kasiazez 08.08.05, 08:15 Jeszcze raz poproszę o opinię na temat preparatu ANRY stosowanego w leczeniu nowotworów. Kasia Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
goga72 Re: ANRY proszę o opinię 08.08.05, 11:56 Kasiu ! odpisywałam ci w piątek, ale zanim wysłałam wiadomość - padł mi dysk !!! straciłam wszystkie dane, a był to komp firmowy. jestem załamana.... w związku z tym napiszę teraz skrótowo, to co rozwlekałam w piątek, bo nie mam głowy ani czasu. ale na temat ! Anry, z mojego otoczenia wzięło 11 osób. cała moja rodzina + znajomi. wszyscy za moją namową. skoro czytałaś strony o Anry - to wiesz, iż to Wiesia Tomczak jest "spadkobierczynią" po dr Anatolu Rybczyńskim, i jako jedyna ten preparat produkuje, sama także leczy nim ludzi od ponad 26 lat. poznałam ją w PSHK, gdzie razem uczymy się homeopatii. Obecnie Wiesia współpracuje z około 19 lekarzami w całek Polsce, gdyż nie jest już w stanie prowadzić wszystkich pacjentów sama. codziennie zgłasza się do niej ponad 20 nowych osób dziennie. Niestety nie mogę tu publicznie opisać, bez jej zgody, ani jej doświadczeń osobistych, ani z pacjentami. nie wypada także ( choć warto by było) informować jak bardzo jest to wykształcona kobieta, solidna, rzetelna. jeśli chodzi o doświadczenia z mojego grona - to nie moszna na tym etapie leczenie zbyt wiele powiedzieć. Każdy z nas - z tych 11 osób - wziął Anry w różnym czasie. ja i moje dzieci, kolega z rakiem krtani, koleżanka z nieokreśloną przez kilku dermatologów przypadłością skórną - przyjęliśmy go w maju, niedługo będzie to 3 m-ce. pozostałe osoby są 2 m-ce na Anry, a mój mąż 2 tygodnie. tak jak to w homeopatii - każdy z nas reaguje indywidualnie: w czasie, nasileniu, objawami. wszystko zależy od tego, co i ile chorego jest w organizmie. NA PEWNO DZIAŁA! jedni mają kilkugodzinny stan podgorączkowy, inni totalne osłabienie ( wynik zagrzybienia)boleści chorych części ciała, miejscowe stany zapalne, chrypki, powiększenie wątroby. objawy pojawiają się, nasilają, następnie samoczynnie przechodzą. po kilku dniach powracają lub pojawiają się kolejne. należy sobie uświadomić, ze Anry wymaga czasu, tym większego im bardziej zapleśniały, wyniszczony i osłabiony jest organizm. jeśli chorowało się przez 20-30 lat, przyjęło dużą ilość antybiotyków, do tego dochodzi dzisiejsze nafaszerowane chemią jedzenie ( a wszyscy się dziwią skąd tyle dziś alergików!) - to nie moszna wymagać, by preparat ten wyleczył nas w kilka tygodni. stąd opis tych 216 przypadków, gdzie dokładnie widać, ile czasu potrzebował każdy z nich. Tydzień temu rozmawiałam z Wiesią, była bardzo szczęśliwa, bo udało jej się wyleczyć młodą dziewczynę z białaczki w 9 m-cy. Onkolodzy kazali tej dziewczynie powiesić sobie w ramce na ścianie ostatni wynik badania i modlić się do niego codziennie by był taki zawsze. One już wiedzą, że będąc stale na Anry - jest to możliwe do osiągnięcia. ZA KAŻDYM RAZEM, gdy przyjmiemy ten lek - wnika on w struktury genów, wyprostowując to, co uszkodzone. przykład?: bliźniaczki niewidome od urodzenia, po 3 czy też 4 dawkach zaczynają już całkiem dobrze widzieć. Mężczyzna z SM 16 lat przykuty do wózka, chodzi o własnych siłach (około 2,5 roku leczenia)rodzina śmieje się, że chodzi po domu już od 5 rano, bo leżenia ma dosyć do końca życia bardzo dużo można by tu pisać, za każdym razem, gdy kończymy zajęcia czeka na nią pod szkołą, lub pod stancją wiele pacjentów. przyjmuje ich do 1.00 - 2.00 w nocy. leczy bardzo wielu lekarzy, w tym onkologów, którzy nie przyznają się do tego, bo nie chcą być wyśmiani przez swoje sztywne środowisko. tyle w wielkim skrócie. jeśli masz pytania - napisz na mojego maila gazety.pl właściwie to od dawna nie zaglądam na forum, zrobiłam to jedynie na prośbę Astrii. długo tu zapewne ponownie też nie zajrzę, nie będę miała czasu. muszę odtworzyć dane, bo ciężko mi się dziś pracuje. pozdr. GoGa Odpowiedz Link
goga72 Re: ANRY proszę o opinię 08.08.05, 12:01 ps. cholibka ! pisząc na laptopie z niemiecką klawiaturą, wychodziło mi "moszna" zamiast "można" :-))))))))))))) jednym słowem, mówiąc po polskiemu "JAJA" ! Odpowiedz Link
marzma2 Re: ANRY proszę o opinię 09.08.05, 10:26 Anry jest reklamowany jako lek na raka. Ale z tego co czytałam leczy wszystko albo prawie wszystko. Mam mieszane odczucia. Astria Ciebie to przekonało? Odpowiedz Link
beba2 Re: ANRY proszę o opinię 09.08.05, 14:19 Jak coś jest na wszystko, to przeważnie jest na nic. Pewnie zdarza sie, że pomoże, ale na pewno nie wszystkim. Odpowiedz Link
ola95015 Re: ANRY proszę o opinię 11.08.05, 09:45 Bardzo zainteresowała mnie Wasza dyskusja na ten temat. Bardzo zależałoby mi na kontakcie z Pania Wiesią - dla mojego taty, czy moglibyście podać mi jak się z Nią kontaktować ? bardzo dziękuję i pozdrawiam Ola Odpowiedz Link
very_martini Re: ANRY proszę o opinię 11.08.05, 11:45 e, czy mam rozumieć, że to taka uniwersalna konstytucja dla wszystkich...? 16%VOL 22%VAT Odpowiedz Link
kasiazez1 Re: ANRY proszę o opinię 11.08.05, 13:36 Ja nie wiem czy lek konstytucyjny dlatego pytam na tym forum, ale coś musi być w jego działaniu bo wiele osób pozytywnie się o nim wypowiada. A kontakt do Pani Wiesi jest na stronie www.onkolink-anry.pl Odpowiedz Link
aranea Re: ANRY proszę o opinię 11.08.05, 14:54 Weszłam na stronę Pani Wiesi (sklep) i czegoś nie rozumiem. Czy możesz mi wyjaśnić, dlaczego stosowanie tak bezpiecznego preparatu Anry należy wspomagać Dexamethasonem, który jest sam w sobie lekiem groźnym. Dexamethason jest długo działającym sterydem i pomijając całe morze problemów medycznych, ten lek nie powinien być dostępny bez recepty, szczególnie na odległość. Nie kwestionuję wartości Anry, chociaż osobiście wolałabym wiedzieć, jaki jest mniej więcej jego skład. Jest to bardzo tajemniczy preparat. Odpowiedz Link
kasiazez1 Re: ANRY proszę o opinię 12.08.05, 14:31 Janie wiem dlaczego Dexametazon napisałam tu ponieważ szukam opinii o tym leku. Nie jestem dystrybutorem ani nikim podobnym chciałabym znać opinię innych, ewentualnie jakieś własne doświadczenia jeśli ktoś używał. Jeśli chodzi o skład to piszą że to jest jakiś hiper rozcieńczony roztówr jonów krzemu. Nazywają to superhomeopatycznym roztworem krzemu - stąd moje pytanie na tym forum. Kasia Odpowiedz Link
very_martini Re: ANRY proszę o opinię 12.08.05, 14:56 ej, wiecie co, ażem zajrzała na tę stronę i niepokoi mnie bliski związek tego preparatu z dietą opty, którą - mimo wszystko - uważam za białkowo-tłuszczową przesadę. Nie wierzę w nic, co ma działać na wszystko, chyba że to dobrze dobrana konstytucja:) A teraz serio. Nie miałam do czynienia z tym preparatem, ale całość budzi moje wątpliwości, bo na stronie 1. nie podaje się składu preparatów 2. sprzedaje się preparaty, które można kupić w innych miejscach za dużo mniejsze pieniądze 3. wątpie w jakość merytoryczną źródła, które pasożytowanie nazywa symbiozą 4. nielegalnie sprzedaje sie leki dostępne tylko na receptę, o czym już ktoś wspomniał No i naprawdę nie wiem, czemu nazywają to preparatem homeopatycznym - może ze względu na rozcieńczenie? Tylko sam fakt rozcieńczenia jakiejś substancji nie ma z homeopatią wiele wspólnego. Mnie się to nie podoba, jakkolwiek parę frapujących rzeczy na stronie przeczytałam, spórbuję sobie poweryfikować w wolnym czasie:) 16%VOL 22%VAT Odpowiedz Link
goga72 Re: ANRY proszę o opinię 15.08.05, 12:30 gdybyście dokładnie, dogłębnie i precyzyjnie zainteresowały się tym preparatem, poczytały kilka książek o roli krzemu w życiu człowieka i w organizmach żyjących na ziemi, nie było by tu tych "wątpiących" pytań, czy tekstów. lenistwo ponad wszystko. Wiesia nie reklamuje sibie, swych doświadczeń czy osiągnięć, bo ma dość tłumaczenia od podstaw wszystkim wszystkiego. Uważa, że jeśli ktoś na prawdę szuka ratunku w innych metodach leczenoa niż medycyna, to powinień poświęcić trochę wysiłku - a nnie czekać ąz dostanie wszystko wyjaśnione i podane na tacy. popieram ją - bo odkąd odezwałam się na forum, zasypujecie mnie mailami o tej samej treści. nie mam już sił w kólko to samo odpowiadać, opisywać tłumaczyć. ja aby to zrozumieć -pośięcam swój czas, na studiowaniu książek o krzemie, a poniewaźż są to naukowe biochemiczne pozycje, trudne do pojęcia dla laika - robię to po kilka razy . dlaczego wam się nie chce ?! uważam, że aby coś zakwestionować, należy to poznać. oczywiście, że nie jest to lek na wszystko i dla wszystkich. jednemu z astmą pomoże innemu nie- ale czy wina tkwi w preparacie ? na przebieg leczenia składa się też parę innych czynników. lek działa zgodnie z zasadami homeopatii, dlatego jest za taki uznawany. ale czy silicea jako konsty. odgrywa tu rolę, czy też matryca krzemowa -0 to chyba wiedzą już tylko doświadczeni. KAŻDY z nas potrzebuje krzemu, bo jest to pierwszy pierwaiastek z ktorego powstało życie.......resztę sobie doczytajcie. to że bazą nowotwrów są pleśnie odkrył jeszcze lekarz Weber z Niemiec i 2 innych Francuzów, z których jednego zamordowano, a drugi ucuekł do Irlandii, gdzie także produkuje ten preparat i sprzedaję go drogą internetową po całym świecie - strony nie pamiętam. skład ? proporcje? sposób wykonania ? a może numer konta? Ta kobieta nie ma własnego zycia ! A Matka Teresa to była tylko 1 ! bardzo wielu lekarzy pragnęło "odziedziczyć spuściznę Dr Rybczyńskiego" - niestety, po kilkudziesięciu latach negacji jego działalności, odizolowania i odzrucenia go ze środowiska ( jak kiedyś Kopernika :-))postanowił że potraktuje ich tak samo. nie miał już zaufania do nikogo. Wybrał Wiesię. czy preparat ma coś współnego z homeopatią ? jeśli medycyna mnie zawiodła to mam gdzieś jaki to rodzaj leku - szukam pomocy a nie nazwy. moje koleżanki z roku mają już widoczne efekty ustępowania torbieli, guzkow i innych chorób. za pół roku przekonam się sama na sobie i swoich znajomych. wtedy też ostatecznie będę mogła przekkonać się o jego skuteczności w 100 %. lubię ludzi ciekawych i dążących do poznania prawdy, nie znosze ignorantów. tym to się zawsze wydaję, że wiedzą najwięcej - tylko też i najwięcej zawsze mają pytań Odpowiedz Link
beba2 Re: ANRY proszę o opinię 15.08.05, 12:38 Goga, chyba trochę przesadziłaś. Nikt się tu Ciebie personalnie nie czepiał, więc skąd Twoje wyzwiska ? Po tym poście poczułam się zażenowana. Odpowiedz Link
goga72 Re: ANRY proszę o opinię 15.08.05, 22:30 nie rozumiem dlaczego odebrałaś to bebo dosłownie do siebie ? zazwyczaj twoja forma pisemna jest subtelna, nie zauważyłam w niej ignorancji dałam się poprostu sprowokować. ale może da to innym do myślenia, dlaczego nie zagląda na to forum kilka doświadczonych osób, które robiły to na początku ? nie chcieli dać się wpuścić w maliny ... Odpowiedz Link
marzma2 Re: ANRY proszę o opinię 16.08.05, 08:27 Muner konta p.Wiesi nie jest mi potrzebny, ale skład leku czemu nie. Nie podoba mi się ton Twojej wypowiedzi Goga. Ja jestem jednym z tych ignorantów który mało co znaja się na homeopatii i lekach tym podobnych i zawsze jak coś było dla mnie niejasne mogłam pytać i dostałam odpowiedzi bez obrażania mnie. Myślę, że delikatnie mówiąc dałaś się sprowokować, ale myślę też że zupełnie brak Ci obiektywizmu. To naturalne, że takie leki wzbudzają wątpliwości a Ty zamiast powiedzieć idź,poczytaj, poszukaj odpowiadzsz odwalcie się (w moim domyśle od p.Wiesi?). Nieładnie. Mam niesmak po Twojej wypowiedzi, Goga. Odpowiedz Link
beba2 Re: ANRY proszę o opinię 16.08.05, 13:26 Chyba się załamię jeśli odejdzie z tego forum kolejny "nieignorant", doświadczony homeopata, ukrywający się po nickiem goga... Nie goga, nie chodziło mi nawet o siebie, bo ja sobie nie roszczę prawa do wszechwiedzy, ale szkoda, ze inne osoby odczytały twój post tak, jak ja. Bogu ducha winne osoby. Nie krytykuję kogoś za braki w wiedzy, bo być moze po jej cząstkę właśnie tu przyszedł. A ja nie twierdzę, ze jestem subtelna w swoich wypowiedziach. Jak ktoś mnie rozjuszy to miła nie jestem, bo gdybym była, to zakrawałoby to na schizofrenię. To, ze jesteś ciekawa dlaczego tyle osób stąd odeszło, to twój problem. Bo ja na przykład wiem czemu, a ty się możesz tylko domyślać :) I teraz byłam właśnie złośliwa, lekko, ale byłam. Odpowiedz Link
