sabi35
12.03.05, 12:16
Kochane dziewczyny,
przeczytałam sobie właśnie opinie na mój temat na pewnym wątku i muszę wam
powiedzieźć, że chciało mi się ... płakać. Zostałam uznana za wichrzycielkę,
nową co się wtrąca i nie wiem co jeszcze. Wcale nie miałam takiego zamiaru.
Starałam się wam pomagać, bo sama już bardzo dużo w życiu przeszłam i
doskonale was rozumiem. Nie jestem zazdrosna o żadną ciążę, wprost
przeciwnie, bardzo się cieszę i życzę wam wszystkim tylko dobrych rzeczy. Nie
mam nic do dziewczyn zaciążonych rozmawiających o swoich kłopotach i
radościach, kremach i wózkach. Nie wiedziałam, że są tu wątki, na których
wypowiadać się mogą tylko wtajemniczone dziewczyny. Dlatego pomyślałam, że
czas się pożegnać, nie chcę tutaj dalej psuć atmosfery. życzę wam wszystkiego
dobrego i trzymam kciuki za każdą z was. Pa