julajka
05.07.04, 13:18
Witam serdecznie.
Moja domowa apteczka jeszcze nie gotowa a tu znowu bakterie!Moja córeczka
Julcia ma 23 m-ce.OK miesiąc temu miała pierwszą infekcję z wysoką gorączką
ok 40st.Udaliśmy się na wizytę do pani pediatry homeopaty.Dużo było pytań i
dostałyśmy Ibufen na zbicie gorączki i granulki.Był to piątek więc w sobotę
zrobiliśmy badanie moczu i ono wykazało dużą ilość leukocytów.Po konsultacji
z panią doktor Jula wzięła antybiotyk Augmentin i dodatkowo granulki
Belladonna i Lypocodium.Poprawa nastąpiła bardzo szybko.USG brzuszka OK. We
wtorek zrobiliśmy posiew moczu i odczyn był dodatni (nazwa na "B" ale
dokładnie nie pamietam). Z tego powodu powtórzyliśmy posiew za dwa tygodnie i
wykazał on bakterię MORGANALLE MORGONII.Odebrałam wynik i jestem przed wizytą
u tej samej pani.Ale po lekturze tego forum nie jestem taka pewna czy mogę
tak bardzo chwalić moją panią homeopatę(ze względu na ten antybiotyk).Proszę
o opinię czy tym razem możemy zwalczyć bakterię bez antybiotyku. Pierwszy raz
słyszę taką nazwę bakterii, czy jest popularna i skąd się bierze? Dodam że w
moim małym mieście jest jeden homeopata. Dodatkowo Julia otrzymała "kurację"
do grudnia po przeprowadzonym wywiadzie na co w rodzinie się choruje. Bierze
Silicea Pulsatilla Sulfur. Dziecko nie chorowało na nic do tej pory.Jest
szczupłą pogodną jasnowłosą i błękitnooką dziewczynką. Ma apetyt i żadnych
objawów choroby.
Bardzo liczę się z Waszym zdaniem i mam nadzieję że odpowiedź przygotuje mnie
do wizyty u pani homeopaty. I jak będzie OK to wpiszę ją na właściwą listę
aby inni mogli skorzystać.
Serdecznie pozdrawiam
julajka