Dodaj do ulubionych

mokry kaszel

31.10.06, 21:47
Wiem już wszystko, no prawie o suchym kaszlu i umiem z nim sobie radzić, ale
teraz córka ma okropny, oskrzelowy kaszel. W oskrzelach nic się nie dzieje.
Nie może nic odkrztusić.W nocy ok., kaszle jak siedzi i szaleje(nie wiem jak
ona to robi przy tej temp) Katar ma skąpy, gęsty ale coś tam się ruszył po
sticta. Oczywiście dostała antybiotyk bo temperatura wczorajsza(39.7)
przeraziła lekarkę i ta zanic w świecie nie dawała wiary w to że mała już
dawała radę w takich choróbskach. Nie dałam jej świństwa ale jeszcze dziś
miała ok. 38 st. Gardło ma rozpulchnione mocno czerwone i nie wiem czy
podawać jej dalej phytolakte czy może w tej sytuacji Mercuriusa. No i
najważniejsze, co można podać na mokry kaszel. Coś co by zadziałało jak np
mucosolvan, którego nie chcę podawać. Nic nie mogę znaleźć na mokry kaszel.
Czyżby nie występował w homeopatii?
Obserwuj wątek
    • marciszonka Re: mokry kaszel 01.11.06, 13:24
      Zorka, jest wiele środków na mokry kaszel, za mało napisałaś. Czy córka jest
      zaśluzowana i nie może jej się to oderwać? W tym jest główny problem? Skąd
      wiesz, ze to kaszel oskrzelowy, skoro jak piszesz - oskrzela są czyste? Nie gra
      jedno z drugim.
      Phytolacca napewno nie w tym przypadku. Ostatecznie jak masz już jakiś syrop
      podawać to próbuj Stodal. Ale jak opiszesz tu więcej to pokombinujemy pojedynczymi.
      Czy jest bol gardła, kiedy występuje nasilenie, w jakiej pozycji jest poprawa w
      ataku kaszlu, jaki kolor ma jej twarz, kiedy kaszle, czy ma przy tym odruch
      wymiotny.
      • zorka4 Re: mokry kaszel 02.11.06, 09:38
        Napisałam, że oskrzelowy żeby lepiej zobrazować jak słychać ten kaszel. Mała
        jest zaśluzowana i ciężko jej wydmuchać katar. Dzisiaj katar nie jest już ropny
        jedynie przeźroczysty ale ciągnie się niemiłosiernie.Kaszel też już nie męczy
        tnz. nie jest napadowy ale dalej ciężko z tym odksztuszeniem , tym razem
        wymiotów nie było wcale. Phytolakte dawałam jej na początku jak miała gorączkę
        i gardło wciekle czerwone ale dziś nie ma śladu po zap. gardła.
        Kupiłam "podręcznik homeopatyczny dla matek" ale tam jedynie suchy kaszel jest
        diagnozowany a o mokrym piszą że to opanowana sytuacja. U nas nie jest
        opanowana bo za "gęsty" ten kaszel. Może Kalium Bich. na ten śluz.
        • 5_monika Re: mokry kaszel 02.11.06, 10:23
          właśnie, skąd wiesz że jest oskrzelowy, nieraz słychać strasznie a osłuchowo
          czysto
          marciszonce chodziło o objawy u Twojego dziecka dokładnie:
          np.katar, jeśli jest to jaka wydzielina i wszystko co się z nim wiąże, kaszel
          jak często czy coś odpluwa, czy ma odruch wymiotny, czy wogóle się nie może
          oderwać, czy zauważyłaś że kaszle po czymś lub kiedy jest poprawa, ruch, zimno
          ciepło spoczynek itp jak się czuje dziecko, może jest aktywne słabiej niż
          zawsze a może ten kaszel mu nie przeszkadza i jest pełne energii, jak często
          kaszle, może są jeszce inne objawy coś innego niż normalnie, uf :(
          • zorka4 Re: mokry kaszel 02.11.06, 10:34
            Dziewczyny, chyba nie czytacie tego co ja pisze :(
            Zostawmy ten "oskrzelowy" w spokoju, już wyjaśniłam co miałam na myśli.
            Nie wiem jak dokładniej opisać objawy. Napisałam już pierwszego dnia że
            dzieciak jest żywy i na oko zdrowy nawet przy tem 39 st. Nie ma żadnych objawów
            innych oprócz mokrego, nieodrywającego się kaszlu.
            Napiszę jeszcze raz, bo nie umiem sobie sama poradzić.
            Kaszel bez względu na pozycję(trochę bardziej po bieganiu, w nocy cisza).
            Katar ciągnący, białawy. Dzisiaj trochę lepiej schodzi ale bardzo ciągnący jest.
            Przydałoby się coś na "rozluźnienie" wydzieliny. Gardło- opanowane. Temp. nie
            ma ale poci się, najbardziej jak zasypia(kark i plecki). To tyle
            • beba2 Re: mokry kaszel 02.11.06, 13:15
              To teraz ja nie rozumiem. Jak mokry kaszel może się nie odrywać. Już samo to,
              ze jest mokry oznacza, ze się odrywa właśnie ( co nie znaczy, że dziecko musi
              coś odkrztuszać na zewnątrz, bo większość dzieci tego nie potrafi ).
              Mam jedno pytanie. czy chodzisz z dzieckiem do homeopaty, czy leczysz je na
              forum?
              • zorka4 Re: mokry kaszel 02.11.06, 16:20
                Beba, szkoda że nie odebrałaś mojego listu na priva z dn 08.10 miałam do Ciebie
                kilka pytań m.in o siliceę którą moje dziecko brało przez 3 miesiące.
                Wiedziałabyś wtedy że mała leczona jest u homeopaty, który jednak tak bardzo
                się ceni,że uproszczając bardzo sprawę, nie stać mnie na wizyty z takimi
                duperelami jak pospolity katar czy kaszel.Pan doktor telefonicznie porad nie
                udziela, a na wizytę czeka się nawet i miesiąc. Zresztą matką jestem już 14 lat
                i umiem sobie radzić z wieloma dolegliwościami dzieciaków, a dzięki forum
                homeopatii, próbuję pomóc im w inny sposób.
                Trochę mi przykro że innym się tu pomaga, a "mój mokry kaszel", który według
                Ciebie już z nazwy się odrywa, co prawdą wcale nie jest, absolutnie się nie
                nadaje do leczenia na forum. Tym bardziej dziwi mnie Twoja reakcja, bo przy
                okazji innych listów też na privie(o nieudanym leczeniu córki u naszego
                wspólnego znajomego) zapewniałaś mnie że jakby coś, to ze wszystkim na forum...
                Widać nie.
                Nie zawracam więcej głowy.
                Pozdrawiam życzliwych
                • beba2 Re: mokry kaszel 02.11.06, 16:56
                  Zorka, w jednym z wątków odpowiedziałam ci, ze nic na pocztę od Ciebie nie
                  dostałam. Nie rozumiem skąd pretensje do mnie. Wystarczyło wysłać raz jeszcze.
                  Poza tym nigdy w zyciu nie mówiłam, ze bedę wszystkim pomagać, bo ani nie
                  potrafię, ani to mój obowiązek, ani nie mam czasu siedziec na skrzynce
                  pocztowej całą dobę i leczyć czyjeś dzieci. Zastanów się moze czego Ty ode mnie
                  wymagasz. Odpisuję na forum kiedy mam czas i jesli wiem co odpisać.
                  A najtrudniejsze do leczenia są właśnie bagatelizowane przez Ciebie kaszle i
                  katary, bo jest ich sto rodzajów według homeopatii.
                  A Twoje tłumaczenie, ze wizyty u homeopaty są drogie, jest po prostu żenujące.
                  Jesli ktoś się decyduje na leczenie, to chyba zdaje sobie z tego sprawę. I albo
                  chodzisz konsekwentnie do homeopaty, albo jeśli jesteś w stanie uczysz się
                  homeopatii na własną rękę i jeśli czujesz się na siłach sama leczysz dziecko.
                  Innego wyjscia nie widzę.
                  A ty naskakujesz na mnie, ze ci nie pomagam, kiedy ja nie jestem ani homeopatą,
                  ani jasnowidzem, i twój opis kaszlu dziecka nic mi nie mówi. Tylko, ze Tobie
                  nawet się nie chce przyswoić podstawowych zasad homeopatii, po to zeby chociaz
                  wiedzieć jak sensownie opisac na forum kaszel własnego dziecka. Jak widzisz
                  wcale nie jest to takie proste.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka