Dodaj do ulubionych

byłam u dr K. z Olinkiem -proszę o opinię

14.11.05, 18:51
Wreszcie się wybrałam do dr K.Nasze leczenie:
Z racje tego ze mały mial juz 3 antybiotyki w swoim poł rocznym zyciu i wyszly mu pleśniawki czyli mozna sie spodziewac ze ma grzybka tez w jelitach dostalismy: przez 2 tyg Albicansan 1x3krople,potem cykle tygodniowe przez 6 tyg:% dni Sankombi 1x3 krople,2 dni tygodnia Albicansan 1x3 krople.Ze wzgledu na usza dostalismy 1x w tygodniu Calcarea carbonica 200 po 3 granulki przez miesiąc.
Dieta: maly nie moze jesc mięsa,surowych owoców i slodkich kaszek.Czyli zupki jarzynowe i gotowane lub pieczone owoce.No i Nutramigen.Homeopatka powiedziala ze ma "slaby"uklad pokarmowy i za wczesnie na mieso.Do tego sie dowiedzialam ze te 3 antybiotyki to byly nie potrzebne bo zapelnie uszu jest zazwyczaj wirusowe a antybiotyki nie bardzo to leczą.No i co do szczepien: zobaczyla dwa na Hib i stwierdzila ze nie za dobte,ja spytalam co to znaczy a a ona ze duzo tego i za czesto ize dzicieaki czesto chotuja po tych szczepieniach,a lekarze chca dawac jak najwiecej i jak najczesciej.A co do grypy to powiedzila "dziecko na grype hahaha".Kurcze mam troszke mieszane uczucia,nie porwala mnie ta wizyta tz nie jestem jakas rozpromieniona ale moze i dobrze.Tak bym chcial by to podzialalo.Czy ma ktos cos na temat Calcerala Carbonica.??? Jesli tak to chętnie poczytam.No i co myslicie na temat leczenia.??? A i mam Belladonne jakby byl jakis rozdrazniony ale wczesniej mam zadzwonic.I te kulki to dostalam od niej,powiedziala ze sa lepsze niz te sklepowe.Czy na grzybice to tylko Sanum jest ok??? Czy to taka moda???Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • beba2 Re: byłam u dr K. z Olinkiem -proszę o opinię 14.11.05, 19:48
      Ja bym była rozpromieniona po takiej wizycie. Pani dr ma taki sposób bycia jaki
      ma, ale fachowcem jest dobrym ( bo jak sądzę byłaś u dr K. z Krakowa :))
      Na sanum to moze nie tyle moda, co niektórzy z lekarzy mają z tymi lekami dobre
      doswiadczenia- efekty w leczeniu.
      Poza tym zgadzam się z całą resztą: na temat szczepień ( ale to juz Ci kiedyś
      mówiłam, o grypie również), antybiotyków - zapaleń uszu.
      Jak wbijesz w wyszukiwarkę calcarea to Ci wyskoczy sporo, zwłaszcza z zeszłego
      roku.
      Melduj co się dzieje, ale koniecznie w tym wątku, zeby było wiadomo o co chodzi.
      • zielona24 Będę meldować porucznik bebo :) 14.11.05, 21:27
        Teraz jak zaczełam o tym opowiadać Ryśkowi ( czytaj tatusiowi Olinka-bo nie móg iśc ze mną) to jestem już rozpromieniona,jutro polecamy dr K. znajomym ,ktorzy maja 5 miesieczniaka i 4 antybiotyki za sobą.Ach te konowaly z przychodni ( choć wyjątki sie zdarzają)
        • zielona24 rozregulowany 16.11.05, 19:43
          Mój mały facet doprowadza swoją matke czyli mnie do szewskiej pasji.Tak sie rozregulowal ze w ciągu dnia śpi moze ze 3 razy po 15 minut.Do tego chce byc tylko na rękach,jak sie go odłoży to placze w niebogłosy az sie potrafi po 30 sekundach płaczu zanieśc.Nie wiem czy to mozliwe ze cc tak podziałała albo Sanum ,a moze to przez zęby bo idą( jednego juz mamy).Do tego pleśniawy sa nadal,no i kaszlemy,nie za często ale jednak,nie wiem czy to przez grzybice czy znów się zaczyna infekcja.Ja zwariuje,kurcze nie nadaje sie do macierzyństwa -nie potrafie Olkowi zapewnić bezpieczeństwa,nie potrafię mu znajdowac non stop rozrywki,gadac do niego i pokazywać przedmioty.Jestem osowiała i nabuzowana.Mam wizje,ze Olek jak bedzie mial 2 lata,bedzie mnie kopał,wrzeszczał poki nie dopnie swego.A moze nie będzie chcial byc juz na rekach jak zacznie raczkować ??? Czy homeo mogło tak zadziałać na niego ,że sie rozregulował, placzliwy byl wczesniej i uwielbial noszenie ale mam cichą nadzieję ze to przez zęby.No i martwie sie o ten kaszel.A do dr K.juz nie chcę zdzwonic bo od poniedziałku to dzwonię codziennie.Bo zawsze cos sobie przypominam i mnie to niepokoi.Kurcze martwie sie,no i sil mi brak.
          • beba2 Re: rozregulowany 16.11.05, 20:59
            Halo, spokojnie :) Nadajesz się na matkę jak nabardziej.
            Większość matek to wariatki ( ja również ), którym się wydaje, ze cos źle
            robią, ciągle cos je niepokoi, ciągle się czegoś dopatrują, wydaje się im, że
            nie dadzą rady. Bzdura, damy radę tym małym terrorystom i koniec ;-)
            Ty jesteś początkującą mamą i stąd ten niepokój.
            • beba2 c.d. 16.11.05, 21:00
              Nie przejmuj się tym co się dzieje, tylko dzwoń do Kowalskiej. Powiedz jej
              koniecznie o tym, ze dziecko jest w ostrej fazie ząbkowania i chce być noszone
              na rekach. O tym niespaniu tez powiedz. Moze to byc wpływ leku, a może i
              ząbkowania. Tak czy inaczej pani dr powinna coś przedsiewziąć.
              Głowa do góry. Pomyśl sobie, ze bardzo duzo dobrego robisz dla swojego synka (
              przede wszystkim nie szprycujesz go kolejnym antybiotykiem ). Na pewno jesteś
              świetna troskliwą mamą, a to ze jestes osowiała i nabuzowana...no cóż, czy jest
              taka na świecie, ktorej się to nie zdarzyło ?
              Trzym się.
              • zielona24 dzwoniłam 17.11.05, 09:11
                Odstawiamy narazie carbonice i jade zaraz do doktorki po kulki Chammomilla 30CH bo mowi ze czasem te Boirona nie działaja a ona ma pewne.Bedziemy wyciszac malego.A jesli kaszel bedzie gorszy to pomylismy o podaniu czegos na to.Chammomille mam podawac 4 razy dziennie,rozpuscic 5gr w pol szklanki wody i tak do niedzieli.No to zobaczymy.Ach te dzieci....
                • beba2 Re: dzwoniłam 17.11.05, 12:53
                  :) Wiedziałam, że będzie chamomilla, ale nie chciałam się wypuszczać . I jak
                  dziecina po tej chamomilli?
                  • zielona24 hm... 17.11.05, 17:51
                    Taka jestem nie kumata ,że zapomnialam zapytac ile mam podawac tej Chamomili.No ale podaje tak po 2 lyzeczki i tak jak mowila homoedożka;) 4 razy dziennie.Nie wiem po jakim czasie ma zadziałać ale chyba jeszcze nie działa.Maly daje w dupe konkretnie,malo śpi,trze oczka,pociera buźką o wszystko no i tylko ręce i ręce,a mi kręgosłup siada bo wazy prawie 10 kg.No ale moze jeszcze zadziala i jutro będzie lepiej.Koleżanki córeczka ( 10miesiecy) tez od 3 dni daeje koncerty i sie tak samo zachowuje.A moze dodoatkowo oprocz zębów pogoda dziala na maluchy nie tak.Mam wielką nadzieję ,że moj maly facecik nie okaże się jednym z tych nielicznych ,na ktorych homeo nie dziala-wtedy to sie załamie bo nie chce juz podawac mu antybiotykow a u nas z uszami to chyba bedzie jeszcze trochę przejść.Nic to będę meldować nadal.Acha, dzis walnął kupsko stuleci ( koło 15) takie ,że mu nogawką wyszlo przez body,i dresy i wylądowało w wózku...a fe....zrobilam mu nawet zdjęcie na pamiątkę( takiemu obesrałkowi).Może to i po homeo tak go ruszyło.Bo takiego giganta jeszcze nigdy nie zrobił.Pozdrawiam.
                    • zielona24 Re: hm... 18.11.05, 20:46
                      dzis Olek to nie to samo dziecko,spal dwa razy po 1,5, godzinki w dzien,bawil sie ladnie,nawet z 20 minut sam.Nie potrzebowal byc na rekach az tyle,jadl dobrze,ma troszke twarde kupki, i widzialam ze sie meczyl by zrobic malego bobka ale moze to po marchewce,jablku lub jakiejś zupce.No ale byl radosny.Mam nadzieję ,ze to podziałała homeo a nie kwestia jego lepszego dnia.Pozdawiam i bede meldować nadal.Kaszel troszke mniejszy,czy chamomila mogla tak podszialac czy moze c.carbonica 200CH jeszcze pracuje-podalam ja w poniedzialek?
                      • 5_monika Re: hm... 18.11.05, 21:59
                        Chamomila raczej załagodziła stan ostry, a Calcarea 200Ch ta potencja działa
                        dłużej i głębiej.
                      • very_martini Re: hm... 20.11.05, 19:30
                        Jak nie chce, żeby go brać na ręce, to ewidentnie zasługa chamomilli,. Podanej
                        na stan ostry, jak napisała Monika.

                        16%VOL
                        22%VAT
                        • zielona24 cd 23.11.05, 09:06
                          Ja znów mam infekcje,trzecią z kolei po tym cholernym szczepieniu p/grypie.Szczepiłam się w połowie września a od końca września co chwilę jestem chora.Olek z tego powodu 2 razy się ode mnie zaraził i skończyło się u niego zapaleniem uszka.Mam nadzieję ,że tym razem jak jest na calcarea carbonica 200ch to nie złapie niczego.Mnie już łamie od 3 dni a Olo jak narazie w porządku.Czy cc powinno go uchronic przed infekcją??? Bierzemy jeszcze Chamomile 30ch 4 razy dziennie.Pozdrawiam.
                          • 5_monika Re: cd 23.11.05, 09:19
                            sam konstytycyjny w ostrej infekcji może nie wystarczyć, tamten lek działa
                            cały czas więc organizm powinien poradzić sobie z infekcją.Zawsze warto
                            zadzwonić do homeo, nie wprowadzać nic samemmu.Chamomile macie brać cały czas ?
                            A ty wzięłaś coś, oprócz tej nieszczęsnej szczepionki.
                            • zielona24 znów ja 23.11.05, 16:25
                              Wiesz ze nie wiem czy mam brac caly czas Chamomile,nie zapytalam homeopatki.Ja biore Fervex,jakis syrop przeciwkaszlowy i Mercius Lehringa.Ale nie widze poprawy.Lamie mnie,czuje sie oslabiona,glownie boli gardlo,trudno mi sie przelyka i kaszel suchy,no i bol glowy i lupie mnie w krzyzu. ( ale to moze tez przez noszenie 10 kilowca).Chamomile podaje sie w stanach ostrych??? Czy jak jest ok to nie podawac???
                              • tom_j23 Re: znów ja 23.11.05, 17:10
                                zielona24 napisała:

                                > Ja biore Fervex,jakis syrop przeciwkaszlowy i Mercius Lehringa.Ale nie widze
                                > poprawy.Lamie mnie,czuje sie oslabiona,glownie boli gardlo,trudno mi sie
                                > przelyka i kaszel suchy,no i bol glowy i lupie mnie w krzyzu.

                                Ty weź się za siebie porządnie, bo przeskoczy na małego. Mercurius jest dobry,
                                ale to już poźniej, kiedy jest zakażenie bakteryjne (żółta, gęsta wydzielina z
                                nosa, gardła)
                                Ściągnij ten plik:
                                www.scholz.pl/pdf/drogi_oddechowe.pdf
                                i poczytaj od strony 7. Tam się dopasuj do objawów.


                                Stefan

                                • zielona24 Re: znów ja 23.11.05, 19:54
                                  dziękuję bardzo za rady.Zapomniałam napisać ze w wymazie z gardla wyszlo mi: gronkowiec złocisty i paciorkowiec anginus.Kataru nie mam,boli mnie tylko gardlo, głównie przy przełykaniu,gorączki nie mam,pobolewa mnie głowa ale nie bardzo,troche bolą mnie zatoki czołowe i mam suchy kaszel.Zazywam Nux vomica 15ch,rhus toxicodendron 15ch ( po 1 gr 3xdziennie)i ignatię oraz mercius.Nux,rhus i ignatie to z innych powodow niz ta infekcja.CZy mozecie mi cos poradzic na nią teraz,czy mam wziąc tkz odtrutkę szczepionki p/grypowej czyli Influenzinum 15 CH ??? czy cos innego? A moze cos na grokowca i paciorkowca ??? Czekam na rady.
                                  • tom_j23 Re: znów ja 23.11.05, 22:15
                                    zielona24 napisała:

                                    > dziękuję bardzo za rady.Zapomniałam napisać ze w wymazie z gardla wyszlo mi:
                                    > gronkowiec złocisty i paciorkowiec anginus.Kataru nie mam

                                    Tak, zwróciłem uwagę, że kataru nie masz, ale pisałaś o bólu głowy i "łupaniu",
                                    więc pomyślałem raczej o "grypie". W tym samym rozdziale najpierw jest omówiony
                                    katar, a potem grypa. Najlepiej przeczytać całość i zobaczyć pod co najlepiej
                                    pasują Twoje objawy. Nic więcej Ci nie powiem, bo mimo, że starasz się wypisać
                                    objawy, to jednak piszesz też, że bierzesz inne leki z innych powodów, więc nie
                                    znamy pełnego obrazu Twoich dolegliwości. No i sporo już tych leków bierzesz,
                                    więc trudno do tego coś jeszcze dodać. Czy tamte leki (Ignatia, Rhus, Nux) to
                                    od homeopaty? Jeśli tak - to może zadzwoń i zapytaj co by proponował.



                                    Stefan

                                    • zielona24 dziwne zmiany skórne-co to? 30.11.05, 22:18
                                      Oluś ma od ponad tygodnia czerwone plamy w pachwinach i na jąderkach.Nigdzie indziej.Plamy sa jedna na drugiej,tworzą
                                      skupiska,można powiedzieć ze sa chropowate.Raz są bardziej czerwone ,raz mniej ale wciąz są i to sporo ich.Smaruję je maścią
                                      nagietkową( Weleda), robię napary z nagietka i nic.Ma jeszcze lekkie zaczerwnienie wokół pupki ale bez
                                      krostek.Pieluchy od dwana używamy te same ,więc nie bylo ostatnio zmian.Ciałko w pozostałych częściach gładkie i bez plamek czy
                                      krostek.Kurcze co to może byc bo ja już sie niepokoję i to w takim miejscu.Dużo wietrzę mu pupkę,Olo się tam nie drapie więc co to???
                                      Jesteśmy w trakcie leczenia grzybicy ( juz 2 tygodnie) homeopatka nie pozwala smarować sudocremem czy innymi specyfikami.Nie chce to dziadostwo zejśc,musze sie do niej wybrac ale dopiero będę mogla w przyszłym tygodniu.Czy orientujecie się co to może być,czy może mieć to związek z grzybicą.???
                                      • marta.gora Re: dziwne zmiany skórne-co to? 30.11.05, 23:39
                                        Hmmm..., nie mam pojęcia, co to jest, ale mój syn tez w czasach niemowlęctwa
                                        miewał skłonnosci do różnych zmian w tych okolicch ciała i pediatra kiedys
                                        powiedział, by stosować na te zmiany (ale nie tylko, raczej na stałe)krem
                                        linomag (nie maść). No i zawsze pomagało.
                                      • zielona24 ZAPALENIA UCHA I GORĄCZKA 04.02.06, 10:52
                                        Olek ma czwarte w zyciu zapalenie ucha ( ma skonczone 9 miesiecy).Wczoraj byl u nas lekarz,niepokoila mnie goraczka u malego 39,2.Nigdy wczesniej nie goraczkowal.No i sie okazalo ze zapelnie prawego ucha,oczywisice antybiotyk.No ale ja dzis pojechalam do dr K., dostalismy Sulfur 200ch.Dzis co godzine,jutro co dwie a poniedzialek rano i wieczor.Mam tez na wszelki wypadek belladone 200ch.W nocy obnizalam mu goraczke czopkami,caly spocony,mial dreszcze.Rano mial sine raczki i nozki.Malo je,do tego idzie gorna jedynka.Rany pierwszy raz bede leczuc ucho homeopatią-pocieszcie ze sie uda.Bardzo sie boje,zwlaszcza goraczki.Lekarka mowila ze jak bedzie 39 to sie nie denerwowowac,ze po sulfurze tez powinno przejsc.Wczesniej konstytucja byla calcarea carbonica.Ale maly sie zmienila,ma niezly charakterek i pelno energii.Bede meldowac.Wykancza go goraczka,bo ja mu spada to sie bawi i jakos radzi soebie z uchem.Trzymacje kciuki.Ostatnie zapalenie mial w listopadzie,na pocztaku.Pozdraiwam.PAPA
                                        • very_martini Re: ZAPALENIA UCHA I GORĄCZKA 04.02.06, 11:08
                                          No już niejednen raz udręczona mama tu pisała, że homeopatia to leczenie dla
                                          matek o stalowych nerwach. Dacie radę, macie dobrego lekarza, którego zdołałaś
                                          dorwać na samym początku chroby. Same plusy. Gorączka to też jest dobry objaw,
                                          mimo że producenci leków na jej obniżenie wmawiają nam coś dokłanie innego:) A
                                          to, że mimo choroby chce się bawić, jak ma zwyżkę nastroju, to ewidentny znak,
                                          że coś się rudza na plus. Z antybiotykiem zawsze zdążysz, ale mam nadzieję, że
                                          nie będzie potrzebny.

                                          I dodatkowe brawo za kontynuację wątka,a nie zakładanie nowego!

                                          16%VOL
                                          22%VAT

                                          --
                                          takie tam... forum homeopatia
                                          • zielona24 40,5 stopnia 04.02.06, 14:39
                                            Zaczynam panikować,ma 40,5 nie wytrzymalam podalam czopek eferelgan 150mg.Homeo mowi zeby narazie podawac dalej Sulfur nie ruszac Belladony.Jak robie mu oklady to placze i nie chce.Ciezko oddychal,teraz pewnie spadnie,ale widze ze ciezka noc przed nami,a ja tak sie lamie....oby mu sie nic nie stalo...zeby nie bylo wstrzasu.
                                            • 5_monika Re: 40,5 stopnia 04.02.06, 22:26
                                              wiesz, ja jestem zwolenniczką homeopatycznego leczenia, ale przy tak wysokiej
                                              gorączce też podałabym efferalgan + oczywiście najszybciej działają zimne
                                              okłady na nogi.Żadne dziecko ich nie lubi.
                                              Jak się czuje synek ?
                                              • very_martini Re: 40,5 stopnia 04.02.06, 22:31
                                                O, właśnie miałam pisać to, co Monika.
                                                Absolutnie nie rób sobie wyrzutów ani nic takiego, że podjesz dziecku lek na
                                                zbicie gorączki przy tak wysokiej temperaturze. I tak jesteś bardzo dzielna.


                                                16%VOL
                                                22%VAT
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka