Dodaj do ulubionych

Dzialanie leku na stałe

14.01.10, 10:15
Jak można stwierdzic, ze lek jest dobrze dobrany czy też jego
dzialanie jeszcze sie nie skonczylo. Moje dziecko od wczoraj ma
katar i od wczoraj podaję mu nasze barium silicata ale kataru wcale
mniej nie jest, bo w nocy bylo sporo. I tak myślę, skoro lek
podawany co godzinę od rana, to wieczorem i w nocy powinno byc
lepiej. Sama wysnuwam wniosek, ze dzialanie barium, ktore mlody
bierze od czerwca, skonczylo się. A z drugiej strony, ponoc wszelkie
wydzielny są dobre, więc sama nie wiem...Gorzej nie jest ale lepiej
tez nie. A zdaniem naszego lekarza, leki homeo to nie leki- cuda a
choroba musi przejś swoim tokiem, moze nieco lżej, ale musi. Co Wy
na to?
Obserwuj wątek
    • idonea Re: Dzialanie leku na stałe 14.01.10, 20:13
      Jeśli lek działa, to powinno być szybko widoczne. Znam przypadek, kiedy Allium
      Cepa odetkało od pięciu dni zatkany nos. Moje doświadczenie jest jednak takie,
      że jesli nie podam leku (stosujemy kompleks) na początku przeziębienia i katar
      już się rozwinie, to podawanie go w kółko niewiele zmienia.

      Ja mam latem katar alergiczny. Wg objawów najlepiej pasuje Rumex, ale nie
      pomaga, natomiast świetnie działa Euphrasia, która ma w obrazie głównie
      łzawienie oczu, u mnie objaw trzeciorzędny. Mój wniosek jest taki, że nie należy
      się niewolniczo trzymać tych opisów.
      • alfa36 Re: Dzialanie leku na stałe 14.01.10, 22:05
        Ponieważ homeopatię stosuję u dziecka od lata, to jeszcze jesienią,
        przy poerwszych katarach niewiele wiedzialam. No i katar mijal po 2
        tygodniach podawania leku z wody.Tyle, że moze nieumiejętnie
        podawalam lek (tak to tlumaczylam) Najpierw nie posylalam mlodego do
        przedszkola (zgodnie z zaleceniem homeo), ale spasowalam, bo mlody
        mial i mial ten katar i nie bylo poprawy, a z drugiej strony on
        wcale się nie męczyl. Potem byly dwa incydenty gorączkowe, na ktore
        w rewelacyjny sposob podzialala belladonna (prawa w ciągu jednej
        nocy). Tym razem lek podalam wlasciwie mogę powiedziec, nawet przed
        objawami, bo tylko ja zauwazylam, ze cos sie dzieje (mąż ani babci
        nie zauwazyli, a tez znają dziecko). Dlatego najwyrazniej barium nie
        podzialalo, ewentualnie mogę powiedziec, że moze podzialalo na coś
        gorszego, a zostal tylko katar... Sama nie wiem... ale na basen
        mlodego nie zabralam...
        • idonea Re: Dzialanie leku na stałe 15.01.10, 01:38
          Ja bym na Twoim miejscu spróbowała poszukać konstytucji młodego.
          To by pomogło nie tylko doraźnie, ale ogólnie poprawiło odporność na infekcje.
          • alfa36 Re: Dzialanie leku na stałe 15.01.10, 17:58
            Umowilam się z homeo, ale dopiero na poniedzialek. Mam do niej 100
            km, to dla mnie wyprawa. Poki co mamy zalecenie podawac belladonne i
            ewentualnie skontaktowac sie telefonicznie. Jestem w pracy, mąż
            podaje kulki i twierdzi, ze tez nie ma poprawy, ale tez nie pogarsza
            się już...Nasza homeo czysto klasyczna, podejrzewam, ze konstywtucji
            nam nie da, a skoro zaczęłam już do niej jezdic to sie zastosuję.
            tyle, ze ja też mam problem. Mam na stale naturium muriaticum, boli
            mnie gardlo po lewej stronie, nie mogę przelykac sliny, tak boli. A
            naturium nie dziala...
            • idonea Re: Dzialanie leku na stałe 15.01.10, 20:22
              Jeśli klasyczna, to właśnie powinna się znać na konstytucjach. Niestety w Polsce
              homeopatia dopiero raczkuje, lekarze się uczą razem z nami, pacjentami.

