiedź - nie mogłam się skontaktować z
      moją bratową. Udało mi się wczoraj wieczorkiem.
      I donoszę:
      Dr Kukuła jest bardzo miłym, przystępnym, rzeczowym i znającym się na swoim
      fachu lekarzem. Można go pytać o wszystko - odpowie na każde pytanie, rozwieje
      każdą wątpliwość - ale nie owija w tak zwaną bawełnę - "wali" prosto z mostu.
      Warto wybrać go sobie na lekarza prowadzącego bo cieszy się w szpitalu w
      Lubaniu olbrzymim autorytetem i dzięki temu jego pacjentki mają bardzo dobrze.

      A sam szpital jest bardzo przyjazny dla pacjentek. Opieka jest bardzo dobra -
      pracuje tam kadra z dawien dawna- bardzo pozytywnie podchodzą do pacjentek -
      zwłaszcza do pacjentek Dra Kukuły. Moja bratowa opiekę bardzo sobie chwaliła,
      atmosferę także. Tak że z czystym sumieniem za namową mojej bratowej polecam Ci
      zarówno Doktora Kukułę jak i szpital w Lubaniu. Pozdrowienia
      Aneta
      • izapi Re: Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska? 14.04.05, 08:43
        Bardzo Ci dziekujesmilePs.a byłoby za wiele jakbyś jeszcze zapytała bratowej co ze
        znieczuleniem podczas porodu?Robia zzo?Pozdrawiam
        • pkaneta Re: Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska? 14.04.05, 10:20
          Moja bratowa miała cesarkę - w znieczuleniu ogólnym. Nie potrafiła by mi na to
          pytanie odpowiedzieć. Pozdrawiam. Aneta
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka