Dodaj do ulubionych

co podać?

06.10.06, 21:22
Podpowiedzcie proszę, który lek bardziej pasuje do katarów mojego dziecka.
Wiem że kulki trzeba podać w odpowiedzi na konkretną dolegliwość. Ale schemat
kataru u małej jest zawsze ten sam. Kilka kichnięć a potem zapchany nos i
cała wydzielina spływa po tylnej ścianie gardła i wywołuje ataki kaszlu. Z
tym kaszlem już sobie radzę. Najlepiej u niej działa spongia. Ale czym ten
katar "ruszyć" .co lepsze Sticta(ma w objawach zapchany nos+kaszel) czy
lepsze będzie Kalium Bichronicum.
Mała bierze już 3 mc Siliceę, czy powinna już inaczej przechodzić chorobę.
Wciąż nie widzę poprawy.
Obserwuj wątek
    • mamumilu Re: co podać? 06.10.06, 21:27
      Ja bym spróbowała najpierw tą siliceę z wody
      • zorka4 Re: co podać? 06.10.06, 21:46
        Chyba nie zrozumiałam. Córa bierze Siliceę ciągle, codziennie. A teraz ma katar
        i nie wiem jak mam jej pomóc, czy w ogóle można łączyć konstytucję i inne
        kulki? Czy tylko sama Silicea ma działać również jakby na katar. Nic już nie
        rozumiem.
        • beba2 Re: co podać? 06.10.06, 22:01
          Nie wiem po co brać przez trzy miesiące siliceę i to codzennie... ale to jest
          moje zdanie.
          Powinna być podana 1 - 3 razy w pewnych odstepach czasu, a jesli to faktycznie
          lek Twojego dziecka ( to znaczy jeli jest dobrze dobrany ), to w stanie jaki
          opisujesz powinien pomóc rozpuszczony w wodzie i podawany np. co 15 minut,
          potem coraz rzadziej.
          A jesli to nie pomoze, to oczywiscie, ze mozna i trzeba włączyc inny lek
          objawowy.
          • zorka4 Re: co podać? 07.10.06, 17:25
            Beba, dlaczego dziwisz się że mała ma Siliceę? Tzn, chodzi mi o to czy to taka
            niespotykana konstytucja? Po dwu godzinnym wywiadzie u bardzo dobrego
            homeopaty, który w dodatku jest pediatrą(nie na odwrót) dostałam Siliceę w
            kropelkach do brania raz dziennie przez 3 mc. Właśnie mijają i czas na
            kontrolę. Masz rację w tym czy jest dobrze dobrana bo ja nie widzę żadnej
            zmiany, no może poza pojawiającymi się czerwonymi,swędzacymi plamami na skórze
            dziecka(wiem że takie rzeczy mogą wystepować w reakcji), ale nie wiem czy
            łączyć je właśnie z kulkami.
            Z tym katarem to zawsze był u niej problem, bo gdzieś tam jest jakaś blokada,
            coś jakby nie grało w jej organiźmie i jest powodem nadmiaru wydzieliny, ktróra
            spływa po gardle i powoduje chrząkanie i kaszel. Troche zaczynam się martwić,
            bo pierwsza próba z homeo nie powiodła się a teraz kiedy udało mi się dostać do
            dobrego lekarza znowu coś nie tak. Jeszce raz więc pytam o co chodzi z tą
            Siliceą.Przeczytałam w skanach i dla mnie to bardziej coś z psychiką a jeśli
            tak to wcale nie pasuje do mojego dziecka.
    • 5_monika Re: co podać? 07.10.06, 14:37
      a ja zawsze na zatkany nos, bez względu na modalności, kolory wydzieliny czy to
      żółty czy brak wydzieliny,stosuję Hydrastis, żeby nie skłamać do godziny
      odblokowuje.
      Bardzo dobra jest też inhalacja z ziół np.rumianek, majeranek(przyprawa) czarny
      bez.

      pzdr
      • iga_01 do 5_monika 20.04.07, 08:13
        5_monika chcę Ci bardzo podziękować. Dzięki Tobie (wypowiedź między innymi
        powyżej) wyleczyłam dziecko z kataru. Wczoraj córka miała goraczkę 38 st.,
        katar od dwóch dni (zablokowany nos). Podałam po południu hydrastis (po
        przeczytaniu Twoich opisów, pocztałam jeszcze w książce i pasował mi). Noc
        przespała całą z zamknięta buzią (oddychała przez nos) i dzisiaj obudziła się
        praktycznie bez kataru. Teraz tylko od czasu do czasu pokaszluje (sucho).
        Jeszcze raz bardzo dziękuję. Pozdrawiam.
    • zorka4 oświeciło mnie 11.10.06, 10:23
      Moje dziecko nigdy nie miało wysypek(no może raz po jakimś syropie). Odkąd
      zaczęła brać Siliceę zaczęły jej wychodzić bąble(pisałam już o nich)wyglądające
      jak po ugryzieniu komara. I dzisiaj mnie oświeciło, bo te bąble pokazują się
      tylko wtedy jak mała zje Danonki. Jak ma parę dni przerwy to nic na skórze nie
      ma. Wczoraj zjadła i już w nocy jęczała że swędzi. Kompletnie nie wiem czemu
      nie zauważyłam tego wcześniej. Czy to może mieć związek z Siliceą, do tej pory
      a dzieciak ma 5 lat nie uczulał ją nabiał... albo o tym nie wiedziałam, bo nie
      było żadnych skórnych zmian, tylko te trudne katary. Co myślicie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka