ir_76
16.11.06, 12:28
Dziewczyny nie wiem co robic , jestem po dzisiejszej wizycie w Invimedzie
załamana podejsciem lekarzy z tej kliniki do pacjentki, a najgorsze jest to
że nie mamy przecież zbyt duzego wyboru bo coraz wiecej par ma problemy z
płodnościa a lekarzy i klinik specjalizujacych sie wtym niestety nie przybywa.
Ale do rzeczy, w jakims wczesniejszym watku pisalam juz ze trafilam do dr
Rokickiego z lux medu gdzie rozpoznano u mnie PCO.
Rokicki nie zlecil mi zadnych badan hormonalnych, oparł sie na wcześniejszych
badaniach i dal do zrozumienia ( BO PRZECIEZ ON NIGDY NIE MOWI NIC
WPROST !!!!) ze to nie jest problem z PCO.
Byłam u niego na 2 monitoringach cyklu gdzie jego zdnaiem była prawidłowa
owulacja, pęcherzyk pękł ale niestety test PCT ( dwukrotnie zrobiony )
wykazał problem z wrogościa sluzu. Co do parametrów nasienia nie było zadnych
uwag. Rokicki nie zlecil mi zadnych innych badan w tych nie zlecil tez HSG,
zero pytan na temat jakis chorób u mnie czy w rodzinie od razu propozycja IUI
na naturalnym cyklu. Troche mnie to zdziwiło tym bardziej ze z jego strony
nie ma zadnej inforamcji ani wyjasnien, wiadomo on nigdy nic nie mówi wiec
postanowilam skonsultowac sie z innym lekarzem , wybralam dr Karwacka ( wasze
opinie na jej temat byly bardzo pozytywne ). Dzis bylam na wizycie, umowiona
bylam pierwotnie na godz 9 ale zadzwoniono do mnie czy moge przyjsc na 10 bo
dr. cos wypadlo , co prawda kolidowalo mi to z praca ale coż? Poszlan na 10
na miejscu okazalo sie do dr Karawckiej oprocz mnie na te sama godzine jest
jeszcze jedna pacjentka umowiona a oprocz tego kilka czeka poza umowionymi
terminami jednym slowem dziki tłum !
Dr Karwacka na wstepie przeprosila mnie za spoznienie oraz ze ma dla mnie
tylko 10 min mimo ze moja wizyta byla u niej pierwsza wiec powinna to byc
wizyta znacznie dluzsza mni 40 min ale co robic , Pacjenci czekaja dr widac
ze jest w wielkim pospiechu, troche mnie to juz zmartwilo bo przeciez w koncu
chcialam sie czegos dowiedziec . No i dowiedzialam sie ze o dziwo parametry
nasienia w cale sie na sa O.K jak twierdzil Rokicki, ze ona oczywiscie nie
zrobi zadnej inseminacji bez HSG i jeszcze kilku innych badan o ktorych
Rokicki jakos dziwnie '' zapomnial'', a najgorsze bylo to ze dzis mimo ze to
jest moja II faza cyklu to ona wcale nie widzi aby z owulacja bylo wszystko
o.k , nie podala mi zadnych parametrow, nie wiem jaki byl pecherzyk, nic ,
tylko tyle ze chyba sa jakies zaburzenia owulacji. Pytanie po co do cholery w
takiej sytuacji Rokicki chcial mi robic IUI w tym cyklu i to naturalnym !?
Stwierzdam ze czas jaki poswiecilam na wizyty u tego lekarza byly czasem
straconym , o pienaidzach nie wspomne . Ale co by bylo gdybym rzeczywiscie
zdecydowala sie na te inseminacje , przeciez dr Karwacka jednozacznie
powiedziala ze to nie mialoby sensu. Poza tym w kolko powtarzala ze ja chyba
rozumiem ze to jest jej szef, kierownik tej kliniki i ona nic nie moze.
Wyszlam od niej zaplakana z lista badań ktore musze zrobić ( dodam ze u
Rokickiego bylam na pierwszej wizycie w maju, ). Zreszta widzialam go w
klinice , siedzial u siebie i jakos o dziwo nie bylo do niego kolejki.
Nie wiem co dalej robić , nie chce tego tak zostawic ze on czuje sie w tej
klinice jak ''pan i wladca '', przeciez on te klinike i pacjentki nie
prowadzi najlepiej moim zdaniem . Poza tym jak mi zlecil od razu z marszu IUI
smiem twierdzic ze im zalezy tylko na kasie , pewno po kilku nieudanych IUI
bylby jednoznaczny wniosek ze tylko in vitro.
Nie wiem jak wasze doswiadczenia z tym lekarzem i w ogole z Invimedem, ale
moje sa w tej chwili jak najgorsze, najgorsze jest to ze Novum podobno jest
jeszcze gożej i gdzie tu sie leczyć ?
Ja zamierzam z mezem cos z ta sytuacja zrobic, nie wiem jeszcze co ale na
pewno tego tak nie zostawie. Ja po prostu nie mam juz zaufania do tych
lekarzy. Przeciez sa chyba jakies sposoby na tego Rokickiego, mozna zlozyc
jakas skarge . Pozatym to jakas paranoja ze do Karwackiej jest tlum ludzi (
widocznie jest dobra) ale biedna nie ma dla nich czasu a on sobie siedzi a
jak mu sie trafi pacjentka to po 5 minutach on juz nie ma nic do powiedzenia .
Sorki ale musialam sie wyżalić, teraz jestem w pracy i zamiast pracowac
siedze i sie martwie , smutno mi i to bardzo !