Dodaj do ulubionych

Natruim muriaticum

04.01.05, 18:46
Czy ktos zna jego dzialanie?
Bralam natrium... i po 1 kropli tracilam przytomnosc, bylam bardzo pobudzona,
mialam zawroty glowy i nadcisnienie. Mimo, ze minelo 6 miesiecy od momentu
kiedy to wzielam to nadal mdlejei dostaje nadcisnienia po zjedzeniu pokarmow
ze zbyt duza iloscia sodu.Ktos slyszal o podobnych przypadkach? Co sie ze mna
stalo?
Obserwuj wątek
    • beba2 Re: Natruim muriaticum 04.01.05, 18:51
      Wbij proszę w wyszukiwarkę. Ze względu na to, ze juz wiele razy opisywaliśmy
      ten lek bardzo obszernie, z pewnością nikomu po raz któryś nie będzie się
      chciało robić tego samego.

      Napisz w jakiej potencji dostałaś lek ( pewnie bardzo wysokiej...) i co
      zdecydowało, ze własnie ten lek. Czyli opisz po krotce historię choroby.
      Nie jesteś pierwsza, ktora tak reaguje na lek homeo.
      A co na to homeopata?
      • beba2 Re: Natruim muriaticum 04.01.05, 18:59
        Na przykład tu :
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=13627941&a=13631236
        • dulcys Re: Natruim muriaticum 06.01.05, 22:42
          Widze, ze masz wiedze na temat natrium, wiec zadam jeszcze jedno pytanie.
          Czy jest mozliwe, czy istnieje zaleznosc, ze osoba ktora cierpi na nerwice i
          zaburzenia emocjonalne bedzie silniej na natrium reagowala?
          • very_martini Re: Natruim muriaticum 06.01.05, 22:45
            reguły nie ma

            16%VOL
            22%VAT
      • dulcys Re: Natruim muriaticum 05.01.05, 00:46
        szukalam w w googlach, w medycznych ksiazkach ale nie znalazlam przykladow, aby
        ktos tak zaaregowal na homeopatie.

        W kazdym raize od lat walczylam z dusznosciami i neurolog stwierdzila, ze ma to
        u mnie podloze emocjonalne, przez co pewne choroby zamiast byc przechorowane
        tlamsily sie w ciele. Natrium mialo powodowac uwalnianie na zewnatrz dawnych
        przypadlosci i uzdrowienie organizmu. Neurolog dobral mi natrium po roznych
        cechach specyficznych dla mnie ( chorowanie nad morzem, picie duzej ilosci
        wody, preferencja ostrych pokarmow itd).Stwierdzil, ze "alegicznie" reaguje na
        sód. Dostawalm 1 krople rozcienczona w 4 szklankach, a mimo to reakcja byla
        bardzo silna. Naurolog mowila, ze moja silna reakcja spowodowana jest silnie
        zakorzeniona "patologia" we mnia. Sama przerwalam lek po 4 wizytach w szpitalu
        ( zawroty,nadcisnienie) i 3 razy zbierali mnie na ulicy ( tracilam
        przytomnosc).Dodatkowo rece mi sie tak trzesly,ze szklanki nie moglam sama
        utrzymac.pPo braniu leku ujawnila sie u mnie nerwica, ktora teraz lecze u
        psychologa. Moj homeopata widzi raczej tylko pozytywna strone leku i dlatego
        nie wiem u kogo szukac dalej pomocy. Jak juz pisalam obecnie zjedzenie nawet
        malej ilosci pokarmu z duza iloscia sodu powoduje u mnie wyzej opisane objawy.
        Rozchwial mi sie calkowicie uklad nerwowy. Tak jakby sod calkowicie
        rozlegulowal mi organizm, a moja wrazliwosc na sod wzrosla.
        K.
        • patchwork30 Re: Natruim muriaticum 05.01.05, 10:16
          Dulcys, moglabys napisac, czy jakies objawy ustapily?
          Ola

          • dulcys Re: Natruim muriaticum 05.01.05, 10:30
            -zmniejszyly sie napady dusznosci
            -zmniejszyla sie wczesniejsza nadreaktywnosc oskrzeli

            jezeli chodzi o zniknieciu objawo zwiazanych z reakcja na natrium to
            minimalizuja sie, gdy stosuje dyjete bezsodowa.
            • lenkas Re: Natruim muriaticum 05.01.05, 15:41
              Witam!
              Przyłacze sie do watku bo tez dostałam Natruim muriaticum (200 to chyba potencja)Byłam przed Swietami u homeopaty poraz pierwszy (nawiasem mowiac dotarłam do Pani doktor przez to forum za co BARDZO dziekuje Tym którzy stworzyli liste homeopatow:))))Zglosilam sie z poroblemem glownie skory ciagle nawracajacymi jeczmieniami(gigantami) i przewleklym zapaleniem zatok i gadrla.Pani doktor stwierdzila ze to prawdopodobnie skutek moich "zachwianych" emocji ktore siedza we mnie od dawna i szukaja sobie jakiegos ujscia:)
              Wzielam jednorazowo 5 granulek zgodnie z zaleceniem.
              Spodziewalam sie ze po tym leku wylezie mi wszystko, a tu pogorszenie pojawiło sie tylko na skorze i w nastroju( nie do tego stopnia jak u dulcys) to byly tylko nagle przyplywy rozdraznienia ale o tym Pani doktor mnie uprzedzila a na skorze wysypka osiagnela apogeum w polowie tygodnia teraz juz schodzi i pozostaja tylko zluszczenia. Swoja droga to zastanawiam sie czy to wlasciwa reakcja ze wszystko wylazlo na skorze a nie np na oczach z ktorymi mialam najwiekszy problem..????
              No coz w piatek mam sie skontaktowac z lekarzem wiec pewnie sie dowiem..Ale BARDZO chetnie wyslucham opinii na ten temat i mam jeszcze jedno pytanko: czy ten lek moze powodowac tycie?? mam wrazenie ze troche mi przybylo przez ostatni czas a wbrew pozorom Swieta raczej sie do tego nie przyczynily:)
              Acha jaszcze jedno dostalam zakaz spozywania miety czy to sie tyczy takze inchalacji mieszankami zawierajacymi miete ( Septosan)??
              Pozdrawiam serdecznie :)
              • patchwork30 Re: Natruim muriaticum 05.01.05, 16:56
                lenkas, u Ciebie leci wszystko w najlepszym porzadku.
                Miety lepiej tez nie inhalowac. Przejsciowe zwiekszenie wagi nie jest
                niemozliwe, bo natrium ma tendencje do retencji wody w organizmie.
              • very_martini Re: Natruim muriaticum 05.01.05, 17:29
                Oj, natrium to jedna z podstawowych kulek dla anorektyczek i powiązania z masą
                ciała ma przeogromne! Wielu rzeczy możesz się spodziewać w kwestii wagi.
                Zresztą, dobrze dobrany lek homeopatyczny powinien dążyć do osiągnięcia przez
                pacjenta tzw wagi genetycznej - to znaczy optymalnej dla organizmu.
                A co to za lekarka, gadaj, bo umieram z ciekaowości!


                16%VOL
                22%VAT
            • patchwork30 Re: Natruim muriaticum 05.01.05, 16:52
              napisz jeszcze, kiedy bylo zycie latwiejsze - przed, czy po natrium?
              Czy mialas juz wczesniej omdlenia?
              • lenkas Re: Natruim muriaticum 05.01.05, 17:21
                Dzieki:)patchwork, miło usłyszeć,ze wszystko idzie w ok.
                Jesli chodzi o omdlenia to nie miałam ich podczas brania leku( tylko nagle roazdraznienia i napady placzu) omdlenia wystepowaly wczesniej przy upalach i w dusznych pomieszczeniach.
                Na razie nie umiem powiedziec czy zycie było łatwiejsze przed czy po wahania nastroju nie naleza do rzeczy przyjemnych:( Ale teraz juz mijaja i skóra mam wrazenie wraca do normy.
                Chociaz podejzewam jest to tylko przejsciowy wzlot. Mam wrazenie ze Lekarka podala mi go na probe, wzielam 26 grudnia i mialam zadzwonic po tygodniu dzwonilam ale poniewaz powiedzialam ze pojawiaja sie jeszcze niewielkie czerwone kropki kolejne decyzje zostały odłozone na piatak. Wyglada na to ze Pani doktor czeka na calkowita poprawe.
                Czy to juz koniec leczenia czy dopiero poczatek??
                Pewnie konkretne leczenie dopiero sie zacznie:/
                Czy leczenie homeo moze doprowadzic od pelnej poprawy bez wczesniejszego pogorszenia??Martwia mnie te oczy to na nich najbardziej mi zalezy a tu nie ma zadnej zmiany. czy moze lek nie dziala:/ A moze ja poprostu zle rozumuje...Troche jestem zagubiona w tym systemie....Ale mam zaufanie do Niej wiec mam nadzieje ze mnie z tego wyprowadzi:)
                • very_martini Re: Natruim muriaticum 05.01.05, 17:32
                  Pogorszenie nie jest absolutną normą, w medycynie nie ma tak, że 2+2 zawsze = 4.
                  A nagłe rozdrażnienia to już chyba wystarczające pogorszenie, co? Sama zresztą
                  piszesz, że wysypka się nasiliła. Jak dla mnie, skoro coś się ruszyło, to
                  znaczy, że lek działa, a to, że 2 tygodnie to niewiele, to już nie nasza wina
                  :PPPP

                  16%VOL
                  22%VAT

                  • lenkas Re: Natruim muriaticum 05.01.05, 17:51
                    Martini, chodziło mi o pogorszenie w sprawie oczu a w zasadzie o brak pogorszenia:) (na wyleczeniu oczu mi najbardziej zalezy)Poprostu chodzi mi to poglowie i rozpytuje sie zeby zaspokoic moja ciekawosc:D ( niebede o kazda rzecz dzwonic do lekarza:)Ale skoro dziala na skore to an wszytko inne pewnie tez, leki homeopatyczne nie dzialaja chyba wybiorczo:)
                    A anorektyczka ze mnie zadna:)
                    Wrecz przeciwnie łatwo tyje jak sie " zaniedbam" ale tez latwo chudne jak sie wezme w garsc:) Wiec to by mialo sens ( skok wagi) skoro piszeszz ze Natrium muriaticum ma wplyw na wage.
                    W kazdym badz razie dzieki:)
                    • lenkas Re: Natruim muriaticum 12.01.05, 16:16
                      Chciałam tylko sie pochwalic ze mialam maly przelom w leczeniu. Jesli tak to mozna nazwac. Kilka dni temu mialam wyrzut emocji na zewnatrz( problem znalazl sie sam).
                      Wylazlo ze mnie wreszcie to co dusilam w sobie. Mialam atak histerycznego placzu wrecz potrzebe glosnego szlochania i to byl chyba pierwszy raz kiedy nie stlamsilam w sobie emocji, zupelnie nie moglam sie kontrolowac.
                      Odrazu wysypalo mnie na twarzy a rano obudzilam sie z jeczmieniem.Kolejnego dnia wszystko zeszlo. Buzia gladziutka samopoczucie jakby ktos mu skrzydla dokleil.
                      Wiem ze to nie koniec leczenia( dlatego nie wrzucilam tego do sukcesow) ale chcialam sie z wami tym podzilelic.
                      Na moj jeszcze niezbyt doswiadczony rozum lek wykonal swoja robote chyba dobrze??
                      Mam przynajmniej taka nadzieje:)
                      Pozdrawiam
                      L.
                      • patchwork30 Re: Natrium muriaticum 12.01.05, 16:23
                        moglabym czytac i czytac...:-))))
                        Szczesciara! :-)))
                        • lenkas Re: Natrium muriaticum 12.01.05, 16:28
                          :D
                          W piatek kontakt z homeopata i pewnie dostane druga dawke ( bo Pani doktor uprzedzila ze wszystko moze potrwac nawet kilka mies, wiec nie sadze zeby sie skonczylo po 2 tyg.)i juz nie bedzie tak pieknie:(
                          Ale na razie ....MYSLEC POZYTYWNIE!!:)
                          L.
                          • patchwork30 Re: Natrium muriaticum 12.01.05, 16:47
                            tak dlugo, jak obserwuje sie poprawe, nie wolno brac kolejnej dawki, bo moze to
                            powiklac przebieg. Dopiero, jak sie czuje, ze brak jest dalszej poprawy mozna
                            wziac srodek ponownie. W stanach chronicznych potencje C200 mozna wziac
                            powtornie dopiero po 4-6 tygodniach. Z wyjatkami. Ale to zdecyduje u Ciebie i
                            tak pani dok. Tylko nie ma sie co dziwic, jak nie da w piatek nic i powie, zeby
                            odczekac.
                            Ola
                            PS. Sie usmiecham w duchu, bo czytalam kiedys w charakterystyce natrium, ze
                            natrium lubi wizualizacje i pozytywne myslenie, a tu Lenkas piszesz "MYSLEC
                            POZYTYWNIE!!:)"
                            :-)))
                            • lenkas Re: Natrium muriaticum 12.01.05, 17:14

                              Do tej pory od czasu piwerwszej wizyty mam z lekarka kontakt tel. i za kazdym razem jak przychodzil termin wyznaczonego tel.zdawalam sprawozdanie z tego co tam u mnie sie podzialo i czy wogole cos:) ale zawsze bylo cos nie tak jak trzeba a lekarka mowila "no to jeszcze poczekamy, prosze zadzwonic..." Dlatego ubzduralam sobie ze beda kolejne dawki :/
                              Czy to mozlewe zeby juz bylo po leczeniu??
                              No ja bym byla bardzo szczesliwa!!!:D
                              A co do pozytwywnego myslenia to rzeczywiscie ladnie sie to poskladalo:))))ale mam cicha nadzieje ze To juz wynik mojego uleczonego myslenia a nie jeszcze dzialania natrium :D

                              ( to bedzie juz 3 tydzien od mometu wziecia)
                              L.
                              • lenkas Re: Natrium muriaticum 12.01.05, 17:16
                                (od momentu zwiecia kulek oczywiscie) :)
                            • very_martini Re: Natrium muriaticum 12.01.05, 23:15
                              E, ja nie lubię:P Pesymizm skrajny i cynizm, jehehe

                              Fajnie, że się udaje, byle do przodu!

                              16%VOL
                              22%VAT

        • patchwork30 do dulcys 07.01.05, 09:53
          to wielkie tabu (tez dla wielu homeopatow) powiedziec, ze homeopatia moze
          szkodzic. Ale niestety tak jest. Jak sie ma solidne problemy zdrowotne i
          wrazliwa psychike, to moze sie sie zdarzyc, ze zle dobrany srodek poglebi
          chorobe. U Ciebie tak sie stalo po natrium, u mnie przed dwoma laty po aurum.
          Efektem byly ataki paniki.

          Czasem po dobrze dobranym srodku homeopatycznym moze nastapic pogorszenie
          psychiki (o ile to psychika ma byc leczona), ale nigdy tak, ze objawy beda
          niebezpieczne dla zycia (a Twoje omdlenia na ulicy sa). Poza tym przedtem nie
          potrzebowalas psychologa, a teraz potrzebujesz, to tez swiadcz o poglebieniu
          choroby. Lekarki, od ktorej dostalas natrium nie sluchaj.

          Skad jestes (piszesz bez ogonkow)? Jaki masz dostep do homeopatow klasycznych?

          Ola
          • dulcys Re: do dulcys 07.01.05, 10:13
            Z Poznania.
            Jezeli chodzi o lekarze, ktory mnie leczyl to mam opory, aby do niego isc.
            A to ze wzgledu na to, ze on widzi tylko cudowne strony tego typu leczenia.
            A ja naprawde bylam przez 2 miesiace wylaczona z zycia, albo lerzalam
            polprzytomna w domu, albo w szpitalu. Po prostu moja reakcja byla zbyt silna.
            Mam jednak teraz problem poniewaz po tej "kuracji" reaguje na wszystko co ma
            sod, czego wczesniej nie bylo. Np.dla poprawienia flory zoladka bralam
            lacidifil, po ktorym nie ma objawow ubocznych. Natomiast ja po wzieciu tego
            ciagle spalam i nawet po 14 godzinach snu budzilam sie wykonczona. Takie tez
            objawy mialam po natrium. Nie wiem co mam teraz zrobic, przeciez w wielu
            produktach jest sod(dokladnie glutamian sodowy). Jestem na niego jakos
            wrazliwa, uczulona....nie wiem jak to nazwac, a przy okazji zdezorientowana i
            zupelnie nie wiem co z tym zrobic.
            • patchwork30 Re: do dulcys 07.01.05, 15:28
              glutaminian sodu to nie to samo co sod. Glutaminiam sodu dodawany jest jako
              wzmacniacz smaku. Wiele osob reaguje na niego alergia, albo zatrzymywaniem wody
              w tkankach.
              Ja bym radzila poradzic sie innego homeopaty (w Poznaniu znajdzie sie tez
              homeopate klasycznego). A Twojego doktora to przemagluj, dlaczego on uwaza, ze
              terapia przebiega dobrze.
              • akownik Re: do dulcys 07.01.05, 15:49
                antidotum na natrum muriaticum jest m.inn.phosphor/zwlaszcza w wypadku nadmiaru
                soli w pozywieniu/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka