Dodaj do ulubionych

drożność jajowodów

05.01.07, 10:10
Po wysluchaniu opowiesci znajomych i przeczytaniu wiecej niz setki wypowiedzi
na roznych forach dotyczacych przebiegu badania HSG, stalo sie dla mnie jasne
i oczywiste ze ja NIGDY W ZYCIU NA TO BADANIE NIE POJDE.
Chcialabym miec dziecko, ale jesli to ma sie wiazac z taka torturą, to chyba
jednka wolę adopcję.
Pytanie: czy sa jakies objawy niedroznosci jajowodow, takie zeby moc
podejrzewac ze to wlasnie to, ale nie musiec robic tego obrzydliwego badania?
Obserwuj wątek
    • darcia74 Re: drożność jajowodów 05.01.07, 11:15
      Niedroznosc jajowodow nie ma zadnych objawow, oprocz ewentualnego braku ciazy
      przy wykluczonych pozostalych czynnikach..
      Tak, ja HSG przezylam strasznie - zemdlalam z bolu! Ale nie wszystkie kobiety
      tak to przechodza. Poza tym, po badaniu lekarz stwierdzil, ze skoro mnie to tak
      bolalo, to jajowody sa przewezone (kontrast przeszedl do polowy, bo potem
      przerwali badanie).
      Pozostaje laparoskopia pod narkoza! Ja sie wlasnie jej poddalam 3 tyg temu i
      podczas tego badania wyszlo, ze mam piekne otwarte, drozne i zdrowe
      jajowody!!!! Zadne przewezone!!!! Poza tym podczas tego zabiegu przy
      okazji "naprawili" mi troche jajniki.
      Tak wiec zanim zdecydujesz sie na adopcje... zastanow sie, moze laparo, ale to
      juz jest zabieg inwazyjny.
      • darcia74 Re: drożność jajowodów 05.01.07, 11:18
        p.s.
        hehehe maialina, a skad ten nick??? z wloskiego "swineczka"? smile
        • maialina1 Re: drożność jajowodów 05.01.07, 13:23
          Uhum smile
          wink
          Bom italianistka, hehehe smile
          Ale nick ma dosc dluga historie, a wszystko zaczelo sie od imienia Maja. smile
          A wracajac do tematu:
          jestes kolejnym potwierdzeniem na to ze to badanie jest jak dla mnie nie do
          przejscia. Ja tez potrafie zemdlec z bolu, raz nawet u dentysty zemdlalam. Ba!
          nawet na testach alergicznych zemdlalam. Wiec to straszliwe badanie po prostu
          odpada.
          Tym bardziej ze jak tak sie naczytalam, to w wielu wypowiedziach wyszlo ze
          wyniki tego badania jakos dziwnie czesto sa bledne. I twoj przypadek jest
          kolejnym przykladem.
          Juz wolę od razu inwazję, niz tą torturę.
          • jendza1 Re: drożność jajowodów 06.01.07, 10:13
            A ja zostalam na to skierowana standardowo - potem dopiero sie okazalo, ze nasz
            problem to oligospermia severa...
            Przeszlam - hm, faktem jest, ze jadac na badanie nie wiedzialam, jak ono
            wyglada...
            Hm, w moim przypadku wygladalo dramatycznie. Dali mi dlugo odpoczac po - w
            takim bocznym pomieszczeniu. Moglam slyszec, co sie dzialo w sali zabiegowej z
            trzema nastepnymi pacjentkami... I wiesz - nic dramatycznego! I zadnej potrzeby
            dluzszego przychodzenia do siebie... Mysle, ze to zalezy, jak zawsze zreszta!
            Nawet i ze mna nie bylo tak strasznie, skoro sie potem sama zawiozlam do
            domusmile).
            Wiesz, moglabym pojsc jeszcze pare razy, gdyby bylo wiadomo, ze to pomoze...
            Nie jestem lekarzem, nie wiem, na ile ten zabieg moze byc skuteczny.
            Chcialam CI tylko dodac ciut odwagi - nie taki diabel straszny...
            Naprawde...
            Inna rzecz, ze gdy juz nam sie uda, to i tak bole porodowe przycmia wszystkosmile)!
            Bardzo nam wszystkim zycze owego porodusmile))!