gretchen61 Re: ANRY proszę o opinię 22.11.05, 20:26 Witaj zastanawiam się nad zastosowaniem ANRY, jednak należę raczej do osób, które w sceptyczny sposób patrzą na świat. Mozesz mi napisać czy sama zastosowałaś ten specyfik, Szukam osób, które zostały na skutek jego stosowania wyleczone. Może masz do nich kontakt? Z niecierpliwością czekam na odpowiedź.Pozdrawiam gretchen Odpowiedz Link
elpasz Re: ANRY proszę o opinię 16.11.05, 11:38 Witam Mam już troche swoich doświadczeń bo stosuję ANRY od prawie roku. Opisałam to tutaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=17945395&a=31392122 Chętnie porozmawiam, z tymi którzy stosują, wymieniajmy się doświadczeniami, będzie nam łatwiej interpretować nasze różne objawy. Myślę,że goga72 też już ma sporo doświadczeń ale ostatnio nie widzę jej na forum. Odpowiedz Link
nadia0105 Re: ANRY proszę o opinię 19.11.05, 08:47 Miotam się od paru dni ,mam mętlik w głowie bo chciała bym zastosować preparat ANRY u siebie ale boję się .Od paru tygodni czytam forum o homeopati , candidi i ANRY , nie są mi to tematy obce bo Homeopatycznie lecze się od pięciu lat ,DO stosuję od 7 lat niestety nie konsekwętni ponieważ bardzo żle się czuję po serach , mleku myślałam że to moja grupa krwi A nia pozwalała mi na te rzeczy ale teraz wiem że to grzybki w moim organiżmie .(Wierzę też że grupa krwi jest bardzo ważna , ale wracając do tematu )Od dziecka mam biegunk , zaparcia , wzdęcia aż się boję co jest w moich jelitach teraz , bo trwa to już 27 lat.Przez całe swoje życie szukałam przyczyny mojego bardzo złego stanu zdrowia teraz jestem przekonana że to coś jest w całym moim organiżmie.Gtupa A jest bardzo słabą grupą krwi więc muszę się ratować i to szybko.Wspomnę jeszcze że moja rodzina stosuję ŻO od 10 lat .Mój tata miał wrzodziejące zapalenie jelita grubego odkąd przeszedł na dięte niema nawrotów choroby.Niestety ani w klinice gdzie się leczył ani w domu nie możemy zbytnio się tym chwalić bo ludzie się od nas odsuwają , uważają nas za dziwaków ,Bardzo ciężko jest nam chodzić na imprezy , ale nie zrezygnujemy z diety , bo to jedyny okres w moim życiu kiedy byłam najedzona do syta ,nie miałam wzdęć i nie chorowałam . Teraz trochę odpuśćiłam i to był największy błąd mojego życia . Od 1,5 roku na twarzy mam grzybka tzn.wkoło ust ,nosa i pod oczami mam chrostki czerwone swedzące wygłoda to okropnie a zaczęło się to na początku ciązy .Teraz wiem że kawa ,słodycze i zakwaszenie organizmu pogarsza mój stan .Chcę zastosować preparat ANRY ale boję się że moja twarz będzie się sączyć ropą .Wiem że tak się dzieje bo czytałam listy od osób które stosowały ANRY .Pracuje z ludzmi mam z nimi kontak codziennie i nie ma mnie kto zastąpic , a jeśli mój stan się pogorszy ? Zastanawia mnie jeszcze jedna kwestia , czy moja córeczka też moze być nosicielem candidii ? Czy Candidia powoduje zaburzenia hormonalne ? Ile dawek trzeba zastosować żebym była wyleczona ?Wiem napewno że nie zrezygnuje juz z ŻO , wiem ze muszę wziąść ANRY bo to moja ostatnia deska ratunku .Prosze o jakiś kontak , cokolwiek dwa słowa na zapęd .Może wiesz gdzie można spokojnie pogadać i wyżalić się z dolegliwośći i wątpliwości.Pozdrawiam .Nadia Odpowiedz Link
asiabed Re: ANRY proszę o opinię 19.11.05, 11:38 Nadia, moze najpierw wroc do rygorystycznego przestrzegania diety, a po jakims czasie zastosuj ANRY. Nie jedno i drugie na raz. Milo slyszec, ze Twoja rodzina jest okolo 19 lat na DO:) Zrob moze badania kalu w kierunku grzybow (tylko dopilnuj by potrzymali w labie troche dluzej probowke - okolo 10-14 dni). Moze - jesli widzisz u swojej coruni jakies objawy alergiczne, problemy jelitowe czy inne niepokojace stany - zrob i jej takie badania. Dla pewnosci powtorzcie te badania w innym laboratorium. Zapraszam na forum "Candida" - tutaj mozesz sie wyzalic i pogadac, bez obawy o nasmiewanie (akceptujemy :) optymusow, wegusow i wszystkich innych). Dowiesz sie takze wielu waznych i ciekawych rzeczy na temat candidy, a takze ANRY. forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30155 pozdrawiam Cie cieplo, Asia Odpowiedz Link
elpasz Re: ANRY proszę o opinię 19.11.05, 13:49 Witaj Nadia. Jestem też na DO (od 2 lat).Czy znasz fora na www poświęcone DO, czy czytujesz Optymalnik(tam są namiary na 2 panie, które są na DO i jednocześnie zajmują się leczeniem ANRY)Myślę że odpowiedzą na Twoje pytanie czy możesz ANRY przyjąć już. Ja myślę że tak ale lepiej,żeby któraś z nich Ci pomogła,(one konsultują b. wiele osób) Napisz, odpowiem Ci więcej wieczorem Odpowiedz Link
nadia0105 Re: ANRY proszę o opinię 21.11.05, 10:57 Niestety internet mam tylko w pracy (od 8-16 w soboty 8-13) dlatego odpisuje teraz .Czytam optymalnik chociaż ostatnio nie mam zbyt wiele czasu bo moja córa mi nie pozwala a jak zaśnie to ja jestem już padnięta , jedynie internet zostaje mi w pracy (naszczęscie mam swoją działalność więc jestem kryta ).Ale wracając do tematu dziśiaj będę się starać umówić na wizyte do p.Imiołczyk wiem ze przyjmowała w Czestochowie .Jeśli się z nią spotkam to dam znać co powiedziała . Badanie kału i tak zrobie żeby mieć pewność ale te nasze laboratoria też są śmieszne więc będe musiała troche pobiegać.Może lepiej przenieść się na candidie tam napewno nikt nas nie wykasuję Co wy na to elpasz i asiabed ?Jeśli chodzi o www DO niestety nie znam ale poszukam .A może założymy coś same ?Piszę troche chaotycznie ale chciałam wam odpowiedziec na raz.Diety już się trzymam rękami i nogami wzięłam sobie czosnek w caps. i nalewkę z nagietka biore tez probiolac , narazie wszystko sie uspokiło bo ostatni znów miałam atak grzybów .Wiecie co, jest dla mnie jeszcze ogromnym problemem ? moja córka. Teraz jak mi sie to wszystko przypomni od jej urodzenia ile przezemnie wycierpiała to robi mi się słabo .Biegunki , zaparcia , skaza. Trochę sie uspokiło ale wiem ze to chwilowe .Ograniczam jej mleko i weglowodany ale ma 9-m-cy i bez butli się nie obejdzie . Problem tkwi wczymś innym , muszę ja zostawiać u teściowej a tam jest ogromne zacofanie jeśli chodzi o ŻO ,moja mama jak już pisałam też stosuje DO a co mam zrobić tam ? Jak z tamtąd przyjeżdża to zaraz jej stan się pogarsza .Tłumacze, mówię zeby nie dawali jej śmieći do jedzenia ale to jak grochem o ściane teraz żałuję ze nie zostałam z nią w domu .Narazie to WSIO PA ( Następny post bedzie już na candidii .) Odpowiedz Link
elpasz Re: ANRY proszę o opinię 21.11.05, 22:31 P. Imiolczyk konsultuje także przez telefon, nie raz rozmawiałam z nia nawet całkiem długo. Ja najbardziej lubię te strony o DO: www.dobradieta.pl -tu ciekawe forum, często je czytam www.dr-kwasniewski.pl http:/www.optymalni.pl Może tutaj coś Ci ktoś poradzi jak rozwiązać problem z córką a raczej z teściową Do spotkania na Candida Odpowiedz Link
pkaziuk Re: ANRY proszę o opinię 16.11.05, 12:49 Moje wątpliwości wzbudza wygórowana cena leku. W końcu jest to podobno tylko wysokie rozcieńczenie jonów krzemu. Odpowiedz Link
akownik Re: ANRY proszę o opinię 16.11.05, 13:42 Poznałem p.Tomczak.Rozmawiałem z nią. Poznałem też kogoś kto chciał napisać książkę o niej,doktorze Rybczyńskim i efektach stosowania ANRY.Odwiedził czterdzieści kilka osób,poznał dokumentację medyczną.Powiedział mi,że osoby te właściwie dawno nie powinny już żyć. Ja też poznałem osoby stosujące ten preparat.Osoby,które na nowotwór chorowały,a dzięki ANRY są zdrowe. Nieodłączną częścią kuracji jest dieta optymalna.Jej istotą jest nie tylko jedzenie tłuszczu,co jedzenie we właściwych proporcjach białka,tłuszczu i niewielkich ilości węglowodanów.Przy czym nie oznacza to,że trzeba koniecznie jeść mięso.Zbyt często nie zastanawiamy się jak ważne dla naszego zdrowia jest właściwe odżywianie. Nie twierdzę,że jest to lek dla wszystkich na wszystko.Sytuacje kiedy może on być pomocny są opisane na ulotce jaką dostałem od p.Tomczyk.Wiem,że przychodzi do niej po pomoć bardzo wiele osób. Chciałbym i ja im pomóc.Jednej osobie mogę sfinansować kurację tym lekiem.Zainteresowanych proszę o listy na skrzynkę gazetową. Odpowiedz Link