              Czy na gardło próbowałaś Mercurius solubilis?
    • alfa36 Re: Dzialanie leku na stałe 15.01.10, 20:03
      Dzwonilam wlasnie do homeo, bo mam wrażenie, ze po belladonnie stan
      się nie zmienil. Jest katar, nawet duzy, zakaszle sporadycznie,
      Dowiedzialam się, ze katar "moze byc". Ja juz nie wiem, bo naszym
      przekleństwem są te katary, dlatego nie dopuszczam do siebie
      tego "moze byc". I jeszcze mam wrażenie, że ten ciągnący katar to
      idealnie kalium bichromicum. Ale boję się sama podjąć decyzję, moze
      rzeczywiscie katar powinien wyleciec, skoro wszelkie wydzieliny są
      dobre.
      • idonea Re: Dzialanie leku na stałe 15.01.10, 20:37
        Ja bym spróbowała kalium. Dwukrotnie już w desperacji aplikowałam sobie coś wg
        własnego pomysłu i podziałało. Lekarka nie miała o to do mnie pretensji,
        (zwłaszcza, skoro podziałało)
        • alfa36 Re: Dzialanie leku na stałe 16.01.10, 08:19
          Idę do apteki po kalium. Z nosa leci gęsta, ciągnąć się wydzielina,
          kaszel co prawda rzadko, urywa się z trudem (przez zalegający sluz
          chyba). Podejrzewam, ze kupię co najwyzej w potencji 9. Jak to
          podawać?
    • alfa36 kalium 16.01.10, 21:10
      Podalam rano kalium bichromicum 9 ch. Podawalam często z wody przez
      caly dzien. I wygląda na to, ze to jednak nie jest trafiony lek.
      katar wciąz ten sam, pokasluje identycznie, no moze nieco bardziej
      sucho niż rano (rano kaszel mokry, z trudem odrywający się). Katar
      wciąz lepki, taki ciągnący sluz. W środku nie jest zapchany, bo
      płukam zatoki sinus rince i nic nie wychodzi. teraz nie wiem, co
      robić. Przestanę dawac kalium, zacznę chyba z powrotem belladonnę,
      bo na tym stanęło z naszą homeopatką. Co Wy na to, mam mętlik w
      głowie.
      • monika78kr Re: kalium 16.01.10, 21:47
        Belladonna to raczej na goraczkowe stany i to od gardla, my tak
        stosujemy. Moja cora przyszla z przedszkola z tragicznym katarem w
        czwartek. Dzis ma lekki kakatarek, troche powiekszony migdal.
        Pomoglo: phosphorus 200 z wody, engystol, quentakhel, syrop z
        czosnku, cytryny i miodu, inhalacje z olejku z drzewa herbacianego
        (nasza homeo mowi, ze mozna), masaz banka chinska, nacieranie stop
        oliwa ze zmiazdzonym czosnkiem - niezle ja zaatakowalam, co? Ale
        pomoglo jak nie wiem co:)
        • alfa36 monika78 16.01.10, 21:56
          Podalas to pod dyktando homeopaty? Ja powiem szczerze, boję się sama
          podawac leki, bo nie chce namieszac naszej homeo. Juz wiem, ze z tym
          kaluim to chyba namieszalam. Dlaczego kazala podac belladonnę, tego
          nie wiem. Belladonna pomogla dwa razy, ale obydwa razy mlody mial
          wysoką gorączkę. Uslyszalam tylko, ze jak lek na stale nie pomaga to
          i tak w koncu będzie gorączka (choc znając dziecko, wiem, ze
          gorączka zdarza się mu rzadko). Musze dotrwac do poniedzialku, wtedy
          mamy wizytę u homeo. teraz czytam... mam jeszcze alium cepa, ale ten
          katar mojego dziecka jak pisalam przezroczysty, tak lepki... A co do
          czosnku. Czy można? A z olejkiem mogę sporobowac. Robisz inhalacje z
          użyciem inhalatora?
          • monika78kr Re: monika78 16.01.10, 22:47
            Pod dyktando byl tylko fosfor, engystol i quentakehl. Phosphorusa ci
            napewno nie polecam, to lek konkretnie dla corki, ale pozostale
            metody mysle, ze warte proby. Kupilam dzis jeszcze biostymine, ale
            zachowam ja na nastepna infekcje.
            Co do belladonny "na zas" to nie pasuje mi to do homeopatii, bo lek
            ma byc dopasowany do objawow choroby teraz, a nie przypuszczen, ze
            goraczka i tak bedzie.
            • alfa36 Re: monika78 17.01.10, 10:09
              A jak wkladasz dziecku pod stopę czosnek? W ktorym miejscu stopy?
              Nie przesuwa się toto?
              • monika78kr Re: monika78 17.01.10, 22:13
                Zmiazdzylam zabek czosnku, wymieszalam z lyzka oliwy i nasmarowalam
                stopy (razem z farfoclami). Na to welniana skarpeta i do spania.
    • alfa36 Po wizycie 18.01.10, 20:53
      Przepisano synkowi calcium sulfuricum. Młody ma katar, ktory ciągnie
      się od środy i ostatnio mokry kaszel.
      • alfa36 calcium sulfuricum 19.01.10, 13:21
        A może ktoś z Was wie, co to za lek? Jakis jego opis?
        • halszka111 Re: calcium sulfuricum 19.01.10, 15:45
          Tu masz link, jeno po angielsku

          homeoint.org/books/boericmm/c/calc-s.htm
          • alfa36 Re: calcium sulfuricum 19.01.10, 19:13
            Dzięki, jak wrócę do pracy poproszę ktoregoś z anglistow, bo sama
            sobie nie poradzę a bardzo ciekawa jestem opisu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka