Dodaj do ulubionych

różnca w podawaniu leków

25.10.05, 10:55
Mam wątpilwości. Jak to jest jeden lekarz homeopata podaje swoim pacjentom
granulki w cłości. Inny zaś każe rozpuszczać je w wodzie. Jaki sposób jest wg
Was lepszy i daczego.:)
Obserwuj wątek
    • akownik Re: różnca w podawaniu leków 25.10.05, 12:52
      Na przykładzie:powiedzmy,że homeopata dał lek w potencji 5CH;podanie tego samego
      leku rozpuszczonego uprzednio w wodzie powoduje,że nie jest on już w potencji 5CH
      lecz trochę wyższej/być może 6CH-nie umiem niestety powiedzieć w jaki sposób
      zmienia się potencja wyjściowa/.Skutkiem takiego postępowania może być zmiana
      częstotliwości podawania leku i rozległości jego działania.
      Może też być i tak,że niektórym łatwiej jest połknąć płyn niż ssać kulki.
      Zawszetrzeba mieć na uwadze,że rozpuszczanie w wodzie zmienia potencję.
      Przyszła kiedyś do mojego gabinetu mama z ośmiotygodniowym dzieckiem z
      przepukliną pępkową i kolkami jelitowymi.Lekarstwem dla tego dziecka było Nux
      vomica.Potencja 9CH działała krótko.Dolegliwości zniknęły po jednokrotnym
      podaniu tego samego leku rozpuszczonego w wodzie.
      • lato30 Re: różnca w podawaniu leków 25.10.05, 20:22
        Jednak stwierdzam-brak mi fachowej literatury!!! O tych potencjach co mówisz
        wogóle nie słyszałam. Ja mam potencje C1000, 10M lub tym podobne. Nie wiem jak
        to się przelicza na to co podajesz np 5CH. Zdarza się, że daję synowi kuleczki
        pod język (np. po szczepieniu) Wiem, że po takim podaniu zazwyczaj przechodzą
        od razu dolegliwości. A tak poza tym żartowałam z tym obrażaniem. I zazdroszę
        wiedzy.:) Ja w porównaniu z Tobą jestem daleko za murzynami. :)
        • akownik Re: różnca w podawaniu leków 25.10.05, 20:48
          Wydaje mi się,że zaczynanie leczenia od tak wysokich potencji nie jest wskazane.
          Potencja C to jest to samo co potencja CH.H pochodzi od nazwiska Hahnemanna.
          C oznacza potencję centymalną,czyli setną.D oznacza potencję decymalną czyli
          dziesiętną.Potencja 5CH to inaczej D10.
          Zajrzyj do skrzynki gazetowej.Na początek dobra jest też książka "Homeopatia"
          /autor-Jiri Cehovsky/.Spróbuj zamówić przez internet,czasami mają w aptekach.
          Ja jestem daleko za innymi:)
          • lato30 Re: różnca w podawaniu leków 26.10.05, 08:59
            Tych potencji, które Ci podałam stosuje oczywiście do rozpuszczenia we wodzie.
            Nadal jednak nurtuje mnie, że jeden lek podawany jest przez dwu różnych
            homeopatów różnie tzn. jeden podaje przez rozcieńczanie w wodzie, drugi zaś
            poprzez podawanie granulek. Oboje leczą dzieci. Która terapia jest lepsza? Jak
            podajesz granulki szybciej pacjent zdrowieje, a ten z rozcieńczeniem
            dłużej "dochodzi" do zdrowia- to jest moje zdanie choć nie wiem czy trafne?
            • akownik Re: różnca w podawaniu leków 26.10.05, 11:13
              Kiedyś leki homeopatyczne były dostępne w Polsce tylko w kroplach/na spirytusie/.
              Czasami sugerowałem wtedy by brać je na wodę jeśli pacjent nie znosił spirytusu.
              Nie uczono wtedy by rozpuszczać krople w wodzie.Potem kiedy pojawiły się
              zagraniczne firmy z kulkami podawało się kulki do ssania.Nikt nie myślał o
              rozpuszczaniu ich w wodzie.
              Dziś też nie spotkałem wykładowcy,który by zalecał rozpuszczanie w wodzie.Nawet
              niemowlakom podaję kulki pod język.
              Należałoby zapytać tych lekarzy dlaczego zalecają rozpuszczanie w wodzie.Może po
              to by ułatwić podawanie dzieciom.
              Choć faktem jest,że czasami lek w kulce nie pomaga,albo przestał działać,a
              podany rozpuszczony w wodzie zaczyna działać.
              • lato30 Re: różnca w podawaniu leków 26.10.05, 12:36
                To mnie intryguje. Czytając wypowiedzi na form o homeo nie spotkałam się, że
                ktoś rozpuszcza granulki w wodzie. Mnie to dotyczy, a raczej mojego synka. Nie
                mogę narzekać wychodził "cało" z chorób, które gdyby nie homeopatia kończyłyby
                się w szpitalu. Jedno jest tylko uciążliwe - podawanie leku, a raczej
                częstotliwość. Zdarza się, że podaję mu rozcieńczony lek co godz. (dzień i noc)
                przez tydzień,dwa. Dopiero po tem wychodzę z niego stopniowo zmniejszając dawki.
                • akownik Re: różnca w podawaniu leków 26.10.05, 21:34
                  Podawanie takich wysokich potencji tak często/co godzina/to według mnie przesada.
                  Poza tym sen to lekarstwo.Jeżeli chory śpi to nie ma co go budzić by podać
                  kulki.To nie antybiotyk.Inna zasadajest taka:w miarę poprawy zmniejszamy
                  częstotliwość podawania leku.Zresztą,jeśli w krótkim czasie nie ma żadnej
                  poprawy to lek jest najprawdopodobniej źle dobrany i trzeba go zmienić na inny.
                  Dlaczego używasz tak wysokich potencji?Cóż to za takie straszne choroby?
                  • lato30 Re: różnca w podawaniu leków 27.10.05, 08:50
                    Kurcze nie strasz mnie. C1000 to najniższa potencja jaką mam w swoich zasobach.
                    Mój syn przez pół roku przebył 4, w tym dwa poważne zapalenia płuc. Oprócz
                    tego "mniej" dolegliwe sprawy typu zapalenie oskrzeli. Myślałam, że tak
                    poawanie leku(poprzez rozcieńczanie) jest lepsze.
                    • akownik Re: różnca w podawaniu leków 27.10.05, 09:00
                      A dlaczego tak myślisz?Same kulki nie działały?Nie miałem zamiaru
                      straszyć.Według mnie te choroby można leczyć niższymi potencjami.Skąd pomysł na
                      takie wysokie potencje?Kto Ci je zasugerował?
                      • lato30 Re: różnca w podawaniu leków 27.10.05, 14:37
                        Kulki dostał raz - na pocżątku po określeniu jego psory, oraz po szczepieniu.
                        W innych przypadkach rozcieńczam 2 granulki leku w 250 ml wody. Po tem do
                        szklanki wody wlewam łyżkę rozcieńczonych granulek. To mieszam i z tego podaję
                        1 łyżeczkę. Słyszałam, że to nazywa się wtórne rozcieńczanie. I nie jest już to
                        tak silna potencja jak granulki. Nie mówię, że to jest złe rozwiązanie. DLa
                        dobra dziecka zrobi się wszystko (nawet podaawać lek co godz. w nocy) choć nie
                        ukrywam jest to starsznie męczące. Ale cały czas nurtuje mnie jedno, że nie
                        spotkałam nikogo(oprócz pacjentów mojej lekarki), którzy podawaliby lek w ten
                        sposób i tak często.
                        • akownik Re: różnca w podawaniu leków 27.10.05, 23:58
                          Co oznacza u Ciebie:po określeniu jego psory?Według mnie nie ma różnych rodzajów
                          psory.Jest psora/rodzaj skazy/ i tyle.Można się tylko zastanawiać czy lekiem
                          głównym danej
                          osoby ze skazą psora jest Sulfur czy Psorinum.
                          Rozpuszczanie kulek w wodzie powoduje zwiększanie potencji leku.Np z 5CH na 6CH.
                          Ale nie ma to nic wspólnego z siłą leku.Np Lycopodium 9CH /niższa potencja/ nie
                          jest silniejsze od Lycopodium 15CH /wyższa potencja/.Wyższa potencja działa dłużej
                          /dlatego potencję D6 podajemy częściej w ciągu dnia niż potencję D30/,ma też
                          szerszy zakres działania.
                • 5_monika Re: różnca w podawaniu leków 04.11.05, 12:14
                  raczej zdaj się na lekarza, ja czasem biorę kulki a czasem rozpuszczam i
                  wstrząsam przed każdym użyciem.Myślę,że to zależy od sytuacji.Wydaje mi się że
                  nie ma wtedy takich bardzo odczuwalnych pogorszeń, lek działa łagodniej.
                  Ja zaczynałam od 200CH, ale to zależy możesz dostać na 1-szy raz 1000CH, to
                  zależy jak m.in.jak bardzo twój obraz pokrywa się z tym lekiem, ponadto może te
                  pogorszenia wyst. w innym momencie i oczywiście jeśli się zacznie od
                  b.wys.potencji to mamy w tym momenccie mniejsze pole manewru, bo do niższych
                  potencji tego leku w leczeniu klasycznym później raczej się nie
                  schodzi.Podsumowując -czy z wody czy bezpośrednio kulki do buzi ,efekt
                  homeopata chce osiągnąć ten sam, może inną drogą, ale to już kwestia praktyki i
                  wiedzy.
                  Pozdrawiam
                  • ada80 Re: różnca w podawaniu leków 11.12.05, 23:19
                    wtrące swoje trzy grosze:)
                    moja homeo mojej córci na b.silną alergię przepisała sulfur200ch. jedną kulkę
                    rozcieńczam w 50ml wody po czym biorę z tego roztworu łyżeczkę i wlewam do
                    kolejnej szklanki z 50 ml wody. I podaję 1 łyżeczkę dziennie. Jestem w trakcie
                    przechodzenia mega pogorszenia wiec lekarka zasugerowała jeszcze dwa razy
                    dodatkowo rozcieńczyc. Za każdym razem wstrząsam 8 razy. Twierdzi, że wtedy
                    pogorszenie jest znacznie mniejsze lub nawet może nie występowac wcale. Ale
                    mówiła też, że potencja leku się nie zmienia. Nie wiem jak z efektami, bo
                    dopiero od tyg tak bierzemy leki.
                    • 5_monika Re: różnca w podawaniu leków 13.12.05, 08:48
                      właśnie przez to wstrząsanie(energiczne uderzanie) potencja leku zmienia się.
                      Lek z wody(moje doświadczenie) na pewno działa łagodniej, pogorszenie może być
                      zauważalne lub nie.
                      Tydzień to bardzo krótko, jeśli chodzi o leczenie stanów przewlekłych.
                      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka