marioletka
16.05.05, 11:47
Moja kolezanka, lek vet, u której operuję czasami,ma pacjentkę, sunię po
amputacji palca.Palec ucięto, gdyż zanikła w nim cała kość (RTG), paprał sie
i paskudził dośc długo.Teraz, 2 mies po amputacji, łapka nie jest jeszcze
wygojona.Z rany wydobywa się gęsta, kaszowata wydzielina, okolica jest
ciepła, bolesna, obrzęknięta.Sunia duzo pije,apetycik ma, jest grubiutka, ma
bardzo otłuszczony brzuch,jest przyjaźnie usposobiona, nie okazuje lęku.
Skóra z kolei jet bardzo wysuszona, łuszczy się.Widziałam ją dziś drugi raz w
życiu, jako konsultant d/s paprzących się ran pooperacyjnych;)Wymysliłam
Calendulę 30 CH 3 razy na dzień i Arnikę 9 CH ( ta 'kasza' jest podbarwiona
krwią)tez 3 razy na dzień.Za 2 dni mają się meldować, i zrobić kolejny RTG,
bo moze rozpada się kolejny fragment kosci.Macie może jakieś pomysły?Bardzo
proszę fachowców o opinię:)