isia79
15.05.12, 14:10
W święta wielkanocne dostałam ból gardła tylko po lewej stronie w ciągu nocy zrobił się ropień, temp. do 39. W II dzień świąt leżałam jak ciapek, wszystko mnie bolało, każdy centymetr ciała. Brałam Mercuriusa, belladonnę itp. Nic nie działało. Wzięłam antybiotyk taromentin, bo lekarka powiedziała, że to angina. Myślałam, że stanę na nogi, bo mam trójkę dzieci i niestety nie mogę pozwolic sobie na chorowanie. Minął miesiąc i znów to samo. W niedzielę zmarzłam trochę, bardzo nieodpowiedzialnie - zjadłam loda.
Wczoraj rano znów ból gardła tylko po lewej stronie, na migdale zebrała się ropa, temp. ok 38. Biorę wszystko, płuczę: szałwią, wodą utlenioną, wodą z solą. Jem cytrynę, Bolą mnie mięśnie łydek, miewam dreszcze, boli głowa, oczy. Nie mogę się położyć, bo trójka budrysów daje w kość. Poleguję. Nie mogę jeść, pić, przełykanie to koszmar.
Jutro lekarka kazała zrobić wymaz.
a jeszcze zaczął się remont w mieszkaniu.....help.....
jesteście moją ostatnią deską ratunku, przywróćcie mnie do życia.
K.