gaga12
27.02.05, 23:46
witam,
po długiej, długiej przerwie wracam na forum. wprawdzie na inne bo wcześniej
byłam na "poronienie". no tak może najpierw krótka historia mojego
przypadku....w sierpniu 2004 poroniłam.....od stycznia znowu się staramy o
dzidziusia ale chyba cos jest nie tak. w styczniu miałam USG. pęcherzyk był i
pękł, w tym czasie ostro "pracowaliśmy" z mężem ale nic ię nie udało....w
lutym to samo. wiem, że to bardzo krótko dwa miesiące starań ale uierzcie, że
po tym co przeżyłam to zrobiłam bym wszystko żeby jak najszybciej nam się
udało. dlatego zwrcam sie do Was z prośbą o pomoc. co robić? zamówiłam już
testy owulacyjne, słyszałam też coś o ojeku z wisiołka, że poprawia śluz (no
właśnie mój śluz po zabiegu łyżeczkowania jest jakiś dziwny......nie taki jak
wcześniej, jest go mało i nie jest w czasie owulacji taki przejrzysty. więc
jaki jest ten olejek z wisiołka i jak go zażywać?
doradźcie coś proszę.....ja się strasznie martwie, że nam się nie uda..... :-
(((