Dodaj do ulubionych

Ospa i Rhus - jaka potencja?

11.02.12, 09:57
Wg moich pobieznych notatek 30ch przy lagodnych objawach, a 200ch z wody przy silnych. Corka przechodzi ospe bez goraczki, raczej bez swiadu, ale za to po dzisiejszej nocy jest bardzo wysypana, szczegolnie krocze ma usiane krostkami i plamkami, az strach patrzec. Poza tym tulow, konczyny, twarz, nawet we wlosach ma wysypke. Ale czy sama wysypka jest wskazaniem do wyzszej potencji? Niestety nie mam luksusu w postaci tel. do lekarza:(
Obserwuj wątek
    • akownik Re: Ospa i Rhus - jaka potencja? 11.02.12, 13:31
      monika78kr- wyglada na to, że Twoje notatki są bardzo pobieżne.
      Potencję leku homeopatycznego dobiera sie trochę inaczej niż to tutaj opisałaś:)
      • monika78kr Re: Ospa i Rhus - jaka potencja? 11.02.12, 14:08
        To notatki z wizyty u homeopaty:) Tak nam to tlumaczyl, ale mowil o goraczce, swiadzie. Nie wiem czy sama wysypka, jakkolwiek nasilona, to juz wzmozone objawy, nie dopytalam. Nie bede udawac, ze sama sie znam.
        • zbyszekdziopa Re: Ospa i Rhus - jaka potencja? 13.02.12, 01:33
          monika78kr napisała:

          > To notatki z wizyty u homeopaty:) Tak nam to tlumaczyl, ale mowil o goraczce, s
          > wiadzie. Nie wiem czy sama wysypka, jakkolwiek nasilona, to juz wzmozone objawy
          > , nie dopytalam. Nie bede udawac, ze sama sie znam.

          W takiej sytuacji sama nie powinnaś eksperymentować na swojej córce z kulkami. bo kulkami homeo też można nieźle (na amen) pogmatwać sprawę i wtedy nawet najbardziej doświadczonym homeopatom trudno dojść do ładu i składu.
          • monika78kr Re: Ospa i Rhus - jaka potencja? 13.02.12, 08:27
            i smierc?
            • zbyszekdziopa Re: Ospa i Rhus - jaka potencja? 13.02.12, 09:16
              monika78kr napisała:

              > i smierc?

              Zaraz śmierć i też mi nowina. Zresztą w wyszukany sposób mogłabyś córką zapytać i porozmawiać na ten temat, ale tylko wtedy gdy sama poroszy ten temat, nic na siłę. Tylko słuchaj uważnie co Twoje dziecko do Ciebie i pewnie do taty itd. mówi i rozmawiaj/cie.

              Ja już mogę myśleć o śmierci, ale nie Twoja córka, która pewnie jeszcze młoda jest i na tyle silna, że jej siła życiowa jest na tyle mocna iż jej organizm sam sobie świetnie poradzi z ospą.
              Gdybyś wiedziała dokładnie jakiego leku homeo i w jakiej potencji użyć w zaistniałej sytuacji chorobowej, to oczywiście sama mogłabyś jej skrócić i ulżyć w cierpieniu. Ale do niczego nie namawiam, co najwyżej na udanie się do lekarza. Chyba nie chcesz mi powiedzieć, że nie ma nikogo w Krakowie kto potrafiłby pomóc córce homeopatycznie?

              Sam przechodziłem ospę i wszystkie choroby wieku dziecięcego wtedy kiedy trzeba czyli w dzieciństwie i wiem jedno, że nigdy nie byłem z nimi u lekarza poza przepukliną. Jakimiś domowymi sposobami udawało mi się przez wszystkie przejść bez powikłań, ale że to już było dosyć dawno a ostatnimi czasy poważnie pamięć mi siadła (osłabła), to ani nie pamiętam jakimi maściami-specyfikami moją skórę i siłę życiową wspomagano.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka