bzubza
10.08.05, 19:14
Kiedyś czytałam na forum o radjoscecie, który przyjmuje gdzieś na Śląsk(chyba
Świętochłowice), i że była u niego dziewczyna, która miała te same bieguny co
mąż no i dlatego nie mogła zajść w ciążę.
Dziś się dowiedziałam, że ja z mężem mamy te same bieguny (sprawdzała to moja
mama ze swoją koleżanką - cała historia do opowiadania). Może to fiksowanie,
ale zamierzam to sprawdzić i znależć radjoscetę, który te bieguny przestawi.
Może znacie jakiegoś dobrego radjoscetę? Proszę napiszcie!
Ps. U mnie wszystko ok, u męża nic, a tu cisza.