marciszonka
18.12.04, 21:57
Córka przyjmuje to od tygodnia. I "jakimś zbiegiem okoliczności" zupełnie
niepodobnie do siebie się zachowuje. Łatwo się złości, marudzi, albo dla
odmiany mocno testuje, jak daleko moze się posunąć. I zaczęła sypiać w dzień.
Normalnie jest bardzo radosna, żywiołowa, odważna i da się z nią dogadać.
Nadmienię, ze ma alergię, również skórną (niemniej zmianom nie towarzyszy
świąd). I dwa lata.
Więc jestem w kropce. Zmiany skórne są jak były. Nie wiem, czy to bunt
dwulatka czy lek.
Jak myślicie - to jest ok?
Aha, mała jest podobno sulfurem.