very_martini Re: ANRY proszę o opinię 16.11.05, 13:52 Ej, sory, ale ja niespecjalnie wyobrażam sobie dietę optymalną bez produktów pochodzenia zwierzęcego. Białka mięsnego nie zastąpisz soją, bo ma za dużo węglowodanów. Wiesz o tym coś bliżej? 16%VOL 22%VAT Odpowiedz Link
akownik Re: ANRY proszę o opinię 16.11.05, 14:20 Nasze wyobrażenia nie mają tu nic do rzeczy:)).Ja też inaczej wyobrażałem sobie ten sposób jedzenia dopóki nie porozmawiałem z biochemikami i nie zacząłem czytać książek Kwaśniewskiego,czy znalezionego przypadkiem wykładu dr Krupki/z Łodzi on zresztą jest/.Więc poszperaj martini trochę,bo informacje są,a Ty miałaś zacząć szperać już w sierpniu:))) Odpowiedz Link
very_martini Re: ANRY proszę o opinię 16.11.05, 14:30 Ja dietę JK mam obcykaną, tzn kiedyś czytałam książkę i miałam w domu opty-osobnika, ale nijak sobie jej nie wyobrażam w wykonaniu wege:)Jak mi podasz przykładowy jadłospis na trzy dni, to uwierzę:) Że bez salcesonu, to rozumiem, ale bez jajek i sera już nie bardzo. 16%VOL 22%VAT Odpowiedz Link
elpasz Re: ANRY proszę o opinię 17.11.05, 10:38 Ja stosuję dietę optymalną od 2 lat a ANRY od roku, dzięki DO trafiłam na ANRY ale dieta optymalna NIE jest nieodłączną częścią kuracji preparatem ANRY. Bardzo wiele osób stosujących ANRY nie jest na diecie opty ani innej niskowęglowodanowej. Wegetarianie też stosują ANRY. Oczywiście dieta niskowęglowodanowa jest zalecana bo grzyby żywią się węglowodanami ale nie stosowanie jej nie jest przeciwwskazaniem do stosowania krzemu. Piszę to aby nie zniechęcali się do ANRY ci, którzy nie chcą zmieniać swojej diety. Z mojego otoczenia tylko moja rodzina jest na DO a inni którzy przyjęli razem z nami rok temu krzem są na różnych innych dietach. Akowniku to ciekawe co piszesz o planowanej książce, czy wiesz coś więcej, chętnie ją kiedyś przeczytam. Ja mam już sporo spostrzeżeń odnośnie stosowania u psów i kotów swoich i nie tylko, chętnie udostępnię autorowi tej książki. Odpowiedz Link
akownik Re: ANRY proszę o opinię 17.11.05, 11:42 Moje informacje o tym,że walcząc z nowotworem trzeba stosować dietę optymalną pochodzą od osób rozprowadzających ANRY a pośrednio i od p.Tomczak.Dieta ta wspomaga leczenie choroby nowotworowej.Podobno jest tak,że nowotwór żywi się węglowodanami/jeżeli nic nie przekręciłem/,więc odcięcie tego zródła sprzyja szybszemu leczeniu. Co do książki.Osoba,która miała ją napisać chyba zrezygnowała.Doszła do wniosku,że będzie wyglądać podejrzanie jeśli napisze o tym leku w samych superlatywach.To jest ta osoba,która odwiedziła czterdziestukilku pacjentów wyleczonych z nowotworów.Niedoszły autorrozmawiał zarówno z rodziną dr Rybczyńskiego,jego sekretarką,z p.Tomczak i wieloma innymi osobami.Prawdopodobnie będe się z nim widział ponownie więc powiem mu o Twoich spostrzeżeniach i chęci pomocy w pisaniu.Jeśli możesz opisać mi te spostrzeżenia to proszę o list na skrzynkę gazetową.Ostatnio coraz bardziej interesuje mnie wpływ jedzenia na stan naszego zdrowia. Martini,wegetarianie jedzą jajka,sery,ryby.Właśnie te pokarmy mogą zastępować mięso i salcesony.Zwłaszcza ryby tłuste/łosoś,węgorz itp/.Dr Krupka,który na tej diecie jest od lat siedmiu/albo i dłużej/sugeruje łączenie diety optymalnej z dietą zależną od grupy krwi.A wtedy osoby z grupą krwi A nie jedzą mięsa/nie po winni/.Znajoma opowiadała mi miesiąc temu o pewnym filmie na temat diety wegetariańskiej pokazywanym na kanale Discavery.Udowodniono tam,przynajmniej na jednym ochotniku,że dieta ta jest dość szkodliwa zwłaszcza wtedy gdy jemy pokarmy o niskiej zawartości tłuszczu i tzw 0% cholesterolu.Gdzie indziej opisane są także przypadki powstania wrzodziejącego zapalenia jelita grubego u wegetarianki z grupą krwi 0.Chorobę udało się wyleczyć gdy zaczęła jeść mięso. Szczerze mówiąc martwi mnie ta domniemana szkodliwość wegetarianizmu... Pomaga mi natomiast zmiana proporcji białek do tłuszczy i węglowodanów.Pierwszym objawem jest brak chęci na słodycze.A to mnie cieszy.Taka zmiana proporcji służy też mojemu psu/ten z kolei od prawie dwóch lat,bo tyle ma/dostaje jeść zgodnie z dietą BARF.Koty jadły tak zawsze,nie wiedziałem tylko,że to się tak nazywa.Psy dostawały gotowane mięso,ryż,warzywa.Do czasu gdy nie mogłem u Kogi wyleczyć dolegliwości skórnej.Przejście na dietę BARF załatwiło sprawę w dwa dni. elpasz,będę wdzięczny za informacje o stosowaniu diety optymalnej u psów/na skrzynkę,jeśli możesz. A ponieważ widziałem dobre skutki stosowania tej diety i ANRY u osób z nowotworami to podtrzymuję swoją propozycję sfinansowania takiej kuracji dla jednej osoby. Odpowiedz Link
asiabed dieta wege 17.11.05, 12:16 Wegetarianie nie jedza ryb - dlatego powinni jesc wiecej tluszczy zawierajacych duze ilosci WNKT (olej lniany - choc zawiera glownie kwas alfa linolenowy - to jednak nasz organzim jest z tego w stanie wytworzyc EPA i DHA - obecne w rybach. Sa oczywiscie przeciwnicy tej teorii, i choc ja nie jestm naukowcem, to jednak wierze, ze nasz organzim nie zatracil tej umiejetnosci...). To prawda, ze czesto wegetarianie nie jedza tluszczy w obawie przed nadwaga (sic!), ale wynika to jak sadze, z powszechnie pokutujacej opinii, ze to tluszcze sa sprawcami calego zla (a nie weglowodany). Przy tym zajadaja sie przetowrzonymi produktami zbozowymi, duza iloscia slodkich owocow, ziemniakami - i choc to sie zmienia - to czesto nie jedza produktow pelnoziarnistych, kasz, nie urozmaicaja diety, jedza "gotowce" sojowe i nie tylko... Oczywiscie nie ougolniam, ale mysle, ze stad sie m.in,. biora ewentualne niedobory u wegetarian - a co za tym idzie rozne schorzenia. Wiem tez, ze wielu wegan i wegetarian jada "naturalnie" - tzn. zywi sie nie przetworzona zywnoscia (zboza, kasze, maki pelnoziarniste, warzywa surowe i gotowane na parze itd. , siega po rozne - ale regionalne - produkty (a nie kilogramami jada cytrusy czy ananasy) oraz po zdrowe tluszcze (i nie mam tu na mysli tylko oliwy z oliwek - ktora naszym(regionalnym) produktem poki co jeszcze nie jest, ale po olej z pestek dyni, slonecznika, orzechow wloskich, lniany, rzepakowy (a nie wynalazek chyba amerykanski - sojowy...). Taka zdrowa dieta wege opiera sie wiec na jadaniu czesciej weglowodanow o niskim indeksie glikemicznym, nie jadaniu sacharozy (zastepuje sie ja slodem jeczmiennym, klonowym syropem, miodem, wzglednie ksylitolem), piciu wiekszych ilosci wody, naparow ziolowych , herbaty zielonej itd... NO i takze - koniecznie suplementacji B12 (szczegolnie u wegan - bo Ci nie jedza jaj i przetworow mlecznych - swoja droga bardzo zdrowych). Sorki za ten "wyklad" - generalnie chcialam wskazac, iz moim zdaniem wielu wegetarian zywi sie po prostu blednie - siegajac po przetworzone, niezdrowe produkty - a nie je jedynie miesa - i stad moga brac sie choroby, a co za tym idzie negatywne opinie nt diety wege. Do tego czesto pija jeszcze wszelkie dzisiejsze wynalazki (cola, slodkie napoje, slodycze, pseudo zdrowe wege przysmaki - wiele firm robi biznes na wegetarianach produkujac moim zdaniem okropne w smaku i niezdrowe przekaski, slodycze, napoje sojowe itp.). Mysle, ze w duzym stopniu sukces w osiagnieciu zdrowia tkwi w unikaniu cukrow prostych (male ilosci) oraz sacharozy (nie wspomne juz o szkodliwosci aspartamu itp. slodzikow), jadaniu zywnosci nieskazonej chemicznie (dotyczy to takze diety niewegetarianskiej), umiarze oraz piciu duzej ilosci plynow (w tym wody nieskomineralizowanej). Do tego stosowanie naturalnych ziolowych lekow. Oraz - jak sadze - homeopatii (bo wierze, ze nie jest to jedynie efekt placebo). pozdrawiam, Asia Odpowiedz Link
elpasz Re: ANRY proszę o opinię 17.11.05, 12:23 Rozumiem, ze to pomyłka, chodziło Ci o dietę BARF u moich psów a nie optymalną? Odpowiedz Link
akownik Re: ANRY proszę o opinię 17.11.05, 12:39 Dietę optymalną stosuje się także u psów.Pisze o tym dr Jan Kwaśniewski.Wiem też,że tak żywią psy w ośrodku gdzie uczą tej diety,bodaj w Jastrzębiej Górze. Interesują mnie każde informacje nt żywienia zwierząt,czyli też BARF u Twoich psów /choć nie wiem czemu pomyślałem,że DO stosujesz też u psów/. Odpowiedz Link
elpasz Re: ANRY proszę o opinię 17.11.05, 13:05 W zasadzie masz rację bo przecież BARF to taka jakby dieta optymalna u psów, z pewną modyfikacją tłuszczu w diecie, a mianowicie musi być go znacznie mniej niż w DO.Też czytałam dr Kwaśniewskiego na ten temat. Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: ANRY proszę o opinię 18.02.06, 12:22 Czy ktos sie udzieli w tym temacie jeszcze? Ja mialam grzybice pochwy szesc lat i od wrzesnia zyje wreszcie jak kobieta. Lek dziala! Odpowiedz Link
annak.72 Re: ANRY proszę o opinię 10.03.06, 23:34 Witam wszystkich bardzo sredecznie! Być może piszę nie na temat - proszę wybaczyć. Jakiś czas temu dowiedziałam się o preparacie ANRY. Muszę przyznać , że jestem zaskoczona tym, co przeczytałam na ten temat. Nie sądziłam, że Polska jest tak zacofanym krajem. Skoro jest lek, który pomaga chorym na raka - to dlaczego tak niewiele o nim się mówi? Dlaczego na jego temat można znaleźć coś tylko w internecie? Dlaczego lekarze onkolodzy nie polecają jego chorym, tylko chemię, która niewiele daje - poza zatrzymaniem choroby na kilka miesięcy? Cieszę się ,że jest taki preparat.Ale mam problem w związku z tym. Moja mama pół roku temu zakończyła chemię (Usunięta macica,jajniki,były przerzuty na jamę brzuszną). Do tej pory było dobrze - ostatni marker podwyższony- mama płacze że to już koniec - że są znowu przerzuty. Onkolog twierdzi, że nic nie widać - zaleca markery co miesiąc. Chciałabym kupić ANRY - tylko boję się -co będzie z mamą, jeśli jej stan pogorszy się po zażyciu Anry (chodzi mi o toksyny). Jakiś lekarz musi przcież nadzorować leczenie. Albo kiedy podwyższy się poziom leukocytów - jeśli dobrze to zapamiętałam- przecież nie będę wiedziała co robić, a przecież wtedy trzeba szybko podać jakiś lek. Mieszkam w niewielkim miasteczku - lekarz rodzinny może nie poradzić sobie z tą sytuacją. Jeżeli oczywiście wcześniej nie wygoni nas z gabinetu.Ciekawe czy lekarze znają znają Anry? Jak to wszystko przebiega? Co mam zrobić? Na razie nie chcę zawracać głowy pani dr Tomczak-i tak jest bardzo zajęta. Czy tylko ja mam takie obawy? Sama też chętnie sobie i dzieciom kupiłabym Anry. Ale boję się stosować bez kontroli lekarza. Pozdrawiam Anna. Odpowiedz Link
elpasz Re: ANRY proszę o opinię 13.03.06, 08:32 Aniu doskonale rozumiem Twoje obawy jeśli chodzi o mamę.Na stronie www.onkolink-anry.pl jest forum o ANRY, tam udziela odpowiedzi p. Marianna Imiolczyk możesz też do niej zadzwonić. Zdecydowanie poleca kontakt w celu ustalenia dawkowania dla chorych na nowotwory. Są już lekarze stosujący ANRY, niestety nieliczni. Ja mam namiary na kilku, więcej uzyskasz od p. Tomczak lub p. Imiolczyk. Przy stosowaniu profilaktycznie-rozumiem, że tak chciałabyś dla siebie i dzieci, myślę, że możesz to zrobić bez obaw, samodzielnie. Najpierw poczytaj o ANRY na stronie, którą Ci podałam, poszukaj też na forum gazety, sporo piszemy o naszych doświadczeniach z tym preparatem. Znajdziesz też odpowiedzi na inne swoje pytania, typu dlaczego lekarze nie stosują itp. Pozdrawiam Elżbieta Odpowiedz Link
annak.72 Re: ANRY proszę o opinię 13.03.06, 10:34 Dziękuję za odpowiedź. Jeszcze dziś postaram się zadzwonić. Odpowiedz Link
annak.72 Re: ANRY proszę o opinię 13.03.06, 13:26 Próbuję się dodzwonić, ale nic z tego: albo nikt nie podnosi słuchawki, albo słyszę "abonent ma uszkodzoną linię telefoniczną". Może ten numer jest nieaktualny. Poza tym dlaczego jest tylko jeden numer na firmę? Odpowiedz Link
elpasz Re: ANRY proszę o opinię 13.03.06, 13:38 Do p. Marianny dzwoni bardzo wiele osób, zauważ, że jej telefon jest ogólnie dostępny w necie. Ja wielokrotnie usiłowałam się dodzwonić przez wiele godzin, w końcu się udawało, czasem dopiero następnego dnia- powodzenia Odpowiedz Link
wioszk Re: ANRY proszę o opinię 13.03.06, 16:17 goga wspomina o opisie 216 przypadków leczenia anry. gdzie mozna przeczytac te opisy? Odpowiedz Link
elpasz Re: ANRY proszę o opinię 13.03.06, 20:37 W książce dr Rybczyńskiego "Nowe poglądy na etiologię raka i chorobę AIDS" a w necie tutaj: www.bioter.pl/anry/anry_przypadki.htm Odpowiedz Link