            SCISKIsmile!
            j
            • maialina1 Re: drożność jajowodów 06.01.07, 12:45
              Czesc jendza!
              Widzisz, ja jestem z tych panikar najgorszego sortu smile), bo poród naturalny tez
              odrzucam (rowniez po naczytaniu sie setek forumowych wypowiedzi). Wolę zeby
              mnie bolalo jakies tam zszycie i blizna, niz zey mnie rozrywalo TAM.
              Wszystko co TAM, jest dla mnie swiete, i wszedzie moze mnie bolec, ale nie tam.

              Zresztą... co ja o porodzie gadam, jak tu zadnej ciąży nie ma sad(
    • lidek0 Re: drożność jajowodów 06.01.07, 22:52
      Wierzyć mi się nie che, że w ponad setce postów nie było informacji, że może
      być inaczej, że można w narkozie i nic nie czujesz. Ja miałam bez narkozy i nie
      było tak tragicznie, a samo badanie warto zrobić nie tylko dlatego, żeby mieć
      dziecko, ale żeby może uniknąć ciąży pozamacicznej gdzie dopiero możesz poznać
      co to ból, przy którym nawet najodporniejsi mdleją. To oczywiście
      najczarniejszy scenariusz, ale możliwy niestety. Przy niedorżnym chociaż jednym
      jajowodzie może dojśc do ciąży ektopowej jajowodowej. Ja tak miałam i HSG przy
      tym to "bułka z masłem"

      Czemu nikt wcześniej nie zasugerował Ci narokzy podczas tego badania?
      • maialina1 Re: drożność jajowodów 07.01.07, 18:16
        lidek0 napisała:

        > Wierzyć mi się nie che, że w ponad setce postów nie było informacji, że może
        > być inaczej, że można w narkozie i nic nie czujesz. Ja miałam bez narkozy i
        nie
        >
        > było tak tragicznie,


        Oczywiscie ze bylo troche postów dziewczyn które nie cierpialy lub wrecz takich
        ktore "nic nie bolalo".
        Odesetek takich dziewczyn jest jednak tak znikomy ze nie smiem podejrzewac, ze
        akurat ja bede sie do nich zaliczac.
        • maialina1 Re: drożność jajowodów 07.01.07, 18:22
          Aha, nikt nie sugerowal narkozy bo lekarze smiejom sie pacjentkom w twarz jak
          proszą o narkoze. Oczywiscie mozna skorzystac ze "znieczulenia", ale w tym
          przypadku to ja ryknę smiechem, ponieważ (caly czas polegając na zeznaniach z
          roznych forow) te znieczulenia zazwyczaj nie dzialaja.
          A ja dodatkowo mam bardzo odporny organizm na znieczulenia, u dentysty jedno
          znieczulenie to dla mnie tak jak bym nic nie dostala, a pdczas calkowitej
          narkozy ja i tak "czuję" ze cos mi robia, podczas gdy normalnie powinno sie
          spac i nic nie czuc.
          Czytalam jakis czas temu w Focusie ze wszyscy rudzi (nazwijmy ich ladniej:
          osoby o rudych wlosach i jasniutkiej karnacji) potrzebują dwa razy wiecej
          znieczulenia niz inni pacjenci, i lekarze dobrze to wiedzą. Ja więc chyba mam
          organizm "rudej", mimo ze ruda nie jestem. I lekarze mi nie wierza jak mowie ze
          boli albo ze znieczulenie nie dziala.
          Np. przy pobraniu materialu do cytologii lzy mi lecą mimowolnie po policzkach,
          i czasem mdleję, a lekarze mi mowia z zalosnym usmiechem "niech pani nie
          przesadza, to tylko uszczypniecie". indifferent
          • maialina1 Re: drożność jajowodów 07.01.07, 18:24
            ALE BYK, AZ MI WSTYD!
            Mialo byc oczywiscie SMIEJĄ SIĘ, a nie "smiejom".
          • lidek0 Re: drożność jajowodów 07.01.07, 20:53
            W prywatnej klinice nikt nic nie powie jak poprosisz o narkozę tylko zainkasuje
            kasę. Tak jest w Damianie w Warszawie. Oczywiście rozumiem Twoją nadwrażliwość.
            Poza tym czemu piszesz, że lekarze śmieją się w twarz skoro jak sądzę nikogo o
            to nie pytałaś? Czemu wszystko opierasz na opiniach innych? Zapytaj swojego
            lekarza prowadzącego czy jest możliwość narkozy. Myślę sobie, że w tym momencie
            trochę przesadzasz, a dla dziecka warto przynajmniej zapytać gina bo
            przynajmniej tyle zrobić możesz.
            • maialina1 Re: drożność jajowodów 07.01.07, 21:02
              lidek0 napisała:

              > W prywatnej klinice nikt nic nie powie jak poprosisz o narkozę


              Droga forumko; ja chodze TYLKO prywatnie;
              Ostatni raz bylam u panstwowego lekarza jak mialam 8 lat - na leczeniu zeba.
              Potem pojawili sie prywatni dentysci i prywatne wszystko. Od tamtej pory nigdy
              nie bylam w panstwowym szpitalu ani w niczym panstwowym.
            • maialina1 Re: drożność jajowodów 07.01.07, 21:04
              lidek0 napisała:

              Myślę sobie, że w tym momencie
              >
              > trochę przesadzasz, a dla dziecka warto przynajmniej zapytać gina bo
              > przynajmniej tyle zrobić możesz.


              Dla dziecka to zrobilabym doslownie wszystko!
              Gdybym je miala :...
              Dla "idei" dziecka juz troche mniej, a juz na pewno nie skazalabym sie na takie
              tortury sad

              ...
              sad
              • lidek0 Re: drożność jajowodów 08.01.07, 22:17
                To pytam po raz kolejny czemu nie zapytasz w prywatnej klinice o narkozę przy
                HSG i na tortury skazywać się nie musisz. Odnoszę jednak wrażenie, że HSG
                wogóle Cie nie interesuje jako znalezienie przyczyny problemów z posiadaniem
                dziecka, tak więc nie pisz, że Cię ktoś wyśmieje. Bo jak ktoś chce zrobić
                jakieś badanie to osobiście sprawdzi jak można je robić a nie opiera się tylko
                i wyłącznie na informacjach z forum.
                Rozumiem oczywiście Twoje stanowisko co do "idei posiadania dziecka" i
                całkowicieje szanuję.
                • zuza1978 Re: drożność jajowodów 09.01.07, 17:01
                  hsg miałam w państwowej klinice - w szpitalu, bez narkozy tylko na dolarganie,
                  który podaje sie nie tylko dla uśmierzenia ewentualnego bólu ale przede
                  wszytskim, żeby badanie było wiarygodne (zimny kontrast i stres może spowodować
                  skurcz jajowodów i tym samym zafałszować wynik). PO badaniu na fotel ( po
                  dolarganie śwait wuiruje jak głupi) i do łóżka na kroplówkę. ZAkładanie całego
                  sprzętu - tylko nieprzyjemne, ale nie bolesne. Wstrzykiwanie kontrastu - kilka
                  minut bólu jak w czasie bolesnej @, nic więcej. PO badaniu kilka dni L4 (jak
                  szpitala daje, czemu nie skorzystaćsmileKIlka dni potem ból podbrzusza, ale w
                  czasie okresu boli zdecydowanie mocniej.
                  Badanie bez narkozy i za darmo.
                  Prawidłowy wynik sprawił, że szybko zapomniałam o nieprzyjemnościach.
                  • wiktoria33 HyCoSy 12.01.07, 15:45
                    Jest tez inny sposob zbadania droznosci HyCoSy a nie HSG
                    poniewaz przeszlam oba moge cos powiedziec na ten temat
                    HSG bolalo bardzo -dzis jzu wiem ze niestety podano mi zimny kontrast a
                    wystarczylo zeby byl w temperaturze ciala - wiec naturalna reakcja jajowodow to
                    byl skurcz i ból
                    Przy hycosy po pierwsze podaja inny kontrast, po drugie nie naswietlasz sie
                    niepotrzebnie (HSG jest przy RTG) i krotko mowiac nie bolało mnie wcale
                    dali mi nospe i dozylnie jakis ketonal - koszt 200zl
                    po godzinie wrocilam (sama, autem) do domu
                    pozdrawiam
                    • maialina1 Re: HyCoSy 12.01.07, 22:17
                      A co dają jesli nie kontrast?
                      PS. Z pewnoscią tez cos przyczepiają do szyjki macicy, a jak dla mnie to
                      wlasnie to jest najkrutniejszy moment, ze learz musi "zlapac" szyjke macicy i
                      cos do niej przykrecic!
                      O matko, juz nie moge pisac, bo juz mi sie chce mdlec sad
                      • lidek0 Re: HyCoSy 13.01.07, 15:11
                        Czytam tak Ciebie i zastanawiam się jak wybrażasz sobie sam poród?
                        • maialina1 Re: HyCoSy 13.01.07, 19:05
                          Nie wyobrazam sobie.
                          Jakd dla mnie tylko cesarka. Zeby mnie zupelnie uspili i zebym nic nie widziala.
                          Potem ta rana na brzuchu to jakos przetrwam, ale mdleję na mysl ze ktos ma mnie
                          TAM nacinac, zszywac, rozrywac... "tam" jest jak dla mnie nietykalne.
                          • lidek0 Re: HyCoSy 13.01.07, 21:08
                            Doskonale Cię rozumiem, ale skoro macie problemy z poczęciem a HSG czy inne
                            badanie na rożność nie wchodzi w grę to raczej rozważyłabym inny niż naturalny
                            sposób posiadania dziecka. Poza tym musisz pamiętać, że jeżeli przyczyną jest
                            niedrożność, to przy staraniach jest podwyższone ryzyko ciąży pozamacicznej.
                            Ale oczywiście problemy mogą leżeć gdzie indziej niż w drożności.
                            Nie rozumiem jednak jadnego, kiedy pisałam o narkozie przy HSG, nie odpowiadało
                            Ci to /nie mów mi tylko, że w prywatnej klinice Cię ktokolwiek wyśmieje/ a przy
                            cesarce bierzesz to pod uwagę.
                            • maialina1 Re: HyCoSy 14.01.07, 19:46
                              Przy cesarce to chyba standardowo dają narkozę, a przy hsg nie, dlatego boję
                              się ze ktos mnnie wysmieje.

                              Niestety wiem ze przy niedroznych jajowodach istnieje ryzyko ciazy
                              pozamacicznej. Nie zrobilam jednak jeszcze wszystkich badan (Czy one w ogole
                              kiedys sie koncza?) i mam nadzieję ze u mnie to nie to.
                              Podejrzewam niestety ze nie miewam owulacji.
                              W tym miesiacu kupilam testy owulacyjne, i zobaczymy.
                              PS. Tak przy okazji: czy testy pokazują ze owulacja na pewno i naprawdę miala
                              miejsce, czy tylko "duze prawdopodobienstwo"?
                              • lidek0 Re: HyCoSy 15.01.07, 06:41
                                Przy cesarce żadko daja narkoze, najczęściej stosują znieczulenie
                                zewnatrzoponowe.
                                Co do badań to czemu od razu nie zrobiłaś tych prostrzych a nie myślisz od razu
                                o drożności/ Przecież wszystko co z krwi np. można zrobić w jednym cyklu i nie
                                zajmuje to aż tak dużo czasu.
                                Co do testów nie używałam ich bo jakoś nie miałam do nich zaufania, wolałam
                                monitorowanie cyklu bo dla mnie to bardziej wiarygodne.
                                • maialina1 Re: HyCoSy 15.01.07, 13:00
                                  Zrobilam hormony i USG. Wszytko w porzadku...
                                  Co jeszcze mozna zrobic z tych "latwiejszych" badan?
                                  • lidek0 Re: HyCoSy 15.01.07, 13:50
                                    Toksoplazmoza, cytomegalia, chlamydia, nasionka
                                    • maialina1 Re: HyCoSy 15.01.07, 20:40
                                      Toksoplazmoza jest w kraju gdzie mieszkam OBOWIĄZKOWA przed ślubem, więc mialam.
                                      Chlamydię też mialam robioną.
                                      Nic nie mam.

                                      Co to jest ta cytomegalia?
                                      Brzmi calkiem ladnie smile
                                      • mentafolia cytomegalia 15.01.07, 21:01
                                        Jest chorobą wirusową ( cytomegalovirus ) roznoszoną drogą kropelkową,płciową i
                                        kontaktowa.
                                        Objawy są bardzo podobne do przeziebienia i grypy.Cytomegalii się nie leczy,po
                                        zakażeniu nabywa się odporność.
                                        Cytomegalia jest groźna tylko wtedy jesli zachoruje na nią kobieta będąca w ciąży.
                                        Dlatego robienie badania w jej kierunku w Twoim przypadku jest raczej bez sensu.
                                        Jeśli chorowałas to masz przeciwciała,a jesli nie to i tak nic nie zrobisz smile
                                        • lidek0 Re: cytomegalia 17.01.07, 06:42
                                          Znam osoby,które po stwierdzeniu braku odporności na cytomegalię w ciąży brały
                                          lek uodparniający, poza tym teoetycznie się nie leczy bo niektórzy lekarze
                                          podają leki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka