Dodaj do ulubionych

tempka mi urosła. O co chodzi?

11.05.06, 12:45
czegoś tu nie rozumiem. Znowu wink
Jestem w 29 dc. dzis powinna przyjść @. Od owu tempke miałam najpierw w
granicach 36,9, potem kilka dni 37,0-37,15, wczoraj w 28 dc spadła mi do
36,65, wiec zupełanie normalnie jak przed @. jak to jest mozliwe, że dzisiaj
rano skoczyła do 37,04???? Nie jestem przeziębiona, zmierzyłam o tej samej
porze, tym samym co zwykle termometrem, nie piłam wczoraj ani przedwczoraj i
tak samo sie wyspałam.
Obserwuj wątek
    • nihiru Re: tempka mi urosła. O co chodzi? 11.05.06, 12:48
      poczekaj do jutra - może jeżeli się tempka utrzyma to coś się dzieje, jeśli
      nie, to chyba tylko chwilowa anomalia, spowodowana kaprysami organizmu lub
      termometrusmile
      • mamamisi2 Re: tempka mi urosła. O co chodzi? 11.05.06, 13:26
        jeny,czekam na wiesci!!!!!!!!!!!!!!!!,a masz dodatkowe objawy?
        • sylvia_b Re: tempka mi urosła. O co chodzi? 11.05.06, 14:09
          Wiesz co, nie wiem jak Ci to powiedzieć, bo pewnie gdybym oczekiwała na ciążę,
          to wszystkie przypisywałabym tej, a tak przypisywałam je luteinie i zbliżającej
          się @.
          Cycki mam napuchniete i bolące bardziej niz zwykle (choć wczoraj to juz chyba
          troche wklęsły) i kilka dni po owu pulsował mi jajnik. Poza tym jestem bardzo
          senna, ale to u mnie akurat nic nowego wink
          Dzisiaj rano mnie przegoniło, ale wczoraj na kolację zjadłam puszke kukurydzy i
          ćwierc słoika marynowanych grzybków, więc to ewidentnie dlatego. Potem, jak juz
          dojechałam do pracy, a własciwie jak juz dojeżdżałam, to mnie okrutnie
          naciagało, ale to dlatego, że zobaczyłam tą tempke, potem mnie przegoniło, wiec
          to naciąganie tez juz jest naciągane. wink
          A wczoraj cały dzień było mi zimno, szczególnie wieczorem, kiedy przeleżałam
          cały wieczór pod kocem i nie pomagała nawet herbatka z malinami - ale to
          dlatego, że wymarzłam w pracy, a potem w drodze do domu wink)
          Więc jak sama widzisz żadnych szczególnych objawów poza brakiem @ (ale dzień
          się jeszcze nie skończył wink nie ma.
          W każdym razie jak zobaczyłam termomert, to mnie trzepnęło z wrażenia, bo
          spodziewałam się 36,6, a nie 37,04..
          • mamamisi2 Re: tempka mi urosła. O co chodzi? 11.05.06, 14:33
            no nie,Dziewczyno,to z Twojego powodu jestem bardziej nakręcona niz Ty,jak
            przeczytałam te twoje objawy,ale nic to napewno nam sie uda,a za CIEBIE trzymam
            kciuki bo jakieś takie mam ...przeczucia,tylu dziewczynom wychodziły testy
            dopiero parę dni po terminie,a temperatura ma prawo robic takie psikusy we
            wczesnej ciazy wszystko dopiero sie ustala,zatem czekamy....Magda.
            • sylvia_b Re: tempka mi urosła. O co chodzi? 11.05.06, 15:10
              Nieee, myślę, że to jednak spóźniająca się @. Nie przyszła rano, bo luteine
              brałam wieczorem. Aczkolwiek jak patrzę na to z drugiej strony to w zeszłym
              cyklu tez brałam wieczorem, a przyszła z samego rana (a właściwie jeszcze w
              nocy), a dwa temu brałam rano i przyszła dopiero ok 17:00 (Wtedy sie strasznie
              nakręciłam, bo myslałam, że to ciąża).
              W tym cyklu to nawet seksiku nie było w czasie owu. To jest po prostu jakis
              psikus. Może jestem przeziębiona,a tego nie czuję. Wątek założyłam, by się
              dowiedzieć czy to normalne, bo wiem, że przed @ zawsze spada.
              Jutro Ci napiszę, że przyszła @.
              • mamamisi2 Re: tempka mi urosła. O co chodzi? 12.05.06, 20:38
                hej,no i jak?
                • mamamisi2 Re: tempka mi urosła. O co chodzi? 14.05.06, 14:49
                  hej ,hej,czekam na wiesći -każde!podrówka,u mnie 9dc-męza nosi juz bezseksie-a
                  ja czekam na płodny sluz ze staraniami a tu ani widu ani słychu
                  • sylvia_b Re: tempka mi urosła. O co chodzi? 15.05.06, 09:49
                    No hej, hej!
                    Tak jak mówiłam - przyszła @. Ale nieźle mnie zestresowała, bo przyszła dopiero
                    około 21:00 w postaci czterech kropelek krwi. Bez bólu, nic. Dopiero w piatek
                    sie rozkreciła (wobec czego mam mega problem, bo nie wiem który dzień przyjąć
                    za pierwszy dzień cyklu - ten z plamieniem, czy dopiero ten z normalnym
                    krwawieniem). He, he i juz sie skończyła wink To była najkrótsza i najmniej
                    bolesna @ w moim życiu wink
                    • aneczka002 Re: tempka mi urosła. O co chodzi? 15.05.06, 10:22
                      hej Sylwkasmile
                      No tak to jest z ludzkim organizmem, ja tez nie plamiałm nigdy przed @, a w tym
                      cyklu pierwszym z duphastonem mialam takie plamienie a normlana krwawienie
                      dopiero w piątek przyszło.. i ja licze od piątku, nie wiem czy dobrze. Sylwia a
                      jak tam Twoje sprawy prywatnesmile nic nie zmieniło się w relacjach z byłym? Sorki
                      że pytam ale nic ostatnio nie mówiłaś albo ja nie doczytałą bo raczej miałam
                      troche "zakrętów" w ostatnim czasie... Pozdrawiam Cie. ANIA
                      • enno1 Re: tempka mi urosła. O co chodzi? 15.05.06, 10:57
                        Dobrze liczycie dziewczyny. Pierwszym dniem cyklu jest pierwszy dzień
                        krwawienia, nie plamienia. Ciągle trzymam za Was kciuki i pozdrawiam smile
                        • aneczka002 hej Dominiczko:) 15.05.06, 12:41
                          co u Ciebie jak się czujesz??smile Pozdrawiam Gorąco
                          • enno1 Re: hej Dominiczko:) 15.05.06, 14:48
                            U mnie wszystko w porządku. Tydzień temu zobaczyłam i usłyszałam serduszko.
                            Lekarz zapewnia, że jeśli będę leżeć i odpoczywać, to przy tych dawkach leków
                            nic złego nie powinno się stać. Chyba mu wierzę. Martwię się tylko, bo dopadło
                            mnie trzydniowe przeziębienie w zeszłym tygodniu. Mam nadzieję, że nie będzie
                            mieć to wpływu na ciążę. Chciałabym tylko, żeby ten I trymestr jak najszybciej
                            minął. Może wtedy będę spokojniejsza. Pozdrawiam Was i ciągle trzymam kciukii
                            czekam aż dołączycie do mnie i też dopadną Was dolegliwości ciążowe smile
                      • sylvia_b Re: tempka mi urosła. O co chodzi? 15.05.06, 12:14
                        Wiesz, z moim byłym mamy bardzo dobre relacje nawet teraz. Można powiedzieć, że
                        się przyjaźnimy. Może ja jestem głupia, bo każda rozsądna baba dałaby mu w ryja
                        i kazała zpierniczac gdzie pieprz rośnie, ale ja tak nie umiem. No cóż, ludzie
                        popełniają w życiu błędy i to czasem nawet bardzo poważne błędy. Myśle w tym
                        momencie zarówno o sobie, jak i o nim. I myślę, że sie jeszcze jakoś dogadamy.
                        Tym bardziej, że właśnie ustaliliśmy, że musimy w końcu usiąść i porządnie
                        pogadać.
                        Trzymaj kciukasy zatem!
                        • sylvia_b anneczka002 15.05.06, 12:16
                          To wyżej było oczywiście odpowiedzią na Twoje pytanie wink
                          • aneczka002 Re: anneczka002 15.05.06, 12:41
                            dziękismile No wiesz moim zdaniem to dobrze robisz, bo jak dwoje ludzi się
                            rozstaje to robi się to na pozoimie (choc nie wiem co było przyczyna waszego
                            rozstania). Wiesz ja ze swoim obecnym męzem też się rostałam kiedyś na pół
                            rokusmile czyli całkiem nie krótko i sądziłam że nie odbuduje się nic już z tego,
                            że "dwa razy nie wchodzi się w tą samą wode", ale nadszedł 27 lipca i zadzwonił
                            z życzeniami imieninowymi (a nie widzielismy sie przez te pół roku, tylko
                            czasem sms)zaprosiłam go na kawe, przyjechał...smile i już zostałsmile spojrzałam na
                            niego.. on zaczął skłądac mi życzenia.. pocałował w policzek.. jeden ..
                            drugi ... w ustasmile.. wyszlismy na spacer, długo rozmawialismy.. stwierdziliśmy
                            ze mimo wszystko dalej się kochamy i warto dać sobie drugą szansesmile bo po co
                            roztrząsać to co było, czuć nienawiść i mimo że sie kocha być osobno.. Nigdy
                            nie żałowałam tej decyzjismile To wspaniały człowiek i ciesze się że wtedy jednak
                            podjeliśmy tą decyzjęsmile A powód rozstania też nie był bagatelny.. Tak więc nie
                            wiem jak to dokłądnie było u Was ale takich zwiazków tak łatwo nie "spisuje się
                            na starty" i jeszcze wszystko jest możliwe... Życze Ci Sylwunio dużo szczęściasmile
                            Ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka