Dodaj do ulubionych

Pożalę się

03.06.08, 18:52
GDZIE TEN CIEŃ????

Ciągle czytam, że ktoś tam zobaczył na teście cień, albo cień cienia, czasem
tylko ona go widzi... ale zawsze to coś innego a u mnie jak zawsze bez
wątpienia ewidentna jedna wstrętna krecha (czuły test, termin @ na wczoraj)
sad(( Temp. jak na mnie wysoka, ale z testu wniosek, że jutro spadnie sad

W dodatku rozchorowałam się i zamiast do gin. poszłam do rodzinnego.... A
teraz co chwila przerywam pisanie bo tak mi leci z nosa...

A w pracy tak się zdenerwowałam, ze aż się popłakałam (a nie jestem
histeryczką) aż kierowniczka się przestraszyła i przyleciała z jakimiś
proszkami uspakajającymi.

A PMS to wczoraj chyba miał mój M bo się ze mną pokłócił.

Dziewczynki, nie mam już siły
Obserwuj wątek
    • viktoria1980 Re: Pożalę się 03.06.08, 19:00
      hej Kochana, nie smuć się proszę... ja wiem że są takie dni że normalnie
      wszystko już tak wygląda jakby nie mogło być gorzej... a wszystko przez tą jedną
      krechę... i znam to uczucie kiedy nadzieja z całego miesiąca pęka jak bańka, i
      już się odechciewa czegokolwiek. Skąd ja to znam -
      • agnese_zb Re: Pożalę się 03.06.08, 19:06
        Trzymaj się. Będzie dobrze. A dziewczyny zawsze pomogą. Ja też
        tydzień temu chciałam zostawić forum i zamknąć się w sobie ze swoimi
        żalami, ale trzeba myśleć pozytywnie, cieszyć się życiem mimo
        wszystko bo szczęście wtedy przyjść powinno. Choć już mamy dość to
        dziewczynki z misji zawsze postawią na nogi.
        A test o niczym jeszcze nie świadczy. Moje dwie koleżanki miały
        negatywne testy a są w ciąży. Życzę Ci aby tak było i u Ciebie.
        Powodzenia
        • nikka1975 Re: Pożalę się 03.06.08, 19:12
          dziękuję Kochane

          Szczególnie w taki dzień jak dzisiaj potrzeba mi słów pociechy, na M nie mam
          dziś co liczyć, przyjaciółka na wakacjach, zresztą ona nie zrozumie co czuję -
          to wiecie Wy
    • po_trzydziestce1 Re: Pożalę się 03.06.08, 19:12
      Oj Kochana, wiem co czujesz. Ja tez czasami popadam w tak paskudny
      nastroj, ze wydaje sie, ze gorzej byc nie moze. A potem sie okazuje,
      ze jednak mozesad
      Jeden jedyny raz w zyciu bylo mi dane ujrzec 2 piekne grube krechy.
      Bez zadnego cienia, ani cienia cienia. I mam pamiatke, ten test,
      wynik bety wskazujacy na 4 tc, USG dzidzi z bijacem serduszkiem, z
      wlasciwymi wymiarami i karte ciazy z terminem porodu na 17.lipca -
      dzien urodzin mojego taty.
      • bushko Re: Pożalę się 03.06.08, 19:20
        Rozumiem Cię... aż za dobrze... Ja chyba przestanę testować w ogóle.... zacznę
        robić jak Uccellino, czekać na 21dpst.... ale jak @ nie ma to może coś jeszcze
        z tego będzie...?
    • justmaga Re: Pożalę się 03.06.08, 19:26
      ech rozumiem... ja ostatnio robilam kobitce test w pracy.. to jest
      taki test,ze sie wlea pare kropli na test i wklada do maszyny i po 4
      minutach maszyna odczytuje.. Ale mozna i bez maszyny zobaczyc bo
      sie kreska (akurat na tym tescie to tzrecia ) tworzy... i w momencie
      jak test tylko zetknal sie z moczem tej babki wywali piekne grube
      krechy... Nie zdazylam do maszyny wlozyc..

      ja poplakalam sie z zazdrosci a ta kobieta jak sie dowiedziala to
      sie poplakala bo nie chciala. ...

      A z tego stresu to sie jakas czepliwa zrobilam i tez sie poklocilam
      z moim...A on rano na 5 dni wyjechal Wroci po owu wiec juz po
      staranich w tym cyklu..
      Na dodatek zimno i prawie codziennie leje...
      WRRRRR
    • bushko Re: Pożalę się 03.06.08, 19:42
      Wiesz co Nikka, zrób test a następnie zdjęcie i przyślij mi.... ja na pewno
      ujrzę cień... albo co najmniej cień cienia cienia wink))
      • po_trzydziestce1 Re: Pożalę się 03.06.08, 21:11
        Bushko, a Ty w ogole @ juz dostalas?
        • nikka1975 Re: Pożalę się 03.06.08, 21:13
          No właśnie, dołączam do pytania bo ktoś wreszcie MUSI nie dostać @
      • nikka1975 Bushko 03.06.08, 21:11
        smile
        Na moim nie zobaczysz nawet mgnienia cienia...

        Ale już mi lepiej, jesteście kochane i niezawodne

        A co do testowania to odkąd obserwuję cykle to tempka zawsze pozbawiała mnie
        złudzeń: spadała dzień, dwa wcześniej i @ przychodziła jak w zegarku - lutealna
        12dniowa, założenie to test po 18 dniach wyższej temp. był nieosiągalny więc
        testy spokojnie leżały. A dziś nie wytrzymałam bo 14dzień i temp wysoka i mam za
        swoje. Trzeba było pokornie czekać na @, ta nigdy nie zawodzi
        • po_trzydziestce1 Re: nikka 03.06.08, 21:20
          Ale dopoki nie masz @ to wiesz... jest nadzieja. A skoro to 14
          dzien, przy tym ze zawsze mialas 12 + ciagle wyzsza tempka, no
          wiesz.. Nie chce Ci robic zludnej nadziei, bo nic tak nie boli jak
          rozczarowanie, ale na Twoim miejscu te nadzieje jeszcze bym mialasmile
          • nikka1975 Re: nikka 03.06.08, 21:35
            Dzięki, ale nie ma szans na złudną nadzieję,

            właściwie to test dziś zrobiłam właśnie po to by nie łudzić się tą tempką,
            teraz już nie myślę o testowaniu tylko czekam na spadek temp. i @

            teraz pozostało mi tylko umówić się do gin, który dzień cyklu polecacie?

            Bushko, widziałam twoją sygnaturkę sad, może jeszcze skoczy... Pięknie ci temka
            rosła, ja nie mam takich różnic między fazami
            • po_trzydziestce1 Re: nikka 03.06.08, 21:45
              A w jakim celu wybierasz sie do gina? Jesli mialabys badac hormony
              to czesc z nich robi sie na poczatku cyklu 2-4 dzien, wiec jesli
              pojdziesz po @ to badania zrobisz dopiero w nast.cyklu. Jesli chodzi
              o monitoring to tez zalezy jakie masz dlugie cykle, mozesz juz isc w
              10 dc - juz beda pecherzyki i gin sam Ci powie kiedy znow masz
              przyjsc. Niby chodzi sie co 2 dni, ale ja jeszcze do takiego gina
              nie trafilam, kt. przyjmuje codziennie lacznie z weekendamismile Wiec
              przed weekendem byl pecherzyk, po juz go nie bylo, wiec gin
              zakladal, ze owu byla, a potwierdzeniem tego bylo badanie prg.
              • nikka1975 Re: nikka 03.06.08, 22:12
                sama nie wiem po co, może to, że 12 cykli starań bezowocnych...

