Dodaj do ulubionych

Pieniny samotnie

12.06.09, 12:43
Chciałabym bardzo wyjechać na kilka dni w Pieniny (Szczawnica). Ponieważ mąż
nie może jechać, chcę jechać sama i zastanawiam się czy to dobry pomysł.
Jeździcie czasami sami? Jakie są wasze wrażenia?
Obserwuj wątek
    • mruff Re: Pieniny samotnie 12.06.09, 17:14
      włóczę się nieraz sama po górach, ale nocuję w schroniskach/chatkach
      studenckich?bazach namiotowych gdzie wieczorem jest z kim pogadac i
      napić się piwa.
    • goriles Re: Pieniny samotnie 12.06.09, 22:42
      Zawsze chodziłem w góry w towarzystwie. Ale towarzystwo sie
      wykruszyło i albo pozostało mi zrezygnować z ukochanych wędrówek po
      górach, albo przełamać obawy i zacząć wędrować samemu.

      Pierwsze samotne wyjścia miałem dwa lata temu w beskid śląski:
      Równica, Czantoria, Stożek itp., wybierałem weekendy i tylko
      baaardzo słoneczne dni. Po kilku samotnych (zawsze jednodniowych)
      wyjazdach rok temu w wakacje wyjechałem na 7 dni w pieniny. Miałem
      noclegi w jednym z pensjonatów w Szczawnicy (szukaj w google:
      szczawnica jedynki/ka), znalazłem nowy pensjonat przy wjeżdzie do
      miasteczka. Cena za noc bez wyżywienia 50 zł, ale komfort 100% i
      auto stało w bezpiecznym miejscu.
      Wyjścia miałem jednodniowe, tras dokładnie już nie pamietam, ale
      zawsze były to szlaki tak zaplanowane, że mogłem wrócic przed nocą
      albo do pensjonatu, albo do samochodu.

      Było wspaniale. Jak nie przeszkadza Ci chodzenie samej i nie biegasz
      za towarzystwem za wszelką cenę, to taki wyjazd wpłynie na Ciebie
      bardzo pozytywnie.
      Mnie wyciszył, uciekłem od stresu zawodowego, poznałem dosłownie
      większość zakątków tych pieknych gór, poznałem trochę fajnych ludzi.

      Odkryłem tzw. zatoczki w szczerym polu, gdzie zajeżdżałem autkiem na
      zachody słońca i robilem fotki zachodzącego słońca nad Tatrami.
      W ogóle przyroda, połoniny, skałki... suuuper.

      Nawet dwie drogi zaliczyłem po stronie słowackiej, spływ dunajcem,
      czerwony klasztor, a także groty po stronie słowackiej.
      Na jeden dzień pojechałem sobie w Tatry słowackie, ale silny wiatr i
      trochę strachu spowodowały, że nie wszedłem na Krywań - był zupełny
      brak ludzi na szlaku w Tatrach, a to podcięło mi skrzydła.
      W pieninach też ludzi spotykałem mało, ale tam te miejsca w piękna
      pogodę są takie przyjazne, nie wiem, jak to opisać, czułem sie tam
      błogo.
      Wiem, jestem facetem, a Ty kobietą i możesz mieć jakieś obawy.
      Jeżeli masz z tego powodu bardzo sie stresować, to nie jedź, ale
      jeżeli chcesz spróbować, to wyjedź na kilka dni w piekna letnią
      pogodę, wyjdź na szlaki te najbardziej popularne. Polecam :)

      D.
      • ola_er Re: Pieniny samotnie 13.06.09, 09:51
        Wielkie dzięki za odpowiedź. Moje obawy właśnie wynikały z tego, że jestem
        kobietą, w dodatku jestem chora na cukrzycę. Ale podjęłam już decyzję, że jadę.
        Najpierw Ojcowski Park Narodowy+szlak orlich gniazd żeby się trochę wprawić.
        Potem zapewne skoczę w Pieniny.
        • detroit Re: Pieniny samotnie 16.06.09, 12:03
          Bez obaw. Spokój zagwarantowany, o wszystkim decydujesz sama, gdzie kiedy jak - to wszystko zależy TYLKO od ciebie.
          Wróciłem z takiego tygodniowego wypadu - rewelacja.
    • gabbi01 Re: Pieniny samotnie 16.06.09, 22:55
      Chodziłam już sama po górach. Ciekawe doświadczenie. Można się
      delektować krajobrazami do woli, nikt cię nie pogania, pełen luz.
      Zastanów się tylko, czy z twoją chorobą bezpieczne są takie samotne
      wędrówki. Piszę o tym, bo sama nie jestem najzdrowsza. Wiem, choć
      nie korzystałam z tego, że jakiś operator komórkowy daje "w razie
      czego" możliwość namierzenia ciebie nawet, gdy jesteś poza
      zasięgiem. Może przyjrzyj się temu dla własnego bezpieczeństwa i
      ruszaj bez obaw.
      W Szczawnicy kiedyś często bywałam i naprawdę polecam Ci to miejsce,
      nawet przy braku pogody jest tam gdzie pochodzić. Też bym się
      chętnie wybrała i do Szczawnicy na stare kąty i w okolice Ojcowa.
    • vivat1020 Re: Pieniny samotnie 03.07.09, 01:38
      Witajcie,
      zgłaszam 100% chęci na wyprawę w Pieniny (np.koniec
      sierpnia/początek września) Jeśli niekoniecznie chciałabyś wyprawiać
      się sama, to jestem chętna, nadmieniam, że możemy milczeć:)
      delektować się ciszą. Pamiętam, że kiedyś wyszłam na szlak sama i
      nie mogłam przyzwyczaić się do tej sytuacji, strasznie dziwne
      uczucie, oglądałam się za siebie i na boki, maxymalnie wyostrzałam
      swoje zmysły. Po jakimś czasie, gdy już nieco przyzwyczaiłam się do
      tego stanu, zaczęły mi się tak kłębić myśli, że niemal nie mogłam
      wytrzymać sama ze sobą;) Pozdr.A. /gg:1451074/
      • ola_er Re: Pieniny samotnie 07.07.09, 23:38
        Dzięki za propozycję, ale w tym terminie zamierzam się wybrać nad jakieś ciepłe
        morze... Poza tym boję się, że kogoś bym opóźniała. Jednak z kondycją u mnie
        różnie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka