the_dune
06.12.09, 14:57
Witam,
Dziś i mnie dopadły wątpliwości, a na konsultację z lekarzem, ktory zalecił
leczenie nie ma szans.
We wtorek wieczorem byłyśmy u naszej pani doktor, po tym jak moja 3-letnia
córka źle się poczuła, objawy: zasikanie kilku kompletów ubrań, bóle brzuszka,
temp. (nie wiem, jaka, bo pojechałam prosto z przedszkola do lekarza). W
gabinecie: wykluczenie wyrostka i podobnych, czekamy na inne objawy, doraźnie
Bryonia (chyba 200), następnego dnia Lachesis 30 (jako konst.), następnego
dnia z wody co godzinę, kolejne 2 dni Lachesis z wody 3 razy dziennie. Szybko
pokazało się, że to raczej kolejny ZUM w jej życiu (lekarz tel. zlecił
"nasiadówki" i do picia mącznicę lek.), ale następowała poprawa, aż do
popołudnia sobotniego (w sobotę miała dostawać 3 razy dziennie z wody), kiedy
zaczęła jej rosnąć temp, wieczorem rozbolał ją brzuszek, ale po załatwieniu
się ból minął, przed północą miała 39,7 robiąc okłady, podałam najmniejszą
dawkę panadolu. Temp oczywiście spadła, ale od rana zaczęła znów rosnąć w
ogromnym tempie, jak doszła do 39,6 i córka zaczęła wyraźnie słabnąć,
podaliśmy Panadol. Nie wiedząc, co robić, zaczęłam jej częściej podawać ten
Lachesis z wody, od rana dostała go z 5-6 razy. Ale ma znów ponad 38, teraz
zasnęła. A ja sama nie wiem: działa ten Lachesis, czy nie? Coś zrobiliśmy nie
tak? Panikuję szybko, ale wszystko przez to, że leczenie jest tak poniekąd "w
ciemno", bo lekarz nawet nie widział wyników badania moczu (a są kiepskie, z
e.coli włącznie). Zbijam temp bo boję się odwodnienia (już raz był szpital z
tego powodu), z tego samego powodu złamałam się i daję jej wodę z odrobiną
soku, byle by piła cokolwiek. Objawy ZUM jakby zelżały (rzadziej się skarży na
pieczenie, udaje jej się prawie do końca wysiusiać), na razie nie wrócił ból
brzucha. Powodów takiego stanu może być wiele i tej wielości się obawiam. Nie
chciałabym zrobić jakiejś głupoty.
Myślicie, że leczenie idzie dobrą drogą i że objawy o tym świadczą, czy też
zmieniać lek, na jaki? Bryonia czy Belladonna?
pozdrawiam...