                najpierw z badań wyszła mi tarczyca (TSH powyżej normy) endokrynolog, po 4
                miesiącach powtórka badań - w normie, potem stwierdziłam, że za skąpe
                miesiączki: zaczęłam brać magneB6, omega3, jeść rybki... Ale zamiast dłuższych
                krwawień zakłóciły mi się cykle, ciężko odczytać, wcześniej śliczne dwufazowe a
                teraz już sama nie wiem co ze mną nie tak, ze nie mogę zajść w ciążę. Nawet czas
                trwania cyklu mi się zmienił z 29-30 na 25-26, 2faza zachowana, skok wcześniej.
                Na monitoring co dwa dni to nie dam rady, brak czasu, kasy zresztą też.
                • po_trzydziestce1 Re: nikka 04.06.08, 09:44
                  Idz do ginka, na pewno zaleci badania hormonow, od tego sie zaczyna,
                  monitoring cyklu to tez podstawa. Jesli tutaj byloby wszystko u
                  Ciebie ok, zaleci przebadac meza. Czyli badanie nasienia. A pozniej
                  badanie droznosci jajowodow czyli HSG.
                  Jesli chodzi o rozregulowane cykle to mysle, ze leki jakie zazywalas
                  mogly miec na to wplyw. Ja tez nie wiedzialam o co chodzilo w moim
                  poprzednim cyklu, bo @ opoznil sie o 3 dni, wiec wyobraznie bolesnie
                  zadzialala. A potem przypomnialam sobie, ze bralam: wiesiolek, wit.
                  B, magnez, wit. E, folik i byc moze cos jeszcze. Odstawilam to
                  wszystko w cholere, bo moj organizm od tych witamin zwariowalsmile
                  • asiunia3010 Re: mam już dosyć 04.06.08, 10:21
                    mam wrażenie że wszystko jest przeciwko mnie juz chwilami mam to
                    wszystko gdzieś. W tamtym cyklu przed IUi chciałam zrobić HSG i
                    umawiałam się z gościem 3 razy no i w końcu nie poszłam bo mi czasu
                    zabrakło, myślę pójdę teraz zawsze to jakaś nadzieja a tu dupa.
                    Lekarz do którego idę przyjmuje tylko we wtorki i w czwartki. we
                    wtorek ja nie mogłam (5dc) więc nastawilam się na jutro no i dzwonię
                    aby się umówić a pana doktora nie ma w mieście i może mi zrobić
                    dopiero we Wtorek a to będzie 13dc więc kolejny cykl do śmietnika,
                    no i jak się nie wkużyć a najgorsze jest to że w pracy muszę
                    kombinować jak koń pod górę zeby ktoś się ze mną zamienił na dyżury
                    i żeby zbyt wielkiego halasu wokół mojej osby nie robić bo moje
                    pracodawczynie twierdzą że to wszystko wola BOGA i nie wolno w nic
                    ingerować bo to grzech śmiertelny. No to sie wyżaliłam idę teraz
                    zrobić obiadek i gnam do pracy porzytulać te wszystkie niechciane,
                    niekochane, bite itd., itp.
                    • nikka1975 Re: mam już dosyć 04.06.08, 20:20
                      Po_trzydziestce:
                      Mąż został przebadany, a ja po dwóch cyklach z dodatkowymi witaminkami w tym
                      jestem "czysta". Właśnie mam kończy mi się najdłuższa lutealna (dziś 15 dzień0
                      bo zaczynają się pierwsze plamienia sad
                      Mój organizm zwariował po MgB6 + Omega3

                      A ja nie wiem czy chce do mojej dotychczasowej gin, więc jakoś nie mogę się
                      umówić, no ale póki nie mam innej opcji to pójdę do niej, trochę daleko bo
                      przyjmuje w nowym miejscu i już tylko prywatnie

                      Asiunia: 13dc to jeszcze nie tak późno, może jednak warto umówić się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka