Dodaj do ulubionych

Staphylococcus aureus

21.05.05, 14:07
Witajcie
Mam pytanko. Robiłam posiew z pochwy, wyszedł Staphylococcus aureus, nie mam
prawie zadnych objawow, lekki stan zapalny, biorę Gynalgin, wyczytałam o
homeopatii: staphylococcinum 9 CH 3*dziennie i belladonna 9 CH 2* dziennie.
Jak długo to brać? Nie chcę brać antybiotyków. Belladonna na co jest?

Lekarz twierdzi żeby to zostawić bo jestem nosicielem, często tak bywa,
dodam, że 3 miesiące temu urodziłam w 23 tc, niestety nie udało się, infekcja
wewnątrzmaciczna zniszczyła wszystko łącznie z moją szyjką, pozostało
rozwarcie. Posiew zrobiłam na własną rękę, lekarz twierdzi że nie ma potrzeby
bo cytologia jest II. Nie daje mi to spokoju, bo pewnie przez tę zjadliwą
bakterię straciłam dziecko. Chcialabym jeszcze kiedyś zaplanować ciążę.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
        • beba2 Re: Staphylococcus aureus 22.05.05, 00:36
          Rozumiem, ze czujesz ból po stracie dziecka, ale dlaczego obwiniasz o to
          gronkowca? Czy lekarze to potwierdzili ?
          Może muszę jeszcze coś doczytać na ten temat, bo jak dotąd nie słyszałam o
          takim przypadku.
          Nosicielami gronkowca jest około 50 % populacji.

          Jesli jednak tak bardzo się go obawiasz, to polecam Ci autoszczepionkę.
          Zatłucze go na śmierć.
          • mama.mimi Re: Staphylococcus aureus 22.05.05, 18:26
            Nie wiem co mi zabilo dziecko, bo lekarz nie chcial robić posiewu z pochwy.
            Poród nastąpił w wyniku ropnego zakażenia wewnątrzmacicznego, dziecko dostało
            zapalenie płuc. Lekarz kazał zrobić cyt, wyszła II i na tym koniec. Mam jakiś
            niewielki stan zapalny, jedyne co wyrosło, to złocisty. Kogoś muszę obwinić za
            śmierć, niebardzo mam kogoś innego.
            Jedni mówią leczyć, inni zostawić w spokoju, mam mętlik w głowie!!!!!!!!!
            Lekarka powiedziała, że przy kolejnej ciąży muszę uważać i trzeba monitorować
            mikroflorę, na mój prosty rozum, oznacza to, że może dojść do zakażenia. A jak
            ja wtedy to świństwo wytłukę skoro to taki trudny wróg, oporny na wiele
            antybiotyków?
            Pozdrawiam
            • very_martini Re: Staphylococcus aureus 22.05.05, 18:44
              Uh, lekarz się kwalifikuje do postępowania, co mu kurna szkodziło zrobić ten
              posiew...

              Ja też szukałam jakiegoś info i nigdzie się nie doczytałam, żeby gronkowiec był
              w stanie zabić płód... Podejrzewam, że gronkowca mialaś już wcześniej - być może
              "od zawsze", a zakażenie wewnątrzmaciczne mogło być spowodowane czym innym,na
              razie nigdzie się nie mogę doszukać informacji o występowaniu gronkowca w
              macicy, ale nie mam pod ręką wiarygodnego źródła informacji. Beba przyjdzie i
              powie, bo ma praktykę.
              Na pewno możesz spróbować tabletek żurawinowych albo soku żurawinowego. Bakterie
              bardzo nie lubią zawartego w nich kwasu. Warto sobie zakwasić organizm trochę,
              byle z rozsądkiem, żeby się nie zakwasić za bardzo.

              16%VOL
              22%VAT
              • mama.mimi Re: Staphylococcus aureus 23.05.05, 11:32
                Z zakwaszeniem sokiem będzie mały problem, gdyż :
                Swego czasu bylam pod kontrolą dietetyka łódzkiego, b. dobry lekarz. Badałam
                włosy na pierwiastki - BIOMOL,po wywiadzie ze mną stwerdził że mam grzybka lub
                pasożyta od bardzo dawna,zrobiłam badania kalu i okazalo sę że mam Candidę
                albicans. Leczyłam ją homeopatycznie u Niego. Zrobil mi badanie krwi
                (mikroskopia w ciemnym polu widzenia) i stwierdził że mam ziarniniaka pod
                martwm zębem i dopóki go nie wyleczę bądż nie będę pilnowala diety po leczeniu,
                bądź stres to grzybica będzie wracać. Niestety byłam już wciąży więc nie
                zrobilam RTG zębów. Wciąży wyleczyłam jednego ziarniniaka, teraz okazuje się że
                mam jeszcze jednego. Leczę. Podejrzewam że nie mam wyleczonej grzybicy, więc
                może ma ona swój udział w porodzie, też nie wiem. Mialam grypę wciąży więc to
                się dolożylo. I wyszlo to co wyszło. Jednak bezpośrednią przyczyną było
                zakażenie. Na dwa tygodnie przed porodem pojawiła się niewydolność szyjki, ale
                w wyniku czego byla niewydolna, bakteria? nie wiem

                Wracając do zakwaszania: nie kazał mi się zakwaszać ten dietetyk.

                Słyszałyście o dr Krupce?

                Fakt jest fakt, że gronkowiec mnie wkurza i nie daje spokoju.

                Ten gin ktory nie chciał zrobić posiewu a u ktorego byłam po porodzie to
                ordynator oddzialu na którym rodziłam, wydawało mi się że bardzo dobry lekarz,
                polecany!!!!

                A czy leczy się homeopatycznie rozwarcie szyjki, niestety zostalo mi po
                porodzie, więc zwiększa się ryzyko przy kolejnej ciąży.

                Pozdrawiam



                • very_martini Re: Staphylococcus aureus 23.05.05, 13:14
                  Szyjkę jak najbardziej się leczy homeopatycznie i niejedną ciążę już uratowano,
                  to raz. Dwa, że niewydolność szyjki nie musi miec nic wspólnego z gronkowcem i
                  pewnie raczej nie miała. Trzy, najpierw grzybica, a potem ewentualnie bakteria,
                  jeśli chcesz z nią walczyć. Jeśli próbowano wytępić tego gronkowca
                  antybiotykami, to grzybica jest pewnie poantybiotykowa, więc bez odbudowy flory
                  bakteryjnej się nie obejdzie. Po czwarte, co do analizy pierwiastków z włosa,
                  jest na jej temat sporo kontrowersji, główna z nich to taka, że takie badanie
                  nie uwzględnia "jakości" tych pierwiastków. Sporo o tym czytałam swego czasu.
                  Problem polega na tym, że każdy pierwiastek występuje w kilku postaciach
                  chemicznych (duży skrót myślowy), ale badanie nie określa, w jakich -
                  neutralnych, potrzebnych czy toksycznych. Sama analiza włosa niewiele daje (a
                  wiele kosztuje, z tego, co wiem), trzeba więc interpretować na podstawie objawu.
                  Możesz miec wynik żelaza w normie, ale 3/4 z niego może być do niczego nie
                  przydatne.
                  Jeśli chodzi o doktora Krupkę, to przeszperałam internet i wyszedł mi jego
                  bliski związek z dietą optymalną, a mnie ona przekonuje tylko do pewnego
                  stopnia. Jakie były jego zalecenia, pytam z ciekawości? A ziarniaka jak
                  leczyłaś? Sory, że tak wypytuję, ale jakaś układanka mi się układa:)

                  No i problem tego pana - jak widzę - polega na tym, co problem medycyny
                  klasycznej: "pani grzybica jest wynikiem stresu, proszę sie nie stresować", ale
                  nikt Ci nie powie, jak ze stresem walczyć i nie dać się mu zeżreć.

                  16%VOL
                  22%VAT
                  • mama.mimi Re: Staphylococcus aureus 23.05.05, 13:48
                    Dr Krupka rzeczywiście jest propagatorem diety optymalnej, w moim przypadku
                    nawet o tym nie wspomniał. Zresztą nie potrafiłabym jej stosować. Sporo osób u
                    Niego było ale nikomu jej nie zalecił. Dietę ustala głównie na podstawie typu
                    metabolizmu wynikającego z badania włosow. Pomógł wielu moim znajomym ziołami i
                    dietą. Jeśli chodzi o zalecenia przy Candidzie to poszperam w domu i dopiszę
                    później. Chyba candida znowu do mnie wrócila bo mam wzdęcia, , gazy, pobolewa
                    mnie głowa, stawy.Leki na Candidę to Albicansan, Pefrakehl i chyba Sankombi,
                    ale głownie Pefrakehl D5 firmy Sanum. Niestety tak jak większość osob mam
                    problem z trzymaniem diety. Jaki jest więc sens leczenia samymi lekami?

                    Kiedyś mówiłam swojemi ginowi, jak leczę grzybicę, że ją mam, a ten z
                    politowaniem!!!!!!!!!!!! na mnie popatrzył, uśmiechnął się i kazał kupić jakąś
                    szczepionkę, nie pamiętam nazwy. Jest na to szczepionka?

                    Ziarniniaka kazal znaleźć i wyleczyć u dentysty.

                    Gronkowca nie leczyłam jeszcze, za to od dentystki dostałam antybiotyk na zęba
                    jakieś 1,5 miesiąca temu, bo po leczeniu nadal mnie bolał, a okazuje się ze to
                    kolejny ziarniniak. Dodam że dziecko urodzilam 26.02.05.

                    Możesz jeszcze coś dodać na temat analizy włosa?

                    A to badanie krwi, ktore robilam w Biomolu? Krew wygląda jak rozgwieżdżone
                    niebo. Ponoć mam slabą krew przez ziarniniaka dlatego nie mogę zwalczyć
                    candidy. Wiesz coś o tym badaniu?

                    Krupka zadal mi setki pozornie prostych pytań, czyli jakiego rodzaju wypryski,
                    gdzie, czy się budzę w nocy,wypróżnianie,paznokcie oglądał, język, oczy....
                    pozdrawiam
                    Monika
                  • mama.mimi Re: Staphylococcus aureus 23.05.05, 15:12
                    A jeśli chodzi o dietę to miałam zajadać dużo warzyw, jaja, drób, kasze,
                    pieczywo żytnie, dużo przypraw, unikać zimnych, kwaśnych, słodkich potraw,
                    słodyczy, cukru, owoców, pszennych,mleka. Herbata zielona, kawa naturalna.
                    To tak ogólnie.
                    To nie byl lek Sankombi tylko Mucokehl, oczywiście duzo witamin, selen, wit.
                    B...
                    Monika

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka