urszula.slo
14.07.11, 20:15
Witam,
jestem w 7. tygodniu ciąży, od samego początku mam mdłości. Przez cały dzień, nasilają się popołudniu. Nie wymiotuję (chyba wymiotowałabym, gdybym zjadła coś, co mi np. śmierdzi), tylko czuję się okropnie, jakbym miała mega kaca. Takie otrucie całego organizmu. Coś w tym rodzaju.
Słodkiego (słodyczy) nie mogę widzieć, smakuje mi chleb (żytni, na zakwasie, bez dodatków, ulepszaczy itd.) z czosnkiem i warzywami. Sałatki, surówki, soki warzywne. Mleka nie piję w ogóle (alergia). Dzień przed badaniem moczu prawie nic nie jadłam (mdłości), w moczu podwyższone ketonale. Reszta ok.
W aptece (Kraków) kobieta najpierw poleciła mi Ipecę, zero efektu, poten Nux vomicę, zero efektu, a dzisiaj rano - Sepię. Na początku zażywałam co 30 minut 5 granulek (przez 2 godziny), teraz 5 granulek, gdy mdłoścki się nasilają. No i nic, zero efektu. Czy jeszcze za wcześnie na efekt? Pani farmaceuta mówiła, że "od razu Pani poczuje się lepiej". Nic z tego.
Mam iść do homeopaty, ale jest na urlopie. Może ktoś z was coś polecić? Naprawdę umieram, a w domu małe dziecko, praca, jesienią obrona itd itd. Muszę jakoś funkcjonować :(